Szanowni koledzy tak się układa, że będąc racjonalistą jestem również zamiłowanym żeglarzem. Mieszkam na stałe na Florydzie i na początku tego roku, mimo zaawansowanego wieku, kupiłem kadłub jachtu do remontu. To co było i co jest można zobaczyć na stronie community.webshots.com/user/waldemargas patrz "NOMAD" bo tak nazwałem moje Pływało, które jest skończone i sprawne. Kończy się okres huraganów i mam zamiar spędzić nadchodzącą "zimę" na wodach Wysp Bahama. Byłbym niezmiernie rad pływać w gronie racjonalistów, od których mam nadzieję wiele bym się nauczył. Cenię sobie przygodę, relaks, spokój i kulturę osobistą. Pływanie ze mną na warunkach koleżeńskich bez ograniczeń czasowych i bez wyczynów zmagań z żywiołem. Żeglować będziemy wyłącznie dniami noce spędzając na bezpłatnych kotwicowiskach. Dla zminimalizowania kosztów jeść będziemy dania zdrowe ale bez luksusu. Alkohol akceptowalny w minimalnych ilościach. Palenie akceptowalne tylko na pokładzie. Pływać będziemy wykorzystując bezpłatny napęd wiatrowy aby ograniczyć koszty paliwa. Unikać będziemy płatnych postojów w portach poza dniami ewentualnych wymian uczestników przygody. Kolejną zimę zamierzam spędzić żeglując po wodach wysp Karaibskich od Puerto Rico do Grenady. W 2012 zamierzam popłynąć na Morze Śródziemne na wody Grecji, Turcji i Cypru i zakończyć moją pasję żeglarską, jak życie i zdrowie dopisze, rejsem śródlądziem Europy od Port St Louis (przy ujściu Rodanu) do Szczecina i Świnoujścia. Zapraszam i pozdrawiam Waldemar Gąssowski |