Racjonalista - Strona głównaDo treści
Konformizm w szkołach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
30-11-2006 10:07kowalskiKonformizm w szkołach
Czy jest jeszcze ktoś, kto tak jak ja nie znosi konformizmu, bo krew mnie zalewa jak widzę takich ludzi w choćby w swojej klasie.
Nigdy nie byłem konformistą i jestem z tego dumny, ale ludzie nie lubią "odmieńców", np. niepijących. Niech mi ktoś powie, jak rozpoznać w szkolnym tłumie ludzi takich jak ja, którzy byliby szczerzy, prawdziwi, naturalni, którzy mogliby być prawdziwymi kuplami, a nie tylko takimi od imprez i picia.

Thorvoy (6588 punktów)Odp: konformizm w szkołach
Z reguły to wychodzi dopiero po pewnym czasie znajomości. Z jakimi ludźmi NIE powinieneś się zadawać, sam chyba czujesz.
qazad (130 punktów)
>jak rozpoznać w szkolnym tłumie ludzi takich
>jak ja, którzy byliby szczerzy, prawdziwi, naturalni,
>którzy mogliby być prawdziwymi kuplami

masz jeszcze jakieś ciekawe zalety, czy tylko tych kilka, które wymieniłeś ?
Maciej Szuba (83 punktów)Odp: Konformizm w szkołach
Widocznie trafiłeś na niezbyt lotnych umysłowo ludzi. Na czym ta odmienność ma polegać ? Bo jeśli chodzi o "niepicie", to jest to trochę inna sprawa. Rzadko się spotykam z nietolerancją z powodu braku zamiłowania większego lub mniejszego w alkoholu. Ludzie często myślą, że nie pijesz --> nie lubisz imprez. Jeśli Cię nie zapraszają, to pewnie przez to.

Jak znaleźć prawdziwych kumpli ? Poznawać coraz więcej osób, a potem ich dobrać.
Fantazjusz (159 punktów)
Problem w tym, że w wypadku wyróżniających się z tłumu indywidualności, które narzekają na brak odpowiadających im pod względem poziomu umysłowego "bratnich dusz", są to ludzie bardzo często o osobowości, którą określiłbym jako "dialektyczną" - starającą się do maksimum wykorzystywac swoje możliwości intelektualne dla własnej autoekspresji. To nie jest cecha, która cieszyłaby się akceptacją otoczenia, które składa się w większości z konformistów i ludzi o przeciętnych ambicjach edukacyjnych. Nie znaczy to, że są oni mniej inteligentni, ale nie mają w sobie pewnego "ładunku ideowości", są bezrefleksyjni i małostkowi. W takiej rzeczywistości trudno odnaleźć się jednostkom, których persepktywa myślenia jest nieco szersza, choćby np. nie wyróżniali się specjalnie wyższą inteligencją. Uchodzą oni za "oszołomów", "dziwaków" itp. Nie spełniają się towarzysko. Trudno byłoby im wprowadzić w życie zalecenie, by szukali jak największej liczby przyjaciół, i potem z nich dobrali sobie najlepszych. To zadanie dla ludzi towarzyskich, wesołków, gawędziarzy, nie zaś za "poważnych intelektualistów", jakimi są najczęściej owi "indywidualiści".

Ratunkiem dla takich osób jest po prostu poznanie takich samych ludzi, jak oni, tzn. takich samych indywidualistów.. kwestia szczęścia, przypadku, ale też usilnych starań

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365