Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie ma to tamto - Subito Santo!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
25-01-2011 02:56neurosurgery (2484 punktów)Nie ma to tamto - Subito Santo!
Ocena 12 na 12
"Nie widzi pan na świecie cudów? Ręki Boga?

- Nie. Obserwacja życia i doświadczenie lekarskie utwierdzają mnie, że Boga nie ma.

Nie widział pan cudu medycznego?

- Jeżeli nawet widziałem rzeczy, których nie potrafię wytłumaczyć, to nie wierzę, by stała za nimi siła wyższa. Przyjmuję po prostu, że brak wytłumaczenia musi wynikać z mojej niepełnej wiedzy."


To fragment wywiadu z profesorem Zbigniewem Religą - zadeklarowanym ateistą. Jako, że szykuje się wielka chrześcijańska feta (beatyfikacja Karola Wojtyły) to pasowałoby z tej okazji wziąć pod lupę jakże ukochane przez chrześcijan - cuda! Osobiście zgadzam się w całej rozciągłości z panem Religą - to, że nie potrafimy czegoś wytłumaczyć nie oznacza, że istnieje jakaś wyższa siła. Chciałbym odnieść się do różnego rodzaju 'cudów', których w Polsce jest aż nadto. A zatem:

1. Tajemnicze ozdrowienia - pan Religa powiedział na ten temat wszystko co winno być powiedziane. Czy człowiek, który w średniowieczu "został przez Pana uzdrowiony" z grypy byłby dzisiaj poważnie traktowany w procesie beatyfikacyjnym? Chyba nie... Nie znamy wszystkich tajemnic jakie skrywa ludzkie ciało i logicznym jest, że nie mając pełnych danych coś nas zaskakuje!
2. Kult pierwszej soboty miesiąca - brzmi to w skrócie tak: chodź do kościoła w pierwszą sobotę miesiąca i Pan pozwoli ci umrzeć w tenże szczególny dzień. A dlaczego szczególny? Ano, w tym dniu bramy piekieł są zamknięte! Wszyscy idą do nieba. Ale zaraz - czy Indianie nie umierają w pierwszą sobotę miesiąca? A co z gejami, lesbijkami, komunistami, ateistami, buddystami? Śmiem wątpić, że codziennie umiera np. milion ludzi na świecie, a w pierwszą sobotę ciocia Krysia i 5 tysięcy innych wybrańców.
3. Cudowne uniknięcie śmierci - popularne w Polsce jak zakup chleba. Kto z nas nie słyszał - to cud, że przeżył ten wypadek! Nic nie szkodzi, że istnieje wiele czynników, które mają na to wpływ (ze szczęściem na czele) - to cud, Pan tak chciał! Ale znowu pojawia się ten sam problem jak w punkcie 2. A co np. z ateistami? Czy Pan daje ateistom drugą szansę na nawrócenie?! Można to odczytać jako akt prawdziwego miłosierdzia...

To tylko kilka 'cudów' z codziennego życia. A zatem pytanie - czy znacie inne irracjonalne obiegowe cuda? I czy niepokoi Was fakt, że w Polsce tak łatwo ludzie wierzą w każdą historyjkę z metką 'cud'?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Cudofix (138 punktów)
Ja jako dzieciak zebrałem kilka razy 9 pierwszych piątków miesiąca i dzięki temu nie umrę w grzechu.

Pozostaje mi więc tylko czekać na objawienie albo indolencję umysłową.

W sumie, gdybym na starość zamieszkał na jakimś odludziu, gdzie nie ma w promieniu setek kilometrów żadnego księdza, który by mnie wyspowiadał, to powinienem zostać nieśmiertelny.
neurosurgery (2484 punktów)
>Ja jako dzieciak zebrałem kilka razy 9 pierwszych piątków miesiąca i dzięki temu nie umrę w grzechu.

Że też o tym zapomniałem! Ja zebrałem bodajże dwa razy dziewięć podpisów księdza na małym skrawku papieru, żeby dostać 6 z religii. Przynajmniej przyświecał mi jakiś cel.
25-01-2011 10:15 
 Ocena 5 na 5
Manian (950 punktów)
>Ja jako dzieciak zebrałem kilka razy 9 pierwszych piątków miesiąca i dzięki temu nie umrę w grzechu.
Kiedyś w gimnazjum zapytałem mojej katechetki, co by było gdyby Hitler zebrał 9 pierwszych piątków miesiąca? Czy dostałby się do Nieba? Nie potrafiła tego wytłumaczyć logicznie, tylko kręciła, że taki zbrodniarz nie zebrałby takowych piątków.
No cóż kolejny dowód, że to wszystko farsa, bo wielu ludzi związanych z mafią jest głęboko wierząca i myślę, że niejeden zaliczył te 9 piątków. Pewnie św. Piotr stoi z Kałasznikowem przed bramą.
25-01-2011 19:06 
 Ocena 2 na 2
Kelu (303 punktów)
>Ja jako dzieciak zebrałem kilka razy 9 pierwszych piątków miesiąca
Osz Ty! Ja próbowałem chyba ze chyba ze 3 lata i maks zbierałem 3. Ależ to było zabawne, teraz patrząc z perspektywy czasu. Byłem dosyć grzecznym dzieckiem i żeby nie wyglądało na to, że mam podejrzanie za mało grzechów musiałem jakieś wymyślać. Taka jest istota tej religii, trzeba bić się w piersi i mówić, że to "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina".
Ach, no i zawsze na spowiedzi miałem jeden grzech, który się powtarzał. "Nie byłem na mszy św. w niedzielę". Gdy księżulko pytał dlaczego, odpowiadałem "zapomniałem". Cóż, byłem wtedy jeszcze dzieckiem i nie wiedziałem, że bardziej odpowiednią odpowiedzią byłoby "bo moja rodzina nie wbija mi na siłę do głowy waszych prymitywnych kultowych praktyk i nie pędzi mnie jak bydła co niedzielę do miejsca, gdzie regularnie zbierają się chrześcijanie, żeby porównywać ubrania. A na to głupie comiesięczne opowiadanie podstarzałym samotnym mężczyznom, których orientację seksualną można by zakwestionować, o tym, co mi leży na sumieniu praktykuję tylko dlatego, że wpieprzyliście się do szkoły ze swoją indoktrynacją i wywieracie na mnie presję, bym to robił, pomimo że jest to durne i nie ma nic wspólnego z edukacją, która hipotetycznie w państwowej szkole odbywać się powinna."
Chociaż w sumie "zapomniałem" było perfidnie bezczelne i miało swój urok.

A small mind is easily filled with faith.
waligóra (961 punktów)
Cud jako zjawisko nadprzyrodzone tj. powodowane tzw. siłą nadnaturalną -Boską, pomijając kwestie czysto naukowe, jest sprzeczny nawet z samą naturą Boga. Cóz bowiem Bóg miałby demonstrowac poprzez jakiś cud ?
Swoje istnienie, moc , chwałę ?
Czym, że jest tak marna demonstracja ( np. poprzez domniemane uzdrowienie jednej zakonnicy ) - zatem nie o to tu chodzi.
Może chodzi o tzw. cud za wstawniennictwem ?
No to to jest już szczyt próżności -Bóg uzdrawia chorego, bo nowo przybyły "kandydat" na świętego musi uzyskać na Ziemi "certyfikat", że kwalifikuje się aby być świętym - przecież to jest czysta paranoja.
Generalnie trzeba sobie jasno i wyrażnie powiedzieć, że cała procedura poszukiwania i uznania cudu ze sprawą
śp. K. Wojtyły kwalifikuje ludzi biorących w niej udział do, co najmniej obserwacji psychiatrycznej.
Chociaż, nie przecież tak po dokładniejszej analizie należy ją (tj. omawianą procedurę ) zakwalifikować jako pewnego rodzaju Show, dla pospólstwa. Show dobrze prowadzony i świetnie się sprzedający ( z dalszymi perspektywami ), zatem brawa dla Watykanu i Spółki za stworzenie nowej marki. ( proponuje TVN-owi zakup licencji na program "poszukujemy cudów za wstawiennictwem świętego X" )
Tak na poważnie to proszę zauważyć, że regułą jest aby cud był nie odróżnialny od zwykłej statystyki, Bóg przecież
nie może sie ujawnić wprost -naprawdę nie mógł ( a zapewne chciał ) np. uzdrowić za wstawiennictwem JPII jednocześnie powiedzmy 20 zakonnic i 1000 dzieci dootkniętych nieuleczalnymi chorobami genetycznymi, bo wtedy
każdy ateista chcac nie chcąc musałby się nawrócić, a jak wiadomo Bóg potrzebuje ateistów, tak jak potrzebuje diabła.
25-01-2011 09:53 
 Ocena 7 na 7
webmaster (moderator)
Spytam inaczej: ile na tę jedną zakonnicę przypada zakonnic, które nie doznały uzdrowienia, a tak samo się o nie modliły? Łaska pańska na pstrym koniu jeździ.
25-01-2011 10:03 
 Ocena 1 na 1
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Spytam inaczej: ile na tę jedną zakonnicę przypada zakonnic, które nie doznały uzdrowienia, a tak samo się o nie modliły? Łaska pańska na pstrym koniu jeździ.
Kowalska niedawno przypomniała Dawkinsa, więc z dedykacją dla niej (i serdecznymi pozdrowieniami):
Dawkins o cudach w Lourdes[youtube]
Gorąco polecam

Dawkins uczy Dawkins radzi Dawkins nigdy was nie zdradzi!
25-01-2011 12:17 
 Ocena 3 na 3
Gosia (9452 punktów)
Co tam jakieś Lourdes! Nie takie cuda nad Wisłą (czy Brdą) się dzieją.
25-01-2011 10:04 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>Cóz bowiem Bóg miałby demonstrowac poprzez jakiś cud ?

Moim zdaniem - własną nieudolność!

Jeśli musi się uciekać do jakichś poprawek przez doraźną ingerencję, to znaczy że świat jest zwykłą fuszerką, którą "łata" z doskoku.
25-01-2011 10:38 
 Ocena 5 na 5
Bartek Górecki (1514 punktów)
>Jeśli [bóg] musi się uciekać do jakichś poprawek przez doraźną ingerencję, to znaczy że świat jest zwykłą fuszerką, którą "łata" z doskoku.

Absolutnym hitem jest dla mnie racjonalizacja faktu niedoskonałości świata jako dzieła doskonałego, w swej istocie, boga. A zatem: świat jest niedoskonały, i zły przez nasze grzechy!
Przy czym to prawo działa wstecz, bo świat zwierzęcy był okrutny i brutalny długo przed pojawieniem się gatunku homo sapiens, dobrym przykładem są wszelkiej maści pasożyty.

"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem
25-01-2011 21:28 
 Ocena 1 na 1
kuba1313 (170 punktów)

>Absolutnym hitem jest dla mnie racjonalizacja faktu niedoskonałości świata jako dzieła doskonałego, w swej istocie, boga. A zatem: świat jest niedoskonały, i zły przez nasze grzechy!

Gdy zapytałem mojego znajomego o tą kwestię odpowiedział jeszcze lepiej, że dzięki niedoskonałością świat jest kompletny a przez to doskonały.

"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd." W. Allen
Bartek Górecki (1514 punktów)
>... dzięki niedoskonałością świat jest kompletny a przez to doskonały.

To wygląda jak typowe deepity w znaczeniu nr 2, zgodnie z definicją w/g Daniela Dennett'a. Taki denial of service - wersja dla teistycznego umysłu


"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jak ateista uniknie 'cudem' wypadku, to cudowierca ma bardzo proste wytłumaczenie: diabeł złego nie weźmie.

Pozdrawiam

Architekt projektując opiera się na wyliczeniach inżyniera. Inżynier szacuje parametry, opierając się na prawach fizyki. Fizyk korzysta z równań i tożsamości matematyki. Matematyk udowadniał twierdzenia nie zastanawiając się, czy opisują rzeczywistość.
zaprawdę (126 punktów)
>To tylko kilka 'cudów' z codziennego życia. A zatem pytanie - czy znacie inne irracjonalne obiegowe
>cuda? I czy niepokoi Was fakt, że w Polsce tak łatwo ludzie wierzą w każdą historyjkę z metką 'cud'?
>

Cudowna woda, cudowne matki boskie, cudowne obrazy, cudowne medaliki, cudowne relikwie (imho wyjątkowo odrażająca patologia), cudowne objawienia, cudowne nawrócenia... i inne "cuda-ni-widy".
Wszystko to takie sprytne czary mary za stosowną opłatą.
Bartek Górecki (1514 punktów)
>I czy niepokoi Was fakt, że w Polsce tak łatwo ludzie wierzą w każdą historyjkę z metką 'cud'?

KrK zdołał sprzedać ogółowi społeczeństwa szereg mem'ów, które działają jak wyłączniki inteligencji u nawet b. inteligentnych osobników. Np:
"nie znane są wyroki pańskie",
"gdyby pan odsłonił choćby rąbek swoich tajemnic, to nas ludzi by ta wiedza sparalizowała/poraziła", czy
"bądź pokorny w obliczu dzieła pana".
To nie dziwota, że metka "cud" jest jakaś taka "lepna"

"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem
PKowalski (1042 punktów)
> I czy niepokoi Was fakt, że w Polsce tak łatwo ludzie wierzą w każdą historyjkę z metką 'cud'?
Jacy ludzie? Sądzę, że wierzy zdecydowana mniejszość. Choć może zbyt wiele
W przypadku beatyfikacji Jana Pawła II -- uważam, że Watykan i wielu katolików raczej 'odfajkowało' warunek konieczny beatyfikacji, niż rzeczywiście weń uwierzyło. Jest popularne poczucie 'świętości' Jana Pawła II (w sensie wzorowego chrześcijanina), jest więc i oczekiwanie beatyfikacji. Cud musiał się więc znaleźć. I tyle.
Bartek Górecki (1514 punktów)
>Cud musiał się więc znaleźć. I tyle.

Cóż ... jak się chce uderzyć psa, "cud" się zawsze znajdzie!

"Świadomość jest jak wiatr, o którym można powiedzieć, iż wieje, ale nie ma sensu pytać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje" S. Lem
DissolvedGirl (296 punktów)
"Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko."
"Odwieczną zagadką świata jest jego zrozumiałość. [...] Fakt, że jest on zrozumiały, stanowi wręcz cud."
Albert Einstein

25-01-2011 12:23 
 Ocena 1 na 1
DEmonizer (4893 punktów)
Zgadza się. Niezwykłość sama w sobie tej rzeczywistości i nic ponad, reszta to tylko fantazja.

Pozdrawiam
zachaj (5239 punktów)
>...A zatem pytanie - czy znacie inne irracjonalne obiegowe cuda?...

Jest coś takiego jak cud głupoty. Ludzie mimo ogromnego postępu nauki , przy przytłaczającej masie faktów i informacji , przy możliwości falsyfikacji praktycznie każdej teorii czy hipotezy i tak wierzą w cuda i zabobony. Cud.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Tajemnicze ozdrowienia - pan Religa powiedział na ten temat wszystko co winno być powiedziane.
Można jeszcze dodać od strony logicznej. Wniosek nie wynika w sposób konieczny z przesłanek. To, że załóżmy, zakonnica wyzdrowiała w niewytłumaczony sposób nie oznacza wcale, iż stało się to za sprawą wstawiennictwa Jana Pawła II. Mogła, jak ktoś słusznie wcześniej zauważył, modlić się do innych zmarłych, lub też jest inna przyczyna, jeszcze nieznana medycynie, o czym mówił Religa. Czyli nie można powiązać w sposób konieczny wyzdrowienia z JPII, logicznie jest to nieuprawnione.
> Kult pierwszej soboty miesiąca
Nie słyszałam. Są pierwsze piątki miesiąca. Jeśli będziemy je obchodzić, tzn.spowiadać się i przyjmować święty sakrament to mamy obiecane, że nie pomrzemy w grzechu śmiertelnym. Nikt nie broni gejowi święcić pierwszych piątków.
> to cud, że przeżył ten wypadek!
Niedawno jakiś holenderski chłopczyk jako jedyny przeżył wypadek samolotowy. Czyż to nie cud? No toż cud jak cholera. Tym bardziej, że reszta pasażerów oraz jego rodzice zginęli.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
> I czy niepokoi Was fakt, że w Polsce tak łatwo ludzie wierzą w każdą historyjkę z metką 'cud'?
- Pewnie, że niepokoi. Choćby coś takiego; Ludzie jadą na pielgrzymkę do "świętego miejsca", autobus się roz...leciał, są ofiary śmiertelne i ranni, a ci co przeżyli są pewni że to cud. Bóg specjalnie rozbija autobusy, żeby dokonać cudu uratowania kilku głupków by wychwalali jego imię. Ręce opadają !
25-01-2011 15:19 
 Ocena 3 na 3
neurosurgery (2484 punktów)
>Bóg specjalnie rozbija autobusy.

Zsyła też tornada, tsunami i powodzie. A zamiast tłumaczyć to w kategoriach zwykłych zjawisk występujących na ziemi to ludzie wolą żyć w przeświadczeniu, że to grzeszność tego świata zmusza boga, żeby pokazał pazur...
neurosurgery (2484 punktów)
Zapomniałem dodać odnośnie tajemniczych uzdrowień, że zapewne są na świecie ateiści, którzy wyzdrowieli w sposób, którego nie można wytłumaczyć. A jak to świadczy o Panie? Chorzy, wierzący ludzie modlą się latami i nic, a tu taki niewdzięcznik dostał cud za darmo. I to ma być ta sprawiedliwość?
Jacholek (5699 punktów)
To tylko kilka 'cudów' z codziennego życia. A zatem pytanie - czy znacie inne irracjonalne obiegowe
>cuda? I czy niepokoi Was fakt, że w Polsce tak łatwo ludzie wierzą w każdą historyjkę z metką 'cud'?

Gdyby zamiast lekcji religii prowadzone byly w szkolach zajecia z elementarnej logiki i rachunku prawdopodobienstwa to z pewnoscia mniej by bylo tych naiwnych wierzacych w cuda.
W internecie mnozy sie od astrologow i roznego rodzaju wrozek przewidujacych przyszlosc - czy to tez nie jest ciekawa patologia a zarazem paradoks ?
Pozostaje sie modlic by pielgrzymi przy okazji tej hecy sie wzajemnie nie stratowali, gdyz bylby to kolejny pretekst do gloszenia cudu, oczywiscie przez tych co by wyszli z tego bez szwanku (ostatnio zdarzylo sie to bodajze w Indiach w trakcie masowej imprezy religijnej).
neurosurgery (2484 punktów)
Patrzcie na co trafiłem - demotywatory.pl/290960/Wiara-w-Boga . A jaka dyskusja w komentarzach! Jeden przypadł mi do gustu: "Naucz się odróżniać wiarę w Boga od wiary w ludzi!". No patrz, czyli człowiek może pokrzyżować boskie plany?!
26-01-2011 16:36 
 Ocena 3 na 3
neurosurgery (2484 punktów)
Katolicy wzięli odwet: demotywato(*)Gdy-chcemy-zablysnac-madroscia . Z tego jasno wynika, że bóg nie ma nic do roboty. Sam na siebie uważaj, sam się lecz, wszystko sam. Po co w takim razie bóg? Że też papież śmiał jeździć w samochodzie bez szyb pancernych! Pewnie bóg strasznie się na niego wkurzył, że musiał interweniować...

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365