Racjonalista - Strona głównaDo treści
Żniwo polskiego drogowego terroryzmu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
27-06-2011 08:06Koraszewski (82900 punktów)Żniwo polskiego drogowego terroryzmu
Ocena 1 na 1
71 osób zginęło, a 650 zostało rannych to bilans 525 wypadków, do których doszło na polskich drogach podczas długiego weekendu czerwcowego. Policjanci zatrzymali aż 2794 nietrzeźwych kierowców.
Reakcje internautów:
Ktoś proponuje żałobę narodową, inni winią jakość dróg, „Tuskowi wszystko wolno”, „dobór naturalny po polsku, z czasem będzie lepiej”, „2794 złapanych pijanych kierowców – powinno być 2794 przymusowych robotników do budowy autostrad”, ‘Winni ateiści i wrogowie wierzących „ (chyba jednak dowcip, ale u nas nigdy nie wiadomo).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

AdamGr (3037 punktów)
Ja zauwazyłem że w serwisach internetowych , niezaleznie od tego czym się zajmują , natrafienie na niepolityczne komentarze graniczy z cudem.
Zadziwia również łatwośc jak z czegoś niepolitycznego można w 3 zdaniach zrobić awanturę polityczną
Oraz....religijną.
Dwa skrajne nurty i większosc komentarzy.
Chociaż ci z PiS mają lepiej bo potrafią jak sądze obsłużyc oba
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>71 osób zginęło, a 650 zostało rannych to bilans 525 wypadków, do których doszło na polskich
>drogach podczas długiego weekendu czerwcowego. Policjanci zatrzymali aż 2794 nietrzeźwych kierowców...

Kilka lat temu, grom z nieba trafił we mnie, gdy zwróciłem uwagę jednemu znajomemu dostojnikowi KrK (z siedziba w Stołecznym Królewskim mieście Krakowie), iż jego jazda po piwku i z prędkością znaczną, jest chyba niezgodna z pewnym przykazaniem...
Oj! poznałem wtedy prawdę ja o sobie...!!!

Tak więc, myślę, iż nie ma się co martwić, te 2794 nietrzeźwych kierowców wytrzeźwieje do piątku i dalej będzie na nas polować...

Na wszelki wypadek biorę dyżury na weekendy, i bedac w pracy, pomimo, że sami zawodowi wariaci w koło - jestem bezpieczny!!!

Czego i wszystkim Państwu życzę!

Ave!

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
finerbijk (17282 punktów)
>jazda po piwku i z prędkością znaczną, jest chyba niezgodna z pewnym przykazaniem...

Tak z ciekawości, z którym przykazaniem?
27-06-2011 09:23 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>>jazda po piwku i z prędkością znaczną, jest chyba niezgodna z pewnym przykazaniem...
>Tak z ciekawości, z którym przykazaniem?
Przypuszczam, że z piątym, niekiedy...


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
27-06-2011 09:32 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>>jazda po piwku i z prędkością znaczną, jest chyba niezgodna z pewnym przykazaniem...
>>Tak z ciekawości, z którym przykazaniem?

>Przypuszczam, że z piątym, niekiedy...


dlaczego: "niekiedy"? ile osób w Polsce ginie od broni palnej? a ile od pojazdów mechanicznych? I jaki odsetek "po kielichu"?

hm...
chyba, że sugerujesz... też VI tudzież X ???

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
finerbijk (17282 punktów)
>dlaczego: "niekiedy"? ile osób w Polsce ginie od broni palnej? a ile od pojazdów mechanicznych? I jaki odsetek "po kielichu"?
I tak nie ma przykazania "Nie będziesz jeździł po kielichu". Ksiądz się słusznie poczuł urażony. Wypadki śmiertelne zdarzają się chyba i tak częściej na trzeźwo, więc według twojej teorii każdy wyjazd samochodem należałoby traktować, jak próbę zabójstwa.
27-06-2011 10:23 
 Ocena 2 na 2
Amai (3012 punktów)
>I tak nie ma przykazania "Nie będziesz jeździł po kielichu". Ksiądz się słusznie poczuł urażony. Wypadki śmiertelne zdarzają się chyba i tak częściej na trzeźwo, więc według twojej teorii każdy wyjazd samochodem należałoby traktować, jak próbę zabójstwa.

Każdy przypadek jazdy z nadmierną prędkością, łamania w kretyński sposób przepisów i generalnie wszystkiego, co naraża innych.
Nie wiem, czy komuś się obiło o uszy, ale ostatnio na jednym z osiedli w Warszawie mieszkańcy namalowali na jezdni sylwetkę potrąconego dziecka - tak w ramach protestu przeciwko idiotom, którzy nie dość, że jeżdżą jednokierunkową uliczką pod prąd, to jeszcze szybciej, żeby uciec zanim ktoś zdąży przyuważyć.
Może w kościołach się nauczyli tego ignorowania prawa (trudno poważnie traktować przykazanie o niepożądaniu osła sąsiada, więc całą resztę też się od razu wyrzuca z pamięci z końcem mszy). Myślenia najwyraźniej w ogóle nikt ich nie nauczył.

Jeden plus dla kościoła - jakiś czas temu wydali coś w rodzaju "katalogu" współczesnych grzechów, z uwzględnieniem łamania przepisów ruchu czy oszukiwania na podatkach. Czasem zdarzają się tam jednak niegłupie pomysły.
Oczywiście mogliby też ludziom wytłumaczyć, dlaczego powinni przestrzegać prawa, ale tego podejścia z kolei kościół nigdy się nie nauczył.
27-06-2011 10:24 
 Ocena 1 na 1
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>dlaczego: "niekiedy"? ile osób w Polsce ginie od broni palnej? a ile od pojazdów mechanicznych? I jaki odsetek "po kielichu"?
>I tak nie ma przykazania "Nie będziesz jeździł po kielichu". Ksiądz się słusznie poczuł urażony. Wypadki śmiertelne zdarzają się chyba i tak częściej na trzeźwo, więc według twojej teorii każdy wyjazd samochodem należałoby traktować, jak próbę zabójstwa.

Cała dyskusja była po liście któregoś z biskupów, który apelował o uwagę na drogach a w szczególnośi nie wsiadanie "po kielonku".

Jest przykazanie "nie zabijaj", i dotyczy chyba każdej sytuacji?

Czym sie mógł poczuć urazony ksiądz? Tym, że jego zwierzchnik przypomina mu, iż postępuje nieroztropnie, a wrecz nagannie?
No nie żartujmy!

Wczoraj telewizor powiedział ze "95% społeczeństwa to Rzymscy Katolicy". Więc?

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Lodowy (1486 punktów)
>Wczoraj telewizor powiedział ze "95% społeczeństwa to Rzymscy Katolicy".
I co, wierzysz telewizorowi?
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>Wczoraj telewizor powiedział ze "95% społeczeństwa to Rzymscy Katolicy".
>I co, wierzysz telewizorowi?

no a komu innemu?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Lodowy (1486 punktów)
>>>Wczoraj telewizor powiedział ze "95% społeczeństwa to Rzymscy Katolicy".
>>I co, wierzysz telewizorowi?
>no a komu innemu?
Własnemu rozumowi.

PS. Wyszło na to, że jesteś wierzący.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>>>Wczoraj telewizor powiedział ze "95% społeczeństwa to Rzymscy Katolicy".
>>>I co, wierzysz telewizorowi?
>>no a komu innemu?
>Własnemu rozumowi.
>PS. Wyszło na to, że jesteś wierzący.

No sumarycznie tak...
Ale tzw rozum musi skądś brać jakieś dane...
Telewizor powiedział: 95% rzymskich katolików, reszta to prawosławne, etc...

Wedle mnie ja mieszczę się w tym etc..

Nikt nie wie, ilu katolików mieszka w Polsce

Cytat:

Choć w badaniach socjologicznych nadal ponad 90 proc. Polaków określa się jako "katolicy", to już zaledwie połowa z nich twierdzi, że kieruje się nauczaniem Kościoła. Pozostali wierzą po swojemu. Właśnie ci katolicy (?) stanowią coraz większy problem statystyczny.



Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Lodowy (1486 punktów)
>Ale tzw rozum musi skądś brać jakieś dane...
To oczywiste, choć w przypadku mediów trzeba bardzo dobrze odfiltrowywać konkrety od bzdur.
W kwesti ilości katolików można informacje czerpać z własnych obserwacji. Widać wtedy nie tylko ilu jest jest katolików, ale i jaka jest jakość ich wiary. Wg mnie świadomych katolików z wyboru jest 20% do 30%, pozostali to ani katolicy ani ateiści, ludzie którzy nie zadają sobie wysiłku umysłowego nad wyborem światopoglądu.
27-06-2011 15:11 
 Ocena 1 na 1
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>To oczywiste, choć w przypadku mediów trzeba bardzo dobrze odfiltrowywać konkrety od bzdur.
>W kwesti ilości katolików można informacje czerpać z własnych obserwacji. Widać wtedy nie tylko ilu jest jest katolików, ale i jaka jest jakość ich wiary. Wg mnie świadomych katolików z wyboru jest 20% do 30%, pozostali to ani katolicy ani ateiści, ludzie którzy nie zadają sobie wysiłku umysłowego nad wyborem światopoglądu.
>
ja bardzo przepraszam, ale za mało mi zycia zostało żeby obserwować katolików, w kwestii procentów... i co do ilości i co do jakości...
szkoda życia!


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
27-06-2011 10:46 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>"Nie będziesz jeździł po kielichu". ...

Przykazania powstawały w czasach wielbłąda i osła. Ewolucja biologiczna pozostaje w tyle za ewolucją kulturową, a ewolucja techniki zdaje się wyprzedzać i kulturową: mentalnie wielu pozostaje w epoce kropidła, znaku krzyża i różańca na lusterku wstecznym. Do tego dochodzą problemy z dysleksją, dysgrafią, dyskalkulią (mikrourazy mózgu?), z czytaniem ze zrozumieniem, nawet znaków drogowych.Nie ma chyba poważnych studiów antropologicznych, które badałyby zależności między wypadkami drogowymi (zachowaniami w systemie drogowym) a psychiką współczesnego człowieka. Chodzi bardziej o sprzedaż aut niż o bezpieczną nimi jazdę.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-06-2011 10:59 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>Chodzi bardziej o sprzedaż aut niż o bezpieczną nimi jazdę.

to oczywiście na pewno.
Mnie zastanawia jeszcze, inne zjawisko. Prędkość mechanicznego osła wzrosła dość znacznie w odniesieniu do prędkości osła właściwego. Czy współczesny operator osła mechanicznego myśli szybciej? Mając szybsze narzędzie do przemieszczania?

Pomijając, bardzo ważne wcześniejsze zastrzeżenia, na co zwracałem już kiedyś uwagę pracując z szeroko rozumianą "młodzieżą i dorosłymi".

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
27-06-2011 11:08 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Czy współczesny operator osła mechanicznego myśli szybciej?

Nie chodzi o szybsze myślenie. Trzeba myśleć inaczej, uwzględniać więcej parametrów: trzeba myśleć polifonicznie.

>Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą.

Rozczarował się również kierowcą.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

> => "trzeba myśleć polifonicznie"

to ja sobie to przywłaszczę!

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
27-06-2011 11:54 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Do tego dochodzą problemy ... z czytaniem ze zrozumieniem, nawet znaków drogowych.
Zwłaszcza znaków drogowych! Przykładem moja uliczka, dumnie oznakowana znakiem zakazu postoju i starannie oblepiona samochodami.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>71 osób zginęło, a 650 zostało rannych to bilans 525 wypadków, do których doszło na polskich
>drogach podczas długiego weekendu czerwcowego. Policjanci zatrzymali aż 2794 nietrzeźwych kierowców.

Pytanie moje: czy w Kraju, TYM KRAJU jest jeszcze cos pomijając szeroko lubiana anarchię?
Inaczej: kto kim tu rządzi?
Jeszcze inaczej: kto jest naszym przywódcą?

Kierowcy gdzieś mają kodeks drogowy i Policje.
A czemu nie, skoro przykład idzie z góry:

Pan Donald T. obywatel Polski, tzw. premier złożył notę dyplomatyczną, czyli: poskarżył się na innego obywatela Polski pana Tadeusza Rydzyka, zakonnika., do pana Josepha Ratzingera, obywatela Niemiec i Watykanu.

Więc:
Czy Policja nie powinna sie poskarżyc do pana Ratzingera, iż nie radzi sobie z kierowcami, którzy w statystycznych 95% to rzymscy katolicy mający, za wzorem swoich kapłanów - prawo w... ?

ot, hydrozagadka!

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
AdamGr (3037 punktów)
Dokonujesz manipulacji.
Poskarżył się do Watykanu na jego obywatela.
W tym równeiż obywatela Polski, tak się składa.
27-06-2011 11:17 
 Ocena 1 na 1
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>Dokonujesz manipulacji.

uczę się dopiero

>Poskarżył się do Watykanu na jego obywatela.

No właśnie nie. Rydzyk jest tylko Polskim obywatelem. Dowodu w prost nie mam. Natomiast pytałem, zaznajomionego biskupa. Mam świadomość mierności tego mojego dowodu, aczkolwiek?

>W tym również obywatela Polski, tak się składa.

Raczej: przede wszystkim.

Urodził się jako obywatel, i wstąpił do zakonu? Czy też inna bajka ?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
AdamGr (3037 punktów)
No moment.
Watykan to państwo, posiada paszporty.
Kto ma do nich prawo ? Urzędnicy, wszak Watykan to urząd przekształcony w państwo.
Kto jest urzednikiem Watykanu ? Klecha, najczęściej w "delegacji".
Jaka jurysdykcja jest wazniejsza poza terenem Polski ?
Więc to "przede wszystkim" nie jest takie oczywiste.
A obywatelstwo ? Moge ci podać spawdzone przykłady nabycie obcego mając urodzenie w Polsce.


No jakby nie dywagowac Razinger rządzi jako ojciec Kościoła tak ?
No to niech weźmie kija i mu przypierniczy.
27-06-2011 11:44 
 Ocena 1 na 1
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>No moment.
>Watykan to państwo, posiada paszporty.
>Kto ma do nich prawo ?
Ale nie jest to państwo chętnie się przeludniajace...
Ze znajomych "duchownych" nikt nie posiada "paszportu watykanskiego"...

>A obywatelstwo ? Mogę ci podać sprawdzone przykłady nabycie obcego mając urodzenie w Polsce.

Nie rozmawiamy o "ludzie bozym", ale o "wybrańcach".
Bycie Rydzykiem, to jeszcze nie powód (dostateczny powód)aby być Watykańczykiem...

Sorry Winnetou! Bisness is bisnes....


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Amol (692 punktów)
>71 osób zginęło, a 650 zostało rannych to bilans 525 wypadków, do których doszło na polskich

Niestety jazda samochodem polega na zaufania. Ja nie jestem w stanie zaufać polakowi przy kierownicy.
Ruffo (484 punktów)
A ja bym chciał, aby jakiś filozof, kapłan, etyk (może pan "etyk" dyskutant z tego portalu?) wyjaśnił mi, czym różni się rozpacz i nieszczęście rodziny, która straciła bliskich w katastrofie samochodowej pod wioską X, od rozpaczy podobnej rodziny tracącej bliskich w katastrofie lotniczej pod miastem S. I czy ewentualną różnicę tych rozpaczy można zniwelować przy pomocy instrumentów finansowych.
Lodowy (1486 punktów)
>A ja bym chciał, aby jakiś filozof, kapłan, etyk (może pan "etyk" dyskutant z tego portalu?) wyjaśnił mi, czym różni się rozpacz i nieszczęście rodziny, która straciła bliskich w katastrofie samochodowej pod wioską X, od rozpaczy podobnej rodziny tracącej bliskich w katastrofie lotniczej pod miastem S. I czy ewentualną różnicę tych rozpaczy można zniwelować przy pomocy instrumentów finansowych.
Tak samo można pytać, dlaczego w wiadomościach dowaidujemy się, że zginął znany aktor, sportowiec, a jak zginie pan Heniek listonosz to nic nie napiszą. Dlaczego uczy się w szkołach i nadaje nazwy ulicom np. pisarzowi narkomanowi, a pan Tadzio hydraulik choćby przez całe swoje życie był najsolidniejszym fachowcem nie ma na to szans.
Gosia (9452 punktów)

>Reakcje internautów:

I tu chyba jest pies pogrzebany - nie reagujemy.
Moi znajomi doskonale wiedzą, że jestem na tyle wredna, że gdy chcą jechać "po kielichu" to bez zastanowienia zabiorę im kluczyki, a gdy mi się to nie uda to następnym krokiem będzie telefon na policję i nie ma zmiłuj się. Mogą mieć potem pretensje i wyzywać mnie od donosicieli, wtedy odpowiadam - chcesz rozwalić swój głupi łeb, nie widzę przeciwwskazań, ale gdybyś po drodze zrobił komuś krzywdę, czy nie daj boże zabił, to nie wybaczyłabym sobie wiedząc, że mogłam temu zapobiec.
Nie rozumiem też kobiet, które, niejednokrotnie z dziećmi, wsiadają do auta, choć wiedzą, że kierowca jest "dziabnięty". Dlaczego to robią? Są uczulone na środki komunikacji masowej czy chcą uniknąć awantury? Brakuje wyobraźni by pojąć, że święty spokój łatwo może się zamienić w spokój wieczny?
jkl; (5859 punktów)
>Policjanci zatrzymali aż 2794 nietrzeźwych kierowców.

A mnie ciekawi, ilu spośród nietrzeźwych było pijanych.
Ilu z tych 2794 kierowców miało, powiedzmy, do 0,5 promila, która to wartość nie jest pewnie bardziej niebezpieczna u kierowcy niż niewyspanie, katar sienny czy kłótnia z pasażerem. I w wielu krajach uznawana za niestwarzającą zagrożenia na drodze.

Czy ktoś ma dostęp do statystyk ile wypadków spowodowali kierowcy nie przekraczający 0,5?
DEMONICON (4893 punktów)
Najwidoczniej dla Polaków liczby znaczenia nie mają. Większe? Cóż z tego ...
Piękne kłosy, cudne żniwa ...

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365