Racjonalista - Strona głównaDo treści
Konkordat - co o tym myslicie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
15-06-2008 16:39Pabloss (4221 punktów)Konkordat - co o tym myslicie?
Ocena 4 na 4
Temat konkordatu wielokrotnie był już wałkowany, ale śledząc liczne posty i wypowiedzi racjonalistów (w tym najprawdopodobniej i osób podszywających sie pod takowych) można stwierdzić, że nie ma jednolitej zgody co do konieczności jego wypowiedzenia. Z tego co można wyczytać z niektórych wątków wielu racjonalistom po prostu temat konkordatu - przepraszam za słowo - ale zwisa. Ani ich chłodzi ani grzeje że coś takiego występuje.
Jakby jednak nie spojrzeć, te osoby, które czytały zapis umowy konkordatowej od razu zauważą, że już od dawna pewne jej elementy zostały wielokrotnie złamane przez stronę kościelną. Pytanie - dlaczego nie przewidziano konsekwencji karnych za złamanie określonych zapisów? W sytuacji jeśli my, zwykli Kowalscy podpisujemy jakąkolwiek umowę i się z niej nie wywiązujemy wówczas ruszają natychmiast procedury (nieraz bardzo surowe), które przywołują nas do porządku. Czy kościół to nietykalna "święta krowa" czy też zespół wzajemnie adorujących się kolesi, którzy krzywdy swoim nie zrobią? Czy wobec tego Racjonaliści bez względu na to czy są ateistami, agnostykami itp. czy tez osobami wierzącymi lecz nietolerującymi zinstytucjonalizowania danego wyznania - są w końcu za czy przeciw zniesieniu konkordatu?
Domyslam się, że członkowie PSR (zapis w statucie) dążą do odzielenia wpływu kościoła na państwo, w tym samym na samych siebie. Czy wobec tego można zgodzić się z poglądem co poniektórych Racjonalistów, że ten temat ich nie dotyczy i nie ma sensu się w niego angażować?
Drugą kwestią jest obecność symboli religijnych w życiu publicznym, a zwłaszcza w urzędach i placówkach państwowych. Jedni powiedzą, że skoro nie wierzą to mnie jakies tam krzyże czy obrazki nie ruszają ale z drugiej strony czy w miejscu mającym świadczyć nam określone urzędowo zagwarantowane usługi powinny wisieć symbole religijne - ba ! symbole tylko jednej religii (jakoś krzyża prawosławengo ani figurki Buddy nie znalazłem)?
Ze swojego przykładu powiem, że będąc w kilku urzędach gmin na Podkarpaciu w każdym był albo krzyż albo jednocześnie krzyż i obraz JP II. Co gorsze szukając jakiejś ładnej sali ślubnej w kilku urzędach gmin, jedynie w rzeszowskim ratuszu nie było krzyża. W 6 wizytowanych przeze mnie salach ślubnych obok godła wisiał duży krzyż i/lub wizerunek JP II. Czy wobec takiej sprawy można byc obojętnym? Pomimo tego, że krzyż mi jest zupełnie obojętny to jednak nie powinien towarzyszyć mi na każdym kroku, gdzie tylko się udam.
Uważam, że akcja ściągania symboli religijnych w urzędach państwowych nie powiedzie się i będzie określona jako wojna z wszystkimi wierzącymi, lecz kto doprowadził do tego, że pozwolono na klerykalizację jednostek świeckich, które konstytucyjnie mają być wolne światopoglądowo? Co lepsze, katolicy z którymi rozmawiam też są przeciwni szerzącej się mani wieszania symboli religijnych - co może oznaczać, że niektórzy urzędnicy najprawdopodobniej podlizują się poprzez krzyże i obrazki świętych lokalnej władzy kościelnej. Czy dojdzie i do tego że i w toaletach publicznych zawisną swięte obrazki? Jak wobec tego my jako Racjonaliści powinniśmy reagować na postępującą watykanizację kraju? Czy olewamy tą sprawę i zajmujemy się innymi zagadnieniami?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

darlove (2804 punktów)
Myślę, że świadomy czarnego przekrętu w Polsce ateista i racjonalista zawsze będzie za wypowiedzeniem końkordatu, który czyni z naszego kraju lenno Watykanu. Francja nie ma końkordatu i proszę, jak sobie radzi. Nikt przy zdrowych zmysłach nie podpisze końkordatu z taka przestępczą organizacją, jaką jest Krk. To tylko w krajach, gdzie żyją ludzie o mentalności niewolniczej, jest możliwe. Gdyby nie 1000 lat ordynarnej indoktrynacji, też by Polska inaczej wyglądała.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
15-06-2008 19:32 
 Ocena 5 na 5
Pabloss (4221 punktów)
Dokładnie. Kraje wolne od zmasowanego wpływu Kościoła na życie publiczne są nie dość, że lepiej rozwinięte gospodarczo, to zwłaszcza ich ludność jest bardziej otwarta na drugiego człowieka i nie patrzy na niego z wrogością. U nas może kiedyś uda się wyzwolić państwo od wpływu kleru, choć sądząc po nagonce na ten projekt jaka właśnie się rozpętała (można było własnie obejrzeć ją w faktach TVN-u) szybko do tego nie dojdzie. Sytuacja jest o tyle zła, że kler poprzez polityków i swoje coniedzielne zebrania może podjudzać i okłamywać owieczki, że rozwiązanie konkordatu jest pierwszym etapem do zgładzenia Polski. Takim idiotyzmom nie ma jak stawiać kontry.
16-06-2008 08:05 
 Ocena-4 na 4
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Sytuacja jest o tyle zła, że kler poprzez polityków i swoje coniedzielne zebrania może podjudzać i okłamywać owieczki, że rozwiązanie konkordatu jest pierwszym etapem do zgładzenia Polski. Takim idiotyzmom nie ma jak stawiać kontry.

A co - może walka z kościołem nie jest walką z całym narodem???? Po raz kolejny przypominam, że Polacy to z krwi i kości katolicy i stanowią aż 95% społeczeństwa !!! Te pozostałe 5% nie powinno ujadać lecz podporządkować się większości, zwłaszcza, że ta większość nie chce niczyjej krzywdy. Jeżeli komuś nie pasuje, że żyje w państwie katolickim proszę udać się np: do Holandii - tam laicyzacja osiągnęła apogeum.
16-06-2008 09:44 
 Ocena 1 na 1
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>Jeżeli komuś nie pasuje, że żyje w państwie katolickim proszę udać się np: do Holandii - tam laicyzacja osiągnęła apogeum.
Może powinnaś pojechać tam i nawracać?
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Obowiązkiem każdego katolika jest głoszenie dobrej nowiny - przyjdzie i pora na Holandię.
16-06-2008 13:03 
 Ocena 2 na 2
Janus (236 punktów)
Na szczescie nie przyjdzie, wlasnie odszedl i juz tam nie wroci.
Pabloss (4221 punktów)
Pani Bożeno - czy jest może Pani jakąś świecką misjonarką miłości?
24-06-2008 18:07 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Obowiązkiem każdego katolika jest głoszenie dobrej nowiny - przyjdzie i pora na Holandię.

Szkoda, że nie myślenie... Najlepiej samodzielne.

fides ex necessitate esse non debet
Janus (236 punktów)
95% wiesz czemu? bo 90% ateistow dalej formalnie jest w ksiegach koscielnych. Nie wspominam o ludziach ktorzy z lenistwa nie dokonuja apostazji, a juz nie wierza. Po wykoszeniu ich z list zostanie powiedzmy 85% katolikow. A 15% to juz calkiem spora rzesza ludzi, wyborcow. Przy dzisiejszej frekwencji spokojnie mozemy dac rade wygrac wybory "nasza" partia. Wiec nie radze bagatelizowac racjonalizmu myslenia. Bo on sie bedzie rozwijal - kosciol i Pani mysli: nie.
16-06-2008 10:55 
 Ocena-1 na 1
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Tak myślisz????? to dlaczego tych 90% niby ateistów głosowało na prokościelne PiS i PO ???? Czyżby zapomnieli, że partie te nigdy nie zgodzą się na zerwanie konkordatu i nie podniosą ręki na kościół??? Bajki wymyslasz i tyle.
Janus (236 punktów)
O czym Pani mowi. mowie ze CO NAJMNIEJ 20% polskiego spoleczenstwa NIE JEST katolikami. Zeby dyskutowac najpierw nalezy sie nauczyc czytac Pani Bozeno.
Najlepiej ze zrozumieniem.

Poza tym wielu ateistow glosowalo przeciw swoim przekonaniom na PO, dyz w alternatywie : PiS, PO- trzeba bylo poprzec partie bez zapedow faszyzujacych.

A w bajki to Pani wierzy.
lotrek (14275 punktów)
>Sytuacja jest o tyle zła, że kler poprzez polityków i swoje coniedzielne zebrania może podjudzać i okłamywać owieczki, że rozwiązanie konkordatu jest pierwszym etapem do zgładzenia Polski. Takim idiotyzmom nie ma jak stawiać kontry.
>A co - może walka z kościołem nie jest walką z całym narodem???? Po raz kolejny przypominam, że Polacy to z krwi i kości katolicy i stanowią aż 95% społeczeństwa !!! Te pozostałe 5% nie powinno ujadać lecz podporządkować się większości, zwłaszcza, że ta większość nie chce niczyjej krzywdy. Jeżeli komuś nie pasuje, że żyje w państwie katolickim proszę udać się np: do Holandii - tam laicyzacja osiągnęła apogeum.

Chyba Ci się coś porobiło, albo masz solidne braki w edukacji. Zamiast "ujadać" na tym forum poczytaj polską Konstytucje. W Konstytucji jest bardzo dokładnie zapisane, że Polska jest państwem świeckim. Może pomieszało Ci się z Iranem, ale tam jest islam a nie katolicyzm. Z tą "krwią i kością" katolików też grubo przesadziłeś. Sięgnij do historii Polski - religia katolicka naszemu narodowi została siłą narzucona, przez interesy polityczne wtedy panujących. Masz pecha, bo jedynym państwem katolickim w Świecie jest Watykan i szczerze Ci współczuje z tego powodu. Zamiast nas wysyłać do Holandii, sam jedz do Watykanu i będziesz miał swoje wymarzone państwo katolicki
Toma Cruz (390 punktów)
>A co - może walka z kościołem nie jest walką z całym narodem???? Po raz kolejny przypominam, że Polacy to z krwi i kości katolicy i stanowią aż 95% społeczeństwa !!! Te pozostałe 5% nie powinno ujadać lecz podporządkować się większości, zwłaszcza, że ta większość nie chce niczyjej krzywdy. Jeżeli komuś nie pasuje, że żyje w państwie katolickim proszę udać się np: do Holandii - tam laicyzacja osiągnęła apogeum.
Minus za nieznajomość statystyk, za zbytnie wynoszenie się ponad wszystkich-co katolicy mają we krwi, za nieznajomość praw demokracji, za fanatyzm religijny-bo taki w tej wypowiedzi istnieje.
Może KK zorganizuje nam wywózkę do Holandii albo na Sybir.
Proszę się zastanowić, później zajadle walczyć, mając już w zanadrzu jakieś sensowne argumenty na obronę swojego stanowiska. Jeśli takowe w ogóle istnieją.
Pozdrawiam
awitu (7627 punktów)

>A co - może walka z kościołem nie jest walką z całym narodem????


otóż nie, jest to jedynie walka z większością a nie z całością. Nawet przyjmując Pani statystyki te 5% ma identyczne prawa jak pozostałe 95% i prawo dochodzić do swoich roszczeń.

>Po raz kolejny przypominam, że Polacy to z krwi i kości katolicy i stanowią aż 95% społeczeństwa !!! Te pozostałe 5% nie powinno ujadać lecz podporządkować się większości, zwłaszcza, że ta większość nie chce niczyjej krzywdy.

Jako że lubię podpierać się, faktami to przypomnę zapis ustawy najwyższej:

"Art. 32.
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny."

i jeszcze
" ART 47.

Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym."

Dlatego Pani wypowiedź o nieujadaniu i podporządkowaniu się jest ciut infantylna.
Zaleciłabym też zaponie się z Art 53 Konstytucji.

rozumiem że znajomość konstytucji w społeczeństwie nie jest powszechna ale skoro zaleca Pani wyjazd z Polski osobom które, nie zgadzają się na łamanie ich konstytucyjnych praw, polecam jednak uzupełnić swoją wiedzę.

>Jeżeli komuś nie pasuje, że żyje w państwie katolickim proszę udać się np: do Holandii - tam laicyzacja osiągnęła apogeum.

I tu kolejna pomyłka - Polska wedle zapisu Konstytucji, czyli ustawy która stoi ponad konkordatem nie jest państwem katolickim tu zaproponuję lekturę Art 25 tejże ustawy.
18-06-2008 20:48 
 Ocena 1 na 1
wojtek (1061 punktów)
Witam Pani Bożeno.

>A co - może walka z kościołem nie jest walką z całym narodem????

Przepraszam ale kto mówi o walce z Kościołem? Ja słyszałem tylko deklaracje o ewentualnej próbie "odesłania" religii katolickiej tam gdzie jest najlepsze dla niej miejsce czyli do Kościołów i salek parafialnych. O ile się nie mylę nikt nie ma zamiaru zamykać Kościołów ani zabraniać wiernym tam chodzić.

>Po raz kolejny przypominam, że Polacy to z krwi i kości katolicy

A Ci Polacy którzy nie są katolikami, według Pani nie są również Polakami? A może są Polakami gorszej kategorii?

>i stanowią aż 95% społeczeństwa !!!

To ile procent Polaków stanowią prawdziwi katolicy, okazało by się dopiero po wprowadzeniu podatku wyznaniowego, takiego jaki jest np. w Niemczech. Ciekawe dlaczego katolicki kler w Polsce bardzo boi się takiego rozwiązania ...

>Jeżeli komuś nie pasuje, że żyje w państwie katolickim proszę udać się np: do Holandii - tam laicyzacja osiągnęła apogeum

Polska teoretycznie nie jest krajem katolickim, mamy rozdział kościoła i państwa nikt więc nie musi nigdzie wyjeżdżać. Chodzi tylko o to aby rozdział kościoła i państwa stosowany był również w praktyce.

Pozdrawiam.
24-06-2008 18:29 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>A co - może walka z kościołem nie jest walką z całym narodem????

Od kiedy naród to Kościół???!!!

>Po raz kolejny przypominam, że Polacy to z krwi i kości katolicy i stanowią aż 95% społeczeństwa !!!

Skąd te dane? Bo ja mam inne.

>Te pozostałe 5% nie powinno ujadać lecz podporządkować się większości, [...]

Ciekawa koncepcja demokracji; iście katolicka.

>[...] zwłaszcza, że ta większość nie chce niczyjej krzywdy.

Oczywiście. "Agata", dzieci gwałcone na plebaniach, krucjaty anty-homoseksualne, homoseksualizm w zakonach, pazerność Rydzyka, rodzenie bez opamiętania na koszt państwa (sierocińce, domy dziecka, a w końcu więzienia), odbieranie "majątków kościelnych" (zajętych przez instytucje dobra publicznego), walka o wpływy na kształt państwa i prawa wg własnej koncepcji itp.

Oczywiście. "Większość nie chce niczyjej krzywdy." Pod jednym warunkiem: mniejszość przyłączy się do większości i zamknie mordę na kłódkę!

PS. Bożenko, jeśli chcesz rozmawiać (dyskutować) to odpowiadaj na posty polemiczne!
Jeśli chcesz tylko "nawracać" - to Bóg z Tobą...

fides ex necessitate esse non debet
16-06-2008 09:06 
 0 na 2
Brutus (88 punktów)
W sumie najlepiej zwalić całą winę na Kościół. To może od razu weźmy całą serię porażek, że nawala nam opieka zdrowotna, że brakuje na renty i emerytury, że wynagrodzenia są niskie, że gospodarka jest niedoinwestowana itp... - wszystko to dzieło tego potwornego Kościoła. Jako niewierzący znaleźliście sobie kozła ofiarnego na którym wieszacie winy za wszystkie wasze porażki. To nie kościół jest winny ale każdy z nas. Kościół jako taki wspiera każde działanie, które pozwala podnieść poziom życia każdego człowieka.
Janus (236 punktów)
Zielonego pojecia nie wiem co Twoj post mial wniesc do tematu. I co mial wspolnego z tym co ktokolwiek wczesniej napisal. Chyba ze post w obronie kosciola wkladasz w kazdy temat na forum, wtedy bedzie to zrozumiale.

Kosciol wspiera dzialania ulepszajace poziom zycia kazdego czlowieka... Niech wspiera Wasz (wierzacych) poziom zycia, a my racjonalizmem bedziemy wspierac swoj i zobaczymy kto lepiej na tym wyjdzie. My chcemy tylko zeby ta instytucja nie wchodzila z butami w nasze (ateistow) zycie. Tyle.
D.Sprenglewski (426 punktów)
>To może od razu weźmy całą serię porażek, że nawala nam opieka zdrowotna, że brakuje na renty i emerytury, że wynagrodzenia są niskie, że gospodarka jest niedoinwestowana itp...

To w zasadzie wina polityków... którzy ulegają kościołowi. A tak na poważnie, w temacie chodzi chyba o to, że Krk złamał zasady konkordatu i nie poniósł żadnych konsekwencji, a nie o to czemu jest winien ogólnospołecznie.

>Kościół jako taki wspiera każde działanie, które pozwala podnieść poziom życia każdego człowieka.

Udowodnił to budową (chyba jeszcze nieukończoną) Świątyni Opatrzności Bożej.

Pozdrawiam
Bogdanowicz (193 punktów)
Podczas zakładania szczecińskiego oddziału PSR wywiązała się dyskusja, dlaczego nie jest planowane propagowanie zerwania konkordatu (i kto z tam obecnych je popiera). Część uznała, że lepiej będzie działać stopniowo, inaczej ludzie mogą nas uznać za fanatyków. Chyba takie jest ogólne stanowisko PSR.
15-06-2008 21:08 
 Ocena 3 na 3
Pabloss (4221 punktów)
>Podczas zakładania szczecińskiego oddziału PSR wywiązała się dyskusja, dlaczego nie jest planowane propagowanie zerwania konkordatu (i kto z tam obecnych je popiera). Część uznała, że lepiej będzie działać stopniowo, inaczej ludzie mogą nas uznać za fanatyków. Chyba takie jest ogólne stanowisko PSR.

Jest to w sumie racjonalne posunięcie. Wmieszanie się w otwarty spór w sprawie konkordatu nie ma narazie sensu, gdyż zniżyłby PSR do poziomu parti politycznej np: SLD, a przecież racjonalizm jest sposobem na życie, a nie na tymczasowe zdobywanie stołków. Osobiście w swoich kręgach oczywiście propaguję zniesienie konkordatu, lecz przedstawiam rzeczywiste argumenty, które za tym faktem przemawiają i nie robię tego nachalnie (siłą człowiek nic nie wskóra, a wręcz przeciwnie może zrazić osoby do siebie). PSR z tego co widzę ciągle zdobywa nowych członków, stąd też każdy kto czyta statut i się przyłącza do jego szeregów lub pozostaje (tak jak narazie ja) jego sympatykiem, przyczynia się do zmian. Jednym słowem pracuje się od podstaw - czasem można komuś podesłać jakiś ciekawy artykuł, dobrą książkę, skomentować pewne wydarzenie itp... i w ten sposób można pozyskiwać zwolenników i dążyć do racjonalizacji życia publicznego. Nie można pozwolić jednak aby racjonalistów kojarzono z awanturnikami, fanatykami antyreligijnymi itp. i aby wykorzystywano ich do rozgrywek politycznych. Jednak aby pokazać swoją wartość i wogóle że ktoś taki jak wolnomyśliciel istnieje nie można niektórych spraw przemilczać. Nie można bowiem pozwalać radykałom katolickim do stworzenia mitu, że Polska jest tylko dla katolików - a inni powinni stąd uciekać, zwłaszcza gdy nie zgadzają się poglądami katolickimi. Co ciekawe, śledząc liczne fora dotyczące wiary i kościoła, zwłaszcza na onecie wielokrotnie podawane są linki do serwisu Racjonalisty, co świadczy o tym, że portal ten cieszy się dużą popularnością. Liczba odwołań do racjonalisty niczym w badaniach naukowych jest jednym z czynników mówiących o wartości tego portalu.
15-06-2008 21:31 
 Ocena 3 na 5
Bogdanowicz (193 punktów)
Zapomniałem o tym napisać w poprzednim poście, ale umiarkowane podejście może też zapewnić wsparcie umiarkowanych katolików przy niektórych działaniach - pewnie nie wszystkim podobają się przywileje KK w Polsce.
16-06-2008 09:22 
 Ocena 1 na 1
Beata (Nowak) (459 punktów)
Obaj Panowie macie rację - umiarkowane podejście i przedstawianie na przykładach skutków konkordatu ma sens. Wiele osób dzięki temu popiera zniesienie/rozwiązanie tej niekorzystnej dla Państwa umowy. Słowa Pablossa mają sens, że nie można przekonywać kogoś na siłę, bo w ten sposób katolicy mogą zacząć nas postrzegać jak fanatyków, a takowych bardzo często traktuje się z przymrużeniem oka, niepoważnie. Tylko logiczne, racjonalne argumenty poparte życiowymi przykładami mogą przekonać niezdecydowanych i niedoinformowanych, a im więcej osób będzie za rozwiązaniem konkordatu tym większe będą szanse, że tak się stanie. Kościół przekonuje swoich wyznawców, że to działanie przeciwko polskiej tradycji, mające zniszczyć polskość itp., a tak naprawdę po prostu boi się utraty przywilejów, bo gdzie jak nie w Polsce będzie miał tak dobrze?? My pokazujmy, że Polsce nic się nie stanie po zniesieniu konkordatu. Każdy przecież swoje zdanie może wypowiedzieć
Adam Manterys (14275 punktów)
>Temat konkordatu wielokrotnie był już wałkowany, ale śledząc liczne posty i wypowiedzi
>racjonalistów (w tym najprawdopodobniej i osób podszywających sie pod takowych) można stwierdzić, że
>nie ma jednolitej zgody co do konieczności jego wypowiedzenia. Z tego co można wyczytać z niektórych
>wątków wielu racjonalistom po prostu temat konkordatu - przepraszam za słowo - ale zwisa. Ani ich
>chłodzi ani grzeje że coś takiego występuje.
>Jakby jednak nie spojrzeć, te osoby, które czytały zapis umowy konkordatowej od razu zauważą, że
>już od dawna pewne jej elementy zostały wielokrotnie złamane przez stronę kościelną. Pytanie -
>dlaczego nie przewidziano konsekwencji karnych za złamanie określonych zapisów? W sytuacji jeśli my,
>zwykli Kowalscy podpisujemy jakąkolwiek umowę i się z niej nie wywiązujemy wówczas ruszają
>natychmiast procedury (nieraz bardzo surowe), które przywołują nas do porządku. Czy kościół to
>nietykalna "święta krowa" czy też zespół wzajemnie adorujących się kolesi, którzy krzywdy swoim nie
>zrobią? Czy wobec tego Racjonaliści bez względu na to czy są ateistami, agnostykami itp. czy tez
>osobami wierzącymi lecz nietolerującymi zinstytucjonalizowania danego wyznania - są w końcu za czy
>przeciw zniesieniu konkordatu?
>Domyslam się, że członkowie PSR (zapis w statucie) dążą do odzielenia wpływu kościoła na państwo, w
>tym samym na samych siebie. Czy wobec tego można zgodzić się z poglądem co poniektórych
>Racjonalistów, że ten temat ich nie dotyczy i nie ma sensu się w niego angażować?
>Drugą kwestią jest obecność symboli religijnych w życiu publicznym, a zwłaszcza w urzędach i
>placówkach państwowych. Jedni powiedzą, że skoro nie wierzą to mnie jakies tam krzyże czy obrazki
>nie ruszają ale z drugiej strony czy w miejscu mającym świadczyć nam określone urzędowo
>zagwarantowane usługi powinny wisieć symbole religijne - ba ! symbole tylko jednej religii (jakoś
>krzyża prawosławengo ani figurki Buddy nie znalazłem)?
>Ze swojego przykładu powiem, że będąc w kilku urzędach gmin na Podkarpaciu w każdym był albo krzyż
>albo jednocześnie krzyż i obraz JP II. Co gorsze szukając jakiejś ładnej sali ślubnej w kilku
>urzędach gmin, jedynie w rzeszowskim ratuszu nie było krzyża. W 6 wizytowanych przeze mnie salach
>ślubnych obok godła wisiał duży krzyż i/lub wizerunek JP II. Czy wobec takiej sprawy można byc
>obojętnym? Pomimo tego, że krzyż mi jest zupełnie obojętny to jednak nie powinien towarzyszyć mi na
>każdym kroku, gdzie tylko się udam.
>Uważam, że akcja ściągania symboli religijnych w urzędach państwowych nie powiedzie się i będzie
>określona jako wojna z wszystkimi wierzącymi, lecz kto doprowadził do tego, że pozwolono na
>klerykalizację jednostek świeckich, które konstytucyjnie mają być wolne światopoglądowo? Co lepsze,
>katolicy z którymi rozmawiam też są przeciwni szerzącej się mani wieszania symboli religijnych - co
>może oznaczać, że niektórzy urzędnicy najprawdopodobniej podlizują się poprzez krzyże i obrazki
>świętych lokalnej władzy kościelnej. Czy dojdzie i do tego że i w toaletach publicznych zawisną
>swięte obrazki? Jak wobec tego my jako Racjonaliści powinniśmy reagować na postępującą watykanizację
>kraju? Czy olewamy tą sprawę i zajmujemy się innymi zagadnieniami?

Likwidacja konkordatu.
Znieś konkordat, jak to łatwo powiedzieć! Niestety w obecnej sytuacji politycznej nikt tego nie zrobi. Rządzący się "nie wychylą" a opozycja jest za słaba. Pozostaje tylko nagłaśnianie negatywnych skutków konkordatu w Polce, pokazywanie kosztów jakie ponosi Państwo i jego obywatele. Uświadomienie statystycznemu katolikowi, że wolność wyznania ma zagwarantowaną w Konstytucji i że są kraje w których nie istnieje taki "przeżytek" Jak konkordat a nikt tam ludzi wierzących nie prześladuje. Tylko co zrobić by takie informacje ukazały się w popularnych mediach po które sięga przeciętny Kowalski? Właściciele i szefowie takich mediów również wolą się "nie wychylać". Nie jest to zbyt optymistyczne
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Znieś konkordat, jak to łatwo powiedzieć! Niestety w obecnej sytuacji politycznej nikt tego nie zrobi. Rządzący się "nie wychylą" a opozycja jest za słaba. Pozostaje tylko nagłaśnianie negatywnych skutków konkordatu w Polce, pokazywanie kosztów jakie ponosi Państwo i jego obywatele. Uświadomienie statystycznemu katolikowi, że wolność wyznania ma zagwarantowaną w Konstytucji i że są kraje w których nie istnieje taki "przeżytek" Jak konkordat a nikt tam ludzi wierzących nie prześladuje. Tylko co zrobić by takie informacje ukazały się w popularnych mediach po które sięga przeciętny Kowalski? Właściciele i szefowie takich mediów również wolą się "nie wychylać". Nie jest to zbyt optymistyczne
>

Dzięki Bogu, że konkordat jest nie do zniesienia i tak zapewne pozostanie, bowiem Polacy to mądry naród. O jakich negatywnych skutkach Pan mówi ??? Czy konkordat w czymkolwiek Panu przeszkadza? Czy ingeruje w Pana życie ? Na szczęście wszystkie opcje polityczne za wyjątkiem części SLD nie dopuszczą do tego zamachu stanu. Konkordat to jak powiadaja posłowie Cymański i Niesiołowski - doskonały przykład wzajemnej egzystencji religji i państwa i nie wolno przy nim nic zmieniać.
16-06-2008 10:14 
 0 na 2
J.S. (4752 punktów)
(zablokowany)
>O jakich negatywnych skutkach Pan mówi ??? Czy konkordat w czymkolwiek Panu przeszkadza? Czy ingeruje w Pana życie ?
Jesteś słodziutka Czytałaś konkordat? Jest tu: pl.wikisou(*)zeczpospolitą_Polską

>Konkordat to jak powiadaja posłowie Cymański i Niesiołowski - doskonały przykład wzajemnej egzystencji religji i państwa
To doskonały przykład kapitulacji raczej.

>i nie wolno przy nim nic zmieniać.
Wolno! Jest to zapisane w konkordacie.

Janus (236 punktów)
A co to za swieta krowa ze nic w niej zmieniac nie wolno? Oczywiscie ze wolno i powinno byc zmienione.

Myslala Pani ze konkordat to jakis cyrograf ktory podpisuje sie raz a potem nie mozna sie od niego uwolnic? Owszem, blisko kosciolowi do tego, zeby taki dokument stworzyc, ale jeszcze nie teraz. I nie za nasza zgoda.
16-06-2008 10:59 
 Ocena-2 na 2
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Większość karjów europejskich ma uregulowany stosunek do kościoła. Polska także to uczyniła i tak ma pozostać. Nie wracajmy do czasów PRL-u gdzie kościół i katolicy byli prześladowani za swoją wiarę przez komunistów. Co prawda od tego czasu jako katolicy jesteśmy ogromną siłą ale widać, że diabeł czai się za rogiem.
Janus (236 punktów)
Diabel czai sie za rogiem..

Szatan po nas przyjdzie i nas zje droga Bozeno.

Owszem, ale ureglowany stosunek oznacza nie ingerowanie kosciola w polityke panstwa, a u nas jest tak niestety.

I nikt nie mowi o przesladowaniach, tylko o TOLERANCJI i POSZANOWANIU NIEWIERZACYCH.

Niech to w koncu do Pani trafi, czy to zbyt trudne?
16-06-2008 13:13 
 0 na 2
darlove (2804 punktów)
Bozenka, mysle, ze jak bym cie przelecial w tym dobrym tego slowa znaczeniu, to by Ci sie od razu odmienilo. Nie uwlaczajac.
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
No i kto tu używa ordynarnych słów? Tak jak wspomniałam nie dam się podpuścić i dać prowokacji słownej. Jeżeli jednak tak bardzo lubi Pan "latać" proponuję zahaczyć o jakiś "port lotniczy" czynny 24 ha.
darlove (2804 punktów)
Ja tu nie widze zadnych ordynarnych slow. Wszystko jest w najlepszym porzadku. A na koncu - na dodatek - napisalem: nie uwlaczajac. Czy ja np. napisalem, ze jestes czarownica? Nie. A przeciez moglbym i nie bylbym daleko od prawdy.

Co do twoich pogladow... to szkoda to w ogole komentowac, bo zadne slowa nie oddadza glupoty, ktora cie zaslepia. Nie znasz historii papiestwa, nie znasz historii starozytnej, nie znasz historii Hebrajczykow, nie znasz historii powstania Ewangelii, o badaniach nad Biblia nie masz zielonego pojecia; zaloze sie, ze dogmatyki Krk tez nie znasz - nawet nie masz pojecia, co to takiego... Smiem nawet watpic, ze znasz sie lepiej niz ja na gotowaniu.

Rozmowa z toba jest jak rzucanie perel przed wieprze. Twoje lata, tj. sredniowiecze, juz minely. Czas, abys wreszcie sie przystosowala do zycia po okresie ciemnosci spowodowanej przez twoich idoli.
16-06-2008 19:55 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
Panie darlove jak Pan zapewne widzi - Pani Bożenka najwyraźniej nie ma chłopa w domu, stąd też ślęczy ciągle na naszym forum i wypisuje swoje górnolotne myśli. Nie ma co jej dokuczać, gdyż czytając jej posty doszedłem do wniosku, że może stać się ona maskotką portalu Racjonalista. Nie zrażajmy więc dziewczyny do nas i do naszego światopoglądu - okażmy jej miłosierdzie i nie wyżywajmy się za bardzo na niej. Pani Bożenko jest Pani the best !!!! - niech poda nam Pani linki do innych stron na których krzewi Pani wiarę katolicką - chętnie się umocnimy w naszej niechęci do Pani zgromadzenia .
16-06-2008 19:28 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

   Latasz niebezpiecznie nisko.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
darlove (2804 punktów)
Ciesze sie, PALCOWNIKU, ze zauwazyles, ze sie staram.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
16-06-2008 13:21 
 Ocena 1 na 1
glingor (640 punktów)
>Większość karjów europejskich ma uregulowany stosunek do kościoła. Polska także to uczyniła i tak ma pozostać. Nie wracajmy do czasów PRL-u gdzie kościół i katolicy byli prześladowani za swoją wiarę przez komunistów. Co prawda od tego czasu jako katolicy jesteśmy ogromną siłą ale widać, że diabeł czai się za rogiem.
>

czyli rozumiem nie masz nic przeciwko żeby każda grupa światopoglądowa lub nawet pojedyncza jednostka(gdyż wg. ich poglądów są niepowtarzalni) zawarła z państwem umowę
i zażądała umieszczenia ich znaków w urzędach państwowych oraz wprowadzenia nowego przedmiotu w szkole,

w myśl konstytucyjnego równouprawnienia


fear is the mind killer
16-06-2008 13:44 
 Ocena-1 na 1
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
Każdy ma prawo do tego. Jeśli ma pan taką siłę przebicia i liczną grupę wsparcia proszę próbować szczęścia. A nuż że się to Panu uda.
glingor (640 punktów)
>Każdy ma prawo do tego. Jeśli ma pan taką siłę przebicia i liczną grupę wsparcia proszę próbować szczęścia. A nuż że się to Panu uda.

czyli równouprawnienie tak ale tylko dla dużego stada ?

ps. pani wypowiedzi na tym forum są tak nielogicznie ze sobą powiązane,
że zdecydowanie widać iż jest pani osobą wierzącą


fear is the mind killer
16-06-2008 16:10 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>Znieś konkordat, jak to łatwo powiedzieć! Niestety w obecnej sytuacji politycznej nikt tego nie zrobi. Rządzący się "nie wychylą" a opozycja jest za słaba. Pozostaje tylko nagłaśnianie negatywnych skutków konkordatu w Polce, pokazywanie kosztów jakie ponosi Państwo i jego obywatele. Uświadomienie statystycznemu katolikowi, że wolność wyznania ma zagwarantowaną w Konstytucji i że są kraje w których nie istnieje taki "przeżytek" Jak konkordat a nikt tam ludzi wierzących nie prześladuje. Tylko co zrobić by takie informacje ukazały się w popularnych mediach po które sięga przeciętny Kowalski? Właściciele i szefowie takich mediów również wolą się "nie wychylać". Nie jest to zbyt optymistyczne
>>
>Dzięki Bogu, że konkordat jest nie do zniesienia i tak zapewne pozostanie, bowiem Polacy to mądry naród. O jakich negatywnych skutkach Pan mówi ??? Czy konkordat w czymkolwiek Panu przeszkadza? Czy ingeruje w Pana życie ? Na szczęście wszystkie opcje polityczne za wyjątkiem części SLD nie dopuszczą do tego zamachu stanu. Konkordat to jak powiadaja posłowie Cymański i Niesiołowski - doskonały przykład wzajemnej egzystencji religji i państwa i nie wolno przy nim nic zmieniać.

Zgadzam się, konkordat jest na razie nie do zniesienia. Czy mi w czymś przeszkadza? Oczywiście, że tak. W myśl prawa konkordat jest umową międzypaństwową i jako taka powinna przynosić korzyści obu stronom umowy. A jakie Polska ma korzyści z tej umowy, czyli konkordatu? Jedynie zobowiązania i niebotyczne koszty finansowe. Proszę sobie przypomnieć jak konkordat został wprowadzany? Zdewociała premierzyca Suchocka za naszymi plecami i po cichu podpisała go z Watykanem. Nie było żadnej konsultacji społecznej, czy dyskusji w Sejmie. Postawiono nas przed faktem dokonanym. Wymagał tylko ratyfikacji polskiego Sejmu i podpisu prezydenta RP. Przez kilka lat udało się tego uniknąć, do czasu arcykatoliskiego rządu Buzka. Suchocka dostała w nagrodę ciepłą posadkę ambasadora w Watykanie, na której do tej pory siedzi i kolejnemu papieżowi podaje kapcie. O panach Niesiołowskim i Cymańskim ze względu na dobre obyczaje wolę nie pisać
paluch (313 punktów)
Sądzę, że konkordat to wielka krzywda dla Polski i Polaków lecz to nasza wina, że on nadal jest ważny ponieważ nic nie robimy aby go zlikwidować. Co do rozbawiających mnie postów pani Bożeny która pisała że 95% Polaków to katolicy to na moim przykładzie się to prawie sprawdza no chyba że dla pani katolik to taki człowiek który co niedziele i święta jest w kościele to wtedy znam tylko 5 katolików - moją babcię, 2 ciotki i 2 wujków a reszta z moich znajomych śmieje się z kościoła lub nawet czyje do niego odrazę. Ja jestem ateistą, wypisałem się z tej upadłej firmy aby nie pomagać jej w statystykach i wszyscy ateiści powinni zrobić to samo aby nie dawać pani Bożenie argumentu w postaci 95% katolików. Co do pani wypowiedzi że demokracja polega na tym że mniejszość podporządkowuje się większości to muszę się zgodzić, lecz demokracja polega również na poszanowaniu przez większość praw mniejszości. Czy stałaby się komuś krzywda gdyby z budynków publicznych zniknęły krzyże, ze szkół zniknęłyby lekcje religii, przecież księża mogą prowadzić te "nauki" u siebie.
Walczmy o swoje bo nikt nie będzie za nas walczył i jak to mawiają moi rodzice "samo się nie zrobi"
Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365