Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak spławić religijnych domokrążców w 2 sekundy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
26-04-2011 15:32zachaj (5239 punktów)Jak spławić religijnych domokrążców w 2 sekundy
Ocena 6 na 6
Dosłownie przed chwilą spotkałem pod swoim blokiem dwie młode dziewczyny, które próbowały zaprosić mnie na jakieś religijne spotkanie. Gdy powiedziały w jakiej sprawie przyszły, od razu im podziękowałem i chciałem odejść, gdy zostałem zapytany o powód mojej negatywnej odpowiedzi. Natychmiast odparłem dumnie, że jestem ateistą. Dziewczyny drążyły dalej, pytając mnie o przyczyny niewiary. Aby zakończyć w trybie natychmiastowym tą uprzejmą choć bezpłodną wymianę zdań podsumowałem - nie wierzę bo zrozumiałem absurd religii. Po tymże argumencie moje rozmówczyni najwyraźniej zdały sobie sprawę, że nie rozmawiają z "zagubioną owieczką"...

Zastanawiam się co sobie pomyślały słysząc jak z pewnością i lekkością wyparłem się ich ukochanego stwórcy. Czy dało im to do myślenia, czy raczej żałowały mnie i będą się modlić o moją "zagubioną duszę"? Ciekawy jestem czy spotkają się często z taką postawą? Pewnie większość ludzi daje się wciągnąć w ten religijny dialog, inaczej nie mieliby co robić ci chrześcijańscy domokrążcy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

26-04-2011 16:10
 Ocena 10 na 10
bartoszfcb (41 punktów)
Z nieco podobną sytuacją spotykam się bardzo często, z tą jednak różnicą, że dwie młode dziewczyny to nie przypadkowe osoby z ulicy, a moje najbliższe przyjaciółki. Do poruszania tematów religii/wiary/Kościoła dochodzi bardzo często i za każdym razem moje twarde postawienie argumentów zbywane jest stwierdzeniami "ale dlaczego ty taki jesteś?", "przecież twoja rodzina jest bardzo religijna". Choć obie mają otwarte umysły w wielu sprawach, to w momencie kiedy pojawia się kwestionowanie utartego światopoglądu jaki został im przekazany przez KK, wyłączają się normalne procesy w ich mózgach i pozostaje tam tylko litość i współczucie "dla tych, którzy nie chcą poznać Boga".

PS Jako, że to mój pierwszy post na forum to witam wszystkich serdecznie
26-04-2011 16:25
 Ocena 17 na 17
Smoothie (163 punktów)
Przeczytałam kiedyś na tym forum radę jak spławić Świadków Jehowy Postanowiłam sprawdzić jej skuteczność i jakiś czas temu otworzyłam ów wysłannikom drzwi.

Dwie panie, kwiecie wieku wpychające mi ulotki jezusowe.
Odparłam, iż jestem ateistką i bardzo dziękuję. Panie wymownie wymieniły się spojrzeniami i jak katarynki zaczęły namawiać mnie na rozmowę w celu "zrozumienia miłości Jezusa i podążania jego ścieżką".
Z promiennym uśmiechem, ale i powagą odpowiedziałam, że "Rolę ateistki wybrał dla mnie Pan Bóg, a grzechem byłoby się mu sprzeciwiać".

Mina pań - bezcenna.
Almentyna (417 punktów)
>podziękowałem i chciałem odejść, gdy zostałem zapytany o powód mojej negatywnej odpowiedzi.

To trzeba było odejść, a nie wdawać się w jałową dyskusję. Nawracacze mają wdrukowane płyty, taki ichni FAQ, a cały wysiłek wkładają w dostosowanie składni.


Jest na świecie wiele cudownych rzeczy, ale cudów nie ma.
Marian (5438 punktów)
>dwie młode dziewczyny
   Mi się niestety raczej starsze panie trafiają :/

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
26-04-2011 18:47 
 Ocena 3 na 3
zachaj (5239 punktów)
>>dwie młode dziewczyny

Jedna była naprawdę ładna, dlatego w ogóle rozmawiałem.
26-04-2011 21:57 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>Jedna była naprawdę ładna, dlatego w ogóle rozmawiałem.
Ładna była i tak je spławiłeś ??? Postąpiłeś bardzo nieracjonalnie.
zachaj (5239 punktów)
>Ładna była i tak je spławiłeś ???

Musiałbym kłamać. To nie ja.
Grzegorz (5685 punktów)
>Musiałbym kłamać. To nie ja.
Czemu nie? Cel uświęca środki
zachaj (5239 punktów)
>Czemu nie? Cel uświęca środki

Hitler tak mawiał...
marcus (876 punktów)
>Hitler tak mawiał...
Czy przegięciem by było gdybym napisał "i patrz ile osiągnął"?

Better to reign in hell than serve in heaven...
zachaj (5239 punktów)
>..."i patrz ile osiągnął"?

Ile?

Wykonał zaledwie 1% planu, jeżeli weźmiemy pod uwagę stworzenie 1000-letniej Rzeszy.
Kali (195 punktów)
(zablokowany)
A ja lubię takie spotkania, fajnie jest
trochę podenerwować ludzi wierzących w kolesia siedzącego na chmurze, choć argumenty tych pań rzadko bywają racjonalne (religia plus KOBIETA) zabójstwo dla racjonalizmu, z mormonami, tymi młodziutkimi amerykanami też nie jest łatwo, bo oni wiedzą zawsze, że to co głoszą jest prawdą, bo sie modlą.
A jak już naprawdę nie chcesz aby Cię w przyszłości zaczepiły, powiedz, że się spieszysz bo po kaszankę idziesz (rozumiem, ze ŚJ spotkałeś?)
27-04-2011 07:32 
 Ocena 15 na 15
Meretseger (61860 punktów)
> argumenty tych pań rzadko bywają racjonalne ( religia plus KOBIETA)
To jest za to tak "racjonalne", że tylko siąść i płakać.
Argumenty pań i panów ŚJ są identyczne, bo wyuczone z tych samych materiałów szkoleniowych. Zachowania pań i panów w moherowych beretach są identyczne. Zachowania pań i panów terrorystów islamskich są identyczne. Różne są tylko proporcje płci w tych dwóch ostatnich grupach. Zaś argumenty "nawracaczy" nigdy nie są racjonalne, ponieważ opierają się wyobrażeniach, a nie na rzeczywistości.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
27-04-2011 11:38 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
> To jest za to tak "racjonalne", że tylko siąść i płakać.

Cytat:
Kobiety przeżywają swą religijność inaczej niż mężczyźni. Wiara oznacza więź z Bogiem, który jest osobową Miłością, a kontakt z kimś, kto kocha, ma dla kobiet szczególne znaczenie. Właśnie dlatego kobiety więcej się modlą, chętniej uczestniczą w Eucharystii, odważniej świadczą o swej wierze, bardziej troszczą się o wychowanie religijne dzieci i młodzieży oraz o więź z Bogiem wszystkich członków rodziny. Są kapłankami Kościoła domowego. Przyprowadzają do Boga tych, których kochają. Jednak kobiety łatwiej niż mężczyźni ulegają egzaltacji i dewocji.


Ha, i kto to pisze (wytłuszczenie moje)? Ktoś, kto się na tym zna - portal opoka. Wystarczy posłuchać RM gdy dzwonią słuchacze - ok. 80% to kobiety. Kobiety (oczywiście te wierzące) poważniej traktują religię - przynajmniej w chrześcijaństwie, w innych religiach nie wiem.
27-04-2011 16:07 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>> To jest za to tak "racjonalne", że tylko siąść i płakać.
> ... Jednak kobiety łatwiej niż mężczyźni ulegają egzaltacji i dewocji.[/cytat]

To seksizm.

>Ha, i kto to pisze (wytłuszczenie moje)? Ktoś, kto się na tym zna - portal opoka. ...

Lepiej nie wchodzić na takie portale. Nabijasz im liczbę wejść aby mieli się czym chwalić.
27-04-2011 18:03 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>> ... Jednak kobiety łatwiej niż mężczyźni ulegają egzaltacji i dewocji.[/cytat]
>To seksizm.
Ewolucja jest seksistowska

>Lepiej nie wchodzić na takie portale. Nabijasz im liczbę wejść aby mieli się czym chwalić.
Cóż, ciekawość poznawcza przeważa nad niechęcią do nabijania im liczników.
27-04-2011 18:35 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>>> ... Jednak kobiety łatwiej niż mężczyźni ulegają egzaltacji i dewocji.[/cytat]
>>To seksizm.

Nie było słowa o częstszej dewocji kobiet. Świetny tekst o ewolucji. Prawda nie może być seksistowska, prawda może być tylko piękna.
27-04-2011 20:31 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Nie było słowa o częstszej dewocji kobiet.
Oj, nie użyto tego słowa, jest religijność, ok. Wystarczy być niezbyt bystrym obserwatorem by stwierdzić, że więcej jest dewotek, niż dewotów. Wystarczy odwiedzić pierwsze lepsze kółko różańcowe, albo zajrzeć na mszę w dzień powszedni. Już Krasicki je wyśmiewał, a inny klasyk pisał "Ktoś tam klaszcze pod borem: to dewotki - ozorem".

>Prawda nie może być seksistowska, prawda może być tylko piękna.
Prawda nie jest zwykle ani piękna ani brzydka, tylko może się podobać, albo nie.
27-04-2011 20:46 
 Ocena 5 na 5
Alicja Duda (25557 punktów)
>Oj, nie użyto tego słowa, jest religijność, ok. Wystarczy być niezbyt bystrym obserwatorem by stwierdzić, że więcej jest dewotek, niż dewotów. Wystarczy odwiedzić pierwsze lepsze kółko różańcowe, albo zajrzeć na mszę w dzień powszedni.
Po przekroczeniu pewnego wieku , ilość kobiet w populacji gwałtownie się zwiększa. Stąd to wrażenie , że kobiety są bardziej religijne. Są bardziej widoczne i tyle.
Nie ma gorszego fanatyka religijnego niż fanatyk mężczyzna.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
28-04-2011 00:38 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Po przekroczeniu pewnego wieku , ilość kobiet w populacji gwałtownie się zwiększa. Stąd to wrażenie , że kobiety są bardziej religijne. Są bardziej widoczne i tyle.
Nie wiem, statystki chyba się ustala na podstawie odsetka żyjącej populacji, a te mówią o przewadze liczby religijnych kobiet; może kłamią. W sumie to takie ważne?

>Nie ma gorszego fanatyka religijnego niż fanatyk mężczyzna.
Aha, fanatyk facet gorszy od fanatyczki kobiety? Jakbym był czołową orędowniczką równości płci na Racjonaliście, to byłbym ostrożny z takimi tezami.

Mamy dwie płcie i małe szanse, że okażą się równie (a)religijne, bez ujmy dla żadnej z nich, a z tym większą estymą dla przedstawicieli(ek) tej ewolucyjnie poszkodowanej, jeśli przyjąć racje referowanego wyżej artykułu.
28-04-2011 07:54 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)
>Aha, fanatyk facet gorszy od fanatyczki kobiety? Jakbym był czołową orędowniczką równości płci na Racjonaliście, to byłbym ostrożny z takimi tezami.
Pewnie Ty i Lotrek macie rację. To co napisałam wynika z oglądu mojego najbliższego otoczenia, które na pewno nie jest reprezentatywne jako że i ateistów jest w nim więcej niż statystyki wskazują.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
28-04-2011 05:15 
 Ocena 6 na 6
lotrek (14275 punktów)

>Nie ma gorszego fanatyka religijnego niż fanatyk mężczyzna.
Niestety nie zgodzę się z Tobą Alu...w grudniu 2009 roku krakowski Oddział PSR zorganizował panel dyskusyjny w Jaszczurach z udziałem przedstawicieli dwóch religii i religioznawcy z UJ pt. "Religijność kobiet". I z dyskusji popartej różnorakimi badaniami wynikało, że kobiety bardziej podatne są na wiarę i głębiej ją przeżywają.
Dyskusję tę zresztą moderowała ówczesna prezes PSR dr.Małgorzata Leśniak.
Nie mam w tej chwili badań w tej sprawie, ale myślę że to byłby dobry temat na osobny wątek.




"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
28-04-2011 07:30 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>Wystarczy być niezbyt bystrym obserwatorem by stwierdzić, że więcej jest dewotek, niż dewotów.
Tego nie neguję. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy, nie będę rozważać, bo morze atramentu na ten temat wylano. Chodziło mi wyłącznie o używane przez "nawracaczy" argumenty oraz o zachowania dewotów obu płci, które są dokładnie takie same. Ich liczebność to sprawa drugorzędna, chociaż owszem, zauważalna. Z tym, że kobiety są jakby statystycznie mniej skłonne do publicznej przemocy (wystarczy porównać liczbę zamachowców islamskich lub fundamentalistów chrześcijańskich, strzelających do ginekologów - mężczyzn i kobiet. Kobiety więcej krzyczą i stosują nacisk psychiczny, mężczyźni częściej naciskają guzik lub język spustowy. To też wyjaśnia ewolucja).

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
28-04-2011 09:45 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
> argumenty oraz o zachowania dewotów obu płci, które są dokładnie takie same
Tak, prawda. Nie będę się za daleko pchał na śliski grunt rozważań o różnicach w konstrukcji psychicznej płci, które powodują przeciętnie większe zaangażowanie kobiet w praktykach religijnych, bo nie mam danych na poparcie codziennych obserwacji.
Może bardziej miarodajni byliby dziennikarze TVN-u, określając czy mocniej walą z parasolki słuchaczki, czy słuchacze

>To też wyjaśnia ewolucja).
Oczywiście, w pewnym stopniu. Trudno wyjaśnić ewolucją dlaczego, np., polscy górale są statystycznie bardziej pobożni od mieszkańców innych regionów.
28-04-2011 10:00 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Oczywiście, w pewnym stopniu. Trudno wyjaśnić ewolucją dlaczego, np., polscy górale są statystycznie bardziej pobożni od mieszkańców innych regionów.
Myślę, że w takich przypadkach na ewolucję nakłada się socjologia

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
28-04-2011 14:41 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>>Oczywiście, w pewnym stopniu. Trudno wyjaśnić ewolucją dlaczego, np., polscy górale są statystycznie bardziej pobożni od mieszkańców innych regionów.
>Myślę, że w takich przypadkach na ewolucję nakłada się socjologia

Jeśli mogę swoje 3gr wtrącić, to nie sądzę, by jakikolwiek wpływ na większą religijność kobiet miała np. budowa mózgu. Ewolucja - tak, ale społeczna. Mężczyźni są po pierwsze częściej aktywni w pracy fizycznej nawet w wieku emerytalnym, poza tym, nawet ci o słabym wykształceniu wolą konkret w postaci obejrzenia programu w TV. Ostentacyjna religijność jest postrzegana jako postawa niemęska (jak to, iść i dać się skapiszonować, wychłostać i przyszpilić na krzyżu?!). Mężczyźni rzadziej mają głos nadający się choćby do śpiewania podczas mszy. (Najczęściej mogą jedynie wykonać hymn narodowy z wiadomym skutkiem; E. Górniak jest jedynie nic nie znaczącym wyjątkiem). Kobiety na emeryturze mają więcej czasu a i sposób spędzania czasu wolnego jest w ich przypadku bardziej "bierny". (obrządek katolicki promuje postawy bierne).
Poza tym, kobiety, które nie chodziły do kościoła, przez wieki były pierwszymi podejrzanymi o czary. Pewnie i to ma jakiś wpływ.


Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
28-04-2011 15:23 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Jeśli mogę swoje 3gr wtrącić, to nie sądzę, by jakikolwiek wpływ na większą religijność kobiet miała np. budowa mózgu. Ewolucja - tak, ale społeczna.

Bez wątpienia ewolucja społeczna pozostaje w ścisłym związku z budową mózgu. Bo jeśli nie, to z czym? Z nerkami?

Ma to kolosalne znaczenie np. dla antropogenezy
Cytat:
Już Austarlophitecus znały najprymitywniejsze narzędzia, które w miarę ewolucji doskonaliły coraz bardziej. Używanie narzędzi i stadny, a potem społeczny tryb życia, oddziaływały z kolei na rozwój mózgu.

28-04-2011 19:59 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Bez wątpienia ewolucja społeczna pozostaje w ścisłym związku z budową mózgu. Bo jeśli nie, to z czym? Z nerkami?

Ale też mózg przez ostatnie kilka tysięcy lat zmienił się nieznacznie, jeśli w ogóle, zaś mody, postawy religijne, pamięć historyczna, zaczęły odgrywać zdecydowanie większą rolę niż morfologia systemu nerwowego.

Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
zachaj (5239 punktów)
>>Bez wątpienia ewolucja społeczna pozostaje w ścisłym związku z budową mózgu. Bo jeśli nie, to z czym? Z nerkami?
>Ale też mózg przez ostatnie kilka tysięcy lat zmienił się nieznacznie, jeśli w ogóle, zaś mody, postawy religijne, pamięć historyczna, zaczęły odgrywać zdecydowanie większą rolę ...

Błąd. Skąd wiesz, że wtedy nie odgrywały wielkiej roli?
29-04-2011 11:02 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Ale też mózg przez ostatnie kilka tysięcy lat zmienił się nieznacznie, jeśli w ogóle, zaś mody, postawy religijne, pamięć historyczna, zaczęły odgrywać zdecydowanie większą rolę niż morfologia systemu nerwowego.

Znacznie czy nieznacznie to kwestia uznaniowa. Faktem jest, że mózg człowieka zmienia się ciągle, nawet w trakcie rozwoju osobniczego, nie mówiąc już o filogenetycznym. Mniejsze zmiany mają charakter mikroanatomiczny (histologiczny) a większe makroanatomiczny. Granica jest płynna. Zjawisko nosi nazwę neuroplastyczności.
Cytat:
U zdrowego człowieka neuronalne związki i mapy korowe są ciągle
modelowane przez wpływ doświadczenia i uczenie się. Można
powiedzieć więc, że mózg po części "rzeźbi się" sam. (podkr. moje)

Morfologia systemu nerwowego nie może odgrywać ani większej ani mniejszej roli niż zjawiska społeczne, o których piszesz, bo są to pojęcia z innych obszarów znaczeniowych. Morfologia mózgu jest podstawą neurofizjologii; ta z kolei podstawą psychologii, która jest niejako bazą dla zjawisk socjologicznych.
Zachaj zwrócił natomiast uwagę na postulowanie ad hoc nie udowodnionych twierdzeń.
29-04-2011 13:41 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Morfologia systemu nerwowego nie może odgrywać ani większej ani mniejszej roli niż zjawiska społeczne, o których piszesz, bo są to pojęcia z innych obszarów znaczeniowych. Morfologia mózgu jest podstawą neurofizjologii; ta z kolei podstawą psychologii, która jest niejako bazą dla zjawisk socjologicznych.

Rzeczywiście, to są różne obszary rozważań; może zmodyfikuję swoją ocenę roli "ewolucji społecznej" tak: to zjawiska związane z relacjami społecznymi od pewnego czasu stały się czynnikiem determinującym ewolucję mózgu. Czy to stwierdzenie jest prawdziwe? Mam na myśli to, że już nie tylko proste biologiczne potrzeby - walka o żywność, ogień, itp. są ważne, dużo większą rolę zaczyna spełniać kultura, język, sposoby komunikowania się. Zwłaszcza, że te "bazowe" potrzeby zaspokajamy właśnie za pomocą struktur osadzonych w kulturze. Nie jemy rękami, tylko sztućcami, nie gryziemy kogoś, kto wchodzi nam do biura podczas porannej kawy, itp.

Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
28-04-2011 15:07 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
>Myślę, że w takich przypadkach na ewolucję nakłada się socjologia
... i mamy socjologię ewolucyjną
orchidea78 (385 punktów)
Mam na to jeden patent, który nigdy mnie nie zawiódł:
unikając wszelkiej polemiki,stwierdzam, że nie wierzę w boga.
Nie wykazuję żadnej ochoty do poruszania tego tematu -moje stwierdzenie jest kategoryczne, nie zachęcające do dalszej rozmowy.
Z reguły to działa, no chyba, że mam do czynienia z jakimś fanatykiem,do którego nic nie trafia-muszę się pomęczyć trochę dłużej lub przestaję go słuchać-wszystko zależy od tego, jaki mam dzień: czy jestem spragniona rzeczowej dyskusji, czy górę bierze w moim myśleniu "wielkie olewactwo".
28-04-2011 14:26 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>unikając wszelkiej polemiki,stwierdzam, że nie wierzę w boga.

... szczęśliwie, żyjemy w kraju o umiarkowanym klimacie, w którym nie występują ekstremiści muzułmańscy, bo oni też unikają wszelkiej polemiki

Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
zachaj (5239 punktów)
>>unikając wszelkiej polemiki,stwierdzam, że nie wierzę w boga.
>... szczęśliwie, żyjemy w kraju o umiarkowanym klimacie, w którym nie występują ekstremiści muzułmańscy, bo oni też unikają wszelkiej polemiki

Jeżeli światowy kurs w jakim rozwijają się środowiska muzułmańskie nie zmieni się to czeka nas straszny los...
Hodża (11172 punktów)
>Jeżeli światowy kurs w jakim rozwijają się środowiska muzułmańskie nie zmieni się to czeka nas straszny los...

Tak. Albo oni nas, albo my ich. Tertium non datur.


Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
zachaj (5239 punktów)

>Tak. Albo oni nas, albo my ich. Tertium non datur.

Tak bym tego nie ujął. Inaczej to widzę.

Albo Świat przetrwa albo zginie w rewolucyjnym holokauście...
Elka I Ponura (7473 punktów)
Ja mam jeszcze bardziej efektywny sposób: w przypadku wizyty w domu mierzę znudzonym wzrokiem od góry do dołu i trzaskam drzwiami tak, że kurz z futryny idzie (zero najść po jednym wykonaniu, raport sąsiadów: do nas przychodzą, ale o pani mówią, że wolą już nie próbować); na ulicy, zanim się nakręcą, mówię głośno i wyraźnie "nie" i albo wymijam, albo odchodzę. Jeśli idą za mną, wyciągam komórkę i mówię, że zadzwonię na policję, jeśli nie przestaną mnie nagabywać. Działa jak złoto, niezależnie od religii.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
zachaj (5239 punktów)
>Ja mam jeszcze bardziej efektywny sposób:...

Początkowo myślałem, że coś sprzedają dlatego zatrzymałem się. Okazało się, że "sprzedają boga"...
27-04-2011 17:51 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Początkowo myślałem, że coś sprzedają dlatego zatrzymałem się. Okazało się, że "sprzedają boga"...

Z zasady nie zatrzymuję się przy nikim i niczym oferowanym z ręki na ulicy. Mały stragan daje możliwość orientacji, o co chodzi - z samymi ludźmi nigdy nic nie wiadomo


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
27-04-2011 18:28 
 Ocena 1 na 1
zachaj (5239 punktów)

>Z zasady nie zatrzymuję się przy nikim i niczym oferowanym z ręki na ulicy.

Też raczej się nie zatrzymuje, tym razem chodzili po domach. Ta rozmowa musiała się odbyć. Poza tym chciałem żeby wiedzieli, że nie mają władzy nad wszystkimi...
Rafaela (2059 punktów)
>Gdy powiedziały w jakiej sprawie przyszły, od razu im podziękowałem i chciałem odejść, gdy zostałem zapytany o powód mojej negatywnej odpowiedzi.
Na tym etapie życzę im miłego dnia i odchodzę. Nigdy nie trwa to dłużej niż pół minuty.

>Zastanawiam się co sobie pomyślały słysząc jak z pewnością i lekkością wyparłem się ich ukochanego stwórcy. Czy dało im to do myślenia, czy raczej żałowały mnie i będą się modlić o moją "zagubioną duszę"?
Widzę, że owa 'dyskusja' pozostawiła w Tobie pewien niedosyt. Następnym razem zapytaj je o to, bo co masz się domyślać - one chętnie odpowiedzą.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
zachaj (5239 punktów)

>Widzę, że owa 'dyskusja' pozostawiła w Tobie pewien niedosyt.

Owszem, teraz najchętniej zaszedłbym do ich domu.
Rafaela (2059 punktów)

>Owszem, teraz najchętniej zaszedłbym do ich domu.
Jestem pewna, że byłyby z takiej propozycji zadowolone.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Hodża (11172 punktów)
>Po tymże argumencie moje rozmówczyni
>najwyraźniej zdały sobie sprawę, że nie rozmawiają z "zagubioną owieczką"...

Brutalne jest może to, co powiem, ale dziewczęta wykazały się nieprofesjonalizmem. Mężczyznę o normalnych preferencjach seksualnych odpowiednio dobrany zestaw kobiet zawsze jest w stanie doprowadzić do religijnej ekstazy i głośnego wielbienia Boga. W każdym bądź razie chętnie bym się z nimi spotkał i podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat technik ewangelizacyjnych.
Mam nadzieję, że nie wyszedłem na religijnego alfonsa. To raczej intuicja

Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
zachaj (5239 punktów)
>>Po tymże argumencie moje rozmówczyni
>>...odpowiednio dobrany zestaw kobiet zawsze jest w stanie doprowadzić do religijnej ekstazy i głośnego wielbienia Boga.

Co to ma znaczyć?!
Hodża (11172 punktów)
>Co to ma znaczyć?!

Na przykład to: pl.wikipedia.org/wiki/Prostytucja_sakralna
Dodam może bardzo lakonicznie, a jest to zagadnienie, które powinien rozgryźć lepszy religioznawca ode mnie, że erotyzm jest istotnym składnikiem każdej religii osobowej (wykorzystującej wyobrażenia osób). Dlatego Latający Potwór Spaghetti jest spalony na starcie.
Wiele sekt posługuje się prostytucją, często bardzo zawoalowaną, w celu werbowania swoich ofiar. Również pewne organizacje działające w obrębie struktur "wielkich religii" mają swoje seksualne sekrety. Czasem wyjdzie na jaw jakiś skandal, a to pedofilia, a to homoseksualizm, ale nikt nie bierze pod uwagę możliwości takiej, że mogą istnieć osoby prostytuujące się dla wiary.

Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
zachaj (5239 punktów)

>Wiele sekt posługuje się prostytucją, ...jakiś skandal, a to pedofilia, a to homoseksualizm, ale nikt nie bierze pod uwagę możliwości takiej, że mogą istnieć osoby prostytuujące się dla wiary.

Za kogo Ty mnie uważasz? Wstydź się.
29-04-2011 09:54 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Za kogo Ty mnie uważasz? Wstydź się.

Uważam Cię za trzeźwo myślącego człowieka, więc nie mam wątpliwości, że jesteś odporny na Boga, który wodzi na pokuszenie... ale dobrze czasem też nazywać po imieniu to, co jest zwykle przedstawiane jako różne "akty wiary", "posłuszeństwa", "pokory". Zdaje mi się, że już w listach apostolskich znajduje się nauka, by bogobojne niewiasty przywodziły do Chrystusa niewierzących mężczyzn. A trzeba wiedzieć, że to też jest prostytucja sakralna, której nakaz został tylko ujęty w gładkie słówka.


Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
Luca Brasi (37 punktów)
Ciekawy jestem czy spotkają się często z taką postawą? Pewnie większość ludzi daje się
>wciągnąć w ten religijny dialog, inaczej nie mieliby co robić ci chrześcijańscy domokrążcy.

Ja mieszkam w miejscu nawiedzanym często przez ewangelizatorów zdaje się że Zielonoświątkowców, Ci to są dopiero namolni Zwykle atakują w miejskim parku, podczas niedzielnych spacerów. Moje spotkania z nimi zwykle przebiegają tak:

- Czy możemy porozmawiać ...
- Nie, dziękuję ale to mnie nie interesuje. Jestem ateistą.
- A co się takiego wydarzyło, że Pan utracił wiarę ?
- Nie utraciłem bo od dziecka jestem ateistą. Tak jak cała moja rodzina od trzech pokoleń.

Jak dotąd tyle wystarcza żeby się ich pozbyć. Wzmianka o rodzinnej tradycji skutecznie studzi ich zapędy bo widzą, że są bez szans. Zastanawia fakt, że w ich rozumieniu ateista to ktoś kto wiarę utracił
Kryje się w tym pytaniu presupozycja i myślę, że jednak to nie jest przypadek a raczej postępują zgodnie z instrukcją.
Być może ma to być też pytanie "diagnostyczne", które rozstrzyga czy mają doczynienia rzeczywiście z niewierzącym a może po prostu w głowie im się nie mieści, że można od dziecka być niereligijnym ?
Olga Wojnarowska (396 punktów)
>a może po prostu w głowie im się nie mieści, że można od dziecka być niereligijnym ?

No bo jak to tak bez Bozi? Przecież to nienormalne!
Marek222 (511 punktów)
>Dosłownie przed chwilą spotkałem pod swoim blokiem dwie młode dziewczyny, które próbowały zaprosić
>mnie na jakieś religijne spotkanie.

A ja bym poszedł, w końcu jestem racjonalistą czyli też człowiekiem ciekawym świata! Czy to że jestem ateistą to muszę o tym rozpowiadać każdemu wszem i wobec i jak mnie ta religia obraża i pokazywać fochy na prawo i lewo? Tak się składa że mnie osobiście żadna religia nie obraża. Rozumiem że większość ludzi jest za słaba psychicznie aby racjonalnie pojmować świat. Jeszcze tym młodym i zdrowym którzy rzadnych tragedii w życiu nie przeżyli dużo łatwiej jest być ateistami, ale im starzej tym ateistów coraz mniej. I im bardziej społeczeństwa będą się starzeć tym więcej ludzi będzie żyła z myślą cierpienia i śmierci i tym mniej będzie ludzi wystarczająco odpornych aby spoglądać na to szeroko otwartymi oczami. Nie będzie musiała to być koniecznie wiara katolicka u nas albo nawet cheściańska, tylko pewnie jakaś taka pierdu-pierdu duchowość z katolicyzmem przedwojennym nie mająca wiele wspólnego, ale jednak religia.


Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365