Racjonalista - Strona głównaDo treści
Boga nie ma, Bóg to ściema.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
07-02-2011 01:58Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Boga nie ma, Bóg to ściema.
Ocena -1 na 3
Po 1. Odpuśćmy sobie pisanie Bóg z małej litery bo to w ogóle nie ma sensu. To tak jakbyśmy pisali Natura, Wszechświat, Sens, ... z małej litery w znaczeniu transcendentnym.

Po 2. Bóg = Natura = Wszechświat = ... Tak 'powinien' myśleć racjonalista.
Bóg jest tym, że 'w ogóle Coś istnieje' - nie da się temu zaprzeczyć

Boga JAHWE, boga Allaha, Boga XYZ 'nie ma', bo nie przedstawiono ŻADNEGO dowodu, że jest. Nie wiemy po prostu o czym mówimy, mówiąc o 'całości Wszechrzeczy'. Nasza etyka powinna w zasadzie sprowadzać się do tego aby ~ 'nie czynić bliźniemu co nam niemiłe, chyba, że miły jest Nam masochizm' Niejasne ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

07-02-2011 03:25
 Ocena 16 na 18
CamelOT (915 punktów)
Ale o czym ty tu tak mętnie... Nikt normalny się bogami nie zajmuje, podobnie jak całą resztą bytów wymyślonych i niepotrzebnych. Zajmujemy się szkodzącym ludzkości szaleństwem zwanym religią, niekorzystnymi dla społeczeństwa efektami zabobonów i mitów, odrzucenia rozumu i zastąpienia go zespołem bajek. Nie poszukujemy dowodu na nieistnienie boga, nie piszemy natura i wszechświat wielką literą. Po co nam niemiecka gramatyka? Nie zajmujemy się transcedencją. To szaleństwo pustych umysłów. Szkoda naszego czasu. Jasne?
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Po 1. Odpuśćmy sobie pisanie Bóg z małej litery bo to w ogóle nie ma sensu.

- To niech dadzą mu jakieś imię. Johhny, George, Barry, Lech,....ochrzcić to coś i będzie się z dużej pisać. W tej chwili samo słowo bóg to tak samo jak, sen, wyobrażenie, marzenie, duch.... brak imienia własnego, ale to nie mój problem, więc na razie pozostaje mały jak w tytule książki Hitchensa "bóg nie jest wielki".


Nie jest oznaką zdrowia bycie dopasowanym do chorego społeczeństwa.
07-02-2011 10:34 
 Ocena 4 na 4
Anita Klemm (43 punktów)
Bóg- mając na myśli chrześcijańskiego Boga Ojca- jest to jak najbardziej nazwa własna w.w związku wyznaniowego. Podobnie jak Allah, Jezus, czy Lucyfer i Belzebub. To są zasady pisowni. Powinno się więc pisać z dużej litery. Własny stosunek do tego nie ma tu nic do rzeczy. Jestem niewierząca i nie należę do żadnego związku wyznaniowego i również mogłabym zignorować to pisząc wszystko z małej. W jakim celu jednak? Tak samo jest z nazwą Kościół i kościół. Pisząc o budynku do którego wchodzisz, piszesz małą literą, pisząc o nazwie własnej organizacji i o ogóle wiernych tejże organizacji piszesz: Kościół. To są tylko zasady pisowni, nic więcej. Nie nadawajmy temu innego znaczenia.
07-02-2011 10:57 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jahwe, Jezus, Allah to rozumiem, bo to imiona własne, ale bóg ojciec?
Przecież na papierze nie widać, kto co miał na myśli - duże litery przy 'Bóg Ojciec' stosuje się z szacunku, a ja tego szacunku nie mam.
Zresztą 'premier rządu' nie piszemy z wielkich liter, choć to taka sama konstrukcja, jak bóg ojciec.

Pozdrawiam

... należy upraszczać najbardziej, jak to jest możliwe. Ale nie bardziej!
A. 1stein
07-02-2011 11:25 
 Ocena 2 na 2
Anita Klemm (43 punktów)
Nie dyskutuję za zasadami pisowni, bo i po co... A co do premiera:
Małą literą zapisywać należy nazwy pospolite, do których należą m.in. nazwy godności (prezydent, premier, itd); z tym jednak zastrzeżeniem, że nazwy urzędów jednoosobowych w aktach prawnych zapisuje się wielką literą, np."...otwiera Premier Rzeczypospolitej Polskiej". Nazwy godności piszemy z małej, nazwy własne instytucji religijnych, czy innych organizacji z dużej. Takie są zasady. Nie mnie oceniać czy słuszne, nie jestem ekspertem w tym temacie. Szacunek natomiast jest już sprawą prywatną.
Ania... (14138 punktów)
>Nie dyskutuję za zasadami pisowni, bo i po co... A co do premiera:
>Małą literą zapisywać należy nazwy pospolite, do których należą m.in. nazwy godności (prezydent, premier, itd); z tym jednak zastrzeżeniem, że nazwy urzędów jednoosobowych w aktach prawnych zapisuje się wielką literą, np."...otwiera Premier Rzeczypospolitej Polskiej". Nazwy godności piszemy z małej, nazwy własne instytucji religijnych, czy innych organizacji z dużej. Takie są zasady. Nie mnie oceniać czy słuszne, nie jestem ekspertem w tym temacie. Szacunek natomiast jest już sprawą prywatną.
Zasada jest taka, że słowo bóg piszę się z małej literki, a z dużej jest dozwolone w odniesieniu do przypadku. Np. Bóg Ojciec. Ale nadal podstawową pisownią jest normalny rzeczownik pospolity.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Zasada jest taka, że słowo bóg piszę się z małej literki, a z dużej jest dozwolone w odniesieniu do przypadku. Np. Bóg Ojciec. Ale nadal podstawową pisownią jest normalny rzeczownik pospolity.
Akurat pisałem posta i nie przeczytałem tego - mam tylko pytanie, czy ten zlepek z wielkich liter odnosi się potencjalnie do dowolnego boga z dowolnej religii, czy do wyróżnionych. Jeśli do wyróżnionych, to może wiesz, co jest podstawą wyróżnienia?

Pozdrawiam

... należy upraszczać najbardziej, jak to jest możliwe. Ale nie bardziej!
A. 1stein
07-02-2011 12:45 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>Zasada jest taka, że słowo bóg piszę się z małej literki, a z dużej jest dozwolone w odniesieniu do przypadku. Np. Bóg Ojciec. Ale nadal podstawową pisownią jest normalny rzeczownik pospolity.
>Akurat pisałem posta i nie przeczytałem tego - mam tylko pytanie, czy ten zlepek z wielkich liter odnosi się potencjalnie do dowolnego boga z dowolnej religii, czy do wyróżnionych. Jeśli do wyróżnionych, to może wiesz, co jest podstawą wyróżnienia?
>Pozdrawiam
Ogólna zasada dotyczy każdego boga. Czyli każdego boga pisze się z małej. Dopuszczalne jest nazywanie boga judeochrześcijańskiego z dużej, ale tylko dlatego, że takie było widzimisię większości społeczeństwa piszącego. Czyli konwencja (to chyba normalne w ortografii, tu jest sama konwencja
Jednak co by nie mówić, wskazywanie błędu może być sensowne jeśli ktoś pisze niewłaściwego boga z dużej, ale nie ma sensu, jeśli ktoś pisze boga katolickiego z małej, bo podstawową formą tego słowa jest właśnie "bóg".
07-02-2011 12:22 
 Ocena 1 na 1
Anita Klemm (43 punktów)
>>Nie dyskutuję za zasadami pisowni, bo i po co... A co do premiera:
>>Małą literą zapisywać należy nazwy pospolite, do których należą m.in. nazwy godności (prezydent, premier, itd); z tym jednak zastrzeżeniem, że nazwy urzędów jednoosobowych w aktach prawnych zapisuje się wielką literą, np."...otwiera Premier Rzeczypospolitej Polskiej". Nazwy godności piszemy z małej, nazwy własne instytucji religijnych, czy innych organizacji z dużej. Takie są zasady. Nie mnie oceniać czy słuszne, nie jestem ekspertem w tym temacie. Szacunek natomiast jest już sprawą prywatną.
>Zasada jest taka, że słowo bóg piszę się z małej literki, a z dużej jest dozwolone w odniesieniu do przypadku. Np. Bóg Ojciec. Ale nadal podstawową pisownią jest normalny rzeczownik pospolity.

Wszystko się zgadza. Z małej, jeśli nie masz na myśli jakiegoś konkretnego boga....Przez duże literki zwykle rozmawiam o konkretach
"Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu"- Poradnia PWN
07-02-2011 12:52 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>>Nie dyskutuję za zasadami pisowni, bo i po co... A co do premiera:
>>>Małą literą zapisywać należy nazwy pospolite, do których należą m.in. nazwy godności (prezydent, premier, itd); z tym jednak zastrzeżeniem, że nazwy urzędów jednoosobowych w aktach prawnych zapisuje się wielką literą, np."...otwiera Premier Rzeczypospolitej Polskiej". Nazwy godności piszemy z małej, nazwy własne instytucji religijnych, czy innych organizacji z dużej. Takie są zasady. Nie mnie oceniać czy słuszne, nie jestem ekspertem w tym temacie. Szacunek natomiast jest już sprawą prywatną.
>>Zasada jest taka, że słowo bóg piszę się z małej literki, a z dużej jest dozwolone w odniesieniu do przypadku. Np. Bóg Ojciec. Ale nadal podstawową pisownią jest normalny rzeczownik pospolity.
>Wszystko się zgadza. Z małej, jeśli nie masz na myśli jakiegoś konkretnego boga....Przez duże literki zwykle rozmawiam o konkretach
Ja używam dużej literki pisząc oficjalne tytuły, jak Premier właśnie, zgodnie z konwencją. Pisząc o mojej siostrze (konkretna) piszę z małej, chyba, że to list do niej. Ale nie ma obowiązku pisania o konkretnej mojej siostrze z dużej. Więc zasada konkretnej istotki nie sprawdza się zawsze i wszędzie. A w dodatku trudno mówić o konkretnym bogu, którego nie ma i nigdy nie było A już na pewno nic o jego bytności nie wiadomo.
>"Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu"- Poradnia PWN
Należy ograniczyć, co nie znaczy, że trzeba wtedy go stosować.
Nie wiem jak to wytłumaczyć. Jeśli na ulotce leku pisze, że należy ograniczyć dawkowanie do 3 tabletek dziennie, nie oznacza to od razu, że 3 tabletki masz zjadać.
Zapis w słowniku oznacza, że innych bogów nie wolno pisać z dużej. A tych akurat wolno, co nie oznacza, że ogólna forma jest w tym wypadku błędna.
schlawiner (400 punktów)
>Zasada jest taka, że słowo bóg piszę się z małej literki, a z dużej jest dozwolone w odniesieniu do przypadku. Np. Bóg Ojciec.
Ja tam piszę "Bóg ojciec", ponieważ ojciec jest precyzującym atrybutem, użytym tutaj w apozycji. Podobnie "Kowalski senior".
Dzisiejsze "Metro" cytuje Chopina: "Poczciwe, ale takie nudne, że niech P. Bóg chowa...". I tu się wielki kompozytor rąbnął - poprawne jest "p. Bóg", bo pan to rzeczownik pospolity. Wyjątek grecki bóg Pan.
Również "miś Zdziś".
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Ale jednak nie załapałem, pod którą kategorię podpada "Bóg Ojciec". "Premiera Rzeczypospolitej Polskiej" załapałem, bo ten zlepek wyrazowy jest jednoznaczny i w prosty sposób wskazuje osobę i godność, którą ta osoba piastuje.
Natomiast "Bóg Ojciec" - nie dość, że może odnosić się do bogów z setek różnych religii, to jeszcze każesz mi wyróżniać, o ile dobrze zrozumiałem, boga chrześcijańskiego - jego piszę z dużej, a jak jest inny bóg, to z małej litery?
Jeśli tak jest, to znaczy, że język polski promuje pewne religie kosztem innych, co jest pogwałceniem prawa do wolności wyznania. Ponieważ język polski jest językiem urzędowym należy to bezwzględnie zmienić.

Na wszelki wypadek pytam, czy wszystko dobrze zrozumiałem, czy coś mi umknęło?

Pozdrawiam

... należy upraszczać najbardziej, jak to jest możliwe. Ale nie bardziej!
A. 1stein
07-02-2011 12:28 
 Ocena 2 na 2
Anita Klemm (43 punktów)
>Ale jednak nie załapałem, pod którą kategorię podpada "Bóg Ojciec". "Premiera Rzeczypospolitej Polskiej" załapałem, bo ten zlepek wyrazowy jest jednoznaczny i w prosty sposób wskazuje osobę i godność, którą ta osoba piastuje.
>Natomiast "Bóg Ojciec" - nie dość, że może odnosić się do bogów z setek różnych religii, to jeszcze każesz mi wyróżniać, o ile dobrze zrozumiałem, boga chrześcijańskiego - jego piszę z dużej, a jak jest inny bóg, to z małej litery?
>Jeśli tak jest, to znaczy, że język polski promuje pewne religie kosztem innych, co jest pogwałceniem prawa do wolności wyznania. Ponieważ język polski jest językiem urzędowym należy to bezwzględnie zmienić.
>Na wszelki wypadek pytam, czy wszystko dobrze zrozumiałem, czy coś mi umknęło?
>Pozdrawiam
>
... należy upraszczać najbardziej, jak to jest możliwe. Ale nie bardziej!

>A. 1stein
Z tego co mi wiadomo, to zasady pisowni mówią iż każdego konkretnego należy pisać z dużej. Tak jak napisałam wcześniej: "Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu"- Poradnia PWN
07-02-2011 12:48 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

> Z tego co mi wiadomo, to zasady pisowni mówią iż każdego konkretnego należy pisać z dużej. Tak jak napisałam wcześniej: "Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu"- Poradnia PWN
Czyli nie muszę pisać z wielkich liter. Wystarczy, że myślę o "filozoficznym odpowiedniku boga z religii monoteistycznych".

Dzięki, o to mi chodziło.

Pozdrawiam

... należy upraszczać najbardziej, jak to jest możliwe. Ale nie bardziej!
A. 1stein
07-02-2011 12:55 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
> Z tego co mi wiadomo, to zasady pisowni mówią iż każdego konkretnego należy pisać z dużej. Tak jak napisałam wcześniej: "Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu"- Poradnia PWN
Nie. Nie każdego konkretnego pisze się z dużej.
Zeus jest bardzo konkretnym bogiem, ale bogiem. Wiesiu jest bardzo konkretnym portierem, ale portierem.
07-02-2011 13:15 
 Ocena 1 na 1
Anita Klemm (43 punktów)
>> Z tego co mi wiadomo, to zasady pisowni mówią iż każdego konkretnego należy pisać z dużej. Tak jak napisałam wcześniej: "Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu"- Poradnia PWN
>Nie. Nie każdego konkretnego pisze się z dużej.
>Zeus jest bardzo konkretnym bogiem, ale bogiem. Wiesiu jest bardzo konkretnym portierem, ale portierem.
>
No kochana, dla mnie czy ten czy inny również jest takim samym bogiem, a nie Bogiem Hmmm...No przyznam, że nie wiem.....Ale na pewno poszukam.
07-02-2011 14:15 
 Ocena 1 na 1
Anita Klemm (43 punktów)
>Zeus jest bardzo konkretnym bogiem, ale bogiem. Wiesiu jest bardzo konkretnym portierem, ale portierem.
Na jednym z forum autor o loginie PTRqwerty tak oto odpowiedział na pytanie dlaczego Zeus jest bogiem a nie Bogiem:
"W języku polskim osoby piszemy z dużych liter. I to bez względu, czy osoby te istnieją czy nie. Stąd też o Bogu chrześcijan napiszemy z dużej litery. Z dużej litery napiszemy też "Zeus", ale już bóg Zeus napiszemy z litery małej. W starożytnej Grecji, gdy ktoś mówił, że bóg to i tamto, nikt nie wiedział o jakiego boga chodzi, więc samo bóg w odniesieniu do religii politeistycznej nie określa jeszcze osoby. Dopiero wymienienie konkretnego imienia powoduje, że jest wiadomo, że mowa o osobie."
07-02-2011 14:17 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>Zeus jest bardzo konkretnym bogiem, ale bogiem. Wiesiu jest bardzo konkretnym portierem, ale portierem.
>Na jednym z forum autor o loginie PTRqwerty tak oto odpowiedział na pytanie dlaczego Zeus jest bogiem a nie Bogiem:
>"W języku polskim osoby piszemy z dużych liter. I to bez względu, czy osoby te istnieją czy nie. Stąd też o Bogu chrześcijan napiszemy z dużej litery. Z dużej litery napiszemy też "Zeus", ale już bóg Zeus napiszemy z litery małej. W starożytnej Grecji, gdy ktoś mówił, że bóg to i tamto, nikt nie wiedział o jakiego boga chodzi, więc samo bóg w odniesieniu do religii politeistycznej nie określa jeszcze osoby. Dopiero wymienienie konkretnego imienia powoduje, że jest wiadomo, że mowa o osobie."
No to jeszcze raz, do znudzenia.
O dowolnym bogu piszemy zawsze bóg.
O bogu Jahwe można (co wcale nie oznacza, że trzeba) zastosować formę Bóg. Ale forma bóg nadal jest poprawna.
07-02-2011 15:05 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)
>No to jeszcze raz, do znudzenia.
>O dowolnym bogu piszemy zawsze bóg.
>O bogu Jahwe można (co wcale nie oznacza, że trzeba) zastosować formę Bóg. Ale forma bóg nadal jest poprawna.

No to jeszcze raz, do znudzenia.
O dowolnym bogu piszemy zawsze bóg, chyba , że jest to Bóg Prawdziwy - wtedy nie ma słowa "bóg".
Swego czasu Rada Języka Polskiego opracowała słownik języka religijnego (nie mylić z normalnym polskim) i tam chyba w ogóle nie występuje słowo bóg.
Może pojawić się anioł czy szatan, jeśli taka nazwa osobowa nie jest jednostkowa (wtedy Anioł i Szatan) , ale w przypadku Boga jest tylko Bóg. On jest jeden, wiec nie ma nazwy niejednostkowej.

Całe g... tkwi w tym, że stowarzyszenie miłośników niedorzecznej mowy wymusza na społeczeństwie nie tylko kasę, ale również powszechne stosowanie języka niepolskiego.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
07-02-2011 15:20 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>No to jeszcze raz, do znudzenia.
>>O dowolnym bogu piszemy zawsze bóg.
>>O bogu Jahwe można (co wcale nie oznacza, że trzeba) zastosować formę Bóg. Ale forma bóg nadal jest poprawna.
>No to jeszcze raz, do znudzenia.
>O dowolnym bogu piszemy zawsze bóg, chyba , że jest to Bóg Prawdziwy - wtedy nie ma słowa "bóg".
Ojk (bez sensu słowo, nie doszukiwać się. To kwiknięcie z reklamy
A który jest prawdziwy i jak uznano jego prawdziwość?
07-02-2011 15:24 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)
>A który jest prawdziwy i jak uznano jego prawdziwość?

Oj, coś mi się wydaje, żeś Ty nie Polka-Katoliczka...



Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
07-02-2011 15:33 
 Ocena 3 na 3
Ania... (14138 punktów)
>>A który jest prawdziwy i jak uznano jego prawdziwość?
>Oj, coś mi się wydaje, żeś Ty nie Polka-Katoliczka...
>
Polka
Niekatoliczka.
08-02-2011 10:13 
 Ocena 1 na 1
piotao (913 punktów)
>Jahwe, Jezus, Allah to rozumiem, bo to imiona własne, ale bóg ojciec?
[...]
>Zresztą 'premier rządu' nie piszemy z wielkich liter, choć to taka sama konstrukcja, jak bóg ojciec.

Haha! No to przypomnę tylko, że takich grach jak Diablo, a zwłaszcza Diablo2, w które sporo z nas pewnie grało, istnieją bardzo-wyszukane-nazwy-własne (zapewne generowane, ale co tam), na przykład:

"Karmazynowa Długa Laska Doskonałej Jakości"

Czasami też nazwy własne potworów, np. 'Upadły' są po ich śmierci uzupełniane ich stanem, np. 'resztki'. Taka nazwa własna, jak 'Upadły resztki' jest już fantastyczna!

Podobnie robią (jak wskazują obserwacje) nasi bracia katolicy, dodając miejsce wystąpienia geograficznego lub szczególną cechę na podstawie której dany osobnik miał jakieś relacje, np. Święty Jan od Krzyża, Pani Jasnogórska, Maryja z Lipki, itp.

Co ciekawe, o ile te wszystkie 'matki boże' wyglądają na przejawy różnych zjaw, niekoniecznie tej samej, to już określenia bóg wszechmogący, bóg sprawiedliwy, bóg mściwy odnosimy jakoś - nie wiedzieć czemu - do jednego boga, tego katolickiego. A to są przecież nazwy podobne do 'upadły resztki'...



-pio-
07-02-2011 12:39 
 Ocena 1 na 1
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Bóg- mając na myśli chrześcijańskiego Boga Ojca- jest to jak najbardziej nazwa własna
-Wiem o co chodzi, ale mimo wszystko dla mnie słowo bóg odnosi się do wyobrażenia, zjawiska, dlatego żartuję, że pora go ochrzcić, dać mu nazwę jak ma to miejsce w innych religiach. Te zasady pisowni znam dobrze, ale zawsze mogę uzasadnić pisanie tego czegoś wymyślonego mała literą gdy mi to wygodne, szczególnie jeśli to kogoś oburza.

Nie jest oznaką zdrowia bycie dopasowanym do chorego społeczeństwa.
07-02-2011 12:56 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>Bóg- mając na myśli chrześcijańskiego Boga Ojca- jest to jak najbardziej nazwa własna
>-Wiem o co chodzi, ale mimo wszystko dla mnie słowo bóg odnosi się do wyobrażenia, zjawiska, dlatego żartuję, że pora go ochrzcić, dać mu nazwę jak ma to miejsce w innych religiach. Te zasady pisowni znam dobrze, ale zawsze mogę uzasadnić pisanie tego czegoś wymyślonego mała literą gdy mi to wygodne, szczególnie jeśli to kogoś oburza.
Ma imię, na ile mi wiadomo. Jak to idzie w oryginale? JHW? Jehowa / Jahwe, bo różnie to czytają. No i dodać można Elohim.
No i nie wspomnijmy o innych bogach, które napatoczyły się w ST.
Anita Klemm (43 punktów)
>-Wiem o co chodzi, ale mimo wszystko dla mnie słowo bóg odnosi się do wyobrażenia, zjawiska, dlatego żartuję, że pora go ochrzcić, dać mu nazwę jak ma to miejsce w innych religiach. Te zasady pisowni znam dobrze, ale zawsze mogę uzasadnić pisanie tego czegoś wymyślonego mała literą gdy mi to wygodne, szczególnie jeśli to kogoś oburza.

Heh....czytam na ten temat, czytam.....i ile ludzi, tyle interpretacji. Zasady nie są dokładnie sprecyzowane. Dla mnie osobiście (znając mój osobisty stosunek do wszelkich bogów - odnośnik do względów grzecznościowych i uczuciowych w słowniku ) to byłby raczej bóg, ale dostosowuję się Mam nadzieję, że prawidłowo to rozumiem. W końcu to jedynie pisownia, która jest regulowana nie przeze mnie i nie odzwierciedla mojego stosunku. Mój stosunek do tego jest wciąż i niezmiennie ten sam:D
07-02-2011 13:07 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)
>Bóg- mając na myśli chrześcijańskiego Boga Ojca- jest to jak najbardziej nazwa własna w.w związku wyznaniowego. Podobnie jak Allah, Jezus, czy Lucyfer i Belzebub.
No nie do końca.
Gdyby Bóg było imieniem boga to ok. Ale to jest imię i rzeczownik w jednym, a raczej imię bez rzeczownika (nazwa własna niczego), bo chrześcijanom nie honor, żeby ich Bóg był bogiem.

I to wcale nie jest zabawne


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Pisanie bóg z małej litery ma dla mnie sens.
Wmawianie mi czegoś innego jest, jak dla mnie, impertynencją.

Dlaczego jesteś impertynencki w tym przypadku?

Pozdrawiam

... należy upraszczać najbardziej, jak to jest możliwe. Ale nie bardziej!
A. 1stein
Tibor (1012 punktów)

>Natura, Wszechświat, Sens, ... z małej litery w znaczeniu transcendentnym.
co znaczy natura, wszechświat i sens w znaczeniu transcendentnym ?

>Nie wiemy
>po prostu o czym mówimy, mówiąc o 'całości Wszechrzeczy'.
skoro nie wiemy o czym mówimy to dlaczego uważasz, że wiesz jak powinniśmy mówić?
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Po 2. Bóg = Natura = Wszechświat = ... Tak 'powinien' myśleć racjonalista.

Panteista, nie racjonalista ^^

Racjonalista weźmie słownik, przeczyta co znaczy natura, co znaczy wszechświat, a co bóg i w życiu nie postawi znaku równości między trzema różnymi słowami. Analogicznie:

Kubek = Kurtka = Kreska (???)


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
DEmonizer (4893 punktów)
Bóg jeden wie, czy Bóg istnieje, czy nie.

Pozdrawiam
DEmonizer (4893 punktów)
Jeśli ktoś chce znaleźć Bogów, to niech przestanie ich szukać, potraktuje jako duperele, wtedy znajdzie i ujrzy piękną Rzeczywistość.

Pogodzić się z tym, że abstrakt to abstrakt i iść dalej.

Taka luźna pogadanka:
"- Jest bóg, czy go nie ma?
- Nie ma.
- Ale jest bóg , czy go nie ma?
- No przecież mówię, nie ma.
- Ale nie może go nie być, jak jest?
- Jest w twoim zaćpanym bogiem łbie!
- Wiedziałem! Zawsze wiedziałem, że on istnieje!
- K ....!
- Nie bluźnij grzeszniku!"

Pozdrawiam
Rafaela (2059 punktów)
Cytat:
Analiza rozstrzygnięć słownikowych prowadzi do wniosku, że zapis małą literą należy uznać za podstawowy. Zapis literą wielką należy ograniczyć do wypadków, gdy mówimy o istocie najwyższej w religiach monoteistycznych, co w praktyce zwykle dotyczy judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. (...) odpowiadam: piszmy małą literą, użycie wielkiej litery jest nacechowane, a więc nie należy go rozszerzać.
- Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski
PWN


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
JakubKowalczyk (2 punktów)
Słowo 'bóg' w znaczeniu istota wyższa w jakiejkolwiek religii zawsze napiszę wielką literą bo to jest nazwa własna. Tak samo jak Koziołek Matołek, Słoń Trąbalski czy Pan Twardowski.
neurosurgery (2484 punktów)
>Bóg jest tym, że 'w ogóle Coś istnieje' - nie da się temu zaprzeczyć

No da się. Dlaczego słowo "Bóg"? Ja to nazywam 'Kopytko'! Nie widzę zresztą potrzeby nazywania tego, że 'w ogóle Coś istnieje'. Nie zastanawiam się zbytnio nad nadawaniem nazw dla każdego odczucia i zjawiska.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Znowu piszesz po spożyciu...


Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
Madman (7811 punktów)
Boże Przenajświętszy, Jezus, Maria i Wszyscy Święci, kolejny wątek o tym samym, czyli o niczym. Odpuść sobie tę intelektualną masturbację...
zachaj (5239 punktów)
>Po 2. Bóg = Natura = Wszechświat = ... Tak 'powinien' myśleć racjonalista.

Nie zgadzam się.

Bóg = "Bóg Starego Testamentu jest prawdopodobnie najmniej przyjazną postacią całej literatury pięknej: zazdrosny i dumny z tej zazdrości; małostkowy, niesprawiedliwy, nie znający przebaczenia pedant; roszczeniowy, krwiopijczy zwolennik czystek etnicznych; mizoginiczny, homofobiczny, rasistowski, mordujący dzieci, ludzi w ogóle, czy też synów w szczególności, zsyłający plagi, megalomański, sadomasochistyczny, kapryśnie manifestujący brak zrozumienia despota" R.D.
Kamil P (9 punktów)

Jaki Bóg? O czym ty w ogóle mówisz?
20-02-2011 22:03 
 Ocena 1 na 1
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>Jaki Bóg? O czym ty w ogóle mówisz?

O możliwej definicji transcendentnego pojęcia utożsamionego z Naturą w kwestiach istoty istnienia. Sformułowaniami prowokuję ludzi którzy ateizm 'wyznają' jak prawdę objawioną, a słowo 'Bóg' z dużej litery jest dla nich bluźnierstwem. To śmieszne

Największy błąd popełnia ten, kto sądzi, że nieskończoność to jakaś bardzo duża liczba
Kamil P (9 punktów)
Sformułowaniami prowokuję ludzi którzy ateizm 'wyznają' jak prawdę objawioną, a słowo 'Bóg' z dużej litery jest dla nich bluźnierstwem. To śmieszne

Nie chodzi o jakieś bluźnierstwo czy fanatyczne "wyznawanie" ateizmu.
Uważam że pewne zjawiska należy wyśmiewać, w tym przypadku np: poprzez pisanie z małej litery.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365