Niemcy nie oglądają się na lasy, tylko na gospodarkę. Tną więc prastary las, by odsłonić złoża najbrudniejszego węgla brunatnego - z błogosławieństwem swoich sądów. Czynią to zgodnie z prawem, m.in. dlatego, że nie pozgłaszali jak u nas swoich lasów jako cennych zabytków naturalnych*. Reportaż CNN podaje: "Niemcy, które organizowały szczyt klimatyczny mają swój brudny sekret środowiskowy: Las, który ma 12 tys. lat, został niemal doszczętnie zniszczony przez niemiecki przemysł węglowy." Wycinane drzewa oczywiście nie mają 12 tys. lat, tym niemniej mimo braku odpowiedniego statusu prawnego w Niemczech, jest to bardzo cenny przyrodniczo prastary las (142 gatunki chronione), z którego pozostałe 10% zamierzają wykarczować niemal do cna. Pomimo protestów okupacyjnych trwających od 5 lat, eurokomisarze milczą. Pytanie, gdzie wycinane są starsze drzewa, w Puszczy Białowieskiej czy w Lesie Hambach? W Polsce wycina się chore świerki, czyli drzewa sadzone najdalej w okresie zaborów, a częściowo już po wojnie. W Niemczech z kolei w owym starym lesie wycina się dęby i graby. * Warto tutaj dodać, że w Polsce poprzez Natura2000 poblokowano naprawdę cenne surowce, nie jakieś tam węgle brunatne.. abcnews.go(*)est-cleared-coal-mine-51362826edition.cn(*)coal-hambach-forest/index.htmlen.wikipedia.org/wiki/Hambach_Forest |