 |
Czarna skrzynka (nawarzonego piwka) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-08-2008 17:41 | maliniak (422 punktów) | Czarna skrzynka (nawarzonego piwka)
1 na 1 | A niech tam, zasponsorowałem dysydentów kreacjonistycznych i kupiłem sobie fatalny przekład słynnej książki Michaela Behego "Czarna skrzynka Darwina" wydawnictwomegas.pl/?menu=books,more,23Po lekturze tej książeczki jestem wręcz zdumiony. Kłamca Behe usiłuje wciskać kit, że biologia ewolucyjna nigdy nie zajmowała się aspektami ewolucji na poziomie molekularnym. Nic bardziej wprowadzającego w błąd, bo już kiedy pisał swoją "Czarną skrzynkę" (i co mu wykazano w Sądzie, gdzie był biegłym od strony kreacjonistów) istniała obszerna literatura objaśniająca np. ewolucję układu odporności (z ewolucją układu dopełniacza włącznie, który go tak nieredukowalnie podniecał) Tacy kreacjoniści po nowemu jak Michael Behe żerują na niewiedzy i stosują klasyczny argument "Boga zapchajdziury". Jeśli nauka szłaby tropem pomysłów takich Michaeli, to żyli byśmy w dalszym ciągu w jaskiniac czy może nawet na drzewach. A co tak naprawdę wyjaśnia Behemu jego "teoria inteligentnego projektu"? Jeśli Kreator (czy inna kreatura) spuściła "baraminy" z gotową kaskadą krwi na Ziemię na lotniach czy spadochronach ,to ja się pytam gdzie są te lotnie i spadochrony? pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Zulka (2198 punktów) | Odp: Czrna skrzynka (nawazonego piwka) |
> Jeśli Kreator (czy inna kreatura) spuściła "baraminy" z gotową kaskadą krwi na Ziemię na lotniach> czy spadochronach ,to ja się pytam gdzie są te lotnie i spadochrony? UFO!  P.S. Może skończmy dyskusję na temat tej książki, bo zaraz pojawi się mój ulubiony Pilaster i stwierdzi że serwis propaguje treści irracjonalne
|
|
 | | maliniak (422 punktów) |
> P.S. Może skończmy dyskusję na temat tej książki, bo zaraz pojawi się mój ulubiony Pilaster i stwierdzi że serwis propaguje treści irracjonalne  Pilaster tutaj też urzęduje, ja myślałem,że zgubiłem go nieodwracalnie na ateiście.pl (no chyba,że to jakiś inny pilaster). p.
|
|
|  | | Zulka (2198 punktów) |
> Pilaster tutaj też urzęduje, ja myślałem,że zgubiłem go nieodwracalnie na ateiście.pl (no chyba,że to jakiś inny pilaster).> Jeśli Tamten jest Sympatyczny, Dowcipny, wie jak sprawić przyjemność kobiecie, chętnie żartuje, a żarty Jego są wysokich lotów - TO NA PEWNO TEN SAM
|
|
1 na 1 | salek (4701 punktów) | Odp: Czarna skrzynka (nawazonego piwka) | >A co tak naprawdę wyjaśnia Behemu jego "teoria inteligentnego projektu"?
Hipoteza IP wyjaśnia Behemu i jemu podobnych, w jaki sposób można osiągnąć nieosiągalne godząc naukę z religią poprzez niepodważalne wykazanie istnienia bytu, odpowiedzialnego za fuszerki w dziele stworzenia.
|
|
 | | aries (252 punktów) | >>A co tak naprawdę wyjaśnia Behemu jego "teoria inteligentnego projektu"?
Otoz najwiecej wyjasnien udziela proporcje. Ilosc, wielkosc/m2/ liczebnosc personelu i rozmieszczenie geograficzne laboratoriow zwolennikow IP oraz data rozpoczecia badan, W porownaniu do ogolnoswiatowej masy naukowcow nieustajacych w badaniach od zarania ludzkosci.Nim cudo IP zaswitalo w chorych umyslach
|
|
| krutki (1550 punktów) | > A niech tam, zasponsorowałem dysydentów kreacjonistycznych i kupiłem sobie fatalny przekład Ale jak widzę dalej, sprawdziło się powiedzenie: nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. I być może dzięki temu uda(ło) Ci się częściowo odciąć dalsze finansowanie przez poszukiwaczy rewelacji.  > książki Michaela Behego "Czarna skrzynka Darwina" Mam pytanie: czy autor tłumaczy dlaczego nadał książce taki tytuł? Bo odnoszę wrażenie, że uważa się za wielkiego znawcę lotu idei Darwina, w dodatku, która runęła.  Toż to zakrawa na ignorancję czystej postaci.  Również pozdrawiam  Everybody knows that you are insane
|
|
 | 1 na 1 | maliniak (422 punktów) | > >A niech tam, zasponsorowałem dysydentów kreacjonistycznych i kupiłem sobie fatalny przekład> Ale jak widzę dalej, sprawdziło się powiedzenie: nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. I być może dzięki temu uda(ło) Ci się częściowo odciąć dalsze finansowanie przez poszukiwaczy rewelacji.  > >książki Michaela Behego "Czarna skrzynka Darwina"He, he-mawia się: ciekawość pierwszy stopień do piekieł, ale jak piszesz; nie głupi ten co pobłądzi tylko ten, który czyni błąd wtóry raz  > Mam pytanie: czy autor tłumaczy dlaczego nadał książce taki tytuł? Bo odnoszę wrażenie, że uważa się za wielkiego znawcę lotu idei Darwina,Tłumaczy, tłumaczy,a nawet poświęcił tej metaforze cały osobny rozdział ubierając ją we wszelkiego rodzaju demagogiczne szyderstwa. > w dodatku, która runęła. Toż to zakrawa na ignorancję czystej postaci.  Behe, choć jest naukowcem i przyrodnikiem, jak każdy religiant//kreacjonista nie potrafi przeprowadzić syntezy wiedzy, którą ma na swoim koncie. Np. jego wiedza z dziedziny molekularnej filogenetyki porównawczej każe mu przyjąć do wiadomości fakt istnienia wspólnego przodka. Jednak naukowa (częściowa) nieznajomość protościeżek różnych systemów biochemicznych skłania go do wiary w projektanta. Behe wydedukował z tego,że projektant stworzyl pierwszą żywą komórke (komórki) które miały już kod genetyczny potrzebny do wykształcenia się z niej//nich reszty organizmów żywych. Tylko ,że niektóre geny (jak te na kaskade krzepnięcia) były do niezbędnego czasu powyłączanie. Oczywiście nie ma żadnego śladu takich hybrydowych organozmów i nie można takiej tezy przetestować badając genomy coraz większej liczby organizmów, więc teza Behego jest tak naprawdę śmieszna. On sam jest jak ta hybryda,ani z niego kreacjonista ani ewolucjonista (ot takie skrzyżowanie cygana z akordeonem). pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | homopitek (1536 punktów) | >Jednak naukowa (częściowa) nieznajomość protościeżek różnych systemów >biochemicznych skłania go do wiary w projektanta. Behe wydedukował (...)
To chyba ogólny problem z naszym wnioskowaniem, czyli umiejętnością zachowania rozsądnych proporcji między rozumowaniami dedukcyjnymi i indukcyjnymi. Mamy czyba taką generalną skłonność (wynikającą z niecierpliwości poznawczej), że jeśli nie da się czegoś wykombinować z danych, to uciekamy się do dedukcji. Czasami daje to dobre skutki, ale czasami opłakane. Poza tym nauka trochę sama się "podkłada" z powodu organicznej niechęci do budowania wyjaśnień spekulatywnych, które nie są poparte namacalnymi dowodami. To daje pewne pole do popisu spekulacjom "w stylu wolnym", a co za tym idzie, w "dowolnym" kierunku.
Nie stosuję emoticonów
|
|
1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
Czy piwko podczas warzenia ktoś waży? .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|