Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zabić niedźwiedzia w dzień świstaka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
28-10-2017 19:07Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Zabić niedźwiedzia w dzień świstaka
Ocena 5 na 5
   Jesteśmy tylko chwilą w niekończącym się pochodzie istot przez czas, zmarłych jest zawsze więcej niż żywych i są obecni we wszystkim dookoła". więcej

   Wierzę, że uznawanie czegoś za oczywiste wcale nie wiąże się z kwestią faktów, lecz raczej umowy społecznej i przyzwyczajeń naszego umysłu, tym samym należy bardziej do dziedziny psychologii niż fizyki.

   Olga Tokarczuk - Moment niedźwiedzia

   Skądinąd wiemy, że wilki powinny być/są szczególnie bliskie sercom Słowian. Nie tak jak skąpym Celtom, nazistycznym Germanom i Gotom włóczącym się po Europie, którzy postrzegali wilki negatywnie i bali się ich.
   A co z zagrożonym wyginięciem niedźwiedziem? Opowieść o niedźwiedziu zacznijmy od słów kilku na temat jego pierwotnej nazwy oraz tabu jakim została objęta.
Praindoeuropejczycy nazywali go *rktos (*r̥k'þos) i od tego pochodzi greckie árktos/άρκτος - forma astronomiczna Arktos "gwiazdozbiór Wielka Niedźwiedzica", oraz nazwa kontynentu "Arktyka", a być może również celtyckie imię Artur; oraz łacińskie ursus, imię Ursyn, od którego utworzono nazwę dzielnicy warszawskiej Ursynów, imię żeńskie Urszula (mała niedźwiedzica) oraz staroindyjskie r̥kṣa i hetyckie hartagga, oznaczające niebezpiecznego drapieżnika.
Prasłowiańska nazwa *medvēdis, a następnie *medъvědь (por. rosyjskie медведь/miedwied, chorwackie medvjed, czeskie medvěd, słowackie i słoweńskie medved, białoruskie мядзьведзь, górnoserbskie/łużyckie mjedwjedź, dolnoserbskie/łużyckie mjadwjeź, serbskie медвед, kaszubskie miedzwiédz, staropolskie miedźwiedź, słowiańskie zapożyczenie w węgierskim medve i dla odmiany ukraińskie ведмідь ) oznacza zwierzę odżywiające się miodem (*medv-ĕdъ, czyli jedzący miód; *medh-u-s→ *medъ "miód"; *ēd- →*ěsti "jeść").
Niedźwiedź była więc eufemizmem starszej nazwy praindoeuropejskiej gdyż tradycyjnie unikano wymawiania nazw rzeczy groźnych, aż w końcu stara nazwa zanikła. Ciekawostką jest wtórna tabuizacja wyrazu "niedźwiedź" (kiedy zaczęła funkcjonować jako nazwa właściwa), jako zamienników zaczęto używać nowych wyrazów typu miś, mieszko, kosmacz, kudłacz, bartnik, mrówczarz i stąd prawdopodobnie brak odpowiedników "niedźwiedź" w językach bułgarskim czy macedońskim, gdzie na określenie tego drapieżnika używa się nazwy: мечка.
   Dawniej wierzono, że około połowy zimy niedźwiedzie przeczuwając nadchodzące zmiany w przyrodzie obracały się w swoich norach na drugi bok i 2 lutego został ustanowiony świętem Niedźwiedzia. Dzień ten obchodzony był tak hucznie przez naszych przodków, że mężczyźni przebrani w skóry i w maskach niedźwiedzich składali wizyty sąsiadom by spółkować z sąsiadkami. Kościół średniowieczny zakazał tego haniebnego obyczaju ustanawiając w 2 lutego dniem Matki Boskiej Gromnicznej strzegącej ode złego zwierza amen.

PS
wilanow-pa(*)wiedz_z_puszcz_litewskich.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Arctos versus Maritimus
>   Jesteśmy tylko chwilą w niekończącym się pochodzie istot przez czas, zmarłych jest zawsze więcej
>niż żywych i są obecni we wszystkim dookoła".

A wie Pan ile owych istot jak dotąd przeszło przez ten padół łez??? Szacunkowo rzecz jasna?

>Praindoeuropejczycy nazywali go *rktos (*r̥k'þos) i od tego pochodzi greckie árktos/>άρκτος - forma astronomiczna Arktos "gwiazdozbiór Wielka Niedźwiedzica", oraz >nazwa kontynentu "Arktyka", a być może również celtyckie imię Artur....

Tu bardzo istotne wyjasnienie.

Niedżwiedź brunatny to Ursus Arctos. Niedzwiedż polarny ( kojarzony oczywiście z Arktyką) to Ursus Maritimus - bo świetnie pływa niemalże jak ryba.
29-10-2017 12:32 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Arctos versus Maritimus
>A wie Pan ile owych istot jak dotąd przeszło przez ten padół łez??? Szacunkowo rzecz jasna?
Nie wiem. Wkleiłem do tekstu nieodpowiedni cytat. Powinno być:

   Nasz umysł za wszelką cenę wspiera to, w co wierzymy. Właśnie dlatego tak trudno jest zmienić świat.
   Olga Tokarczuk

Chciałem bowiem nawiązać do współczesnego kultu niedźwiedzia z Arktyki. Praktyka polega na tym, że się wierzy w martwe zwierzę, które powraca do życia i przekonuje swoich krewnych, aby się pozwolili człowiekowi zabić.
W Szwajcarii odkryto niedźwiedzie czaszki zamknięte w kamiennym sarkofagu, nakrytym kamienną płytą. Znalezisko pochodzi z środkowego paleolitu. To właśnie z tego okresu pochodzą pierwsze przedmioty o znaczeniu sakralnym i kawałki pirytu. Na Węgrzech znaleziono okrągłą skamielinę, na której wyryty został krzyż!

>>Praindoeuropejczycy nazywali go *rktos (*r̥k'þos) i od tego pochodzi greckie árktos/>άρκτος - forma astronomiczna Arktos "gwiazdozbiór Wielka Niedźwiedzica", oraz >nazwa kontynentu "Arktyka", a być może również celtyckie imię Artur....
>Tu bardzo istotne wyjasnienie.
>Niedżwiedź brunatny to Ursus Arctos. Niedzwiedż polarny ( kojarzony oczywiście z Arktyką) to Ursus Maritimus - bo świetnie pływa niemalże jak ryba.
Sugeruje pan, że Ursyn Żeglarz z Europy wybrał się do Arktyki, wybielił się oraz przeszedł na drapieżnictwo i padlinożerstwo? Jeśli tak, to musiało to nastąpić w paleolicie środkowym.
Czy wie pan, że oba gatunki niedźwiedzi posiadają HIT (hibernation induction trigger) we krwi?
29-10-2017 13:01 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)108 miliardów
>>A wie Pan ile owych istot jak dotąd przeszło przez ten padół łez??? Szacunkowo rzecz jasna?
>Nie wiem.

108 miliardów - podobno.
Przy takiej liczbie powiedzenie, iz chodzimy po prochach naszych przodków nabiera wymiaru wcale realnego.

>Sugeruje pan, że Ursyn Żeglarz z Europy wybrał się do Arktyki, wybielił się oraz przeszedł na drapieżnictwo i padlinożerstwo? Jeśli tak, to musiało to nastąpić w paleolicie środkowym.
>Czy wie pan, że oba gatunki niedźwiedzi posiadają HIT (hibernation induction trigger) we krwi?

Ale ursus maritimus - szczególnie samce - znacznie rzadziej hibernuje od swoich bruntanych krewnych - z których samicami nadal mu się zdarza kopulować, w wyniku czego powstają mieszańce "pizzly".
29-10-2017 16:54 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Latynus syn Telemacha
> powiedzenie, iz chodzimy po prochach naszych przodków nabiera wymiaru wcale realnego.
Zna pan taki mit wedle którego bezpłodny Józef Kefalos w wieku lat około trzydziestu wziął sobie za żonę Niedźwiedzicę?
Józefowi doradziła to wyrocznia, która się spełniła i miał Józef syna z matki niedźwiedziego rodu - nadano mu imię Arcesius i przydomek Mieszko.
Arcesius ożenił się z Chalcomedusą (siostra Eurymedusy) i miał z nią syna Leartesa.
Leartes za żonę wybrał sobie Kalisto Antikeę - jedyną córkę Autolykosa, który miał 50 synów zwanymi Wilkami z Peloponezu.
Ze związku Leartesa i Antykeii narodził się Odyseusz Ulisses.
Znany bohater z pod Troi miał więc dziadka Wilka z rodu Hermesa i prababkę niedźwiedzicę.

>Ursusowi Maritimusowi zdarza się kopulować z brunatnymi samicami.
I ma z tego płodne potomstwo?
29-10-2017 20:20 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)czy płodne ???
>> powiedzenie, iz chodzimy po prochach naszych przodków nabiera wymiaru wcale realnego.
>Zna pan taki mit wedle którego bezpłodny Józef Kefalos w wieku lat około trzydziestu wziął sobie za żonę Niedźwiedzicę?
>Józefowi doradziła to wyrocznia, która się spełniła i miał Józef syna z matki niedźwiedziego rodu - nadano mu imię Arcesius i przydomek Mieszko.
>Arcesius ożenił się z Chalcomedusą (siostra Eurymedusy) i miał z nią syna Leartesa.
>Leartes za żonę wybrał sobie Kalisto Antikeę - jedyną córkę Autolykosa, który miał 50 synów zwanymi Wilkami z Peloponezu.
>Ze związku Leartesa i Antykeii narodził się Odyseusz Ulisses.
>Znany bohater z pod Troi miał więc dziadka Wilka z rodu Hermesa i prababkę niedźwiedzicę.
>>Ursusowi Maritimusowi zdarza się kopulować z brunatnymi samicami.
>I ma z tego płodne potomstwo?
>

Potomstwo ma, czy płodne - nie wiem, dobre pytanie.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: czy płodne ???
>Potomstwo ma, czy płodne - nie wiem, dobre pytanie.
Dla genetyków. A co jest ważne w historii niedźwiedzia jaskiniowego?
ZaKotem (8733 punktów)

>Potomstwo ma, czy płodne - nie wiem, dobre pytanie.

Jak najbardziej. Niedźwiedzie polarne od brunatnych oddzieliły się od siebie kilkaset tysięcy lat temu, ale są wciąż genetycznie kompatybilne. W niektórych populacjach niedźwiedzi polarnych występuje nawet około 10% genów typowych dla niedźwiedzia brunatnego, co wskazuje na mieszanie się obu gatunków. To, że w ogóle są uznane za dwa osobne gatunki, a nie tylko podgatunki, jest spowodowane izolacją srodowiskową - ich tryb życia jest na tyle rożny, że po prostu rzadko mają okazję do spółkowania.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>To, że w ogóle są uznane za dwa osobne gatunki, a nie tylko podgatunki, jest spowodowane izolacją srodowiskową - ich tryb życia jest na tyle rożny, że po prostu rzadko mają okazję do spółkowania.
To tak jak z niegdyś z ludźmi, czyż nie?
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: 108 miliardów
>A wie Pan ile owych istot jak dotąd przeszło przez ten padół łez??? Szacunkowo rzecz jasna?
>108 miliardów - podobno.
Piazzi Smyth:
Otóż od szczytu do podstawy pomiary Wielkiej Piramidy egipskiej dają 161 miliardów. Ile dusz ludzkich żyło od Adama do naszych dni? Dobrym przybliżeniem byłoby coś między 153 a 171 miliardami
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zabić niedźwiedzia w dzień świstaka

Fascynacja archetypami zwierzęcymi jest niegodna człowieka oświeconego, który nimi gardzi. Człowieka oświeconego pociągać mogą tylko archetypy ludzkie, i to nie wszystkie. Czy wilk, czy niedźwiedź - nie ma to znaczenia, skoro człowiek oświecony potrafi nad nimi panować. I to jest godne człowieka, a nie ciemne naśladowanie prymitywnych stworzeń.

youtu.be/IszmgfPc1xI


Ale i ty cierpisz, choć twoja boleść nic nie utworzy, na nic się nie zda...
29-10-2017 23:39 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Alchemia i zielarstwo
>Fascynacja archetypami zwierzęcymi jest niegodna człowieka oświeconego, który nimi gardzi.
Interesują mnie nie tylko archetypy zwierząt. Interesują mnie także rośliny i minerały.
Ostatnio zainteresował mnie piękny archeofit - bieniec biały z okładki "Klątwy" Wyspiańskiego. Rumuńscy naukowcy dowiedli, że nalewka alkoholowa z tego chwastu jest bardzo zdrowa.
Ładny jest też kwiat z okładki "Wesela".
Ostatnio podjąłem studia nad roślinami stylizowanymi i materiałami dla celów zdobnictwa dekoracyjnego.
30-10-2017 05:41 
 0 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Alchemia i zielarstwo

   Czym innym jest poznawcze czy estetyczne zainteresowanie, a czym innym fascynacja prymitywnym archetypem zwierzęcym. Kryje się za tym najczęściej jakiś nieskomplikowany mechanizm psychiczny, stosowany przez jednostki intelektualnie i moralnie niedorozwinięte, znajdujące się w fazie rozwojowego regresu lub fiksacji, lub przeżywające inne trudności w radzeniu sobie z rzeczywistością.
   Najbardziej obrzydliwą formą takiej fascynacji jest, co oczywiste, jakieś fantazjowanie o utożsamianiu się ze zwierzęciem, które polega na wyobrażaniu sobie przejmowania jakiejś jego gatunkowej cechy. Za takim infantylnym fantazjowaniem kryje się często po prostu sfrustrowana wola mocy albo nieokiełznane tendencje agresywne.


Ale i ty cierpisz, choć twoja boleść nic nie utworzy, na nic się nie zda...
30-10-2017 11:39 
 Ocena 4 na 4
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>    Czym innym jest poznawcze czy estetyczne zainteresowanie, a czym innym fascynacja prymitywnym archetypem zwierzęcym.
   Czym innym jest likantropia i czymś innym wilkołactwo. Obsesyjne zainteresowanie jest czymś innym od pragnienia wiedzy. Nadczłowieczeństwo to nie moc niedźwiedzia w berserku.
   Aby sobie uświadomić na czym polega różnica trzeba położyć sie w łanie ginącego babczego czosnku na babiej górze i wdychać fenole. Relaksując się w ten sposób można łatwo uświadomić sobie jakim zagrożeniem dla wielu gatunków jest nieprawidłowa gospodarka leśna - przebudowa lasów mieszanych na monokulturowe lasy iglaste.
Jeśli grupa Szyszki utrzyma się przy władzy naturalne siedliska babiego ziela w lasach łęgowych znikną po regulacji rzek. Zagrożone będą także liczne stanowiska na obszarach górskich parków narodowych.
>     Za takim infantylnym fantazjowaniem kryje się często po prostu sfrustrowana wola mocy albo nieokiełznane tendencje agresywne.
   Kiedyś wydawało mi się, że racjonalistom nie trzeba tłumaczyć prostej prawdy - dewastowanie mateczników źle służy ojczyźnie.
Czosnek niedźwiedzi/psi/babi był obecny już w mezolitycznych osadach. Jest to roślina w całości jadalna mająca wiele zastosowań w kuchni średniowiecznych Słowian i może być uprawiany. Należy jednak pamiętać, że jego naturalne siedliska są niezwykle ważne dla ekosystemów w których występują i należy o nie dbać.
   Uczestnikom forum kładącym nacisk na sprawy gospodarcze kraju pragnę uświadomić, że czosnek niedźwiedzi należy do najważniejszych roślin miododajnych w lasach liściastych. Dzienna produkcja nektaru w jednym kwiecie tego gatunku wynosi od 0,1 do 3,8 µl i zawiera on od 25 do 50% cukrów.

   
   Czosnek w Puszczy Białowieskiej
30-10-2017 15:42 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Słowotwórstwo
>
Ale i ty cierpisz, choć twoja boleść nic nie utworzy, na nic się nie zda...

A propos boleści...
Bolelut - staropolskie imię męskie, złożone z członów Bole- ("więcej, bardziej") i -lut ("srogi, okrutny, dziki", por. luty). Imię to mogło oznaczać "sroższy od innych".
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Wilk czy niedźwiedź?
>Bolelut - staropolskie imię męskie, złożone z członów Bole- ("więcej, bardziej") i -lut ("srogi, okrutny, dziki", por. luty). Imię to mogło oznaczać "sroższy od innych".
Takie tłumaczenie może wydać sie trochę śmieszne, naciągane bo dziwnie brzmi takie złożenie.
Ale lingwiści bardzo często wymyślają podobne żarty. Np. jedna z teorii głosi, że Beowulf to "pszczeli wilk" (wilk na pszczoły, pożeracz pszczół). W rzeczywistości Beowulf to eufemistycznym określeniem srogiego niedźwiedzia.
Irracja (4721 punktów)Odp: Alchemia i zielarstwo
>Czym innym jest poznawcze czy estetyczne zainteresowanie, a czym innym fascynacja prymitywnym archetypem zwierzęcym. Kryje się za tym najczęściej jakiś nieskomplikowany mechanizm psychiczny, stosowany przez jednostki intelektualnie i moralnie niedorozwinięte, znajdujące się w fazie rozwojowego regresu lub fiksacji, lub przeżywające inne trudności w radzeniu sobie z rzeczywistością.
>Najbardziej obrzydliwą formą takiej fascynacji jest, co oczywiste, jakieś fantazjowanie o utożsamianiu się ze zwierzęciem, które polega na wyobrażaniu sobie przejmowania jakiejś jego gatunkowej cechy. Za takim infantylnym fantazjowaniem kryje się często po prostu sfrustrowana wola mocy albo nieokiełznane tendencje agresywne.

... a ja jestem zafascynowany wilkami. A zwłaszcza niektórymi cechami gatunkowymi. Np:
- umiejętność stworzenia trwałej watahy rodzinnej bez żadnych "czarów", czyli na tzw. "kocią łapę";
- przestrzeganie zasad współżycia wewnątrz watahy, i poza nią, beż żadnych "umoralniających pasożytów religijnych";
- umiejętność współpracy poszczególnych watah, bez nadrzędnych "pasożytów" pilnujących "prawa i sprawiedliwości";
- itp, itd...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>... a ja jestem zafascynowany wilkami. A zwłaszcza niektórymi cechami gatunkowymi...

Ale to przecież nie są zdolności czy kompetencje, które są zupełnie nieznane w społecznościach ludzkich.


Ale i ty cierpisz, choć twoja boleść nic nie utworzy, na nic się nie zda...
Irracja (4721 punktów)
>>Najbardziej obrzydliwą formą takiej fascynacji jest, co oczywiste, jakieś fantazjowanie o utożsamianiu się ze zwierzęciem, które polega na wyobrażaniu sobie przejmowania jakiejś jego gatunkowej cechy. Za takim infantylnym fantazjowaniem kryje się często po prostu sfrustrowana wola mocy albo nieokiełznane tendencje agresywne.
>... a ja jestem zafascynowany wilkami. A zwłaszcza niektórymi cechami gatunkowymi...
>Ale to przecież nie są zdolności czy kompetencje, które są zupełnie nieznane w społecznościach ludzkich.

... a to ludzie przejęli od wilków, czy raczej wilki od ludzi?. Bo nie wiem kto kim się obrzydliwie fascynuje i infantylnie fantazjuje. Do tej pory nie sądziłem, że wilki potrafią się obrzydliwie fascynować oraz fantazjować, i to infantylnie...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>... a to ludzie przejęli od wilków, czy raczej wilki od ludzi?
O to zapytaj swego psa.
Irracja (4721 punktów)
>>... a to ludzie przejęli od wilków, czy raczej wilki od ludzi?
>O to zapytaj swego psa.

... pies to nie wilk...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>>>... a to ludzie przejęli od wilków, czy raczej wilki od ludzi?
>>O to zapytaj swego psa.
>... pies to nie wilk...
...ale z wilkiem się dogada.
Irracja (4721 punktów)
>>...ale z wilkiem się dogada.

... owszem, gdy go wilk zaprosi na obiad... jako danie główne...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
brat112 (-5 punktów)
(zablokowany)
Odp: Zabić niedźwiedzia w dzień świstaka
biedne istotki. Niestety nasz wpływ na to wpływa. My jesteśmy winni. Choć nie raz nie da się tego zatrzymać to warto spróbować.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365