 |
Hołodomor - uznanie odpowiedzialności Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-11-2017 00:50 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Hołodomor - uznanie odpowiedzialności
5 na 5 | W czasie, gdy lewica postmarksistowska z sentymentem wspomina dziś setną rocznicę rewolucji bolszewickiej, najlepszym świadectwem bolszewickiego dzieła jest to, że udało im się doprowadzić do największego głodu w Europie na najbardziej płodnych ziemiach w Europie, jeśli nie na świecie. Hołodomor zabił 3 mln ludności Ukrainy. Brytyjski historyk Timothy Snyder zarzucił Polsce: Cytat:Jeżeli mówimy o ludobójstwie - na każdego Polaka, który został zabity podczas czystek na Wołyniu, 60 [Ukraińców] zagłodzono na śmierć dziesięć lat wcześniej. To jest zupełnie inna skala. 3 mln ludzi, w większości Ukraińców, zostało zabitych świadomą polityką głodu. Czy to jest ludobójstwo? To pytanie, które na Ukrainie jest znacznie ważniejsze niż wołyńskie. Więc jeżeli jesteśmy Polakami, zapytajmy, co się stało z polską polityką zagraniczną podczas głodu ukraińskiego. To był moment ocieplenia stosunków polsko-sowieckich, więc choć polskie służby specjalne wiedziały wszystko o głodzie i opisały głód świetnie w długich raportach, to kalkulacja była taka, że lepiej nie ryzykować stosunków polsko-sowieckich i nie pisać o tym w prasie. I nie pisano. Czy faktycznie można z tego czynić zarzut polskiej polityce, że nie pisano? Może lepiej, że nie pisano o tym wiele, bo przynajmniej nie negowano tego faktu, jak na Zachodzie. Sowieci obwozili po Ukrainie zachodnich pożytecznych idiotów, którzy następnie głosili, że żadnego głodu tam nie ma. Tak twierdził ówczesny premier Francji E. Horriot oraz Walter Duranty, korespondent New York Timesa, któremu za jego głupawe opisy ZSRR w czasie Wielkiego Głodu Amerykanie dali Pulitzera. Oficjalnie glodu nie było a kto by głosił co innego byłby przez postępowych intelektualistów jak G. B. Shaw uznany za oszołoma i wyznawcę spiskowych teorii dziejów, tak jak dziś chętnie się szermuje tą łatką wobec każdego, kto śmie kwestionować to, co oficjalnie podane.  Hołodomor dotyczy także Polski. Zmarło w nim bowiem wedle szacunków 21 tys. Polaków. Polska była jednym z pierwszych krajów świata, które uznają Hołodomor za ludobójstwo (jak pokazuje mapa, Zachód nie uznaje tego). Senat RP podjął w tej kwestii uchwałę szybciej niż sama Ukraina. Uchwała z 2006 podkreśla: Cytat:Za śmierć milionów niewinnych ludzi odpowiadają także państwa, które kupowały w tym czasie od Związku Sowieckiego żywność, oraz dziennikarze, politycy i intelektualiści, którzy w tym czasie odwiedzali Ukrainę i nie tylko nie dostrzegli mającego miejsce powszechnego ludobójstwa, lecz kłamliwie zapewniali o bezpodstawności tego rodzaju oskarżeń. Do niechlubnej pamięci przeszły między innymi słowa zachodniego polityka: "Przejechałem Ukrainę. Ręczę wam, że widziałem ją podobną do przynoszącego obfite plony ogrodu". Za tego rodzaju kłamstwa niektórzy dziennikarze otrzymywali prestiżowe międzynarodowe nagrody. Ten ponury rozdział cynizmu i serwilizmu powinien zostać dokładnie zbadany i opisany, a przyznane wówczas nagrody unieważnione. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| finerbijk (17282 punktów) | Dziennikarze nie mogli się szwendać dowolnie po sojuzie, pewnie odwiedzali jakieś potiomkinowskie wioski. Stąd takie doniesienia. Ale faktem jest, że zachodnia inteligencja dziwnym sentymentem darzyła w tym czasie stalinizm. Pewnie po prostu nie mieli pojęcia z czym to się je (a raczej nie je).
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | poszwendał się | > Dziennikarze nie mogli się szwendać dowolnie po sojuzie, pewnie odwiedzali jakieś potiomkinowskie wioski.Różnie z tym bywało. Jak chcieli - to jednak mogli zobaczyć to i owo: "Przeciwieństwem Durantego był natomiast Gareth Jones walijski dziennikarz, który odbył kilka podróży do Związku Sowieckiego i swoje nadzwyczaj akuratne spostrzeżenia na temat przyczyn i rozmiarów głodu opisał w brytyjskiej prasie. Jego artykuły, przyjmowane z niedowierzaniem i oceniane jako kłamstwo przez komunistów i ich sympatyków (oraz przez Waltera Durantego) - w kluczowym stopniu przyczyniły się do poinformowanie światowej opinii publicznej o głodzie na Ukrainie i prawdziwym obliczu stalinowskiego reżimu. Jones zginął w 1935 r. w Mandżurii w niejasnych okolicznościach. Nie jest wykluczone iż była to zemsta ze strony NKWD." www.racjonalista.pl/forum.php/s,753329
|
|
 | 3 na 3 | Irracja (4721 punktów) | Odp: Hołodomor - uznanie odpowiedzialności | >Dziennikarze nie mogli się szwendać dowolnie po sojuzie, pewnie odwiedzali jakieś potiomkinowskie wioski.
... a propos "szwendania się" po ZSRR. Za komuny, w ZSRR działała chyba najszybsza pomoc drogowa w Europie. Jeżeli tylko zepsuł się "zagranicznemu turyście" pojazd to "wóz techniczny" potrafił się pojawić (nawet niewzywany) w czasie do pół godziny, by feralnego turystę odholować na odpowiednio strzeżony parking. Oczywiście nie wiązało się to z udogodnieniami dla turystów lecz z obawą by, tenże turysta nie skręcił na tereny "wstydliwie ukrywane". Odległości i czasy przejazdu pomiędzy punktami kontrolnymi (wcześniej wyznaczonej) trasy przejazdu były dokładnie wyliczone. Spóźnienie się do danego punktu kontrolnego powodowało wysłanie "pomocy drogowej z mechanikami zatrudnionymi w KGB". Oczywiście "mechanicy" ci byli odpowiednio ubrani w ubrania odpowiadające zawodowi mechanika. Tylko czasami jakieś dyskretne "wybrzuszenie ukrywało broń osobistą" inną niż narzędzia potrzebne do naprawy pojazdu...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
1 na 1 | Wera (1540 punktów) | Co miałoby przynieść uznanie odpowiedzialności w tej sprawie? Ci ludzie już umarli, nikt już nie jest realnie odpowiedzialny za ich los. Chyba, że wykopalby resztki ich ciał i coś z nimi zrobił.
Jeśli ktokolwiek ma ochotę się czuć za coś odpowiedzialny, to niech czuje się odpowiedzialny za teraźniejszość i przyszłość, bo tylko je można zmieniać. Możnaby coś zrobić z bezdomnymi, z rynkiem pracy, z jakością powietrza, jedzenia itp.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | rzutowanie | >Co miałoby przynieść uznanie odpowiedzialności w tej sprawie? Ci ludzie już umarli, nikt już nie jest realnie odpowiedzialny za ich los. Chyba, że wykopalby resztki ich ciał i coś z nimi zrobił.
Odpowiedzialność za przeszłość może rzutować na kształt przyszłości.
|
|
|  | | Wera (1540 punktów) | Odp: rzutowanie | >Odpowiedzialność za przeszłość może rzutować na kształt przyszłości.
Jeżeli za przeszłość i za przyszłość jest odpowiedzialna ta sama osoba, być może.
|
|
| |  | 2 na 2 | Irracja (4721 punktów) | >>Odpowiedzialność za przeszłość może rzutować na kształt przyszłości. >Jeżeli za przeszłość i za przyszłość jest odpowiedzialna ta sama osoba, być może.
... nie chodzi o te same osoby, w sensie fizycznym. Chodzi również o tożsamość psychiczną i mentalną pokoleń. W latach "hołomoru" w Polsce panowały nastroje zdecydowanie antybolszewickie. Dziś znowu "pielęgnuje" się te same nastroje "antysowieckie". Te same, bo choć różni je nazwa, choć dziś to nie jednolite państwo, to dotyczą tego samego obszaru, tej samej ludności co wówczas. Historia ma uczyć do czego prowadzą dane sytuacje i nastroje. I dziś właśnie jest potrzebne przypomnienie tamtej historii. Trzeźwe przypomnienie, a nie "rozbuchana nagonka" na którąkolwiek stronę ówczesnej tragedii...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | hołodomor = holokaust | >Historia ma uczyć do czego prowadzą dane sytuacje i nastroje. I dziś właśnie jest >potrzebne przypomnienie tamtej historii. Trzeźwe przypomnienie, a nie "rozbuchana >nagonka" na którąkolwiek stronę ówczesnej tragedii...
"Trzeźwe"? Czyli prawdziwe? Czyli że było to kwalifikowane ludobójstwo, zapomniane i zepchnięte w cień przez całe dziesięciolecia.
Rafał Lemkin - żydowski prawnik, twórca pojęcia genocydu w odniesieniu do holokaustu - na wykładzie wygłoszonym w 1953 r. w nowojorskim Manhattan Centre, nazwał hołodomor, sztucznie wywołany głód na Ukrainie, podręcznikowym przykładem tej zbrodni:
"The third prong of the Soviet plan was aimed at the farmers, the large mass of independent peasants who are the repository of the tradition, folklore and music, the national language and literature, the national spirit, of Ukraine. The weapon used against this body is perhaps the most terrible of all - starvation. Between 1932 and 1933, 5,000,000 Ukrainians starved to death, an inhumanity which the 73rd Congress decried on 28 May 1934.(...) Between 1920 and 1939, the population of Ukraine changed from 80% Ukrainian to only 63%. In the face of famine and deportation, the Ukrainian population had declined absolutely from 23.2 million to 19.6 million, while the non - Ukrainian population had increased by 5.6 million. When we consider that Ukraine once had the highest rate of population increase in Europe, around 800,000 per year, it is easy to see that the Russian policy has been accomplished. (...) This is not simply a case of mass murder. It is a case of genocide, of the destruction, not of individuals only, but of a culture and a nation".
A przecież hołodomor w żadnym wypadku nie ma takiego samego "statusu" jak holokaust.
|
|
| makoshika (1454 punktów) | Odp: Hołodomor - uznanie odpowiedzialności | >W czasie, gdy lewica postmarksistowska z sentymentem wspomina dziś setną rocznicę rewolucji >bolszewickiej
Byłbym wdzięczny za wskazanie faktów - kto, gdzie i kiedy wspominał z sentymentem? Chodzi o jakieś znaczące środowiska, czy po prostu o kilku dziadków z KPP albo emerytowanych generałów KGB? Szczerze mówiąc, ja nie zauważyłem, co pozwala mi stwierdzić, że to nie tylko ozdobnik frazeologiczny, ale i kompletna bzdura. Zauważyłem natomiast - wiadomość dzisiejsza - że PiSowskie ministerstwo energii chce teraz ustalać taryfy grzewcze na prąd, co jest wprost żywcem wzięte z komuny (będzie administracyjnie, czyli drożej), mającej swoje korzenie wprost w bolszewickim przewrocie z 1917 roku.
|
|
 | | szarley (54911 punktów) | >Zauważyłem natomiast - wiadomość dzisiejsza - że PiSowskie ministerstwo energii chce teraz ustalać taryfy grzewcze na prąd,
1 (Domyślam się, że chodzi o ceny) 2 Kto wg Ciebie powinien ustalać ceny energii elektrycznej? Dostawca?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 1 na 1 | makoshika (1454 punktów) | >>Zauważyłem natomiast - wiadomość dzisiejsza - że PiSowskie ministerstwo energii chce teraz ustalać taryfy grzewcze na prąd, >1 (Domyślam się, że chodzi o ceny) >2 Kto wg Ciebie powinien ustalać ceny energii elektrycznej? Dostawca?
Oczywiście, że dostawca. Po uprzednim zatwierdzeniu taryf przez organ regulacyjny, który bada koszty (uzasadnione) składające się na cenę. Czyli tak jak jest dzisiaj. Na wysoko konkurencyjnym rynku energii w ogóle nie powinno być taryf (za wyjątkiem tych sieciowych, dystrybucyjnych), a sprzedawcy powinni konkurować ceną samej energii. Nam to nie grozi, bo musimy subsydiować górnictwo, a to oznacza jakikolwiek brak rynku już u podstaw systemu.
|
|
| |  | | szarley (54911 punktów) | >>>Zauważyłem natomiast - wiadomość dzisiejsza - że PiSowskie ministerstwo energii chce teraz ustalać taryfy grzewcze na prąd, >>1 (Domyślam się, że chodzi o ceny) >>2 Kto wg Ciebie powinien ustalać ceny energii elektrycznej? Dostawca? >Oczywiście, że dostawca. Po uprzednim zatwierdzeniu taryf przez organ regulacyjny, który bada koszty (uzasadnione) składające się na cenę. Czyli tak jak jest dzisiaj.
Cóż więc się zmienia?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | | makoshika (1454 punktów) |
>Cóż więc się zmienia?
To, że z propozycją nowej taryfy "grzewczej" wystąpiło ministerstwo. I oczekuje, że sprzedawcy się do tego zastosują. A jemu, zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, nic do tego.
> Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > >W czasie, gdy lewica postmarksistowska z sentymentem wspomina dziś setną rocznicę rewolucji> >bolszewickiej> Byłbym wdzięczny za wskazanie faktów - kto, gdzie i kiedy wspominał z sentymentem? Chodzi o jakieś znaczące środowiskaA to lewica ma znaczne środowiska? Jest nieznaczna przez to, że zdominowana przez postmarksistów. Mówiąc o tym sentymencie miałem akurat na myśli moich znajomych, środowisko szczecińskich marksistów, którzy prowadzą Socjalizm Teraz. To były oddział PSR Szczecin. A poza tym w tygodniku Przegląd też raczej pozytywnie, jako o wielkiem cywilizacyjnym wydarzeniu emancypacyjnym.
|
|
|  | 1 na 1 | makoshika (1454 punktów) | > >>W czasie, gdy lewica postmarksistowska z sentymentem wspomina dziś setną rocznicę rewolucji> >>bolszewickiej> >Byłbym wdzięczny za wskazanie faktów - kto, gdzie i kiedy wspominał z sentymentem? Chodzi o jakieś znaczące środowiska> A to lewica ma znaczne środowiska. Jest nieznaczna przez to, że zdominowana przez postmarksistów.> Mówiąc o tym sentymencie miałem akurat na myśli moich znajomych, środowisko szczecińskich marksistów, którzy prowadzą Socjalizm Teraz. To były oddział PSR Szczecin. A poza tym w tygodniku Przegląd też raczej pozytywnie, jako o wielkiem cywilizacyjnym wydarzeniu emancypacyjnym.Czyli tak jak myślałem - kompletnie nic nie znaczący plankton, który jako żywo nie uzasadnia stosowania wielkich kwantyfikatorów
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|