W języku angielskim nazwa tego instrumentu brzmi: "jaw harp" (harfa szczękowa) co bardzo łatwo przeinaczyć i powstaje: "jew's harp" - czyli harfa żydowska. I pod taką mylną nazwą (przychodzi na myśl mylenie kobzy z dudami) ów instrument często funkcjonuje - jednakże ma on niewiele wspólnego z instrumentem na którym onegdaj miał grywać Dawid. Drumla, bo o niej mowa, to instrument szarpany, wykonywany z metalu, drewna, bambusu, o bardzo starym rodowodzie, sięgającym 4 wieku p.n.e. - pochodzący ze stepów Azji i Gór Ałtaju. Niegdyś bardzo rozpowszechniony (wykorzystywany także w muzyce klasycznej), obecnie chyba trochę mniej. Technika gra na drumli polega na trzymaniu jej między zębami i szarpaniu mobilnego języczka. Zmiany w natężeniu i barwie dźwięku uzyskuje się poprzez zmianę ułożenia jamy ustnej, ruchy języka, podniebienia, gardła jak również poprzez odpowiednią kontrolę wdychanego i wydychanego powietrza. Dźwiek generowany przez drumlę jest wielce specyficzny. Przypomina nastrojowe - ewokujące skojarzenia z kamiennymi epokami - odgłosy wydawane przez aborygeńskie didgeridoo. No bo proszę posłuchać: www.youtube.com/watch?v=7bu2p5xl420 |