Racjonalista - Strona głównaDo treści
Palestyna, od rzeki Jordan do Morza Śródziemnego

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
15-06-2011 12:20Koraszewski (82900 punktów)Palestyna, od rzeki Jordan do Morza Śródziemnego
Ocena 1 na 1
Były parlamentarzysta brytyjski George Galloway przygotowuje się do udziału w drugiej Flotylli Wolności do Gazy. Wybitny brytyjski humanista udzielił w tej sprawie wywiadu telewizji Palestine Today (nadanego 24 maja br.) W wywiadzie tym powiedział m. in.:
"Kiedy prezydent Obama mówi o coraz mniejszej Palestynie, musimy uparcie twierdzić, że Palestyna jest jedna, od rzeki Jordan do Morza Śródziemnego. (...) Palestyna to nie tylko Gaza, Zachodni Brzeg i to, co nazywają "Wschodnią Jerozolimą". Palestyna jest całym krajem i całym narodem."[...]
Dziennikarka: Największa firma ubezpieczeniowa na świecie, Lloyd, odmawia ubezpieczenia statków drugiej Flotylli Wolności. Jak radzicie sobie z tą kwestią, która może przeszkodzić waszemu postępowi?
George Galloway: No cóż, nie będziemy mieli ubezpieczenia, ale Bóg jest wielki i wykonujemy pracę Bożą. Nie boimy się Izraela. Boimy się tylko Boga. (...) Ludzie w Gazie czekają na nas z otwartymi sercami. Ani Turcja nie odmówi przepuszczenia nas. [...]
(Nawiasem mówiąc zaprzyjaźniony publicysta amerykański napisał niedawno, że jak rozkręcisz globus i zatrzymasz go palcem, jeśli wskazujesz na ląd prawdopodobnie wskazujesz również na dyktaturę. A jak spojrzysz na internet i strony w krajach demokratycznych, to pisząc słowo "Palestyna" masz niemal gwarancję, że trafisz na gorących miłośników dyktatorów.)
Tymczasem w Gazie przygotowano już dla uczestników tej wyprawy miejsca noclegowe, skromną jadalnię, możliwość wypoczynku i rekreacji.






Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

etyk (588 punktów)
(zablokowany)
Zdjęcia zamieszczone jako swoisty komentarz do tego tekstu, są typowym przykładem manipulacji faktami, w duchu propagandy stalinowskiej. Ukazują one bowiem piękną, bogatą rzeczywistość i poprzez skojarzenie ze Strefą Gazy sugerują czytelnikowi iż taki właśnie raj panuje na tamtejszej ziemi. Wczoraj - przez przypadek natrafiłem na stronie BBC (podkreślam BBC, nie na stronie palestyńskiej prowadzącej elektroniczną intifadę) na informację o tym, iż w chwili obecnej - w 5 roku trwania blokady ekonomicznej strafy Gazy przez Izrael - bezrobocie w strefie Gazy wynosi 45.2 % i jest jedno z najwyższych na świecie. Równocześnie - znów informacja z tego samego źródła - w ciągu ostatniego roku realne płace w Strefie Gazy spadły o 30 %. Czy ilustracje zamieszczone przez P. Koraszewskiego adekwatnie oddają stan ekonomii Strefy Gazy, zdefiniowanej statystyką podaną przez BBC? Niech rozsądni czytelnicy odpowiedzą sobie sami na to pytanie.
15-06-2011 19:32 
 Ocena 1 na 1
Jan Res (4015 punktów)
>Zdjęcia zamieszczone jako swoisty komentarz do tego tekstu, są typowym przykładem manipulacji faktami, w duchu propagandy stalinowskiej.
Jak można pisać, że coś jest "manipulacją faktami, w duchu propagandy stalinowskiej", jeśli wszyscy, którzy odwiedzili Gazę, wiedzą doskonale, że lwia część pomocy dla tego regionu jest przechwytywana przez ludzi u władzy. To prawda, że żyją tam ludzie biedni, lecz winę za to ponosi przede wszystkim skrajnie skorumpowany rząd. Pomoc dla Gazy napływa zarówno z krajów arabskich (pieniądze na broń), jak i z Europy. No i ta z Europy gdzieś regularnie znika.
Nie wiem, czy warto tłumaczyć rzeczy oczywiste. Ale spróbujmy.
Byli tacy, którzy chcieli osiedlić Zydów na Madagaskarze. Jakim prawem zabieranoby ziemie Malgaszom? Czyżby Malgasze byli jakimiś podludźmi? Dlaczego nikt wówczas nie liczył się ze zdaniem głównych zainteresowanych?
W Europie, po wiekach prześladowań, nadeszło najgorsze: holokaust. Czy dla Żydów było inne uczciwe wyjście, jak zajęcie terytoriów, które już kiedyś do nich należały, a które opuścili nie z własnej woli? Coś innego może proponować chyba tylko ktoś bardzo nieuczciwy, lub idiota.
Reakcja Arabów, przyjmujących uchodźców, była najczęściej dość okrutna: zamykano ich w obozach i szkolono ich dzieci na mięso armatnie. Chyba nie trzeba przypominać, że kraje arabskie posiadają zarówno ogromne terytoria, jak i ogromne bogactwa. Znikoma ich część wystarczyłaby do zapewnienia Palestyńczykom godnych warunków życia. Wygląda jednak na to, że takie rozwiązanie jest dla nich nie do pomyślenia. Dlaczego?
15-06-2011 19:48 
 Ocena 4 na 4
Koraszewski (82900 punktów)
Nie do pomyślenia jest również wypuszczenie z obozów dla uchodźców potomków uchodźców z obecnego Izraela mieszkających na terenach Autonomii Palestyńskiej i Gazy. Zapewne upominanie się o prawa tych ludzi byłoby dla "etyków" czymś nieetycznym.
finerbijk (17282 punktów)
>Znikoma ich część wystarczyłaby do zapewnienia Palestyńczykom godnych warunków życia. Wygląda jednak na to, że takie rozwiązanie jest dla nich nie do pomyślenia. Dlaczego?
No właśnie, Araby nie mają wstydu, że nie wezmą do siebie Palestyńczyków, a ci, że się stamtąd nie wyniosą po dobroci i nie zostawią przestrzeni życiowej dla narodu bardziej wartościowego i tak poszkodowanego przez historię. Przecież nikt ich tam nie chce!
Widocznie, jak pisze pan Koraszewski, za dobrze mają w tym Izraelu tłuki jedne. Zrobi ktoś kiedyś z tym porządek?
15-06-2011 20:46 
 Ocena 4 na 4
Koraszewski (82900 punktów)
Traktowanie Pana fanerbijka jako uczciwego rozmówcy byłoby zdecydowaną przesadą, więc raczej informacja dla innych niż dla owego fanerbijka. Arabowie posługują się określeniem "naród arabski" i uważają sprawę palestyńską za najważniejszą sprawę całego narodu arabskiego. Z krajów arabskich wyjechało (nie całkiem dobrowolnie)milion Żydów, z terenów obecnego Izraela uciekło (w nielicznych przypadkach zostało wypędzonych) 700-800 tysięcy Arabów. Uciekali przed działaniami wojennymi wszczętymi przez połączone armie narodu arabskiego, często pod dowództwem oficerów brytyjskich działających rzekomo prywatnie. Własność żydowska w krajach arabskich została skonfiskowana (sama zabrana własność ziemska była kilkakrotnie większa od Izraela). Żaden Żyd nie był uchodźcą w Izraelu, w Jordanii nadal jest nawet interesujący obóz dla uchodźców z Gazy, mimo tego, że Izrael opuścił Gazę w 2005 roku i od 6 lat nic nie stoi na przeszkodzie by ci uchodźcy przestali już być uchodźcami. Gratuluję fanerbijku głębokiej wiedzy, wielkiej wrażliwości na ludzką niedolę i klarownych wyborów moralnych.
15-06-2011 21:32 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Gratuluję fanerbijku głębokiej wiedzy, wielkiej wrażliwości na ludzką niedolę i klarownych wyborów moralnych.
Dziękuję. Pod wpływem wiedzy uzyskanej z pańskiej porywającej publicystyki zdecydowanie opowiadam się obecnie za opcją syjonistyczną, a kierując się wrażliwością na niedolę żydowskiej ludności Izraela dokonałem klarownego wyboru moralnego i opowiadam się za zdecydowanym i ostatecznym rozwiązaniem kwestii arabskiej.
16-06-2011 08:44 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Traktowanie Pana fanerbijka
Finerbijka. Raz - to literówka, trzy razy tak samo... cóż - pomyłka? Niedopatrzenie? Działanie celowe?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
16-06-2011 08:55 
 Ocena 1 na 1
Koraszewski (82900 punktów)
>>Traktowanie Pana fanerbijka
Wyuczony błąd. Sprawa dobrze znana psychologom. Mamy tendencję do powtarzania raz zrobionego błędu. Jakbym przypadkiem odpowiadał jeszcze kiedys na wynurzenia tej osoby, to sprawdzę jak też ona je podpisuje. Dziękuję za zwrócenie uwagi.
15-06-2011 20:47 
 Ocena-1 na 1
etyk (588 punktów)
(zablokowany)
Nie wszyscy odwiedzili Gazę proszę Pana i dlatego jak się zamieszcza zdjecia stamtąd należy je jasno i czytelnie podpisywać. Pan Koraszewski pod presją moich uwag przyznał, iż zamieścił zdjęcia jakiegoś ośrodka wypoczynkowego w Gazie nie mając wogóle wiedzy co do tego, czy to co zobaczyliśmy na tych zdjęciach było stanem przygotowania ośrodka na przyjęcie uczestników szykującej się kolejnej próby przełamania blokady. Taki zabieg zwie się manipulacją, nawet bardzo ordynarną manipulacja. Jeżeli ma Pan wątpliwości co do tego polecam krótki kurs etyki dziennikarskiej.

Ziemie Malgaszom zabranoby prawem kaduka. Ma Pan co do tego jakiekolwiek wątpliwości? W tym właśnie rzecz, że kolonialna mentalność miała i ma wielkie problemy z zaakceptowaniem tych prostych prawd. Z ziemią Palestyńczykow stało się identycznie, prawem kaduka ją zabrano, zabrali ją Żydzi z poparciem Amerykanow i Europejczykow, a Pan coś pisze o okrutnym stosunku Arabów do wygnanych Palestyńczyków. Był on okrutny i jest, ale niechże Pan się pozbędzie kolonialnej mentalnosci i żachnie się na tych glównych winowajców a nie drugorzędnych.

Kraje słowiańskie(Rosja) też posiadają olbrzymie terytoria, czy to oznacza, iż Polacy winni się tam byli wynieść, żeby zrobić miejsce Niemcom szukającvym lebensraum? Palestynczycy to Arabowie tak samo jak Polacy to Słowianie. Ale to nie znaczy iż Palestyńczyk to to samo co Libijczyk, tak samo jak Polak to nie jest to samo co Rosjanin spod Kaługi. Niechże więc Pan nie wrzuca Palestyńczyków do jednego arabskiego worka.
Koraszewski (82900 punktów)
Zapomniałem dodać, zdjęcia z Gazy są z dnia 13 czerwca 2011 i pokazują: nowy park wodny w Chan Junis w Gazie.
Dostępność zapewne raczej dla działaczy Hamasu i ich gości niż dla przeciętnych mieszkańców, więc zwykły mieszkaniec musi się ograniczyć do zwykłych centrów handlowych w Gazie. Poniżej zdjęcia centrum handlowego w Gazie z 17 lipca 2010r.






15-06-2011 14:33 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>

Ciekawe zdjęcie... Dama na plakacie ma nie tylko odsłoniętą twarz i włosy, ale nawet obnażone ramiona... Tak się reklamuje Dermacol w Gazie?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
diogenes (42753 punktów)
>Tak się reklamuje Dermacol w Gazie?

Dermacol to maść na sutanny.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
15-06-2011 15:13 
 Ocena 2 na 2
keram aktsu (1211 punktów)
Za pomocą programiku TinEye odnalazłem jedno ze zdjęć w necie wstawionych przez Pana. Wyskoczyło mi kilkanaście pozycji. Pod jednym z nich była taka lokalizacja
turvonnute(*)7/mita-et-tiennyt-gazasta.html
Nie znam fińskiego, więc przetłumaczyłem to translatorem. Trochę śmieszne tłumaczenie, ale sens można wychwycić. Wyszły takie kwiatki:
Czy słyszysz Turków avustuslaivue iść w złym kierunku! (Poniżej dane źródła CIA World Factbook). Turcji, długość życia wynosi 72,23 lat, a śmiertelność niemowląt 24.84 N, 1000 urodzeń. średnia długość życia w Gazie, jest 73,68 lat, a śmiertelność niemowląt 17.71 N, 1000 urodzeń.

PKB w Strefie Gazy prawie tak duży jak Turkillakin i jest znacznie wyższy niż większości krajów afrykańskich, które otrzymują jedynie tysięcznej kwoty pomocy otrzymanej przez Strefie Gazy.

Na przykład, długość życia Suazi jest mniej niż 40 lat, a Zambia zarówno zaledwie 42 lat. Media prowadzić krajach zachodnich złudna i zwrócimy się z pieniędzy do Strefy Gazy dla osób, które potrzebują mniej niż głodujących w Afryce. Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu są jedynymi miejscami, gdzie uchodźcy jazda Mercedes!


I jeszcze taki link

www.tomgro(*)ispatches/archives/001127.html

Daje to wszystko do myślenia...


miłe rzeczy należy mówić ludziom za życia, a nie w mowach pogrzebowych
15-06-2011 18:56 
 Ocena 2 na 2
Koraszewski (82900 punktów)
Też nie znam fińskiego, ale mogę troszkę pomóc. Podaję dane długości życia za rok 2006: Gaza - 71.29; Egipt 71,29; Syria, 70,32; Iran - 70,26. Polska - 74.41. Po zamachu stanu i przechwyceniu władzy w Gazie przez Hamas średnia długość życia podniosła się do 73,68.
Inne wskaźniki też są lepsze niż w sąsiednich krajach arabskich.
etyk (588 punktów)
(zablokowany)
"Tymczasem w Gazie przygotowano już dla uczestników tej wyprawy miejsca noclegowe, skromną jadalnię, możliwość wypoczynku i rekreacji" - napisał Pan, a następnie opatrzył ów tekst zdjęciami mającymi ilustrować ową tezę. Artur Domosławski w "Kapuściński non - Fiction" udowodnił subtelne manipulacje dokonywane przez Nestora polskiego reportażu, polegające na podawaniu za autentyczne zdarzenia i sytuacje, które nie miały miejsca w rzeczywistości. Gatunek takiego reportażu nazwano eufemistycznie "reportażem literackim", który to termin dla każdego zdroworozsądkowego człowieka niczym innym jak sprzecznością samą w sobie. Czy jest Pan absolutnie pewien, iż zamieszczone przez Pana zdjęcia ośrodka wypoczynkowego przedstawiają ów ośrodek przygotowany specyficznie dla "uczestników tej wyprawy"? Czy też śladami Kapuścińskiego postanowił Pan uprawiać "literacki reportaż"?
15-06-2011 20:19 
 Ocena 3 na 3
Koraszewski (82900 punktów)
Człowiek podpisujący się "etyk" 16 razy zapewniał nas, że Iran mówi różne rzeczy, ale to tylko taka retoryka. W ten sposób Izrael ma gwarancję polskiego "etyka", że jest bezpieczny i nikt nie dybie na życie jego obywateli. Z tą gwarancją Izrael może zasiąść do stołu obrad, zaś premier Netanjahu może odstąpić od żądania uznania Izraela.
Polski "etyk" zapytuje czy rzeczywiście mam dowody, iż w tym hotelu zarezerwowano miejsca dla uczestników wycieczki, na którą wybiera się brytyjski "etyk". Przy odrobinie inteligencji łatwo zauważyć coś, co się nazywa ironią. Trudne pojęcie i nieakceptowalne dla przyjaciół ludzi takich jak Ahmadineżad, Nasrallah, czy Hanija. Nie, nie mam takiej informacji i ani mi do głowy nie przyszło, że któryś z czytelników potraktowałby to zdanie jako informację i nie zrozumiały osobliwości kontrastu między "pomocą humanitarną" organizowaną przez "etyków", a rzeczywistością organizowaną swojemu narodowi przez odbiorców owej "pomocy".
Polski "etyk" wypowiada się gęsto i z wielką kompetencją (uwaga, uwaga to była ironia). Oczywiście w wątku zatytułowanym "Palestyna od rzeki Jordan do Morze Śródziemnego" nie komentuje tytułu. Przypomnijmy co ten tytuł oznacza zgodnie z ikonografią arabską. Poniżej karykatura z dziennika egipskiego z maja 1967 oraz dla przypomnienia karykatura ze znanego pisma nazistów. Jak "etyk" będzie grzeczny to mu opowiem, jak inni "etycy", jego duchowi dziadkowie, mówili o tym, że to przecież tylko taka retoryka.




15-06-2011 21:17 
 0 na 2
etyk (588 punktów)
(zablokowany)
Tak, jak na razie to tylko retoryka, Iran mówi bardzo różne rzeczy ale nic z nich nie wynika. A w polityce znacznie ważniejsze są czyny.

Przy odrobinie inteligencji łatwo zauważyć, iż Pana zabiegi są klasyczną manipulacją. Jeżeli ma Pan co do tego wątpliwości, niech obiektywny arbiter to rozstrzygnie. Wyślijmy Pana tekst i zdjęcia przez Pana zamieszczone do jakiegoś ośrodka uniwersyteckiego, z katedrą dziennikarstwa. Zobaczymy jaki bedzie werdykt. Zgadza się Pan? Jeżeli się Pan zgodzi, ustalimy szczegóły.
Nie podoba mi się ta perspektywa ale jeżeli Pan sobie życzy mogę uruchomić wątek pod tytułem "Wielki Izrael od delty Nilu po Międzyrzecze"/Eufratu i Tygrysu/, zamieszczając mapy stosowne i wypowiedzi nawiedzonych nacjonalistów żydowskich i ultrareligijnych rabinów nawołujących do eksterminacji na modłę iście starotestamentową współczesnych Amalekitów w postaci Arabów. Czy coś z tego będzie wynikało. Raczej nie, bo to są ekstremalne poglądy, którymi można się epatować dla wartości samego epatowania się.
Ja nie będę czekał aż Pan będzie grzeczny - nie mam serca przymuszać Pana do określonych postaw - i już teraz opowiem Panu o tym jak to przed II wojną światową żydowscy faszyści Żabotyńskiego(beniaminka samego Mussoliniego) z ruchu Betar chodzili w brunatnych koszulach("brązowych jak piasek Palestyny"), hajlowali na modłę nazistowską krzycząc "Tel Haj", podziwiali swych ideologicznych niemieckich i włoskich pobratymcow za klarowne rasistowskie poglady i z gorliwością wartą lepszej sprawy upowszechniali te poglądy wśród Żydów. Było ich w Polsce kilkadziesiąt tysięcy, podczas gdy bojówki ONR - owskie liczyły kilka tysięcy, bojówki ONR - owskie, które z betarowcami były w braterskich stosunkach. Czy owi "duchowi dziadkowie" mojej skromnej osoby, o których Pan wspomina pod koniec swojej wypowiedzi, to także wspomniani przed chwilą Betarowcy? Ale byłby fejerwerk gdyby na takiej konstatacji stanęło.
15-06-2011 22:10 
 Ocena 3 na 3
Koraszewski (82900 punktów)
Człowiek podpisujący się jako "etyk" pisze, "Iran mówi bardzo różne rzeczy ale nic z nich nie wynika. A w polityce znacznie ważniejsze są czyny." Tym samym "etyk" twierdzi, że Iran nie ma nic wspólnego z Hezbollahem w Libanie i z Hamasem w Gazie. Mam wrażenie, że normalni czytelnicy mają już wyrobione zdanie na temat owego "etyka" .
Żeby pokazać jakich czynów ma niedosyt polski "etyk" pozwolę sobie tu przytoczyć obszerny fragment listu pewnego Izraelczyka do gazety w West Dunbartonshire (Szkocja).
Szanowny Panie,
Nazwa West Dunbartonshire pojawiła się wielokrotnie w mediach w ubiegłym tygodniu w związku z Bliskim Wschodem. Tu, w Izraelu, zauważalna stała się moda śledzenia wiadomości o bojkocie towarów izraelskich, a w szczególności izraelskich książek - dla izraelskich Żydów trudno o bardziej przerażające echo Trzeciej Rzeszy.
Jestem Żydem, urodziłem się w Wielkiej Brytanii i teraz mieszkam w Izraelu. Mieszkam w izraelskim mieście niedaleko Zachodniego Brzegu i często bywam w Jerozolimie - w związku z tym mam regularne kontakty z Palestyńczykami i, jak większość Żydów w Izraelu, codzienne kontakty z izraelskimi Arabami, chrześcijanami, muzułmanami i Druzami. To co dla Pana jest polityczną kampanią, hobby, sposobem zdobywania sympatyków - dla mnie jest życiem codziennym. Proszę mi pozwolić trochę o nim opowiedzieć.
Kiedy rano podwożę moje dzieci do przedszkola, przy drzwiach stoi uzbrojony strażnik. Kiedy wchodzę do sklepu, szpitala, kina, muzeum czy biura uzbrojony strażnik sprawdza mój bagaż i albo przeciąga czujnikiem wzdłuż ubrania albo każe przejść przez bramkę wykrywającą metal.
W domu prawo wymaga abym miał schron ze zbrojonego betonu, specjalne okna i drzwi. Pod łóżkiem mam maskę gazową - dla mnie, żony i moich małych dzieci. Płacę bardzo wysokie podatki, żebyśmy mieli bezpieczeństwo pozwalające na zabezpieczenie mnie i mojej rodziny przed codziennymi atakami na nasze życie, czy to w formie bomb, snajperów, nożowników, celowego przejechania samochodem i ucieczki sprawcy, czy rakiet z graniczących z nami terytoriów i państw. Te ataki są wcześniejsze niż rok 1967, miały również miejsce przed powstaniem państwa Izrael w 1948 roku. Tak naprawdę zaczęły się w latach 20. ubiegłego wieku i były wtedy podejmowane w wyniku akcji wezwań do dżihadu wielkiego Muftiego Jerozolimy i jego zwolenników - człowieka, który kiedy pańscy rodzice i dziadkowie walczyli z nazistami, był w sojuszu z Hitlerem.
A jednak, kiedy moja żona miała diagnozę raka, była leczona w szpitalu przez żydowskich i arabskich lekarzy i leżała na sali wśród żydowskich i arabskich pacjentów. Jej chirurgiem był Palestyńczyk z Hebronu, pielęgniarką była Druzyjka z Hajfy, a lekarzem nadzorującym Żyd z Jerozolimy. To normalne życie i ma miejsce tu i teraz.
(...) Czy pamięta Pan atak na lotnisko w Gasgow w 2007 roku? Proszę sobie wyobrazić grozę takich ataków codziennie, nie przez dziesięć lat, a przez sto lat.
Nie proszę Pana o akceptację izraelskiej polityki wobec Palestyńczyków. Po prostu proszę o zrozumienie w jakich okolicznościach ta polityka powstaje. (...)
Jason Pearlman
Dla tych, którzy chcą zobaczyć jak to życie wygląda w rzeczywistości proponuję jednominutowy film: www.youtube.com/watch?v=LwnAk1pTCew
Panu "etykowi" dedykuję poniższy rysunek.


Matix (5786 punktów)
Piękne zdjęcia, można zapytać gdzie to jest?
15-06-2011 18:51 
 Ocena 4 na 4
Koraszewski (82900 punktów)
W mieście nad Morzem Śródziemnym, które bez ideologii nienawiści mogło by być Singapurem tego regionu. Nie jest z jednego powodu. Nie bark utalentowanych, nie brak warunków, ale koncentracja całej aktywności na tym, żeby zabić jak najwięcej sąsiadów utrudnia lepsze wykorzystanie tych możliwości. To miasto nazywa się Gaza proszę pana. Rozumiem niepokój.
Koraszewski (82900 punktów)
Niby wszystko w tym wątku zaczęło się od brytyjskiego "etyka". Jak było do przewidzenia odezwał się polski "etyk", kto wie może warto pokazać kawałek myśli etycznej z Syrii.
Fragmenty wywiadu z dr Talebem Ibrahimem, syryjskim analitykiem politycznym nadanym przez Al-Dunya TV 5 czerwca 2011 r.:
Dr Taleb Ibrahim: Żądamy, by prezydent użył żelaznej pięści. Mówimy mu: w dodatku do sił zbrojnych masz inną armię - wszyscy jesteśmy gotowi walczyć do końca. [...]
To jest matka wszystkich bitew w historii Syrii. To jest najtrudniejsza fala wojny w historii Syrii i narodu arabskiego. Jeśli twierdza Syria upadnie dzisiaj, naród arabski, narodowość arabska, islam i meczet Al-Aksa przestaną istnieć. Przyjdą Żydzi i ich sojusznicy do Meczetu Haram w Mekce i tam powieszą swoje sztandary. Jest to napisane w pismach świętych i w naszym dziedzictwie religijnym. Jak długo żyjemy na powierzchni Ziemi, nie dopuścimy do tego.[...]
To, co dzieje się teraz, jest wojną zastępczą między Syrią a Izraelem, na ziemi syryjskiej, prowadzoną przez tych zdrajców, tych apostatów, którzy szerzą fałszywe plotki. Zabicie tych ludzi jest obowiązkiem religijnym i zobowiązaniem; walka z nimi ma pierwszeństwo przed walką z wrogiem izraelskim. Wróg od wewnątrz, który przeprowadza obce plany i przyjmuje rozkazy z zagranicy, jest dużo bardziej niebezpieczny niż wróg zewnętrzny. Tylko polityka żelaznej pięści zadziała wobec tych ludzi. Trzeba ich zetrzeć na proch. Ziemia syryjska musi zostać oczyszczona z wszelkich śladów po nich, abyśmy mogli zbudować piękniejszą Syrię i lepsze jutro, abyśmy mogli pójść drogą reform, demokracji i wolności. [...]

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365