Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
10-07-2008 21:18Pabloss (4221 punktów)Pytanie
Ocena 1 na 1
Sorki, że tworzę nowy głupi wątek ale mam takie pytanie. Czy prawdą może być iż działalność w ramach PSR, a nawet udział w antyklerykalnych spotkaniach, rozmowach itd.. w sytuacji gdy jest się stroną atakującą kościół może być jednym z elementów umożliwiających osobom trzecim staranie się o ekskomunikę takiej osoby? Z tego bowiem co się dowiedziałem od znajomych odwiedzających nasz portal (mam na myśli oczywiście Racjonalistę) - serwis ten z uwagi na swój charakter, a PSR poprzez swoją ateistyczną działalność może być niejako dowodem dla koscioła na ruszenie procedury wyrzucenia z kościoła osób, które uda się tu zidentyfikować. Czy coś takiego w ogóle jest możliwe? Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Skutwiel (1 punktów)
U Boga nie ma nic niemożliwego.
avenger (463 punktów)
>Sorki, że tworzę nowy głupi wątek ale mam takie pytanie. Czy prawdą może być iż działalność w
>ramach PSR, a nawet udział w antyklerykalnych spotkaniach, rozmowach itd.. w sytuacji gdy jest się
>stroną atakującą kościół może być jednym z elementów umożliwiających osobom trzecim staranie się o
>ekskomunikę takiej osoby? Z tego bowiem co się dowiedziałem od znajomych odwiedzających nasz portal
>(mam na myśli oczywiście Racjonalistę) - serwis ten z uwagi na swój charakter, a PSR poprzez swoją
>ateistyczną działalność może być niejako dowodem dla koscioła na ruszenie procedury wyrzucenia z
>kościoła osób, które uda się tu zidentyfikować. Czy coś takiego w ogóle jest możliwe? Pozdrawiam.
Myślę tak na logikę ,że to nie jest możliwe ,to musi być osobista decyzja.To nie może być w postaci pomówienia, plotki ,że coś i zostaje wywalony z kościoła.Kościół decyzje, o ekskomunice podejmuje ,z żalem i smutkiem zachęca,do rozwagi przemyśleń.Pozdrawiam.Proszę się nie obawiać, będzie dobrze


Manganelli (183 punktów)
Z tego co się orientuje kościół posiada przepisy regulujące za co może być naurzucona ekskomunika. Jednym z powodów może być np. dokonanie aborcji. Przypuszczam, że publiczne wyrzekanie się religii i ataki na kościół również mogą być podstawą do wszczęcia procedury ekskomuniki, ale jeśli chcesz być pewien, to musisz odszukać odpowiedni dokument prawa kanonicznego.
lotrek (14275 punktów)

Witam
Nie sądzę by kościół katolicki chciał się tym zajmować, po pierwsze musiałby zająć się każdym z osobna ( są to procedury dość skomplikowane i czasochłonne) a po drugi - jeszcze bardziej by się ośmieszył. Szum by się zrobił niemiłosierny, na cały kraj, jak i na całą Europe, jednym słowem awantura by byłą "na cztery fajerki". Kościół na pewno interesuje się naszym portalem, ale robi to dyskretnie i w zaciszu zakrystii. Na pewno gdzieś siedzi przed kompem jakiś klecha i skrzętnie wszystko śledzi a potem skrupulatnie odnotowuje. I pewnie zakłada każdemu zidentyfikowanemu "teczki" a jak przyjdzie czas, to na pewno to wykorzysta. Dam przykład; jak ktoś umrze a religijna rodzina będzie chciała urządzić katolicki pogrzeb, wtedy wyciągnie taka teczkę i odmówi pochówku na swoim cmentarzu ( chyba, że jest to duże miasto i są cmentarze komunalne). A właściwie będzie mieć pretekst do wyrwania dużej kasy, bo o to kościołowi głownie chodzi. Jak wiemy...pieniądze nie śmierdzą, nie na takie rzeczy przymykali "oko" pazerni funkcjonariusze KK. Więc spoko !!!
PS. Ja mam ten problem "z głowy", jestem na drugiej stronie "listy ateistów i agnostyków" i już kilka lat temu oficjalnie wypisałem się z tego towarzystwa. Pozdrawiam
11-07-2008 07:38 
 Ocena 1 na 3
bozena (120 punktów)
(zablokowany)
I tu Cię zaskoczę - spytałam się mojego przyjaciela, który jest kapłanem i potwierdził mi, że jeżeli osoby postronne złożą pismo do kurii diecezjalnej, że taka i taka osoba będąca katolikiem w sposób bezpośredni i pośredni przyczynia się do osłabiania swojego kościoła i w dodatku jeśli przedstawią dowody (to one są najistotniejsze) to można otworzyć procedurę ekskomuniki. Oczywiście rozmowa z samym zainteteresowanym jest podstawową czynnością. Jeżeli kapłan na jej podstawie stwierdzi że dany delikwent jest już tak zatwardziały w swym antyklerykalizmie, a co gorsze podważa podstawy wiary wówczas może podjąc taką decyzję, a jak wiadomo ekskomunika dla człowieka to największa kara, która dotkliwie dokuczy danemu "odszczepieńcowi" i na pewno będzie miała jakiś wpływ na jego otoczenie.

P.S.

Ekskomunika nakładana jest z tego co mi powiedział ksiądz bardzo często, najwięcej takich dekretów na "wrogów katolicyzmu" nakłada się w Warszawie, choć sam przyznał że trafiają się również i indywidualne osoby, które same chcą być ekskomunikowane składając odpowiednie pismo.
11-07-2008 10:52 
 Ocena 1 na 1
glingor (640 punktów)
Potwierdzam,

KK zajmuje się takimi sprawami tylko wtedy jak jest formalny donos na kogoś lub na siebie samego.

Główne przyczyny to aborcja lub szerzenie poglądów niezgodnych z nauką Kościoła.
(ps. mam nadzieje że nikt na ciebie nie doniesie)

Co ciekawe w przypadku aborcji można dostać przy zagrożeniu życia,
a przy morderstwie już nie.

Do morderców w więzieniu ksiądz chodzi żeby im pomóc stać się dobrym człowiekiem.
A kobietę w ciąży (czasem z partnerem który jej pozwolił) się skreśla.


fear is the mind killer
11-07-2008 11:20 
 Ocena 1 na 1
śliwka (295 punktów)
Ale to tylko teoretycznie, teoretycznie, teoretycznie... A między teorią i praktyką jak zwykle przepaść.
11-07-2008 11:58 
 Ocena 2 na 2
glingor (640 punktów)
>Ale to tylko teoretycznie, teoretycznie, teoretycznie... A między teorią i praktyką jak zwykle przepaść.

Niestety

Ale czego się spodziewać.

Człowiek jest istotą omylną, stworzoną na podobieństwo Boga.


fear is the mind killer
awitu (7627 punktów)
> Oczywiście rozmowa z samym zainteteresowanym jest podstawową czynnością. Jeżeli kapłan na jej podstawie stwierdzi że dany delikwent jest już tak zatwardziały w swym antyklerykaliźmie, a co gorsze podważa podstawy wiary wówczas może podjąc taką decyzję, a jak wiadomo ekskomunika dla człowieka to największa kara, która dotkliwie dokuczy danemu "odszczepieńcowi" i napewno będzie miała jakiś wpływ na jego otoczenie.

a ja mam pytanie: zapraszają na rozmowę listem poleconym czy nachodzą w domu? a jak delikwent nie chce z nimi rozmawiać to co? Skoro podstawa to jak ktoś odmówi rozmowy to uznaje się że rozmowa dała wynik negatywny?

i jaki wpływ może mieć na otoczenie?

Dziwne te zasady macie w tej Waszej instytucji


"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
sztejkat (4743 punktów)
Jeśli ktoś już jest poza "instytucją" wówczas oczywiście rozmowa nie ma najmniejszego sensu a ewentualna ekskomunika spłynie po tym kimś jak woda po kaczce. Ściganie poleconymi nie ma sensu.

Rozmowę odbędzie się z osobą ZAINTERESOWANĄ przynależnością do "instytucji", prawdopodobnie przy najbliższym spotkaniu (np. kolęda). Kapłan może się też pofatygować osobiście wedle własnej woli.

Proszę, nie zapominajmy że kościół jest jednak instytucją do której przynależność ma charakter dobrowolny.


Tomasz Sztejka
awitu (7627 punktów)
>Rozmowę odbędzie się z osobą ZAINTERESOWANĄ przynależnością do "instytucji", prawdopodobnie przy najbliższym spotkaniu (np. kolęda). Kapłan może się też pofatygować osobiście wedle własnej woli.

Dziękuję za odpowiedź, już zaczęłam się bać, że zaczną mi się do domu wciskać, tylko dlatego że mieszkam z kimś, kto kiedyś został ochrzczony.

>Proszę, nie zapominajmy że kościół jest jednak instytucją do której przynależność ma charakter dobrowolny.

I tu jest ten przysłowiowy pies pogrzebany. Gdyby ta przynależność była dobrowolna to i wypisanie się z niej byłoby czystą formalnością tak jak w każdej innej instytucji opierającej się na dobrowolnej przynależności a przynależenie do niej zależałoby od woli osoby zainteresowanej, a nie decyzji osoby trzeciej podjętej w wieku, gdy zainteresowany nie ma prawa i możliwości głosu. Także wpisanie osoby do tej instytucji nie pociągałoby za sobą dożywotniego figurowania w spisach tej instytucji, bez możliwości usunięcia swoich prywatnych danych. Gdyby kościół był instytucją dobrowolną nie byłoby tych wszystkich problemów, jakie ateiści mają na gruncie życia społecznego i prywatnego.

pozdrawiam


"Wierzą, że system operacyjny noma startuje, gdy ten jest gęsią: jeśli jest dobrą gęsią, to zostaje nomem. Gdy umiera, dobry stary NASA zabiera go do nieba, gdzie zostaje gwiazdą."
lotrek (14275 punktów)
jeżeli osoby postronne złożą pismo do kurii diecezjalnej, że taka i taka osoba będąca katolikiem w sposób bezpośredni i pośredni przyczynia się do osłabiania swojego kościoła i w dodatku jeśli przedstawią dowody (to one są najistotniejsze) to można otworzyć procedurę ekskomuniki. Oczywiście rozmowa z samym zainteteresowanym jest podstawową czynnością.


Widzę Bożenko, że muszę Ci to dokładnie wyjaśnić. Pismo o apostazji składa się do kancelarii parafialnej (nie zaszkodzi odpis wysłać do Kurii). Należy być w towarzystwie dwóch świadków ( jak pewnie wiesz, funkcjonariusze katolickiego pana B. znani są z mataczenia) i żądać potwierdzenia złożonego pisma. W tym piśmie nie prosisz, tylko domagasz się (powołując się na Konstytucje Rzeczypospolitej Polski) zrobienia odpowiedniej adnotacji w księgach parafialnych i skreślenia ze wszystkich kościelnych statystyk i rejestrów.
W dużych miastach np. w Krakowie nikt nie robi żadnych "wstrętów" i taką sprawę załatwia się od ręki. Kler już zdążył się przyzwyczaić. Jako ciekawostkę dodam, że ten szlak przetarli Świadkowie Jehowi już sporo lat temu i prawdę mówiąc proboszczowie łaskawszym okiem na nich patrzą niż na nas ateistów i agnostyków. Nie tylko psujemy im statystyki, ale również nie mogą zrozumieć do czego nam to potrzebne. Jeśli zaś chodzi o obłożenie anatemą, to po złożeniu w/w pisma, taka ekskomunika nie wchodzi w grę, no bo jak ukarać klątwą kogoś, kto przestaje być członkiem wspólnoty - jego już to nie dotyczy. Również nie bardzo jest kiedy i o czym rozmawiać z samym zainteresowanym, gdyż ten nie przyszedł na "pogaduszki", tylko złożyć stosowne pismo i otrzymać potwierdzenie (coś jak na Dzienniku Podawczym). Nie bardzo wiem, jak to się odbywa w małych wiejskich parafiach. Tam jednak jest mało chętnych dokonujących aktu apostazji i istnieje ryzyko, że proboszcz w najbliższą niedziele poinformuje z ambony parafian. Jego to jednak prawo o ile oczywiście nie ucieka się do inwektyw. Rozpisałem się, ale jak widzisz to poważna sprawa. Jakbyś była zainteresowana, to naszym portalu są gotowe wzory pisma do pobrania: lista.racjonalista.pl/?s=pobierz
I to tyle i aż tyle. Życzę Ci słonecznego weekendu
sztejkat (4743 punktów)
Apostazja jest dobrowolnym wyrzeczeniem się kościoła.

Natomiast ekskomunika, że tak powiem, "za czyny", jest inicjowana poza wolą zainteresowanego. I o tym traktuje wątek.

I tak, chociażby:
Kan. 1374 - Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi, powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem.

Kan. 1364 -
§ 1. Odstępca od wiary, heretyk lub schizmatyk podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa(...)


I do inicjacji procesu nie jest niezbędne wyrażenie woli a sam proces przebiega zgodnie z zasadami prawa kanonicznego.


Tomasz Sztejka
Bogdanowicz (193 punktów)
>a jak wiadomo ekskomunika dla człowieka to największa kara, która dotkliwie dokuczy danemu "odszczepieńcowi" i napewno będzie miała jakiś wpływ na jego otoczenie.

Na czym polega ta dotkliwość? Jeszcze nie znalazłem czasu, żeby się z KK wypisać, więc teoretycznie mogę zostać ekskomunikowany. Na wiadomość o takiej "karze" zareagowałbym najwyżej śmiechem.
śliwka (295 punktów)
Sądząc po cyrku, jaki urządzają niektórzy księża osobom próbującym dokonać apostazji ( www.apostazja.pl - doświadczenia apostatów), czyli takim, które same na siebie donoszą, że atakują kościół i zamierzają trwać w tym grzechu - mało prawdopodobne, by Krk zaczął wyrzucać owieczki z własnej nieprzymuszonej. Ile by mu wtedy zostało - 30%?
dstr (1474 punktów)
Patrz - sytuacja Ewy Kopacz po zawierusze z zabiegiem aborcji u 14-latki. Chcieli ja ekskomunikowac, ale jakos nie wyszlo. Generalnie prawo kanoniczne jest w takich przypadkach bardzo ostre (patrz. :link) ale nie jest za czesto stosowane (co do wypowiedzi bozeny - kiedy ostatnio slyszalas, aby jakis publicysta, albo posel zostal ekskomunikowany, albo chociaz upomniany? )
11-07-2008 12:09 
 Ocena 1 na 1
kowalski (62 punktów)
mysle ze zdecydowanej wiekszosci osob które uczestniczą w życiu tego forum i portalu tego typu "kara" jest całkowicie obojętna (no moze z paroma niechlubnymi wyjatkami typu Bozena). Nie wydaje mi sie by problem typu czy jest sie ekskomunikowanym czy nie mial choćby najmniejsze znaczenie dla kazdego myslacego czlowieka.
glingor (640 punktów)
Ja tam się uważam za ekskomunikowanego mimo że papierka nie dostałem,
(co byłoby dziwne bo adresu nie znają na szczęście), i dobrze mi z tym

Przypominam że ekskomunikowanym się jest za czyn a kartka to tylko formalność.


fear is the mind killer
dstr (1474 punktów)
>Ja tam się uważam za ekskomunikowanego mimo że papierka nie dostałem,
Ja tez. Powiedzmy sobie wprost - nasz ewentualny powrót na lono kosciola (zgodnie z prawem kanonicznym) musialby wygladac jak powrót z ekskomuniki lub apostazji i zwykla spowiedz by tu nie wystarczyla (chyba, ze u odpowiedniego biskupa lub polaczona byla z sakramentem ostatniego namaszczenia). Inna sprawa, ze (bez przeprowadzonego formalnego postepowania) ksiadz moze (niezgodnie z prawem kanonicznym) nalozyc pokute taka, jaka mu sie widzi i uznac, ze to wystarczy.
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
>Przypominam że ekskomunikowanym się jest za czyn a kartka to tylko formalność.
Ale dla nas tylko ta "kartka" może mieć jakąkolwiek wagę, bo przecież takie pojęcia jak 'ekskomunika z mocy samego prawa' to tylko kościelne hokus-pokus, nie mające żadnego faktycznego znaczenia.
11-07-2008 14:53 
 Ocena 1 na 1
śliwka (295 punktów)

Ekskomunika rozumiana jako kara to chyba pozostałość po czasach, kiedy kościół = państwo, więc wykluczenie z kościoła równało się utracie praw jakichkolwiek, banicji, ostracyzmowi etc. Wtedy było się czego bać. Dziś, przynajmniej w Polsce, trzeba się nieraz nieźle nachodzić, naprosić, świadków za sobą nawłóczyć, żeby się samemu "ukarać". Przepis jest po prostu anachroniczny.
Pabloss (4221 punktów)
Oczywiście masz rację - ta ekskomunika byłaby mi tak obojetna jak zeszłoroczny śnieg, ba nawet bardzo by mi pomogła w życiu. Gorzej mają osoby skupione wokół PSR-u, które niejako wyszły z ukrycia - koleżanka bożena zapewne już ostrzy sobie widły aby tych "zdrajców kościoła" (sorki za słowo) nadziać na nie i rzucić przed oblicze Jego Świętobliwości Nycza. Z tego co widzę to dziewczyna jest nawet gotowa wstąpić do PSR aby zidentyfikować swoje ofiary, a zwłaszcza pozyskać adresy członków. Trzymam kciuki aby dziewczę krzywdy nikomu nie zrobiło
12-07-2008 15:12 
 Ocena 2 na 4
lotrek (14275 punktów)
gotowa wstąpić do PSR aby zidentyfikować swoje ofiary, a zwłaszcza pozyskać adresy członków.


Sądzę, że zbyt "czarno" widzisz Bożenkę. Dziewczę zapewne po każdej wizycie na tym portalu musi się spowiadać. Na spowiedzi powinna żałować za grzech, przyrzec poprawę i tu mam pytanie: jak ona to robi? Okłamuje spowiednika (bardzo brzydko), czy może za każdym razem chodzi do innego? Ciekawe - wie, że to grzech (wszak obraża się tu katolickich funkcjonariuszy pana B. a i szefowi czasem się obrywa, chociażby przez kwestionowanie jego istnienia), jednak bywa. Może dlatego, że zakazany owoc najbardziej smakuje, może znajduje tutaj argumenty dla własnych wątpliwości (kto ich nie ma?). Bo nie sądzę, że jest "wtyką" czarnych i robi "krecią" robotę. Dlaczego tak myślę ?, bo Bożenka jest tak uroczo naiwna w swoich poglądach, tak nieprawdopodobnie ufna w to co głoszą kościółkowi. A jednak ją coś w nas "kręci". Pozdrawiam
lotrek (14275 punktów)
Ja tu bronię Bożenkę, zasłaniam "własną piersią" przed atakami innych a ona mi "negatywa". Oj, nie ma sprawiedliwości na Świecie
Tomasz P. (179 punktów)
Jakoś strasznie bym się tym nie przejął, poniekąd odwalili by za mnie robotę. Jednak nie chce mi się wierzyć, że jakiś klecha czatuje na tym portalu z długopisem w ręku, wpisując bluźnierców, przecież ekskomunikując tracą owieczki, nawet te niewierzące, a statystyki spadają.
russian child porn ballet (28 punktów)
Księża doskonale wiedzą, że w Internecie czai się zła siła, która tylko czeka na odpowiedni moment aby zaatakować kościół matkę naszą i dokonać z pomocą szatana czegoś obrzydliwego. Wiedzą ale udają, że tego nie ma. Wszystko jest ok, w Polsce nie ma ateistów, agnostyków, pogan, ani innych przebrzydłych innowierców. Tylko od czasu do czasu pojawi się osoba publicza [niedawno pani minister zdrowia] która w chwili ogłupienia przez złe siły rzuci jakimś bluźnierstwem, wtedy należy szybko i zdecydowanie zaatakować [najlepiej przy pomocy niezastąpionej KAI], pogrozić ekskomuniką, dać społeczeństwu do zrozumienia że takie rzeczy nie przejdą. Szkoda, wielka szkoda, że nie mają obowiązku przeglądania stron www w poszukiwaniu wrogów kościoła... może by im sie te uniesione dumnie łebki trochę z pokorą pochyliły ku ziemi, gdyby zobaczyli jaką pogardę niektórzy ludzie w stosunku do ich instytucji odczuwają.


Idiotyzm, w który uwierzyły miliony nie przestaje być idiotyzmem.
keymak (3379 punktów)
Wątpię.
Kościołowi raczej nie zależy na tym, aby specjalnie szukać ludzi których powinno się ekskomunikować. Pewnie zdają sobie sprawę z tego że jest to nieco śmieszne zajęcie i do tego po co mają sami zaniżać statystyki ilości wiernych ?
Przed chwilą widziałem w tvn news na temat szkoleń dla księży. Szkolą się aby lepiej komunikować się z wiernymi. Wątpię aby w takim razie zależało im na tym aby kogokolwiek zniechęcać, a tym bardziej ekskomunikować.

Pozdrawiam.
Zyga (1539 punktów)
>Sorki, że tworzę nowy głupi wątek ale mam takie pytanie. Czy prawdą może być iż... - serwis ten z uwagi na swój charakter, a PSR poprzez swoją
>ateistyczną działalność może być niejako dowodem dla koscioła na ruszenie procedury wyrzucenia z
>kościoła osób, które uda się tu zidentyfikować. Czy coś takiego w ogóle jest możliwe?

Jeżeli tylko kościół oficjalnie coś takiego ogłosi to ja wyślę do nich oświadczenie, potwierdzone przez notariusza, że jestem tu zarejestrowany.
elfir (1058 punktów)
>Jeżeli tylko kościół oficjalnie coś takiego ogłosi to ja wyślę do nich oświadczenie, potwierdzone przez notariusza, że jestem tu zarejestrowany.

nie łatwiej złożyć dokument o apostazji? Automatyczna eskomunika (czyli "wykluczenie")
Zyga (1539 punktów)
>>Jeżeli tylko kościół oficjalnie coś takiego ogłosi to ja wyślę do nich oświadczenie, potwierdzone przez notariusza, że jestem tu zarejestrowany.
>nie łatwiej złożyć dokument o apostazji? Automatyczna eskomunika (czyli "wykluczenie")

Nie łatwiej. Proboszcz 2x nie miał dla mnie czasu. A obecnie ja nie mam czasu.
Oczywiście, mogę wysłać pocztą. Nie chce jednak dostać potwierdzenia na adres rodziców, bo dostaną zawału. Innego adresu nie mam.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365