Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bycie katolikiem ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
21-05-2008 12:24Daniel Czernik (23 punktów)Bycie katolikiem ?
Ocena -1 na 3
Witam, jakiś czas temu mniej więcej m-ac, bylem jeszcze katolikiem takim zwykłym jak wielu z nas, chodzącym co niedziele z rodzina do kościoła itd. Jednak od zajścia mojej zony w ciąże wszystko sie odmieniło. Co to właściwie jest kościół i na ile ma on jeszcze cokolwiek wspólnego z jakąkolwiek wiara ? Moja zona na spowiedzi dowiedziała sie iż jeżeli nie odstawi tabletek antykoncepcyjnych to nie uzyska rozgrzeszenia, jako ze jest to sztuczna ingerencja w blokowanie tworzenia czy coś w tym rodzaju. Ja sie chciałem tylko dowiedzieć czy kretyn który to powiedział bierze tabletki przeciwbólowe bo nie jestem do końca pewny czy Bóg by sobie tego życzył. Firma kościół jak ja nazywam musi mieć monopol na kontakty z bogiem i wymianę światopoglądu. Ktoś może uzna to za cynizm lecz czyż cynizmem nie jest tak wybiorcze interpretowanie słowa
Bożego. Jestem osobą wierzącą i jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie co bóg myśli patrząc na tę bandę idiotów. Ja zawsze myślałem iż to do nas należy wybór, że Pismo Święte jest wskazówka jak poprowadzić nasze życie aby stało się lepszym, abyśmy to my mogli stać się lepsi. W życiu nie przyszło mi na myśl że kościół może w tak zacofany sposób podejść do sprawy. Sądziłem iż era zacofania jest już daleko za nami a tu taka niespodzianka, no proszę. Już setki lat temu doszliśmy do porozumienia iż Pisma Świętego nie można traktować dosłownie, sam Mikołaj Kopernik dowiódł tego poruszając Ziemię i zatrzymując Słońce. Ludzie którzy pisali to wszystko mieli rację ale ich postrzeganie świata było zupełnie inne, mylili sie oni w prawie każdej kwestii, choć nie oznacza to iż nie mieli racji. Świat nie powstał w tydzień lecz w jakiś przedziwny sposób samo stworzenie jest bardzo dokładnie opisane (chodzi mi o kolejność)to dopiero Darwin i współczesna nauka wytłumaczyły nam dlaczego jest tak a nie inaczej, lecz bóg w tym wszystkim wyposażył nas ludzi w przepiękną rzecz: Rozum pozwolił nam myśleć dokonywać wyborów interpretować i wręcz poprawiać błędy które przecież są jak najbardziej zrozumiałe. Idąc do psychologa czy psychiatry uzyskamy pomoc powie on nam co najlepiej zrobić, czego się wyzbyć aby stać się lepszym. Idąc do księdza dowiecie się iż jesteście grzesznikami a branie tabletek zamyka wam bramy do niebios. Ja Mieszkam i pracuję za granica wyjechałem ponieważ moja żona nie pracowała i było było mi trudno utrzymać czteroosobową rodzinę pracując po 14 czy 16 godzin dziennie, teraz muszę wrócić z rodziną do kraju tylko że w dalszym ciągu będę sam, czy Bóg naprawdę chce tego abyśmy byli męczennikami? nie jestem o tym do końca przekonany. Gdzie więc jest logika? może to ze mną jest coś nie tak nie potrafię przystosować się do świata w którym żyję ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

21-05-2008 12:38
 Ocena 13 na 13
Brutus (88 punktów)
Być katolikiem to znaczy przestrzegać zasad jakie zostały ustalone i jakie obowiązują w tym wyznaniu. Skoro nim jesteś to musisz słuchać nauki kościoła czy ci się to podoba czy też nie. Katolicyzm jest bowiem nierozerwalny z kościołem jako instytucją i dogmatami w nim ustalanymi. Jako chrześcijanin natomiast masz większe pole do popisu, gdyż nie obliguje cię ono i do niczego nie zmusza jak w przypadku katolicyzmu. Skoro Ci więc katolicyzm nie pasuje i podważasz pewne nauki głoszone przez kościół to automatycznie grzeszysz i się od niego odwracasz. Musisz więc przemysleć co dalej zamierzasz z tym fantem zrobić. Może pora więc odejść?, a może zaakceptować i pogodzić się z nauką kościoła? Sam dokonujesz wyboru.
Pabloss (4221 punktów)
Jako większość z nas racjonalistów preferuje rozłączenie Państwa od kościoła, tak widać z Twojej wypowiedzi, że chyba konieczne byłoby uczynienie takiej procedury w odniesieniu do Bóg a kościół katolicki. Śmieszne jest to, że kościół katolicki ma służyć swoim owieczkom, podczas gdy wymyśla poronione pomysły, które z jednej strony godzą w wyznawców katolicyzmu, a z drugiej strony wielokrotnie zalatują takim prymitywizmem jak z epoki kamienia łupanego. Na Twoim miejscu bym się nie przejmował i czynił tak jak każe Ci sumienie, a co z tego będzie to sam się dowiesz na ewentualnym sądzie bożym. No jestem ciekaw kto wygra czy Ty ze swoim mądrym mysleniem czy kler ze swoimi doktrynami. Ja stawiam na 1:0.
Ponadto zważ też na to, że poprzez wścibianie zakrytego sutanną przyrodzenia w seksualność zwykłych ludzi kościół krzywdzi ludzi nie tylko swych wyznawców, lecz także innowierców. Przykłady az się mnożą:
- brak zgody na in vitro - tysiące małżeństw m.in. katolików rozpacza bo nie może mieć dzieci,
- zakaz używania prezerwatyw - epidemia AIDS pokłada na kolana cała Afrykę i inne misjonarskie kraje
- celibat - tysiące księży słabych psychicznie wyżywa się seksualnie na dzieciakach, prowadzi aktywne życie seksualne z kobietami jak i mężczyznami
- uznanie homoseksualizmu za wybryk natury - około 5% populacji księży to osoby homo, ponadto liczna grupa księzy hetero eksperymentuje dla zabawy z innychmi mężczyznami
-zakaz stosowania antykoncepcji - pigułki antykoncepcyjne wykorzystywane są m.in. w leczeniu torbieli jajników ich odstawienie grozi poważną chorobą, a w drastycznych przypadkach rakiem. Ponadto brak tabletek antykoncepcyjnych doprowadziłby do niekontrolowanej liczby narodzin nieplanowanych dzieci, które byłyby porzucane itp.
Tyle może starczy bo chyba każdy kto obserwuje widzi te absurdy jakie wciska kościół swym wyznawcom. W Twoim przypadku kler ma problem, bowiem nie jesteś w wieku podatnym na jego czary i uroki, a zapewne nie jestes także słuchaczem jedynie słusznego radia RM stąd też nie może wtłóc Ci do głowy tego wszystkiego co ma zlecone.
Stanilewicz (33 punktów)
Muszę przyznać,że zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.Gdyby nie kościół(szczególnie w Polsce) ludziom żyło by się zdecydowanie lepiej.
ramka (4752 punktów)
(zablokowany)
>Firma kościół jak ja
>nazywam musi mieć monopol na kontakty z bogiem i wymianę światopoglądu.
No właśnie!!!
TPSA płaci kary za praktyki monopolistyczne a kościół nie!!!
anduril (8 punktów)
Witam

>Moja zona na spowiedzi dowiedziała sie iż jeżeli nie odstawi tabletek antykoncepcyjnych to
>nie uzyska rozgrzeszenia, jako ze jest to sztuczna ingerencja w blokowanie tworzenia czy coś w tym
>rodzaju.

Widzę że Wasza wiedza na temat pożycia małżeńskiego zgodnego z katolicyzmem nie jest zbyt obszerna. Gdzie Państwo byli na naukach przedmałżeńskich?

>Ja sie chciałem tylko dowiedzieć czy kretyn który to powiedział bierze tabletki
>przeciwbólowe bo nie jestem do końca pewny czy Bóg by sobie tego życzył. Firma kościół jak ja
>nazywam musi mieć monopol na kontakty z bogiem i wymianę światopoglądu. Ktoś może uzna to za cynizm
>lecz czyż cynizmem nie jest tak wybiorcze interpretowanie słowa
>Bożego. Jestem osobą wierzącą i jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie co bóg myśli patrząc na
>tę bandę idiotów.

Ta banda idiotów musi najpierw wiele lat studiować żeby jakikolwiek ich pomysł został wprowadzony w życie np. zakaz antykoncepcji(choć ten jest starszy niż sam katolicyzm)

> Ja zawsze myślałem iż to do nas należy wybór, że Pismo Święte jest wskazówka jak
>poprowadzić nasze życie aby stało się lepszym, abyśmy to my mogli stać się lepsi.

Słusznie Pan myślał ale w byciu lepszym pomagają nam też pewne zasady których ustalaniem zajmują się neutralni interpretatorzy a nie tacy których punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

>W życiu nie
>przyszło mi na myśl że kościół może w tak zacofany sposób podejść do sprawy. Sądziłem iż era
>zacofania jest już daleko za nami a tu taka niespodzianka, no proszę.

Sądzi PAn że kościół jest zacofany ponieważ mówi Panu że coś jest złe ale Pan się z tym nie zgadza???Hm... Nazwałbym to "letniością".

> Już setki lat temu doszliśmy
>do porozumienia iż Pisma Świętego nie można traktować dosłownie, sam Mikołaj Kopernik dowiódł tego
>poruszając Ziemię i zatrzymując Słońce.

Jaki Pan widzi związek między Kopernikiem a Pismem Świętym a raczej jego interpretacją?

> Ludzie którzy pisali to wszystko mieli rację ale ich
>postrzeganie świata było zupełnie inne, mylili sie oni w prawie każdej kwestii, choć nie oznacza to
>iż nie mieli racji. Świat nie powstał w tydzień lecz w jakiś przedziwny sposób samo stworzenie jest
>bardzo dokładnie opisane (chodzi mi o kolejność)to dopiero Darwin i współczesna nauka wytłumaczyły
>nam dlaczego jest tak a nie inaczej,

Po pierwsze kolejność stworzenia w Księdze Rodzaju jest niezgodna z rzeczywistością po drugie Darwin i współczesna nauka niczego nie wytłumaczyły co najwyżej nieznacznie nas przybliżyły do wyjaśnienia czegokolwiek.

>lecz bóg w tym wszystkim wyposażył nas ludzi w przepiękną
>rzecz: Rozum pozwolił nam myśleć dokonywać wyborów interpretować i wręcz poprawiać błędy które
>przecież są jak najbardziej zrozumiałe. Idąc do psychologa czy psychiatry uzyskamy pomoc powie on
>nam co najlepiej zrobić, czego się wyzbyć aby stać się lepszym. Idąc do księdza dowiecie się iż
>jesteście grzesznikami a branie tabletek zamyka wam bramy do niebios.

Fakt, czasem księża w konfesjonałach przesadzają. Ale jeśli ten konkretny ksiądz powiedział Pana żonie że nie dostanie rozgrzeszenia jeśli nie odstawi tabletek to dobrze zrobił. Spowiedź i tak byłaby nieważna jeśli Pańska żona zamierzała nadal używać tych środków.

>Ja Mieszkam i pracuję za
>granica wyjechałem ponieważ moja żona nie pracowała i było było mi trudno utrzymać czteroosobową
>rodzinę pracując po 14 czy 16 godzin dziennie, teraz muszę wrócić z rodziną do kraju tylko że w
>dalszym ciągu będę sam, czy Bóg naprawdę chce tego abyśmy byli męczennikami? nie jestem o tym do
>końca przekonany. Gdzie więc jest logika? może to ze mną jest coś nie tak nie potrafię przystosować
>się do świata w którym żyję ?

Współczuję. Myślę że problem tkwi w Pańskim podejściu do instytucji małżeństwa. No i poniekąd w czasach jakich przyszło nam żyć

Pozdrawiam

...nawet najmądrzejszy nie wszystko wie
22-05-2008 01:46 
 Ocena 1 na 1
Daniel Czernik (23 punktów)

>Ta banda idiotów musi najpierw wiele lat studiować żeby jakikolwiek ich pomysł został wprowadzony w życie np. zakaz antykoncepcji(choć ten jest starszy niż sam katolicyzm)

No właśnie studiować tylko tak właściwie to co ?
Czyż ludzie obyci i wykształceni nie powinni wykorzystywać tego czego się nauczyli po to aby dążyć do trafniejszych rozwiązań ? Ludzie studiują po to aby lepiej zrozumieć pewne sprawy nad którymi przyjdzie im w przyszłości pracować, po to aby kiedyś mogli stwierdzić że ich profesor pod pewnymi względami się mylił. A te studia o których pani mówi my w 22 wieku nazywamy kursami gdzie człowiek uczy się sie tępo tego co będzie przekazywał do końca swoich dni chyba że ktoś KAżE mu inaczej bo bez tego ani rusz.

>Jaki Pan widzi związek między Kopernikiem a Pismem Świętym a raczej jego interpretacją?
A taki że Kopernik mało przez to nie zginął o ile pamięta to pani z historii,

>Współczuję. Myślę że problem tkwi w Pańskim podejściu do instytucji małżeństwa. No i poniekąd w czasach jakich przyszło nam żyć
>Pozdrawiam
>
...nawet najmądrzejszy nie wszystko wie


Reasumując przepisała pani cały mój temat a nie potrafię znaleźć ani jednego argumentu oprócz tego iż tak jest i koniec. Bo akurat to, to ja już wiem. Żona mi powiedziała. Bo przyznaję się szczerze; sam bym na to w dzisiejszych czasach nie wpadł. Co do mojego podejścia do kwestii małżeństwa ? Nie wiem ile ma pani lat i czy kalendarzyk jest pani mottem życiowym, ale co jak się pani pomyli ? Czy jeżeli jutro na ambonie ksiąc powie pani że kalendarzyk też jest nielegalny do będzie się pani kochać na wariata ?
Jestem ciekawy jak wytłumaczy pani dzieciom że na obiad dzisiaj nic nie będzie (to oczywiście tylko abstrakcja) bo co? bo pan tam powiedział tak musi być. I że Bóg tak chce. Ciekawy jestem czy Bóg chciał również aby setki ludzi zginęły na szafocie (za prawdę). Wprawdzie czasy się zmieniły ale reszta nie. Niech mi pani wytłumaczy wyprawy krzyżowe, Św. Inkwizycję, że co wtedy sie mylili ? Prawda jest taka że wtedy twierdzili że mają rację i teraz też to robią. Bo tak. Gdzie jest napisane że trzeba się spowiadać ? Czyż nie wie pani iż spowiedź została ustanowiona w średniowieczu i to tylko po to aby relacjonować możnowładcom co się dzieje na ich dworach ? To taki dobry sposób był. Gdzie jest choćby jedna wzmianka na ten temat. Czy katolik ma większe szanse wejścia do nieba niż islamista ? A może mamy dwa nieba ? jedno dla islamistów a drugie dla katolików. Możemy poszukać jeszcze jednego dla buddystów itd. Ja nie chcę żeby mi pani udowadniała że Bóg istnieję bo naprawdę wierze że tak, tylko nie wiem dlaczego ludzie z nauczania przerzucili się na podporządkowywanie sobie innych. Jezus wyraźnie napisał idźcie i nauczajcie, ale najwidoczniej ktoś po drodze pomyślał że na tym to niezły biznes można by zrobić, albo będziesz gadał po naszemu albo nikt cię to nieba nie wpuści już nasza w tym głowa. Trzeba tylko krótko i za mordy. Czyż nie pośle pani dziecka do komunii za wszelką cenę oczywiście że tak bo bez tego nie uzyska bierzmowania potem ślubu itp. A ja chciałbym sie zapytać dlaczego nie ? Czyż dziecko uczęszczające regularnie na lekcje religii wie mniej od tego które uiściło wszelkie opłaty z tym związane ? Załóżmy że ktoś się z tym nie zgodzi i nie pośle dziecka do pierwszej komunii przecież tek właściwie to nic się nie stanie, ominie go tylko huczna i droga ceremonia i dwa tygodnie szkolenia gdzie siedzieć jak podejść i jaki sposób trzymać świecę. Tylko że w przyszłości ze ślubu nici. A sprawa rozbija się jedynie i opłatę jaką trzeba uiścić.
anduril (8 punktów)
Witam

>>Ta banda idiotów musi najpierw wiele lat studiować żeby jakikolwiek ich pomysł został wprowadzony w życie np. zakaz antykoncepcji(choć ten jest starszy niż sam katolicyzm)
>No właśnie studiować tylko tak właściwie to co ?

Różne rzeczy studiują teologię prawo kanoniczne filozofię historię. Ze swoich źródeł wiem że nauka chociażby w seminarium duchownym nie jest lekka, łatwa i przyjemna.

>Czyż ludzie obyci i wykształceni nie powinni wykorzystywać tego czego się nauczyli po to aby dążyć do trafniejszych rozwiązań ? Ludzie studiują po to aby lepiej zrozumieć pewne sprawy nad którymi przyjdzie im w przyszłości pracować, po to aby kiedyś mogli stwierdzić że ich profesor pod pewnymi względami się mylił. A te studia o których pani mówi my w 22 wieku nazywamy kursami gdzie człowiek uczy się sie tępo tego co będzie przekazywał do końca swoich dni chyba że ktoś KAżE mu inaczej bo bez tego ani rusz.

Czy dla Pana lepsze rozwiązania to te które są akurat wygodniejsze?
Chyba rzeczywiście jestem zacofany nie wiedziałem że jest już 22 wiek.

>>Jaki Pan widzi związek między Kopernikiem a Pismem Świętym a raczej jego interpretacją?
> A taki że Kopernik mało przez to nie zginął o ile pamięta to pani z historii,

Chyba Pan pomylił Kopernika z Galileuszem. Kościół dopiero w 1616 uznał teorię heliocentryczną za herezję czyli 73 lata po śmierci Kopernika również De Revolutionibus... trafiło na Indeks Ksiąg Zakazanych w 1616 czyli w 17 lat po wprowadzeniu indeksu.

>Reasumując przepisała pani cały mój temat a nie potrafię znaleźć ani jednego argumentu oprócz tego iż tak jest i koniec.

Może nie dam argumentu ale zadam pytanie na które odpowie Pan sobie sam. Mianowicie jaki jest cel Pańskiego współżycia z żoną jeśli wykluczacie prokreację? Czy może nie czysta przyjemność. Wg Kościoła rozdzielanie współżycia i możliwości poczęcia jest złe. Dlaczego? Dlatego że wyklucza pojawienie się dziecka czyli jest poniekąd przejawem egoizmu. Dla wielu ludzi jest to nieakceptowalne ponieważ dzisiejsza kultura wpoiła nam że seks to uciecha która się każdemu należy. Oczywiście można się z tym nie zgodzić. Nikt nikogo nie trzyma w KK na łańcuchu.

>Bo akurat to, to ja już wiem. Żona mi powiedziała. Bo przyznaję się szczerze; sam bym na to w dzisiejszych czasach nie wpadł. Co do mojego podejścia do kwestii małżeństwa ? Nie wiem ile ma pani lat i czy kalendarzyk jest pani mottem życiowym, ale co jak się pani pomyli ?

Nie używam kalendarzyka-jestem facetem. Wiem że dni płodne mam 365 dni w roku. Kalendarzyk na nic mi się nie zda. ha ha

>Czy jeżeli jutro na ambonie ksiąc powie pani że kalendażyk też jest nielegalny do będzie się pani kochać na wariata ?

Ksiądz tak nie powie bo kalendarzyk jest jak to Pan nazwał "legalny"

>Jestem ciekawy jak wytłumaczy pani dzieciom że na obiad dzisiaj nic nie będzie (to oczywiście tylko abstrakcja) bo co? bo pan tam powiedział tak musi być. I że Bóg tak chce. Ciekawy jestem czy Bóg chciał również aby setki ludzi zginęły na szafocie (za prawdę). Wprawdzie czasy się zmieniły ale reszta nie. Niech mi pani wytłumaczy wyprawy krzyżowe, Św. Inkwizycję, że co wtedy sie mylili ? Prawda jest taka że wtedy twierdzili że mają rację i teraz też to robią. Bo tak.

Średniowieczna instytucja Kościoła różniła sie nieco od obecnej. Bez wątpienia wielu ówczesnych hierarchów nie postępowało zgodnie z ewangelią. Faktem jest że w średniowieczu Watykan delikatnie mówiąc wychodził poza swoje kompetencje. Wtedy twierdzili że mają rację? A ja myślę że wiedzieli że robią źle ale wciskali kit tępym obywatelom mamiąc ich że walczą z samym szatanem.

>Gdzie jest napisane że trzeba się spowiadać ? Czyż nie wie pani iż spowiedź została ustanowiona w średniowieczu i to tylko po to aby relacjonować możnowładcom co się dzieje na ich dworach ? To taki dobry sposób był. Gdzie jest choćby jedna wzmianka na ten temat.

Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. J 20, 22b-23.
Jednoznacznie wynika że Jezus dał władzę odpuszczania grzechów Apostołom a co za tym idzie i reszcie kleru.

>Czy katolik ma większe szanse wejścia do nieba niż Islamista ? A może mamy dwa nieba ? jedno dla islamistów a drugie dla katolików. Możemy poszukać jeszcze jednego dla buddystów itd.

Dorzuciłbym jeszcze jedno dla ateistów. Oni przynajmniej wiedzą czego chcą. Niektórzy by się załapali.

>Jezus wyraźnie napisał idźcie i nauczajcie, ale najwidoczniej ktoś po drodze pomyślał że na tym to niezły biznes można by zrobić, albo będziesz gadał po naszemu albo nikt cię to nieba nie wpuści już nasza w tym głowa.

A jaki interes ma KK zabraniając antykoncepcji?

>Czyż nie pośle pani dziecka do komunii za wszelką cenę oczywiście że tak bo bez tego nie uzyska bierzmowania potem ślubu itp. A ja chciałbym sie zapytać dlaczego nie ? Czyż dziecko uczęszczające regularnie na lekcje religii wie mniej od tego które uiściło wszelkie opłaty z tym związane ? Załóżmy że ktoś się z tym nie zgodzi i nie pośle dziecka do pierwszej komunii przecież tek właściwie to nic się nie stanie, ominie go tylko huczna i droga ceremonia i dwa tygodnie szkolenia gdzie siedzieć jak podejść i jaki sposób trzymać świecę. Tylko że w przyszłości ze ślubu nici. A sprawa rozbija się jedynie i opłatę jaką trzeba uiścić.
>

Jeśli Pan jest(był) katolikiem to trochę mi Pana żal. Mówi Pan że pierwsza Komunia to tylko huczna ceremonia i 2 tygodnie szkolenia doprawdy oryginalne jak na katolika. Ale być może Pan nie jest katolikiem więc dla Pana to debilne ceremonie ale w takim razie dlaczego tak Pan rozpacza że potem ze ślubu nici. Po co Panu ślub w obrządku rzymskokatolickim skoro Pan nie uważa się za katolika. Błazenada.
Radzę jeszcze raz przemyśleć sprawę i popracować nad ortografią.
Pozdrawiam

P.S. Proszę też na przyszły raz ustalić płeć rozmówcy.

...nawet najmądrzejszy nie wszystko wie
22-05-2008 09:43 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Wg Kościoła rozdzielanie współżycia i możliwości poczęcia jest złe

   Czy w takim razie młode katolickie małżeństwo studenckie na dorobku, bez własnego dachu nad głową, bez jasnych widoków na przyszłość, współżyjące ze sobą szczęśliwie (szczęśliwie w każdy sensie!) w dni nakazane przez sławetny kalendarzyk, grzeszy?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
22-05-2008 10:30 
 Ocena 1 na 1
anduril (8 punktów)
>>Wg Kościoła rozdzielanie współżycia i możliwości poczęcia jest złe
>   Czy w takim razie młode katolickie małżeństwo studenckie na dorobku, bez własnego dachu nad głową, bez jasnych widoków na przyszłość, współżyjące ze sobą szczęśliwie (szczęśliwie w każdy sensie!) w dni nakazane przez sławetny kalendarzyk, grzeszy

Trochę się rozpędziłem z tym stwierdzeniem. Jest ono tylko prawdziwe w odniesieniu do ogólnej roli seksu w małżeństwie. Natomiast przy pojedynczym akcie można stosować "kalendarzyk". Dlaczego kalendarzyk a nie coś skuteczniejszego? Ponieważ naturalne kierowanie poczęciami jest wykorzystaniem biologii danej przez Boga a wszystko inne sztuczną ingerencją- tak to tłumaczy Kościół. A jeśli chodzi o studentów to grzeszą. Dlaczego? Ponieważ w swoim współżyciu całkowicie wykluczają ciążę przez dłuższy okres czasu ( a domyślam się że jeszcze żadnych dzieci nie mają). A zgodnie z kodeksem prawa kanonicznego jeśli małżeństwo zostało zawarte a współmałżonkowie nie zamierzali mieć dzieci to jest ono nieważne. Ale studenci pewnie chcieli mieć dzieci tylko później. Wtedy też mogli poczekać ze ślubem. Podsumowując kalendarzyk jest dla rodzin które dzieci już mają lub zamierzają mieć w niedługim czasie. "Mieć dzieci" i "czas niedługi" to pojęcia względne ale oprócz regułek mamy jeszcze sumienia.
Pozdrawiam


...nawet najmądrzejszy nie wszystko wie
Stanilewicz (33 punktów)
Czyli idealne małżeństwo dla kościoła to małżeństwo 2 biednych ludzi z 10 głodujących dzieci?Bo mój przyjacielu pewnie wiesz,że kalendarzyk bardzo często zawodzi.Kościół bardziej martwi się tymi zabitymi plemnikami niż 10 dzieci,które głoduje i nie ma żadnych perspektyw przed sobą.Też znajdziesz gdzieś w biblii,że Bóg tak chciał?
Poza tym ja nie potrafię zaakceptować tego,że kościół się wp.....a ludziom z brudnymi buciorami do łóżka zabraniając antykoncepcji,a kiedy jakiś ksiądz molestuje ministrantów to mu to nie przeszkadza i zamiata sprawę pod dywan.Czyż to nie czysta hipokryzja?I to kogo?Kogoś kto ma niby świecić przykładem.Brak słów po prostu
23-05-2008 21:50 
 Ocena 2 na 2
marzenka (546 punktów)
>Czyli idealne małżeństwo dla kościoła to małżeństwo 2 biednych ludzi z 10 głodujących dzieci?

Oczywiście że tak, takie osoby mają minimalne szanse na lepsze wykształcenie, więc duża szansa że będą dalej tkwiły w tym ciemnogrodzie i płaciły haracz.

Stanilewicz (33 punktów)
>>Czyli idealne małżeństwo dla kościoła to małżeństwo 2 biednych ludzi z 10 głodujących dzieci?
>Oczywiście że tak, takie osoby mają minimalne szanse na lepsze wykształcenie, więc duża szansa że będą dalej tkwiły w tym ciemnogrodzie i płaciły haracz.
>
Trochę mi to przypomina Rosję za Iwana Groźnego gdzie edukacja powyżej pewnego poziomu była niemalże zakazana,gdyż car uważał że głupim narodem łatwiej rządzić.Hmm może doczekamy czasów,ze prymas Polski będzie dożywotnio otrzymywał tytuł Wielkiego Iwana
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>czyż cynizmem nie jest tak wybiorcze interpretowanie słowa
>
Był Pan ślepy, przez wiele lat dorosłego życia uznawał katolicyzm za właściwy, o którym nie miał zielonego pojęcia, to teraz trzeba cierpieć za własną głupotę i dobrze Panu tak.
Adam Barycki
Inga (57 punktów)
Moja zona na spowiedzi dowiedziała sie iż jeżeli nie odstawi tabletek antykoncepcyjnych to
>nie uzyska rozgrzeszenia, jako ze jest to sztuczna ingerencja w blokowanie tworzenia czy coś w tym
>rodzaju.
Kościół w Polsce to bardzo specyficzny ciemnogród. Jeszcze w ubiegłym wieku Papiez podpisał odpowiedni przepis, zezwalający na stosowanie sztucznej antykoncepcji pod pewnymi warunkami. Warunkami takim były min.: wielodzietność rodzin w których przyjście na świat kolejnego dziecka, mogłoby w poważny sposób ograniczyć godne życie już żyjącym dzieciom, lub jeżeli fizjologiczne dni niepłodne u kobiety uniemożliwiają seks, ponieważ naturalny brak śluzu w czasie dni niepłodnych powoduje u niektórych silną bolesność podczas stosunku.
Zaraz po tym, jak oficjalnie ogłoszono ten przełomowy werdykt papieża, w Polsce wydano zakaz podawania go do wiadomości publicznej wiernym z ambon, lub oznajmiania petentkom podczas spowiedzi.
Wszelka niesubordynacja pod tym względem była surowo karana.
Stanilewicz (33 punktów)

>Zaraz po tym, jak oficjalnie ogłoszono ten przełomowy werdykt papieża, w Polsce wydano zakaz podawania go do wiadomości publicznej wiernym z ambon, lub oznajmiania petentkom podczas spowiedzi.
>Wszelka niesubordynacja pod tym względem była surowo karana.
Aż mi się w to wierzyć nie chce,ale jak to prawda znaczy,ze tworzy się u nas państwo w państwie.A jak to zwykł mawiać Jacek Kurski"Ciemny lud to kupi"
Inga (57 punktów)

>Aż mi się w to wierzyć nie chce,ale jak to prawda znaczy,ze tworzy się u nas państwo w państwie.A jak to zwykł mawiać Jacek Kurski"Ciemny lud to kupi"
"Biskup Verdun Mgr Boillon, były oficer francuski ostatniej wojny, przedstawię tę prawdę dziennikarzom obrazowo w ten sposób: Zabijać drugiego człowieka jest zawsze nieładem i złem... Zabijanie Niemców podczas wojny i w czasie akcji było także rzeczą złą, ale nie było grzechem. Broniłem własnego życia, życia moich ziomków i wolności mojej ojczyzny przed opresją hitlerowską. A przecież każdy uznaje, że większym złem jest zabijać, niż przeszkadzać spermatozoidom w zapłodnieniu... Kiedy zaistnieją rzeczowe i prawdziwe powody, wtedy obiektywny nieład antykoncepcyjny przestaje być grzechem" [10, s.176]
Józef Grochot, który skomentował omawianą deklarację w piśmie "Przemiany" (Rzym, marzec - kwiecień 1969) wydawanym przez duszpasterstwo dla Polaków, zakończył swój artykuł stwierdzeniem: "Wydaje się, że ta deklaracja jest w stanie uspokoić wiele sumień i katolicy mogą kierować się nią, tym bardziej, że jak donosi prasa rzymska, została ona przychylnie przyjęta przez Watykan. A więc <pokój>!" [10, s.177]
Cytat z książki: "Eros , seks i aborcja w ocenie katolicyzmu krytycznego" autorstwa wspaniałego i darzonego przeze mnie ogromną sympatią prof.dr hab. Ludwika Kostro.

Stanilewicz (33 punktów)
>>Aż mi się w to wierzyć nie chce,ale jak to prawda znaczy,ze tworzy się u nas państwo w państwie.A jak to zwykł mawiać Jacek Kurski"Ciemny lud to kupi"
>"Biskup Verdun Mgr Boillon, były oficer francuski ostatniej wojny, przedstawię tę prawdę dziennikarzom obrazowo w ten sposób: Zabijać drugiego człowieka jest zawsze nieładem i złem... Zabijanie Niemców podczas wojny i w czasie akcji było także rzeczą złą, ale nie było grzechem. Broniłem własnego życia, życia moich ziomków i wolności mojej ojczyzny przed opresją hitlerowską. A przecież każdy uznaje, że większym złem jest zabijać, niż przeszkadzać spermatozoidom w zapłodnieniu... Kiedy zaistnieją rzeczowe i prawdziwe powody, wtedy obiektywny nieład antykoncepcyjny przestaje być grzechem" [10, s.176]
>Józef Grochot, który skomentował omawianą deklarację w piśmie "Przemiany" (Rzym, marzec - kwiecień 1969) wydawanym przez duszpasterstwo dla Polaków, zakończył swój artykuł stwierdzeniem: "Wydaje się, że ta deklaracja jest w stanie uspokoić wiele sumień i katolicy mogą kierować się nią, tym bardziej, że jak donosi prasa rzymska, została ona przychylnie przyjęta przez Watykan. A więc <pokój>!" [10, s.177]
>Cytat z książki: "Eros , seks i aborcja w ocenie katolicyzmu krytycznego" autorstwa wspaniałego i darzonego przeze mnie ogromną sympatią prof.dr hab. Ludwika Kostro.
>
>
Ok.Wierzę.Czyli niestety jednak prawdą jest,że żyjemy w ciemnogrodzie
Inga (57 punktów)

>Ok.Wierzę.Czyli niestety jednak prawdą jest,że żyjemy w ciemnogrodzie

Nom.
elfir (1058 punktów)
>Idąc do księdza dowiecie się iż
>jesteście grzesznikami a branie tabletek zamyka wam bramy do niebios.

Cos mi się tu nie zgadza. Jesteś katolikiem. Czyli najprawdopodobniej masz slub kościelny, bo inaczej zyłbyś z żoną w grzechu nieczystosci. Tym samym, aby uzyskać ślub kościelny trzeba przejść nauki przedmałżeńskie w parafii. Podstawą nauki przedmałżeńskiej jest seksualność katolicka. Co prowadzi nas do faktu, ze o ograniczeniach w kwestii antykoncepcji został Pan powiadomiony wystarczająco wczesnie, by rozważyć idące za tym implikacje jeszcze przed ślubem.

W związku z powyższym - czego się Pan czepia teraz?!

Albo jest Pan katolikiem i stosuje się do zasad KK, albo nie.
Okłamuje Pan siebie samego najwyraźniej a do świata ma pretensje.

To tak, jakby napisać, że jest się komunistą i byc oburzonym, ze władza komunistyczna zakazuje prywatnej własnosci.
Inga (57 punktów)

>To tak, jakby napisać, że jest się komunistą i byc oburzonym, ze władza komunistyczna zakazuje prywatnej własnosci.
Jak już napisałam, Kościół w Polsce kontroluje swoje owieczki, ograniczając im dostęp do prawdy.
elfir (1058 punktów)
>Jak już napisałam, Kościół w Polsce kontroluje swoje owieczki, ograniczając im dostęp do prawdy.

A czym jest prawda? Albo jak brzmi?

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365