 |
Życiński płacze po nocach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-06-2008 20:10 | Pabloss (4221 punktów) | Życiński płacze po nocach
3 na 3 | Witam wszystkich. W sumie nie chciałem rozwijac nowego wątku, gdyż mamy na portalu masę innych ciekawszych ale muszę powiedzieć, że cieszę się z faktu, że Życiński jest wkurzony na maxa. Powodem jest oczywiście odważna decyzja tej 14-latki o usunięciu niechcianej ciąży. Nie wnikam w to czy to jej wina czy też nie. Zwyciężyło prawo, które dopuszcza odpowiednie rozwiązanie tej skomplikowanej sytuacji tj. kiedy dziecko nie jest gotowe mieć dziecko. Co prawda jak gada facet ze zbyt dużą piuską (a propos - albo ten facet ma za małą głowę albo piuskę uszyli mu za dużą ale wygląda w tym nakryciu koszmarnie) wygrała cywilizacja śmierci ale moim zdaniem wygrał zdrowy rozsądek. Nie sztuką jest bowiem płodzić dzieciaki - sztuką jest ich wychować na porządnych ludzi, zwłaszcza gdy samemu jest się dzieckiem i nie ma się zabezpieczonej przyszłości, która gwarantowałaby obojgu tj. matce i dziecku w miarę stabilną przyszłość. Ten dzień jest bardzo ważny, bowiem pokazał, że pomimo ogromnej nagonki na tę dziewczynę podjęła taką a nie inną decyzję, którą zresztą gwarantowało jej prawo uchwalone we współpracy z kościołem.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Duda (25557 punktów) | Biorąc pod uwagę, że nie ma tygodnia bez wiadomości o śmierci dziecka : rzuconego o podłogę, utopionego w beczce, zakatowanego na śmierć dziwi mnie, że jakoś nie słychać ze strony kleru słów potępienia ale potępiać dziecko że nie chce mieć dziecka to potrafią.
|
|
 | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | Być może dlatego nie słychać głosu kleru w przytaczanych przez Panią przykładach, że w ich przypadku kościół nie miałby jak pokazać się medialnie. Nie ma to w końcu jak dobra reklama moherowych zastępów Boga-Ojca we wszystkich mediach tak jak miało to miejsce w przypadku tej 14-latki. Szkoda tylko, że kościół dużo gada, robi wielki szum.... ale jak upłynie kilka dni, czasem miesięcy ...jakoś dziwnie zapomina o tych swoich "uratowanych" owieczkach, zostawiając ich na pastwę losu, który nie zawsze jest łaskawy.
|
|
|  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) | > kościół dużo gada, robi wielki szum.... ...tylko jakoś tak wybiórczo.W sprawie pedofilii wśród kleru już zachowuje się duuużo bardziej powściągliwie, by nie powiedzieć - szepcze.
|
|
| |  | 2 na 2 | glingor (640 punktów) | >> kościół dużo gada, robi wielki szum.... >...tylko jakoś tak wybiórczo.W sprawie pedofilii wśród kleru już zachowuje się duuużo bardziej powściągliwie, by nie powiedzieć - szepcze.
wyszkoleni z marketingu i polityki są
a niestety prawda jest bolesna
1 komunia może oznaczać pierwszą randkę z pedofilem, zaryzykujesz ?
ps. zastanawiam się nad zrobieniem z tego koszulki ale w krk jest siedziba opus dei więc strach się bać
fear is the mind killer
|
|
| | |  | 1 na 1 | paluch (313 punktów) | >1 komunia może oznaczać pierwszą randkę z pedofilem, zaryzykujesz ? >ps. zastanawiam się nad zrobieniem z tego koszulki ale w krk jest siedziba opus dei więc strach się bać
Bardzo dobry pomysł z tą koszulką, czy obraziłbyś się gdybym wykorzystał to hasło np. w opisie gg?
|
|
| | | |  | | glingor (640 punktów) | >>1 komunia może oznaczać pierwszą randkę z pedofilem, zaryzykujesz ? >>ps. zastanawiam się nad zrobieniem z tego koszulki ale w krk jest siedziba opus dei więc strach się bać >Bardzo dobry pomysł z tą koszulką, czy obraziłbyś się gdybym wykorzystał to hasło np. w opisie gg? >
absolutnie nie,
wszystkie moje teksty są wielokrotnego użytku
możesz stosować ile/jak/gdzie chcesz
pozdrawiam
fear is the mind killer
|
|
5 na 5 | lotrek (14275 punktów) | > Witam wszystkich. W sumie nie chciałem rozwijac nowego wątku, gdyż mamy na portalu masę innych> ciekawszych ale muszę powiedzieć, że cieszę się z faktu, że Życiński jest wkurzony na maxa. Powodem> jest oczywiście odważna decyzja tej 14-latki o usunięciu niechcianej ciąży. Nie wnikam w to czy to> jej wina czy też nie. Zwyciężyło prawo, które dopuszcza odpowiednie rozwiązanie tej skomplikowanej> sytuacji tj. kiedy dziecko nie jest gotowe mieć dziecko. Coprawda jak gada facet ze zbyt dużą piuską> (apropos - albo ten facet ma za małą głowę albo piuskę uszyli mu za dużą ale wygląda w tym nakryciu> koszmarnie) wygrała cywilizacja śmierci ale moim zdaniem wygrał zdrowy rozsądek. Nie sztuką jest> bowiem płodzić dzieciaki - sztuką jest ich wychować na porządnych ludzi, zwłaszcza gdy samemu jest> się dzieckiem i nie ma się zabezpieczonej przyszłości, która gwarantowałaby obojgu tj. matce i> dziecku w mairę stabilną przyszłość. Ten dzień jest bardzo ważny, bowiem pokazał, że pomimo ogromnej> nagonki na tą dziewczynę podjęła taką a nie inną decyzję, którą zresztą gwarantowało jej prawo> uchwalone we współpracy z kościołem. Od tych kilku dni, gdzie wszystkie media "żyły" sprawą 14 letniej Agaty, nikt nie poruszył jednej sprawy. Jak to się stało, że Agata zaszła w niechcianą ciąże? Wiadomo już, że ciąża nie była wynikiem gwałtu, więc co? Czy dlatego, że nic nie wiedziała o środkach antykoncepcyjnych i metodach zapobiegania ciąży, chociaż jako czternastolatka powinna mieć taką wiedzę, chociażby ze szkoły. Czy może w diecezji arcypasterza Życińskiego nauczyciele pod groźba anatemy, mają zakaz dzielenia się taka wiedzą z katolicką młodzieżą? A może ksiądz katecheta wbił małolatom do głowy, ze prezerwatywa to narzędzie szatana i używając jej nasz Święty Tatuś "przewraca się" w grobie. Przypuszczam, że indoktrynacja religijna, "pranie mózgu" przez klechów było przyczyną tej, przecież niechcianej ciąży. I chyba jednak dobrze się stało, że media to nagłośniły, bo Agata z mamą w takim mieście jak Lublin nigdy by nie załatwiły legalnej aborcji, po prostu czasu by na to zabrakło i minąłby dopuszczalny w ustawie dwunasty tydzień ciąży
|
|
 | | maciek (1053 punktów) | No właśnie. Gdzie byli wtedy ci "obrońcy życia"
|
|
 | | Zyga (1539 punktów) | Jakoś sobie nie przypominam abym miał w szkole wiedzę o sexie (czy jak to nazwać) A na religię chodziłem i z sexem jakoś długo nie czekałem... a do tej pory dziecka nie mam.
|
|
|  | 1 na 3 bozena (120 punktów) (zablokowany) | Albo miałeś dużo szczęścia albo istnieje ryzyko niepłodności. W każdym bądź razie zawsze warto udać się do lekarza.
|
|
| |  | | Zyga (1539 punktów) | >Albo miałeś dużo szczęścia albo istnieje ryzyko niepłodności. W każdym bądź razie zawsze warto udać się do lekarza.
Ryzyko zawsze istnieje, a zamiast szczęścia miałem kondom.
|
|
| |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > W każdym bądź razie [...].
"W każdym razie" albo "bądź co bądź".
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
> "W każdym razie" albo "bądź co bądź".O szczęście niepojęte - nie doczytałam nic o "łapeczce". Jakamż szczęśliwa 
Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
|
|
-6 na 8 bozena (120 punktów) (zablokowany) | Morderstwo to morderstwo. Popieram arcybiskupa. Stała się tragedia, której mogliśmy zapobiec. Ale teraz przynajmniej wiemy jak należy działać skuteczniej.
|
|
 | 7 na 7 | Janus (236 punktów) | "Morderstwo to morderstwo. Popieram arcybiskupa. Stała się tragedia, której mogliśmy zapobiec. Ale teraz przynajmniej wiemy jak należy działać skuteczniej. "
Alez oczywiscie. Bo za kazdym razem kiedy MAMY OKAZJE do aktu seksualnego, go nei dokonujemy MORDUJEMY mozliwe do splodzenia dziecko. A ile razy juz tak bylo? Masowi mordercy po prostu..
Mam dosc dyskusji z kims o kompletym braku elementarnych zasad moralnych, a mowiacym o ich wplywie na zycie. Nie macie ZADNEGO PRAWA jakkolwiek dzialac w tej sprawie i mam WIELKA nadzieje ze wszyscy, ktorzy mieli do czynienia z utrudnianiem aborcji tej biednej dziewczynie wyladuja w areszcie. Mogli spowodowac TRWALY uszczerbek na zdrowiu zwiazany z opoznianiem aborcji.
Idiotow w tym kraju nie brak, jak widac sa i na tym forum, miarka sie powoli przebiera, a sprawy przybieraja za powazny obrot, aby sie z nimi cackac z usmiechem i poblazaniem.
|
|
|  | -1 na 3 | Brutus (88 punktów) | Czy według ciebie więc nie było sensu bronić życia dziecka tej dziewczyny???? Przecież zdajesz sobie chyba sprawę, że jej psychika nie była jeszcze ukształtowana stąd też po aborcji może zostać już nieodwracalnie zniszczona. Bardzo fajnie się mówi - usuń, usuń.... bo prawo ci na to pozwala... - czy tak się czyni w państwie ateistycznym???
|
|
| |  | 3 na 3 | A.G. (1725 punktów) | >Czy według ciebie więc nie było sensu bronić życia dziecka tej dziewczyny???? Przecież zdajesz sobie chyba sprawę, że jej psychika nie była jeszcze ukształtowana stąd też po aborcji może zostać już nieodwracalnie zniszczona.
A skąd Ty tyle wiesz o psychice tego dziecka? Znałeś ją? Jesteś psychologiem? Przypuszczam, że znasznie większe szkody w jej psychice spowodowało by wychowywanie dziecka, na które nie była gotowa. Poza tym co jest ważniejsze grupa komórek (które Ty nazywasz dzieckiem) czy prawdziewe dziecko (czyli czternastoletnia dziewczynka).
>Bardzo fajnie się mówi - usuń, usuń.... bo prawo ci na to pozwala... - czy tak się czyni w państwie ateistycznym???
Może się zdziwisz, ale nie każdy ateista jest zwolennikiem aborcji.
|
|
| | |  | 1 na 1 | darlove (2804 punktów) | Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee... pisać "komurek"... jak to tak? Ludzie, chcecie się na plus różnić od watykańskich sługusów? NAUCZCIE SIĘ POPRAWNEJ POLSZCZYZNY. Chciałbym zauważyć, że bycie na bakier z ortografią to domena nawiedzonych katoli. Przyjrzyjcie się uważnie i nie naśladujcie ich.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | A.G. (1725 punktów) | Upss zostałem zdemaskowany... Tak naprawdę to jestem nawiedzonym katolem, który w wolnych chwilach między audycjami w Radiu Maryja bawi się w ateistę i udziela się na forum jakiegoś tam "racjonalisty"
|
|
| |  | 2 na 2 | Janus (236 punktów) | To Ty wychowuj kazde niechciane dziecko, niech ta przyjemnosc spadnie na Ciebie.
Moze wtedy zaczniesz MYSLEC, w co jednak bardzo watpie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Przecież zdajesz sobie chyba sprawę, że jej psychika nie była jeszcze ukształtowana stąd też po aborcji może zostać już nieodwracalnie zniszczona.
A Ty? Zdajesz sobie sprawę z tego? Ile jeszcze nacisków powinno się na nią wywrzeć, aby zrozumiała, że jej psychika jest już ukształtowana (przez kogo i jak?)?
Wiesz dlaczego w tym kraju jest tyle biedy? Bo Kościół Katolicki nie uznaje antykoncepcji; nie uznaje też oświaty seksualnej. "Idźcie i rozmnażajcie się" - to motto Kościoła. Im więcej, tym lepiej (sakramenty, taca). Efektem takiego stanowiska jest to, że wszyscy (Ty też) płacimy za seksualne przyjemności innych. Wzór rodziny: 2 + 17!!! A potem reportaże w TV i prośby o pomoc, bo samych zasiłków nie starcza!!! A patologia społeczna? Przecież to ci ludzie rozmnażają się jak króliki nie bacząc na konsekwencje. I co? Kontynuacja patologii, nic więcej. A kto za to płaci? Kościół??? Dlaczego Domy Dziecka są przepełnione? Może pani ordynator lubelskiego szpitala zaadoptuje wszystkie dzieci? A może ksiądz biskup? Może wszystkich alkoholików i dewiantów wcielić obligatoryjnie do zakonów? - niech ich Bóg resocjalizuje?
Nikt przy zdrowych zmysłach nie jest za aborcją! Nikt! Ale muszą (i na szczęście są) istnieć mechanizmy prawne zapobiegające patologiom. Tylko pozwólmy im działać.
> [...] czy tak się czyni w państwie ateistycznym???
Nie. W państwie prawa.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | Pabloss (4221 punktów) | Kurcze i jak tu przetłumaczyć Panu Putrze, że nie wszyscy tak jak on chcą mieć małą szkołę w domach. Rozumiem, że ten facet nie chciał używać jakiś "grzesznych" gumek ale jego atak na antykoncepcję jest chyba wewnętrznym sprzeciwem, że w młodości za bardzo uwierzył w kalendarzyk przez co teraz musi harować jako polityk bo nie starcza od pierwszego do pierwszego.
|
|
| |  | | jkl; (5859 punktów) | Bardzo fajnie się mówi - usuń, usuń.... bo prawo ci na to pozwala... Odwracanie kota ogonem. Ona chciała usunąć, to obrońcy zarodków wywierali presję "nie usuwaj, nie usuwaj" Później zaangażowały się obie strony, ale początek wyszedł od przeciwników aborcji. I gdzie tu wolna wola?
|
|
 | 2 na 2 | glingor (640 punktów) | >Morderstwo to morderstwo. Popieram arcybiskupa. Stała się tragedia, której mogliśmy zapobiec. Ale teraz przynajmniej wiemy jak należy działać skuteczniej.
każdego dnia przez zabobony i religie giną ludzie w ich sprawie jakoś nie chce sie "wam" działać skutecznie ?
zakopani żywcem, spaleni w domu za czary, a zazwyczaj dlatego że tłum powołuje się na biblie
której ty jako statystyczna osoba wierząca nie przeczytałaś,
i planujesz stanąć przed bogiem po śmierci i wciskać mu kit, że nie miałaś czasu
fear is the mind killer
|
|
 | 5 na 5 | Duda (25557 punktów) | Dzisiejsza prasa podaje że przeprowadzone zostały badania opinii społecznej i 66% obywateli w Polsce jest zdania, że państwo nie powinno ingerować w tej sprawie. Jest to pogląd zgodny z obywatelami innych państw w Europie.Odmiennego zdania są kraje islamskie. Jak by tak przeprowadzić badania to okazałoby się że religii w szkołach też nie życzy sobie większość. Tyle że politycy bardziej liczą się z kościołem niż z wyborcami.
|
|
 | 1 na 1 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Morderstwo to morderstwo. Popieram arcybiskupa. Stała się tragedia, której mogliśmy zapobiec. Ale teraz przynajmniej wiemy jak należy działać skuteczniej.Czyli jedynie dogmaty mają znaczenie? Wiesz co. To się nazywa indyferentyzm moralny. Fuj!  JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | 1 na 1 | A.G. (1725 punktów) | > Ale teraz przynajmniej wiemy jak należy działać skuteczniej.
Niewątpliwie!!!. Arcybiskup i inni działacze pro-life już szykują plany strategiczne na inne tego typu akcje. Słyszałem, że pomoć Młodzież Wszechpolska ma być ich ramieniem militarnym. Jednym słowem - prędzej zabijamy wyrodną matkę niż pozwolimy jej na aborcje!
|
|
|  | 1 na 1 sagittarius (1132 punktów) (zablokowany) | > pomoć Młodzież Wszechpolska ma być ich ramieniem militarnym.
Młodzież Wszechpolska w roli bojówek? Te wymoczki? Muszę to koniecznie zobaczyć. A swoją drogą byłoby lepiej, gdyby skupili się nie na czyichś narządach rozrodczych, a własnych ramionach. Zdaje się, że mają problemy z niekontrolowanym wymachem, który nazywają salutem rzymskim. Publicznie go nadużywają, choć brakło by im odwagi zrobić taki wymach przed człowiekiem, który przeżył obóz lub Powstanie Warszawskie.
|
|
 | 1 na 1 | Beatus (2528 punktów) | Bożenko, ale ty wiesz, że kościół już dość dawno uznał, że seks ma nieco więcej funkcji w życiu ludzkim niż prokreacja? Szanuję twoje poglądy, chociaż przyznam, że są bardzo kontrowersyjne i ortodoksyjne, ale naprawdę współczesny kościół nie jest aż tak zaściankowy i oddzielony od człowieka. Humaniści i psychologowie przedstawili badania, a Watykan je uznał. Człowiek nie ma czegoś takiego jak ruja, jest zdolny do seksu niezależnie od czasu. Więcej, człowiek czerpie satysfakcję z seksu i ma pełną zdolność jego uprawiania również wtedy gdy biologicznie nie może mieć już dzieci. Jest jeszcze trochę argumentów. Uczono mnie tego na Etyce życia seksualnego na katolickiej uczelni. W Polsce temat jest mało znany ale takt pozostaje faktem. pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) | > kościół już dość dawno uznał, że seks ma nieco więcej funkcji w życiu ludzkim niż prokreacja?Dlaczego więc dochodzi do takich nieludzkich sytuacji? Skoro według Kk małżeństwo ma dwa cele - wspólnotę życia małżonków oraz wychowanie potomstwa, ( kanon 1055 Kodeksu Prawa Kanonicznego) to nie rozumiem dlaczego niepełnosprawni katolicy są pozbawiani tego sakramentu, przecież nie mogąc być biologicznymi rodzicami, mają możliwość adopcji.Są niezdolni tylko do penetracji, pozostaje im poza tym całe spektrum doznań seksualnych. Podobno miarą rozwoju kultury i cywilizacji jest stosunek do niepełnosprawnych. Najwidoczniej kościół katolicki jeszcze do tego nie dojrzał.
|
|
| |  | | glingor (640 punktów) | >Skoro według Kk małżeństwo ma dwa cele - wspólnotę życia małżonków oraz wychowanie potomstwa, ( kanon 1055 Kodeksu Prawa Kanonicznego) to nie rozumiem dlaczego niepełnosprawni katolicy są pozbawiani tego sakramentu, przecież nie mogąc być biologicznymi rodzicami, mają możliwość adopcji.Są niezdolni tylko do penetracji, pozostaje im poza tym całe spektrum doznań seksualnych.
wg. kościoła ślub kościelny jest pozwoleniem na reprodukcje, nic dziwnego w systemie patriarchalnym ze 50 letni facet dostanie ślub kościelny a kobieta nie
>Najwidoczniej kościół katolicki jeszcze do tego nie dojrzał. >
zauważ że kościół jest starym "organizmem" i do wszystkich nowości dojrzewa min. sto lat później
znasz jakiś wynalazek promowany przez kościół poza narzędziami tortur ?
fear is the mind killer
|
|
| |  | 1 na 1 | Beatus (2528 punktów) | >Podobno miarą rozwoju kultury i cywilizacji jest stosunek do niepełnosprawnych. Tak, znam tą opinię. Z mich doświadczeń + ta maksyma wynika, że daleka Ukraina jest bardziej kulturalna i cywilizowana od naszego pięknego kraju w środku Europy. Na krymskiej plaży zazwyczaj nie ma zakazu kompletowania stroju kąpielowego i wiele osób z tego korzysta. Jaki szok przeżyła moja polska mentalność gdy zobaczyłam pierwszy raz, opalającego się i to NAGO, kolesia BEZ NOGI. Szok i niedowierzanie, w mojej europejskiej jakże cywilizowanej głowie. Jeśli dziewczyna nie chce rozebrać się na plaży bo ma 2 kg więcej niż anorektyczka, wcale mnie to nie dziwi. Niech żyje równość, tolerancja, itd Podróże jednak kształcą, poobserwowałam reakcje otoczenia, spotkałam jeszcze kilka analogicznych przypadków i nie mogę się doczekać podobnych doświadczeń nad Bałtykiem. Ci ludzie, starzy, kalecy, grubi i wątli naprawdę byli szczęśliwi i świetnie się bawili. pozdrawiam
|
|
| | |  | | Ławreszuk (2276 punktów) | Tak sie składa, że również niedawno wczasowałem na krymskich plażach i kiepsko tam było ze zdekompletowanymi strojami - ku mojemu najwyższemu i szczeremu ubolewaniu. Choć, z tego co mi wiadomo, nasi wschodni krewniacy do pruderyjnych nie należą. Za to nie zaobserwowałem również tzw. karków i chamstwa. Dość miło mi sie to skompensowało.
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | | |  | | Beatus (2528 punktów) | Zależy gdzie byłeś. Jeśli od Jałty na zachód, to miałeś do czynienia z turystami zagranicznymi, nie tubylcami. Jałta oblężona jest przez Rosjan podbijających ceny i robiących pokaz mody na deptaku. Bakczysaraj to już w ogóle enklawa turystyki polskiej. Osobiście nie przepadam za tzw. turystycznymi atrakcjami. Pisałam o plażach stanowczo na wschód od Jałty i to wystarczająco daleko aby mieszkańcy nie rozpoznawali naszego ojczystego języka. Ludzie chodzili z gołymi pupami do pobliskiego sklepu, no ale było 45 w cieniu.  Przy okazji polecam góry na wschodzie. Nie ma szlaków, nie ma znaków, wody nie ma, map też nie ma. Znaczy są ale się nie zgadzają z rzeczywistością. Fajnie tam. pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | Ławreszuk (2276 punktów) | > Zależy gdzie byłeś. Jeśli od Jałty na zachód, to miałeś do czynienia z turystami zagranicznymi, nie tubylcami. Jałta oblężona jest przez Rosjan podbijających ceny i robiących pokaz mody na deptaku. Bakczysaraj to już w ogóle enklawa turystyki polskiej. Osobiście nie przepadam za tzw. turystycznymi atrakcjami. Pisałam o plażach stanowczo na wschód od Jałty i to wystarczająco daleko aby mieszkańcy nie rozpoznawali naszego ojczystego języka. Ludzie chodzili z gołymi pupami do pobliskiego sklepu, no ale było 45 w cieniu. Przy okazji polecam góry na wschodzie. Nie ma szlaków, nie ma znaków, wody nie ma, map też nie ma. Znaczy są ale się nie zgadzają z rzeczywistością. Fajnie tam.Byłem nawet bardzo na wschód, bo w Sudaku. Dalej już tylko Fieodosja. Polaków rzeczywiście śladowe ilości, ale ci co byli, pozostawili po sobie oczywiście bardzo negatywne wrażenie (chamskie pijatyki, zakłócanie spokoju). Odechciało mi się już pytać o naszych rodaków  . Mam nadzieję, że choć trochę przyczyniliśmy się do zmiany złego zdania o Polakach. Rosjan rzeczywiście tłumy, ale oni są u...siebie. Tęsknoty Krymu są oczywiste i właściwie wszyscy tylko czekają, kiedy znów Krym będzie rosyjski. Do dziś mają żal do Jelcyna, że ich oddał Ukraińcom. Zresztą - Krym ma bardzo szeroką autonomię, co widać nawet przy wjeździe na ten półwysep. Mają własne służby paramilitarne. Gołych pup niestety nie widziałem  . Chadzałem w samych majtach po sklepach w mieście i nikogo to nie obchodziło. Upał był tak obezwładniający, że nikt się tym nie przejmował. Rosjanie nie są zresztą przesadnie pruderyjni. Po górach nie chodzilismy, bo w tym upale to byłoby samobójstwo. A zatem tylko plaża do południa, potem sjesta i znowu plaża. A wieczorem z poznanymi młodymi Rojanami piwko i zabawa w Piennom Szoł  To była jazda  Pozdrawiam
"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić" Lech Janerka
|
|
| | | | | |  | | Beatus (2528 punktów) | Z tego co piszesz sporo się na Krymie zmieniło. Byłam tam pierwszy raz 6 lat temu, drugi 4, w sumie 2 miesiące, zwiedziłam wybrzeże od Fieodozji do Jałty, i mimo upału góry też. Szkoda, że się zmieniło. Bardzo szkoda. No nic, jadę do Rumunii zanim i tam wkroczy Europa z jej super cywilizacją.  Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | > Bożenko, ale ty wiesz, że kościół już dość dawno uznał, że seks ma nieco więcej funkcji w życiu ludzkim niż prokreacja? Szanuję twoje poglądy, chociaż przyznam, że są bardzo kontrowersyjne i ortodoksyjne, ale naprawdę współczesny kościół nie jest aż tak zaściankowy i oddzielony od człowieka. Humaniści i psychologowie przedstawili badania, a Watykan je uznał. Człowiek nie ma czegoś takiego jak ruja, jest zdolny do seksu niezależnie od czasu. Więcej, człowiek czerpie satysfakcję z seksu i ma pełną zdolność jego uprawiania również wtedy gdy biologicznie nie może mieć już dzieci. Jest jeszcze trochę argumentów. Uczono mnie tego na Etyce życia seksualnego na katolickiej uczelni. W Polsce temat jest mało znany ale takt pozostaje faktem.> pozdrawiam Może i masz racje, ale zapomniałeś dodać, że tę "satysfakcje z seksu" można mieć tylko po ślubie i to koniecznie katolickim. I oczywiście z partnerem przeciwnej płci. I pewnie tylko w dni płodne i "broń boże" w piątki, bo post. Uczono Cię katolickiej etyki życia seksualnego a to się ma tak do prawdziwej etyki, jak filozofa marksistowska ( której mnie uczono na UJ dawno temu) do prawdziwej filozofii. Ja mogę się usprawiedliwić rządami komuny a Ty? Pozdrawiam
|
|
| |  | | Beatus (2528 punktów) | >Może i masz racje, ale zapomniałeś dodać, że tę "satysfakcje z seksu" można mieć tylko po ślubie i to koniecznie katolickim. I oczywiście z partnerem przeciwnej płci. Tak >I pewnie tylko w dni płodne i "broń boże" w piątki, bo post. A to po co? >Uczono Cię katolickiej etyki życia seksualnego a to się ma tak do prawdziwej etyki, jak filozofa marksistowska ( której mnie uczono na UJ dawno temu) do prawdziwej filozofii. Ja mogę się usprawiedliwić rządami komuny a Ty? Nie pisałam nic na temat tego jak się co ma do czego. Więcej, ja nawet nie pisałam o swoich osobistych poglądach. Odpisywałam Bożenie, która jest ortodoksyjną katoliczką. Odpisywałam jej w zgodzie z prawami kościelnymi. Jeśli napisałabym, tak jak wielu przede mną - Bzdura i głupota, co ty wypisujesz, jedyne co mogłabym osiągnąć to negacje tej odpowiedzi i mojej osoby, nawet gorzej potwierdziłabym w jej oczach głupotę i niewiedzę ludzi myślących inaczej niż ona. Tak właśnie buduje się z ortodoksyjności jeszcze większą stanowczość i niezachwiewalność poglądów. Bożena ma poglądy jakie ma. Nie zgadzam się z nimi, ale szanuję ją jako człowieka. Nie wiem dlaczego jej poglądy ukształtowały się w ten sposób, jaką jest osobą. Nie wiedząc o niej nic nie bardzo mogę ją oceniać. Zauważyłam, że religia i jej nakazy są dla niej szczególnie ważne. Pisząc prawdę o tym co Watykan sądzi i dlaczego, na zadany temat, mogę liczyć na to, że Bożena sprawdzi te informacje. Jeśli dobrze poszuka to znajdzie, jeśli pozostanie wierna posłuszeństwu kościołowi to zaakceptuje, w konsekwencji złagodzi swój pogląd. Uważam, że ortodoksja bez względu na to czego dotyczy jest szkodliwa, i tak naprawdę zazwyczaj wypacza ideę której jest źródłem. Jeśli mam taką możliwość, staram się wpłynąć na złagodzenie poglądów skrajnych - moja własna moralność, nic więcej. Nie zdarzyło mi się przekonać kogoś do czegokolwiek, wrzeszcząc, tupiąc i obrażając tę osobę. Jest to świetny sposób na wyrażenie niechęci i pozbycie się napięcia emocjonalnego. Ponieważ nie ma we mnie nic takiego w stosunku do Bożeny, nie czuję potrzeby takich zachowań. Pozdrawiam PS. Jeszcze jedno, przypisywanie sobie wszechwiedzy też jest dla mnie ortodoksją.
|
|
| | |  | | lotrek (14275 punktów) | > >Może i masz racje, ale zapomniałeś dodać, że tę "satysfakcje z seksu" można mieć tylko po ślubie i to koniecznie katolickim. I oczywiście z partnerem przeciwnej płci.> Tak> >I pewnie tylko w dni płodne i "broń boże" w piątki, bo post.> A to po co?> >Uczono Cię katolickiej etyki życia seksualnego a to się ma tak do prawdziwej etyki, jak filozofa marksistowska ( której mnie uczono na UJ dawno temu) do prawdziwej filozofii. Ja mogę się usprawiedliwić rządami komuny a Ty?> Nie pisałam nic na temat tego jak się co ma do czego. Więcej, ja nawet nie pisałam o swoich osobistych poglądach. Odpisywałam Bożenie, która jest ortodoksyjną katoliczką. Odpisywałam jej w zgodzie z prawami kościelnymi. Jeśli napisałabym, tak jak wielu przede mną - Bzdura i głupota, co ty wypisujesz, jedyne co mogłabym osiągnąć to negacje tej odpowiedzi i mojej osoby, nawet gorzej potwierdziłabym w jej oczach głupotę i niewiedzę ludzi myślących inaczej niż ona. Tak właśnie buduje się z ortodoksyjności jeszcze większą stanowczość i niezachwiewalność poglądów.> Bożena ma poglądy jakie ma. Nie zgadzam się z nimi, ale szanuję ją jako człowieka. Nie wiem dlaczego jej poglądy ukształtowały się w ten sposób, jaką jest osobą. Nie wiedząc o niej nic nie bardzo mogę ją oceniać. Zauważyłam, że religia i jej nakazy są dla niej szczególnie ważne. Pisząc prawdę o tym co Watykan sądzi i dlaczego, na zadany temat, mogę liczyć na to, że Bożena sprawdzi te informacje. Jeśli dobrze poszuka to znajdzie, jeśli pozostanie wierna posłuszeństwu kościołowi to zaakceptuje, w konsekwencji złagodzi swój pogląd.> Uważam, że ortodoksja bez względu na to czego dotyczy jest szkodliwa, i tak naprawdę zazwyczaj wypacza ideę której jest źródłem. Jeśli mam taką możliwość, staram się wpłynąć na złagodzenie poglądów skrajnych - moja własna moralność, nic więcej. Nie zdarzyło mi się przekonać kogoś do czegokolwiek, wrzeszcząc, tupiąc i obrażając tę osobę. Jest to świetny sposób na wyrażenie niechęci i pozbycie się napięcia emocjonalnego. Ponieważ nie ma we mnie nic takiego w stosunku do Bożeny, nie czuję potrzeby takich zachowań.> Pozdrawiam> PS. Jeszcze jedno, przypisywanie sobie wszechwiedzy też jest dla mnie ortodoksją. Wydaje mi się, że Bożena jako katoliczka powinna znać stanowisko kościoła katolickiego w sprawie seksu. I cieszę się, że stanowisko KK nazywasz skrajnym, bo takie jest w istocie. Niestety, ku mojej radości katolicy (w przeważającej większości) nie przestrzegają nakazów swojego kościoła w tych i innych sprawach. Tylko nie bardzo wiem, kto kogo obraża, tupie, wrzeszczy, czy przypisuje sobie wszechwiedze. Na pewno nie ja
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Beatus (2528 punktów) | > Wydaje mi się, że Bożena jako katoliczka powinna znać stanowisko kościoła katolickiego w sprawie seksu.Powinna, sporo rzeczy powinniśmy, a różnie to bywa. Ja od niej nie wymagam wiedzy profesorskiej dot. katolicyzmu. Zresztą, gdyby je znała, nie pisałaby takich rzeczy. Poza tym, stanowiska KK potrafią sporo różnić się miedzy parafiami. > I cieszę się, że stanowisko KK nazywasz skrajnym, bo takie jest w istocie.Mnie się wydaje, że bywają skrajniejsze - patrz islam, patrz co niektóre obyczaje plemienne. Stanowisko KK jest skrajne ale dopiero wtedy gdy spojrzymy na nie oczyma Europejczyka XXIw. Mogą okazać się bardzo łagodne w oczach np. islamskiej kobiety zakutanej w sześć czarnych prześcieradeł. > Niestety, ku mojej radości katolicy (w przeważającej większości) nie przestrzegają nakazów swojego kościoła w tych i innych sprawach.Tak, to dobra okoliczność  > Tylko nie bardzo wiem, kto kogo obraża, tupie, wrzeszczy, czy przypisuje sobie wszechwiedze. Na pewno nie jaA jaki delikatny jesteś. Poczytaj wypowiedzi Bożeny i przede wszystkim odpowiedzi na nie. Większość jest takim tupaniem i pokrzykiwaniem. Czasami forma jest wyrafinowana, czasami nie. Nie chodziło mi o twoją wypowiedz, tylko o przeważającą tendencję w "dialogach z Bożeną, której swoją drogą wcale się nie dziwię. pozdrawiam
|
|
10 na 10 | darlove (2804 punktów) | Jest rzeczą zupełnie niezrozumiałą, dlaczego w świecie, w którym wolność jednostki do stanowienia o sobie w ramach prawa została okupiona wielkimi ofiarami, w tym ofiarami krwi, niektórzy mają czelność ingerować w nią zupełnie pomijając ów fakt i nic sobie nie robiąc z wolnej przecież woli innego człowieka. To jest jeden wielki skandal.
Pomyślmy, co by się stało, gdyby na transfuzję krwi czekał katolik, któremu miałaby ona uratować życie, a nagle wpadliby do szpitala ŚJ i spowodowaliby, że ta nie mogłaby dojść do skutku? Czy katolicy się nad tym zastanowili? Do jasnej cholery. Chcą pokazać, że są lepsi od innych? Niech żyja wg swoich bajek - NIKT IM TEGO NIE ZABRANIA. Niech wykażą SWOIM ŻYCIEM, że są górą. Proszę bardzo. Ja wiem, że oni chcą, aby wszyscy myśleli dokładnie tak samo jak oni. To się chyba nazywa urawniłowka, jeśli dobrze pomnę. A to się dobrze kojarzyć nie może. I na to zgody być nie może. Owszem, przekonajcie swoim postępowaniem do siebie innych, a nie powiem jednego słowa przeciwko wam.
A gdyby do sklepów mięsnych przychodzili Żydzi i urządzali sceny, bo u nich świni jeść się nie godzi, to co by było, się pytam? Zrezygnowalibyście z jedzenia świń?
Czy te katole naprawdę nie widzą, że aby ludzie mogli spokojnie żyć ze sobą, to potrzeba tolerancji dla odmienności, skromności i ROZUMU? Jeśli dany czyn nie jest niezgodny z prawem, to nie można człowieka potępiać publicznie i wywierać presji, choćby wewnątrz skręcało nas ze złości. W końcu prawo jest (teoretycznie) konsensusem nas wszystkich i to ono reguluje, co nam wolno, a czego nie wolno. Dlaczego zatem katolikom wolno w kraju laickim przecież prześladować ludzi za legalne postępowanie? Na to nie może być zgody ze strony ludzi rozumnych.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
 | 3 na 3 | awitu (7627 punktów) |
>Czy te katole naprawdę nie widzą, że aby ludzie mogli spokojnie żyć ze sobą, to potrzeba tolerancji dla odmienności, skromności i ROZUMU?
Nie widzą, a raczej starają się nie dostrzegać tego faktu, ponieważ ich nadrzędnym dogmatem jest "czynienie dobra", dobra swoiście pojmowanego, dobra objawionego, dobra zdefiniowanego przez ich religię. To swoiście pojmowane dobro przekłada się na wszelkie działania i wyklucza tolerancję jako taką dla czynów które łamią ich system wartości.
Tolerując aborcję dokonywaną obok nich, w ich rozumieniu tolerują morderstwo, ponieważ tak pojmują aborcję, dlatego też nie chcą, nie mogą się zgodzić na tolerowanie aborcji. I nie jest ważne czy aborcji tej poddaje się osoba z kręgu ich wiary czy osoba niewierząca. W ich oczach czyn ten dalej pozostaje morderstwem.
Tak jak my nie moglibyśmy tolerować np. składania ofiar z ludzi w jakimś kulcie, nie będąc wyznawcami tego kultu, dla wyznawców którego byłaby to normalna moralnie dopuszczalna praktyka - ponieważ w naszym systemie wartości czyn ten pozostaje zabójstwem, a ono jako takie wymaga od nas humanistów przeciwstawienia się zabójstwu. Tolerowanie go byłoby dla nas różnoznaczne ze zgodzeniem się na morderstwo.
Tak jak większość z nas nie zgadza się, pojmuje za czyn niemoralny klitoridektomię, choć w kulturach gdzie ona jest stosowana jest ona uznawana za powszechny rytuał zgodny z normami moralnymi a wręcz pożądany. Nasz system wartości każe uznać to za czyn amoralny i domagać się zaprzestania uprawiania takich praktyk. Część z nas czynnie przeciwstawia się mu, podpisujemy petycje itd.
Tak wiara katolika wymaga od niego by przeciwstawił się morderstwu w postaci aborcji. Wiem że ten przykład nie jest doskonały i można mu wiele zarzucić ale ma tylko obrazować istniejącą różnicę wartości.
Ludzie kierujący się jakimkolwiek zbiorem zasad moralnych nie są w stanie tolerować czynów drastycznie łamiących te zasady, nie są w stanie tolerować morderstwa - choćby przez inną grupę społeczną dany czyn za morderstwo nie był pojmowany. Rozsądek, nauka nie mają tu nic do gadania, wszelkie dowody będące w sprzeczności z naszym zespołem wartości są przez nas odrzucane.
Dla nas system wartości napędza wiedza, własne przemyślanina, nauka - dlatego nie przekonają nas żadne tłumaczenia katolika czy osoby której system wartości oparty jest na innych przesłankach. Tak samo katolika nie przekonają żadne dowody naukowe, tłumaczenia że płód nie jest człowiekiem - tak jak nas nie przekonają żadne ich dowody że płód to człowiek. Między tymi dwoma systemami nie ma kładki tolerancji i nie będzie ponieważ nasze systemy wartości oparte są na innych podwalinach wzajemnie się wykluczających.
Zarówno my i oni możemy do końca świata dyskutować, walić głową w mur próbując za pomocą argumentów udowodnić sobie że prawda leży po jednej ze stron. Tego się nie da zrobić ponieważ u podstaw naszych systemów wartości leżą inne definicje, żyjemy w zupełnie rożnych wszechświatach i tylko zrządzeniem losu nasze wszechświaty wartości nakładają sie na siebie. To tak jakbyśmy próbowali tłumaczyć czym jest trzeci wymiar temu dwuwymiarowemu płaszczakowi. Część wartości jest wspólna inna rozbiega się i jest niewyobrażalna, niepojmowana dla drugiej strony.
Dlatego ja czasami się wściekam, czasem ręce mi opadają, ale chyba już sobie darowałam wszelkie dysputy z katolikami na temat wszechświata, boga, aborcji itd, po prostu wiem że cokolwiek bym nie powiedziała nie dotrze do nich bo jest dla nich nie pojmowane, tak jak dla mnie niepojmowane są ich dowody na istnienie boga. Jedno co mogę to domagać się realizacji praw ewentualnie dążyć do zmiany prawa na bardziej zgodne z moim systemem wartości, ale niestety nie mogę od nich wymagać tolerancji czy zrozumienia.
|
|
|  | 2 na 2 | darlove (2804 punktów) | Wszystko ok, tylko ze rzecz polega na tym, iz w panstwie prawa obowiazuje PRAWO, a nie widzimisie jakiejs grupy religijnej. Mozna sie z czyms nie zgadzac, ale jesli cos nie jest niezgodne z PRAWEM, nikt nie ma... prawa tego zabraniac. Oczywiscie, katoliki moga starac sie wplynac na prawo, ale nie na pojedynczego czlowieka, ktory moze korzystac z PRAWA. Czyz nie to robia ateisci, gdy wolaja o to, aby zlikwidowac Komisje Majatkowa? Czy ateista idzie do biskupa i mowi mu, ze powinien oddac ziemie, ktora mu sie nie nalezy, ktora w majestacie prawa przeciez zostala wyludzona od Panstwa? NIE. Ateista domaga sie rozwiazania problemu, a nie sekowania czlowieka. A rozwiazaniem problemu zaboru polskich ziem przez mafie watykanska jest zlikwidowanie tego dziwnego i obrazliwego dla Polakow tworu (notabene ustanowionego przez komucha Rakowskiego - ale o tym czarne milczy).
Na razie jeszcze w Polsce prawo swieckie reguluje stosunki miedzyludzkie i chwala Bogu. I nie ma tutaj znaczenia, ze katolik nie rozumie mnie, a ja katolika. Obaj musimy szanowac prawo, a jesli sie nam ono nie podoba, mozemy dazyc do jego zmiany. I tyle.
Dodatkowo, katolicyzm w Polsce - jak zapewne wiesz - to tzw. smiech na sali. Katolicy nominalni. Nie jestem pewien, czy oni w ogole maja jakis zbior zasad moralnych oprocz dulszczyzny. Babki rozancowe myslace, ze zyja w teokracji. Zycie czlowieka jest wartoscia (ale nigdy absolutna - zloczyncow nalezy eliminowac fizycznie na przyklad) dla wiekszosci normalnych ludzi w tych czasach i nie ma znaczenia, czys ateista, czy katolik. Problem w tym, ze katolik najbardziej "kocha" zycie, gdy jest ono jeszcze wewnatrz (nie trzeba sluchac wrzaskow, nie trzeba bulic kasy, nie trzeba sie poswiecac - za ta mozna wziac w duchowa adopcje - sic!), natomiast ludzie odpowiedzialni, a ateisci organiczni powinni takimi byc (nie wiem, czy wiekszosc jest, bo nie prowadze statystyk) wiedza, ze najwieksza wartoscia jest zycie, ktore juz tutaj jest. O ile trudniej pomoc czlowiekowi, ktory zyje juz "na zewnatrz"! Ktory na 100% czuje i rozumie!
Oczywiscie masz racje, kiedy mowisz, ze wszelkie dysputy z katolikami (zwlaszcza z tymi, dla ktorych myslenie abstrakcyjne skonczylo sie w szkole podstawowej wraz z matematyka, a takich przeciez wiekszosc) nie maja sensu. Jest to smutna prawda.
>Jedno co mogę to domagać się realizacji praw ewentualnie dążyć do zmiany prawa na bardziej zgodne z moim systemem wartości, ale niestety nie mogę od nich wymagać tolerancji czy zrozumienia.
I wlasnie o to mi chodzi. Dazyc do zmiany prawa na bardziej racjonalne. Czy nie mozesz wymagac tolerancji? Mysle, ze mozesz, bowiem gdyby nie ona, to juz dawno by sie caly ten rodzaj ludzki wyzabijal. Pamietasz z lekcji historii, jak wygladal swiat bez tolerancji, np. w sredniowieczu? Przeciez tam nieustannie trwaly wojny. Ba! Sami papieze je wszczynali z byle glupiego powodu, ale glownym powodem byla... nietolerancja wlasnie! Nietolerancja dla wszelkiej innosci. Wystarczylo miec inne zdanie na temat jakiegos jednego "swietego" dogmatu, a juz mozna bylo sie zamienic w pochodnie na Campo di Fiori... Ludzie powinni miec na tyle rozumu, aby wyciagac wnioski z historii. Katolicyzm - stety - zmienil sie na mniej krwiozerczy, ale nie dlatego, ze Krk tak chcial i widzial swoje niegodziwosci w swietle prawdy. Zmienil sie, bowiem ludzie, ktorzy sie mu przeciwstawiali urosli w sile. Skadinad nie jest to dziwne, bowiem PRAWDA zawsze na koncu zwycieza, a Kosciol jest od poczatku do konca zbudowany na FALSZU, czego mozna dowiesc.
To tyle.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
| |  | | awitu (7627 punktów) | Wiem że w podmiocie jakim jest państwo powinno obowiązywać PRAWO i każdy obywatel tego państwa powinien przestrzegać tego PRAWA. W tym się zgadzamy i nie ma co się nad tym rozwodzić. Pomijam koncepcje negujące państwowość jako taką bo oboje nie jesteśmy ich zwolennikami.
>Na razie jeszcze w Polsce prawo swieckie reguluje stosunki miedzyludzkie i chwala Bogu.
Przepraszam ale uśmiechnę się przyjaźnie, wiem że powiedzenie to potoczne powiedzenie i nie odnoszące się do światopoglądu, ale pisząc słowo "Bóg" z dużej litery ujawniasz bardzo mocne przywiązanie do tradycji chrześcijańskiej. To odruch ale dość mocno ujawniający wychowanie w tej wierze. Nie traktuj tego jako zarzut - to taka ciekawostka na jakich sama się łapię u siebie.
Co do katolicyzmu w Polsce, wszyscy którzy zajmują się tą tematyką mają świadomość jego odmienności w stosunku do katolicyzmu wstępującego poza granicami naszego państwa. Jest on porównywalny jedynie z katolicyzmem w Ameryce Południowej i nawet przyjęło się go określać mianem "katolicyzmu kapliczkowego" i możemy narzekać w nieskończoność, Niestety KK nie zależy na edukowaniu tych mas w zakresie swoich nauk by wydobyć ich z zabobonów, ponieważ kraje takie jak Polska stanowią swoisty "inkubator" i zaplecze masy wyznawców pod względem ilościowym. Kościół wie, że lepiej mieć wiele takich "kółek różańcowych" nie znających zasad wiary ponad to co ksiądz powie - bo te masy nie zaczną się zastanawiać i łatwo się nimi steruje. A czym zastanawianie się w ramach kościoła grozi to wszyscy wiemy - mamy szeroki wachlarz skutków myślenia od rozłamów w ramach kościoła po laicyzację. Mamy tego pecha i żyjemy w kraju gdzie ten problem jest cięższy niż w krajach ościennych, ponieważ "katolicyzm kapliczkowy" jako ślepo wierzący jest też bardziej nietolerancyjny. Brak tolerancji nie bierze się z braku identycznie pojmowanych wartości jak "życie" o czym pisałam w poście wyżej, a z braku wiedzy.
I tu zachodzi pytanie czy właśnie w przypadku tych katolików nasze szanse nie są większe?
Z jednej strony są mniej tolerancyjni a przez to utrudniają nam życie w ogromnym stopniu, przypisują sobie prawo do narzucania nam swoich poglądów i walki o naszą duszę w imię zbawienia, ale z drugiej strony ich nietolerancja podyktowana jest brakiem wiedzy, więc umacnianie systemu oświaty, tworzenie mocnego systemu edukacji, wspieranie szeroko pojętej nauki powinno dać skutek. Niestety obawiam się, że w naszym kraju nakładające się obniżanie poziomu edukacji na powszechnie występujący "katolicyzm kapliczkowy" zaowocuje rosnącą nietolerancją. Pominęłam tę grupę w swoich rozważaniach, ponieważ dyskusja możliwa jest wtedy, gdy obie strony posiadają pewien zasób wiedzy i możliwe jest, choć zdefiniowanie pojęć, a tolerancja tylko wtedy, gdy istnieje wiedza na dany temat. Inaczej jest to walenie głową w mur, ponieważ nie wytłumaczysz komuś, że dwie komórki to jeszcze nie człowiek skoro ta osoba nie wie, co to komórka i zostanie przy swoim "jest bo kościół tak twierdzi".
Moje stwierdzenie, że nie możemy mówić o tolerancji w przypadku katolika względem, np. racjonalnych poglądów na aborcje itd. odnosiło się do katolików wykształconych, u których barierą nie jest brak znajomości dowodów naukowych a niemożliwość przyjęcia ich z powodu innych wartości u podstaw jego światopoglądu, innego definiowania pojęć. I w tym przypadku o ile wiedza pozwala na dyskusję to różnice w definiowaniu pojęć wykluczają tolerancję. Może on tolerować to że inny człowiek nie chodzi do kościoła, ale nie to że dopuszcza się czynu w jego rozumieniu będącego morderstwem.
Jednakże w obu przypadkach największe szanse mamy domagając się przestrzegania prawa i dążąc do zmiany prawa na bardziej racjonalne niż domagając się tolerancji.
Co do tolerancji w średniowieczu mam ciut inne zdanie - uważam że wiek XX był okresem w którym nietolerancja była większym problemem niż w średniowieczu ponieważ problem tolerancji nie dotyczy już tylko ścierania się idei chrześcijańskiej z "heretykami" ale walka przeniosła się na poziom wyższy gdzie ścierają się już różne kręgi cywilizacyjne, różne narodowości, światopoglądy nie tylko religijne ale i czysto ideologiczne i wszystko to nasycone jest brakiem tolerancji.
To rozważania na inną chyba dyskusję. Jeśli zechcesz zapraszam, owszem katolicyzm może stał się mniej "krwiożerczy", choć ja akurat całej zasługi nie przypisywałabym działalności ludzi walczącym o racjonalność świata, ale także po prostu faktowi, że cywilizacja łacińska weszła w fazę obumierania.
A co do człowieka owszem dobrze by było, by był istotą racjonalną, uczącą się na swoich błędach, by umiał wyciągać wnioski z historii, ale niestety tak nie jest - mamy wręcz przeciwną tendencję. Niestety racjonalistami tylko bywamy i dalej ciężka praca przed nami by ludzkość wzniosła się na wyższe poziomy racjonalnego myślenia. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> to potoczne powiedzenie i nie odnoszące się do światopoglądu, ale pisząc słowo "Bóg" z dużej litery ujawniasz bardzo mocne przywiązanie do tradycji chrześcijańskiej W potocznym "chwała Bogu" chodzi właśnie o "tego" Boga chrześcijan, a jego zwyczajowo pisuje się z dużej litery. Jest to kwestia bardziej ortograficzna niż ortodoksyjna. .
|
|
| | | |  | | awitu (7627 punktów) | >W potocznym "chwała Bogu" chodzi właśnie o "tego" Boga chrześcijan, a jego zwyczajowo pisuje się z dużej litery. Jest to kwestia bardziej ortograficzna niż ortodoksyjna.
Dziękuję za zwrócenie mi uwagi na ten fakt, wiem, że nawet Słownik języka polskiego PWN zaleca pisownię słowa "bóg" wielką literą, znam też zalecenie Rady Języka Polskiego o pisowni słownictwa religijnego z 2004 roku . W szkole uczono mnie, że jeśli mam na myśli boga chrześcijan powinnam ten wyraz pisać wielką literą natomiast jak piszę "bogowie germańscy" mogę pisać to małą literą i jest to podyktowane jak stwierdziłeś właśnie kwestią zwyczajową. Zwyczaj ten wywodzi się z faktu, że przez 2000 lat w naszej kulturze uznawano, że bóg chrześcijański jest istotą prawdziwą i należy się jej szacunek, w przeciwieństwie do bogów germańskich, słowiańskich itd, którzy są wymyśleni i z racji tego im szacunek się nie należy.
Jednakże słowo "bóg" nie jest nazwą własną, a jedynie słowem określającym istotę będącą przedmiotem kultu religijnego, zarówno bóg chrześcijański jak i bóg germański. Nazwą własną jest Jahwe, Jezus, Loki, Frigg itd. Nie piszemy wielką literą słowa "elf" a jedynie jego imię piszemy wielką literą np: Legolas. Dla ateisty bóg jest wymyśloną postacią tak jak elf, dlatego też poruszyłam tę kwestię.
Zwyczajowy nakaz pisania słowa "bóg" wielką literą jest kolejnym dowodem, jaki wpływ na nasze życie ma religia, jak wciska się w nasze umysły, naukę i prawo. Do tej religii dopasowujemy nawet słowniki ortograficzne. Pozdrawiam
"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> przez 2000 lat w naszej kulturze uznawano W kulturze, która dziś używa polszczyzny nawet o połowę krócej.
>Dla ateisty bóg jest wymyśloną postacią tak jak elf Konkretni bogowie mają imiona własne, zaś u boga chrześcijańskiego w funkcji tego imienia używana jest charakteryzująca go nazwa pospolita. To trochę jak z księżycem i Księżycem - satelitą Ziemi (bo nie ziemi przecież).
Uwzględniając te ortograficzne niuanse zawsze skuteczniej się komunikujemy. Rozróżniamy Żyda i żyda, Rzymianina i rzymianina, Murzyna i murzyna, czy Sylwestra od balu zakończenie roku.
I dopiero pisząc Bóg chrześcijan, albo - co nie daj Boże! - zaimki osobowe o nim - bylibyśmy na kolanach. .
|
|
| | | | | |  | | awitu (7627 punktów) | >> przez 2000 lat w naszej kulturze uznawano >W kulturze, która dziś używa polszczyzny nawet o połowę krócej.
Tak, ale na kształtowanie się tego języka ma wpływ kultura łacińska w kręgu której język się rozwija.
>Konkretni bogowie mają imiona własne, zaś u boga chrześcijańskiego w funkcji tego imienia używana jest charakteryzująca go nazwa pospolita. To trochę jak z księżycem i Księżycem - satelitą Ziemi (bo nie ziemi przecież).
Z tym się zgodzę, jeżeli użyjesz nazwy pospolitej w funkcji imienia to wielka litera jest uzasadniona.
Rozumiem że próbujesz mi wytłumaczyć że zwrot "chwała Bogu", rządzi się identyczną zasadą jak "chwała Allahowi". Musisz wybaczyć osobie która nie została wychowana w duchu żadnej religii, że słysząc ten zwrot i inne podobne, nie odnosi ich do imienia "boga", a "boga" jako istoty czczonej przez chrześcijan.
Pozdrawiam
"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>... To trochę jak z księżycem i Księżycem - satelitą Ziemi (...)
Nie trochę - dokładnie tak!
Wiele jest księżyców, Księżyc tylko jeden - wielu jest bogów, Bóg tylko jeden, właśnie chrześcijański. Pisząc "Bóg", piszemy o nim i tylko o nim, ponieważ stanowi to jego nazwę, określenie, także imię własne. Nie ma tu nic do rzeczy stosunek do Boga oraz bogów. Przeciwnie, pisownia z małej litery zdradza intencję przekory, czasem złośliwości, czasem nawet obelgi.
PS. "Allach" - to po arabsku po prostu "Bóg". Zasady pisowni - identyczne. .
|
|
-1 na 1 | Bojanowski (29 punktów) | Moim,zdaniem temat nie jest, moralnie i logicznie tak prosty jak niektórzy uważają. Bo jeśli 14-latka zachodzi w ciąże z powodu gwałtu, to ma prawo usunąć ciąże(tj. Według mojej opini zabić niepoczęte dziecko, czyli nowe życie, moje zdanie nie wynika z mojej religijność.) ale, jesli nie byłby to gwałt tylko świadomy stosunek, to już usunięcie ciązy było by niezgodne z prawem. Gdzie tu logika uznawania co jest życiem i a co nie. Bo płódy poczęte przez gwałt i swiadomy stosunek są w świetle naukowym tym samym. A jeżeli 14-latko nazwana tutaj dzieckiem(z tym się zgadzam bo niektóre 20- latki nawet się tak zachowują), nie jest gotowa na urodzenie i wychowywanie dziecka, to prawo pozwala jej zrzec się praw rodzicielskich i oddania dziecka w opieke państwa. Uważam, że to można nazwać decyzją dotyczącą jej życia i przyszłość. Ale jakie prawo mamy decydować o istnieniu osoby która się nie urodziła. Aborcja tego pozbawia, gdyż ta osoba nie ma szansy na jakiekolwiek istnienie, tzn. podjęcia decyzja na temat swojego życia.
|
|
 | | krzysztof (1 punktów) | >Moim,zdaniem temat nie jest, moralnie i logicznie tak prosty jak niektórzy uważają. >Bo jeśli 14-latka zachodzi w ciąże z powodu gwałtu, to ma prawo usunąć ciąże(tj. Według mojej opini zabić niepoczęte dziecko, czyli nowe życie, moje zdanie nie wynika z mojej religijność.) ale, jesli nie byłby to gwałt tylko świadomy stosunek, to już usunięcie ciązy było by niezgodne z prawem. > Napłodzić dzieci to nie sztuka.Sztuka wychować.Kler popiera wielodzietność a sam rodzin nie zakłada.Hipokryzja.
|
|
|  | | Bojanowski (29 punktów) |
>Napłodzić dzieci to nie sztuka.Sztuka wychować.Kler popiera wielodzietność a sam rodzin nie zakłada.Hipokryzja. Co do kleru się zgodze, nastawieni na zarabianie kasy. Ale jako humanitarne społeczeństwo nie możemy odbierać możliwości życia tylko dlatego, że nie potrafimy wychować swoich dzieci. Równie dobrze możemy powiedzieć: "Pozbądźmy się emerytów, bo nie ma pieniędzy na świadczenia"
|
|
| |  | 2 na 2 | darlove (2804 punktów) | Ty też nie dostrzegasz różnicy między zlepkiem paru komórek (na dodatek bez układu nerwowego) a żyjącym samodzielnie człowiekiem? Nie no, facet, nie przesadzaj. Ja tam bardziej cenię życie aktualne, a dopiero potem potencjalne. Odwrócenie tej zasady to jakiś koszmar.
|
|
| | |  | | Ijon Tichy (29 punktów) | >Ty też nie dostrzegasz różnicy między zlepkiem paru komórek
Płód jest to stadium rozwojowe zarodka, rozpoczynające się od ok. 6 tygodnia od chwili rozpoczęcia się ciąży. Zarodek, embrion, pierwszy etap rozwojowy organizmu ludzkiego Odpowiedź na twoją wypowiedź nasuwa się sama od 6 tygodnia płód jest częścia rozwoju organizmu ludzkiego, ergo człowieka. Więc jak ludzki organizm możesz nazywać zlepkiem komórek? I uważam, że jest aktualne życie, a nie potencjalne
|
|
 | 2 na 2 | Polit (62 punktów) | za prosty moralnie i oczywisty logicznie uważają temat usunięcia ciąży przez "Agatę" wyłącznie przeciwnicy. Dla pozostałych dramat młodej osoby jest przyczyną poważnego namysłu gdzie my jako dorośli popełniliśmy błąd, że doszło do takiej sytuacji. Jak życzy Pan sobie ustalenia czy doszło czy nie do gwałtu w przypadku współżycia nastolatków? Jak ustalić granicę? Zresztą w tym konkretnym przypadku nie gwałt stanowi przesłankę do prawnego usankcjonowania aborcji. Sam fakt, że dziewczynka ma 14 lat wystarczy. Oczywiście można zakazać seksu nastolatkom to najprostsze (była Rzecznik Praw Dziecka już na to wpadła), ale jak to wyegzekwować? Siłą czy godnością osobistą. Krzykiem, biciem, więzieniem? Psycholodzy na całym świecie powtarzają e d u k o w a ć. Ale katolicy w Polsce są "mądrzejsi" powtarzają jak mantrę, że wczesna edukacja seksualna p o b u d z a popęd i przyspiesza inicjację seksualną, choć fakty temu przeczą. A hormony nie zwracają uwagi na nasze spory religijne lub moralne wahania i robią swoje w młodych ciałach. A my dorośli zamiast pomóc dzieciom w poradzeniu sobie z tą kryzysową sytuacją potrafimy (w masie) tylko obrzucać ich obelgami za uprawianie seksu bez n a s z e g o pozwolenia, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Dla księdza pedofila znajduje się ułaskawienie, bo nie wie biedaczek jak opanować przemożną siłę popędu seksualnego, a dla nastolatka już tej wyrozumiałości brak? Dlaczego? To szczególnie oburzające, że nastolatek w Polsce w braku wiedzy o możliwych sposobach poradzenia sobie z emocjami burzy hormonalnej jest utrzymywany z naszej dorosłych (polityków, księży, wiernych) woli. Mam moralnego kaca w wyniku "sprawy Agaty", ale to nie decyzja nastolatki o usunięciu ciąży jest jego przyczyną.
|
|
|  | 2 na 2 | Beatus (2528 punktów) | >Oczywiście można zakazać seksu nastolatkom to najprostsze (była Rzecznik Praw Dziecka już na to wpadła), ale jak to wyegzekwować? Siłą czy godnością osobistą. Krzykiem, biciem, więzieniem? Zabijać na miejscu. Zrobimy taki dobór naturalny w imię praw moralnych. Za kilka pokoleń już nie będzie popędliwych nastolatków, nie będzie sporu. Ciekawa jestem tylko jak długo my będziemy? Ile dzieci rodzi się na skutek planu i świadomej decyzji? Zawsze jest jakieś ale, najpierw jest się za młodym, potem praca, potem mieszkanie, potem coś tam jeszcze, aż wreszcie jest się za starym. Mam takie podejrzenia, że dobry Bóg ojciec wiedział w co nas wyposaża i nie bez przyczyny racjonalność z planowaniem do spółki mają ograniczony dostęp do alkowy. pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|