Lawrence z Arabii odegrał - jak wiadomo - krytyczną rolę w pokonaniu sił tureckich na Bliskim Wschodzie przez armie Ententy. Arabowie, którym Brytyjczycy obiecali niepodległość, wystapili pod jego kierownictwem z rewoltą wymierzoną w administrację i armię turecką. Brytyjczycy i Francuzi jednakże grali znaczonymi kartami i bynajmniej nie uważali, iż wobec dzikusów z pustyni obowiązuje zasada pacta sunt servanda. To co obiecali Arabom w październiku 1915 r. - podzielili między sobą w styczniu 1916 r. w tajnym układzie Sykes/Picota. Lawrence od 1916 r. prowadził antyturecką gerylasówkę na rozległych połaciach pustynnych - i nie wiedział o poczynaniach jak wyżej. Gdy z końcem 1916 r. wieść o układzie jak wyżej dotarła do niego - gdy przebywał w Aleksandrii, doświadczył, wespół z gronem swoich przyjaciół" ,jak sam to określił: "odruchu wymiotnego". Z początkiem 1917 r. przekazał stronie arabskiej info o zawartym układzie (akt zdrady) - stając się tym samym - od tego momentu - bardziej orędownikiem walki o arabską niepodległość niż o interesy brytyjskie w regionie.
Lawrence miał także jednoznacznie negatywny stosunek do Deklaracji Balfoura - o której ostatnio głośno, w związku z przypadającą setną rocznica jej zaistnienia. W marcu 1918 r. podczas spotkania z Williamem Yale, specjalnym agentem amerykańskim w Kairze - Lawrence określił Deklarację Balfoura jako "głupią, ryzykowną i niebezpieczną". Bardzo też trafnie, właściwie proroczo, przewidział charakter Izraela. Powiedział bowiem wówczas, iż:
"jeżeli powstanie państwo żydowskie w Palestynie, będzie powołane do życia siłą militarną i będzie musiało być utrzmane siłą militarną pośród przytłaczająco wrogiej mu populacji miejscowej".
Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału. A tymczasem warto zasygnalizować jeszcze jedną kwestię. Otóż Lawrence of Arabia zginął w 1935 r. w wypadku motocyklowym, mając czterdzieści kilka lat. Lawrence pasjami uwielbiał jęździć bardzo szybko na swoim motorze. Zginął usiłując ominąć dwóch chłopców na rowerach, którzy pojawili się przed nim na drodze. Nie miał kasku. Obrażenia głowy okazały się śmiertelne. Zmarł po kilku dniach. Śmierć Lawrenca przyczyniła się do wprowadzenia w Wielkiej Brytanii obowiązku noszenia kasków ochronnych podczas jazdy motocyklem. Jest pogląd, iż nie była to smierć przypadkowa. Iż Lawrence - jako niewygodny świadek historii - został "zneutralizowany" przez czynniki, które miały w tym interes polityczny. Chłopcy - uczestnicy wypadku - w swych pierwszych zeznaniach mówili o jakimś aucie, ktore było na miejscu wypadku. Później zmienili zdanie - i wątek ów rozpłynął się we mgle. Jak będzie chwila czasu, to kiedyś w przyszłości, popełnię na temat zagadki owej śmierci odrębny wątek.
"Anderson sheds new light on Lawrence's attitude toward Zionism and the much lesser-known interactions that took place between him and Zionist leaders and activists both before and after the issuance of the Balfour Declaration. On February 1, 1917, Lawrence held a meeting with Aaron Aaronsohn, the founder and leader of NILI, a Jewish spy ring that provided the British with useful intelligence about Turkish military forces in Palestine. When told that the Zionists intended to establish an independent Jewish nation in Palestine by buying all the land and forcing the fellaheen off the land, Lawrence responded that the Jewish community in Palestine had two choices: coexist with the Arab majority or have their throats slashed.
Lawrence also objected strongly to the Balfour Declaration of November 2, 1917, which committed the British government to support and facilitate "the establishment in Palestine of a national home for the Jewish people." In a meeting that he held in March 1918 with William Yale, the U.S. State Department "special agent" in Cairo, Lawrence is reported to have characterized the Balfour Declaration as a dangerous, unwise and foolhardy policy. With remarkable prescience, Lawrence warned, "If a Jewish state is to be created in Palestine, it will have to be done by force of arms and maintained by the force of arms amid an overwhelmingly hostile population."
www.mepc.o(*)-and-making-modern-middle-east