> Wcale nie trzeba namawiać nastolatków do buntu.> (Namówmy do niego każdego zainteresowanego tematem )> Akcje informacyjne uważam za jak najbardziej potrzebne.Ja chciałam powiedzieć, że młodzież przechodzi róznie okres buntu i z różnego powodu  i to jest naturalne. Co do akcji informacyjnej jestem jak najbardziej za. Jeśli zaś chodzi o rodziców no to już jestem mniej za tym. Kiedys pisałam o tym, że 1 z uczniów gimnazjum był przez katechetke obrażany bo nie chciał chodzić na religię. Przeprowadziłam z Panią katechetką rozmowę. O dziwo za parę dni zjawiła się w szkole... mama chłopaka  , która powiedzmy "zwróciła mi uwagę", że nie życzy sobie mojej interwencji bo jest katoliczką i jej syn również "ma być" katolikiem. poza tym ona go żywi, ubiera i trzyma pod swoim dachem... (blablabla). Tyle wyszło z uświadamiania chłopaka, dziś chodzi na religię.
Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
|