Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rosyjska oligarchia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
02-12-2017 01:13Mariusz Agnosiewicz (moderator)Rosyjska oligarchia
Ocena 2 na 2
Uważa się czasami, że Rosja dlatego prowadzi agresywną politykę zagraniczną, dlatego usiłuje za wszelką cenę wymuszać swoje monopole energetyczne w Europie Środkowej, bo od tego zależy jej budżet czyli dobro społeczeństwa rosyjskiego. W istocie Rosja to najbardziej oligarchiczna satrapia w Europie, która neoimperialnymi igrzyskami tuszuje przed społeczeństwem rabunkową politykę społeczną.

Otóż reżim Putina to system napychający kiesy najbogatszym kosztem najbiedniejszych.



Najuboższa połowa społeczeństwa rosyjskiego to jedyna grupa społeczna, która zanotowała ujemny wzrost od roku 1989. Największy wzrost tych nierówności w Rosji miał miejsce w ostatnich latach, od kiedy Putin zainicjował najbardziej agresywną politykę zagraniczną. W roku 2015 rosyjski 1% najbogatszych ma już większy udział w bogactwie narodowym niż 1% amerykański. Dla porównania, w okresie postalinowskim najszybciej rosły dochody najbogatszych i najbiedniejszych.

50% najuboższych posiada w Rosji ok. 4% majątku. Z kolei 1% najbogatszych posiada 43%.

W takim układzie rozwarstwienia, wojenna polityka jest kołem ratunkowym przed buntem społecznym i procesami demokratycznymi.

Jest poza tym Rosja formą reżimu antysłowiańskiego: największa zapaść demograficzna obejmuje najbardziej słowiańskie obwody. Przyrost demograficzny dotyczy głównie ludności muzułmańskiej i azjatyckiej. W efekcie w niektórych regionach europejskich Rosji, zaczynają już dominować ludnościowo Azjaci.



Więcej ciekawych wykresów o stanie rosyjskiego państwa można znaleźć na końcu tekstu: "From Soviets to Oligarchs: Inequality and Property in Russia 1905-2016" Novokmet, Piketty, Zucman piketty.pse.ens.fr/files/NPZ2017WIDworld.pdf
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

klaio (1068 punktów)
Gdzieś czytałem, że 40% poborowych do armii rosyjskiej to Azjaci/Muzułamnie, których udział cały czas rośnie.
romaro (25211 punktów)
>Jest poza tym Rosja formą reżimu antysłowiańskiego: największa zapaść demograficzna obejmuje najbardziej słowiańskie obwody.
Większość się na ten reżim się godzi. Ustawy własnościowe restytuujące majątek kościelny zabrany przez bolszewików sprawiły, że Kościół w Rosji jest obecnie drugim po państwie właścicielem ziemskim. Patriarchat kształci rocznie około 50 tysięcy duchownych różnego profilu.
84 proc. obywateli rosyjskich, słowiańskiego lub rosyjskiego pochodzenia deklaruje się jako "ludzie prawosławni", czyli wierni tego wyznania. Jednak dla przygniatającej większości z nich prawosławie to część tożsamości, historii, tradycji i światopoglądu, a zatem wszystko oprócz religii. Zwierzchnik Cerkwi patriarcha Cyryl rządy Putina, określił mianem "cudu boskiego".
szarley (54911 punktów)
>>Jest poza tym Rosja formą reżimu antysłowiańskiego: największa zapaść demograficzna obejmuje najbardziej słowiańskie obwody.
>Większość się na ten reżim się godzi. Ustawy własnościowe restytuujące majątek kościelny zabrany przez bolszewików sprawiły, że Kościół w Rosji jest obecnie drugim po państwie właścicielem ziemskim.

Pytanie: Kto w PRLu (np w czasach Gomółki) był drugim po państwie właścicielem ziemskim?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-12-2017 10:52 
 Ocena 2 na 2
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Tow. Wiesław pisany był przez "u". Czy odpowiedź brzmi: "Kościół rzymskokatolicki"?

Co do Rosji - swego czasu (po wypłynięciu problemu Krymu) nieco stamtąd nasłuchiwałem,
bo język znam. To jest bardzo rozwarstwione społeczeństwo, które trudno mi oceniać 
z naszej perspektywy i każdemu powinno być trudno - bo inaczej grozi to jakimiś 
idiotyzmami typu "eksport demokracji", a doświadczenia eksportera naczelnego dobitnie
pouczają, że "demokracja nie smakuje wszędzie tak samo".

Zdaje się, że Rosjanie są do takiego stanu rzeczy przyzwyczajeni, ale wszelkie
oceny typu "bierność", "bezwładność" mogą być chybione i krzywdzące. Tam trzeba
pożyć jakiś czas i porozmawiać z ludźmi. Nie mam dziś takiej możliwości i przyznaję -
brakło by mi sił/odwagi, gdybym miał możliwość. Podobnie jest z Białorusią - z
drugiej ręki wiem, że dużej liczbie osób tamtejsze status quo odpowiada. Można
było się z tego podśmiewać, a teraz czekamy aż u nas poparcie dla wiadomo kogo
wzrośnie do poziomu poparcia tamtejszych...

A co do ludzi pojedynczych, lokalnych społeczności, gdzieś na "prowincji"
- jest niesamowicie pozytywnie i widzi się to, co u nas po zakończeniu PRL w miarę
szybko obumarło - przynajmniej moim zdaniem, ale obserwowałem świadomie tylko końcówkę "dekady generałów".
02-12-2017 19:15 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Tow. Wiesław pisany był przez "u".
oooops
Nie będę udowadniał, że słowo "gomółka" jest w słowniku, wstydu wystarczy.

>Czy odpowiedź brzmi: "Kościół rzymskokatolicki"?
Tak.

>Co do Rosji - swego czasu (po wypłynięciu problemu Krymu) nieco stamtąd nasłuchiwałem,
Nieco "tam" mieszkałem, ale to temat na baaardzo długą rozmowę.

"Tam" bo to tak wielki kraj, że nie można mówić i jednej Rosji. Ja znam go głównie z niewielkich syberyjskich wiosek i nierosyjskojęzycznych miast i miasteczek. Dlatego zawsze ostrożnie trzeba się wypowiadać o Rosji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-12-2017 20:24 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Nie wiem, czy trzeba. Ja uważam, że wypada, a przynajmniej oddzielać ludność
od władzy. Zresztą śmieszy mnie to, że tak wyrzekano na siermięgę podawanej
tam ludziom propagandy od czasu sprawy Krymu i wschodniej Ukrainy, a co w
warstwie propagandowej robi u nas PiS i co "ciemny lud" kupuje? I kłóciłbym
się, że to w istotnej części ci sami ludzie, ci dawniej wyrzekający, a dziś
kupujący.

Z tamtejszej władzy do zniesienia byli jedynie Chruszczow, Gorbaczow i
początkowy Jelcyn. Może jeszcze Andropow - światły KGBista, który wg
niektórych bardzo pomógł w awansach Gorbaczowowi. Reszta to granda...
I strach bierze, że Stalin jest oceniany pozytywnie przez ~1/3 ichniego
społeczeństwa...
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Jest poza tym Rosja formą reżimu antysłowiańskiego: największa zapaść demograficzna obejmuje najbardziej słowiańskie obwody.
>Większość się na ten reżim się godzi.

To zrozumiałe, gdy giną dziennikarze krytyczni wobec Putina. Poza tym igrzyska są skuteczne.
02-12-2017 21:28 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>>Większość się na ten reżim się godzi.
>To zrozumiałe, gdy giną dziennikarze krytyczni wobec Putina.
Przyznam, że nie wiem czy przeciętny Rosjanin ma pojęcie, że giną, a tym bardziej dlaczego.
finerbijk (17282 punktów)
W Rosji nie było nigdy tradycji demokratycznych, choćby takich co dotyczyły jedynie części społeczeństwa, jak w Polsce. Zamordyzm i silna władza, to było od zawsze. Częściowo przejęte jeszcze od Złotej Ordy. Władzy w Rosji można wybaczyć wiele, że kradnie, panoszy się, nie można wybaczyć jednego, że jest słaba. Dlatego Romanowowie poszli pod nóż, a rządy putinowskie mają takie poparcie.
Wera (1540 punktów)
Kraj, w którym każdy ma tyle samo, to kraj miernot. Jakakolwiek większa inicjatywa wymaga współdziałania wielkiej liczby ludzi, co nie jest łatwe ani tanie.

Jeśli większość majątku należy do wąskiej grupy ludzi z podobnymi poglądami, skuteczne manipulowanie tym majątkiem staje się łatwiejsze, a co za tym idzie można więcej zdziałać.
02-12-2017 20:28 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Kraj, w którym każdy ma tyle samo, to kraj miernot. Jakakolwiek większa inicjatywa wymaga współdziałania wielkiej liczby ludzi, co nie jest łatwe ani tanie.
>Jeśli większość majątku należy do wąskiej grupy ludzi z podobnymi poglądami, skuteczne manipulowanie tym majątkiem staje się łatwiejsze, a co za tym idzie można więcej zdziałać.

W ten sposób można uzasadnić każde złodziejstwo. Każdą tyranię.
Wera (1540 punktów)
>>Kraj, w którym każdy ma tyle samo, to kraj miernot. Jakakolwiek większa inicjatywa wymaga współdziałania wielkiej liczby ludzi, co nie jest łatwe ani tanie.
>>Jeśli większość majątku należy do wąskiej grupy ludzi z podobnymi poglądami, skuteczne manipulowanie tym majątkiem staje się łatwiejsze, a co za tym idzie można więcej zdziałać.
>W ten sposób można uzasadnić każde złodziejstwo. Każdą tyranię.
Czasami złodziejstwo i tyrania są wskazane.
02-12-2017 23:55 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>W ten sposób można uzasadnić każde złodziejstwo. Każdą tyranię.
>Czasami złodziejstwo i tyrania są wskazane.

Tak, dlatego bronię dziś polskiej pary, którą ściga niemiecka policja za to, że ukradli własne dziecko zarekwirowane przez niemiecki urząd - pomimo tego, że mam świadomość, że być może można im coś zarzucić, ale jestem tak głęboko przeciw odbieraniu dzieci rodzicom (poza skrajnymi przypadkami ciężkiej patologii), że usprawiedliwiam takie złodziejstwo, i nie chodzi o państwo niemieckie, bo tak samo i wobec państwa polskiego usprawiedliwiałem.
Co nie zmienia faktu, że system w którym 50% społeczeństwa posiada 4% majątku narodowego, podczas kiedy 1% posiada 43% - to państwo chore, którego rząd powinien być krytykowany.
Wera (1540 punktów)
>Co nie zmienia faktu, że system w którym 50% społeczeństwa posiada 4% majątku narodowego, podczas kiedy 1% posiada 43% - to państwo chore, którego rząd powinien być krytykowany.
Nazwałabym to prędzej opinią niż faktem.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)

>Co nie zmienia faktu, że system w którym 50% społeczeństwa posiada 4% majątku narodowego, podczas kiedy 1% posiada 43% - to państwo chore, którego rząd powinien być krytykowany.

Ale jeśli wierzyć, że na świecie 1% posiada 49%, to właśnie skrytykowałeś
kapitalizm i idącą za nim globalizację. Czego ci gratuluję, ale za tym
musi iść pytanie: jaka jest alternatywa, jeśli jest?
03-12-2017 11:40 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>Co nie zmienia faktu, że system w którym 50% społeczeństwa posiada 4% majątku narodowego, podczas kiedy 1% posiada 43% - to państwo chore, którego rząd powinien być krytykowany.
>Ale jeśli wierzyć, że na świecie 1% posiada 49%, to właśnie skrytykowałeś
>kapitalizm i idącą za nim globalizację. Czego ci gratuluję, ale za tym
>musi iść pytanie: jaka jest alternatywa, jeśli jest?

System globalny jest oczywiście patologiczny, mieszanka najgorszych cech kapitalizmu i najgorszych cech socjalizmu. Receptą jest oddolna ewolucja, poprzez państwa, dlatego zmienianie swiata trzeba zacząć od zmieniania swojego państwa. Zmiana nie tylko w oparciu o gospodarkę, ale i wartości.
03-12-2017 11:54 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>kapitalizm i idącą za nim globalizację. Czego ci gratuluję, ale za tym
>>musi iść pytanie: jaka jest alternatywa, jeśli jest?
>System globalny jest oczywiście patologiczny, mieszanka najgorszych cech kapitalizmu i najgorszych cech socjalizmu.

A jakie cechy socjalizmu tu zaważyły? Bo dla mnie to tylko wynaturzony
kapitalizm, ew. korpokracja i monopole, które zabijają konkurencję -
przecież siłę napędową kapitalizmu...

> Receptą jest oddolna ewolucja, poprzez państwa, dlatego zmienianie swiata trzeba zacząć od zmieniania swojego państwa. Zmiana nie tylko w oparciu o gospodarkę, ale i wartości.

Piękne, ale może być nieco naiwne - szczególnie w czasach, kiedy własny
minister SZ może się odezwać i bez względu na to, co zrobisz - "czar pryśnie".

Tj. na naszym poletku wypadałoby zmienić podejście państwa i władzy do
obywateli. Pierwszy krok, dla wielu będący terapią szokową (więc pod
znakiem zapytania staje owa ewolucja - której tak czy siak jestem zwolennikiem),
to rozpoczęcie traktowania obywatela poważnie. Ale żeby być traktowanym
poważnie, coś trzeba umieć i wiedzieć. A edukację (w tym obywatelską)
mamy w fazie demontażu postępującego z grubsza od 1990.
Wera (1540 punktów)
>obywateli. Pierwszy krok, dla wielu będący terapią szokową (więc pod
>znakiem zapytania staje owa ewolucja - której tak czy siak jestem zwolennikiem),
>to rozpoczęcie traktowania obywatela poważnie. Ale żeby być traktowanym
>poważnie, coś trzeba umieć i wiedzieć. A edukację (w tym obywatelską)
>mamy w fazie demontażu postępującego z grubsza od 1990.

To nie w edukacji tkwi problem, tylko w obywatelach. Polacy to nieuki, nie chce im się niczego czytać i szerzy się analfabetyzm wtórny. A przecież książkę można za darmo wypożyczyć w bibliotece, nie wspominając o ogromie informacji na internecie.

Wszystko jest na wyciągniecie ręki, tylko nikomu się nie chce tej ręki wyciągać.
03-12-2017 14:07 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>To nie w edukacji tkwi problem, tylko w obywatelach. Polacy to nieuki, nie chce im się niczego czytać i szerzy się analfabetyzm wtórny.

Tylko my/u nas? I jednak kłóciłbym się, że tkwi. Powiem więcej -
sam jakiś czas w LO i trochę po cierpiałem na książkowstręt.

> A przecież książkę można za darmo wypożyczyć w bibliotece, nie wspominając o ogromie informacji na internecie.

Problem z biblioteką jest taki, że trzeba odejść od gara, kibla i tv,
żeby pójść do biblioteki i coś wypożyczyć ("Norwida, a kto go napisał")
Problemów z internetem jest kilka. Choćby beznadziejna łatwość i darmowość,
i w rezultacie - nieistotność... Zresztą czasy też przecież nie sprzyjają
takim torturom jak książka.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365