 |
Odkrycie wszech czasów - życie poza Ziemią! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-06-2008 23:11 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odkrycie wszech czasów - życie poza Ziemią! | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Manganelli (183 punktów) | Odp: Odkrycie wszechczasów - życie poza Ziemią! | > Rewelacja!> wiadomosci.onet.pl/1769536,16,item.html> Wydaje mi się, że zarówno Ty, jak i Onet źle interpretujecie odkrycie i idziecie za daleko w swoich wnioskach. Odkryto nie cząstki DNA (jak pisze Onet) ani tym bardziej życia poza Ziemią. Znaleziono cząstki, które budują DNA i RNA (nukleobazy, konkretnie uracyl i ksantyne), nie wydaje mi się, że je same można nazwać "materiałem genetycznym" jak robi to Onet, a tym bardziej formą życia. Znalezione cząstki zawierają rodzaj węgla, który mógł postać jedynie poza Ziemią. Nie twierdze, że odkrycie nie jest ważne, wnioski jednak idą za daleko. Sami naukowcy zresztą mówią raczej o zrozumieniu powstania życia i ewolucji początkowych jego stadiów na Ziemi a nie odkryciu życia pozaziemskiego. Polecam zamiast czytania artykułu na Onecie, artykuł na sciencedaily: www.scienc(*)eases/2008/06/080613092514.htm
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Racz zauważyć, że podałem odnośniki nie wyłącznie do informacji zamieszczonej na Onecie. A gdy już raczysz zauważyć, to się...
|
|
|  | | Manganelli (183 punktów) | >Racz zauważyć, że podałem odnośniki nie wyłącznie do informacji zamieszczonej na Onecie. A gdy już raczysz zauważyć, to się... > To co? Mam się odp***?
Po pierwsze to jak pisałem był jedynie link do artykułu na onecie. Nie mam zielonego pojęcia w jakim celu dodał Pan odnośnik do zdjęcia APOD. A artykuł na bogdad.wordpress nie jest nic lepszy niż ten na onecie ("najprawdopodobniej odkryto prymitywny materiał genetyczny (czyli, po prostu: życie) poza Ziemią").
Po drugie nie przedstawił Pan swojego zdania jest więc rzeczą oczywistą, że odnosze się do informacja zawartej w linkach.
A po trzecie to w tytule wątku idzie Pan jeszcze dalej niż Onet i popełnia jeszcze większy błąd niż ten serwis. Toteż moja wypowiedź jest w pełni uzasadniona.
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >>to się... >To co? Mam się odp***? To się... zastanów.
>Po pierwsze to jak pisałem był jedynie link do artykułu na onecie. A jak ja odpisywałem, to już było ich więcej.
>Nie mam zielonego pojęcia w jakim celu dodał Pan odnośnik do zdjęcia APOD. Pomyłkowo, ale nie szkodzi, wodny lód na Marsie to też ciekawe zjawisko.
>Po drugie nie przedstawił Pan swojego zdania jest więc rzeczą oczywistą, że odnosze się do informacja zawartej w linkach. Nie wymagam od siebie, aby mieć swoje zdanie w każdym temacie. Skromność mi nie pozwala.
>A po trzecie to w tytule wątku idzie Pan jeszcze dalej niż Onet i popełnia jeszcze większy błąd niż ten serwis. Toteż moja wypowiedź jest w pełni uzasadniona. Błąd w tytule jest, owszem. To jakiś niedouczony moderator "poprawił" wszech czasów na wszechczasów. Niedługo zaczną poprawiać w ogóle na wogóle, albo jeszcze lepiej na wogule, bo teraz większość głąbów tak pisze.
|
|
| | |  | 4 na 4 | placownik (17853 punktów) | Odp: Odkrycie wszech czasów - życie poza Ziemią! |
>Błąd w tytule jest, owszem. To jakiś niedouczony moderator "poprawił" wszech czasów na wszechczasów. Niedługo zaczną poprawiać w ogóle na wogóle, albo jeszcze lepiej na wogule, bo teraz większość głąbów tak pisze.
Mea culpa. Poprawiając setki "wogóle" i dziesiątki "na prawdę" czasmi sam już głupieję.
Pzyjmij proszę moje gorące przeprosiny.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Mea culpa. Poprawiając setki "wogóle" i dziesiątki "na prawdę" czasmi sam już głupieję.Napewno
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | > >Mea culpa. Poprawiając setki "wogóle" i dziesiątki "na prawdę" czasmi sam już głupieję.> Napewno Sam widzisz... Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | darlove (2804 punktów) | Ech... i znowu ty. Jak masz kłopoty z polską pisownią, to weźże, chłopie, WKLEJ DO WORDA, a będzie ci lżej. Nie będziesz musiał przynajmniej myśleć. I tak ci to słabo wychodzi, więc strata żadna...
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Ech... > Mój piękny tekst do Pana, znowu został przeniesiony do tej p...j ławki. Adam Barycki
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | czes (4083 punktów) | darlove,
Przykro mi czytać takie wypowiedzi. Gdyby nie moderatorzy, to nasze forum szybko zostałoby zamienione w chlew. Troszkę uznania dla ich pracy i wyrozumiałości dla drobnych potknięć byłoby chyba wskazane.
Pozdrawiam. Czesiek
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Przykro mi czytać takie wypowiedzi. > To niech Pan coś zrobi, tak jak ja, ale za to idzie się do ... ławki. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) | >To niech Pan coś zrobi, tak jak ja, ale za to idzie się do ... ławki. >Adam Barycki
Przyznam się, że w moim krótkim forumowym żywocie dostałem już kilka upomnień i jedno ostrzeżenie. Ale nigdy nie walczyłem z moderatorami.
Pozdrawiam. Czesiek
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Ale nigdy nie walczyłem z moderatorami. > Nie bardzo rozumiem o czym Pan pisze, toż ja właśnie jak lew broniłem moderatora, a on zniewolony regulaminem, musiał mnie posłać do ... ławki. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | czes (4083 punktów) | >>Ale nigdy nie walczyłem z moderatorami. >Nie bardzo rozumiem o czym Pan pisze, toż ja właśnie jak lew broniłem moderatora, a on zniewolony regulaminem, musiał mnie posłać do ... ławki.
Moją wypowiedż należy czytać dosłownie. Nie walczyłem z moderatorami gdy mnie pouczali czy karali (chciaż raz wyraziłem zdziwienie uważając, że mają więcej wyrozumiałości dla katolickich trolli niż dla sprowokowanych przez nich dyskutantów). Ot wszystko.
Pańskiej wypowiedzi, która została przeniesiona do "... ławki" nie czytałem. Czytałem kilka innych i odniosłem wrażenie, że lubi Pan przyłożyć moderatorowi. Ale to tylko "wrażenie". Jestem zbyt niedoświadczonym forumowiczem aby zajmować jakieś kategoryczne stanowisko w tym temacie. Poza tym, gubię się w interpretacji pańskich wypowiedzi (inteligencja, humor, ironia). Dlatego też nie pozwoliłbym sobie na podejmowanie dyskusji z Panem.
Wszystko co miałem do powiedzenia w tym wątku zawarte było w mym pierwszym poście (przykro mi czytać napastliwe wypowiedzi jak ta darlove-a).
Pozdrawiam. Czesiek
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >nie pozwoliłbym sobie na podejmowanie dyskusji z Panem. > Proszę spróbować to nie boli, a może być ciekawie. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | czes (4083 punktów) | > >nie pozwoliłbym sobie na podejmowanie dyskusji z Panem.> Proszę spróbować to nie boli, a może być ciekawie.Dziękuję za zaproszenie, to mi pochlebia. Ale trzeba znać swoje możliwości i doceniać innych. W przeciwnym wypadku, łatwo zrobić z siebie durnia. Być może byłoby "ciekawie", a nawet zabawnie tylko nie jestem pewien czy dla mnie  . Poza tym, muszę skończyć przepychankę z marcelem (w opiniach i komentarzach do ILAiA). Pozdrowienia i ukłony. Czesiek
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | > Być może byłoby "ciekawie", a nawet zabawnie tylko nie jestem pewien czy dla mnie .> Proszę kiedyś spróbować. Ja tylko wyglądam jak diabeł, w istocie jestem aniołem. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) | > Ja tylko wyglądam jak diabeł, w istocie jestem aniołem.
Problem w tym, że aniołów boję się nawet bardziej (moja teściowa mówiła o sobie, że jest aniołem i ... !). A teraz poczytam trochę na forum, po zakończeniu "dyskusji" z marcelem potrzebuję spokoju.
Pozdrawiam. Czesiek
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > > Ja tylko wyglądam jak diabeł, w istocie jestem aniołem.> Problem w tym, że aniołów boję się nawet bardziej (moja teściowa mówiła o sobie, że jest aniołem i ... !).A moja nadal tak twierdzi...  Pozdrawiam Zbyszek
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
> A moja nadal tak twierdzi...  > Ładnie mnie wrobiłeś. Najpierw namawiasz mnie na anielstwo, ja naiwny ulegam, a potem się ze mnie śmiejesz. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Ładnie mnie wrobiłeś. Najpierw namawiasz mnie na anielstwo, ja naiwny ulegam, a potem się zemnie śmiejesz.Koincydencja. Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) |
>Koincydencja. > Pięknie. Ty sobie ze mnie kpisz, a winny jest temu kosmos. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >aniołów boję się nawet bardziej > Już nigdy nie będę aniołem. Adam Barycki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) | > Już nigdy nie będę aniołem.> Adam BaryckiW ramach relaksu pomarcelowgo, przeczytałem Pana wypowiedzi przesunięte do ... ławki, i ... nie mam watpliwości co do szczerości powyższego oświadczenia  . Jestem też pewien, że nudzić się z Panem nie sposób. Poczytałem też kilkanaście pańskich wypowiedzi w innym watku, a dając plusy myślałem sobie; diabeł cholera czy co? Pozdrawiam. Czesiek
|
|
| | |  | | Manganelli (183 punktów) | Odp: Odkrycie wszechczasów - życie poza Ziemią! | >>A po trzecie to w tytule wątku idzie Pan jeszcze dalej niż Onet i popełnia jeszcze większy błąd niż ten serwis. Toteż moja wypowiedź jest w pełni uzasadniona. >Błąd w tytule jest, owszem. To jakiś niedouczony moderator "poprawił" wszech czasów na wszechczasów. Niedługo zaczną poprawiać w ogóle na wogóle, albo jeszcze lepiej na wogule, bo teraz większość głąbów tak pisze.
Ale mi nie chodzi o bład o ortograficzny! Nawet go nie zauważyłem. Chodzi o "życie poza Ziemią" co, jak pisałem wcześniej, jest wnioskiem nieuprawnionym. Nie odkryto życia, tylko względnie proste substancje chemiczne, wchodzące w skład RNA/DNA.
|
|
1 na 1 | krutki (1550 punktów) | Odp: Odkrycie wszech czasów - życie poza Ziemią! | > Rewelacja!> bogdan.wor(*)krycie-wszech-czasow/#more-748 W zasadzie chyba najważniejszym zdaniem jest tylko to: The analysis shows that the nucleobases contain a heavy form of carbon which could only have been formed in space. Materials formed on Earth consist of a lighter variety of carbon. Mówi, że odkrycie nie udowadnia, że życie na Ziemi pochodzi wprost z przestrzeni kosmicznej. Bo, jeśli dobrze rozumiem, jest to po prostu izotop węgla, inny niż istnieje na Ziemi. Potwierdza jedynie przypuszczenia , że życie może również powstać gdzie indziej poza naszą planetą i być może w nieco innej kombinacji - jeśli takim można uznać ten cięższy węgiel. Oczywiście nie umniejsza to faktu, że to rewelacyjne odkrycie!  Pozdrawiam. Everybody knows that you are insane
|
|
 | 1 na 1 | Manganelli (183 punktów) | > W zasadzie chyba najważniejszym zdaniem jest tylko to:> The analysis shows that the nucleobases contain a heavy form of carbon which could only have been formed in space. Materials formed on Earth consist of a lighter variety of carbon. Mówi, że odkrycie nie udowadnia, że życie na Ziemi pochodzi wprost z przestrzeni kosmicznej. Bo, jeśli dobrze rozumiem, jest to po prostu izotop węgla, inny niż istnieje na Ziemi. Potwierdza jedynie przypuszczenia , że życie może również powstać gdzie indziej poza naszą planetą i być może w nieco innej kombinacji - jeśli takim można uznać ten cięższy węgiel. Oczywiście nie umniejsza to faktu, że to rewelacyjne odkrycie!  Tak, to istotna sprawa. Wspomniałem o tym w moim pierwszym poście, ale dobrze było to rozwinąć. Powstaje pytanie dlaczego izotop węgla miałby powstać w kosmosie a nie na Ziemi? Z tego co wiem to dwie główne siły, które determinują jakie atomy mogą stabilnie istnieć to siła elektrostatyczna protonów oraz oddziaływanie słabe. Jeśli stosunek protonów i neutronów nie jest odpowiedni to siły te mogą spowdaować rozpad atomu lub przemiany Beta. Dlaczego jednak siły te miały by działąć inaczej w przestrzeni kosmicznej niż na Ziemi? Dobrze było by też wiedzieć, co to za izotop. Pozostają także takie pytania jak: gdzie mogły powstać owe związki, jakie są warunki ich powstania (czyli co tak naprawdę oznacza to, że je znaleziono). Troche smutne, że na racjonaliście zamiast merytorycznej dyskusji pojawia się jedynie przepychanke o błąd ortograficzny (to nie ja ją zacząłem, mi chodziło o bład merytoryczny) i jakaś nawiedzoną (jak sądze, jestem w trakcie czytania  teorię. A Pana post jest jedynym, który wyłamuje się z tego schematu.
|
|
|  | 1 na 1 | krutki (1550 punktów) | > Powstaje pytanie dlaczego izotop węgla miałby powstać w kosmosie a nie na Ziemi? (...)Dlaczego jednak siły te miały by działać inaczej w przestrzeni kosmicznej niż na Ziemi? Dobrze było by też wiedzieć, co to za izotop. Tak daleko niestety moja wiedza nie sięga. Nie jestem żadnym specjalistą, a nawet nie kształcę się w tym kierunku. Dlatego od siebie nic dodać na razie nie mogę. Pozostaje czekać na dalsze badania i wiadomości ze świata nauki.  > Pozostają także takie pytania jak: gdzie mogły powstać owe związki, jakie są warunki ich powstania (czyli co tak naprawdę oznacza to, że je znaleziono). Takie pytania nieprędko doczekają się odpowiedzi. Raczej pozostaną w obszarze przypuszczeń. Choć kto wie.  > Troche smutne, że na racjonaliście zamiast merytorycznej dyskusji pojawia się jedynie przepychanka o(...) jakąś nawiedzoną (jak sądzę, jestem w trakcie czytania teorię. Jestem już po lekturze i dla mnie ciężkostrawna. Pierwszym co przyszło mi na myśl, to chęć wyjaśnienia co sprawia, że tak jednorodny w każdym organizmie związek chemiczny jakim jest DNA produkuje tak różne rodzaje organizmów. Co do założenia, że informacja nie jest zakodowana w strukturze DNA, a w płaszczu jądra komórki to całkiem ciekawe, aczkolwiek moja wiedza na ten temat jest znikoma i nie mogę tego skomentować. Druga myśl jaka mi przyszła po przeczytaniu posta użytkownika pkaj , to chęć połączenia biologii molekularnej z fizyką kwantową. Ale to znowu jak dla mnie grząski grunt.  > A Pana post Zwracajmy się do siebie na ty, jesteśmy w tym samym wieku.  Pozdrawiam Everybody knows that you are insane
|
|
| |  | 1 na 1 | Manganelli (183 punktów) | Dowiedziałem się, że odnalezione związki zawierały niespotykane na Ziemi ilości węgla C-13. Węgiel C-13 jest jednym z dwóch stabilnych izotopów węgla stanowiącym około 1% wszystkich atomów węgla (reszta to C-12). Przeczytałem na jednym z forów, że skład C-13 dla odnalezionych związków wynosi 45% dla uracylu i 37% dla ksantyny. Ich istnienie w przestrzeni kosmicznej miałoby wynika z silniejszego prominiowania. Przyznam, że to wytłumaczenie nie do końca mnie przekonuje. Wydaje mi się, że atmosfera ziemska podczas powstaniem życia była dużo rzadsza (procesy wulkaniczne dopiero ją zasilały) i bardziej przepuszczalna dla promieniowania (brak ozonu).
Uważam, że prawdopodobne jest następujące wytłumaczenie: większość ciężkich pierwiastków na Ziemi (i w ogóle we Wszechświecie) zostało wytworzonych w gwiazdach w procesie syntezy jądrowej. Słońce jest gwiazdą trzeciej generacji, która powstała (wraz z całym Układem Słonecznym) z materii powstałej z rozpadu innego układu gwiezdnego (drugiej generacj). Ciężkie pierwiastki na Ziemie są wynikiem procesów termojądrowych, które zachodziły w układach poprzedzająch słoneczny. Wytwarzanie pierwiastków w gwieździe jest jednak uzależnione od warunków w niej panujących (decydująca jest masa). C-13 powstaje w cyklu CNO, ale cykl ten nie jest aktywny w każdej gwieździe lub ma małe znaczenie jeśli warunki nie są odpowiednie (w Słońcu ma on np. marginalne znaczenie). Gwiazdy układów poprzedzających słoneczny mogły nie sprzyjać powstawaniu węgla C-13 i dlatego jest go stosunkowo niewiele na Ziemie. W innych gwiazdach warunki mogły być inne, bardziej sprzyjające cyklowi CNO (lub innym wytwarzającym C-13) i synteza węgla C-13 mogła mieć większe znaczenie.
Panują też opinie, że wytworzenie nukleobaz jest stosunkowo proste i udało się je otrzymać w licznej ilości eksperymentów, dużo większym problemem jest za to łączenie nukleobaz z rybozą w celu utworzenia nukleotydów. Cała sprawa jest więc troche nadmuchana (ale mimo to interesująca).
|
|
| pkaj (4 punktów) | TEORIA VIRTUALNEGO NADZORU Odp: Odkrycie wszech czasów | BÓG NIE GRAŁ W KOŚCI PRZY TWORZENIU ŚWIATA POWIEDZIAŁ ALERT EINSTEIN I CHYBA ZNÓW MIAŁ RACJE Pozwoliłem sobie przeczytać Wasze wątki w tak szlachetnej dyskusji jaka toczy się nad odkryciem nowych śladów czy form życia poza ziemia . Poziom i owszem lepszy niż na Onecie gdzie infantylne przekrzykują się z ortodoksyjnymi religiopraktykantami. Jedno jest wspólne w Waszych wypowiedziach.. NIE WIECIE I NIKT NA ŚWIECIE NIE WIE, CO TO JEST ŻYCIE, NIKT NIE ZNA JEGO DEFINICJI. Wielu jednak zadaje sobie to pytanie i sprzecza się zawzięcie a temat jest jednakowo spolaryzowany czy to Bóg stworzył Życie czy tez jakaś ewolucja. Nie chciałem zabierać głosu na temat, w którym zwolennicy Boskości życia i zwolennicy Ewolucji skaczą sobie do oczu od 150 lat. Niemniej, aby pogodzić jednych i drugich przedstawić chce im wyzwanie w postaci jeszcze nie opublikowanej oficjalnie MOJEJ teorii o nazwie TEORIA VIRTUALNEGO NADZORU. Myślę ze prace nad potwierdzeniem tej teorii lub jej całkowite odrzucenie przechyli szale zwycięstwa na jedna lub druga stronę z pożytkiem dla ludzkości. Aby zrozumieć niniejsza teorie należy w pierwszym rzędzie zrozumieć budowę Artificial Cell ( Sztucznej komórki), której opis Patentowy znajduje się na stronie espacenet. ( Racjonalista Wasz edytor tex tu zmienia nazwę linku !) v3.espacen(*)DB=EPODOC&IDX=WO2004062759&F=8PRZYZNAM ŻE MOJA TEORIA JEST NIEZWYKLE AROGANCKIM WYZWANIE RZUCONYM CALEMU SWIATU NAUKOWCOW PRZEZ POLAKA i powiem tez krótko, nie obchodzą mnie liczne zastępy teologów, fizyków, chemików, biologów i genetyków, którzy poplują się parskając ze śmiechu czytając tę teorię, liczy się to że czytając ją dostaną podwyższonego ciśnienia jak kiedyś inni jakże liczni na wiadomość o odkryciu spiralnej struktury DNA. Teoria powstała po pewnych przemyśleniach porównawczych pomiędzy Artificial Cell a zwykłą żywą Komórką, przyjmując założenie ze będziemy to porównanie dokonywać posługując się "analogia przemysłową", dochodzimy do następujących niemalże technicznych konkluzji, TEORIA, VIRTUALNEGO NADZORU Niniejsza TEORIA zakłada, iż DNA NIE posiada, informacji o tym jak należy trójwymiarowo i funkcjonalnie namnażać i układać komórki, aby w swoich miliardowych grupowych strukturach, posiadły zdolność różnicowania się i wyspecjalizowanego działania, (z komórki macierzystej do wyspecjalizowanych 250 innych typów). Informacja ta znajduje się w Trójwymiarowym Przestrzennym Virtualnym Modelu (TPVM) zakodowanym kwantowo w Kwantowym Komputerze Komórki ( KKK) znajdującym się najprawdopodobniej w ( każdej namnażajacej się i powstającej nowej komórce) płaszczu jadra każdej komórki, (PJK). Teoria ta nie definiuje jak zbudowany jest sam KKK i w jaki sposób powstał trójwymiarowy wirtualny model-wzorzec TPVM zgodnie, z którym odtwarza się biologiczna żywa struktura, stwierdza jedynie, iż są one potrzebne, aby życie biologiczne mogło przybierać tak różnorodne i uniwersalne formy i aby w ogóle mogło istnieć. W ogólności Teoria Wirtualnego Nadzoru i istnienie KKK i TPVM nie przeczy również teorii ewolucji, może natomiast stanowić czynnik głębszego zrozumienia jej mechanizmów. W stosunku do czynników generalnie zwanych Boskimi, teoria ta wymusza dopuszczenie czynnika NADKRYTYCZNEGO ( można go nazwać Boskim jak ktoś chce) w przypadku, gdy w samej komórce nie stwierdzono by istnienia formacji typowych lub zbliżonych do KKK TPVM i KS a co za tym idzie, możliwości "warsztatowego" wyjaśnienia procesów powielania i formowania życia. DNA I RNA według tej teorii stanowi jedynie "fabrykę chemiczną" (FCH) w komórce, działającą zgodnie z instrukcjami i poleceniami własnego, komórki KKK i zgodnie z określonym egzekwowalnym z KKK programem (Kwantowy Software (KS)), który porównując virtualny obraz całej struktury organizmu zawarty w modelu TPVM, ( miliardów wirtualnych komórek ułożonych jak wzorzec całego organizmu w określonej sekwencji w KKK- niekoniecznie musi to być sekwencja 3D) z położeniem swojej własnej komórki, do której przynależy, jest w stanie przypisać nowopowstałej rzeczywistej biologicznej komórce w procesie mitozy (biologicznie tworzenie ciała) odpowiednią własność i funkcje zapisana a priori w TPVM. Własność ta nadawana jest nowej komórce poprzez włączanie lub wyłączanie odpowiednich "wydziałów" "fabryki chemicznej (FCH) z 26 tys. dziś nam znanych (geny), tej nowopowstałej namnażajacej się komórki. Niniejsza teoria bazuje na obserwacyjnym fakcie, iż gigantyczna ilość informacji, jaka potrzebna jest do budowy i funkcjonowania żywego organizmu nie może być zdefiniowana na poziomie cząsteczkowym nawet wszystkich nici DNA we wszystkich chromosomach, potrzebna jest do tego struktura niższego rzędu. DNA i RNA stanowią jak wyżej wspomniano fabrykę chemiczna (FCH ), pracującą zgodnie z instrukcjami niżej zorganizowanego systemu KKK KS i TPVM i nadzorującego nie tylko narodziny komórki (jej chemię), ale również jej dalsze życie i w końcu śmierć. Tyle cześć wstępna zainteresowanych moja teoria i chętnych do dalszej dyskusji zapraszam do wyobrażenia sobie co teoria ta potrafi przewidzieć w zachowaniu się - wirus kontra komórka i jaki to może mieć efekt dla badań nad wirusem HIV w szczególności ale przecież nie tylko. Podpowiedzmy sobie ze virus nie posiada jadra i zapytajmy co w świetle tej teorii z tego wynika.
|
|
 | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Odp: TEORIA VIRTUALNEGO NADZORU Odp: Odkrycie wszech czasów | Co w świetle tej teorii z tego wynika?
|
|
|  | | pkaj (4 punktów) | >Co w świetle tej teorii z tego wynika? > Cześć
Milo ze ktoś odpisał na mój komentarz , i milo ze przyznaje Pan iż niezbyt rozumie w czym praktycznie i praktyczna rzecz . Rzadka to cecha u nas Polaków przyznać się do czegoś że nie rozumiemy lub nie wiemy. Chyle wiec przed Panem głowę. Dla porównania Szwedzi niemalże gremialnie na co drugie pytanie odpowiadają "jag viet inte" ( ja nie wiem ). Ale wracając do Pańskiego pytania wnoszę iż jeśli był pan na stronie espacenet ( European Patent Office ) i czytał Pan opis budowy i działania sztucznej komórki to zapewne tez niewiele Pan się dowiedział., jednak zrozumienie tego tworu Artificial Cell jest kluczem i następnym krokiem do Komorek żywych i zawartych w nich struktur w tym DNA, RNA itd. oraz opisywanych przez moja teorie systemów sterowania i nadzoru żywych komórek, które to systemy wbudowane sa w każdej komórce żywej. Zakładam że w płaszczu jadra komórki. Po krotce; jeśli popatrzy Pan na swój kciuk i wysublimuje wzrokowo z jego końca "około 1 cm3 materii żywej ... a wiec naczynia, tkanki, nerwy płyny itd. itd. .. i uzmysłowi sobie ze to wszystko skalda się z kilku miliardów komórek które nie tylko sa materialnie zorganizowane w poszczególne systemy , ( naczynia krwionośne , tkanki , mięsnie , nerwy itp. ) ale również zależne od siebie , spełniające rozliczne funkcje , jak np. posiadające zdolność fantastycznego odczuwania , pocenia się , wydzielania ociepla , komunikowania się z centralnym systemem nerwowym itd. w nieskończoność .. to przychodzi nam ochota zapytać jakiego trzeba by komputera i jakiego oprogramowania i ile tetrabajtów pamięci abyśmy w warunkach laboratoryjnych potrafili stworzyć taki kawałek żywej materii. ( jest pewne ze na kawałek tak funkcjonującego systemu 1 cm3, ale nieożywionej materii ( nazwijmy to systemem mechatroniczno - nanotechnicznym ) potrzebowalibyśmy trochę mniejszego kompa i oprogramowania jak i pamięci. Niemniej, jaka jest cyfra ... Cyfra jest tak gigantyczna ze do dziś nikt jeszcze nie odważył się jej tak naprawdę podać, aby się nie ośmieszyć w przyszłości i w ogóle. Dla zbudowania całego człowieka żywego myślącego, tworzącego i czującego nie wspomnę o reszcie , to jedno jest pewne potrzeba by ilości informacji w tetrabitach przekraczających ilość jaka można by zakodować we wszystkich dostępnych niciach DNA w komórce wykorzystując cząstki DNA jako np. elementy binarne i ich kombinacje . Jeśli wyjdziemy z takiego założenia i odrzucimy ten przedziwaczny i obsesyjny DOGMAT ze to tam ( w DNA) jest wszystko zapisane, to staniemy na rozdrożu, pytając; to gdzie ta gigantyczna informacja o nas samych jest zapisana i w jaki sposób i co powoduje iż z precyzja szwajcarskiego zegarka komórki w czasie życia płodowego narastają z taka niesamowita precyzja za po zabudowaniu przestrzeni 1 m2 niemowlęcia miliardami komórek krzyczymy po porodzie, ... ależ on ma moje oczy i mój nosek w ogóle jest moja miniaturka. Fascynujące nieprawdaż ? , żeby chociaż sto komórek narosło inaczej , już by ten nosek nie miał takiego wymiaru jak trzeba , ale ma!. Czy wiec dalej wierzy Pan w to ze DNA ma monopol na nas samych? DNA który jest niczym innym tylko fabryko chemiczna z wydziałami ( genami) w których produkuje się na zapotrzebowanie komórki ,hormony, bialka , aminokwasy , cukry , i wiele innych chemicznych produktów. I nic więcej ! Bawiąc się w analogie pomiędzy światem technologii i biologii - komórki można opisać to tak. Jak wiemy fabryki chemiczne czy inne maja wydziały, w nich maszyny a cały ten kompleks jest sterowany przez system elektronicznego nadzoru? Jeśli w zakładach np. Azotowych wyłączą wydział produkcji kwasy azotowego to stanie większość fabryki ale nie cala . No i nie będzie to na ten czas ta sama fabryka ( komórki macierzyste zamienia się na ... ) tyko będzie to inna już mniejsza jakby fabryczka być może pakująca gotowe produkty bardziej wyspecjalizowana (.... np. komórki wątroby ). No ale teraz chcemy uruchomić cala fabrykę ponownie ( przywrócić działanie Komorek macierzystych ...) cóż należy zrobić , sprawa prosta, włączyć systemy nadzorowania produkcji wszystkich wydziałów i gotowe znów z (.... komórki wątroby zrobiliśmy komórkę macierzystą ) malej wyspecjalizowanej fabryczki zrobiliśmy duża fabrykę produktów chemicznych. Czy proces odwrócony tworzenia z komórek zwykłych komorek macierzystych jest stwierdzony naukowo ... TAK DOKONALI TEGO AMERYKANIE. Choć do dziś nie wiedza dlaczego tak się dzieje bo nie czytali jeszcze mojej odpowiedzi do Pana.
cd.. dalej max 600 znakow dozwolono
|
|
| |  | | pkaj (4 punktów) | cd .... 600 znakow tylko bylo dozwolone
Pytał Pan co z tej teorii wynika ... odpowiem ano to .. że nagle uzmysławiamy sobie ze za może 50 albo za 100 lat podepniemy się do każdej komórki równocześnie do każdego jej Kwantowego Kompa i dalejże majstrować ... Na starość skora nam zwiędła i [pomarszczyła sie... ok. .. dlaczego bo jakieś tam wydziały (kompy kwantowe w miliardach komorek padły wyłączone przez promieniowanie kosmiczne ) mix- fix resetujemy kompy - i fabryka działa na nowo, po godzinie regeneracji jesteśmy ja nowo narodzeni ... A może ktoś chce wiecznie żyć .. nie ma problemu pobudzając jego miliardy kompow w komórkach odświeżymy ich zabugowane oprogramowanie , uruchomimy kompy i i miliardy fabryk w komórkach zabiorą się do roboty na nowo , po kilku może dniach takiego "SPA" wyjdziemy jako młodzi i piękni z wyglądem 25 latka . A co z lekarstwami na przykład ... po co lekarstwa w każdej komórce jest fabryka chemiczna , co nam potrzeba .. insuliny _ .. włączamy oczyszczacz oprogramowania , resetujemy kompy , i uruchamiamy odpowiednio wydziały (geny miliardów komórek trzuski produkujące insulinę ) produkcji insuliny..
No i jak Panu podoba się taki swiat , niezły co ? szkoda ze go nie doczekamy.
Ale póki co na razie jesteśmy na etapie Kopernika który twierdził ze Ziemia kreci się wokół Słońca i zapewne skończył by tak samo jak Giordano Bruno na stosie gdyby nie zmarł wcześniej przed publikacja swojego udziela "O obrotach Ciał Niebieskich" I jaki to był paskudny heretyk ... przecież wszyscy to widza ze to Słońce kreci się wokół Ziemi
Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Bogdanowicz (193 punktów) | Czy ta teoria cokolwiek wyjaśnia i jest jakkolwiek potwierdzona? Wizja odmładzania się lub wykorzystywania mocy obliczeniowej wygląda całkiem przyjemnie, tylko że nie zapowiada się, żeby miało to być możliwe właśnie w ten sposób. Posty przedstawiające teorię mówią raczej jakim wielkim jest przełomem i jak współcześni naukowcy nie są w stanie tego zrozumieć. Nic nie wiadomo o istnieniu KKK. DNA naprawdę może zawierać informacje o trójwymiarowej strukturze komorki - na przykład może kodować białka, które tworzą odpowiednie struktury, będące "szkieletem" komórki. Ta teoria jest dobrze potwierdzona i bardzo dobrze wyjaśnia procesy biologiczne.
|
|
| | | |  | | pkaj (4 punktów) | >Czy ta teoria cokolwiek wyjaśnia i jest jakkolwiek potwierdzona?
Witam
Przeczytałem Pańskie dywagacje są rzeczowe, niemniej myślę ze zgubił Pan Jak gdyby wątek całej sprawy? Otóż podstawą powstania tej teorii jest patent uzyskany dla konstrukcji Sztucznej Komórki. Jeśli nie zrozumie się jej istoty trudno w rzeczy samej iść za lakonicznymi sformułowaniami Teorii Wirtualnego Nadzoru. Dlatego nieco przybliżę Panu, o co właściwie chodzi w Sztucznej Komórce. Otóż, jeśli wyobrazić sobie, iż mamy skonstruowaną komórkę w pełni autonomiczna, a wiec 1 -Mogąca się zasilać w energie ( ma światłowody, baterie słoneczne, i baterie, które są ładowalne), 2- mającą zdolność do przyłączania innych Komórek ( posiada magnesy o zmiennej polaryzacji - wstępne wiązanie Komórek, zamki mikro mechaniczne lub chemiczne do stałego wiązania wzajemnego Komórek), 3- posiada wewnątrz chip optoelektroniczny - komputer , pamięć typu EEPROM - wiec elektronicznie wymazywalna , wirtualny obraz 3D w pamięci urządzenia które ma być zbudowane np. robot ( może być uppdatowywany poprzez światłowody ), software - program pozwalający poprzez komparacje danych z VIRTUALNEGO 3D obrazu ( przedstawia on siatkę np. 12-sciennych Komórek , lub kulek w zaawansowanej wersji ułożonych przestrzennie z których każda jest ponumerowana od 1 np. do miliona. 4 - Do numerów tych podpięte są macierze współrzędnych ( w jeżyku programowania mówimy tu procedury lub funkcje) 3D a wiec x,y,z naroży odpowiedniej komórki i numery te są wykorzystywane w programie komparacyjnym do ustalania położenia komórki po jej przyłączeniu w powstającej konstrukcji oraz uaktywnienia odpowiedniej ścianki tejże komórki do podłączenia jej nowej przyszłej towarzyszki i t d.. aż do skończenia się Komórek w ruchomym "kontenerze" gdzie dochodzi do połączeń. 5- Ścianki Komórek połączone są plasto-muskułami ( elektroplasty - co to takiego odsyłam do nagrody Nobla sprzed 6 lat ) i mogą się odkształcać sterowane komputerem - chipem . Odkształcenia grupowe Komórek np. . tysiąc w konstrukcyjnym wysmukłym bloku może wykonywać np. prace mięśni ( napęd motoryczny robota , protezy , itp.) 6. Do konstrukcji powstałej ze Sztucznych Komórek można podłączać zewnętrzne źródło zasilania - baterie celem wzmocnienia układu ( Np. . praca protezy reki czy nogi )
Co to wszystko daje - oczywiście przemysł warty miliardy dolarów?. kto nie chciałby mieć małego robota w domu który jest tani , super inteligentny ( skalda się z tysięcy mikroczipow ,połączonych równolegle optoelektronicznie) a wiec tyle ile jest Komórek z których został w ciągu 10 minut zbudowany w domowym urządzeniu przy pomocy kilku tysięcy kuleczek- komórek o średnicy od 5 do 10 mm a z czasem i może nano). Jeśli dodatkowo robot ten będzie nam przypominał miła gosposie to zapłacimy za taki gadget do jego zrobienia każda sumę. Jeśli się znudzimy robotem, to kulki rozsypiemy w kontenerze i ponownie z nich stworzymy pieska na spacer ... czy trzeba nam więcej szczęścia?
Możliwości są nieobliczalne np. telefon nazwany przeze mnie 3D Real Time Touch Phone. Rozmówcy skanując własne twarze lub postacie w czasie rzeczywistym i odtwarzając je na dwóch rożnych kontynentach, korzystając z systemu sztucznej komórki, otrzymają ONI modele własnych twarzy lub całych postaci. Skanowane i przesyłane pakiety informacji do takich 3D modeli odkształcają je w takt jak orginały te (a wiec rozmówcy) poruszają się, mówią, zachowują się. Do tego dodaj glos i możesz przyjacielowi odtworzonemu przed Tobą głaskać buzie. Fajne co ? Kto nie chciałby mieć takiego telefonu w domu i prowadzić mila rozmowę z przyjacielem lub przyjaciółką?
Nie będę Cię zanudzał dalszymi przykładami zastosowań, bo jest ich setki, nadmienię tylko, iż w Polsce to cacko się nie urodzi, bo ..... Już pewnie wiesz dlaczego bo ... bieda, brak wizji Polski za 20 lat , niski poziom nauki i technologii, no a przede wszystkim gonitwa tylko za tym jutrzejszym groszem aby przeżyć.
A teraz do naszej Teorii.. Ma za zadanie zmienić sposób myślenia. Ja nie mam chęci cokolwiek udowadniać czy bronić tej teorii.. Jeśli jest ona dobra obroni się sama. Przypomnę Panu, że niejaka Pani McClintok została wygwizdana po swoim referacie o transgenach 35 lat temu a mając 80 lat dostała nagrodę NOBLA. Takich przykładów mógłbym mnożyć, ale myślę ze nie jest to jednak konieczne. Na zakończenie dodam, iż teorii tej nie przeszkadza, iż DNA poprzez białka może tworzyć szkielet komórki. Moją Teorię interesuje raczej, co z takim szkieletem należy zrobić, jeśli jużjest i z której strony i w które miejsce podłączyć drugi taki szkielet, aby z tego wyszła sensowna lalka w postaci np. człowieka zbudowana z miliardów takich szkielecików i oczywiście, co steruje tym DNA, aby wypełniając treścią te szkieleciki nie wprowadzało np. "szarej masy" tam gdzie maja być nogi. Trywializuję oczywiście Twoją fascynacje DNA ale wybacz mi to
Kończąc mam nadzieje, że nie zanudziłem Pana zbytnio Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Szymon Pitek (47 punktów) | Ja mam parę pytań co do tej koncepcji: - Czy jest jakiś dowód empiryczny, który choćby uprawdopodobnia tą teorię? Proszę oszczędzić wywodów o tym, jak skomplikowany jest 1cm3 kciuka, bo to raczej nietrafiony argument. - Skoro twierdzi pan, że jest to tak przełomowa teoria, to dlaczego zaledwie kilka godzin temu zetknąłem się z nią pierwszy raz (a zapewniam pana, że nauką interesuję się, nawet bardzo)? - Dlaczego neguje pan koncepcję struktury białek, opartą na optymalizacji termodynamicznej? /Jest szansa, że źle zrozumiałem część pańskiej wypowiedzi, gdzie odnosił się pan do tego zagadnienia. Jeśli tak jest, to proszę o sprostowanie./
Pozdrawiam, Szymon Pitek
|
|
 | | Szymon Pitek (47 punktów) | Cytat:NIE WIECIE I NIKT NA ŚWIECIE NIE WIE, CO TO JEST ŻYCIE, NIKT NIE ZNA JEGO DEFINICJI. Zdecydowanie nie docenia pan współczesnej myśli ewolucyjnej. Definicję życia przedstawia choćby beletrystyczna książka B. Korzeniewskiego 'Powstanie i ewolucja życia'. Co prawda opiera się ona na cechach charakterystycznych (aspekt genetyczny + aspekt strukturalny = życie), ale jednak definicją jest. Pozdrawiam, Szymon Pitek
|
|
1 na 1 | Szymon Pitek (47 punktów) | Odp: Odkrycie wszech czasów - życie poza Ziemią! | Cytat:Nie bardzo wiem, czym tu się tak podniecać - prawdopodobieństwo, że życie poza Ziemią istnieje graniczy z pewnością (jeśli weźmiemy pod uwagę rozmiary Wszechświata, liczbę gwiazd, układów planetarnych, itp.). Odkrycie życia pozaziemskiego zasadniczo jest wyłącznie kwestią czasu. Jeśli idzie o znaczenie tego faktu dla ludzkości, to też niespecjalnie dostrzegam jego przełomowość (może dlatego, że: 1. jestem wielkim przeciwnikiem antropocentryzmu i takie odkrycie kompletnie nie wpływa na mój światopogląd, 2. uważam, że człowiek najpierw powinien poznać to, co ma pod nogami, a dopiero potem spoglądać w gwiazdy). Dopóki nie będę w stanie nawiązać bezpośredniego kontaktu z przedstawicielem takiej formy życia, raczej nie będę 'wstrząśnięty'. Kolejna sprawa: odkrycie to absolutnie nie popiera zwolenników teorii panspermii (tym bardziej, że teoria 'organicznej zupy'* wszystko fajnie tłumaczy /i została empirycznie potwierdzona/). Przez to tym bardziej nie rozumiem zachwytu i używania tak silnych kwantyfikatorów... Pozdrawiam, Szymon Pitek *termin własny; kto zna, ten wie
|
|
 | 1 na 1 | Manganelli (183 punktów) | >Nie bardzo wiem, czym tu się tak podniecać - prawdopodobieństwo, że życie poza Ziemią istnieje graniczy z pewnością (jeśli weźmiemy pod uwagę rozmiary Wszechświata, liczbę gwiazd, układów planetarnych, itp.). Odkrycie życia pozaziemskiego zasadniczo jest wyłącznie kwestią czasu. Jeśli jest to takie pewne a odkrycie jest jedynie kwestią czasu, to dlaczego nas jeszcze nie "odkryto"? Czy któraś z pozaziemskich form życia nie miała więcej czasu na odkrywanie niż "Ziemianie"? A skoro planet jest tak wiele, to raczej pytanie powinno brzmieć jak wiele form życia miało go dostatecznie dużo. No chyba, że chodzi Panu jedynie o prymitywne formy życia, ale jako, że jest Pan przeciwnikiem antropocentryzmu sądze, że nie.
>Jeśli idzie o znaczenie tego faktu dla ludzkości, to też niespecjalnie dostrzegam jego przełomowość (może dlatego, że: 1. jestem wielkim przeciwnikiem antropocentryzmu i takie odkrycie kompletnie nie wpływa na mój światopogląd, No to przynajmniej będziesz miał niezły argument dyskutując ze zwolennikami antropocentryzmu, ba może nawet poglądy takie jak Pańskie staną się powszechne?
>2. uważam, że człowiek najpierw powinien poznać to, co ma pod nogami, a dopiero potem spoglądać w gwiazdy). Dopóki nie będę w stanie nawiązać bezpośredniego kontaktu z przedstawicielem takiej formy życia, raczej nie będę 'wstrząśnięty'. Człowiek działa bardzo często z ciekawości i przy okazji nierzadko okazuje się, że prowadzi to do całkiem przydatnych rzeczy. Myśle, że Einstein opisując zjawisko fotoelektyczne nie miał w głowie aparatów cyfrowych, laserów czy półprzewodników.
>Kolejna sprawa: odkrycie to absolutnie nie popiera zwolenników teorii panspermii (tym bardziej, że teoria 'organicznej zupy'* wszystko fajnie tłumaczy /i została empirycznie potwierdzona/). Przez to tym bardziej nie rozumiem zachwytu i używania tak silnych kwantyfikatorów... Czy empirycznie potwierdzone zostało wytworzenie łańcuchów DNA/RNA? Czy ma Pan na myśli jedynie nukleobazy? Jeśli to pierwsze, to wydaje mi się, że nie jest to póki co sprawa zamknięta. Oczywiście z panspermią odkrycie nie ma wiele wspólnego, bo w ogóle nie odnaleziono łańuchów DNA/RNA, czy nawet ich fragmentów, a jedynie prostych nukleobazach.
A "zachwyt" wynika jak sądze z nieznajomości tematu. Myśli Pan, że jaki procent społeczeństwa wie co to jest gen? Sądze, że osoba, która założyła ten wątek nie wie.
|
|
|  | 2 na 2 | Szymon Pitek (47 punktów) | Witam. Cytat:Jeśli jest to takie pewne a odkrycie jest jedynie kwestią czasu, to dlaczego nas jeszcze nie "odkryto"? Czy któraś z pozaziemskich form życia nie miała więcej czasu na odkrywanie niż "Ziemianie"? A skoro planet jest tak wiele, to raczej pytanie powinno brzmieć jak wiele form życia miało go dostatecznie dużo. No chyba, że chodzi Panu jedynie o prymitywne formy życia, ale jako, że jest Pan przeciwnikiem antropocentryzmu sądze, że nie. To, że nie mamy świadomości tego, że zostaliśmy odkryci, nie znaczy, że nie zostaliśmy (absolutnie nie twierdzę, że ktoś nas odkrył, jednak nie mogąc wykluczyć takiej możliwości, dopuszczam ją). Chodzi mi o wszystkie formy życia, jednak za warte 'podniety' uznaję jedynie te, z którymi dałoby się porozumieć (choć nie wiem, czy nie wolałbym porozmawiać z ośmiornicą, lub posłuchać o czym rozmawia ona z krukiem). Cytat:No to przynajmniej będziesz miał niezły argument dyskutując ze zwolennikami antropocentryzmu, ba może nawet poglądy takie jak Pańskie staną się powszechne? Dostrzegam nutkę ironii (; Chodziło mi o to, że człowiek nigdy nie był uważany przeze mnie za zjawisko wyjątkowe w skali wszechświata, a sądzę, że dla antropocentryków tak jest (a fakt odnalezienia takich a nie innych zw. organicznych w kosmosie nieco podkopuje ich przekonania /przynajmniej tych, którzy starają się być nieco obiektywni/). Cytat:Człowiek działa bardzo często z ciekawości i przy okazji nierzadko okazuje się, że prowadzi to do całkiem przydatnych rzeczy. Myśle, że Einstein opisując zjawisko fotoelektyczne nie miał w głowie aparatów cyfrowych, laserów czy półprzewodników. Całkowicie się zgadzam z tym, co Pan napisał. Uważam jednak, że zakrojone na tak wielką skalę plany eksploracji kosmosu (Mars, baza na Księżycu, itp.) są zupełną pomyłką, ze względu na fakt, w jak nikłym stopniu poznane są choćby oceany (i właśnie tego tyczyła się moja wypowiedź). Cytat:Czy empirycznie potwierdzone zostało wytworzenie łańcuchów DNA/RNA? Czy ma Pan na myśli jedynie nukleobazy? Jeśli to pierwsze, to wydaje mi się, że nie jest to póki co sprawa zamknięta. Oczywiście z panspermią odkrycie nie ma wiele wspólnego, bo w ogóle nie odnaleziono łańuchów DNA/RNA, czy nawet ich fragmentów, a jedynie prostych nukleobazach. Potwierdzona została zarówno polimeryzacja białek i DNA/RNA, zdolności autokatalityczne tych związków, jak i hipercykle białek i kwasów nukleinowych (-> B. Korzeniewski 'Powstanie i ewolucja życia'). Cytat:A "zachwyt" wynika jak sądze z nieznajomości tematu. Myśli Pan, że jaki procent społeczeństwa wie co to jest gen? Sądze, że osoba, która założyła ten wątek nie wie. Sądzę, że każdy kto ma średnie wykształcenie powinien coś takiego wiedzieć; niestety podejrzewam, że rzeczywistość jest o wiele mniej różowa (i dotyczy również tej osoby). Pozdrawiam, Szymon Pitek
|
|
| |  | | Manganelli (183 punktów) | > To, że nie mamy świadomości tego, że zostaliśmy odkryci, nie znaczy, że nie zostaliśmy (absolutnie nie twierdzę, że ktoś nas odkrył, jednak nie mogąc wykluczyć takiej możliwości, dopuszczam ją).Oczywiście jest to możliwe, ale czy z wielu cywilizacji chociaż jedna nie zechciałaby nawiązać z nami kontakt? A ludzie nasłuchują już od około 50 lat i sygnałów brak (oczywiście jest możliwe, że po prostu ich nie zrozmiano). > Chodzi mi o wszystkie formy życia, jednak za warte 'podniety' uznaję jedynie te, z którymi dałoby się porozumieć (choć nie wiem, czy nie wolałbym porozmawiać z ośmiornicą, lub posłuchać o czym rozmawia ona z krukiem).Myśle, że ośmiernica nie miałaby zbyt wiele do powiedzenia, nawet jeśli dałoby się w jakiś sposób zwerbalizowac jej myśli. Nawet szympansy (przy użyciu języka znakowego) nie rozwiajają swojego języka poza proste konstrukcje typu "Daj mi banana" itp. Sądze, że więcej miałyby do powiedzenia walenie. > Cytat:No to przynajmniej będziesz miał niezły argument dyskutując ze zwolennikami antropocentryzmu, ba może nawet poglądy takie jak Pańskie staną się powszechne? Dostrzegam nutkę ironii (; Chodziło mi o to, że człowiek nigdy nie był uważany przeze mnie za zjawisko wyjątkowe w skali wszechświata, a sądzę, że dla antropocentryków tak jest (a fakt odnalezienia takich a nie innych zw. organicznych w kosmosie nieco podkopuje ich przekonania /przynajmniej tych, którzy starają się być nieco obiektywni/).Niesłusznie Pan się dopatrzył ironii. Sam uważam, że człowiek nie różni się znacząco od (innych) zwierząt, jest mądrzejszy i udało mu się zdobyc pozycję dominującą na Ziemie, ale jego natura tak bardzo się wcale nie różni od "zwierząt wyższych". Nie jestem też wcale pewien czy człowiek jest rzeczywiście inteligentniejszy od wszystkich gatunków waleni (od pozostałych zwierząt raczej tak). A co do życia pozaziemskiego, to uważam, że jest ono bardzo prawdopodobne (ponad 90%). Ale co do obcych cywilizacji już mam pewne wątpliwości. > Sądzę, że każdy kto ma średnie wykształcenie powinien coś takiego wiedzieć; niestety podejrzewam, że rzeczywistość jest o wiele mniej różowa (i dotyczy również tej osoby).Z pewnością nie jest zbyt ciekawie. Jakiś czas temu na Racjonaliście były zbierany wypowiedzi uczniów na temat nauki ewolucji. Jak się okazuje wielu nauczycieli biologii w ogóle nie uznaje teorii ewolucji, więc jak mają oni uczyc genetyki (i w ogóle jak skończyli studia)? Efektem jest bardzo często pomijanie całego zagadnienia na lekcjach. Pozdrawiam
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Myśli Pan, że jaki procent społeczeństwa wie co to jest gen? Sądze, że osoba, która założyła ten wątek nie wie. No i co? Lepiej się czujesz? "Osoba, która założyła ten wątek" jest ci zupełnie nieznana, nie zabiera w tym wątku głosu od dawna, co nie przeszkadza ci dokopać jej za plecami. Żenada.
|
|
| |  | 2 na 2 | Manganelli (183 punktów) | >>Myśli Pan, że jaki procent społeczeństwa wie co to jest gen? Sądze, że osoba, która założyła ten wątek nie wie. >No i co? Lepiej się czujesz? "Osoba, która założyła ten wątek" jest ci zupełnie nieznana, nie zabiera w tym wątku głosu od dawna, co nie przeszkadza ci dokopać jej za plecami. Żenada.
Proszę się nie unosić, już wyjaśniam o co mi chodzi. Problem nie polega na tym, że Pan nie wie, co to jest gen (jest to Pana osobista sprawa), tylko na tym, że pisze Pan, tak jakby Pan wiedział. I mi osobiście to się nie podoba. Podam trzy przykłady: - onet napisał, że odkryto materiał genetyczny i cząstki DNA - Pan napisał, że odkryto życie poza Ziemią - niejaki Bogdan na swoim blogu (do którego podał Pan link), również napisał, że odkryto "życie" Każda z nich jest błędna i w każdym przypadku błąd wynika z niezrozumienia tematu, nierozróżniania takich pojęć jak geny, nukleobazy czy łańcuchy DNA. I choć nie przeszkadza mi, że autorzy powyższych wypowiedzi nie znają zagadnienia, to przeszkadza mi, że formułują wnioski tak, jakby byli ekspertami.
No i chyba nie jest to dokopywanie za plecami, jakby nie patrzeć jest to publiczne forum. Pan założył wątek, więc powinien się Pan liczyć, że ktoś może się ustosunkować do tego co Pan napisał.
W każdym bądź razie, jeśli się Pan poczuł urażony, to przepraszam.
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >W każdym bądź razie, jeśli się Pan poczuł urażony, to przepraszam. Nie poczułem się urażony, lecz zniesmaczony opiniowaniem mnie przez ciebie wobec osoby trzeciej. Masz coś do mnie - zwróć się do mnie, a nie szkaluj mnie za plecami. I tyle.
|
|
| | | |  | | Manganelli (183 punktów) | >Nie poczułem się urażony, lecz zniesmaczony opiniowaniem mnie przez ciebie wobec osoby trzeciej. Masz coś do mnie - zwróć się do mnie, a nie szkaluj mnie za plecami. >I tyle.
Nie mam nic do Ciebie, wyrażałem swoją opinie, a Ty byłeś jedynie przykładem, który miał ją poprzeć. Nie wydaje mi się, żeby to co napisałem zasługiwało na termin "szkalowanie", nie było to też robione za Twoimi plecami, skoro każdy mógł to przeczytać.
Poza tym wydaje mi się, że kulki na mole powinny umieć zachować dystans i nie brać wszystkiego tak do siebie :>
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|