Racjonalista - Strona głównaDo treści
A znak jego będzie czterdzieści i cztery

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
16-08-2017 21:42Arminius (25555 punktów)A znak jego będzie czterdzieści i cztery
"A znak jego będzie czterdzieści i cztery" I byli tacy, co twierdzili, iż chodzi tutaj o rok - 1944, wielce znamienny dla historii Polski, chociażby z powodu Powstania Warszawskiego. Był ona tak samo znamienny - a może i bardziej - dla Estończyków, którzy w tymże nieszczęsnym roku podjęli heroiczny bój z sowiecką nawałnicą. Tak samo heroiczny jak i tragiczny bo był to często bój...bratobójczy. O owym roku fatalnym opowiada estońska epopeja filmowa "1944". Kto jeszcze jej nie obejrzał - koniecznie powinien. Jest to sui generis trzeci segment trylogii bałtycko - skandynawskiej, dopełnienie "Talvisoty" i "Tali Ihantala". Obserwując heroiczne boje estońskich esesmanów uświadamiamy sobie w pewnym momencie, iż pomimo tego, iż noszą oni wraże mundury - walczą przecież po tej samej stronie barykady co powstańcy warszawscy, walczą bowiem o wolność swojego małego kraju z bolszewicką hydrą. Część z nich trafiła pod koniec wojny na Śląsk Opolski, gdzie walczyły z Sowietami w rejonie Brzegu. Wielu z nich tam padło i jesto pochownaych na śląskiej ziemi. Koniec wojny zastał resztki z nich pod czeską Pragą. Dostali się do niewoli amerykańskiej - i w 1950 r. zostali ekskulpowani przez amerykańska komisję, która przyznała im prawo ubiegania się o azyl, podkreślając, iż nie można estońskich esesmanów utożsamiać z niemieckim SS.
Zapraszam do obejrzenia filmu, który zmusza do zadania sobie wielu trudnych i...intrygujących pytań.

"The Baltic Waffen SS Units are to be considered as separate and distinct in purpose, ideology, activities, and qualifications for membership from the German SS, and therefore the Commission holds them not to be a movement hostile to the Government of the United States under Section 13 of the Displaced Persons Act, as amended.Letter from Harry N. Rosenfield, Acting Chairman of United States Displaced Persons Commision, to Mr. Johannes Kaiv, Acting Consul General of Estonia, in re memorandum from the Estonian Committee in the United States zone of Germany on the question of former Estonian Legionnaires seeking admission to the United States under the Displaced Persons Act, as amended. September 13, 1950."


www.cda.pl/video/1109628c6/vfilm

www.youtube.com/watch?v=7k_zaPIyoQ0&t=494s

underthera(*)-lost-tale-wwii-estonias-1944/

www.nto.pl(*)walczyli-dla-hitlera,id,t.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
>Obserwując heroiczne boje estońskich
>esesmanów uświadamiamy sobie w pewnym momencie, iż pomimo tego, iż noszą oni wraże mundury - walczą
>przecież po tej samej stronie barykady co powstańcy warszawscy,

Panu coś się pomyliło, nie Panu jednemu zresztą, pomylenie to jest w Polsce powszechne od początku rządów POPiSu. Druga wojna światowa nie była toczona między siłami wolności a siłami niewoli, bądź między Jasną a Ciemną stroną Mocy, lecz między koalicją "Osi" z Niemcami w roli głównej a koalicją "Aliantów" złożonej przede wszystkim z Wielkiej Brytanii, USA i ZSRR. Polska, co najwyraźniej nie każdy wie, przez cały okres wojny była w tym drugim obozie i nawet ani razu go nie zmieniła, co zdarzało się niektórym innym pomniejszym uczestnikom wojny. Tak więc Estończycy z SS walczyli po dokładnie przeciwnej strony niż Polacy z AK, niezależnie od tego, czy byli źli i brzydcy, czy dobrzy i piękni.

Tak przy okazji, Niemcy nie zadali sobie nawet trudu, żeby zreorganizować państwo estońskie będące sojusznikiem, chociaż po zajęciu (nie "wyzwoleniu"!) Estonii mogli to zrobić bez ryzyka, jako że ludność była oczywiście wrogo nastawiona do Sowietów i - logicznie - przyjaźnie do Niemców, którzy Sowietów srogo bili. Państwa bałtyckie jednakże były przeznaczone do kolonizacji przez niemiecką rasę panów, a nie jako sojusznicy. I o tę niemiecką dominację bili się estońscy SS-mani.
Arminius (25555 punktów)Zło mniejsze zdecydowanie
>Tak przy okazji, Niemcy nie zadali sobie nawet trudu, żeby zorganizować państwo estońskie będące sojusznikiem, chociaż po zajęciu (nie "wyzwoleniu"!) Estonii mogli to zrobić bez ryzyka, jako że ludność była oczywiście wrogo nastawiona do Sowietów i - logicznie - przyjaźnie do Niemców, którzy Sowietów srogo bili.

Niemcy nie postępowali wobev Estończyków wzorcowo - jednakże przy Sowietach jawią się niemalże niczym aniołowie. Stąd taki powszechny udzial Estończykó w walce u ich boku z Sowietami.

>Państwa bałtyckie jednakże były przeznaczone do kolonizacji przez niemiecką rasę panów, a nie jako sojusznicy. I o tę niemiecką dominację bili się estońscy SS-mani.

Estończycy, także esesmani, bili się o Estonię wolną od sowieckiego knuta - w sojuszu z Niemcami, bo taki był obiektywny układ sił w 1944 r. Z punktu widzenie Estończyków Niemcy byli zdecydowanie mniejszym złem niż Sowieci. Więc nawet jak się bili o tę "niemiecką dominację" - to w kontekście znacznie gorszej, grożącej im sowieckiej dominacji.
Raz jeszcze przypominam - wielce wymowne w kontekście pańskich wątpliwości - stanowisko władz USA z 1950 r.

"The Baltic Waffen SS Units are to be considered as separate and distinct in purpose, ideology, activities, and qualifications for membership from the German SS, and therefore the Commission holds them not to be a movement hostile to the Government of the United States under Section 13 of the Displaced Persons Act, as amended.Letter from Harry N. Rosenfield, Acting Chairman of United States Displaced Persons Commision, to Mr. Johannes Kaiv, Acting Consul General of Estonia, in re memorandum from the Estonian Committee in the United States zone of Germany on the question of former Estonian Legionnaires seeking admission to the United States under the Displaced Persons Act, as amended. September 13, 1950."
19-08-2017 19:06 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: A znak jego będzie czterdzieści i cztery
Ten wątek mogę traktować tylko z SSarkazmem. Napisałem już na ten temat sporo. Przypominam mój wątek pt.: Śmierdzący patriotyzm.
Tutaj znowu capi .

Co mnie także śmieszy w tym kontekście to historia, jak Lenin wiecznie żywa. Zawsze znajdą się ludzie którzy historię napiszą "na swojską nutę". Ja pamiętam z historii, że formacje SS po IIWŚ były uznane przez Trybunał Norymberski w 1946 za organizację zbrodniczą. Amerykańskie "ekskulpowanie" można sobie raczej odłożyć między zimnowojenne buble prawne z tamtego gorącego okresu zimnej wojny.

>Obserwując heroiczne boje estońskich esesmanów uświadamiamy sobie w pewnym momencie, iż pomimo tego, iż noszą oni wraże mundury - walczą przecież po tej samej stronie barykady co powstańcy warszawscy, walczą bowiem o wolność swojego małego kraju z bolszewicką hydrą.
Chyba się Panu strony pomyliły, bo właśnie w mordzie na Warszawie i jej ludności brało udział tysiące dzielnych SSmanów różnych narodowości "heroicznie walczących z bolszewicką hydrą", mordując, grabiąc i paląc.
Jeśli już apologizuje Pan walkę z "bolszewicką hydrą" to może warto naprawić "błąd historii" i ekskulpować także Adolfa Hitlera (lepiej byłoby oskalpować, ale zu spät .
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ten wątek mogę traktować tylko z SSarkazmem. Napisałem już na ten temat sporo. Przypominam mój wątek pt.: Śmierdzący patriotyzm.
>Tutaj znowu capi .
>Co mnie także śmieszy w tym kontekście to historia, jak Lenin wiecznie żywa. Zawsze znajdą się ludzie którzy historię napiszą "na swojską nutę". Ja pamiętam z historii, że formacje SS po IIWŚ były uznane przez Trybunał Norymberski w 1946 za organizację zbrodniczą. Amerykańskie "ekskulpowanie" można sobie raczej odłożyć między zimnowojenne buble prawne z tamtego gorącego okresu zimnej wojny.
>>Obserwując heroiczne boje estońskich esesmanów uświadamiamy sobie w pewnym momencie, iż pomimo tego, iż noszą oni wraże mundury - walczą przecież po tej samej stronie barykady co powstańcy warszawscy, walczą bowiem o wolność swojego małego kraju z bolszewicką hydrą.
>Chyba się Panu strony pomyliły, bo właśnie w mordzie na Warszawie i jej ludności brało udział tysiące dzielnych SSmanów różnych narodowości "heroicznie walczących z bolszewicką hydrą", mordując, grabiąc i paląc.
>Jeśli już apologizuje Pan walkę z "bolszewicką hydrą" to może warto naprawić "błąd historii" i ekskulpować także Adolfa Hitlera (lepiej byłoby oskalpować, ale zu spät .
>
Że co? O co chodzi? O co pretensje i do kogo?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Arminius (25555 punktów)kogo i za co ekskulpować
>Co mnie także śmieszy w tym kontekście to historia, jak Lenin wiecznie żywa. Zawsze >znajdą się ludzie którzy historię napiszą "na swojską nutę.

Tak, na taką "sowiecką, stalinowską nutę" pisano ją w Sowietach przez kilkadziesiąt lat - i teraz takie filmy jak ów polecany starają się ją trochę "odsowietyzować".

>Ja pamiętam z historii, że formacje SS po IIWŚ były uznane przez Trybunał Norymberski >w 1946 za organizację zbrodniczą. Amerykańskie "ekskulpowanie" można sobie raczej >odłożyć między zimnowojenne buble prawne z tamtego gorącego okresu zimnej wojny.

Analogicznie można powiedzieć, iż to co zrobiono w Norymberdze było bublem prawnym z okresu gdy alianci ciągle jeszcze się kochali i Sowieci ową miłość do Uncle Joe cynicznie dyskontowali - ukrywając swoje zbrodnie i zmuszając tegoż ostatniego do milczącego akceptowania, iż czarne jest białe i na odwrót.

>Chyba się Panu strony pomyliły, bo właśnie w mordzie na Warszawie i jej ludności >brało udział tysiące dzielnych SSmanów różnych narodowości "heroicznie walczących z >bolszewicką hydrą", mordując, grabiąc i paląc.

A Panu chyba się temat pomylił - bo jest on o Estończykach, także w SS - którzy nie brali udziału - jako jednostki wojskowe - w mordowaniu ludności Warszawy.

>"Jeśli już apologizuje Pan walkę z "bolszewicką hydrą" to może warto >naprawić "błąd .historii" i ekskulpować także Adolfa Hitlera (lepiej byłoby >oskalpować, ale zu spät"

W każdym razie za jego wojnę z bolszewizmem - trudno jest go potępiać, przyzna Pan?
20-08-2017 09:24 
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: kogo i za co ekskulpować
>Analogicznie można powiedzieć, iż to co zrobiono w Norymberdze było bublem prawnym z okresu gdy alianci ciągle jeszcze się kochali i Sowieci ową miłość do Uncle Joe cynicznie dyskontowali - ukrywając swoje zbrodnie i zmuszając tegoż ostatniego do milczącego akceptowania, iż czarne jest białe i na odwrót.
Bzdury, tej miłości nigdy nie było, a swoje zbrodnie każdy system ukrywa, albo przedstawia w zdatnej do konsumpcji formie.
W swoim antybolszewickim zapędzie zapomniał Pan chyba, że to Niemcy napadły na ZSRR co już samo w sobie jest zbrodnią, prowadząc zbrodniczą działalność na zajętym terytorium.
Trybunał w Norymberdze to trubunał międzynarodowy, który musiał wymierzyć sprawiedliwość zbrodniarzom hitlerowskim jeśli sprawiedliwość miała oznaczać sprawiedliwość. Tego oczekiwały setki milionów ofiar tych zbrodni.

>>Chyba się Panu strony pomyliły, bo właśnie w mordzie na Warszawie i jej ludności >brało udział tysiące dzielnych SSmanów różnych narodowości "heroicznie walczących z >bolszewicką hydrą", mordując, grabiąc i paląc.
>A Panu chyba się temat pomylił - bo jest on o Estończykach, także w SS - którzy nie brali udziału - jako jednostki wojskowe - w mordowaniu ludności Warszawy.
Jednak to Pan przywołał SS - Estończyków do Warszawy pisząc, że byli po tej samej stronie barykady co powstańcy warszawscy w 44, a ja się tylko do tej tezy odnoszę i wcale nie napisałem, że oni tam byli.

>>"Jeśli już apologizuje Pan walkę z "bolszewicką hydrą" to może warto >naprawić "błąd .historii" i ekskulpować także Adolfa Hitlera (lepiej byłoby >oskalpować, ale zu spät"
>W każdym razie za jego wojnę z bolszewizmem - trudno jest go potępiać, przyzna Pan?
Nie wiem o czym Pan mówi. Nie było żadnej wojny z bolszewizmem, był pakt z bolszewizmem w wyniku którego podzielono znów Polskę w 39. Hitlerowsko nazistowskie Niemcy uderzyły na ZSRR w celu dominacji w Europie uzyskania terenów, niewolników i bogactw naturalnych.
Nie piszcie historii od nowa.
Przyjmuję, że Pan to napisał chcąc się utrzymać w klimacie groteski .

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365