Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy zanieść im cywilizację?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
27-06-2011 20:45coreless (16088 punktów)Czy zanieść im cywilizację?

Jak donoszą brazylijskie źródła rządowe, w Amazonii odkryto istnienie nieznanej wcześniej grupy "Indian", która nie miała jak dotąd kontaktu z cywilizacją.
Więcej informacji na ten temat można znaleźć w tym miejscu:

www.uncontactedtribes.org/

i tutaj:

www.wired.(*)011/06/new-uncontacted-photos/

Czego mogą od nas potrzebować?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Piękny Lolo (2082 punktów)
>Czego mogą od nas potrzebować?

Na to pytanie odpowiedzą na pewno Amerykanie, jeśli tylko znajdą coś cennego w gruncie pod chatkami, a wtedy zwalą się tam jak zwykle pod pretekstem niesienia demokracji.
   
27-06-2011 21:07
 Ocena 12 na 12
diogenes (42753 punktów)
>Czego mogą od nas potrzebować?

Chińskiego muru. Żeby żaden antropolog czy misjonarz nie wsadził tam ryja.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
27-06-2011 21:29 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

Program pomocy humanitarnej: "CEGŁY ZA ZIEMIĘ, DREWNO i KOBIETY" to mógłby być prawdziwy hit i interes dziesięciolecia.

Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
27-06-2011 22:29 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Czego mogą od nas potrzebować?
>Chińskiego muru.

Na dłuższą metę - niewykonalne.

>Żeby żaden antropolog czy misjonarz nie wsadził tam ryja.

Nie upieram się przy antropologu (o misjonarzu nawet nie wspominam) - tego typu społeczności są od dawna nieźle przebadane, niczego zasadniczo nowego się już nie odkryje, a choć zawsze warto poznać lokalne szczegóły etnograficzne, można je też bez wielkiego bólu odpuścić.
Ktoś jednak, z daleka choćby, rękę na pulsie trzymać powinien. Prędzej czy później napatoczy się jakiś, powiedzmy, poszukiwacz złota, od którego np. zarażą się czymś łatwo uleczalnym, a dla nich śmiertelnym. Trzeba będzie o tym wiedzieć, trzeba będzie wkroczyć.
Parę lat temu był w Świecie Nauki bardzo ciekawy, acz krótki, artykuł o pracy brazylijskich ni to urzędników, ni to etnografów, ni to traperów, odpowiedzialnych za utrzymywanie symbolicznego choćby kontaktu z izolującymi się tubylczymi plemionami (a przynajmniej z tymi, które każdego obcego nie zabijają na wejściu) - ale teraz nie mam siły szukać.


Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Czego mogą od nas potrzebować?
To oczywiste - katolickich misjonarzy. Szkoda by było, żeby nadal umierali bez możliwości wejścia do nieba.

Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
27-06-2011 22:06
 Ocena 13 na 13
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Jak donoszą brazylijskie źródła rządowe, w Amazonii odkryto istnienie nieznanej wcześniej grupy
>"Indian", która nie miała jak dotąd kontaktu z cywilizacją.

Pozwolę sobie powtórzyć to, co pisałem tutaj.

>Czego mogą od nas potrzebować?

Roland Topor
WYBAWCY


Dziwny widok roztoczył się przed oczyma Ziemian, gdy wysiedli ze statku kosmicznego na tej planecie w odległej galaktyce. Powierzchnia globu, jak okiem sięgnąć, była gładka i płaska. Żadnych wzniesień, żadnej roślinności, nic tylko klatki. Długi rząd klatek, aż po horyzont. Kształtem przypominały nieco pomieszczenia, w jakich na Ziemi trzyma się ptaki, ale zawierały coś zupełnie innego.
To, co zawierały, przypominało nieco ludzi.
W każdej klatce siedział jeden człekopodobny.
Jak długo trwała ich niewola? Zapewne długo, bo sprawiali wrażenie dziwnie bezwładnych.
Ziemianom na ten widok krajały się serca.
- Trzeba ich uwolnić! Natychmiast!
- Cóż za tyran zgotował im taki los?
- Śpieszmy się! Może gdzieś niedaleko kręcą się strażnicy?
- A jeśli oni są niebezpieczni?
Dowódca wyprawy zabrał głos:
- Uwolnimy ich z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. Nie wyglądają groźnie, biedaczyska!
- A nawet gdyby, to nie możemy ich tak zostawić!
Zbliżyli się do pierwszej klatki. Człekopodobny patrzył na nich, nie okazując najmniejszego wzruszenia. Ani strachu, ani wdzięczności, nic. Wydał tylko kilka dziwnych dźwięków, nie zadając sobie nawet trudu otwarcia ust.
Kapitan uśmiechnął się do niego serdecznie.
- Biedny przyjacielu, nic nie rozumiem z twoich wywodów. Najpierw cię stąd wyciągniemy, a potem przyjdzie czas na naukę języków obcych.
Członkowie załogi nie zwlekając wzięli się do piłowania krat. Gdy skończyli, więzień zmarł.
Zakłopotany kapitan zwrócił się do lekarza pokładowego:
- Co pan o tym sądzi?
- Hm, trudno powiedzieć. Może wzruszenie, wywołane odzyskaniem wolności, okazało się za silne. Serce, lub jakiś jego odpowiednik, nie wytrzymało. Będziemy ostrożniejsi przy następnych.
Podeszli do drugiej klatki.
Zanim jednak zabrali się do piłowania, pokazali człekopodobnemu na migi, co zamierzają zrobić. Jedyną odpowiedzią były dwa czy trzy niewyraźne jęki. Tak jak poprzedni, i ten więzień nie przeżył odzyskania wolności. Wyzionął ducha, gdy spadła ostatnia krata.
Zrobili jeszcze dziesięć prób, wszystko na nic.
Kapitan wybuchnął:
- Nędzni niewolnicy! Tak się przywiązali do upokarzającej sytuacji, że wolność ich zabija! Muszą mieć klatkę, żeby żyć!
Ale ja ich uwolnię, uwolnię, choćby od tego wszyscy mieli zdechnąć!
Ludzie z coraz większą wściekłością i uporem piłowali kraty, a więźniowie umierali. Lekarz wrócił do pierwszej klatki, by zbadać zwłoki. Nieco później podszedł do niego kapitan z resztą załogi.
Jak okiem sięgnąć, widać było teraz rozbebeszone klatki i trupy człekopodobnych.
- Ani jeden - mruczał kapitan - ani jeden nie przeżył.
Lekarz podniósł się znad ciała, które właśnie zbadał. Miał dziwny wzrok.
- To nie klatki, to ich kręgosłupy.



Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
28-06-2011 13:38 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

Topor, wiadomo, sadysta i pornograf. A przecież kręgosłupów nie trzeba od razu rżnąć na żywca przy pomocy piły. Można delikatnie prostować, nastawiać, w znieczuleniu albo pod całkowitą narkozą, i nawet bez macania.


Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
homopitek (1536 punktów)
>Czego mogą od nas potrzebować?

Nikt im niczego nie zaniesie, ponieważ władze brazylijskie od pewnego czasu zostawiają takie plemiona sama sobie, nawet nie ujawniają dokładnego miejsca ich pobytu.


Nie stosuję emoticonów
28-06-2011 09:10 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>od pewnego czasu zostawiają takie plemiona sama sobie, nawet nie ujawniają dokładnego miejsca ich pobytu.

ech, gdyby tak nasze władze zrobiły podobnie np. z plemieniem redemptorystów....


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
28-06-2011 14:00 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>ech, gdyby tak nasze władze zrobiły podobnie np. z plemieniem redemptorystów....

Brazylijski patent nie sprawdziłby się nad Wisłą, bo Indianie sami z siebie nie mają ochoty na wychodzenie w lasu a redemptoryści jak najbardziej.

Nie stosuję emoticonów
28-06-2011 15:06 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
> bo Indianie sami z siebie nie mają ochoty na wychodzenie w lasu a redemptoryści jak najbardziej.

podejrzewam, że jak misie w Parku Narodowym...
widno darmowego żarcia kusi...

gdyby w koło kościołów powywieszać karteczki: "nie karmić darmozjadów", i faktycznie ich nie karmiono... pewnie by nie wychodzili...?

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365