 |
Czy prawo zabrania komukolwiek nosić sutannę w miejscach publicznych Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-05-2011 11:29 | Makowa (14 punktów) | Czy prawo zabrania komukolwiek nosić sutannę w miejscach publicznych
1 na 1 | Pewna pani u której czasem robię zakupy - kobieta chyba nie wysoko kształcona, niemłoda - po 40-tce jak się kiedyś okazało jest niewierząca. Trochę mnie to dziwiło. Z czasem wygadała się, że dawno temu jak była dzieckiem jej (dobrowolne) lekcje religii odbywały sie poza szkołą - akurat w salce w kościele. I młody ksiądz zaraz po tych lekcjach pędem biegł po schodach na górę już w drodze zdejmując sutannę. Po kilku minutach można go było zobaczyć niedaleko kościoła w towarzystwie dziewczyny. Podczas religii kilkakrotnie pouczył dzieci, że jak widzą go w sutannie to mają mówić: "Proszę księdza", a jak w cywilnych ciuchach to "cześć". To było w mieście. Ta sama pani opowiedziała mi, że na wsi jej dziadków wszyscy wiedzieli, że ksiądz ma chłopaczka, z którym co roku wyjeżdża na urlop (wczasy). Znaczy się: bez naukowych argumentów też można stracić wiarę (albo zyskać niewiarę - ujmując z drugiej strony). Wychodzi mi tu na to, że zły przykład to najlepszy dobry przykład dla przyszłego ateisty  Jakby pociągnąć to rozumowanie do bólu to nasi faceci powinni ubierać sutanny i całować się po parkach ze swoimi dziewczynami. Albo nawet (na niby) ze sobą  Czy noszenie sutanny przez normalnego człowieka jest w Polsce prawnie zakazane? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Marian (5438 punktów) | Odp: Czy prawo zabrania komukolwiek nosić sutannę w miejscach publiczn | > Czy noszenie sutanny przez normalnego człowieka jest w Polsce prawnie zakazane? Nie sądzę. To by stanowiło jawne pogwałcenie zasady rozdzielności państwa od kościoła, gdyby prawo świeckie dyktowało w sprawie ubioru religijnego (kto może nosić, a kto nie). Przynajmniej koszulę kapłańską i koloratkę można sobie kupić na Allegro. Sutannę trudniej znaleźć, ale znam jeden sklep we Wrocławiu  Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | > kobieta ... niemłoda - po 40-tcePróchno, znaczy...  > Czy noszenie sutanny przez normalnego człowieka jest w Polsce prawnie zakazane?Chyba nie, ale nie polecam. Zwłaszcza w upalne dni.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 2 na 2 | Arłukowicz (3162 punktów) | > >kobieta ... niemłoda - po 40-tce> Próchno, znaczy...  Ciekawe czemu takie właśnie jest postrzeganie traktowane jako universalium ?  > >Czy noszenie sutanny przez normalnego człowieka jest w Polsce prawnie zakazane?> Chyba nie, ale nie polecam. Zwłaszcza w upalne dni.Im wyżej w hierarchii tym kolor blednie. Najwyżej jest już biała - czyli dobra na upały  pozdrawiam
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> >Próchno, znaczy...  > Ciekawe czemu takie właśnie jest postrzeganie traktowane jako universalium ?  Zaszłości historyczne. Kobieta po 40. w dawnych czasach przestawała rodzić dzieci, a co za tym idzie, stawała się niepotrzebna. Takie niewiasty zapełniały kościoły lub stosy czarownic. Generalizuję trochę, bo i czarownice młode się trafiały, i mężczyźni-czarownicy, i matrony dostojne, w latach mocno posunięte, a cieszące się szacunkiem i poważaniem. Ale ogólnie kobieta po 40. to już się mało do czego wówczas nadawała, chyba że spełniała się jako stara piastunka. Kojarzysz określenie "wiek balzakowski"? Wiele bohaterek powieści Balzaka liczyło sobie latek pomiędzy 35 a 40. To jest właśnie ten wiek. "Miała 36 lat, lecz na jej twarzy wciąż dostrzegało się ślady dawnej urody". Takie zdania są wszędzie. Aż człowieka otrząsa... No, to z moimi latami pora się kłaść do trumny i czekać, co będzie dalej  > Najwyżej jest już biała - czyli dobra na upałyA jak zamkną za crimen laesae maiestatis?  Pozdrawiam
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arłukowicz (3162 punktów) |
> A jak zamkną za crimen laesae maiestatis?  Nie zamkną, póki co królem go nie obwołano. Ale już hipisi - tudzież ich udający - to powinni na prawdę uważać
|
|
 | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>>Czy noszenie sutanny przez normalnego człowieka jest w Polsce prawnie zakazane? >Chyba nie, ale nie polecam. Zwłaszcza w upalne dni. Ależ droga M. w upalne dni sutanna jest idealna. Tak jak sukienka. Wiaterek przyjemnie chłodzi i owiewa organy płciowe. A munduru nosić nie można. Nawet nieaktualnego. Bo są jakieś przepisy. I sutanny też nosić nie można , przez świeckich, bo to pod jakieś oszustwo podpiąć można.
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
| rhotax7 (3947 punktów) | Fajny pomysł!!! Kiedyś miałem hopla na punkcie chodzenia w perelynie Vampira. Potem w Bridge Keepers Suit z gry Fallout 2. Nigdy się na oba te stroje nie zdobyłem.
Ale sutanna...Extra. Zaraz zobaczę po ile są w sieci. Na jesień lepsze niż płaszcz.
|
|
 | 3 na 3 | Arłukowicz (3162 punktów) |
> Na jesień lepsze niż płaszcz.Szczególnie godne polecenia dla podróżujących środkami komunikacji miejskiej.
|
|
 | | Makowa (14 punktów) | Chyba przeoczono słuszny (oświeceniowy) cel z pierwszego wpisu. Skoro jest już męski chętny do szerzenia złego czyli dobrego przykładu (np całowanie) to może ktoś napisze jak on ma to zralizować bez wpadki. Najpierw musi dotrzeć (nierozpoznany) na miejsce akcji. Konkretnie chodzi mi o opis jak ma się zachowywać na typowe akcje ludzi. Jak jakaś kobieta powie: "Pochwalony ..." to zapewne ma odpowiedzieć: "Na wieki ..." Ale obawiam się, że sa bardziej skomplikowane "testy". Czy ktoś może napisać nam tu wszystkie takie pary? A czy są jakieś gesty? Bo słowa słowami ale może jeszcze trzeba jakoś specjalnie kiwać głową lub machać rękami (na jakąś akcję przechodnia lub mówiąc coś)? A jak (nie daj borze) spotka zakonnicę? To sam ma z czymś wyskoczyć?
|
|
|  | 2 na 2 | liebes (612 punktów) | > Chyba przeoczono słuszny (oświeceniowy) cel z pierwszego wpisu. Skoro jest już męski chętny do szerzenia złego czyli dobrego przykładu (np całowanie) to może ktoś napisze jak on ma to zralizować bez wpadki.Znalazłam coś takiego: Spotykamy księdza, zakonnika, zakonnicę Jeden kapłan zamieszkały w okolicy rojącej się od jezior opowiadał mi, że, gdy idzie w sutannie ulicą, wchodzi w niej do sklepu, do urzędu itp., wierni mówią mu "Dzień dobry", a gdy odjeżdża latem kilkanaście kilometrów od domu, by spokojnie wykąpać się w jeziorze i idzie w slipkach do wody wciąż ktoś uśmiechnięty zastępuje mu drogę i wrzeszczy "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, proszę księdza".
I w jednym i w drugim wypadku jest to niegrzeczne, niedelikatne, nietaktowne.
Księdza, zakonnika, zakonnicę powinniśmy witać katolickim pozdrowieniem ("Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus", "Szczęść Boże") i w taki sposób żegnać (np. "Szczęść Boże" czy "Z Bogiem").
Gdy jednak osoba taka pojawia w sytuacji, którą można nazwać prywatną (na plaży, podczas zabiegów w sanatorium, w toalecie) nie powinniśmy oznajmiać "całemu światu", że jest to osoba duchowna. Wszystko ma swój czas i miejsce. Nie w każdym miejscu pozdrowienie katolickie przystoi. Uświadomiłem to sobie w pełni, gdy ktoś pozdrowił mnie tak, gdy stałem przy pisuarze.
Gdy spotkamy księdza diecezjalnego, kapłana-zakonnika powinniśmy też zawsze pamiętać o tym, by zwracać się do niego w sposób właściwy. W żadnej sytuacji nie możemy powiedzieć do niego "proszę pana" (czy do zakonnicy "proszę pani"). Wydawałoby się to oczywiste. Jednak nie dla wszystkich osób, jak pokazuje praktyka jest to oczywiste. Sam byłem świadkiem, gdy przedstawiciel władz zwrócił się do kapłanów "szanowni panowie" i nie był to wcale wojujący, fanatyczny ateista.
Rozmawiając z księdzem czy kapłanem-zakonnikiem nigdy nie używajmy drugiej osoby liczby pojedynczej. Zdarza się, niestety, że jakiś świecki mówi do księdza: np. "czy mógłbyś, księże, mi powiedzieć" (zamiast: "czy mógłby ksiądz mi powiedzieć") lub: "co ojcze zrobiłeś...?" (zamiast: "co ojciec zrobił...?). to kopiuj wklej ze strony www.savoir(*)siedza-zakonnika-zakonnice,451Rozbawiło mnie określenie "wojujący, fanatyczny ateista" 
Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją - Woody Allen
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|