 |
Supermasywne czarne dziury! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-05-2008 06:53 | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | Supermasywne czarne dziury!
1 na 1 | Wiadomo że Ziemia i Księżyc krążą wokół wspólnego środka masy. Masa Ziemi jest około 81 razy większa od masy Księżyca, więc ten środek masy układu jest w tym przypadku wewnątrz Ziemi, i można powiedzieć że to Księżyc krąży wokół Ziemi...
Jednak, gdy weźmiemy dwa ciała o zbliżonej masie, środek masy będzie całkowicie na zewnątrz, tak w połowie drogi, a tam oczywiście nic nie ma - ot, taka sobie zwyczajna pusta przestrzeń, a te dwie masy uparły się krążyć wokół tego niczego.
Teraz wyobraźmy sobie miliony gwiazd, które przez miliardy lat poustawiały się optymalnie (taki niewielki n-body problem) i każda znalazła swoje miejsce, czyli względnie stabilną orbitę.
Pewnie powstanie tu regularny rozkład gwiazd, np. elipsoida, czy dysk, lub spirala, a środek masy będzie środkiem geometrycznym symetrycznej bryły.
A w tym środku oczywiście będzie pustka, albo prawie, bo jest bardzo mało prawdopodobne, aby tam pozostało coś w spoczynku. Co tam wleci to i tak zaraz wyleci: spadając w kierunku środka masy stale przyspieszamy, a tu należałoby hamować, więc nie da rady. Pozostaje jakieś niesłychanie symetryczne zderzenie pary gwiazd, co jest zbyt mało prawdopodobne.
I tym sposobem mamy wirtualne 'czarne dziury' w centrum każdej galaktyki. Jest środek masy, zatem mogą wokół niego krążyć gwiazdy. Promieniowanie wszystkich gwiazd również pięknie się tam ogniskuje, co może powodować różne ciekawe zjawiska.
Soczewek grawitacyjnych oczywiście tam nie będzie, co się zgadza: w pobliżu centrum naszej Galaktyki Sagittarius A* o masie 3 mln Słońc (wirtualnie) nie zakrzywia światła. Potencjał grawitacyjny jest tam potężny, ale niestety gradient całkiem cieniutki.
Bardzo fajne czarne dziury, co?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 3 | waligóra (961 punktów) | >Bardzo fajne czarne dziury, co? No ekstra, pełen odlot - zgaduje, zanim na to wpadłeś były: 2 piwa + lufka zioła. pozdrawiam
|
|
2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | Ale srodek masy ukladu, to nie masa, wiec taki punkt nie bedzie sie zachowywal jak czarna dziura - nie bedzie nic przyciagac, jak sam zauwazyles, taki punkt zostanie zignorowany przez inne obiekty, ktore beda tylko oddzialywac z gwiazdami w galaktyce. Czarna dziura bez swojego przyciagania nie istnieje. To czy mamy dwa obiekty, ktore okrazaja wspolny srodek masy, czy tez dwa obiekty okrazajace inny obiekt, to dwa rozne przypadki - w drugim dwa obiekty beda silniej przyciagane do srodka.
|
|
 | 1 na 1 pluto (1112 punktów) (zablokowany) | > Ale srodek masy ukladu, to nie masa, wiec taki punkt nie bedzie sie zachowywal jak czarna dziura - nie bedzie nic przyciagac, jak sam zauwazyles, taki punkt zostanie zignorowany przez inne obiekty, ktore beda tylko oddzialywac z gwiazdami w galaktyce. Czarna dziura bez swojego przyciagania nie istnieje. To czy mamy dwa obiekty, ktore okrazaja wspolny srodek masy, czy tez dwa obiekty okrazajace inny obiekt, to dwa rozne przypadki - w drugim dwa obiekty beda silniej przyciagane do srodka.Przyciąganie zawsze będzie pasować. Układ podwójny gwiazd, a dalej trzecia - i ona widzi masę całkowitą układu, która siedzi w środku masy tej pary. A | S2-----S3-------C | B Trzy masy mają nowy środek masy gdzieś pomiędzy, więc krążą wokół tego środka... a teraz ta masa C może być również układem podwójnym, zatem dwa środki mas krążą wokół trzeciego. Nieco dalej mamy podobną konstrukcję kilku mas, i to również ma swój środek, więc dwa złożone układy mas krążą wokół wspólnego środka, którego masa będzie już sumą obu konstrukcji. Takim rekurencyjnym sposobem można sobie zrobić dowolnie wielką punktową masę, czyli czarną dziurę - one zawsze są punktowe, i właśnie dzięki temu są niewidzialne!
|
|
|  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | Tylko że układ wielokrotny z masywnym centrum i układ wielokrotny bez niego będą zachowywały sie zupełnie inaczej.. to raz. Dwa, jeżeli 'czarna dziura' w centrum to pic, to jej masa winna być rozdystrybuowana między składniki układu. Oznacza to, że zależność masy od jasności gwiazdy powinna być zafałszowana dla gwiazd znajdujących się blisko środków układów. O ile mi wiadomo, nie obserwuje się takich efektów.
|
|
| |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | >Tylko że układ wielokrotny z masywnym centrum i układ wielokrotny bez niego będą zachowywały sie zupełnie inaczej.. to raz.
Oczywiście: taki centralny gigant zeżarłby niechybnie całe swoje otoczenie...
>Dwa, jeżeli 'czarna dziura' w centrum to pic, to jej masa winna być rozdystrybuowana między składniki układu. Oznacza to, że zależność masy od jasności gwiazdy powinna być zafałszowana dla gwiazd znajdujących się blisko środków układów. O ile mi wiadomo, nie obserwuje się takich efektów.
Nie wiem o co konkretnie biega, ale jasność gwiazd zależy od wielu czynników.
|
|
| | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | >Oczywiście: taki centralny gigant zeżarłby niechybnie całe swoje otoczenie... Supermasywne względem reszty elementów Układu Słonecznego Słoneczko jakoś nie pożarło całego swego otoczenia... zresztą nie o to chodziło. Powinieneś powtórzyć sobie mechanikę układu wielu ciał z centralnym elementem i bez centralnego elementu.
>>Dwa, jeżeli 'czarna dziura' w centrum to pic, to jej masa winna być rozdystrybuowana między składniki układu. Oznacza to, że zależność masy od jasności gwiazdy powinna być zafałszowana dla gwiazd znajdujących się blisko środków układów. O ile mi wiadomo, nie obserwuje się takich efektów. >Nie wiem o co konkretnie biega, ale jasność gwiazd zależy od wielu czynników. > Najważniejsze dwa to wiek i masa. Reszta mniej lub bardziej wynika z obu.
Jeżeli obserwujemy układ trzech ciał z czarną dziurą w środku, to dystrybucja masy pomiędzy czynniki wygląda jakoś-tam. Możemy wyznaczyć na tej podstawie masy wszystkich trzech, również - dla ułatwienia ustalmy - obu gwiazd. Możemy także określić jasności obu gwiazd i oznaczyć je w funkcji ich wieku i masy. Jeżeli jednak - jak postulujesz - czarna w środku to pic, to jej wyznaczona masa winna być rozdystrybuowana pomiędzy obie gwiazdy. Podobne względem wieku i masy gwiazdy winny charakteryzować się różnymi jasnościami, gdzie ważnym czynnikiem powinien być udział gwiazdy w obserwowalnej masie czarnej dziury, czyli mówiąc po ludzku - odległości od centrum układu. Czy obserwuje się coś takiego?
|
|
| | | |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli obserwujemy układ trzech ciał z czarną dziurą w środku, to dystrybucja masy pomiędzy czynniki wygląda jakoś-tam. Możemy wyznaczyć na tej podstawie masy wszystkich trzech, również - dla ułatwienia ustalmy - obu gwiazd. Możemy także określić jasności obu gwiazd i oznaczyć je w funkcji ich wieku i masy. Jeżeli jednak - jak postulujesz - czarna w środku to pic, to jej wyznaczona masa winna być rozdystrybuowana pomiędzy obie gwiazdy. Podobne względem wieku i masy gwiazdy winny charakteryzować się różnymi jasnościami, gdzie ważnym czynnikiem powinien być udział gwiazdy w obserwowalnej masie czarnej dziury, czyli mówiąc po ludzku - odległości od centrum układu. Czy obserwuje się coś takiego?
3 miliony Słońc rozkładasz na miliardy gwiazd, czyli to niewiele zmieni...
Zresztą w centrum galaktyki są inne warunki stabilności materii. Tam jest większa gęstość energii próżni, zatem stała c musi tam mieć mniejszą wartość (c zależy od potencjału grawitacyjnego), a wtedy elektrony i inne cząstki mają tam większą masę, ale stosunek: e/m zostaje zachowany, więc wszystkie te zmiany będą niewykrywalne (lokalnie).
Widmo promieniowania Plancka prawdopodobnie się zmieni, ale światło wychodząc z tego pola znowu zmienia energię (długość fali rośnie), i cholera wie co z tego będzie widziane ostatecznie na zewnątrz...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | >3 miliony Słońc rozkładasz na miliardy gwiazd, czyli to niewiele zmieni... Przecie, dziecino, równo nie będziemy dzielić... Gwiazda blisko centrum powinna mocno odbiegać od wyznaczonej relacji jasności od masy i wieku. Zapytam jeszcze raz - możesz podać konkretne przykłady?
>Zresztą w centrum galaktyki są inne warunki stabilności materii. >Tam jest większa gęstość energii próżni, zatem stała c musi tam mieć mniejszą wartość (c zależy od potencjału grawitacyjnego), a wtedy elektrony i inne cząstki mają tam większą masę, ale stosunek: e/m zostaje zachowany, więc wszystkie te zmiany będą niewykrywalne (lokalnie). >Widmo promieniowania Plancka prawdopodobnie się zmieni, ale światło wychodząc z tego pola znowu zmienia energię (długość fali rośnie), i cholera wie co z tego będzie widziane ostatecznie na zewnątrz... > Aaa.... A skoro cholera wie, to z pewnością można powiedzieć, że czarna dziura w środku (a więc - stosunkowo zdroworozsądkowy koncept obiektu o ogromnej masie, z prędkością ucieczki większą od prędkości światła) to pic.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 pluto (1112 punktów) (zablokowany) | >Przecie, dziecino, równo nie będziemy dzielić... Gwiazda blisko centrum powinna mocno odbiegać od wyznaczonej relacji jasności od masy i wieku. Zapytam jeszcze raz - możesz podać konkretne przykłady?
Dziel sobie, zasrańcze, ten środek masy z powrotem na masy składowe, a potem wylicz znowu środek i sprawdź czy się zgadza.
Jasność może sobie odbiegać i pewnie odbiega - warunków panujących w centrum nie znasz. Możesz sobie wyliczyć z OTW jakieś farmazony niezmiennicze, ale to nawet w warunkach słabych pół wysiada, więc bzdury otrzymasz.
Pewnie nawet odległości jest tu obarczona kosmicznie wielkim błędem, podobnie jak w przypadku odległości do uciekających galaktyk, które przecież stoją.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) |
>Dziel sobie, zasrańcze, >Możesz sobie wyliczyć z OTW jakieś farmazony niezmiennicze, ale to nawet w warunkach słabych pół wysiada, więc bzdury otrzymasz.
Prosze Pana, dyskutujmy kulturalnie. Wyzwiska czy obelgi zawsze sa argumentem przeciwko wyzywajacemu, a nie wyzywanemu.
|
|
| | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Dziel sobie, zasrańcze, ten środek masy z powrotem na masy składowe, a potem wylicz znowu środek i sprawdź czy się zgadza. Jak widzę, mechaniki dziecko sobie nie powtórzyło.
> Jasność może sobie odbiegać i pewnie odbiega - warunków panujących w centrum nie znasz. Gdybym miał obstawiać, obstawiałbym że nie odbiega. Oznaczałoby to że warunki nie różnią się. Ale jeżeli fakty przeczą hipotezie, to tym gorzej dla faktów?
|
|
| | | | | | | |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | >Jak widzę, mechaniki dziecko sobie nie powtórzyło.
Pokaż jak ta masa 3mln Słońc trzyma miliardy gwiazd dookoła siebie, a wtedy zobaczymy jaki z ciebie mechanik. Użyj praw Keplera, czy co tam lubisz, i policz rok galaktyczny.
>Gdybym miał obstawiać, obstawiałbym że nie odbiega. Oznaczałoby to że warunki nie różnią się. Ale jeżeli fakty przeczą hipotezie, to tym gorzej dla faktów?
W oficjalnej wersji potencjał grawitacyjny przesunie widmo ku czerwieni, a jeśli byłaby tam ta dodatkowa ogromna masa, to przesunięcie powinno być znacznie większe (nie tylko z powodu ogromnej masy w centrum, ale i zadymy wokół niej), czego oczywiście nie widać.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >Pokaż jak ta masa 3mln Słońc trzyma miliardy gwiazd dookoła siebie, a wtedy zobaczymy jaki z ciebie mechanik. To nie ja miałem się okazywać, a Ty powtarzać sobie.
Dużo gwiazd, w małej odległości (btw - centrum galaktyki to zaledwie miliony gwiazd, choć i to wydaje mi się zawyżoną wartością) bez dużej centralnej masy dawałoby bardzo przypadkowe trajektorie - i takie coś obserwuje się w gromadach kulistych, zbyt młodych na wykształcenie masywnego centrum. Jeżeli jednak taka masa jest, to centralne gwiazdy poruszają się po czymś z grubsza przypominającego okręgi. No i bez centralnej masy zapomnij o dysku akrecyjnym, obserwowanym wokół niektórych jąder galaktyk.
Czy w którymś miejscu twierdziłem, że centrum galaktyki pozostaje nieruchome? A może, że jej środek masy pokrywa się ze środkiem masy centralnej czarnej dziury? Natomiast mogę pokazać, co trzyma gwiazdy dookoła siebie. Uwaga pokazuję: GRAWITACJA.
>W oficjalnej wersji potencjał grawitacyjny przesunie widmo ku czerwieni, a jeśli byłaby tam ta dodatkowa ogromna masa, to przesunięcie powinno być znacznie większe (nie tylko z powodu ogromnej masy w centrum, ale i zadymy wokół niej), czego oczywiście nie widać. Teraz z kolei ja muszę sobie coś powtórzyć.. ale jakoś nie pamiętam, aby przesunięcie ku czerwieni miało coś wspólnego z potencjałem grawitacyjnym w kontekście czarnych dziur.
|
|
| | | | | | | | | |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | > Czy w którymś miejscu twierdziłem, że centrum galaktyki pozostaje nieruchome? A może, że jej środek masy pokrywa się ze środkiem masy centralnej czarnej dziury? Natomiast mogę pokazać, co trzyma gwiazdy dookoła siebie. Uwaga pokazuję: GRAWITACJA.Niestety, ale to zupełnie inaczej funkcjonuje. Jeśli przyjmiesz, że galaktykę trzyma tylko ta tradycyjna grawitacja, to musisz sobie stworzyć bardzo dużo dodatkowej masy, oprócz tej która już siedzi w gwiazdach. en.wikipedia.org/wiki/Dark_matter_haloczęść centralna (galaktyczne halo): około 90 mld Słońc w postaci zwykłych gwiazd, i dodatkowo 600-3000 mld w tej ciemnej materii. Praktycznie 90% masy nie widzimy - i co z tego wynika? Tylko tyle, że teoria względności w przypadku galaktyk wymaga 10 krotnej korekty, czyli mamy błąd 1000%.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >Praktycznie 90% masy nie widzimy - i co z tego wynika? Może tylko tyle, że widzimy tylko 10% masy wszechświata? Istnieją obserwacje potwierdzające taką interpretację, choćby efekty zderzenia galaktyk - okazuje się, iż obszary o największych masach znajdują się obok świecącego kawałka, na przedłużeniu toru galaktyki. Istnieją wyprowadzone teoretycznie propozycje cząstek, przy których proton czy neutron wyglądają jak elektron przy protonie - bardzo ładnie wyglądają one w hipotezach o brakującej masie wszechświata.
Ale wracając do tematu - co ma brakująca masa wszechświata do picowania o czarnych dziurach? Czarnej dziury nie da się zobaczyć - więc może w nich kryje się ta brakująca masa? Wiem, wiem.. za mało ich, a poza tym ich nie ma.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | > >Praktycznie 90% masy nie widzimy - i co z tego wynika?> Może tylko tyle, że widzimy tylko 10% masy wszechświata? Istnieją obserwacje potwierdzające taką interpretację, choćby efekty zderzenia galaktyk - okazuje się, iż obszary o największych masach znajdują się obok świecącego kawałka, na przedłużeniu toru galaktyki. Istnieją wyprowadzone teoretycznie propozycje cząstek, przy których proton czy neutron wyglądają jak elektron przy protonie - bardzo ładnie wyglądają one w hipotezach o brakującej masie wszechświata.Same zderzenia galaktyk są już niezgodne z tym prostym modelem grawitacyjnym. Galaktyki rozproszone w pustej przestrzeni - średnia odległość wynosi miliony parseków, siła grawitacji maleje z kwadratem odległości, czyli przy takim rozproszeniu mas będzie to gaz doskonały - zero oddziaływań na odległość. Prawdopodobieństwo przypadkowego zderzenia również zerowe. Krótko mówiąc - kompletna fikcja. > Ale wracając do tematu - co ma brakująca masa wszechświata do picowania o czarnych dziurach? Czarnej dziury nie da się zobaczyć - więc może w nich kryje się ta brakująca masa? Wiem, wiem.. za mało ich, a poza tym ich nie ma.Czarne dziury, czarna materia i inne czarne bzdury są podstawą tej obecnej kosmologii. Chyba trzeba to nazwać czarną kosmologią - pewnie pracują tam czarnoksiężnicy.
|
|
1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Sagittarius A* o masie 3 mln Słońc
Nie wiem czy naszej sagittarius to się spodoba...
|
|
 | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Nie wiem czy naszej sagittarius to się spodoba... > Pan pluto jest geniuszem, otworzył nam oczy. Jakie trzy miliony, to jest stara dyskryminująca Panią sagittarius teoria, Pani sagittarius , według nowej teorii Pana pluto , jest od teraz potencjalną energią całej naszej Galktyki. Adam Barycki
|
|
| Manganelli (183 punktów) | Wydaje mi się, że spora częśc tego co napisałeś nie jest zgodna z prawdą. W centrach wielu galaktyk znajdują się czarne dziury (wliczając w to centrum Galatkyki*). I nie są one wirutalne. Tak ja napisał stiglar środek masy opisany przez Ciebie nie będzie nic przyciągał, nie byłoby więc mowy o czarnej dziurze. Siły grawitacji wszystkich mas w galaktyce znosiłyby się w takim punkcie.
* Galaktyka pisana z wielkiej litery jest nazwą własną galaktyki, w której się znajdujemy.
|
|
 | 1 na 1 pluto (1112 punktów) (zablokowany) | > Wydaje mi się, że spora częśc tego co napisałeś nie jest zgodna z prawdą. W centrach wielu galaktyk znajdują się czarne dziury (wliczając w to centrum Galatkyki*). I nie są one wirutalne. Tak ja napisał stiglar środek masy opisany przez Ciebie nie będzie nic przyciągał, nie było by więc mowy o czarnej dziurze. Siły grawitacji wszystkich mas w galaktyce znosiły by się w takim punkcie.> * Galaktyka pisana z wielkiej litery jest nazwą własną galaktyki, w której się znajdujemy.Siły w środku będą się znosić, ale my jesteśmy tu, nie tam.
|
|
|  | | Manganelli (183 punktów) | Ale nie będzie to żadna czarna dziura. Po prostu środek masy układu ciał.
|
|
 | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Siły grawitacji wszystkich mas w galaktyce znosiłyby się w takim punkcie. > Skoro znosiłyby się, to dlaczego tak uparcie się Jej trzymają. Odpowiem Panu, bo kochają Panią sagittarius. Adam Barycki
|
|
2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Nie umieszczę żadnego cytatu z tej podstępnej teorii. O ile dobrze Pana rozumiem, to próbujesz Pan swoją teorią zlikwidować naszą Panią sagittarius . Na boga, ulituj się Pan nad sobą, bo mnie już szlag trafił, a co Pana trafi to sam diabeł nie wie jak wpadnę w furię. Adam Barycki
|
|
 | 1 na 1 pluto (1112 punktów) (zablokowany) | > >Nie umieszczę żadnego cytatu z tej podstępnej teorii.> O ile dobrze Pana rozumiem, to próbujesz Pan swoją teorią zlikwidować naszą Panią sagittarius . Na boga, ulituj się Pan nad sobą, bo mnie już szlag trafił, a co Pana trafi to sam diabeł nie wie jak wpadnę w furię.> Adam Barycki> Ależ skąd - nie można zlikwidować środka masy układu ciał. A ponadto, jest tam wyróżniony punkt, w którym ogniskuje się promieniowanie wszystkich gwiazd, jak i również wszelkich innych strumieni energii, oddziaływań itp. Soczewkowanie - grawitacyjne, optyczne, czy inne - zapewne istotnie zwiększa koncentrację energii w tym punkcie. Zatem tam muszą zachodzić różne zjawiska, np. kreacja materii: pojawia się plazma, która jak zwykle wiruje jedynie sobie znanym sposobem - najpierw okrężnie, potem spiralnie, a później jeszcze toroidalnie. Tak powstają potężne dynamiczne pola sił. Systematycznie część materii tam anihiluje, są rozbłyski, strumienie gamma, itp. Wszystko pasuje idealnie, no i nie ma co płakać - przecież efekty obecności czarnej dziury są jak najbardziej realne. Residuum matematycznych osobliwości możesz sobie nadal obliczać standardowymi metodami - cyrkulacja dookoła, centrum omijamy bokiem, nie włazimy tam... można się sparzyć.
|
|
|  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Ależ skąd - nie można zlikwidować środka masy układu ciał. >A ponadto, jest tam wyróżniony punkt, w którym ogniskuje się promieniowanie wszystkich gwiazd, jak i również wszelkich innych strumieni energii, oddziaływań itp. > To znaczy, że Pani sagittarius jest, jeżeli tak, to uspokoił mnie Pan. Jeżeli zgodzi się Pan ze mną i centrum naszej Galaktyki, tak jak ja, będzie nazywał osobliwością, to będzie miał Pan moje pełne poparcie, a każdego Pańskiego przeciwnika pomogę Panu unicestwić. Gdyby jednak, co mam nadzieje nie nastąpi, nie zgodził się z tym określeniem, to szlak mnie znowu trafi. Osobliwość, to jest jedyne określenie dla zjawiska, które Pan opisuje. Adam Barycki
|
|
| |  | 1 na 1 | Manganelli (183 punktów) | Sugeruje Pan, że pani sagittarius jest środkiem masy Galaktyki oraz że na niej skupia się promieniowanie wszystkich gwiazd? Ciekawe co pani s. sądzi o pierwszej Pana tezie (oczywiście jeśli słusznie je Panu przypisałem).
|
|
| | |  | 1 na 1 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >(oczywiście jeśli słusznie je Panu przypisałem). > Niesłusznie. Adam Barycki
|
|
| |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | > To znaczy, że Pani sagittarius jest, jeżeli tak, to uspokoił mnie Pan. Jeżeli zgodzi się Pan ze mną i centrum naszej Galaktyki, tak jak ja, będzie nazywał osobliwością, to będzie miał Pan moje pełne poparcie, a każdego Pańskiego przeciwnika pomogę Panu unicestwić. Gdyby jednak, co mam nadzieje nie nastąpi, nie zgodził się z tym określeniem, to szlak mnie znowu trafi. Osobliwość, to jest jedyne określenie dla zjawiska, które Pan opisuje.> Adam BaryckiTak, jest tam straszliwa osobliwość - zgodnie z podwórkową definicją. Takich mamy pełno: wschód Słońca, błyskawica, wulkan, no i oczywiście sikora na dachu: pl.wikipedia.org/wiki/Sikora_bogatka
|
|
| | |  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >zgodnie z podwórkową definicją. > Za Pańską radą poszedłem na podwórko i oglądałem sikorki, olśniło mnie, Pan nie jesteś fizykiem tylko teologiem. Kartkę ze swoją teorią fizyczną może Pan zwinąć w kulkę i wrzucić do skrzynki z sikorkami i zacząć pisać nową teorię absolutu. Ponieważ lubi Pan podwórkowe definicje, po podwórkowemu Panu to wytłumaczę. Jeżeli na stole bilarowym będzie pan dmuchał na kulę z różnych stron, to wektor siły będzie między dmuchawami, a czy z jego kierunku działa jakaś fizyczna siła, g...o działa, to jest abstrakcja, albo byt i takim bytem, do tego absolutnym jest Pani sagittarius , poza tym, że jest fizyczną osobliwością również. Czy byt można definiować i to, nie po podwórkowemu, jako osobliwość, Panie teologu, można. Od czasu Pańskiej podwórkowej definicji, każdą Pańską fizyczna teorię będę przemieniał w teologię. Adam Barycki
|
|
| | | |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | Ja nie tworzę teorii, tym się zajmują teolodzy.  Zanim zaczniesz dmuchać zastanów się najpierw co to siła fizyczna, zwłaszcza w przypadku grawitacji w wersji Einsteina.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >co to siła fizyczna, zwłaszcza w przypadku grawitacji w wersji Einsteina. > Sikorki tak Pana zdenerwowały, żeś zmienił formę na "ty", czy przejście na teologię. Dylatuj sobie Pan czas, wykrzywiaj przestrzeń, a w środku będzie tylko abstrakcja, a dla Pana teologa byt. Jesteś Pan teologiem, twórcą nowego bytu. Pani sagittarius była osobliwością fizyczną, a teraz Pan odkrył, że jest bytem, tysiąckroć potężniejszym, za co Panu bardzo dziękuję. Adam Barycki
|
|
| | | | | |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | >Sikorki tak Pana zdenerwowały, żeś zmienił formę na "ty", czy przejście na teologię. Dylatuj sobie Pan czas, wykrzywiaj przestrzeń, a w środku będzie tylko abstrakcja, a dla Pana teologa byt. Jesteś Pan teologiem, twórcą nowego bytu. Pani sagittarius była osobliwością fizyczną, a teraz Pan odkrył, że jest bytem, tysiąckroć potężniejszym, za co Panu bardzo dziękuję. >Adam Barycki >
Ależ skąd - krzywizna wynika całkowicie z materii, więc materia to nic innego jak tak krzywizna, bo nic więcej tu nie ma.
Kiedyś był przynajmniej ten eter, i wtedy faktycznie coś było, jednak po wyrzuceniu eteru pozostały już tylko deformacje: te lokalne i zwykle dynamiczne, czyli elektromagnetyzm, oraz takie bardziej globalne i statyczne - grawitacja, no i anty też tu występuje jako ta ciemna moc w kosmologii (rozrywająca stale tę osobliwość po wielkim bumie).
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >anty też tu występuje jako ta ciemna moc w kosmologii (rozrywająca stale tę osobliwość > A występuje i rozerwała, Pani sagittarius znikła, nie będę wymieniał z nazwiska ciemne moce, wrócę do tego we właściwym czasie. > >materia to nic innego jak tak krzywizna, bo nic więcej tu nie ma. > Proponowałem Panu pomoc, ale Pan wybrał sikorki, albo wyraźnie przyzna Pan, że Pani sagittarius jest osobliwością, albo dowodź Pan sobie sam, że jesteś fizykiem, a nie teologiem. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | > Proponowałem Panu pomoc, ale Pan wybrał sikorki, albo wyraźnie przyzna Pan, że Pani sagittarius jest osobliwością, albo dowodź Pan sobie sam, że jesteś fizykiem, a nie teologiem.> Adam BaryckiPapierowe osobliwości zbytnio mnie nie rajcują, wolę robotę w realnym polu.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Papierowe osobliwości > Ja też lubię w realu, pokaż Pan równanie na powstawanie materii z próżni, nie jest długie i nudne, nie powinien mieć Pan z nim kłopotu. Bez niego, Pańskie dziwne zjawiska w Pańskim punkcie siły nie mogą być realne. Gdyby nie daj bóg, nie znał Pan równania, fundamentu Pańskiej teorii, to pozwolę sobie odpowiedzieć Panu tak jak Pan lubi, realnie, nie p...rz Pan andronów o papierowych osobowościach, o których też nie masz Pan pojęcia. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | | | |  | pluto (1112 punktów) (zablokowany) | > >Papierowe osobliwości> >> Ja też lubię w realu, pokaż Pan równanie na powstawanie materii z próżni, nie jest długie i nudne, nie powinien mieć Pan z nim kłopotu. Bez niego, Pańskie dziwne zjawiska w Pańskim punkcie siły nie mogą być realne. Gdyby nie daj bóg, nie znał Pan równania, fundamentu Pańskiej teorii, to pozwolę sobie odpowiedzieć Panu tak jak Pan lubi, realnie, nie p...rz Pan andronów o papierowych osobowościach, o których też nie masz Pan pojęcia.> Adam BaryckiRównanie materii? Można coś takiego wykombinować np. nieliniowe równania Maxwella. A nawet standardowe mają rozwiązania w postaci fal sferycznych - i ciekawe co może być, bo fale elektromag. raczej nie tworzą fal sferycznych, co? Te siły w większej skali i tak nie wynikają bezpośrednio z materii, więc raczej nie potrzeba tworzyć masy... A co do osobliwości, to nawet na papierze jeszcze nie udało się czegoś takiego stworzyć. Schwarzschild co innego obliczał, w OTW nie ma nawet śladu osobliwości, czyli tych czarnych dziur: www.sjcrot(*)sources.com/Schwarzschild2.pdfTu masz więcej materiałów o tych 'niewypałach matematycznych' w OTW: www.geocities.com/theometria/index.html
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|