Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
25-02-2011 21:12Amol (692 punktów)Dlaczego?
Ocena 2 na 4
Ateizm - odrzucenie teizmu lub stanowisko, że bogowie nie istnieją. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw.

Teizm (gr. θεoς theos - bóg) to wiara w istnienie Boga, bogów lub bogiń, którzy są osobami ingerującymi w losy świata lub jest on ich dziełem; ...

Oba stanowiska są oczywiście błędne.Nie widzę nic złego w odrzuceniu teizmu,ale stanowisko,że bogowie nie istnieją jest niewytłumaczalne.Na dzień dzisiejszy ateizm jest założeniem hmmm "niekompletnym".Nauka na obecnym poziomie nie jest w stanie podważyć istnienie jakichkolwiek bóstw.

Przez całe swoje życie (jestem jeszcze młody ) nie jestem w stanie zrozumieć,lub uwierzyć jak:

Może istnieć dany byt (Bóg),którego istnienia nie można dowieść w żaden empiryczny sposób.Nie jestem w stanie zobaczyć,dotknąć,porozmawiać,poczuć mógłbym ,ale o tym później.Byt,który jest wszechmogący,stworzył ziemię,świat,jest w stanie wysłuchiwać miliony modlitw jednocześnie,zna losy każdej jednostki na świecie wobec,której ma swój osobliwy plan.Niezrozumiałym (przeze mnie) "faktem" jest jeszcze,że Bóg ingerował w nasze globalne społeczeństwo (potop,sodoma i gomora),a ingerencja została zapisana w książce przez ludzi.

Nie jestem w stanie uwierzyć w to,że syn owego bytu (który jest jednocześnie tym bytem trójca święta)urodził się poprzez zapłodnienie dziewicy,w niepiśmiennym Bliskim Wschodzie.Nie jestem w stanie uwierzyć,że syn boski potrafił czynić cuda,które zostały opisane przez kolejną książkę napisaną oczywiście przez ludzi.

Nie są to rzeczy i problemy "nowe",ale opisane j.w akapity są pochodną podstawowego twierdzenia.BÓG ISTNIEJE.Jeśli nie potrafimy udowodnić,że Bóg nie istnieje,dlaczego zakładamy że Bóg istnieje.Absurdalne.Mogę napisać,że napędza mnie tajemnicza energia którą uzyskuje poprzez codzienne klepanie się po głowie.Tajemnicza energia która jest źródłem siły pochodzi z wszechświata i jest niewidzialna.Jej działanie czuje we własnym ciele.Spróbujcie udowodnić,że się mylę.

Najbardziej ironiczny faktem jest to ,że kapłani i wyznawcy owego bytu mają ogromny wpływ na sferę publiczną,oświatę,rząd.Jeśli nie jesteśmy udowodnić istnienie czy nieistnienie bóstw,dlaczego rządy wręcz nakładają przywileje i promują teologię katolicką w przeróżny sposób.Funkcjonowanie człowieka opiera się o rzeczy widzialne,dlaczego tylko w tym przypadku tolerujemy określone rzeczy niewidzialne,które nie wiadomo do końca czy istnieją.Dlaczego toleruje to administracja naszego kraju.

Z prostego powodu,jesteśmy po prostu ludźmi,ulegamy różnym pokusom,dla polityków liczy się poparcie,władza.Prawda leży gdzieś zadeptana w kącie.

Pamiętam z dzieciństwa sytuacja kiedy,byłem jeszcze małym chłopcem.Nie radziłem sobie z pisaniem.Moja babcie (radykalna katoliczka)kazała mi się pomodlić do ducha świętego,nagle zacząłem pisać ładnie prosto,oczywiście w tym samym dniu pisałem krzywo.Neuroteologia jest w stanie opisać w jakim miejscu naszego mózgu zachodzą różnego rodzaju sytuacje,jaka część mózgu "pracuje" kiedy się modlimy.Nie jestem ścisłowcem,ale może ktoś na tym forum rozwinie ten wątek.

Argument na istnienie boga jako "czucie jego obecności" nie ma żadnej wartości.Myślę że neuroteologia z czasem kompletnie wyjaśni gdzie kryje się "wiara i bóg",czyli w którym miejscu naszego ciała i jakie mechanizmy uwalnia.

Boli mnie kiedy widzę,jak człowiek potrafi upodlić się do tego stopnia.Człowiek odrzuca siebie,nie wiem dlaczego.Od dziecka interesowałem się różnego rodzaju sytuacjami,zawsze zadawałem sobie pytania dlaczego? Jaki to ma sens? Jestem bardzo zadowolony,że w ogóle mogłem sobie zadawać tego rodzaju pytania.Gdybym urodził się w Ameryce i był od dziecka indoktrynowany,podobnie jak w dokumencie (Jesus Camp),nie pisałbym teraz podobnych herezji.Religia wyrządziła we mnie wiele szkód podczas dzieciństwa.Pamiętam jak zasypiałem w nocy i było ciemno ,bałem się wtedy szatana i gorliwie modliłem.Dzięki babci,która nawkładała mi do głowy wiele bzdur.Kto mi teraz wynagrodzi szkody wyrządzone przez religijną indoktrynacje?

Człowiek przyjmuje proste niepotwierdzalne twierdzenia,często ze strachu,lub tak po prostu "bo tak wszyscy robią","tak trzeba".Nie żyjemy już w średniowieczu,ale w dalszym ciągu nie ma radykalnych zmian dotyczących wierzeń i bóstw.Szczególnie dotyczących jednego Boga.

Problem tkwi w edukacji,rządzie,także w nas samych.To człowiek jest największym problemem religii.Nie jestem komputerem by zachowywać się w 100% racjonalnie,ale przecież mogę kierować się rozumem w życiu.

Zdanie:"Jeśli nie ma życia po śmierci",również jest błędnie zadawane.Powinno być:"Jeśli jest życie po śmierci".

Na dzień dzisiejszy nic nie wiadomo o życiu po śmierci.Praktykowanie w danej wierze jest więc najgorszym z możliwych wyborów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Nauka na obecnym poziomie nie jest w stanie podważyć istnienie jakichkolwiek bóstw.
Tak jak i krasnoludków lub smoków.
> Spróbujcie udowodnić,że się mylę.
A ja się uważam za Katarzynę II Wielką. Spróbujcie udowodnić,że się mylę.
> Dlaczego toleruje to administracja naszego kraju.
No właśnie! Zapytaj administrację. Np.dyrektora szkoły czy wójta.
> Prawda leży gdzieś zadeptana w kącie.
Jak brudna, śmierdząca szmata!
> Kto mi teraz wynagrodzi szkody wyrządzone przez religijną indoktrynacje?
Sąd RP.Zgłoś, że byłeś molestowany jako dziecko religijnie i w związku z tym masz do dnia dzisiejszego poczucie traumy i depresji oraz myśli samobójcze.
> Powinno być:"Jeśli jest życie po śmierci".
Kiedyś John Cleese w skeczu Monty Pythona zebrał kilka trupów i zadał im pytanie , czy jest życie po śmierci? Ale żaden mu nie odpowiedział. Hłe! Hłe!


Polaku wzywam Cię jak do apelu - walcz z szatańskimi ufonautami! dr Jan Pająk
25-02-2011 21:56 
 Ocena-1 na 1
Amol (692 punktów)

>Tak jak i krasnoludków lub smoków.
Naukowo tego nie udowodnisz. Smoki i krasnoludki żyją w innym wymiarze Albo są wszędzie i nigdzie zarazem.

>A ja się uważam za Katarzynę II Wielką. Spróbujcie udowodnić,że się mylę.

To nie to samo.Można udowodnić,że Pani nie jest Katarzyną II.Nie można udowodnić czy dusza Katarzyny nie znajduje się w niebie.

>Kiedyś John Cleese w skeczu Monty Pythona zebrał kilka trupów i zadał im pytanie , czy jest życie po śmierci? Ale żaden mu nie odpowiedział. Hłe! Hłe!

Swoją drogą dobry skecz.
Madman (7811 punktów)
>Ateizm - odrzucenie teizmu lub stanowisko, że bogowie nie istnieją. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw.
>Teizm (gr. θεoς theos - bóg) to wiara w istnienie Boga, bogów lub bogiń, którzy są
>osobami ingerującymi w losy świata lub jest on ich dziełem; ...
>Oba stanowiska są oczywiście błędne.
To nie takie proste.
Jeżeli teizm jest wiarą w Boga, to ateizm jest brakiem takiej wiary i definicja ateizmu powinna odnosić się tylko i wyłącznie do kwestii wiary. A to, czy Bóg istnieje albo nie i czy można się tego dowiedzieć, należy do epistemologii.
Dlatego też mamy teistów agnostycznych.
Ratatoskr (4439 punktów)
> stanowisko,że
>bogowie nie istnieją jest niewytłumaczalne.Na dzień dzisiejszy ateizm jest założeniem hmmm
>"niekompletnym".Nauka na obecnym poziomie nie jest w stanie podważyć istnienie jakichkolwiek bóstw.

Takoż: nimf, rusałek, utopców, syren, centaurów, gryfów, cyklopów (tu 12.354 dalszych pozycji) oraz innych podobnych bytów.

seksualnosc-kobiet.pl
Amol (692 punktów)

>Takoż: nimf, rusałek, utopców, syren, centaurów, gryfów, cyklopów (tu 12.354 dalszych pozycji) oraz innych podobnych bytów.

Jezus istniał i to bardziej komplikuje sprawę.Rusałki to nie to samo.Zamierzasz bagatelizować to proszę.
25-02-2011 23:03 
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)
>Jezus istniał...

Byli, są i będą ludzie, którzy nic o Jezusie nie wiedzieli, nie wiedzą i nie dowiedzą się. To ważne w sensie dochodzenia do istotowych struktur człowieka: hipoteza Boga jest zbędna. Można ustawić dyskurs tak, że bóg jest czymś istotnym,ale w życiu okazuje się czymś zbędnym. Bóg nie jest elementem istoty życia. Jest co najwyżej luksusem. Zwykle ubogich.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Sobolewski (11 punktów)
>>Jezus istniał...
>Byli, są i będą ludzie, którzy nic o Jezusie nie wiedzieli, nie wiedzą i nie dowiedzą się. To ważne w sensie dochodzenia do istotowych struktur człowieka: hipoteza Boga jest zbędna. Można ustawić dyskurs tak, że bóg jest czymś istotnym,ale w życiu okazuje się czymś zbędnym. Bóg nie jest elementem istoty życia. Jest co najwyżej luksusem. Zwykle ubogich.

Rozwinę nieco temat :

Są też ludzie, którzy o Jezusie NIC nie chcą wiedzieć i nie jest im on absolutnie do niczego potrzebny.
Bo zadają pytania : do czego potrzebny mi jest wogóle Jezus ?
I nadchodzą odpowiedzi : Jezus wypił swe wino, Budda ugasił swe pragnienie, a ''Ya'' jestem tu po to, aby ugasić swoje.
Bóg, hipoteza Boga.. ?
Jest taką samą hipotezą, jak to że za moim oknem rośnie drzewo i w tej chwili na niego patrzę.
Problem tylko w tym, że to drzewo jak i ten Bóg jest tym samym relatywizmem i probabalistyką.
Rożnica polega tylko na definicji, które wszystkie razem wywodzą się z siatki ontologicznych, społecznych pojęć.
Zatem programowanie społeczne doprowadziło, że ludzie wierzą w to co jest tylko czegoś ? definicją..
Czyli mówienie, że to lub tamto jest prawdziwe, to fałszowanie rzeczywistości.
Pytanie tylko, czy urodziliśmy się po to, aby tak postępować ?

''Bóg'' ?
Istnieje w umysłach ludzkich jako ''archetyp ofiary''.'' ''Ofiara'' ma to do siebie, że musi się czymś podpierać, w istocie zrzucić odpowiedzialność za swoj los, za swoje nieocenione istnienie na kogoś innego.
Więc potrzebuje Boga, Jezusa, Mahometa, potrzebuje też społecznych systemów państwa, wielkiej polityki, wielkiej edukacji, wielkiej religii, po to tylko, aby się czymś podpierać i móc zrzucić na kogoś odpowiedzialność.
Innymi słowy ''archetyp ofiary'' nie wierzy, że można być całkiem szczęśliwy, prawdziwy, świadomy i wartościowy, bez tych wszystkich ''kolorowych'' etykiet, które sobie bezmyślnie wciąż dokleja do swego życia.

Wszystko sprowadza się do jednego.
Największym błędem, grzechem ludzkości jest ignorancja swojego bytu.
Bo przecież lepiej podpierać się tym co stare i znajome niż otworzyć się na nowe.
Nowe, które nie jest tym, ani tamtym, nie jest takie ani inne, nie podlega ocenie, ani żadnym sądom wartościującym.
Jest niewidoczne dla oczu, a jednak.....możliwe do zobaczenia i zrozumienia.......
26-02-2011 15:07 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Bóg, hipoteza Boga.. ?Jest taką samą hipotezą, jak to że za moim oknem rośnie drzewo i w tej chwili na niego patrzę.

Z tą małą różnicą, że na gałęzi drzewa może usiąść ptak, a na hipotezie boga ani nie siądzie ptak, ani nie można się na niej powiesić.

>Największym błędem, grzechem ludzkości jest ignorancja swojego bytu.

Jednym z przejawów owej ignorancji jest uzależnianie się od tworów własnej wyobraźni i błędów poznawczych, np. boga.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
perun (8610 punktów)
>>Jezus istniał...
Hmmm chetnie poznam dowod na to , że Jezus istnial i jest historyczna postacią .Nestety mnie nie udalo sie istnienia Jezus potwierdzic w innnych zrodłach niz Ewangelia.
26-02-2011 00:17 
 Ocena 1 na 1
Appenzeller (3118 punktów)
>Jezus istniał i to bardziej komplikuje sprawę.Rusałki to nie to samo.Zamierzasz bagatelizować to proszę.
Mylisz się chyba. Z faktu istnienia Jezusa nie wynika ani istnienie Boga, ani to, czy sam takowym był. Natomiast istnienie bogów i utopców ma ten sam poziom prawdopodobieństwa, czego zresztą uczono w Wyższej Szkole Neantycznej.
>Oba stanowiska są oczywiście błędne.
A tu popełniasz dwa błędy.
Pierwszym jest użycie "oczywiście". Jak każdy wielki kwantyfikator, i ten jest do d...
Drugim jest opinia, że teizm i jego zaprzeczenie są jednocześnie błędne. Błędne jest jedno z nich. Tu akurat środek jest wyłączony, to czysta alternatywa. A że wielu sądzi jedno, wielu drugie, wielu się waha, to nie ma nic do prawdziwości w tej alternatywie - tego się nie rozstrzygnie głosowaniem. Jest - albo nie ma.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Amol (692 punktów)

>Mylisz się chyba. Z faktu istnienia Jezusa nie wynika ani istnienie Boga, ani to, czy sam takowym był. Natomiast istnienie bogów i utopców ma ten sam poziom prawdopodobieństwa, czego zresztą uczono w Wyższej Szkole Neantycznej.

Możesz porównywać poziomy prawdopodobieństwa.Nie udowodnisz nieistnienia Boga.

>A tu popełniasz dwa błędy.
>Pierwszym jest użycie "oczywiście". Jak każdy wielki kwantyfikator, i ten jest do d...
>Drugim jest opinia, że teizm i jego zaprzeczenie są jednocześnie błędne. Błędne jest jedno z nich. Tu akurat środek jest wyłączony, to czysta alternatywa. A że wielu sądzi jedno, wielu drugie, wielu się waha, to nie ma nic do prawdziwości w tej alternatywie - tego się nie rozstrzygnie głosowaniem. Jest - albo nie ma.

Ateizm-jako założenie o nieistnieniu Boga, jest błędny.

Człowiek nie jest tylko ateistą. Może być liberałem, lewicowcem,racjonalistą.
Ateizm jest również odrzuceniem teizmu, wiary w bóstwa, topielce, więc nie powinno się sprowadzać ateizm do jednego punktu. Kiedy sprowadzamy teizm do jednego punktu, jako założenie "Bóg istnieje", wszystkie konsekwencje wynikające z tego założenia są od niego zależne.
26-02-2011 11:02 
 Ocena 2 na 2
Appenzeller (3118 punktów)
>Możesz porównywać poziomy prawdopodobieństwa.Nie udowodnisz nieistnienia Boga.
Z tą Szkołą Neantyczną to był żart. Przepraszam, że nie uprzedziłem. Nie muszę udowadniać niczyjego nieistnienia. To istnienie powinno być udowodnione (patrz niżej).

>Ateizm-jako założenie o nieistnieniu Boga, jest błędny.
Może być błędny w tym samym stopniu, jak np. mechanika Newtona. Gdy wyszły na jaw kwestie względności, okazała się być miejscami fałszywa. Doszło do uogólnienia. Jak na razie, żadne fakty nie przekonały mnie o istnieniu bogów, utopców, etc. To się może, naturalnie, zmienić, jeśli da się udokumentować utopce. Pojedynczych atomów też nie widziałem, przynajmniej osobiście, jednak atomizmu jako takiego nie uważam za błąd - za dużo faktów i dowodów za nim przemawia. Niestety, nie mogę tego powiedzieć o żadnym z bogów. Chyba że coś wiesz, to się podziel.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
26-02-2011 15:18 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Nie udowodnisz nieistnienia Boga.

Nie ma takiej potrzeby. Problem istnienia boga w ogóle nie istnieje. To problem naiwnego uogólnienia pewnego rodzaju poznania (analogii) na cały świat.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Banita (115 punktów)

>Możesz porównywać poziomy prawdopodobieństwa.Nie udowodnisz nieistnienia Boga.

Nie da się udowodnić "nieistnienia" czegokolwiek...da się,i codziennie się to robi,udowodnić "istnienie" różnych rzeczy.Na szczęście nie pali się już książek naukowych i nie zabija wolnomyślicieli...no i nikt nie zajmuje się udowodnieniem "nieistnienia" krasnali jak i "nieistnienia" boga.Po co w ogóle to robić?Jedni wierzą inni nie,szkodliwi są ci pierwsi,ale jedynie z powodu ich ograniczenia.Sami sobie robią krzywdę-ok ,szkoda tylko,że zarażają tym dzieci, i tak mamy kolejne zainfekowane pokolenia.To ludzie wierzący chcą byśmy udowodnili "nieistnienie".My ,a przynajmniej środowisko w którym ja się obracam,nie chcemy żadnego dowodu na "istnienie".To próba wytłumaczenia niewidomemu czym jest kolor...nie ma sensu a ciągle pojawia się tu taki temat...miałem już nie pisać w takich postach ale ty wyjątkowo uparłeś się na to by udowodnić "nieistnienie" więc nie wytrzymałemPozdrawiam.
26-02-2011 07:51 
 Ocena 3 na 3
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Takoż: nimf, rusałek, utopców, syren, centaurów, gryfów, cyklopów (tu 12.354 dalszych pozycji) oraz innych podobnych bytów.
>Jezus istniał i to bardziej komplikuje sprawę.Rusałki to nie to samo.Zamierzasz bagatelizować to proszę.
>
Istniało wielu Jezusów. To dość powszechne imię było.
26-02-2011 11:02 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>To dość powszechne imię było.
W krajach hiszpańskojęzycznych nadal jest

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
26-02-2011 14:03 
 Ocena 4 na 4
zachaj (5239 punktów)
>Jezus istniał...

Możliwe. Jednak nie był Bogiem, nie został urodzony przez dziewicę i nie zamienił wody w wino. Wino robi się przeważnie z winogron.
26-02-2011 15:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Mnie się wydaje, iż słuszne czepianie się przyjętej zbyt entuzjastycznie historyczności Jezusa - nie boga też ma sens. Bo naprawdę, każdy chrześcijanin wpierw powinien wogóle udodnić, że ma o kim rozmawiać, zanim tego kogoś ubóstwi. Dla nas to nie istotne - dla nich powinno być istotne. Ofiara z wina - krwi i idąca za nią nieśmiertelność to pomysł starszy od chrześcijaństwa. Więc warto pytać o prawdziwe autorstwo i o to, kto to zapożyczył. Jezus, czy raczej jego twórcy jako postaci literackiej. Oczywiście wydaje mi się, że musiał być jakiś zaczyn do powstawania kolejnej szalonej religii, ale ów zaczyn mógł nie być Jezusem. Równie dobrze na przykład mogli być jacyś ludzie, którzy zaczęli nazywać Dionizosa Jezusem i tworzyć judaistyczną odmianę tej hellenistycznej religii. Czemu nie? Jest to równie prawdopodobne, jak wiele innych rzeczy przyjętych obecnie w obrębie historii chrześcijaństwa za pewniki.
zachaj (5239 punktów)
Polecam "Według Judasza. Apokryf." Henryka Panasa.
26-02-2011 20:22 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>musiał być jakiś zaczyn do powstawania kolejnej szalonej religii...

Wszystko to wskazuje na to, że w religii nie o prawdę (w szczególności - prawdę historyczną) chodzi. Jej źródłem jest zawsze współczesna psychika, którą produkuje się jak każdy inny towar. Przeszłość jest w religii tym, czym ozdobnik w muzyce.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
09-03-2011 14:55 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
>Jezus istniał (...)
Jak mniemam odkryłeś jakieś historycznie rzetelne wzmianki o Jezusie, jakieś dane biograficzne. Bo według mojej wiedzy on istniał dokładnie tak jak każdy inny bohater literatury wątpliwego autoramentu, na kartach grafomańskich opowiadań o tematyce zbliżonej do fantastyki.
25-02-2011 22:02
 Ocena 14 na 14
Kowalska (14008 punktów)
>Na dzień dzisiejszy nic nie wiadomo o życiu po śmierci.

   Bo dwa tysiące lat temu spieprzyli sprawę. Trzeba było czatować pod grotą, i jak Jezus zmartwychwstał należało go o wszystko dokładnie wypytać.

   Nie wiem czy się nam druga taka okazja jeszcze przydarzy. Chyba, że Bóg ześle jeszcze kogoś. Może córkę tym razem? Ciekawe jak będzie miała na imię. Obstawiam Dżesika. To bardzo popularne imię w pewnych kręgach, gdzie wino marki wino leje się strumieniami. A wiadomo, gdzie wino, tam i Moc.


Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
25-02-2011 22:19 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
>Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
Świetne.

A co do rodziny bożej to mamy Gryfa 144 (wpisz w googla) to bóg a dokładnie starszy brat Jezusa i żyje teraz i podobno jest Polakiem.

Chciałbym spotkać boga, zaprosiłbym go na portal by udzielał odpowiedzi i czynił cuda.
Ale byłby ubaw.

Może pogrzebię w sieci i znajdę maila do niego.
25-02-2011 22:49 
 Ocena 10 na 10
Kowalska (14008 punktów)
>Chciałbym spotkać boga, zaprosiłbym go na portal by udzielał odpowiedzi i czynił cuda.

   W 1936 roku w miejscowości Zakostki Małe, 89letnia Pelagia Wąs spotkała w czasie zbierania chrustu w lesie Pana Boga.

- O la boga! Dyć to wy!
- Jam ci to, Pelagio.
- A co robi wasza wielmożność w naszym lesie?
- Przypominam Pelagii, że wszystko na tym łez padole jest moje, więc to mój las.
- Świnte słowa, Najjaśniejszy. Całkiem świnte...
- Powiedz Pelagio, chciałabyś czegoś?
- Krem do twarzy Olay Total Efect i żebym zawsze już chrust w obórce miała.
- Chrust załatwiony. A z kremów mam tylko NIVEA.
- A nawilża?
- Nawilża jak Pan Bóg przykazał.
- To bierem.
- Idźcie zatem z Bogiem, Pelagio.
- Dyć Pan tu zostaje.
- A fakt. Pomyliło mi się.

   Jest to jedyny udokumentowany przypadek spotkania Boga. Pelagia Wąs otworzyła potem sieć sklepów "Szerszeń", wyszła za mąż, a jej wnuki do dzisiaj zasiadają w sejmie.

Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
25-02-2011 23:02 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
Genialne.
Znalazłem stronę Apokalipsa gdzie Gryf 144 udowadnia że Sfinks i piramidy mają 24 000 lat albo i lepiej.
Nakręcałem właśnie Egzorcystów żeby przeanalizowali wypowiedzi forumowiczów i wykryli opętanych i demony.
Ale niestety nie podejmują się.
Pozdrawiam.
26-02-2011 11:53 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>Genialne.
Chodzi o to?
To nie jest genialne, to jest kretyńskie. Nawet śmieszne nie jest. Choroba psychiczna nie jest śmieszna.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
26-02-2011 11:59 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
>>Genialne.
To było do Kowalskiej, odnosiło się do Jej wpisu.
Pozdrawiam.
26-02-2011 12:58 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>To było do Kowalskiej, odnosiło się do Jej wpisu.
Aaaa, jeśli o to, to też uważam, że genialne

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
26-02-2011 13:31 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>>To było do Kowalskiej, odnosiło się do Jej wpisu.

>Aaaa, jeśli o to, to też uważam, że genialne

   Aj tam.... Takie rzeczy to ja w pięć minut piszę

(Samozadowolenie i chwalipięctwo +10 punktów)


Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
26-02-2011 14:04 
 Ocena 1 na 1
neurosurgery (2484 punktów)
>    Aj tam.... Takie rzeczy to ja w pięć minut piszę

Twoje czasówki w takim razie są naprawdę niezłe. Wystarczy wejść na forum, odszukać Kowalską i zawsze się coś ciekawego trafi.
26-02-2011 15:27 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>Twoje czasówki w takim razie są naprawdę niezłe. Wystarczy wejść na forum, odszukać Kowalską i zawsze się coś ciekawego trafi.

   Masz cytat z Dawkinsa w opisie. Wiesz co to znaczy.


Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
26-02-2011 16:27 
 Ocena 2 na 2
neurosurgery (2484 punktów)
>    Masz cytat z Dawkinsa w opisie. Wiesz co to znaczy.

No niestety wiem. 3.bp.blogs(*)0/card+013+Richard+Dawkins.png

Tobie Kowalska w SPECIAL POWER umieścimy czasówki.
26-02-2011 15:22 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Takie rzeczy to ja w pięć minut piszę...

Wyobrażam sobie, co by było, gdybyś pisała 9 miesięcy.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-02-2011 15:30 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>Wyobrażam sobie, co by było, gdybyś pisała 9 miesięcy.

   Nic by nie było. Ja rodzę spontanicznie.


Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
26-02-2011 12:03 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Chodzi o to?
>To nie jest genialne, to jest kretyńskie. Nawet śmieszne nie jest. Choroba psychiczna nie jest śmieszna.

Mężczyzna mówi, że o tej teorii słyszał już kilkanaście lat temu

A o tym, jakoby piramidy były tajną bronią faraonów i pomagały zabijać wrogów, słyszałaś? Też ponoć stare
26-02-2011 12:39 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
Wiadomo że Gryf 144 pisze bzdury i uważa że w 2012 będzie koniec świata a uratują się tylko jego wyznawcy których zabierze statek obcych, który schowany jest za jakąś asteroidą. Pewnie najpierw będa musieli wypić truciznę by pozbyć się ziemskich powłok co skończy się samobójem jak zwykle.
Dlatego póki jeszcze żyje można by go ściągnąć na portal na mały wywiad na forum, bo potem się zabije i przeleci nam koło nosa możliwość pogadania z bogiem, a mieszka w Podkowie Leśnej pod Wa-wą.
26-02-2011 13:02 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Dlatego póki jeszcze żyje można by go ściągnąć na portal na mały wywiad na forum
A w życiu! Mało tu nawiedzonych samych z siebie przychodzi?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
26-02-2011 13:00 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Mężczyzna mówi, że o tej teorii słyszał już kilkanaście lat temu
Ja to słyszałam już w latach 70., w czasie studiów
>A o tym, jakoby piramidy były tajną bronią faraonów i pomagały zabijać wrogów, słyszałaś? Też ponoć stare
Też. Miały gromadzić energię i uwalniać ją w razie zagrożenia.
I ostrzyć żyletki, też

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
26-02-2011 18:01 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>I ostrzyć żyletki, też

O żyletkach czytałam w podstawówce Ach te wspomnienia
26-02-2011 15:35 
 Ocena 3 na 3
Madman (7811 punktów)
>Znalazłem stronę Apokalipsa gdzie Gryf 144 udowadnia że Sfinks i piramidy mają 24 000 lat albo i lepiej.
Poczytaj sobie trzeci tom wykładów pastora Russella, rozdział dziesiąty:
Cytat:
WYKŁAD X
ŚWIADECTWO KAMIENNEGO ŚWIADKA I PROROKA BOŻEGO,
WIELKIEJ PIRAMIDY W EGIPCIE

Ogólny opis Wielkiej Piramidy - Dlaczego jest ona szczególnie interesująca dla chrześcijan? - Wielka Piramida skarbnicą prawd - Naukowych, historycznych i proroczych - Biblijne wzmianki na jej temat - Dlaczego, kiedy i przez kogo została wybudowana? - Istotne znaczenie jej położenia - Jej znaczenie naukowe - Jej świadectwo odnoszące się do planu odkupienia - Plan wieków - Wskazanie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa - Upadanie świata, które skończy się czasem wielkiego ucisku - Rodzaj ucisku - Zaznaczenie ruchu Wielkiej Reformacji - Wskazanie długości Wieku Żydowskiego - Ukazanie wysokiego powołania Kościoła ewangelicznego - Proces poświęcenia Kościoła - Zaznaczenie końca wysokiego powołania - Data wtórego przyjścia Chrystusa - W jaki sposób ukazane są restytucyjne błogosławieństwa dla świata? - Postępowanie świata w czasie Wieku Tysiąclecia - Jego koniec - ukazanie w Piramidzie różnicy między dwoma stanami: ludzkim i duchowym - Wykazanie przez Piramidę błędów ateizmu, niewiary i wszystkich teorii ewolucjonistycznych i potwierdzenie planu zawartego w Biblii oraz jego naznaczonych czasów i chwil.

Wytłuszczenie moje. Absolutny must-read dla fanów religijnej twórczości paranoidalnej.
Całość dostępna na: pastor-russell.pl/t3/dziela-t3-15.html
A oto rola piramidy w Boskim Planie odkupienia ludzkości:


Młot na czarowników
rhotax7 (3947 punktów)
Chciałem ich dojechać mailem ale kontakt nie działa to dopiero zacofańcy.
Ustawowo powinny być takie bzdury zabronione. Niewiarygodne.
26-02-2011 22:19 
 Ocena 1 na 1
Madman (7811 punktów)
>Ustawowo powinny być takie bzdury zabronione. Niewiarygodne.
Kiedyś mieli nawet forum, ale kilku ateistów (w tym ja) tak im się dało we znaki, że je zamknęli.
Jak chcesz kontakt, poszukaj na www.nastrazy.pl/, o ile się nie mylę, to oni zarządzają stroną o pastorze, to w końcu ich guru.

Młot na czarowników
rhotax7 (3947 punktów)
Dzięki zrobiliście kawał dobrej roboty. Poszukam ich.
Hodża (11172 punktów)
>>Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
>Świetne.
>A co do rodziny bożej to mamy Gryfa 144 (wpisz w googla) to bóg a dokładnie starszy brat Jezusa i żyje teraz i podobno jest Polakiem.
>Chciałbym spotkać boga, zaprosiłbym go na portal by udzielał odpowiedzi i czynił cuda.
>Ale byłby ubaw.
>Może pogrzebię w sieci i znajdę maila do niego.
>
Ja mam do Niego maila, ale rozumiesz, że jest to dla mnie bardzo cenna informacja, którą nie mam zamiaru się z nikim dzielić. Mam zamiar wysłać Mu pewien pakiet pytań, więc, jeśli zechcesz, dołączę Twoje, bo być może są wśród nich i takie, które sam bym chciał zadać, gdybym na to wpadł.
26-02-2011 21:52 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
Wiesz to dla mnie idiota i to niebezpieczny bo może doprowadzić do samobójstwa wielu młodych ludzi i pewnie bym mu na żywca złamał rękę żeby posłuchać czy kości Pana Zastępów łamią się tak samo jak i nie boskie.
Odpowiedzi na zadane pytania nie będą miały żadnej wartości wnoszę to po jego chorych wypowiedziach.
Ale zaproszenie go na portal i dojechanie intelektualne i ponabijanie się z jego boskości dałoby wielu z nas wiele rozrywki. Pastwienie się nad bogiem zywym i to starszym bratem Jezusa ze Świebodzina--bezccenne.

Może mu napomknij żeby nas opromienił swą boskością na forum.
Tylko mu nie pisz jakie bo jak wejdzie to tak jak i egzorcyści się przestraszy i nie wejdzie w dyskusje a powie Ci że wpłynął na nas duchowo / energetycznie czy coś innego.
Trzeba by wymóc od niego zobowiązanie do uczestnictwa na portalu w dyskusji jakiegoś tam dnia i wtedy go rejestrować i na żywca zakładać wątek i już go po chwili wciągać w dyskusje tak żeby nie mógł się wycofać.

Jak uzyskasz od niego odpowiedzi to weż mi prześlij albo zamieść je gdzieś na jakimś blogu.
Hodża (11172 punktów)
>Wiesz to dla mnie idiota i to niebezpieczny bo może doprowadzić do samobójstwa wielu młodych ludzi

Tego rodzaju ruchy są naturalnym zupełnie zjawiskiem, nie sądzę, by to miało przybrać rozmiary "Świątyni Ludu" Jima Jonesa, o ile sprawy nie nagłośnią media. Ale jakieś niebezpieczeństwo istnieje. Jednak jestem przekonany, że "służby specjalne" państwa, odpowiedzialne za bezpieczeństwo obywateli, muszą monitorować tego rodzaju "projekty", nie tylko z powodu troski o życie młodocianych potencjalnych ofiar, ale również z tego powodu, że specsłużby różnych państw faktycznie wykorzystują różne sekty, być może same je nawet tworząc, by hodować zastępy gotowych na wszystko cyborgów, nieświadomych celów, dla których są używane. Jeśli nasze państwo się tym nie interesuje, to by znaczyło, że jego system immunologiczny przestał już działać, mam nadzieję, że tak nie jest. Psychologia cały czas się rozwija, nie tylko ta, o której piszą akademickie podręczniki. Pozdrawiam
rhotax7 (3947 punktów)
Jak znajdziesz chwilę to przeczytaj co piszę o walce z sektami a badałem to zagadnienie rok temu. Poza tym pewnie się uśmiejesz.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,395780#w395917

Pozdrawiam.
Hodża (11172 punktów)
>Jak znajdziesz chwilę to przeczytaj co piszę o walce z sektami
Cała prawda o zaangażowaniu w walkę z sektami. Kiedyś sam się ocierałem o problem od innej nieco strony - usiłowałem wyciągnąć jedną osobę, na której bardzo mi zależało i o mało co sam nie wpadłem. Uratował mnie guru, który powiedział mi,że Jezus chce , żebym poszukał zbawienia w innym zborze
27-02-2011 19:22 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
Pamiętasz Niebo? Mój kolega który zabił 2 osoby z Kałasza (wojskowy na misji) i ćwiczył kulturystykę chciał pójść do Nieba żeby rozbić ich od środka i nabijać się z guru zaproponował żebym poszedł z nim. Mówi w razie co to wykończę ich śrubokrętem jak mi takie imię dadzą. Wybiłem mu to z głowy- za duże wariaty.
Ale sentyment do sekt mi pozostał i się do jakiejś na pewno wybiorę ta Rodzina mnie kręci. No i scientologów bym wywalił na kasę to banda przygłupów to da radę.
Pozdrawiam.
26-02-2011 02:50 
 Ocena 1 na 1
Sarmat (230 punktów)
>>Na dzień dzisiejszy nic nie wiadomo o życiu po śmierci.
>    Bo dwa tysiące lat temu spieprzyli sprawę. Trzeba było czatować pod grotą, i jak Jezus zmartwychwstał należało go o wszystko dokładnie wypytać.
>    Nie wiem czy się nam druga taka okazja jeszcze przydarzy. Chyba, że Bóg ześle jeszcze kogoś. Może córkę tym razem? Ciekawe jak będzie miała na imię. Obstawiam Dżesika. To bardzo popularne imię w pewnych kręgach, gdzie wino marki wino leje się strumieniami. A wiadomo, gdzie wino, tam i Moc.
>
Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.


Chyba z bezsenności nasunęła mi się pewna dygresja . Uwielbiacie nabijać się z religii w wersji dla przedszkolaków i prostaków (z całym szacunkiem dla tych pierwszych) . Czyli wersji pierwotnej , średniowiecznej . Jednak kościołowi zależy też na owieczkach o IQ wyższym od numeru buta . Dla nich ma trochę inną wersję . Pozdro !
26-02-2011 04:06 
 Ocena 4 na 4
CamelOT (915 punktów)
> Jednak kościołowi zależy też na owieczkach o IQ wyższym od numeru buta . Dla nich ma trochę inną wersję . Pozdro !

Łał, czyli mają ofertę do wyboru? Prawdy absolutne już nie są takie absolutne, co? Podlegają redakcji w zależności od odbiorcy. A co bozia na to?

A poważniej - nas nie obchodzi religia, nas obchodzi niekorzystny wpływ zabobonów na rzeczywistość wokół nas. A polski katolicyzm jest dokładnie taki, jak opisałeś - prostacki, dla przedszkolaków. Może gdyby był zespołem wyrafinowanych twierdzeń filozoficznych, byłby mniej szkodliwy i nie trzeba by się było zeń tak nabijać?
26-02-2011 09:40 
 Ocena 1 na 1
Sarmat (230 punktów)
>> Jednak kościołowi zależy też na owieczkach o IQ wyższym od numeru buta . Dla nich ma trochę inną wersję . Pozdro !
> Łał, czyli mają ofertę do wyboru? Prawdy absolutne już nie są takie absolutne, co? Podlegają redakcji w zależności od odbiorcy. A co bozia na to?

Odebrałem laickie wychowanie . Nigdy nie należałem do wspólnoty krk i nigdy do niej nie wstąpię . Jednak żyję w państwie wyznaniowym , więc i na mnie krk rzuca swój cień . Rozmawiałem kiedyś z pewnym , młodym księdzem . Zaskoczył mnie . Stwierdził , że nie należy traktować Biblii dosłownie (nie mół przecież powiedzieć , żebym ją postawił obok baśni Andersena i Opowieści tysiąca i jednej nocy) , że krk uznaje teorię ewolucji i wielkiego wybuchu . Zastrzega jedynie "boskie pochodzenie" tzw. osobliwości początkowej (to co wybuchło) . Na katechezie , na mszy takich "rewelacji" przecież nie usłyszymy . Intryguje mnie np. w co wierzy Pan Zanussi . Znany reżyser podkreśla swoją religijność na każdym kroku a przecież w jego intelekt nikt nie wątpi . Uważam , że powinniśmy walczyć z klerykalizmem a nie religijnością naszych rodaków . To się wypali samo . Jak na Zachodzie . Kwestia czasu . Uważam , że większość młodych Polaków to agnostycy . Wysyłają dzieci na katechezę , chadzają do kościoła z siły tradycji i społecznego przymusu . Też bym chciał , żeby klika Rydzyka zeszła ze sceny politycznej . Żeby radio maryja nie przygłuszało innych kanałów w moim HiFi . Tylko kto tego dokona ? Nie widzę takiej siły w chwili obecnej .
26-02-2011 12:42 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
> Chyba z bezsenności nasunęła mi się pewna dygresja . Uwielbiacie nabijać się z religii w wersji dla przedszkolaków i prostaków (z całym szacunkiem dla tych pierwszych) . Czyli wersji pierwotnej , średniowiecznej . Jednak kościołowi zależy też na owieczkach o IQ wyższym od numeru buta . Dla nich ma trochę inną wersję .

   Bardzo się cieszę, że posiadasz IQ znacznie wyższe niż my. Ten post dobitnie o tym świadczy. Witaj na forum, nie wycinaj stopek, niepotrzebnych cytowań, pisz dalej takie fajne posty, a na pewno weźmiemy z Ciebie przykład.

Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
Sarmat (230 punktów)
Bardzo się cieszę, że posiadasz IQ znacznie wyższe niż my. Ten post dobitnie o tym świadczy. Witaj na forum, nie wycinaj stopek, niepotrzebnych cytowań, pisz dalej takie fajne posty, a na pewno weźmiemy z Ciebie przykład.

Moje IQ jest pewnie trochę wyższe niż średnia krajowa bo udało mi się skończyć jakieś studia . To chyba i dobrze bo ponoć geniusze są nieszczęśliwi , wyalienowani , będąc zmuszeni żyć wśród takich przeciętniaków jak ja . Nie śmiem się porównywać z taką elokwentną , inteligentną , dowcipną erudytką jak Ty . Pewnie dlatego nie rozumiem Twego przytyku . Pewnie też dlatego Ty opatrznie odczytałaś mój nieudolnie wyartykułowany post . Sorry !!!

P.S. A Ty jesteś szczęśliwa ?
26-02-2011 22:49 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
> Moje IQ jest pewnie trochę wyższe niż średnia krajowa bo udało mi się skończyć jakieś studia .

    Grabowska też jest profesorem.

> P.S. A Ty jesteś szczęśliwa ?

   Nie. Jestem załamana.

Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
26-02-2011 23:52 
 Ocena 1 na 1
neurosurgery (2484 punktów)
> Moje IQ jest pewnie trochę wyższe niż średnia krajowa bo udało mi się skończyć jakieś studia .

Z tym to bym nie szalał. W Polsce żeby ukończyć 'jakieś studia' nie trzeba mieć nic więcej niż pieniądze. Miejmy nadzieję, że takich nie ukończyłeś.
09-03-2011 15:58 
 Ocena 1 na 1
mareki49 (228 punktów)
"Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie nazywamy to religią. " Robert Pirsig
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Ciekawe jak będzie miała na imię.
REGINA Grabowska prof.

Polaku wzywam Cię jak do apelu - walcz z szatańskimi ufonautami! dr Jan Pająk
26-02-2011 12:49 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>> Ciekawe jak będzie miała na imię.

>REGINA Grabowska prof.

   Bycie śmieszną na siłę jest żenujące. Z takim tytułem nadanym samej sobie przez siebie samą powinnaś/powinieneś o tym wiedzieć.

Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Amol, wytłumacz mi, na jakiego rodzaju dysfunkcję cierpisz, która sprawia, że potrafiąc pisać, a więc czytać prawdopodobnie też, mając 19 lat (jak wyczytałem w twoim profilu), a więc prawdopodobnie będąc absolwentem co najmniej podstawówki
NIE MASZ, KUŹWA, POJĘCIA, ŻE PO ZNAKACH PRZESTANKOWYCH UMIESZCZA SIĘ SPACJĘ????!!!


Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
romaro (25211 punktów)
>Nie jestem komputerem by zachowywać się w 100% racjonalnie

I całe szczęście. Z doświadczenia wiem, że komputery się zawieszają.

>ale przecież mogę kierować się rozumem w życiu.

Powinieneś.

Pozdrawiam
jederman (173 punktów)
>Argument na istnienie boga jako "czucie jego obecności" nie ma żadnej wartości.Myślę że
>neuroteologia z czasem kompletnie wyjaśni gdzie kryje się "wiara i bóg",czyli w którym miejscu
>naszego ciała i jakie mechanizmy uwalnia.

Ja tu jestem ten zły z punktami ujemnymi - wrrrrrr! - a więc ...

Argument na istnienie krzesła jako "postrzeganie jego obecności" nie ma żadnej wartości. Myślę, że neurokrzesłologia z czasem kompletnie wyjaśni, gdzie kryje się "wiara i krzesło", czyli w którym miejscu naszego ciała i jakie mechanizmy uwalnia.
Naukowcy nauczą się uruchamiać "krzesłopodobne postrzeżenia" ... no panie Kaziu kochany, czysty matrix.

Amol, tak w ogóle to ja generalnie się z Tobą zgadzam. W szczegółach już gorzej Nie należysz przynajmniej do tych licznie tu reprezentowanych osób, które nie zauważyły, że św. p. logicznemu pozytywizmowi zmarło się dobrych kilkadziesiąt lat temu i usiłują gadać z nieboszczykiem. I chwała Ci za to

But little they cared for the Native Press
The worn white soldiers in Khaki dress
26-02-2011 10:26 
 Ocena 1 na 1
Amol (692 punktów)

>Argument na istnienie krzesła jako "postrzeganie jego obecności" nie ma żadnej wartości. Myślę, że neurokrzesłologia z czasem kompletnie wyjaśni, gdzie kryje się "wiara i krzesło", czyli w którym miejscu naszego ciała i jakie mechanizmy uwalnia.
>Naukowcy nauczą się uruchamiać "krzesłopodobne postrzeżenia" ... no panie Kaziu kochany, czysty matrix.

Neuroteologia - dyscyplina naukowa w badaniach nad duchowością. Jej metodologia polega na używaniu neurologicznych metod obrazowania pracy mózgu takich jak np. EEG, FMRI, Pozytonowa emisyjna tomografia komputerowa do ustalania związków pomiędzy aktywnością mózgu, a indywidualnym doświadczeniem duchowym.
Badaniom w szczególności poddawane są siostry zakonne, Buddyści[1] i inni ludzie wiary, którzy mają poczucie posiadania zdolności bezpośredniego komunikowania się z bóstwem.
Za pomocą urządzeń typu FMRI, następuje próba odczytu zawartości mózgu wówczas gdy osoba badana zgłasza występowania odczucia bezpośredniej wspólnoty z bóstwem.
W trakcie badań zostały wyznaczone obszary aktywności mózgu odpowiedzialne za odczucia religijne, a następnie w sposób sztuczny, pobudzone z zewnątrz, tak aby uzyskać za pomocą odpowiednich urządzeń, identyczny efekt.
Okazało się, że również podczas sztucznego pobudzania obszarów mózgu odpowiedzialnych za indukowanie odczuć religijnych, następowało wystąpienie odczucia jedności z Bogiem, religijnego uduchowienia (częściej u osób wierzących) czasem również relaksacji (częściej u osób niewierzących).

M. in. na tej podstawie wielu zachodnich neurologów argumentuje, że:
doświadczenie religijne i wiara w Boga są jedynie rezultatami elektrycznych anomalii w ludzkim mózgu[1].
Ailouros Melas (2 punktów)
Z góry przepraszam za nie całkiem zapewne merytoryczną wypowiedź.

po pierwsze:
ateizm, agnostycyzm itd. - to kategorie dość płynne; może być ateista agnostyk, tak samo jak ateista PEWNY nieistnienia bogów - ten drugi najczęściej spotka się ze stwierdzeniem że skoro nie wierzy w istnienie, to "wierzy" w nieistnienie, według mnie poniekąd słusznym - bo jak już setki razy stwierdzono, dowodów na istnienie (bądź nie) po prostu nie ma. Stąd każdy pogląd w tej sprawie jest kwestią wiary, pojętej jako uznawanie czegoś bez dowodów. Doktryny religijne, fanatyczna pewność są zatem irracjonalne, ale warto pamiętać o ludziach wierzących w "coś", jednak nie podejmujących wysiłku w kierunku określania tego. czy to już religia?
Czy każdy ateista jest stuprocentowo pewien braku życia po śmierci? Ilu jest ludzi, którzy mimo deklarowanego ateizmu boją się, że jednak coś jest? i że to wcale nie jest chrześcijańskie niebo, piekło, Hades czy Platoński "czyściec"(vide: "Państwo")?
A od takiego "nieodrzucania" czy choćby najmocniej tłumionego lęku o "życie po" już tylko krok do teologii (świadomie bez cudzysłowu; traktuję to jako heretyczne racjonalizowanie dogmatów) a dalej: bezkrytycznego przyjmowania cudzych przemyśleń w tym temacie.
Problemem jest nie tyle irracjonalizm w znaczeniu: wiara w niewidzialne byty, co bezkrytyczność. Problemem jest instytucjonalizowanie myśli - jakiejkolwiek; czy to religijnej, czy wolnej - bo stąd w każdym wypadku można pójść w skrajności. No i - problemem jest brak edukacji filozoficzno-krytycznej.
Garść przemyśleń - z głowy, choć zapewne nic odkrywczego. ale gdybyśmy wszyscy wszystko wiedzieli, to po co istniałyby fora takie jak to?
02-03-2011 08:13 
 Ocena 1 na 1
maruda (5550 punktów)
Muszę cię zmartwić, nie masz drugiego, życia po śmierci, to nie jest gra. Dlatego postaraj się najlepiej wykorzystać to jedno które się aktualnie toczy.
Ailouros Melas (2 punktów)
Tak gwoli ścisłości - bardziej wierzę, że nie ma, ale powiedzmy - czasem niepokoi mnie, co by było gdyby było, w pełni zdając sobie sprawę z irracjonalności takich obaw.
>postaraj się najlepiej wykorzystać to jedno
Staram się jak mogę - ale nie jestem biologiem, w przeciwieństwie do chyba większości ludzi tutaj, stąd być może nieco inny sposób patrzenia (nie traktuję religii jako reakcji zachodzącej między neuronami, a jako system myślowy, kiedyś utworzony w pewnym celu i stopniowo weryfikujący się negatywnie)
>Muszę cię zmartwić
nie, nie martwisz - musiałem coś źle sformułować
02-03-2011 12:29 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
>Tak gwoli ścisłości - bardziej wierzę, że nie ma, ale powiedzmy - czasem niepokoi mnie, co by było gdyby było, w pełni zdając sobie sprawę z irracjonalności takich obaw.
   Rozumiem irracjonalność, jeżeli przez całe życie miałeś nadzieję że istniejesz tylko w grze, po tej śmierci dostajesz kolejną szansę. Człowiek nie jest zwierzęciem racjonalnym, nigdy nie był. Dlaczego miałbyś się różnić od pozostałych?
   Skupię się na jeszcze jednym słowie "wierzę" oznacza ono, że istnieje taki człowiek lub ludzie, których masz za ekspertów w danej dziedzinie, dlatego dzisiaj polegasz na ich zdaniu. Jutro możesz zmienić ekspertów.

> nie traktuję religii jako reakcji zachodzącej między neuronami, a jako system myślowy, kiedyś utworzony w pewnym celu i stopniowo weryfikujący się negatywnie
   Bóg istnieje, powiem więcej istnieje wielu bogów. Istnieje tak samo Frodo jak i Zeus. Są ludzie którzy na ich kulcie zarobili miliony. Teraz spróbuj znaleźć różnicę między nimi. Ta ideologia którą tak pilnie badasz to tylko zasłona dymna. "Podążaj za pieniądzem", by zbadać prawdziwą naturę zjawiska zwanego religią. Dlatego Caritas i pomaganie biednym to także zasłona, ma usprawiedliwić "pałace biskupie". Jak w każdym interesie szefowie zbierają główne profity i dopóki zostawiają swoim szeregowym członkom wystarczającą ilość zrabowanych dóbr, cały cyrk się kręci.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365