Racjonalista - Strona głównaDo treści
100 lat minęło...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
28-10-2017 21:59Arminius (25555 punktów)100 lat minęło...
0 na 2
Mija okrągła, setna rocznica Deklaracji Balfoura, deklaracji która otworzyła drzwi do kolonizacji Palestyny przez Żydów i powstania państwa Izrael. W listopadzie 1917 r. Balfour - szef brytyjskiego Foreign Office napisał do barona Rothschilda - lidera dispory żydowskiej w Wielkiej Btytanii - list, w którym znalazło się nastepujące zdanie:

"Rząd Jego Królewskiej Mości przychylnie zapatruje się na ustanowienie w Palestynie narodowego domu dla narodu żydowskiego i dołoży wszelkich starań, aby umożliwić osiągnięcie tego celu, przy czym jest rzeczą zupełnie zrozumiałą, że nie uczyni on nic, co mogłoby zaszkodzić obywatelskim czy religijnym prawom istniejących w Palestynie społeczności nieżydowskich oraz prawom i statusowi politycznemu, z jakich Żydzi korzystają w każdym innym kraju."

Poprzez deklarację jak wyżej Brytyjczycy, chieli sobie, primo zapewnić pożyczki na dalszą wojnę od bankierów żydowskich, secundo, liczyli na to, iż dominujący w rosyjskim ruchu rewolucyjnym Żydzi - docenią gest Brytyjczyków i...nie odstąpią od wojny z Niemcami. Deklaracja jest z ducha i litery aktem kolonialnym - w którym reprezentanci nacji uważających się za Panów, uprzedmiotawiają nację trzecią - wyznaczając jej rolę dzikusów do ucywilizowania.

Stulecie jest zazwyczaj okazją do hucznych fajerwerków - ale w przypadku jak wyżej jest dokładnie na odwrót. W ambasadzie GB w Tel Awiwu odbylo sie wiecej nić skromne przjecie z tej okazji, be zudziału żadnych znaczących osobistości, na którym w zasadzie nie mówiono o deklaracji jak wyżej, tylko o wkładzie brytyjskich imigrantów w rozwój Palestyny. Planowane jest - z kolei w Wielkiej Brytanii - przyjęcie u Rothschilda z udziałem premier brytyjskiej - ale ma by ć to uroczystość prywatna, skromna, bez udziału prasy, itp. O co chodzi??? Dlaczego Brytyjczycy tak starannie zabiegają o nadanie tak niskiego profilu setnej rocznicy zdarzenia jak wyżej?
Odpowiedź na to pytanie kryje się w poniższym fragmencie zacytowanego passusu z dekalracji:

"....przy czym jest rzeczą zupełnie zrozumiałą, że nie uczyni on nic, co mogłoby zaszkodzić obywatelskim czy religijnym prawom istniejących w Palestynie społeczności nieżydowskich oraz prawom i statusowi politycznemu, z jakich Żydzi korzystają w każdym innym kraju."


Problem bowiem w tym, iż po stu latach od napisania eklaracji przez lorda Balfoura - jest "rzeczą zupełnie zrozumiałą", iż stało się dokładnie na odwrót - i Brytyjczycy doskonale zdają sobie z tego sprawę. A będąc pragmatykami i mając coraz liczniejszą mniejszość muzułmańską i coraz bardziej wpływową - muszą uciekać w hipokryzję typu " panu bogu swieczkę i diabłu ogarek". Poniekąd to nie dziwi - bo to przecież Brytyjczyk, "lord paradoks" Oskard Wilde, powiedział, iż "hipokryzja jest hołdem jaki występek składa cnocie".

"On Wednesday evening, the British Embassy held a reception at the ambassador’s residence in Ramat Gan to commemorating a hundred years since the Balfour Declaration. It was a relatively low-key affair, attended mainly by members of the small Anglo-Israeli community. Ambassador David Quarrey made a short speech, which focused more on the contribution of British immigrants to Israeli society than the letter written a hundred years ago by Foreign Secretary Lord Arthur Balfour.Beyond the ambassador, there were no senior representatives of the British government in attendance, and beyond a handful of Labor Party lawmakers, neither were any senior Israeli officials. At least two of those invited for a couple of hours of mingling over wine and smoked salmon canapés left with the feeling of “why did they even bother?” What they didn’t realize was that the quiet reception in the ambassador’s back yard garden was the only official event organized by the British government to mark the Balfour centennial."

"Which is why, despite what May said (and most likely believes), the Foreign Office has not gone out of its way to organize events exhibiting Britain’s “pride” in the declaration. Quite the opposite: The main commemoration event next Thursday night in London, which will be attended by May and Prime Minister Benjamin Netanyahu, will be a private dinner hosted by the current Lords Balfour and Rothschild (to whose great-uncle the Balfour Declaration was addressed), not an official or even a public event. Just 150 VIPs and no media."

www.haaret(*)e-print-page/.premium-1.819326
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365