Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zeitgeist Addendum - PROJEKT VENUS

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
17-11-2008 22:55jimmy_88gno (1653 punktów)Zeitgeist Addendum - PROJEKT VENUS
Ocena 4 na 4
Zapraszam do zapoznania się z filmem Zeitgeist Addendum na www.youtube.pl
Zachęcam przy tym do dotrwania do ostatniej części (jest ich łącznie 13).
Myślę, że "PROJEKT VENUS" godny jest nadczłowieka.
Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Zapraszam do zapoznania się z filmem Zeitgeist Addendum na www.youtube.pl
>Zachęcam przy tym do dotrwania do ostatniej części (jest ich łącznie 13).
>Myślę, że "PROJEKT VENUS" godny jest nadczłowieka.
>Pozdrawiam
Można obejrzeć całość na zeitgeistmovie.com . Jest tam także możliwość wyboru języka napisów. Rzeczywiście warto obejrzeć, aby lepiej zrozumieć przewalający się teraz przez świat kryzys.
jad11 (18783 punktów)

Właśnie oglądnąłem. Co sądzicie o filmie?
07-12-2008 19:55 
 Ocena 2 na 2
Michał (16 punktów)
>Właśnie oglądnąłem. Co sądzicie o filmie?
Film ten pokazuje, jak łatwo ludzie ulegają manipulacji. Sam się na niej opiera. ;>

Trochę tu faktów, trochę sensacyjnych bzdur.
pastefqa (127 punktów)
>Trochę tu faktów, trochę sensacyjnych bzdur.

poproszę o przykłady z filmu (który widziałem) tych konkretów i (w szczególności) bzdur - nie jestem ekonomistą (niestety?)...
pozdrawiam
11-02-2009 11:43 
 Ocena 2 na 2
Bartek Górecki (1514 punktów)
>>Trochę tu faktów, trochę sensacyjnych bzdur.
>poproszę o przykłady z filmu (który widziałem) tych konkretów i (w szczególności) bzdur - nie jestem ekonomistą (niestety?)...
>pozdrawiam

Przykład pierwszy z brzegu: mechanizm kreacji pieniądza, został przedstawiony jako coś sensacyjnego i odkrywczego. Tymczasem wiedza ta jest ogólnodostępna: www.nbport(*)/prezentacje/mechanizm-kreacji
Po drugie nie można wcale pieniądza kreować w nieskończoność, bo doprowadzi to do inflacji, siła waluty wynika z faktu że odpowiada ilości produkowanych dóbr i usług w gospodarce. Drukowanie pustych pieniędzy jest samobójstwem waluty - to przemilczano w filmie. Teza, że pieniądz = dług i zniewolenie to bzdura, jest to porostu przeinaczenie faktu, że pieniądz ma wartość w czasie. Bez "procentów" nie było by inwestycji i tym samym rozwoju we współczesnych gospodarkach.

Przypominam, że gospodarka socjalistyczna była właśnie oparta na surowcach, przedsiębiorstwa nie musiały zarabiać pieniędzy tylko zdobyć surowce do produkcji. Pieniądz pełnił rolę wtórną. Jak producent socjalistyczny zdobył już surowce to mógł produkować buble, zbyt zawsze był.

Gospodarka monetarna ma wady, ale nie wymyślono na razie nic lepszego.
Ludzie gdzie Wasze sceptyczne umysły?
Chwyty erystyczne w filmie są na poziomie teistów, nie dajmy się zmanipulować!


"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
15-02-2009 00:45 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)

>Ludzie gdzie Wasze sceptyczne umysły?
> Chwyty erystyczne w filmie są na poziomie teistów, nie dajmy się zmanipulować!
>

Przecież nikt(chyba?)nie zamierza wierzyć w każde słowo tego filmu. Przywołany przez Ciebie sceptycyzm nie musi oznaczać totalnego niedowiarstwa. Nie musieli mnie zmanipulować, wiedziałem to wcześniej, że takie "neutralne" instytucje jak Bank Światowy i MFW, oraz mniej neutralne, jak CIA maczały swoje nieskazitelne paluszki w sporej liczbie aktów przywracania demokracji po rządach różnych "nacjonalistów i marksistów" w Ameryce Łacińskiej i na Bliskim i Dalekim Wschodzie. Traktuję projekt Venus jako pożyteczną i pożądaną próbę przewartościowania celów i sposobów funkcjonowania mieszkańców globalnej wioski Ziemia. To tylko próba innego myślenia, a nie recepta.
15-02-2009 12:33 
 Ocena 1 na 1
jimmy_88gno (1653 punktów)
W pełni się zgadzam.

Nawet Nietzschego trzeba rozszerzać. Zeitgeist to nie jest gotowa recepta, ale alternatywa dla życia społecznego.
Bartek Górecki (1514 punktów)
>Przecież nikt(chyba?)nie zamierza wierzyć w każde słowo tego filmu.

No miejmy nadzieję

>Przywołany przez Ciebie sceptycyzm nie musi oznaczać totalnego niedowiarstwa.

Nie mówię o totalnym niedowiarstwie. Zgadzam się z większością krytyki obecnego światowego systemu społeczno-gospodarczego, mam jednak poważne zastrzeżenia co do zaproponowanego lekarstwa.

>Traktuję projekt Venus jako pożyteczną i pożądaną próbę przewartościowania celów i sposobów funkcjonowania mieszkańców globalnej wioski Ziemia. To tylko próba innego myślenia, a nie recepta.

Zgoda, ale przy założeniu, że mówimy o ewolucji a nie rewolucji. Bieda, niesprawiedliwość i przemoc towarzyszyły naszej cywilizacji od zarania dziejów. Poprzez procesy cywilizacyjne ludzie powoli zmieniają stan rzeczy na lepszy. Natomiast po obejrzeniu filmu można nabrać przekonania, że sięgnęliśmy dna. To nieprawda.

"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
16-02-2009 17:56 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Poprzez procesy cywilizacyjne ludzie powoli zmieniają stan rzeczy na lepszy. Natomiast po obejrzeniu filmu można nabrać przekonania, że sięgnęliśmy dna. To nieprawda.
>
Nie odniosłem takiego wrażenia. Ale zgadzam się, że to nieprawda. Tyle, że obecnie wszystkie procesy cywilizacyjne bardzo przyspieszyły. Nikt nie wie, w którą naprawdę stronę one pobiegną. Jest jednak możliwy także negatywny dla ludzkości scenariusz. Dlatego każda próba, także w postaci projektu Venus, "ucywilizowania" naszej rozregulowanej cywilizacji jest warta przynajmniej uwagi, jeżeli nie poparcia.
03-01-2009 18:33 
 Ocena 4 na 4
relatysta (127 punktów)
>Właśnie oglądnąłem. Co sądzicie o filmie?
Film powinien obejrzeć każdy, zwłaszcza ci co mają uczucia empatii odpowiednio rozwinięte. Nie wyobrażam sobie racjonalisty który może przejść obojętnie nad drastycznym zróżnicowaniem egzystencji społeczeństw/ludzi. Albo wierzymy w teorie Darwina,że wszyscy jesteśmy jednością, albo w kreacjonizm dzielący na chamów, poddanych, wybranych, niewolników i panów.
Monetaryzm, fiskalizm ugruntowuje podziały. Rasowe, narodowościowe no i wyznaniowe. Ale przede wszystkim majątkowe. Jak przy takich podziałach ludzkość ma się rozwijać? Jakiś tam postęp następuje, zwłaszcza techniczny. Ale za nim nie idzie postęp moralny "duchowy". Patrzymy obojętnie na czyjąś krzywdę, bo nam dzięki mediom z powszechniała. Nie zauważamy nawet własnej krzywdy, którą nam np. wyrządza przemysł spożywczy. Obojętnie my na drobne kroki agresji względem naszych ciał, dumy, wolności.
Film ten powinien nas obudzić do działania. Rozmaitego działania. Nie zgadzam się z opiniami że to bzdury lub teoria spiskowa.
Tak możemy przebimbać całe życie, twierdząc że nic nie możemy zrobić bo...
Jak śpiewa p.Nowak " Nazwijmy rzeczy po imieniu a zmienią się w oka mgnieniu".
Pozdrawiam radośnie.
03-01-2009 20:11 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)

Cytat:
>Film powinien obejrzeć każdy, zwłaszcza ci co mają uczucia empatii odpowiednio rozwinięte. Nie wyobrażam sobie racjonalisty który może przejść obojętnie nad drastycznym zróżnicowaniem egzystencji społeczeństw/ludzi.


Czemu? Czy nie jest racjonalnie martwić się głównie o siebie? Jeśli już pomagać to z nadzieją, że to się kiedyś zwróci.

Cytat:
Albo wierzymy w teorie Darwina,że wszyscy jesteśmy jednością, albo w kreacjonizm dzielący na chamów, poddanych, wybranych, niewolników i panów.


To chyba nie do końca tak. Jesteśmy jednym gatunkiem ale różnymi osobnikami więc niezupełnie jednością.

Cytat:
>Monetaryzm, fiskalizm ugruntowuje podziały. Rasowe, narodowościowe no i wyznaniowe. Ale przede wszystkim majątkowe. Jak przy takich podziałach ludzkość ma się rozwijać?


Zgadzam się. Rozwijamy się ale z pewnością mogłoby być szybciej.

Cytat:
Patrzymy obojętnie na czyjąś krzywdę, bo nam dzięki mediom z powszechniała.


Tu się nie zgodzę. Często oskarża się media o to, że powodują społeczną znieczulicę ale nie znajduje to poparcia w faktach. Właściwie poziom wrażliwości społecznej jest znacznie wyższy w krajach rozwiniętych czyli tam gdzie media mają na społeczeństwo największy wpływ. W krajach zacofanych, gdzie dostęp do mediów jest ograniczony albo niemożliwy, zdolność do empatii jest na ogół marna.

Cytat:
>Film ten powinien nas obudzić do działania. Rozmaitego działania.


Ale do jakiego działania? Bo póki co Projekt Venus wydaje mi się bardzo niedoskonały.
03-01-2009 22:21 
 Ocena 1 na 1
relatysta (127 punktów)
> Czy nie jest racjonalnie martwić się głównie o siebie? Jeśli już pomagać to z nadzieją, że to się kiedyś zwróci.
Jedność jako istoty świadome. Wszyscy powstaliśmy jako istoty stadne. Tylko razem i wspólnie można było, i można teraz, osiągać więcej i więcej. Wszechświat dał nam nieograniczone możliwości. W filmie jest powiedziane że jeżeli zaczniemy się separować, doprowadzać do drastycznych różnic ekonomicznych, to nie ma możliwości zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Ani teraz, ani w przyszłości. Zdesperowany, głodny, niewykształcony "sąsiad", zawsze znajdzie sposób by nam odebrać to czego, on niema a widzi to u nas np. chleba, ubrania lub laptopa.

>To chyba nie do końca tak. Jesteśmy jednym gatunkiem ale różnymi osobnikami więc niezupełnie jednością.
Jeżeli nie chcesz uznać że wszystkie istoty białkowe wywodzą się z jednej komórki to trudno. Ale wszystkie istoty (ludzie) świadome, zdają sobie sprawę ze swej egzystencji. Czy mógłbyś spokojnie jeść loda pod bacznym okiem wygłodniałej grupy dzieci. Dla mnie nie ważne jest czy to one są winne, czy ich rodzice, czy nawet przywódcy tych rodziców. One są głodne, świadome istoty nie zwierzęta, ponoć pozbawione uczuć wyższych.

>Tu się nie zgodzę. Często oskarża się media o to, że powodują społeczną znieczulicę ale nie znajduje to poparcia w faktach. Właściwie poziom wrażliwości społecznej jest znacznie wyższy w krajach rozwiniętych czyli tam gdzie media mają na społeczeństwo największy wpływ. W krajach zacofanych, gdzie dostęp do mediów jest ograniczony albo niemożliwy, zdolność do empatii jest na ogół marna.
Możliwe że masz rację. Ale mi jak i twórcy chodzi o ten relatywizm moralny mediów.
Rozdrapują szaty nad 60-oma obywatelami USA, które prawdopodobnie zginęły w wyniku aktów terrorystycznych od 2004 r, a 160 mld dolarów przeznaczonych na zapobieżenie tym aktom.Gdzie na walkę z zawałami, które rocznie zabijają 400 000 tyś amerykanów, przeznacza się 6mld. W innych krajach jest podobnie.

>Ale do jakiego działania? Bo póki co Projekt Venus wydaje mi się bardzo niedoskonały.
I tu jest pole do popisu dla wszystkich. Dyskutować możemy i powinniśmy. Pierw trzeba zrozumieć potrzebę zmian. A potem jakoś pójdzie. Jest taka miejscowość w Indiach, Na poły eksterytorialna Auroville www.auroville.org/ . Tam to robią coś podobnego od dawna. Dla mnie troszkę za gorąco.
04-01-2009 17:57 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)

>>To chyba nie do końca tak. Jesteśmy jednym gatunkiem ale różnymi osobnikami więc niezupełnie jednością.
Cytat:
>Jeżeli nie chcesz uznać że wszystkie istoty białkowe wywodzą się z jednej komórki to trudno.


Możesz to rozwinąć, bo nie bardzo rozumiem?

Cytat:
Czy mógłbyś spokojnie jeść loda pod bacznym okiem wygłodniałej grupy dzieci.


Nie ale nie znaczy to, że nie jest to racjonalne. Może ta moja niemożność jest nieracjonalna.

Cytat:
One są głodne, świadome istoty nie zwierzęta, ponoć pozbawione uczuć wyższych.


Czy potrafiłbyś jeść ze smakiem kiełbasę pod bacznym okiem wygłodniałego psa?

Cytat:
>Rozdrapują szaty nad 60-oma obywatelami USA, które prawdopodobnie zginęły w wyniku aktów terrorystycznych od 2004 r, a 160 mld dolarów przeznaczonych na zapobieżenie tym aktom.Gdzie na walkę z zawałami, które rocznie zabijają 400 000 tyś amerykanów, przeznacza się 6mld. W innych krajach jest podobnie.


Media kłamią, zgoda. Ale nie są odpowiedzialne za powszechną znieczulicę.

>
04-01-2009 18:32 
 Ocena 2 na 2
relatysta (127 punktów)

>Czy potrafiłbyś jeść ze smakiem kiełbasę pod bacznym okiem wygłodniałego psa?
Jestem "miękki", z reguły daje kawałek.

>Media kłamią, zgoda. Ale nie są odpowiedzialne za powszechną znieczulicę.
Nie sądzę by media kłamały, raczej nie mówią wszystkiego. A największym ich grzechem jest manipulacja prawdziwymi faktami. To sprawia że wierzymy w to co nie istotne. Bębnienie o "ptasiej grypie" spowodowało że ludzie byli gotowi oddać majątki za nieistniejącą szczepionkę. Umarło kilka osób gdzieś na wschodzie a cena jajek u nas podskoczyła czterokrotnie. "Al Kaida znów zaatakowała", a organizacja taka to wymysł Amerykanów. "Terroryści z Hamasu", a to przecież legalnie wybrany rząd.
Słowo potrafi zabić, zwłaszcza pisane.
A tak a propos, dla słów Zidane poświęcił swą sportową karierę.
07-01-2009 11:01 
 Ocena 1 na 1
demon (8 punktów)
Wczoraj dobrnęłam do 13 końca odcinka...
Jestem poruszona.
Różne uczucia i myśli się kłębią.
Części manipulacji się domyślałam,część nieprawidłowości widziałam lub czułam ale film zebrał to w całość i nazwał.
Co do wprowadzania w życie projektu Venus jestem dość sceptyczna,ale mimo to warto czasem pofantazjować
07-01-2009 11:30 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)

Cytat:
>Co do wprowadzania w życie projektu Venus jestem dość sceptyczna,ale mimo to warto czasem pofantazjować


A już myślałem, że jestem jedyną osobą, której podobał się film i jednocześnie Projekt Venus uznaje za niemożliwe do zrealizowania marzenie.
08-01-2009 08:29 
 Ocena 1 na 1
demon (8 punktów)
Projekt wydaje się utopią,ale nie wgłębiłam się w szczegóły,więc się nie upieram. Jestem ciekawa jak autor sobie to wyobraża? Np. zwolennicy Jego ideologii dokonali wczoraj rewolucji. Obalili rządy na całym świecie. I co dziś robimy? Jeśli nie ma przywódcy,to kto wytłumaczy po co to wszystko (TV?Internet?)? Ci,którzy widzieli film,znają projekt,wiedzą w czym rzecz,ale jakiś Stachu z Koziej Wólki nie musiał o tym słyszeć. Wyobrażacie sobie co by się stało? Z naszą obecną mentalnością "wylądować" w świecie opartym na naszej dobrej woli i miłości??!!! Bez zakazów i nakazów?! Obecne wartości przekazują nam poprzednie pokolenia,a one są na wskroś "monetarne" i niestety coraz bardziej oddalamy się od "człowieka",a coraz bardziej konsumujemy (w różnych negatywnych tego słowa znaczeniach).

Czytałam lub słyszałam (nie pamiętam) jak Cejrowski opowiadał o niektórych plemionach żyjących w sposób podobny do założeń Venus,tylko coś mi się mocno wydaje,że one nie bardzo się rozwijają technologicznie?
08-01-2009 08:59 
 Ocena 2 na 2
jad11 (18783 punktów)
Cytat:
>Projekt wydaje się utopią,ale nie wgłębiłam się w szczegóły,więc się nie upieram. Jestem ciekawa jak autor sobie to wyobraża? Np. zwolennicy Jego ideologii dokonali wczoraj rewolucji. Obalili rządy na całym świecie. I co dziś robimy? Jeśli nie ma przywódcy,to kto wytłumaczy po co to wszystko (TV?Internet?)? Ci,którzy widzieli film,znają projekt,wiedzą w czym rzecz,ale jakiś Stachu z Koziej Wólki nie musiał o tym słyszeć. Wyobrażacie sobie co by się stało? Z naszą obecną mentalnością "wylądować" w świecie opartym na naszej dobrej woli i miłości??!!! Bez zakazów i nakazów?! Obecne wartości przekazują nam poprzednie pokolenia,a one są na wskroś "monetarne" i niestety coraz bardziej oddalamy się od "człowieka",a coraz bardziej konsumujemy (w różnych negatywnych tego słowa znaczeniach).


Ewentualna rewolucja może dokonać się tylko stopniowo a nie z dnia na dzień ale jak mogłoby się to odbyć- nie pytaj.
Mnie martwi jeszcze kilka innych spraw. Mówi się o ogólnodostępnych dobrach, nowinkach, mediach (prąd np). Tylko według jakiego klucza ma to być dzielone? Każdemu tyle ile potrzebuje? Jak? Co? Skąd? To tylko jedna z setki wątpliwości.
09-01-2009 09:18 
 Ocena 1 na 1
demon (8 punktów)
Ostatnio bardzo daje mi w kość codzienny "wyścig szczurów" i tak trochę "kulawo" się angażuję w dyskusję,przepraszam. Mam czas na przemyślenia w aucie ale i te chwile ostatni atak zimy mi odebrał.

Powolna rewolucja mogłaby mieć szansę powodzenia,jeśli:
1. zwiększą się wydatki na właściwą edukację (nie wkuwanie wierszyków).
2. Trzeba by też zmienić program nauczania.
3. Żeby tego dokonać należy zmienić mentalność lub samych nauczycieli,
4. aby tego dokonać,trzeba ich wykształcić
5. w tym celu .... pkt.1.,czyli kółko się zamyka

Jakąś tam alternatywą byłoby założenie "kolebki nowego świata" (ale sekciarsko zabrzmiało,może zostanę Guru? w zwykłym dzisiejszym świecie i sukcesywne rozprzestrzenianie się (co się aktualnie dzieje,ale tylko w naszej wyobraźni...).
Niestety wydaje mi się,że prezes fabryki produkującej ten super szybki pociąg nie umiera z chęci podarowania tego cudeńka jakimś "świrom" w ramach miłości międzyludzkiej,żeby mogli sobie pomykać w dwie godziny z Japonii do Stanów (czy jak to tam było)?!

Kwestię tego wspólnego czerpania wydaje mi się,że rozumiem (choć to bardzo trudne dla współczesnej głowy). Poprostu jak potrzebujesz,to bierzesz albo prosisz kogoś kto ma (i jak Cię lubi,to Ci da. Dlatego ważne jest być dobrym i miłym dla innych). No i tu powstaje problem,bo nie jestem do końca przekonana, czy każdy ma w sobie chęć dzielenia się z innymi. (postaram się poszukać materiałów o tym plemieniu i zacytuję Cejrowskiego,wówczas staje się to dość jasne. Niestety szukanie może trochę potrwać....). Nie myśl interesownie tak jak teraz.Przypatrz się relacjom w swojej rodzinie.Czy rozliczasz żonę,męża,mamę czy tatę(sorry,nie zbyt uważnie czytałam poprzednie posty [znów brak czasu,może w weekend się uda]i nie mam pojęcia z kim "rozmawiam"...)za obiady,sprzątanie czy zarobione pieniądze? Czy mówisz np. kochanie ugotowałaś obiad,to ja teraz wyniosę śmieci. Albo no,ta kolacja nie była zbyt smaczna,więc nie obejrzysz filmu.Łyżki są moje, widelce Twoje. Wczoraj jadłeś zupę moją łyżką,więc jak jutro będą kotlety,to wezmę widelec. itp... Czegoś takiego nie ma,prawda (mam nadzieję ? Jest to łatwe przy stosunkach z osobami które są nam bliskie. Kochamy je. Nie wiem (a raczej wiem,że nie) czy dzisiejsi ludzie mają w sobie tyle uczuć do innych???!!!
Oczywiście jeśli nasze nowe społeczeństwo nie ma wrócić do jaskiń,to zapomnijmy o braku obowiązku pracy! Będzie trzeba pracować i nie wiem czy nie więcej. I uczyć się,kształcić i uczyć i kształcić,żeby się rozwijać.Może praca dla dobra ogółu faktycznie byłaby bardziej satysfakcjonująca? Nie niewolnicza?
pastefqa (127 punktów)
Witam - zgadzam się
Jednak mam parę pytań bez odpowiedzi:

>Ostatnio bardzo daje mi w kość codzienny "wyścig szczurów"...
niestety, większość z nas (ludzi) jest zmuszona do tego wyścigu. Przez nasze ograniczenia i wychowanie. Dlaczego by nie machnąć na to wszystko ręką i "żyć ze zbieractwa"? Bo jesteśmy wygodni...

>Mam czas na przemyślenia w aucie...
są też ludzie, którzy mają czas na te przemyślenia nie tylko w aucie, ale tego nie robią! Dlaczego? Wpajanie bzdur od początków bytu na tym łez padole, przynosi skutek. Jak tego uniknąć?

>ale i te chwile ostatni atak zimy mi odebrał.
brak zimówek?

meritum:
>Powolna rewolucja mogłaby mieć szansę powodzenia,jeśli:
encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3967471
rewolucja z założenia nie może być powolna! Powolnie to właśnie my to robimy. Kto się dziś otwarcie przyzna, że głosował na pis, i że to była dobra decyzja? Demokracja działa POWOLNIE! Poza tym (moim zdaniem) co to za demokracja, w której "wygrywa" ten, kto ma lepszy lans (czytaj kasę, media)?

>1. zwiększą się wydatki na właściwą edukację (nie wkuwanie wierszyków).
wkuwanie wierszyków, samo w sobie nie jest złe - trenuje pamięć przecież (brrrrrrrrr - jednak NIE MOGĄ to być TYLKO TE WŁAŚCIWE wierszyki. Co masz na myśli mówiąc "właściwą edukację"? Myślisz o szkole? Skąd się biorą nauczyciele? Wszystko zaczyna się w domu. "Zwiększone wydatki na edukację" tutaj nic nie pomogą. Czy szczęśliwa rodzina (bez zmartwień o chore dzieci na przykład bo wiedzą, że mogą liczyć na pomoc) nie jest lepszym nauczycielem niż dosłownie szkoła? Jak może pomóc większy wydatek "na edukację" kiedy zwiększy się tylko ilość katechetów (nasza rzeczywistość)?

>2. Trzeba by też zmienić program nauczania.
No właśnie. Ten punkt (w moim mniemaniu) jest zdecydowanie ważniejszy! Lecz kto i jak ma to zrobić? Właściciele tłumu wygłaszający kazania? Sterowani i wynagradzani przez kilku cwaniaków podtrzymujących życie technologii wyniszczających naszą planetę dla własnych zysków (zupełnie im niepotrzebnych do wygodnego życia)? Mówię tu o pieniądzach, ale można to też równie dobrze odnieść do władzy. Z resztą moje pojmowanie świata jest takie, że w tej chwili na tym właśnie wszystko się opiera (jedynie kolejność może być różna) - kasa, władza, seks... Jak pozbawić ich władzy, wpływu na naszą rzeczywistość?

>3. Żeby tego dokonać należy zmienić mentalność lub samych nauczycieli,
Powtórzę się: skąd się biorą nauczyciele?

>4. aby tego dokonać,trzeba ich wykształcić
Nauczyciele nauczycieli? Jak mamy zmienić mentalność kogoś kto biega co niedzielę do kościółka bo się boi piekiełka? Oczywiście generalizuję, ale jak do cholery tego dokonać? Tylko pozostaje nam ewolucja. Niestety nie jest to rewolucja!

>5. w tym celu .... pkt.1.,czyli kółko się zamyka
No to jesteśmy w "czarnej dupie", chyba że dokonamy REWOLUCJI!

>Jakąś tam alternatywą byłoby założenie "kolebki nowego świata" (ale sekciarsko zabrzmiało,może zostanę Guru? w zwykłym dzisiejszym świecie i sukcesywne rozprzestrzenianie się (co się aktualnie dzieje,ale tylko w naszej wyobraźni...).
Kolebkę już założono! I ludzie, którzy mówią o tym poważnie jakoś nie wyglądają mi na kandydatów na "guru". Podają przykłady, możliwości, fakty MATEMATYCZNIE, FIZYCZNIE, EKONOMICZNIE policzalne, a nie jakieś hocki klocki - jednak nie podają szans na powodzenie (wyścig szczurów jest tutaj, moim zdaniem ogranicznikiem - poniekąd ewolucja - każdy chce przeżyć w miarę bezboleśnie). Jak przemówić do tłumu kiedy tego typu film dociera do garstki? I to dociera dosłownie i w przenośni. Ilu go obejrzy i się nie zastanowi?

>Niestety wydaje mi się,że prezes fabryki produkującej ten super szybki pociąg nie umiera z chęci podarowania tego cudeńka jakimś "świrom" w ramach miłości międzyludzkiej,żeby mogli sobie pomykać w dwie godziny z Japonii do Stanów (czy jak to tam było)?!
Nie wydaje Ci się? Bo tak jest! Prezes go produkuje żeby zarobić. Jednak ten, który go wymyślił (teoria, technologia, założenia) jest prawdopodobnie w 100% oddany samej idei. Jak zamienić prezesa z jajogłowym? TO "se neda pane" bez rewolucji...

>Kwestię tego wspólnego czerpania wydaje mi się,że rozumiem (choć to bardzo trudne dla współczesnej głowy). Po prostu jak potrzebujesz,to bierzesz albo prosisz kogoś kto ma (i jak Cię lubi,to Ci da. Dlatego ważne jest być dobrym i miłym dla innych). ... czy dzisiejsi ludzie mają w sobie tyle uczuć do innych???!!!
Nie mają - dlatego jest to utopią... Co zrobić żeby było inaczej? Samo stwierdzenie faktu bardzo mnie nie satysfakcjonuje! I choć sam mam wiele "doczesnych" problemów (wyścig szczurów) wierzę, że jest to możliwe, tyle tylko, że nie znam odpowiedzi na pytanie: jak?

>Oczywiście jeśli nasze nowe społeczeństwo nie ma wrócić do jaskiń,to zapomnijmy o braku obowiązku pracy! Będzie trzeba pracować i nie wiem czy nie więcej. I uczyć się,kształcić i uczyć i kształcić,żeby się rozwijać.Może praca dla dobra ogółu faktycznie byłaby bardziej satysfakcjonująca? Nie niewolnicza?
Trochę komuną zajechało, prawda? Nie wiem czy masz rację... Czy nie ma nic, co Cię "rajcuje"? W czym czułabyś się spełniona? Wiem, że są ludzie, którzy woleliby położyć się i leżeć (może i sam bym tak zrobił). Jednak jestem pewien, że w każdym z nas "drzemie" (trochę zbytnio poetycko, ale nie miałem słowa) coś co pchnęło by nas do działania! Wierzę, że zatrzymalibyśmy się na chwilę, ale w końcu pomysł, który przedstawiono w tym filmie zdałby egzamin (prawdopodobnie z połową naszej populacji bo reszta by się wybiła w WYMIERAJĄCYM wyścigu szczurów)...

pozdrawiam
15-02-2009 12:40 
 Ocena 1 na 1
jimmy_88gno (1653 punktów)
Wyścig szczurów okalecza i zwycięzców, i przegranych.

Ile metod podkładania nóg nawymyślano przy okazji tego systemu.

Nic, tylko patrzeć jak najsłabsi zaczynają odnosić zwycięstwa... Albo załatwić sprawę wysadzając system w powietrze.
15-02-2009 13:26 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>Wyścig szczurów okalecza i zwycięzców, i przegranych.
>Ile metod podkładania nóg nawymyślano przy okazji tego systemu.
>
Słówko o wyścigu i podkładaniu nóg. Kiedyś, nie pomnę dlaczego, zgadałem się z moją przyjaciółką, profesorem na SGH, na temat ściągania od sąsiada na egzaminach. Powiedziała, że studenci już nie ściągają. Zdziwiłem się niepomiernie, że tacy uczciwi. Nie - odparła. Nikt nikomu nie pomaga w nadziei, że ten drugi nie zda i wyleci ze studiów (!?). No to ja już wolę tę utopię z projektu Venus.
15-02-2009 21:01 
 Ocena 3 na 3
pastefqa (127 punktów)
>...Nikt nikomu nie pomaga w nadziei, że ten drugi nie zda i wyleci ze studiów (!?). No to ja już wolę tę utopię z projektu Venus.
Z własnego doświadczenia:
Zrobiłem kiedyś (własnoręcznie) ściągę na egzamin z fizyki (polibuda - przesiew na pierwszym roku). Niestety zupełnie nieprzydatną, ponieważ nie trafiłem w temat (zdałem na 4+ ). Dialog podczas egzaminu z "koleżanką" obok mnie:
ona: masz coś?
ja: mam, ale ci się nie przyda...
ona: jasne - ktoś musi odpaść! gnojek!

oczywiście w odpowiedniej intonacji...

z takim podejściem ludzi do jakiegokolwiek tematu (uogólniając), założeniem, że każdy "obok" ciebie ma złe zamiary, projekt Venus nie ma racji bytu, niestety...
16-02-2009 13:57 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
> Dialog podczas egzaminu z "koleżanką" obok mnie:
>ona: masz coś?
>ja: mam, ale ci się nie przyda...
>ona: jasne - ktoś musi odpaść! gnojek!
>oczywiście w odpowiedniej intonacji...
>z takim podejściem ludzi do jakiegokolwiek tematu (uogólniając), założeniem, że każdy "obok" ciebie ma złe zamiary, projekt Venus nie ma racji bytu, niestety...
Ano, nie miałby. Ale może z tych szczurów wyrosną na końcu króliczki?
16-02-2009 15:58 
 Ocena 2 na 2
jimmy_88gno (1653 punktów)
>Ano, nie miałby. Ale może z tych szczurów wyrosną na końcu króliczki?

Playboya.
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>>Ano, nie miałby. Ale może z tych szczurów wyrosną na końcu króliczki?
>Playboya.
To byłby akurat najpiękniejszy scenariusz.
demon (8 punktów)
Hej Chłopaki i Dziewczyny!

Tak troszkę obok tematu,ale postanowiłam usłyszeć różne głosy na temat naszego zniewolenia.

Zobaczcie na tej katolickiej stronie (może jednak zacznę chodzić do Kościoła???),dość ciekawe.....

www.michaeljournal.org/Nowaekonomia.htm

Właściwie można powiedzieć,że gra MONOPOL i inne podobne opierają się na tych zasadach.
Dostajesz kasę na początku,dodatkowo za przejście przez start, no i zarabiasz na swoich domkach....
Bartek Górecki (1514 punktów)
>A już myślałem, że jestem jedyną osobą, której podobał się film i jednocześnie Projekt Venus uznaje za niemożliwe do zrealizowania marzenie.

Jestem skłonny zgodzić się z częścią krytyki obecnego światowego systemu społeczno-ekonomicznego. Jednak alternatywa, którą proponują wydaje się być radosną utopią. Postęp techniczny jest przedstawiany jako motor napędowy nowego lepszego świata, ale twórcy filmu zignorowali fakt, że postęp jest zjawiskiem wielowymiarowym i dla rozwoju technologii potrzebny jest też m.in. postęp organizacyjny, a stąd tylko mały kroczek do nowoczesnej ekonomii zapoczątkowanej przez Adama Smitha - krytykowanego w filmie.
W filmie nie doszukałem się realnej alternatywy dla ekonomii rynkowej, która ujarzmiałaby ludzką potrzebę rywalizacji i zaprzęgała ją do powozu postępu. Proponują coś na kształt "realnego socjalizmu" w nowym opakowaniu. Moim zdaniem to nie może zadziałać.


"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
jimmy_88gno (1653 punktów)
Co tu dużo gadać. Dużo mamy do zrobienia i do tego chyba będziemy dążyć?
30-11-2008 17:29 
 Ocena 1 na 1
Kolodziej (2 punktów)

Hmmmmm...A nie pomyśleliście ze ten film to właśnie manipulacja?? Oczywiście projekt dobry...ale...wyobrażacie sobie nasz rząd i kościół jak rezygnuje z władzy po to by stać się takim samym zwykłym szarym człowieczkiem jak my??? Przecież to jest niewykonalne..Co z tego ze ludzie się zbuntują??? Pozostanie bron i to bardzo silna....Upadnie pieniądz ale bron zostanie.Sprawa druga...Ludzi jest sporo i ciągle się rodzą...A może ten film ma na celu podburzenie nas abyśmy się zbuntowali i sprowokowali do użycia broni... I tak jak w filmie,ktoś zarobi na odbudowie wszystkiego...Nie wiem ,ale ja sobie nie wyobrażam tego projektu.Rzad jest chciwy i na pewno nie pozwoli na takie zachwianie gospodarki.Bedzie walczył...Trzecia sprawa: Moze właśnie ci co wymyślili ten projekt podburzają aby ludzie zaczeli walczyć....Pomyślcie ..im mniej ludzi tym mniej korzystania z wszystkiego na ziemii a zatem latwiej ten projekt wprowadzic... Mam mieszane uczucia co do tego filmu
jimmy_88gno (1653 punktów)
Myślę, że forma Zeitgeistu specjalnie przybiera postać wartkiej, żywej, energicznej - ponieważ tym usilniej przyciąga -a treść świadczy o tym, że przyciąga do czegoś dobrego.

Należy zauważyć, iż ta forma zgodna jest z nietzscheańską: zupełnie inaczej oglądający zaczyna pojmować siłę oraz masę innych pojęć, które film przedefiniowuje na właściwe.

Szczerze mówiąc, w mojej głowie zrodził się już jakiś czas temu pomysł bardzo podobny do tego przedstawionego w Zeitgeiście. Jakże byłem więc zdumiony, gdy dopiero w siódmej części czy ósmej, trochę ni stąd, ni zowąd, w filmie na youtube pojawił się Projekt Venus. Jak się ucieszyłem, że sprawy mają już większy obrót. Nie posiadałem dostatecznej wiedzy m.in. o stanie surowców oraz o możliwościach komunikacji - teraz już posiadam. Myślę, że nasze myśli na temat projektu Venus należy uściślać - tak samemu, jak i rozmawiając. I koniecznie musimy przebrnąć przez te myśli, bo "to jest to". Eliminacja pieniądza to warunek do zaistnienia nowego świata - świata pełnego w nadludzi, którzy jedynie z pogardą mogliby spojrzeć na człowieka.

Człowiek nie jest z natury zły. Ostatnie wyniki, jakie przeczytałem na ten temat, mówiły o 98 proc. negatywnym wpływie społeczeństwa na jednostki. Poza tym - przy większości ludzi bogatych w treść, 2 proc. ludzi o genach uzasadniających ich szkodliwe społecznie postępowanie nie byłoby w stanie zakłócić społecznego porządku. Zauważono by zawczasu takie osobniki. Oprócz tego, genetyka rozwija się błyskawicznie

To religia zasugerowała, iż człowiek "jest z natury zły". Przecież to hasło stanowi fundament polityczny wszystkich sekt.
kluge (3 punktów)
Projekt Venus to ciekawy pomysł, ale aby przejść od monetaryzmu do systemu surowcowego to nie wiem co można zrobić. Cały czas przecież są konflikty o surowce od zarania ludzkości i raczej żaden rząd, królestwo czy korporacja nie zrezygnuje z tego dobrowolnie.
Na początku moim zdaniem musi być coś pośredniego między monetaryzmem a nowym ładem .
Nie może być żadnej rewolucji, a raczej ewolucja. Dobrym pomysłem są punkty z filmu które obrazują możliwości na zmianę.

Wyłącz telewizyjne wiadomości-Odwiedzaj pojawiające się niezależne, agencje informacyjne w Internecie (ja myślę iż ciężko stwierdzić niezależność ale gdy ma się sprecyzowane zdanie to będziemy umieli odróżnić śmieci, może warto stworzyć portal polski o projektach al'a Venus)

Nigdy nie pozwól sobie, swojej rodzinie, lub komukolwiek kogo znasz kiedykolwiek pójść do wojska (ja byłem w wojsku i potwierdzam iż myśląc kategoriami projektu Venus to rzeczywiście przestarzała instytucja)

Przestań pomagać dostawcom energii.
Jeżeli mieszkasz w jednorodzinnym domu odłącz się od sieci. Zrób wszystko co konieczne, aby twój dom był samowystarczalny... ( no w naszych realiach to może byc trudne bo nasi "kochani" ciemiężyciele opracowali system tak aby było to bardzo trudne może ktoś ma na tym polu jakieś doświadczenia . Ale jest dużo możliwości pośrednich np są bardzo energooszczędne światełka diodowe jedna żaróweczka to 1 - 2 Waty odpowiednio dostosowując system oświetlenie w domu to będzie jasno i tanio a w przyszłości łatwiej będzie taki system podłączyć do czystego źródła zasilania )

Odrzuć system polityczny.Iluzja demokracji jest zniewagą dla naszej inteligencji.
(jak do tej pory byłem na wszystkich wyborach, ale myślę iż to już koniec. )

Dołącz do ruchu.(można zobaczyć co to jest ale raczej nie proponował bym )

W tym przypadku najlepszym rozwiązaniem jest chyba postawa taka jak postawa Ghandiego w walce z "imperium". Warto też obejrzeć film Secret i odpowiednio wyciągnąć wnioski co może naprawdę człowiek.
Matix (5786 punktów)
Gdzieś do połowy film jest genialny. Potem same pseudonaukowe idiotyzmy i durne idee, ciekawe jak do powszechnego czynienia dobra i rozwoju chcą przekonać chciwców, złodziei, bandytów, mafiozów i ogólnie ludzi chciwych. Natomiast ciekawi mnie postawa tutejszego portalu. Przeniesione do bazgrołów bez słowa. Tak jakby ktoś tu bał się merytorycznej polemiki. Tak ciężko Wam racjonaliści obalić kilka teoryjek? A może nie chcecie przyjąć, że nie daj losie któraś okaże się prawdą. Pakt Ribbentrop-Mołotow też był kiedyś teorią spiskową. Film oceniam na neutral, bo połowa jest dobra, druga połowa zła. Jestem liberałem najbliżej mi do poglądów JKM (gospodarczych, bo reszta to cechy raczej psychicznie chorego), a już najchętniej zagłosowałby na Rona Paula. Paradoksalnie ten z krwi i kości liberał występuje w tym utopijnosocjalistycznym filmie. Śmiechu warte.
relatysta (127 punktów)
No cóż każdy ma swoje marzenia i wizje przyszłości, zależne od wieku, majętności i wykształcenia. Możliwe że akurat te uwarunkowania, sprawiają iż Projekt Venus mi się podoba, a tobie nie. I bardzo dobrze , nie ma nic gorszego jak jednomyślność.
"Najważniejsza zmiana musi nastąpić w tobie. Prawdziwa rewolucja jest rewolucją świadomości", takie jest zakończenie filmu. Szanse na wprowadzenie projektu są naprawdę marne, ale nasze wnuki, prawnuki ... Zacznijmy od zmiany własnej świadomości. Nie sądzisz chyba że aktualna rzeczywistość jest kluczowym osiągnięciem ziemian. Nasz prawdziwy rozwój rozpoczął się od jakiś dwustu lat. Przy naszych nieograniczonych możliwościach rozwoju, albo wykończymy się wzajemnie w krótkim czasie, albo stworzymy "drużynę ludzkości". Musimy tylko popracować troszkę nad własną etyką .
Ja naprawdę uważam za czysty przypadek że urodziłeś się w rodzinie katolickiej a nie muzułmańskiej. Uważam też za czysty przypadek to że piszę do ciebie po polsku a nie po hebrajsku.
Pozdrawiam

P.S. Lubię JKM za bezpretensjonalność i nazywanie rzeczy po imieniu. Tylko i wyłącznie.
10-02-2009 13:12 
 Ocena 1 na 1
altair (2 punktów)
Nie wiem co mam myśleć o Projekcie Venus, na początku bardzo mi się podobał, później po wielu przeczytanych postach trochę mi się pomieszało, ale bardzo chciałbym dążyć w tym kierunku. Myślę też, że może to zmobilizować młodych ludzi do nauki, ja sam odczuwam chęć po tym filmie do działania. Obecnie uczę się tworzyć grafikę 3D i myślę, że to jest bardzo przydatne w połączeniu z np. geografią, lub technologią maszyn. Potrzeba takich ludzi, którzy wierzą w coś pokroju Project Venus, którzy chcą się oderwać od dzisiejszego standardu życia i zmienić coś, trzeba przyśpieszyć tą ewolucje, żeby nasi potomkowie nie musieli cierpieć za nas. Myślicie teraz pewnie "co ja mogę, jestem sam" musimy się zjednoczyć, żeby działać razem, każdy się przyda. Od początków ludzkości ludzie musieli działać razem, żeby przetrwać. My także musimy tak działać. Razem.
jimmy_88gno (1653 punktów)
Hamburg, drugie co do wielkości miasto Niemiec z najważniejszym portem na Morzu Północnym (połączony z nim ponad stukilometrowej długości odcinkiem rzeki Łaby) i samodzielny kraj związkowy powiększa powierzchnię swojego centrum o czterdzieści procent. Sto pięćdziesiąt pięć hektarów terenów byłego portu i gazowni tzw. "HafenCity" mają zostać zabudowane do 2025 roku.

Pięć i pół tysiąca mieszkań o powierzchni sześciuset tysięcy metrów kwadratowych dla dwunastu tysięcy mieszkańców, czterdzieści tysięcy nowych miejsc pracy na dziewięciuset pięćdziesięciu tysiącach metrów kwadratowych powierzchni usługowej - te liczby robią wrażenie. Hamburg to obecnie największy w Europie projekt rozwoju miasta oraz jedyna rewitalizacja terenu portowego połączonego bezpośrednio ze ścisłym centrum miasta. Prężnie rozwijające się miasto wypracowuje ponad sto siedemdziesiąt procent średniego poziomu PKB na jednego mieszkańca. HafenCity ma się stać swoistym miastem w mieście, śródmiejską przestrzenią z rozdrobnioną strukturą funkcjonalną: mieszkalną, biurową, handlową, rekreacyjną oraz kulturalną. Teren HafenCity podzielono na trzynaście kwartałów. Duży nacisk położono na ich zróżnicowanie, określając ich funkcje, wysokość budynków, urbanistyczną i architektoniczną typologię.

Największym problemem terenu HafenCity leżącego w dolinie Łaby są powodzie, które były niemałym wyzwaniem dla umieszczenia na nim funkcji mieszkalnej. Ze względów czasowych zrezygnowano z idei przesunięcia głównej linii wału przeciwpowodziowego Hamburga na południowy brzeg terenu HafenCity. Zdecydowano się natomiast na podniesienie poziomu terenu z 5,5 metra na bezpieczne 7,5 metra n.p.m. Na terenie HafenCity obowiązuje zasada, by poszczególne kwartały budowało wielu inwestorów dla uzyskania jak największej różnorodności, czyli "kawałka miasta z dużą ilością pojedynczych komponentów" oraz mieszanką różnych grup społecznych i architektur, jednak cały kwartał handlowy powierzono w drodze konkursu tylko jednemu inwestorowi. Zdaniem władz miasta, tylko takie rozwiązanie ma szansę powodzenia w dzisiejszych czasach boomu ogromnych centrów handlowych niszczących przestrzenie miast.

Pomysł powiększenia centrum Hamburga o teren HafenCity powstał w urzędzie miejskim w tajemnicy przed opinią publiczną. Senat Hamburga zdecydował o rewitalizacji terenów portowych i powiększeniu centrum. Miasto utworzyło odpowiedzialną za zarządzanie inwestycją spółkę HafenCity Hamburg GmbH (HCH), mając w niej stuprocentowy udział. Nie decyduje ona jednak samodzielnie o sprzedaży gruntów. Wszystkie planowane transakcje musi poddać sprawdzeniu przez Komisję ds. Gospodarki Gruntami złożoną z ekspertów, członków władz i administracji. Aby uniknąć niedoświadczonych czy słabych finansowo inwestorów, którzy zakupując drogi grunt, mają później problemy ze zbyt dużymi wymaganiami, jeśli chodzi o jakość inwestycji, zdecydowano się na ścisłą współpracę przyszłych inwestorów z miastem. W momencie pozyskania przez spółkę HCH w procedurze przetargowej inwestora, rozpoczyna się roczna faza projektowa. W tym czasie inwestor zmuszony jest do przeprowadzenia konkursu architektonicznego i przygotowania pozwolenia na budowę, a wspólnie dopracowane szczegóły inwestycji i transakcji wpisywane są na bieżąco w umowę kupna. Dopiero po tym okresie przygotowań następuje rzeczywista sprzedaż gruntu.

Ukończone dwa pierwsze kwartały Am Sandtorkai i Dalmannkai zdominowane są przez zabudowę mieszkaniową i biurową zgodnie z ideą "mieszkać i pracować przy wodzie w pobliżu centrum". Pierwszy kwartał ukończony w 2005 roku ma jednolitą strukturę zabudowy - pięć budynków mieszkalno-biurowych na planie litery U i trzy budynki biurowe na planie prostokąta. Przestrzeń pomiędzy budynkami stanowią jedynie ogromne schody i niezagospodarowane tarasy. Według statystyk, sto sześćdziesiąt mieszkań w tym kwartale o powierzchni od siedemdziesięciu do dwustu metrów kwadratowych zostało zamieszkanych niemal wyłącznie przez dobrze sytuowane, żyjące samotnie, młode osoby określane popularnie singlami. W drugim ukończonym kwartale, w którym przeważa zabudowa mieszkaniowa, główny nacisk położono na różnorodność architektury. Nie narzucono inwestorom zbyt wielu ograniczeń i wymogów, przez co powstał architektoniczny rozgardiasz, jednak mimo wszystko przestrzegający zasad blokowej struktury masterplanu.

Założeniem pomysłodawców było ściągnięcie na teren HafenCity zróżnicowanych pod względem zamożności mieszkańców, zaspokajając ich różnorodne wymagania co do mieszkań. Z tego pomysłu do dzisiaj niewiele udało się zrealizować. Nawet mieszkania zbudowane na wynajem przez spółdzielnie mieszkaniowe, które zostały celowo zaproszone przez miasto do udziału w inwestycji, aby zagwarantować na tym terenie zróżnicowanie socjalne mieszkańców, wynajmują dzisiaj mieszkania w znacznie wyższej cenie niż średnia w centrum Hamburga. Jednym z ośmiu budynków kwartału Am Sandtorkai z frontami przewieszonymi nad wodą jest budynek mieszkalno-biurowy H20 autorstwa Spengler Wiescholek Architekten und Stadtplaner. W budynku H20 zaprojektowanym zgodnie z zasadą: praca po wschodniej, mieszkanie po zachodniej stronie, obie funkcje dają się odczytać w elewacjach. Część biurową całkowicie przeszklono i uwidoczniono jej charakterystyczną konstrukcję podpór ukośnych. Przeważająca część mieszkalna - zachodnie skrzydło oraz trzy kondygnacje nad kondygnacjami biurowymi w skrzydle wschodnim - otrzymała elewacje z ciemnobrązowej cegły.

Pierwsze ukończone budynki HafenCity w większości zaprojektowane przez niemieckich architektów cechuje czystość form i kąty proste, które zarazem dają wrażenie uporządkowania architektonicznego i charakterystycznego dla Niemiec architektonicznego chłodu. Dwa zorganizowane konkursy na zagospodarowanie terenu pierwszych kwartałów oraz kwartału handlowego Uberseequartier wygrały dwa biura architektoniczne z Katalonii.
jimmy_88gno (1653 punktów)
"Gdy zamierza się zrealizować na tym terenie tak wysoki udział funkcji mieszkalnej, dobrze byłoby stworzyć bardziej przyjazną, przejrzystą i dopasowaną do skali atmosferę" - zauważa architekt miasta i dodaje, że: "niektórzy eksperci oceniają krytycznie takie podejście, ale zabieg ten wiele pomógł w akceptacji HafenCity jako dzielnicy mieszkaniowej". Uzyskany charakter miejsca na pewno jest jego rozpoznawalną wizytówką i to już teraz, na jednym z pierwszych etapów tworzenia miasta.

Bardzo ciekawa sprawa: "miasto w mieście", "zamożni mieszkańcy", brak odwołań do tradycji, młodzi ludzie. Z części zabytkowej terenu, na którym powstanie HafenCity nic "zabytkowego" czy "narodowego" praktycznie nie zostanie, bo utworzony zostanie tam... wał przeciwpowodziowy.

Z tego, co słyszałem, to oprócz Venus na Florydzie, jedno z miast w Indiach oraz dwa miasta w Holandii organizują społeczeństwa bardzo podobne do tego, o które chodzi Fresco oraz Meadows. HafenCity prawdopodobnie także organizuje nowe, szczęśliwe społeczeństwo. Nie zapominajmy o Dubaju w ZEA. Wygląda na to, że pieniądze stanowią jak na razie dla tych miast zaledwie ochronę i konieczność, jednak zdecydowanie zmierza to w kierunku społecznej rewolucji, której skutkiem będzie społeczeństwo bez pieniądza. To ogromna alternatywa dla irracjonalizmów i marnowania ludzi.
demon (8 punktów)
Dubaj??? No nie wiem. Z jednej strony faktycznie nowoczesne miasto. Jednak głównym zajęciem młodych mieszkańców jest robienie zakupów w wielkich i pięknych centrach handlowych. Może jest to jakaś pokrętna droga odejścia od pieniądza?!

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365