Racjonalista - Strona głównaDo treści
Upiory snów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
23-06-2011 20:21diogenes (42753 punktów)Upiory snów
Miałem sen. Jakaś hołota zmierzała bojowym wozem w kierunku mojego domu z mocnym postanowieniem zniszczenia go. Wolałem usunąć im się z drogi i odskoczyłem w przydrożne chaszcze. Zdawałem sobie sprawę, co się święci (przewidywanie) i postanowiłem się obudzić, aby przerwać ten scenariusz.

Nie mam zamiaru bawić się w interpretację (np. symboliczną) snów. Jak we śnie możemy wpływać na senne zdarzenia, a nawet na przebudzenie? Powyższy sen sugerowałby, że również we śnie pozostają aktywne pewne kategorie świadomego poznania (np. antycypacja), a nawet rozumowanie (jeśli się obudzę, to...).

Czy zawsze jest tak, że kiedy umysł śpi, budzą się upory?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Xion (501 punktów)
(zablokowany)
>Czy zawsze jest tak, że kiedy umysł śpi, budzą się upory?
"Śpiący umysł" nie ma tylko dwóch biegunów, między nimi jest całe mnóstwo stanów pośrednich. Jak sam mogłeś się przekonać, czasem nawet we śnie można zauważyć, że "coś jest nie tak", albo wręcz podejmować świadome (znów: w jakimś stopniu) decyzje.
Fizyk (17637 punktów)
> Jak we śnie możemy wpływać na senne zdarzenia, a nawet na przebudzenie?

Przed laty miałem okres świadomych snów. Mogłem we śnie robić co nie jest możliwe na jawie. Na przykład, wystarczyło pomachać rękami i już fruwałem. Jak coś zaczynało się kiełbasić to potrafiłem obudzić się na zawołanie, i co więcej, pamiętałem te sny po przebudzeniu się. Co noc do łóżka kładłem się w oczekiwaniu nowych przygód.
23-06-2011 23:11 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Przed laty ...

A teraz? Jak zmieniają się nasze sny? Czy z biegiem lat staja się bardziej racjonalne (doświadczenie), czy zawsze mają ten sam, odmienny od jawy charakter?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Ania... (14138 punktów)
>>Przed laty ...
>A teraz? Jak zmieniają się nasze sny? Czy z biegiem lat staja się bardziej racjonalne (doświadczenie), czy zawsze mają ten sam, odmienny od jawy charakter?
To chyba zależy od stanu emocjonalnego osoby.
Ja jako dziecko miałam częste sny z fruwaniem, teraz zdarzył mi się raz, co mnie bardzo ucieszyło. Dla odmiany teraz mam złożone filmy z fabułą, pewnie dlatego, że lubię oglądać filmy.
Ania... (14138 punktów)
Spotkałam się z instrukcjami jak wykształcić świadome sny.
Pierwszym etapem jest zapamiętywanie snów, polega to na koncentracji nad treścią snu tuż po obudzeniu, najlepiej go zapisać.
W dalszym etapie jest trudniej. Najłatwiej jest wyjść od snu, w którym czujemy, że coś nie gra. Jeśli zastanawiasz się, czy to sen, to niemal na pewno jest to sen. Podano kilka metod na weryfikację stanu rzeczy, jednym z nich jest dwukrotne spojrzenie na zegarek - on we śnie nie odmierza czasu i będzie dziwnie, albo zanurzenie ręki w lustrze. Albo podskoczenie z machaniem rękami - można polecieć

Ja mam bogate sny, często wiem, że to sen. Problem polega na tym, że wtedy nie jestem osobą, a oglądaczem - widzę to, co się dzieje jak film, nie potrafię tego kontrolować. Utożsamiam się z konkretną osobą, niekiedy jest to facet, zwykle wczuwam się emocjonalnie, ale nie boję się jak w koszmarze. Dość fajna opcja, czasem śni mi się horror, czasem jakiś dramat, raz byłam Żydem w wojennej Polsce...
sinapis (1725 punktów)
>Czy zawsze jest tak, że kiedy umysł śpi, budzą się upory?

Przecież miewamy czasem i przyjemne sny. Ale wówczas tylko, gdy pozwala na to stan naszej fizjologii.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>Miałem sen. Jakaś hołota zmierzała bojowym wozem w kierunku mojego domu z mocnym postanowieniem...

Diogenesie, a czy za swego dziecięctwa, Babcia? Matka? Ciotka? nie mawiała: "jak nie zjesz kolacji, Cyganie Ci się będą śnili?"
Zrób sobie - na sobie - eksperyment, zauważ jak się śpi/śni "na głodno" i po obfitych kolacjach...

Jak zauważył SINAPSIS:
"sinapsis:
>Czy zawsze jest tak, że kiedy umysł śpi, budzą się upory?

Przecież miewamy czasem i przyjemne sny. Ale wówczas tylko, gdy pozwala na to stan naszej f i z j o l o g i i "

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Kowalska (14008 punktów)
>Czy zawsze jest tak, że kiedy umysł śpi, budzą się upory?

   Nie wiem co to są upory. Ale wiem, że sny trzeba doceniać.

   Najprościej, sny oczyszczają głowę. I śnić jest bardzo dobrze. Wbrew pozorom to wielki przywilej, kiedy śnić możemy.

"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
finerbijk (17282 punktów)
>Wbrew pozorom to wielki przywilej, kiedy śnić możemy.

Dlaczego przywilej?
Ania... (14138 punktów)
>>Wbrew pozorom to wielki przywilej, kiedy śnić możemy.
>Dlaczego przywilej?
Sen w sensie snu jest dużym przywilejem, osoby cierpiące na różne formy bezsenności uważają to zwykle za udrękę.
Sen w sensie marzenia sennego jest przyjemny. W tym kontekście śni każdy śpiący, ale treść snów i nasza zdolność do pamiętania snów jest różna.
finerbijk (17282 punktów)
>Sen w sensie marzenia sennego jest przyjemny.
Może być przyjemny, ale nie musi. Zwykle sny są po prostu dziwne.
Stan przejściowy przed zaśnięciem i po obudzeniu jest przyjemny (alfa).

>W tym kontekście śni każdy śpiący, ale treść snów i nasza zdolność do pamiętania snów jest różna.
Chyba zależy od snu, jakie na nas zrobił wrażenie. Ciekawiło mnie zawsze, co się śni zwierzętom. Kto ma albo miał psa to wie, jak się zachowują kiedy im się coś śni.
24-06-2011 13:48 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>Sen w sensie marzenia sennego jest przyjemny.
>Może być przyjemny, ale nie musi. Zwykle sny są po prostu dziwne.
To zależy o czym śnisz chyba, ja moje lubię.
>Stan przejściowy przed zaśnięciem i po obudzeniu jest przyjemny (alfa).
>>W tym kontekście śni każdy śpiący, ale treść snów i nasza zdolność do pamiętania snów jest różna.
>Chyba zależy od snu, jakie na nas zrobił wrażenie. Ciekawiło mnie zawsze, co się śni zwierzętom. Kto ma albo miał psa to wie, jak się zachowują kiedy im się coś śni.
Nie wiem. Ja to trenuję, starając się myśleć o snach po przebudzeniu. Na pewno sprzyja zapamiętaniu snu przebudzenie się po nim, bo niekiedy pamiętałam z nocy kilka długich snów, jeśli byłam w ciągu nocy wybudzana (dziękuję mojemu psu, dba o to, żebym nie spała za długo tak na przykład).
Spotkałam się z opinią psycholożki, że zdolność do pamiętania snów jest "zdrowa", a niezdolność może świadczyć (chociaż nie chciałabym, aby to było zbyt dosadnie odebrane) o jakimś problemie emocjonalnym. Coś jest na rzeczy, bo moja bliska osoba w czasie depresji nie pamiętała żadnego snu. Wcześniej pamiętała, ale każdy był zły, właśnie najazd na dom, strzelanie do okien - interpretowała to później jak podświadomy wyraz jej własnych lęków. Po leczeniu śni, może nie są to jakieś pasjonujące sny, ale jednak są.

Mój jeden z fajniejszych - jestem facetem, ostatnim człowiekiem "urodzonym", później każde dziecko było już klonem. Miałem misję do wykonania, musiałem odnaleźć jakiś magiczny przedmiot z przepowiedni, jak go znalazłem, to budynek wybuchł. Fabuła brzmi banalnie po przebudzeniu, ale we śnie było naprawdę ciekawie, wielu szczegółów też nie pamiętam, bo to było lata temu.

Inny: jakaś babka zaprosiła grupę osób na uroczystość, a po przybyciu okazało się, że zostali zaproszeni w charakterze ofiar. Inna dziewczyna im pomagała. Nie byłam nikim, główny bohater mi się nie wyłonił... Sceny były niezłe, taka defilada ku świątyni itd.

Muszę je zacząć zapisywać...

Co do psa - jasne!
Koty również.
Ciekawe, że sny zostały potwierdzone i u płodów. Ale o czym śnią??
finerbijk (17282 punktów)
>To zależy o czym śnisz chyba, ja moje lubię.
Kiedyś się bawiłem w to LD i w sumie było to dla mnie łatwe, bo przedtem zawsze wiedziałem we śnie, że to sen, w naturalny sposób, i doszła jedynie kontrola. Na początku mnie to bawiło, ale potem przestałem.

>Nie wiem. Ja to trenuję, starając się myśleć o snach po przebudzeniu.
A po co ci te sny pamiętać? Zwykle pamiętam sny po przebudzeniu, ale nigdy nie staram się zapamiętywać. Chyba, że były naprawdę niezwykłe. Ale nawet najniezwyklejszy sen opowiedziany traci na swojej niezwykłości.

>Mój jeden z fajniejszych - jestem facetem, ostatnim człowiekiem "urodzonym", później każde dziecko było już klonem.
Dziwne, N I G D Y nie śniło mi się, że jestem kobietą To by był mój najbardziej pokręcony sen, a może dzisiaj mi się przyśni, jak o tym pomyślałem

>Ciekawe, że sny zostały potwierdzone i u płodów. Ale o czym śnią??
Bardzo ciekawie byłoby się dowiedzieć o czym taki płód może śnić.
Ania... (14138 punktów)
>>Nie wiem. Ja to trenuję, starając się myśleć o snach po przebudzeniu.
>A po co ci te sny pamiętać? Zwykle pamiętam sny po przebudzeniu, ale nigdy nie staram się zapamiętywać. Chyba, że były naprawdę niezwykłe. Ale nawet najniezwyklejszy sen opowiedziany traci na swojej niezwykłości.
Lubię historie
>>Mój jeden z fajniejszych - jestem facetem, ostatnim człowiekiem "urodzonym", później każde dziecko było już klonem.
>Dziwne, N I G D Y nie śniło mi się, że jestem kobietą To by był mój najbardziej pokręcony sen, a może dzisiaj mi się przyśni, jak o tym pomyślałem
Ja tak mam często. Może dlatego, że zwykle sny są dla mnie filmami, opowieściami, wtedy nie patrzę jego oczami, a widzę go jakby z boku, tak jak to jest właśnie w przypadku filmu, gdzie utożsamiasz się z głównym bohaterem, chociaż miałam i takie, w których "byłam" mężczyzną, a nie tylko utożsamiałam się z nim jako głównym bohaterem, czyli patrzyłam jego oczami.
W zasadzie nie jest to szczególne przeżycie, wtedy jest to dla mnie oczywiste.
24-06-2011 22:36 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Ciekawe, że sny zostały potwierdzone i u płodów. Ale o czym śnią??

Pamiętam taki sen:
mamie burczało w brzuchu.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2011 12:57 
 Ocena 1 na 1
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>Ciekawe, że sny zostały potwierdzone i u płodów. Ale o czym śnią??
>Pamiętam taki sen:
>mamie burczało w brzuchu.

...cesarskie cięcie piłą łańcuchową...?
i może stąd teraz te wozy bojowe...

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Kowalska (14008 punktów)
Usunięte przez moderatora
finerbijk (17282 punktów)
Usunięte przez moderatora
yaspis (112 punktów)
>Miałem sen. Jakaś hołota zmierzała bojowym wozem w kierunku mojego domu z mocnym postanowieniem
>zniszczenia go. Wolałem usunąć im się z drogi i odskoczyłem w przydrożne chaszcze. Zdawałem sobie
>sprawę, co się święci (przewidywanie) i postanowiłem się obudzić, aby przerwać ten scenariusz.
Biorąc pod uwagę że sen świadomym był, warto zebrać się w sobie i stawić czoło demonom
Jakby mnie najechała jakaś senna hołota z planem zniszczenia mi domu splunęłabym w dłonie, zaciągnęłabym czarną flagę na maszt po czym ruszyłabym w ich stronę z antyplanem ich planu,ruszyłam podrzynać gardła
24-06-2011 22:46 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>warto zebrać się w sobie i stawić czoło demonom...

Taka opcja nie pojawiła się. Jedynym wyjściem była jawa, a więc nie miałem wyboru. Byłem prowadzony przez sytuację. Lustrzane zjawisko przeżywam na jawie: po ciężkim stresie - zasypiam. Czasami odnoszę wrażenie, że plączę się między jawą a snem.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
finerbijk (17282 punktów)
>Miałem sen. Jakaś hołota zmierzała bojowym wozem w kierunku mojego domu z mocnym postanowieniem
>zniszczenia go.

Gdyby poddać twój sen analizie i interpretacji zgodnie ze starożytną sztuką czytania snów, to wychodzi na to, że ty się diogenesie czegoś obawiasz!
Ja tutaj widzę nawet więcej, ty diogenesie obawiasz się zniszczenia domu. Obawiasz się zniszczenia domu jakimś ciężkim sprzętem wojskowym.. hm... czyżby wozem bojowym piechoty?


P.S. Gdybyś był zainteresowany zakupem zasieków przeciwpancernych daj znać na priv
24-06-2011 14:54 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Gdyby poddać twój sen analizie i interpretacji zgodnie ze starożytną sztuką czytania snów, to wychodzi na to, że ty się diogenesie czegoś obawiasz!

Poziom lęków mam w normie.
Nie tyle interesuje mnie interpretacja snów a la Freud czy sennik egipski, co sposób działania (deformacji) kategorii poznawczych, którymi operujemy na jawie, podczas snu. Np. w opisywanym śnie obawiałem się o dom, o którym zdawałem sobie sprawę, ale który był niejako za kulisami sytuacji. Wygląda na to, że we śnie mamy świadomość czegoś zewnętrznego wobec przeżyć (realizm?). Podobnie jest i na jawie. Ta struktura byłaby więc uniwersalna.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
KarolG (2892 punktów)
>Czy zawsze jest tak, że kiedy umysł śpi, budzą się upory?
Ja miałem okres w życiu, kiedy od czasu do czasu śniłem filmy, w których byłem główną postacią i reżyserem. Jak mi się coś nie podobało to mogłem scenę cofnąć i prześnić od początku. Ciekawe, że mimo to nie miałem pełnej kontroli nad tym co się działo. Przebieg akcji zależał w dużej mierze od tła wydarzeń na które już wpływu nie miałem (jak w normalnym życiu). W sumie fajne to było
Teraz już mi się to nie zdarza, a jak już to nie mam aż takiej kontroli jak dawniej.


Thank God, I'm an atheist
24-06-2011 15:50 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>>Czy zawsze jest tak, że kiedy umysł śpi, budzą się upory?
>Ja miałem okres w życiu, kiedy od czasu do czasu śniłem filmy, w których byłem główną postacią i reżyserem. Jak mi się coś nie podobało to mogłem scenę cofnąć i prześnić od początku. Ciekawe, że mimo to nie miałem pełnej kontroli nad tym co się działo. Przebieg akcji zależał w dużej mierze od tła wydarzeń na które już wpływu nie miałem (jak w normalnym życiu). W sumie fajne to było
No ja tak mam!
Niekiedy nawet wracam do wątku po przebudzeniu i ponownym zaśnięciu.

Ale w sumie fajny temat.

Spotkałam się też z informacją o snach bezbarwnych. Tzn. pozbawionych wysycenia barwami. Ta osoba myślała, że to standard, aż raz przyśnił jej się sen w naturalnych kolorach, co ją zachwyciło. Ja mam zawsze pełne kolory rzeczywistości w snach.
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Spotkałam się też z informacją o snach bezbarwnych. Tzn. pozbawionych wysycenia barwami. Ta osoba myślała, że to standard, aż raz przyśnił jej się sen w naturalnych kolorach, co ją zachwyciło. Ja mam zawsze pełne kolory rzeczywistości w snach.

To błogosławieństwo i przekleństwo zarazem. Niezmiernie rzadko pamiętam sny- te, które zapamiętuję najczęściej też rozwiewają się przed upływem pięciu godzin. Na trwałe zapadają we wspomnienia nieliczne: najczęściej koszmary, lub przynajmniej niekomfortowe sny o osobistej naturze. Ale za to z jakimi detalami! Z echem własnego oddechu ze snu w którym biegłem przez pole bitwy orane ogniem artyleryjskim, gdzie towarzysze rozbryzgiwali się na krwawe, nieokreślone strzępy. Albo: groteskowe, sado- masochistyczne reliefy w wezgłowiu hebanowego łoża, utrzymane w barokowej konwencji z innego...

Zdarzały też mi się doświadczenia z pogranicza lucid dream, jednak nieczęsto i raczej niezbyt wybitne.


Fabricati Diem, Pvnc!
i.czaplicka (5782 punktów)

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365