 |
Wąskotorówką do hill stations Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-11-2017 10:42 | Arminius (25555 punktów) | Wąskotorówką do hill stations
1 na 1 | Gdy tylko zaczynało robić się gorąco i duszno Brytyjczycy pakowali manatki i uciekali w góry. Uciekali nie tylko przed spiekotą ale także przed insektami, które potrafily dawać się mocno we znaki kąsając i roznosząc różnorakie choroby. I tam, w komfortowych warunkach i klimacie przypominającym starą dobrą Anglię - relaksowali się, sprawując "z wysokości" 2000 metrów rządy nad indyjskim subkontynentem (The British Raj). Mieli tam swoje ulubione miejsca - tak zwane "hill stations" - które z biegiem lat nabrały wyglądu miast jakby żywcem przeniesionych z angielskich prowincji do środka prowincji indyjskiej. I w dużej mierze taki wygląd zachowały do dzisiaj. Kto oglądał serial "The Jewel in The Crown" wie o czym mowa, gdyż akcja kilku ostatnich odcinków serialu toczy się - między innymi - w takiej właśnie scenerii. Do hill stations pierwotnie dojeżdżało się wozami lub konno, później, przed I wojną światową, do najbardziej popularnych: Shimli, Darjeeling oraz Ooty doprowadzono kolej wąskotorową - stanowiącą rodzaj cudu inżynieryjnego. Funkcjonuje ona do dziś, w oparciu o oryginalne zaplecze, sprzęt i procedury brytyjskie i jest wpisana na listę śwatowego dziedzictwa UNESCO. Maniakom kolejek wąskotorowych polecam podlinkowane filmy na temat, które przy okazji dają wgląd w kulturę i geografię Indii: www.youtube.com/watch?v=dSdq6oRcjycwww.youtube.com/watch?v=4xfs9x79b24www.youtube.com/watch?v=ZFHw3L1FXvwPodróży pełnej wrażeń!!! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| finerbijk (17282 punktów) | Sobie jeździli tam tymi kolejkami, w Indiach i gdzie indziej, to teraz mają operatorów tych kolejek u siebie. Polska takich kolejek nie miała a chcą jej wcisnąć ich obsługujących równie dobrze. Ot, jewropejska solidarność.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Brytyjskość | >Sobie jeździli tam tymi kolejkami, w Indiach i gdzie indziej, to teraz mają operatorów tych kolejek u siebie.
No mają. Nawet trochę tzw. "Anglo - Indians", którzy byli swoiście uprzywilejowani przy zatrudnianiu na kolei indyjskiej, która jest największym pracodawcą na świecie. I ci Indusi w GB są tam wcale dobrze akulturowani i chyba lepiej przymowani niż Polacy - bo, co może trochę wydać się dziwne, lepiej czują brytyjskiego ducha.
>Polska takich kolejek nie miała a chcą jej wcisnąć ich obsługujących równie dobrze. >Ot, jewropejska solidarność.
No nie, Indusów nikt nam nie chce wciskać, a oni sami też wolą zdecydowanie bardziej GB.
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Brytyjskość | >No nie, Indusów nikt nam nie chce wciskać, a oni sami też wolą zdecydowanie bardziej GB. No Indusów nie, może imbusów. Hindusi, Indyjczycy czy tam Indusi są ogólnie ok, choć zdarzały się przypadki ksenofobicznych wystąpień gdzie trup się kładł gęsto, ale trzeba pamiętać, że Paki też byli kiedyś w kolonialnych Indiach. A to całkiem inna para kaloszy.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | kto? | >>No nie, Indusów nikt nam nie chce wciskać, a oni sami też wolą zdecydowanie bardziej GB. >No Indusów nie, może imbusów. Hindusi, Indyjczycy czy tam Indusi są ogólnie ok, choć zdarzały się przypadki ksenofobicznych wystąpień gdzie trup się kładł gęsto, ale trzeba pamiętać, że Paki też byli kiedyś w kolonialnych Indiach. A to całkiem inna para kaloszy. >
A kto to jest imbus???
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | Odp: kto? | |
|
| | | |  | | Arminius (25555 punktów) | ktoś chce? | |
|
|  | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | Odp: Brytyjskość | >I ci Indusi w GB są tam wcale dobrze akulturowani i chyba lepiej przymowani niż Polacy - bo, co może trochę wydać się dziwne, lepiej czują brytyjskiego ducha. To są ludzie którzy od kilkuset lat obcowali z brytyjską kulturą będąc obywatelami Imperium Brytyjskiego. Wielu z nich mieszka w Wlk. Brytanii od pokoleń. Hinduskie jedzenie i hinduskie łaźnie w Londynie to początek XIX w. Hinduscy żołnierze i hinduski rytuał wojskowy to część tradycji armii brytyjskiej od ponad stu lat. Tak, to rzeczywiście dziwne, że Polacy mieszkający w UK nie czują brytyjskiego ducha lepiej niż Hindusi czy (potworność!) Kenijczycy. Ale nie ma się co martwić. Polacy w UK w przeciwieństwie do "Indusów", Kenijczyków czy Ugandyjczyków, już w drugim pokoleniu pożegnają się z jęz. polskim, a w trzecim całkowicie zapomną o swoim pochodzeniu.
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|