Racjonalista - Strona głównaDo treści
Blaise Pascal,co był uzależniony od hazardu...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
07-01-2011 12:00Amol (692 punktów)Blaise Pascal,co był uzależniony od hazardu...
Ocena 1 na 3
>Zakład Pascala (Gra Pascala) - rozumowanie przedstawione w Myślach przez Blaise'a Pascala mające dowodzić, iż warto wierzyć w Boga. Pascal rozpatrzył dwa przypadki dotyczące istnienia Boga:

>Bóg istnieje i nagradza za wiarę życiem wiecznym.

>Bóg nie istnieje i nie istnieje życie wieczne.

>Człowiek może wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Boga. Jeśli wierzy, to traci życie doczesne (na rzecz modlitw i czynienia dobra) i otrzymuje życie wieczne, ale tylko w pierwszym przypadku. Jeśli nie wierzy, to zatrzymuje życie doczesne i traci życie wieczne. Pascal wywnioskował, że wiara bardziej się opłaca, ponieważ ryzykujemy tylko czas życia, który jest zazwyczaj krótki, a nagrodą może być życie wieczne.

Po krótkim przypomnieniu czas na refleksje.Nie interesuje mnie (w tym przypadku) wasz pogląd na temat samego zakładu(na tym forum pewnie rozpatrywaliście to bilion razy),ale sposób w jaki odpowiadacie np.katolikom pytającym się was."Dlaczego nie pójdziesz drogą filozofii Pascala? Wiara bardziej się opłaca".

Oczywiście zamieszczę treść zakładu.

>Tak, ale trzeba się zakładać; to nie jest rzecz dobrowolna, zmuszony jesteś. Cóż wybierzesz? Zastanów się. Skoro trzeba wybierać, zobaczmy, w czym mniej ryzykujesz. Masz dwie rzeczy do stracenia: prawdę i dobro; i dwie do stawienia na kartę: swój rozum i swoją wolę, swoją wiedzę i swoją szczęśliwość, twoja zaś natura ma dwie rzeczy, przed którymi umyka: błąd i niedolę. Skoro trzeba koniecznie wybierać, jeden wybór nie jest z większym uszczerbkiem dla twego rozumu niż drugi. To punkt osądzony. A twoje szczęście? Zważmy zysk i stratę, zakładając się, że Bóg jest. Rozpatrzmy te dwa wypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz wszystko, jeśli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj się tedy, że "jest", bez wahania.

Jesteśmy poniekąd zmuszeni do odpowiedzi,ponieważ problem dotyczy każdego człowieka.

Wybór Pascala wydaje się ekonomiczny i możemy tylko zyskać.Dlaczego wydaje się?

Moja riposta:

-"Dlaczego nie pójdziesz drogą filozofii Pascala? Wiara bardziej się opłaca".

-"Drogi przyjacielu.Może spojrzymy na to z innej strony? Jeśli Bóg nie istnieje,a dano nam na tej ziemi żyć krótko,(50-100lat,chyba że wykopyrtniemy przypadkowo lub zachorujemy),dlaczego mamy marnować ten czas na modlitwy i ściśle przestrzegać zakazów i nakazów religijnych,zamiast bawić się i cieszyć się życiem? Jednak wysoka pozycja waszego kultu częściowo uniemożliwia nam ww. Dlatego postanowiłem walczyć z waszymi wpływami,by zapewnić lepszy byt kolejnym pokoleniom"

-"Ale przecież jest demokracja.Masz wolny wybór ciesz się życiem jak sobie tam chcesz".

-"Szczególne szczęśliwe momenty mojego życia to chrzest (bez pytania),komunia święta i bierzmowanie.Dzięki waszym wpływom,za czasów mojego dzieciństwa prawie uwierzyłbym,gdyby nie zamiłowanie do historii,i nauki jako takiej."

Ot co z nudów częściowo odpowiedziałem,też dlaczego antyklerykalizm jest słuszny.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Zakład Pascala (Gra Pascala) - rozumowanie przedstawione w Myślach przez Blaise'a Pascala mające
>dowodzić, iż warto wierzyć w Boga.

Wcale nie dowodzi.

>Po krótkim przypomnieniu czas na refleksje.Nie interesuje mnie (w tym przypadku) wasz pogląd na
>temat samego zakładu(na tym forum pewnie rozpatrywaliście to bilion razy),ale sposób w jaki
>odpowiadacie np.katolikom pytającym się was."Dlaczego nie pójdziesz drogą filozofii Pascala? Wiara
>bardziej się opłaca".

"Wiara w co i dlaczego właśnie w to, co proponujesz?"

To jak mam dzień dobroci dla zwierząt.
Bo zwykle zabijam śmiechem. Stwierdzenie "jakim trzeba być bezmyślnym ignorantem, żeby na serio rozważać ten zakład" ucina zwykle dyskusje. Pytający się obraża, ale nie zadają mi takich pytań ludzie, na których sympatii mi zależy.

>Oczywiście zamieszczę treść zakładu.

Dlaczego Kain zabił Abla?


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
07-01-2011 13:24 
 Ocena 1 na 1
Amol (692 punktów)
>Wcale nie dowodzi.

Wiem że nie dowodzi,ale zdania podkreślone jako cytaty (zielone ) pochodzą z wikipedii,więc nie oceniajcie mnie za coś czego nie pisałem.

>>Po krótkim przypomnieniu czas na refleksje.Nie interesuje mnie (w tym przypadku) wasz pogląd na
>>temat samego zakładu(na tym forum pewnie rozpatrywaliście to bilion razy),ale sposób w jaki
>>odpowiadacie np.katolikom pytającym się was."Dlaczego nie pójdziesz drogą filozofii Pascala? Wiara
>>bardziej się opłaca".

>"Wiara w co i dlaczego właśnie w to, co proponujesz?"

Nie ja tylko Blaise Pascal.Ja proponuje coś odwrotnego.Interesuje mnie jak odpowiadacie,czy odpowiedzielibyście na takie,lub podobne pytanie od osoby wierzącej jeżeli taka,albo podobna sytuacja zdarzyła się w waszym życiu.

>To jak mam dzień dobroci dla zwierząt.
>Bo zwykle zabijam śmiechem. Stwierdzenie "jakim trzeba być bezmyślnym ignorantem, żeby na serio rozważać ten zakład" ucina zwykle dyskusje. Pytający się obraża, ale nie zadają mi takich pytań ludzie, na których sympatii mi zależy.

Więc pomyśl gdyby pytającym był\a osoba Tobie bliska.Czy stwierdzenie typu"jesteś bezmyślnym"... było by w porządku w stosunku do niej.

Gdyby mój ojciec byłby wierzący na pewno nie powiedziałbym że jest idiotą.

Poniżej dodałem mój,zmyślony krótki dialog z osobą wierzącą,przykład jak wytłumaczyłbym mój stosunek do zakładu Pascala i przy okazji dlaczego jestem antyklerykałem.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Wcale nie dowodzi.
>Wiem że nie dowodzi,ale zdania podkreślone jako cytaty (zielone ) pochodzą z wikipedii,więc nie oceniajcie mnie za coś czego nie pisałem.

Czemu bezmyślnie powtarzasz cudze bzdury?
Skoro tyle rozmyślałeś na ten temat, potrafisz chyba go streścić własnymi słowami?

>>>Po krótkim przypomnieniu czas na refleksje.Nie interesuje mnie (w tym przypadku) wasz pogląd na
>>>temat samego zakładu(na tym forum pewnie rozpatrywaliście to bilion razy),ale sposób w jaki
>>>odpowiadacie np.katolikom pytającym się was."Dlaczego nie pójdziesz drogą filozofii Pascala? Wiara
>>>bardziej się opłaca".
>>"Wiara w co i dlaczego właśnie w to, co proponujesz?"
>Nie ja tylko Blaise Pascal. Ja proponuje coś odwrotnego.Interesuje mnie jak odpowiadacie,czy odpowiedzielibyście na takie,lub podobne pytanie od osoby wierzącej jeżeli taka,albo podobna sytuacja zdarzyła się w waszym życiu.

Szkoda, że nie czytasz tego, na co odpowiadasz. To bardzo niegrzecznie.

>>To jak mam dzień dobroci dla zwierząt.
>>Bo zwykle zabijam śmiechem. Stwierdzenie "jakim trzeba być bezmyślnym ignorantem, żeby na serio rozważać ten zakład" ucina zwykle dyskusje. Pytający się obraża, ale nie zadają mi takich pytań ludzie, na których sympatii mi zależy.
>Więc pomyśl gdyby pytającym był\a osoba Tobie bliska.Czy stwierdzenie typu"jesteś bezmyślnym"... było by w porządku w stosunku do niej.

"A jakby to była wasza matka?"
"Matka siedzi z tyłu"

Całe szczęście rodzina nie zadaje mi idiotycznych zagadek z serii "logika dla opornych".
Większość - bo ma poukładane w głowach, a reszta się boi "tej strasznej ateistki z czarnym podniebieniem".

>Gdyby mój ojciec byłby wierzący na pewno nie powiedziałbym że jest idiotą.

Masz jakiś kompleks boga, że z założenia uznajesz wierzących za idiotów?

>Poniżej dodałem mój,zmyślony krótki dialog z osobą wierzącą,przykład jak wytłumaczyłbym mój stosunek do zakładu Pascala i przy okazji dlaczego jestem antyklerykałem.

A po co się tłumaczyć?

ps. Często tak rozmawiasz z wyimaginowanymi osobami? O co Cię jeszcze pytają?


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
07-01-2011 15:52 
 Ocena 3 na 3
Amol (692 punktów)
>>>Wcale nie dowodzi.
>>Wiem że nie dowodzi,ale zdania podkreślone jako cytaty (zielone ) pochodzą z wikipedii,więc nie oceniajcie mnie za coś czego nie pisałem.

>Czemu bezmyślnie powtarzasz cudze bzdury?

Bzdury które są umieszczone w internetowej encyklopedii...

>Skoro tyle rozmyślałeś na ten temat, potrafisz chyba go streścić własnymi słowami?

Wolałem podać dokładniejszą formę.

>>>"Wiara w co i dlaczego właśnie w to, co proponujesz?"

>>Nie ja tylko Blaise Pascal. Ja proponuje coś odwrotnego.Interesuje mnie jak odpowiadacie,czy odpowiedzielibyście na takie,lub podobne pytanie od osoby wierzącej jeżeli taka,albo podobna sytuacja zdarzyła się w waszym życiu.

>Szkoda, że nie czytasz tego, na co odpowiadasz. To bardzo niegrzecznie.

Szkoda że ty też nie czytasz.

>Masz jakiś kompleks boga, że z założenia uznajesz wierzących za idiotów?

Komentowałem twoją wypowiedź:
>Bo zwykle zabijam śmiechem. Stwierdzenie "jakim trzeba być bezmyślnym ignorantem, żeby na serio rozważać ten zakład" ucina zwykle dyskusje

>>Poniżej dodałem mój,zmyślony krótki dialog z osobą wierzącą,przykład jak wytłumaczyłbym mój stosunek do zakładu Pascala i przy okazji dlaczego jestem antyklerykałem.
>A po co się tłumaczyć?
>ps. Często tak rozmawiasz z wyimaginowanymi osobami? O co Cię jeszcze pytają?

Po prostu mam wyobraźnie natomiast Tobie jej brak.Swoim stylem prezentujesz postawę jakiegoś "wojownika ateisty".Po co się tłumaczyć po co dyskutować z "bezmyślnymi ignorantami",ja mam swoje racje i f**k off.Może masz zły dzień.Nie rozumiesz przesłania moje wątku nawet nie starasz się zrozumieć,założyłem ten wątek w ABC racjonalisty licząc na swobodne luźne wypowiedzi i nie zamierzałem być do końca rzeczowy,natomiast natrafiłem na człowieka,który nie zamierza dyskutować tylko naśmiewać się ze mnie.

Tak też jestem ateistą ale czytając twoje wypowiedzi czuje się bardziej racjonalistą.
PiotrB (2937 punktów)
Myślę, że po Soborze Watykańskim II cały spór o zakład Pascala jest już bez przedmiotowy, gdyż w skrócie z ustaleń tam poczynionych wynika, że każdy człowiek będzie zbawiony.

>dlaczego mamy marnować ten czas na modlitwy i ściśle przestrzegać zakazów i nakazów religijnych,zamiast bawić się i cieszyć się życiem? Jednak wysoka pozycja waszego kultu częściowo uniemożliwia nam ww.

Jakie rodzaje zabaw omijają posłusznego nakazom swej religii katolika?
07-01-2011 17:49 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Jakie rodzaje zabaw omijają posłusznego nakazom swej religii katolika?

Tak na szybko? Wszystkie piątkowe (w ostatni piątek pozwolili w ramach wyjątku ) i wielkopostne, a także niektóre niedzielne. Ale nie przeszkadza mi to, póki odmawiają rozrywek sobie, a nie innym.
07-01-2011 18:21 
 Ocena 2 na 2
Amol (692 punktów)
>Myślę, że po Soborze Watykańskim II cały spór o zakład Pascala jest już bez przedmiotowy, gdyż w skrócie z ustaleń tam poczynionych wynika, że każdy człowiek będzie zbawiony.

Ne każdy posiada tak rozległą wiedzę na temat religii jak Pan i nie każdy chodzi na sympozja KUL-u,jak w pańskim przypadku.Poza tym jak każdy człowiek będzie zbawiony,to nie lepiej zabawiać się całe życie i mieć gdzieś modlitwy,kościół?

>>dlaczego mamy marnować ten czas na modlitwy i ściśle przestrzegać zakazów i nakazów religijnych,zamiast bawić się i cieszyć się życiem? Jednak wysoka pozycja waszego kultu częściowo uniemożliwia nam ww.

>Jakie rodzaje zabaw omijają posłusznego nakazom swej religii katolika?

Oczekujesz,że napiszę,masturbacja,homoseksualizm,pornografia,narkotyki?

Sprawa antykoncepcji jest szeroko znana,według kleru to powinienem się położyć na kobiecie oddać nasienie i oczekiwać dziecka,jak widać są specjalistami od seksu.

Swoją drogą nie chciałbym mieć kobiety która kocha innego faceta bardziej o de mnie,który na dodatek zapłodnił dziewicę.

Myślę że religia katolicka jest religią śmierci,zamiast cieszyć się życiem,człowiek modli się do Boga,chce zapewnić sobie "przyszłości" w "życiu" po śmierci.Jakoś nie widziałem żeby z grobu ciała wylatywały w kierunku nieba,ale przecież tak pięknie się składa że mamy duszę.Wiem katolik może być szczęśliwy,ponieważ dostaje błogostanu podczas modlitwy,czy różne zbiegi okoliczności przyczyniły się do rozwoju jego kariery,lub założył radio...
Jednak szkodzi przy tym sobie i innym ludziom.

Religia ogranicza inteligencję,oraz zaburza realne postrzeganie rzeczywistości,a przecież to też jest powodem do szczęścia.
KarolG (2892 punktów)
>Myślę, że po Soborze Watykańskim II cały spór o zakład Pascala jest już bez przedmiotowy, gdyż w skrócie z ustaleń tam poczynionych wynika, że każdy człowiek będzie zbawiony.
No tak. A co na to inne wyznania chrześcijańskie? Przecież Amol nie napisał, że rozmawia tylko z katolikami (w dodatku z tą małą ich częścią, która zna ustalenia Soboru Watykańskiego II).


Thank God, I'm an atheist
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>-"Dlaczego nie pójdziesz drogą filozofii Pascala? Wiara bardziej się opłaca".

-Dlaczego nie zostaniesz muzułmaninem? Oni dostają 100 dziewic, a Ty tylko tyle żon ile miałeś za życia! Islam bardziej się opłaca!


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365