 |
Legalizacja wszystkich narkotyków Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-05-2011 12:20 | Strojny (109 punktów) | Legalizacja wszystkich narkotyków 0 na 2 | Ciągle słyszę o legalizacji marihuany, miękkich narkotyków czy czegokolwiek innego ale jakoś mało kto ma przysłowiowe "jaja" by zaproponować legalizację wszystkich narkotyków - tak, nawet heroiny, amfetaminy czy LSD. Jeszcze nikt mi nie podał dobrego argumentu na delegalizację czegokolwiek. Może tu się ktoś znajdzie? W ogóle chciałbym poznać wasze zdanie na temat narkotyków "in general" i wpływie ich legalizacji na społeczeństwo, potencjalne dochody dla państwa i zastosowanie medyczne jakie bez wątpienia mają. Oczekuję rzetelnych komentarzy | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | rhotax7 (3947 punktów) |
Za legalizacją wszystkich opowiedziało się 225 burmistrzów największych miast w USA.
Wpisz na YT Jack Cole o narkotykach a poznasz najbardziej racjonalne poglądy ZA jakie istnieją. 20.000 byłych i obecnych agentów DEA, Police, Prokuratorów i Sędziów w USA jest Za legalizacją wszystkich drugów.
Osobiście mam nadzieję że nie nastąpi to zanim nie zarobię na sieć Polf by móc robić Heroinę po 10 gr za działkę i sprzedawać legalnie za 40 zł w sieci. Czy koksik. Lub Lucy in the Sky with Diamonds.
Trawa ma wartość za gram taką jak złoto w złomie a przecież to tylko ziele ruderalne rosnące wszędzie i nie zjadane przez szkodniki bo trujące.
Ja racjonalnie jestem ZA legalizacją. A ze względu na finanse przeciw. Jak będę miał miliony w byle jakiej cywilizowanej walucie to będę za legalizacją ale mailowo z jachtu w Montevideo a obecnie jestem przeciw bo to się bardziej opłaca.
Zakłamane chrześcijaństwo nigdy się nie uwolni od pchania coraz większych funduszy na walkę z literką N.--i dobrze otwórzmy dotowane punkty dystrybucji metadonu lub detoksy i terapie--kupa szmalu a jedynie 3 na 100 wychodzi z Hery bizness na zawsze!! Tzn. w naszym systemie terapeutycznym.
|
|
1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | Ten moment nie jest najlepszy do legalizowania wszystkich narkotyków. Marihuana - ok. Przekaz społeczny dotyczący marihuany jest w tym momencie dość prosty i spójny - nie jest groźna dla życia, nie zamienia człowieka w ćpuna, nie powoduje chorób umysłowych, nie pozbawia człowieka moralności - nie przemienia w zwierzę.
Jeszcze do niedawna takie poglądy były głoszone. Pan Anslinger przyłożył rączkę do tego, żeby ludzie zaczęli odbierać narkotyki jako coś skrajnie paskudnego. Sam swoje tezy wysunął głównie pod wpływem obserwacji jednego heroinisty, którego widział mając 12 lat.
Problem polega na tym, że ludzie chcąc nie chcąc dopasowują się do wizji jakie podrzuca im konwenans społeczny. Jeśli po narkotykach ma im zanikać moralność, to choć nie ma takiej fizycznej możliwości - zaniknie.
Powstało wiele badań potwierdzających tą regułę - dajesz test kobietom, jakieś tam obliczenia wykonywać trzeba. Jedna grupa ma po prostu rozwiązać, druga grupa też ma rozwiązać, ale dostaje również informację, że kobiety kiepsko rozwiązują ten test. Wynik? Druga grupa rozwiązuje test gorzej niż pierwsza.
Człowiek dopasowuje się do oczekiwań.
I o ile w przypadku marychy przekaz społeczny jest jasny, o tyle w przypadku innych dragów już tak różowo nie jest. Nie ma kultury ich używania, jest przekaz głoszący "prawdy" na temat ćpuństwa i tego co to z człowiekiem robi. Legalizując dopuści się do sytuacji, w której ludzkie masy będą przeświadczone o tym, że nagle wpadły w szpony nałogu, że tracą ogląd rzeczywistości, i że nie ma dla nich ratunku. I na pewno znajdzie się debil, który publicznie będzie głosił swoje tezy na temat zepsucia obyczajów.
|
|
2 na 6 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Czas reacji pod wpływem alkoholu jest dłuższy niż bez tego wpływu. Poza tym alkohol jest szkodliwy dla organizmu. Pod wpływem alkoholu nie możesz być w czasie prowadzenia samochodu/innego pojazdu, w czasie pracy itp. Mimo, że wszyscy wiedzą, że alkohol jest społecznie szkodliwy jest problem ze zdelegalizowaniem lub ograniczeniem używania alkoholu. Duża część narkotyków jest znacznie bardziej niszcząca i szkodliwa niż alkohol. A Ty chcesz ich zalegalizowania...
Podejrzewam Cię o jakiś rodzaj niepełnosprawności intelektualnej.
Czy jest dla Ciebie jakiś ratunek? Idź na jakikolwiek odwyk narkotykowy i popatrz na tych ludzi. Jeśli nie doznasz współczucia na ich widok i myśli, że trzeba im pomóc, by powrócili do normalności, to uprawnione będzie stwierdzenie, że masz zadatki na psychopatę. (Poważnie.)
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
 | 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) |
>Podejrzewam Cię o jakiś rodzaj niepełnosprawności intelektualnej. Tylko dlatego, że nie ma ochoty żyć tak jak Ty uważasz, że powinien? Osobliwe.
>Czy jest dla Ciebie jakiś ratunek? Ratunek od czego? Od akceptacji faktu, że inny człowiek jest człowiekiem (a nie bydlęciem, które można karać za szkodzenie samemu sobie) i ma prawo się zniszczyć, choćby się to komuś nie podobało?
Uważasz się za moralnego, bo chcesz karać ludzi za to, że sobie szkodzą? To nie żadna moralność, tylko sprowadzanie człowieka do poziomu ubezwłasnowolnionego bydlęcia.
Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
> >Czy jest dla Ciebie jakiś ratunek?> Ratunek od czego? Od akceptacji faktu, że inny człowiek jest człowiekiem (a nie bydlęciem, które można karać za szkodzenie samemu sobie) i ma prawo się zniszczyć, choćby się to komuś nie podobało?Satyrze, czy nie staje Ci wyobraźni? Dlaczego jestem przeciw jeżdżeniu gruchotów po drogach? Bo taki gruchot najpewniej wywoła wypadek, w którym ucierpi kierowca normalnego samochodu. Czyli być może ja. > Uważasz się za moralnego, bo chcesz karać ludzi za to, że sobie szkodzą? To nie żadna moralność, tylko sprowadzanie człowieka do poziomu ubezwłasnowolnionego bydlęcia.Niestety, ale pod działaniem heroiny uzależniony człowiek jest ubezwłasnowolnionym bydlęciem. Nie muszę go do tego stanu sprowadzać pl.wikipedia.org/wiki/HeroinaPozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| |  | | Satyr (4285 punktów) |
>Satyrze, czy nie staje Ci wyobraźni? Dlaczego jestem przeciw jeżdżeniu gruchotów po drogach? Kiepska analogia. Heroinę każdy wstrzykuje sobie we własne żyły (wydaje mi się, że nie do końca wiem co masz na myśli; że po heroinie się nie prowadzi? Po alkoholu też, a nie jest zabroniony.)
>Niestety, ale pod działaniem heroiny uzależniony człowiek jest ubezwłasnowolnionym bydlęciem. Jeśli sam o tym decyduje, to - jak dla mnie - może się oddać w niewolę nawet dżemu malinowego. Ja mogę mu tylko pomóc - ale nie zabraniać przemocą.
Pozdrawiam
|
|
| | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Po to Ci podałem linka, byś poczytał. Na pewno znajdziesz pod nim wiele ciekawych rzeczy o ludziach uzależnionych od heroiny.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
2 na 4 | bafiozo (717 punktów) | Najbardziej racjonalna w mojej opinii byłaby legalizacja, tzw. miękkich narkotyków i depenalizacja (ale nie legalizacja!) twardych. Sprzedaż "miękkich narkotyków" powinna być kontrolowana przez państwo, dystrybutorzy winni płacić podatki a wstęp do sklepu z tymi "produktami" dozwolony za okazaniem dowodu osobistego. Na opakowaniach należałoby umieścić informacje o możliwych zagrożeniach (patrz papierosy) i rozdawać ulotki o charakterze edukacyjno-informacyjnym. Konsument mógłby jednorazowo zakupić określoną ilość "narkotyku", ale nie większą, niż przewidziany ustawowo limit. Odpowiednie instytucje, np. Policja, Sanepid musiałyby regularnie kontrolować sklepy, w celu wyeliminowania ewentualnych zaniedbań, czy nieprawidłowości. Lokale z tzw. miękkimi narkotykami trzeba by umieszczać z dala od szkół, oraz kontrolować za pomocą całodobowego monitoringu. Warunkiem otrzymania koncesji musiałby być zdany egzamin oraz zaświadczenie o niekaralności. Dochód z akcyzy należałoby przeznaczać na edukację, profilaktykę i leczenie uzależnień. Na koniec konieczne byłoby uchwalenie ustawy zakazującej palenia, np. marihuany w miejscach publicznych (ekwiwalent ustawy antynikotynowej). Wiem, że to wygląda niezachęcająco, ale tylko pełna kontrola tego typu działalności mogłaby wyeliminować zjawiska patologiczne, związane z konsumpcją substancji psychoaktywnych. Słowem - nie zakazywać, nie karać, lecz kontrolować. Co do twardych narkotyków, to pierwszym krokiem ku racjonalizacji prawa, musi być zaprzestanie traktowania użytkowników, jak przestępców. Problemem narkomanii powinno zajmować się Ministerstwo Zdrowia a nie jak obecnie Ministerstwo Sprawiedliwości. Wszystkie pieniądze przeznaczane na ściganie i karanie użytkowników, należy przeznaczyć na profilaktykę i leczenie osób uzależnionych. Organa ścigania powinny skupić się na rozpracowywaniu mafii, gangów i handlarzy twardymi narkotykami oraz "narkotykami miękkimi" dystrybuowanymi poza kontrolą stosownych instytucji. Podsumowując chciałbym zaznaczyć, że tylko racjonalna polityka narkotykowa jest w stanie znormalizować niewątpliwy problem społeczny, jakim są uzależnienia od substancji psychoaktywnych. Oczywiście nie da się ich całkowicie wyeliminować - to byłaby utopia - ale można radykalnie ograniczyć szkodliwość społeczną szeroko rozumianego zjawiska narkomanii oraz zminimalizować działalność grup przestępczych. Dobrym przykładem mogą być dla Polski: Holandia, Portugalia, czy Czechy.
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | Przyznaję się bez bicia: nie mam swojego zdania na temat narkotyków. Proszę na mnie nie krzyczeć; po prostu nie uważałem w szkole i na tej lekcji byłem na wagarach. Nic mnie narkotyki nie interesują.
Natomiast bardzo interesuje mnie, co się działo z ludźmi zanim wprowadzono jakiekolwiek przepisy dotyczące narkotyków. Czy ludzie masowo ginęli z własnej woli i w ten sposób zmniejszyła się populacja ludzkości? Trochę żartuję, ale nie mogę zrozumieć, że tak samo religia, jak i państwo wtrynia się w każdy, najmniejszy - do tej pory prywatny - kawałek życia człowieka.... Widzę wielką analogię między urzędnikami pana B i urzędnikami większości państw: obie kasty próbują wyszarpać od pozostałych ludzi ile się da i pod byle jakim pretekstem. A wszystko to dla dobra tychże ludzi. Doczesnego lub pośmiertnego.
Na końcu jeszcze ciekaw jestem, czy jest w życiu jakaś wąska (malutka) działka, której jeszcze nie objęto przepisami (państwowymi lub religijnymi). Proszę o przykłady... aż się wiercę z niecierpliwości....
|
|
 | 4 na 4 | Hodża (11172 punktów) | > Najbardziej racjonalna w mojej opinii byłaby legalizacja, tzw. miękkich narkotyków i depenalizacja (ale nie legalizacja!) twardych.Postawiłem minusa w trosce o przyszłość naszej cywilizacji  Warto poczytać na temat historii heroiny. Została ona wyprodukowana przez Bayera (tego od aspiryny) i przez kilkanaście lat sprzedawana powszechnie jako syrop na kaszel. Władze w USA zaczęły kumać bazę, że coś z tym dragiem nie klapuje, kiedy pojawili się obszarpańcy, zbierających złom i makulaturę tylko po to, by kupić sobie flaszkę tego cudownego syropku. Dobrze, że się w porę zreflektowali, bo, proszę mi wierzyć, narkotyki to nie jest tylko wybór jakiegoś marginesu idiotów, to jest epidemia, która - jeśli się jej nie zwalczy radykalnymi środkami - rozprzestrzenia się jak choroba zakaźna. To samo tyczy się narkotyków "miękkich". Przecież gość, który ma doła, zawsze chętnie sięgnie po taki tani poprawiacz nastroju, zwłaszcza, jeśli nie ma ochoty na czytanie i ogólnie pojętą aktywność godną człowieka. Próbowałem też gandzi i muszę powiedzieć, że akurat u mnie po jednym joincie występowały efekty psychodeliczne, które przedłużały się na drugi dzień. Pierwszego były niesamowicie przyjemne, w nocy miałem sny, które warto byłoby opisać w jakiejś książce, ale następnego dnia to było paskudnie, zwłaszcza, że zwidy dopadały mnie bardziej jeszcze realistyczne. Z pewnością w większych populacjach przy masowej konsumpcji tego zioła mogą się objawić efekty bardzo, bardzo niebezpieczne. Zwłaszcza, że THC kumuluje się w tkance tłuszczowej. Jeśli zalegalizuje się cokolwiek z tego asortymentu, to nie bądźmy naiwni! - pojawi się dilerka dla młodzieży poniżej dozwolonego wieku, tak, jak osobiście obserwowałem to w moim miasteczku w sklepie z dopalaczami. Stał się on "legalną hurtownią" dla dilerów, którzy odsprzedawali to potem osobom poniżej 18 r.ż. P.S. Dziwnym ubocznym efektem moich eksperymentów narkotycznych było obrzydzenie do alkoholu, który wcześniej chętnie piłem (głównie wino mi smakowało, mocnych nigdy nie lubiłem). Teraz mam organiczny wstręt do alkoholu. Cieszę się, bo jest to miłe Allachowi 
Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
|
|
3 na 3 | AdamGr (3037 punktów) | Jest taka prawda absolutna odnośnie tych którzy są za legalizacją narkotyków (obojętnie jakich) : pogląd zmienia im się na radykalnie przeciwny w momencie kiedy ich wlasne dziecko (lub ktoś bardzo bliski) będzie na odwyku lub się zaćpa na śmierć. Bo tak się jakoś składa że kwesia narkotyków i ich przemysłowego użycia nie dotyczy głownie osób dorosłych i dojrzałych. Również tak się skłąda że zwolennicy wywodzą się dokładnie z okreslonego przedziału wiekowego. Przypadku tu żadnego nie ma. Tylko w kwestii narkotyków również i tak się skłąda że rwanie wosów z głowy odbywa się po niewczasie i niczego nie naprawia. Ale trzeba miec choć trochę wyobraźni i wyjśc poza samolubstwo własnej potrzeby aby takie kwestie dostrzec.
|
|
2 na 4 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Jeszcze nikt mi nie podał dobrego argumentu na delegalizację czegokolwiek. Bo takiego argumentu nie ma! A ja kiedyś na tym forum proponowałam legalizację prostytucji! Miało by to same plusy , tak jak i legalizacja narkotyków. Ale co by wtedy zrobili handlarze narkotyków i alfonsi? Musieli by się wziąć do uczciwej roboty. A tu 13,5 % bezrobocia!
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
 | 3 na 3 | rhotax7 (3947 punktów) |
Przy legalizacji N. można by oficjalnie postarać się o zawód-Baron Narkotykowy. Extra !!! Zaraz zarejestrowałbym się w urzędzie dla bezrobotnych i podał że takiej pracy szukam. A nazwy przelewów w banku-"zapłata za tonę kokainy".
|
|
|  | | Hodża (11172 punktów) | > Przy legalizacji N. można by oficjalnie postarać się o zawód-Baron Narkotykowy.> Extra !!!> Zaraz zarejestrowałbym się w urzędzie dla bezrobotnych i podał że takiej pracy szukam.> A nazwy przelewów w banku-"zapłata za tonę kokainy".Ale nawet w tym fachu trzeba być profesjonalistą, inaczej zeżrą cię koszty ochrony albo jej szef przeleci Ci żonę 
Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
|
|
| |  | | rhotax7 (3947 punktów) | Jaką ochronę ? Zejdż na ziemie . Polska to nie film. Masz jakiś bzdurny stereotyp interesów w realnym świecie.
Nawet jak Truposzków czy Wołoryj były potężne można było robić co się chciało i olewać dużych nie-koniecznie mądrych. (oczywiście idiotów zawsze można było wkręcić w płacenie i zawsze będzie można)
Kiedyś (z innego państwa) założę o tym wątek jak wyglądało wiele spraw i jak wygląda obecnie.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >> Jeszcze nikt mi nie podał dobrego argumentu na delegalizację czegokolwiek. >Bo takiego argumentu nie ma! >A ja kiedyś na tym forum proponowałam legalizację prostytucji!
Niepotrzebnie, prostytucja w Polsce jest legalna (t.j. nie podlega pod kk).
Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Niepotrzebnie, prostytucja w Polsce jest legalna (t.j. nie podlega pod kk). Chyba nie jest legalna, skoro nie mogę założyć działalności gospodarczej pt. "Usługi erotyczne - full service". Płacić składek i odprowadzać podatku. I zatrudniać pracownic, czyli kurr..tyzan. Mogę być jedynie tzw. cichodajką, ale od otrzymywanych wynagrodzeń też powinnam płacić jakiś podatek?
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | > > Niepotrzebnie, prostytucja w Polsce jest legalna (t.j. nie podlega pod kk).> Chyba nie jest legalna, skoro nie mogę założyć działalności gospodarczejDokładnie, jak to wedle litery prawa wygląda, to nie powiem, ale ostatnio często czytywałem artykuły na temat ten, że mianowicie osoby wzywane do urzędów skarbowych w celu wyjaśnienia źródeł dochodów podawały najczęściej właśnie prostytucję, czyli, że jest to jak rozumiem, w świetle naszego prawa, jedyny rodzaj działalności gospodarczej, akceptowany przez państwo (bo nie ma paragrafu karnego) a, co uważam za bardzo niesprawiedliwe, nieopodatkowany. Gdyby córy Koryntu miały możność legalnego prowadzenia tego biznesu i bezpłatnych badań lekarskich, być może HIV nie zbierałby tak straszliwego żniwa pośród kierowców TIR-ów. 
Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
|
|
| | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > podawały najczęściej właśnie prostytucję Im pewnie chodziło o to, że miały jakieś przychody z niewiadomego źródła. Więc oczywiście podawały prostytucję, bo tego sprawdzić nie da się. A poza tym jest to zawieszone w próżni MORALNEJ! Niby nie jest nielegalne, ale legalne też nie jest. I z tego się śmieję po całych dniach! Jakie urzędasy są głupie! > być może HIV Nie tylko HIV! W ogóle wszystko by na nogi stanęło, a nie na łbie stało! Ale to ta chrześcijańska hipokryzja święci tryumfy! Hallelujah!!
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
| | | |  | | Hodża (11172 punktów) | > Jakie urzędasy są głupie!Nie. Był artykuł w "GW", w którym opisywano dyskusje na forum pracowników skarbówki, w których dzielili się pomysłami, co zrobić z takimi delikwentami, którzy ukrywają dochód pod pozorem prostytucji. Jeden z nich wyciągnął ponoć 100zł i powiedział: A teraz proszę ściągnąć majtki. Byle głupi by tego nie wymyślił. > Nie tylko HIV! W ogóle wszystko by na nogi stanęło, a nie na łbie stało!> Ale to ta chrześcijańska hipokryzja święci tryumfy!W Holandii prostytucja jest legalna i co - u 7% wykryto wirusa HIV. To dużo, zwłaszcza, że ładne opakowanie i reklamy stwarzają złudne wrażenie, że wszystko jest pod kontrolą. I wtedy czasem dochodzi do sytuacji, w której on już dochodzi do finału, a ona nagle sobie o czymś przypomina i go pyta: - A założyłeś prezerwatywę? -NIE!... -Ale czy ty jesteś zdrowy? Nie masz HIV-a?! -No co ty, kochanie, jestem zdrowiusieńki, przestań gadać... - To dobrze. Nie chciałabym znowu tego złapać. > Hallelujah!!I to jeszcze jak. 
Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
|
|
| | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Wiadomo, że nic nie jest na tym świecie doskonałe. Nawet ustrój demokratyczny. Nawet Święty Kościół Powszechny! Ale można postępować racjonalnie tak, aby nie czynić więcej szkód niż potrzeba. I legalizacja prostytucji, narkotyków, oraz obniżenie tzw.wieku zgody przyniosły by W SUMIE, więcej dobra niż zła.
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >Wiadomo, że nic nie jest na tym świecie doskonałe.
Ja bym to ujął tak - człowiek lubi narzekać. Dla mnie doskonałe są kwiaty i drzewa, i złocisty poblask wschodzącego słońca ponad zamglonymi rozlewiskami Narwi, cudnie oszronione gałęzie modrzewi i nawet ksiądz dobrodziej, który poślizgnął się na oblodzonych schodach kościoła i na nich pozostał w śmiesznej pozie... to wszystko ma w sobie ten cudny iście pierwiastek istoty wszelkiego jestestwa, którą jest radość bycia po prostu i tylko.
Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
|
|
| | | | | | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Ja miałam na myśli, że nic co ręką (umysłem i innymi częściami ciała) ludzką zostało stworzone nie jest doskonałe. A przyroda - to wiadomo! > ksiądz dobrodziej, który poślizgnął się na schodach kościoła i na nich pozostał Intryguje mnie, czy trwa w tej pozie do dzisiaj?
Wszystko ma swój początek i koniec.
|
|
| | | | | | | |  | | Hodża (11172 punktów) | > Intryguje mnie, czy trwa w tej pozie do dzisiaj?Nie, nie, na pewno jego następca zrobił przejście. 
Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
|
|
3 na 3 | deili (1140 punktów) | Żadna delegalizacja nie likwiduje problemu, sprawia natomiast pozory walki z problemem który zostaje tak naprawdę zamieciony pod dywan. A lud szaleje z radości. Potem gdy tworzy się patologia, struktury mafijne, by dostarczyć produkt na który jest zapotrzebowanie, dorabiają kiepsko zarabiający policjanci, politycy, sędziowie, prokuratorzy. Ludzie zaczynają płakać widząc co się dzieje, ale na szczęście znajdują wytłumaczenie, "to wina szatana, żydów, masonów i cyklistów !". I tu znowu pożytek dla kościoła i polityków którzy w podziękowaniu dla narodu uchwalają kolejny zakaz. I tak oto kręci się biznes
|
|
 | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | Pytanie pomocnicze : po co w miastach jest ograniczenie prędkości, po co przy drogach znaki o pieszych ? Wszak mamy zaufanie do kierujących skoro zdali egzamin.
|
|
|  | | deili (1140 punktów) | >Pytanie pomocnicze : po co w miastach jest ograniczenie prędkości, po co przy drogach znaki o pieszych ? >Wszak mamy zaufanie do kierujących skoro zdali egzamin. Nieadekwatne pytanie, można by je było zadać gdyby był zakaz używania samochodów i ich posiadania. Również narkotyki i prostytucja gdyby były "legalne" były by obostrzone ograniczeniami, tak jak popularny legalny narkotyk którym jest alkohol.
|
|
| |  | | AdamGr (3037 punktów) | Nieadekwatne powiadasz, a na czym ma się opierac i opiera jakakolwiek legalizacja?
|
|
| | |  | | deili (1140 punktów) | >Nieadekwatne powiadasz, a na czym ma się opierac i opiera jakakolwiek legalizacja? > Na takich samych zasadach jak legalny narkotyk jakim jest alkohol.
|
|
| |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Adekwatne, adekwatne. Problemem nie jest samochód czy narkotyk, a osoba po zażyciu narkotyku lub kierowca jadący 200km/h przez pełne ludzi (pieszych, spacerowiczów) miasto.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | |  | | deili (1140 punktów) | >Adekwatne, adekwatne. Problemem nie jest samochód czy narkotyk, a osoba po zażyciu narkotyku lub kierowca jadący 200km/h przez pełne ludzi (pieszych, spacerowiczów) miasto. >Pozdrawiam
No więc właśnie, powinien być zakaz prowadzenia pojazdów po zażyciu narkotyków, zgadza się. Tak jak mamy to w przypadku alkoholu, a nie delegalizację. A jeśli już delegalizujemy jedno, to czemu tylko to a nie wyrywkowo ? Skoro stosunkowo nielegalna marihuana jest nielegalna to dlaczego legalny jest alkohol ?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | >>Adekwatne, adekwatne. Problemem nie jest samochód czy narkotyk, a osoba po zażyciu narkotyku lub kierowca jadący 200km/h przez pełne ludzi (pieszych, spacerowiczów) miasto. >>Pozdrawiam >No więc właśnie, powinien być zakaz prowadzenia pojazdów po zażyciu narkotyków, zgadza się. >Tak jak mamy to w przypadku alkoholu, a nie delegalizację. >A jeśli już delegalizujemy jedno, to czemu tylko to a nie wyrywkowo ? >Skoro stosunkowo nielegalna marihuana jest nielegalna to dlaczego legalny jest alkohol ?
Ktoś chyba naćpany pisał powyższy wpis... albo ja jestem naćpany, bo nie bardzo rozumiem poszczególne zdania...
Ale jeśli rozumiem, to delegalizacja narkotyków i legalizacja alkoholu wynika z tego, kto czerpie z tego procederu korzyści....
|
|
| | | | |  | | deili (1140 punktów) |
>Ktoś chyba naćpany pisał powyższy wpis... albo ja jestem naćpany, bo nie bardzo rozumiem poszczególne zdania...Nie naćpany, pisałem na szybko i nie sprawdziłem, teraz już edytować nie mogę. Przepraszam.
>Ale jeśli rozumiem, to delegalizacja narkotyków i legalizacja alkoholu wynika z tego, kto czerpie z tego procederu korzyści....
Dokładnie, pytanie czy większy biznes robią producenci alkoholu, płacący podatki, czy też dilerzy, producenci i "importerzy" narkotyków zarabiając w ten sposób na broń, i opłacanie łapówek dla służb czuwających nad bezpieczeństwem ?
|
|
| | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Ale jeśli rozumiem, to delegalizacja narkotyków i legalizacja alkoholu wynika z tego, kto czerpie z tego procederu korzyści....> Dokładnie, pytanie czy większy biznes robią producenci alkoholu, płacący podatki, czy też dilerzy, producenci i "importerzy" narkotyków zarabiając w ten sposób na broń, i opłacanie łapówek dla służb czuwających nad bezpieczeństwem ?> Producenci alkoholu robią biznes jak wszyscy inni producenci i nic w tym dziwnego. Zyski czerpie jednak zasadniczo ktoś inny.... Kto nic nie robi przy tej produkcji. A zyski z narkotyków bierze inna mafia... i stąd ich ciągłe sprzeczki
|
|
| | | |  | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | Ponieważ (i sobie to zapisz bo nie wiesz jak widać) narkotyk jest dużo bardziej szkodliwy i fizycznie i psychicznie i społecznie. Jeszcze sobie zapisz iz uzaleznienie od alkoholu i narkotyków nie jest w ogóle porównywalne (bo jeszcze wywleczesz argument że alkohol tez uzaleznia).
Te argumentacje i porównania do alkoholu jakie sa stosowane naginnie sa nie tylko nieadekwatne (tu jest własnie ta twoja nieadekwatnośc),ale i dziecinnie głupie i pokazują cłakowity brak wiedzy o przedmiocie dyskusji. Czasami nawet widac rażąca wręcz indolencje (nie piję tu do Ciebie,ale tak ogólnie do stylów wypowiedzi i wiedzy jaką można zaobserwowac w tych przekomażankach).
|
|
| | | | |  | 1 na 1 |
| | | | |  | 2 na 2 | Menel de Lux (3111 punktów) | >Ponieważ (i sobie to zapisz bo nie wiesz jak widać) narkotyk jest dużo bardziej szkodliwy i fizycznie i psychicznie i społecznie. Bzdura (i sobie to zapisz...) Wystarczy się przejść obok byle jakiego monopolowego aby zobaczyć amatorów tanich win od których większych degeneratów ciężko byłoby znalezć. W przeciwieństwie do narkomanów jest to zjawisko masowe, narkomani to wciąż margines. Większość dzieci porzuconych w zakładach opiekuńczych na których utrzymanie łoży państwo, to dzieci z rozbitych pijackich rodzin. Gros awantur, morderstw, włamań, bijatyk spowodowana jest przez podobno niezbyt szkodliwych społecznie alkoholików. I znowu państwo musi tych delikwentów utrzymywać w więzieniach i aresztach, o kosztach interwencji i stratach poniesionych w momencie popełniania przestępstw chyba nie trzeba się rozpisywać. Kto będzie chciał na pewno dotrze do statystyk.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Bardzo chętnie zdelegalizowałbym alkohol. Niestety ani ja, ani państwo nie ma środków, by to zrobić. Jest o tyle źle, że miliony kampanii uświadamiających i przepisów prawa o nie jeżdżeniu samochodem na "drugim gazie" nie są w stanie powstrzymać kierowców przed jazdą po pijanemu - choć przecież to w 100% sensowne, by nie jechać po pijanemu.
Nie myśl, że jestem abstynentem - piję piwko i wódeczkę (wina nie lubię) przy różnych okazjach. Ale jak pomyślę, że dzięki mnie nie byłoby "nosów" pod sklepami przepijających pieniądze, to jestem w stanie zrezygnować z alkoholu. A doliczając wypadki po pijaku, to wręcz mi na plus moralnie wychodzi.
Ale żeby ktoś chciał dodawać kolejny szkodliwy społecznie bardziej od alkoholu środek odurzający, albo środki? Od razu nasuwa mi się myśl, że jest niespełna rozumu. Albo z mafii, albo uzależniony. Tertium non datur? Jeszcze na tym forum trafiłem kilka razy na "liberałów", którzy w imię absolutnej wolności zawlekli by swoich przeciwników na stosy, grali w dyskusji nieczysto itp itd. Jednym słowem biednych, zagubionych ludzi, ze średnim kontaktem z rzeczywistością.
Holandia, gdzie ludzie są dojrzalsi niż w Polsce nie dała rady wytrzymać z narkotykami. Ty chcesz legalnych narkotyków w Polsce... stawiałbym, że jesteś uzależniony.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | deili (1140 punktów) | >Bardzo chętnie zdelegalizowałbym alkohol. Niestety ani ja, ani państwo nie ma środków, by to zrobić. Jak pokazuje doświadczenie był by do strzał w stopę ! Największe spożycie alkoholu w USA było w czasach prohibicji. Po legalizacji miękkich narkotyków w Holandii ich używalność spadła wśród mieszkańców kraju, niestety wzrósł popyt ze strony turystów z krajów w których są one zakazane. Często delegalizacja oznacza utratę kontroli nad obiegiem danej substancji, używki. Dużo łatwiej kontrolować legalnie działające sklepy, posiadające kosztowne licencje, które mogą stracić niż tępego dresa łażącego od szkoły do szkoły ...
Uzależniony nie jestem, i jestem na nie w kwestii ich używania. A teraz odpowiedz sobie kto zyskał na delegalizacji dopalaczy. Państwo ? Czy mafia ? Podpowiem , ceny marihuany wzrosły w niektórych rejonach kraju dwukrotnie (dane Policji) !
|
|
| | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Deili - Holandia nie poradziła sobie z twardymi narkotykami.
Zgadnij jaka jest cena legalnego alkoholu w porównaniu do kosztów produkcji - chodzi mi dokładnie o podatek dla państwa (nie licząc koncesji itp). Strzelaj. ... Bodajże wyprodukowanie litra wódki to 5 zł, przy jakiej cenie w sklepie?
Co do tępego dresa, to nie rozumiem - chciałbyś legalizować dostęp dla osób przed ukończeniem 18 roku życia? Nie byłbyś chyba tak naiwny by to proponować. Więc... Ten tępy dres i tak będzie chodził, ale zwinąć go nie będzie jak, bo tylko "sprzedając na gorąco 12latkom" będzie działał nielegalnie.
Na delegalizacji dopalaczy zyskał najwięcej Tusk. Trawa to nie twardy narkotyk, więc nie uzasadniaj ją wprowadzania twardych narkotyków.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | deili (1140 punktów) | >Deili - Holandia nie poradziła sobie z twardymi narkotykami. Z powodu najazdu turystów, między innymi z Polski, Francji, Niemiec. Spożycie w śród Holendrów zmalało, liczba uzależnionych również.
>Zgadnij jaka jest cena legalnego alkoholu w porównaniu do kosztów produkcji - chodzi mi dokładnie o podatek dla państwa (nie licząc koncesji itp). Strzelaj. ... Bodajże wyprodukowanie litra wódki to 5 zł, przy jakiej cenie w sklepie?
Czyli państwo uzyskuje zwrot kosztów leczenia które teraz również ponosi, tyle że zamiast akcyzy amatorzy używek płacą mafii.
>Co do tępego dresa, to nie rozumiem - chciałbyś legalizować dostęp dla osób przed ukończeniem 18 roku życia? Nie byłbyś chyba tak naiwny by to proponować. Więc...
Wręcz przeciwnie, sklep jeśli sprzeda małolatowi straci koncesje która kosztuje, na narkotyki były by to pewnie duuuuże sumy, dresa ma to w dupie, i tak grozi mu pół roku w zawieszenie za posiadanie, jak udowodnią mu handel to może troszkę więcej.
>Ten tępy dres i tak będzie chodził, ale zwinąć go nie będzie jak, bo tylko "sprzedając na gorąco 12latkom" będzie działał nielegalnie.
A czy widziałeś aby jakiś dres sprzedawał alkohol pod szkołą ? Inną sprawą jest że udostępnianie używek nieletnim, tak samo papierosów jak i alkoholu, musi być egzekwowane, i to bez względu na to czy narkotyki zostaną zalegalizowane czy nie.
>Na delegalizacji dopalaczy zyskał najwięcej Tusk. >Trawa to nie twardy narkotyk, więc nie uzasadniaj ją wprowadzania twardych narkotyków.
Podział na twarde, miękkie nie ma większego znaczenia, co najwyżej powinny dotyczyć ich inne restrykcje dotyczące wprowadzaniem do obrotu, wysokością akcyzy i tym podobne. Te same sklepy można było by zmusić ustawowo do instalacji monitoringu, podzielić używki na dwie kategorie, dostępne od 18 lat i od 21, produkty obłożyć akcyzą a producenta zmusić do wprowadzenia norm jakościowych. Jestem przekonany że efekt byłby 100% lepszy, ale mniej medialny, mniej głośny.
|
|
| | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Podział na twarde, miękkie nie ma większego znaczenia,...
Koniec. To zdanie pozbawiło mnie nadziei, że możemy się jakoś dogadać. Nie widzieć większej różnicy między trawką a heroiną, to dla mnie taki kosmos, przez który nie potrafię przebrnąć.
Nie potrafię znaleźć słów, by z Tobą rozmawiać. Proponuje - idź obejrzyj odwyk dla narkomanów, albo poczytaj o porażce Holandii w walce z twardymi narkotykami (narkoman od nich uzależniony w 99% wychodzi z walki z nimi w plastykowym, czarnym worku), która okazała się porażką. Ja Ci już nic nie powiem, bo nie rozumiem, jak Ty wogóle myślisz.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | | | |  | | deili (1140 punktów) | >>Podział na twarde, miękkie nie ma większego znaczenia,... >Koniec. To zdanie pozbawiło mnie nadziei, że możemy się jakoś dogadać. >Nie widzieć większej różnicy między trawką a heroiną, to dla mnie taki kosmos, przez który nie potrafię przebrnąć. >Nie potrafię znaleźć słów, by z Tobą rozmawiać. >Proponuje - idź obejrzyj odwyk dla narkomanów, albo poczytaj o porażce Holandii w walce z twardymi narkotykami (narkoman od nich uzależniony w 99% wychodzi z walki z nimi w plastykowym, czarnym worku), która okazała się porażką. >Ja Ci już nic nie powiem, bo nie rozumiem, jak Ty wogóle myślisz.
Wiem że nie znajdziemy wspólnego punktu odniesienia. Ale dziwi mnie twoja wiara w to że delegalizując narkotyki rozwiązujemy problem. Czy tych obrazków o których piszesz nie ma w Polsce ? Nie ma ich w USA gdzie prawo w tym względzie jest niezwykle surowe ? Czy nie ma go w Chinach gdzie za przemyt narkotyków dostaje się karę śmierci ?
Ja twierdze że legalizacja to jedyna metoda kontroli. Delegalizacja, to zamiatanie sprawy pod dywan i udawanie że tego nie ma, niech problemem się martwi Policja, a że ta jest słabo opłacana to nakręca się kontakt świata Policji i świata przestępczego. Piszesz ze maną w ten sposób jak bym był zwolennikiem używania tych środków, nie jestem nim, o czym już Ci pisałem. I chcąc ograniczyć ten proceder musimy mieć na niego wpływ, wpływ mamy wówczas gdy mamy możliwość kontroli rynki. Jeśli używki są nielegalne, nie mamy żadnego wpływu na niego.
|
|
| | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Delegalizując morderstwa też nie rozwiązujemy problemu morderstw, ale znacząco go zmniejszamy.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | deili (1140 punktów) | >Delegalizując morderstwa też nie rozwiązujemy problemu morderstw, ale znacząco go zmniejszamy. 1) Czym innym jest szkodzenie innym, a czym innym szkodzenie sobie, na własne, świadome życzenie. Jeśli zaraz powiesz że ćpun szkodzi otoczeniu (co poniekąd jest to prawda) to należy uznać że również koncertów należy zakazać bo zakłócają one spokój, należy zabronić grania w piłkę, bo można komuś okno wybić itp. 2) Delegalizacja narkotyków w żaden sposób nie ogranicza ich skutków, wręcz przeciwnie. 3) Zabijanie nie jest zdelegalizowane, są jedynie uregulowane sytuacje w których go możemy dokonać, w czasie wojny, w obronie własnej, czasie pościgu za przestępcą,i pewnie jeszcze w kilku innych przypadkach.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Delegalizując morderstwa też nie rozwiązujemy problemu morderstw, ale znacząco go zmniejszamy. >1) Czym innym jest szkodzenie innym, a czym innym szkodzenie sobie, na własne, świadome życzenie. >Jeśli zaraz powiesz że ćpun szkodzi otoczeniu (co poniekąd jest to prawda) to należy uznać że również koncertów należy zakazać bo zakłócają one spokój, należy zabronić grania w piłkę, bo można komuś okno wybić itp. Granie w piłkę jest zabronione poza wyznaczonymi miejscami, nie wiedziałeś?
>2) Delegalizacja narkotyków w żaden sposób nie ogranicza ich skutków, wręcz przeciwnie. I to pewnie dlatego Holandia wycofala się z legalizacji twardych narkotyków...
>3) Zabijanie nie jest zdelegalizowane, są jedynie uregulowane sytuacje w których go możemy dokonać, w czasie wojny, w obronie własnej, czasie pościgu za przestępcą,i pewnie jeszcze w kilku innych przypadkach. Morfinę i pochodne może Ci przepisać lekarz w określonych przypadkach.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Menel de Lux (3111 punktów) |
> Proponuje - idź obejrzyj odwyk dla narkomanów, albo poczytaj o porażce Holandii w walce z twardymi narkotykami (narkoman od nich uzależniony w 99% wychodzi z walki z nimi w plastykowym, czarnym worku), która okazała się porażką.U nas za trawkę nawet wsadzają, i też wynoszą narkomanów w czarnych workach. Jak ktoś chce sobie zrobić krzywdę to żadna ustawa antynarkotykowa mu w tym nie przeszkodzi.  Jednak lepiej trzymać srodowisko narkomanów i dilerów pod kontrolą niż w podziemiu. Nie ma dwóch zdań. Udawanie że problemu nie ma- tylko go powiększa, łudzenie się że jakaś wydumana "walka" policji cokolwiek zmieni- jest tylko oszukiwaniem się.
|
|
| | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Obejrzyj i pogadaj z heroinistą. Plis. Żadne ideologie nie zastąpią osobistego doświadczenia.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Menel de Lux (3111 punktów) | > Od razu nasuwa mi się myśl, że jest niespełna rozumu. Albo z mafii, albo uzależniony. Tertium non datur?Paradoksalnie to właśnie zwolennicy delegalizacji wspierają mafię. Przecież gdyby narkotyki były legalne (właściwie to są, ze znalezieniem "towaru" chyba zainteresowani nie mają większych problemów?), to na ich produkcji i sprzedaży zarabiało by państwo a nie przestępcy. Walka z narkotykami to walka z wiatrakami, wsadzanie gimnazjalistów za trawkę (bo tylko do tego w praktyce sprowadza się "walka" policji z narkomafią) jest tylko uporczywym trwaniem w hipokryzji. A to żadnych problemów na dobrą sprawę nie rozwiązuje. Jak już ktoś powiedział wyżej- tylko kontrola polączona z legalizacją mogłaby coś pomóc. I nie jestem narkomanem  , tylko realistą.
|
|
| | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Trawka nie heroina. Prosta myśl, a trafna. Przemyśl.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Menel de Lux (3111 punktów) | >Trawka nie heroina. >Prosta myśl, a trafna. Przemyśl. >Pozdrawiam > Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
To w gimnazjum za heroinę się już biorą? Możliwe że tak, ale "syndrom" zakazanego owocu też ma kolosalne znaczenie. Tylko ścisła kontrola, edukacja i dostarczenie młodzieży innych alternatyw prócz narkotyków mogłaby cokolwiek zmienić. Narkotyki jak były tak są i będą, a cała rzekoma "walka" z nimi jest tylko hipokryzją. Prosty przykład Portugalii, gdzie przestano karać nawet za twarde narkotyki pokazuje nam że nie w walce droga. (konsumpcja narkotykow każdego rodzaju spadła tam znacząco).
|
|
| | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Podaj źródła, co do Portugalii. Co do myśli, której nie zrozumiałeś - Ty chcesz legalizować heroinę. Idź obejrzyj sobie heroinistę. Pewnie nie będziesz miał jaj, by to zrobić. Na osłodę artykuł z wikipedii, który pokazuje między innymi, co się działo, gdy heroina była legalna pl.wikipedia.org/wiki/Heroina . Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | | | |  | | Menel de Lux (3111 punktów) | > Podaj źródła, co do Portugalii.Proszę cię bardzo tnij.org/lna4Widziałem heroinistów. W zasadzie widywałem ich dosyć często w Chorzowie gdzie mają ośrodek w którym podaje im się heroinę syntetyczną- metadon. Dla przeciwwagi widziałem też narkomanów na różnych dworcach PKP, i powiem Ci że narkomani z Chorzowa korzystający z legalnej heroiny, kontrolowani przez państwo wcale takiego złego wrażenia nie robią. Dobry argument za legalizacją -nawet- heroiny. (która i tak jest dostępna tylko że "nielegalna"- a to niczego nie zmienia. Obawiam się że pogarsza tylko sytuację)
|
|
| | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | "Konsumpcja narkotyków w Portugalii wzrosła, ale nieznacznie..." - cytat z artykułu i dalej: "Czy do pomyślenia jest legalizacja narkotyków? Raczej nieprędko. To wymagałoby zmian konwencji międzynarodowych, które nakładają obowiązek prohibicji. - Legalizacja byłaby sygnałem, że narkotyki to nic złego, a tak przecież nie jest - uważa Goul" No i mnóstwo o całym systemie wychodzenia z nałogu i leczenia, na który w Polsce nie ma szans! (Tanie mieszkania dla narkomanów od rządu w Polsce, to chichot na sali.) Przepraszam Cie stary, ale nie wiem, czy czytaliśmy ten sam artykuł: wyborcza.p(*)ksperyment.html?as=2&startsz=xJeśli czytaliśmy ten sam, to któryś z nas ma problemy ze zrozumieniem czytanego tekstu lub jest niemoralną gnidą. Jakoś odechciewa mi się z Tobą rozmawiać. Jeszcze te Twoje pisanie o heroinistach na darmowym metadonie - wygląda na to, że albo patrzyłeś z daleka bardzo, albo... Zresztą, zagadaj do takiego gościa. Ech... Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Menel de Lux (3111 punktów) | Ustawa antynarkotykowa według niektórych to cudowne panaceum na te straszne uzależnienie... Tylko że absolutnie nieskuteczne- tak to wygląda w praktyce. Uważam że nie ma nic gorszego od hipokryzji, a takową jest właśnie cała ta narkotykowa "wojna". W Portugalii przestali karać za narkotyki- czyli de facto zalegalizowali je i po kilku latach spadła konsumpcja. O tym mówi z grubsza artykuł i do tego właśnie nawiązałem w poprzednim poście, nie rozumiem o co Ci chodzi. Na narkomanów napatrzyłem się i to z bliska, między innymi we wspomnianym przeze mnie ośrodku. Dlaczego negujesz moje słowa? Jasnowidz jakiś?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Stary, "O tym mówi z grubsza artykuł" "po kilku latach spadła konsumpcja" piszesz, a ja Ci zacytowałem wprost z podanego artykułu: "Konsumpcja narkotyków w Portugalii wzrosła, ale nieznacznie..." Jeśli nie umiesz czytać, to wróć do szkoły. Jak mogę nie negować słów gościa, który ma problem z czytaniem artykułu, który przywołał? Plis.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >Stary, "O tym mówi z grubsza artykuł" "po kilku latach spadła konsumpcja" piszesz, a ja Ci zacytowałem wprost z podanego artykułu: "Konsumpcja narkotyków w Portugalii wzrosła, ale nieznacznie..." Szkoda że nie doczytałeś tego akapitu. Zresztą następny jest jeszcze ciekawszy.
>Jeśli nie umiesz czytać, to wróć do szkoły. Oj, przyganiał kocioł garnkowi..
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Doczytałem, doczytałem. Wnikaj salku, a może coś zrozumiesz. Na przykład znaczenie słowa "może".
Liczę, że wraz z legalizacją narkotykow w Polsce, tak jak w Hiszpanii, wejdą tanie państwowe mieszkania dla narkomanów wychodzących z nałogu. Patrząc na trendy w naszym budownictwie będzie to około końca trzeciego tysiąclecia.
Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >Doczytałem, doczytałem. >Wnikaj salku, a może coś zrozumiesz. Na przykład znaczenie słowa "może". Które w tym akapicie nie występuje. Zresztą w całym artykule występuje raz, w zupełnie innym kontekście. Czytałeś jakiś inny artykuł czy może masz zwidy?
>Liczę, że wraz z legalizacją narkotykow w Polsce, tak jak w Hiszpanii, wejdą tanie państwowe mieszkania dla narkomanów wychodzących z nałogu. Patrząc na trendy w naszym budownictwie będzie to około końca trzeciego tysiąclecia. Znów czegoś nie doczytałeś.. te 'tanie mieszkania' są do wynajęcia na rok i też nie jest tam tak różowo, jak sobie to wyobrażasz (Największym kłopotem jest zapewnienie mieszkań.). Podobny program spokojnie dałoby się zapewnić w ramach większego projektu z tych lokali, które już dziś gminy mają na utrzymaniu jako mieszkania socjalne, albo po prostu można dopłacać tym ludziom do wynajmu. Nie jest co prawda tego dużo.. tyle że nie od razu Kraków zbudowano. Ale zgodzę się, że jeżeli miałby to być duży, kompleksowy program to u nas raczej nie ma szans.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > Ale zgodzę się, że jeżeli miałby to być duży, kompleksowy program to u nas raczej nie ma szans. Myślę dokładnie tak samo. Oni po złagodzeniu podejścia do narkotyków dali coś w zamian. U nas w najbliższym dziesięcioleciu bym na pomoc ekonomiczną dla narkomanów nie liczył. Pozdrawiam
Karp żyje, więc ma prawo do życia! Nie naruszajcie tego prawa!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Menel de Lux (3111 punktów) | > U nas w najbliższym dziesięcioleciu bym na pomoc ekonomiczną dla narkomanów nie liczył.
Pieniądze są. Leżą na ulicy, a raczej na spacerniku więziennym, wystarczy się po nie tylko schylić... Dzienny koszt utrzymania więznia wynosi 76 PLN. Zamiast wydawać te pieniądze na bezsensowne i absurdalne karanie kogoś za jego nałogi\ chorobę, można by mu sfinansować wspomniane mieszkanie, i jeszcze by z tego jakaś kwota została na innego rodzaju pomoc. Ale co z tego? Ważniejsze jest ośmieszanie wymiaru sprawiedliwości uchwalając martwe, nieskuteczne i szkodliwe prawo którego nie ma nawet szans realizować w praktyce...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Prosze o dane ile osób idzie do więzienia z powodu posiadania narkotyków i czy są to dilerzy/dostawcy, czy narkomani. Ja nie słyszłem o przypadku, żeby posiadanie kilku gram trawki skończyło się więzieniem - kończyło się grzywną/mandatem. Apeluję więc o nie bycie moralną gnidą.
Pozdrawiam
Egoizm jest rodzajem algorytmu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Menel de Lux (3111 punktów) | > Prosze o dane ile osób idzie do więzienia z powodu posiadania narkotyków i czy są to dilerzy/dostawcy, czy narkomani.Proszę bardzo: [Załącznik]> Ja nie słyszłem o przypadku, żeby posiadanie kilku gram trawki skończyło się więzieniem - kończyło się grzywną/mandatem.Już to zauważyłem że ogólnie rzecz biorąc jakoś mało kumaty jesteś, mało słyszałeś, mało widziałeś ale najwięcej masz do powiedzenia, albo cynicznie kpisz w żywe oczy. > Apeluję więc o nie bycie moralną gnidą.Gnidą jednak bym Ciebie nigdy nie nazwał...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Przepraszam, że mnie ponosi momentami i używam nieodpowiednich słów. Znam mnóstwo ludzi, którzy palą sobie trawkę plus takich, co czasem przy imprezie sobie trawkę zapalą i nigdy nie mieli z tego powodu jakiegokolwiek problemu z policją. Ogólnie też nie mieli problemów typu aresztowanie. Jednak żyje na tej ziemi i widzę, co widzę.
Duży plus za dokument - zapoznam się.
Pozdrawiam
Egoizm jest rodzajem algorytmu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Menel de Lux (3111 punktów) | > Przepraszam, że mnie ponosi momentami i używam nieodpowiednich słów.Może powinieneś sobie zapalić czasami dla uspokojenia (tylko nie popularnego!)? Pomaga  Wszystko w porządku, nie czuję się urażony. Wiadomo- emocje czasem biorą górę...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Z załącznika Tabela wyroków za przestępstwa przeciw ustawie o zapobieganiu/przeciwdziałaniu narkomanii: Rok ____Ogółem _Siedzi _Zawiasy 2000 2 428 572 1 856 2001 3 802 1 024 2 778 2002 5 459 1 319 4 140 2003 7 848 1 527 6 321 2004 12 417 2 308 10 109 2005 14 249 2 085 12 164 Z netu: Szukałem danych o ilości narkomanów w Polsce. Znalazłem te o młodzieży: www.kbpn.gov.pl/portal?id=105094Ogólnie: www.emcdda(*)tions/country-overviews/pl#gpsZnaczy to, że około 10% społeczeństwa powyżej 16 roku życia w 2006 roku (z różnym natężeniem) narkotyki zażywało - to znaczy, że około 3,5 mln ludzi jakoś je zażywało (powiedzmy, że co 10 leci w ciągu, jak Kaczyński do Smoleńska - to 350 000 ludzi z powodu głodu narkotycznego gotowych zrobić wszystko). Znaczy się skazywalność za narkotyki wynosi szacunkowo 0,004 (0,4%). Do tego ze skazanych odsiaduje karę co siódmy, czyli mamy 0,006% skazańców. Z tego wynika, że finansowo oszczędność na "więzionych" narkomanach, to kropla w morzu. Na danych ilościowych z 2005 roku wychodzi (przy założeniu, że taki więzień średnio siedzi rok - co jest z nakładką!) kwota 50 mln złotych. Zatem też żaden wydatek w skali kraju. Jakby to przeznaczać na leczenie, to by na same waciki poszło, na roczny zapas, i kilku lekarzy zatrudnionych tylko do tego problemu. Nijak tu oszczędności nie widać. Pozdrawiam
Egoizm jest rodzajem algorytmu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Menel de Lux (3111 punktów) | > 350 000 ludzi z powodu głodu narkotycznego gotowych zrobić wszystko).Nieprawda. Zdecydowana większość z nich jest użytkownikami okazjonalnymi. Duży odsetek faktycznie ma problemy, ale wyciągniętą rękę z ofertą pomocy odrzuci. Oni pracują, mają rodziny i wbrew pozorom są całkiem normalnymi, zwyczajnymi ludzmi którzy zmuszeni są do układania się z przestępcami aby móc rozwijać swoje ( z przymróżeniem oka- hobby) Schody zaczynają się piętrzyć gdy w grę wchodzi policja. Wtedy nie ma zmiłuj się. Twoi palący przyjaciele dostaliby ultimatum- niewygodną, niezręczna terapię, albo puszkę  > Znaczy się skazywalność za narkotyki wynosi szacunkowo 0,004 (0,4%). Do tego ze skazanych odsiaduje karę co siódmy, czyli mamy 0,006% skazańców.Jak sam słusznie zauważyłeś i wyliczyłeś, wykrywalność tego typu przestępstw jest równa zeru. Czy ma sens dalej oszukiwać się? Jak na dłoni widać że rygorystyczne prawo antynarkotykowe nie sprawdza się w ogóle. Nie zrozum mnie zle, ja nie chcę aby ludzie ćpali heroinę. Wręcz przeciwnie- daleki jestem od tego... Po prostu zdaję sobie sprawę że polityka "twardej ręki" nie przekłada się na poprawę sytuacji w tej wrażliwej kwestii, tylko jeszcze przyczynia się do pogłębiania problemów związanych z narkomanią. > Z tego wynika, że finansowo oszczędność na "więzionych" narkomanach, to kropla w morzu. Na danych ilościowych z 2005 roku wychodzi (przy założeniu, że taki więzień średnio siedzi rok - co jest z nakładką!) kwota 50 mln złotych. Zatem też żaden wydatek w skali kraju.Nie mam pod ręką dokładnych danych. Postaram Ci się jak najszybciej je dostarczyć. Osób które naprawdę potrzebują leczenia, mieszkań, kursów zawodowych ect. jest naprawdę niewiele. Mimo to zdecydowana większość z nich czeka miesiącami na miejsce w ośrodku uzależnień. Zapewniam cię że rozsądniej byłoby przeznaczyć środki z budżetu, przeznaczone na utrzymanie więzniów narkomanów, ich ściganie i w końcu zapewnienie im obsługi prawnej na realną pomoc, niz na utrzymywanie hipokryzji jaką jest na dzień dzisiejszy walka z narkotykami. Jesteś dobry w matematyce... Policz sobie ile trzeba wybudować w Polsce nowych miejsc odosobnienia, aby rzetelnie wdrażać w życie surowe, okrutne i pozbawione sensu prawo antynarkotykowe?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > >350 000 ludzi z powodu głodu narkotycznego gotowych zrobić wszystko).> Nieprawda.> Zdecydowana większość z nich jest użytkownikami okazjonalnymi.Wybrałem 1/10 z 3,5 mln. Niech będzie 1/100 - zostanie 35 000, to też dużo. Nawet dla 1/1000, gdy wyjdzie 3 500 to dość dużo. > Oni pracują, mają rodziny i wbrew pozorom są całkiem normalnymi, zwyczajnymi ludzmi którzy zmuszeni są do układania się z przestępcami aby móc rozwijać swoje ( z przymróżeniem oka- hobby)> Schody zaczynają się piętrzyć gdy w grę wchodzi policja.Ona nie wchodzi - wykrywalność jest znikoma. Zresztą docelowemu klientowi, co weźmie pare gram trawki niewiele może zrobić. > Wtedy nie ma zmiłuj się.E tam, słyszałem o kolesiach (jednego znam osobiście), co przedawkowali bieluń i zaczęli robić cyrki w środku miasta na ulicy. Trafili na pogotowie. Prócz wstydu żadnych konsekwencji. > Twoi palący przyjaciele dostaliby ultimatum- niewygodną, niezręczna terapię, albo puszkę Raczej mandacik albo łapówka. Policjantowi się nie chce bawić z przeciętnym odbiorcą. > >Znaczy się skazywalność za narkotyki wynosi szacunkowo 0,004 (0,4%). Do tego ze skazanych odsiaduje karę co siódmy, czyli mamy 0,006% skazańców.> Jak sam słusznie zauważyłeś i wyliczyłeś, wykrywalność tego typu przestępstw jest równa zeru.Zatem nie ma argumentu, że jest to uciążliwe dla narkomanów. > Nie zrozum mnie zle, ja nie chcę aby ludzie ćpali heroinę.> Wręcz przeciwnie- daleki jestem od tego...> Po prostu zdaję sobie sprawę że polityka "twardej ręki" nie przekłada się na poprawę sytuacji w tej wrażliwej kwestii, tylko jeszcze przyczynia się do pogłębiania problemów związanych z narkomanią.Trzeciego zdania nie rozumiem kompletnie. > Zapewniam cię że rozsądniej byłoby przeznaczyć środki z budżetu, przeznaczone na utrzymanie więzniów narkomanów, ich ściganie i w końcu zapewnienie im obsługi prawnej na realną pomoc, niz na utrzymywanie hipokryzji jaką jest na dzień dzisiejszy walka z narkotykami. Ekonomicznie dla państwa rozsądniejsze jest zamykać narkomana niż go leczyć. > Policz sobie ile trzeba wybudować w Polsce nowych miejsc odosobnienia, aby rzetelnie wdrażać w życie surowe, okrutne i pozbawione sensu prawo antynarkotykowe?Ani jednego, jeśli byłby sposób na złapanie dilerów. Pozdrawiam
Egoizm jest rodzajem algorytmu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Menel de Lux (3111 punktów) | Byłem tego pewien... Dzień bez riposty (nawet miernej jest dniem straconym). No cóż, poddaję się... Sedno sprawy zeszło na dalszy plan, została tylko pseudowalka na pseudoargumenty. Wycofuję się, z należytym szacunkiem i pełen podziwu dla niezłomności ducha. Jeszcze sobie.... a nie, nie jestem aż tak "ambitny" aby spierać się o nieistotne z mojego punktu widzenia sprawy. Miłego wieczoru, na pewno jeszcze się spotkamy. Przyjemność ze spotkania rezerwuję dla mojej skromnej osoby przede wszystkim.  Menel...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Dzięki za dyskusję.
Pozdrawiam
Egoizm jest rodzajem algorytmu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Menel de Lux (3111 punktów) |
> Oj, przyganiał kocioł garnkowi..Powiedziałbym raczej: przyganił kocioł sam sobie...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Strojny (109 punktów) | > Ale żeby ktoś chciał dodawać kolejny szkodliwy społecznie bardziej od alkoholu środek odurzający, albo środki? Od razu nasuwa mi się myśl, że jest niespełna rozumu. Albo z mafii, albo uzależniony. Tertium non datur?A słyszałeś o gałce muszkatołowej? A o Aviomarinie? Tych substancji dodawać nie trzeba. Są na półkach w sklepie. Dziecko może je kupić. Trzeba tylko wiedzieć ile spożyć i w jaki sposób i efekt gotowy. Narkomanem nie jestem (chyba, że joint raz na pól roku robi ze mnie narkomana). Z mafii tez nie. A jednak nie Tertium non datur. Nadal się jednak nie dowiedziałem jaki jest argument za delegalizacją czegokolwiek. Historia o ćpunie w czarnym worku jest smutna ale wymaga wielkiej hipokryzji lub zupełnego braku wyobraźni jej cytowanie. Delegalizacja narkotyków finansuje mafię która zabija tysiące ludzi i często sprzedaje "brudny" towar nieświadomym dzieciakom, pomijając już inne aspekty ich działalności. To ty ją wspierasz swoimi poglądami!  > Jeszcze na tym forum trafiłem kilka razy na "liberałów", którzy w imię absolutnej wolności zawlekli by swoich przeciwników na stosy, grali w dyskusji nieczysto itp itd. Jednym słowem biednych, zagubionych ludzi, ze średnim kontaktem z rzeczywistości.Zapewne wiesz o medycznym działaniu marihuany dla osób po chemioterapii, jako skuteczny środek przeciwbólowy (ciekawe co na to lobby farmaceutyczne?), stymulujący łaknienie itp itd. Tym ludziom można pomóc prostym i tanim środkiem. A w Polsce nawet badań obecnie nie można przeprowadzać ( jeżeli się mylę to pragnę oświecenia). Wstyd i żal.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Nadal się jednak nie dowiedziałem jaki jest argument za delegalizacją czegokolwiek. Bezpieczeństwo jednostki. Sprawne funkcjonowanie społeczeństwa.
Dodatkowo - dlaczego mieszasz trawę i heroinę, wrzucasz do jednego worka? Używasz "argumentów z trawy" by bronić legalizacji heroiny. Przecież to żenada intelektualna.
Pozdrawiam
Egoizm jest rodzajem algorytmu.
|
|
| | | | | | |  | | Strojny (109 punktów) | >Bezpieczeństwo jednostki. Sprawne funkcjonowanie społeczeństwa. No to jest na odwrót właśnie. Im większe restrykcje tym mniejsze bezpieczeństwo jednostki i tym gorsze funckjonowanie społeczeństwa. Polecam obejrzeć dokument na YT wpisując Jack Cole, który tak pięknie polecił forumowicz rhotax7, o tym jak w Stanach wygląda skuteczność restrykcyjnego prawa antynarkotykowego.
>Dodatkowo - dlaczego mieszasz trawę i heroinę, wrzucasz do jednego worka? Używasz "argumentów z trawy" by bronić legalizacji heroiny. Przecież to żenada intelektualna. Po tej wypowiedzi chyba przestane odpisywać. Zacznę cie traktować jak forumowego trolla bo inaczej się nie da.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | > >Bezpieczeństwo jednostki. Sprawne funkcjonowanie społeczeństwa.> No to jest na odwrót właśnie. Im większe restrykcje tym mniejsze bezpieczeństwo jednostki i tym gorsze funckjonowanie społeczeństwa.Pewnie jeszcze potrafisz to uzasadnić? Nie, jakbyś potrafił, to byś od razu napisał. > Polecam obejrzeć dokument na YT wpisując Jack Cole, który tak pięknie polecił forumowicz rhotax7, o tym jak w Stanach wygląda skuteczność restrykcyjnego prawa antynarkotykowego.en.wikipedia.org/wiki/Jack_A._ColeNo i co z tej skuteczności ma wynikać? Polska ma niską wykrywalność wielu przestępstw - czy z tego powodu powinniśmy zalegalizować te przestępstwa? > >Dodatkowo - dlaczego mieszasz trawę i heroinę, wrzucasz do jednego worka? Używasz "argumentów z trawy" by bronić legalizacji heroiny. Przecież to żenada intelektualna.> Po tej wypowiedzi chyba przestane odpisywać. Zacznę cie traktować jak forumowego trolla bo inaczej się nie da.Albo mnie nie zrozumiałeś, albo uciekasz od odpowiedzi. Jakby temat był o trawie, to by można się spierać (np. w Kaliforni bogajże wprowadzono trawę, jako lek i musiano się wycofać, bo wynikło z tego tyle patologii, że ludzie mieli dość, więc zmuszono władze do wycofania takiego podejścia). Ale temat jest o wszystkich narkotykach - choćby trawa była panaceum na sraczkę nie uzasadnia to legalizacji heroiny. Pozdrawiam
Egoizm jest rodzajem algorytmu.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | > Zacznę cie traktować jak forumowego trolla bo inaczej się nie da. Strojny - wypowiedzi 4. Sceptymucha, moderator - wypowiedzi 3660.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
5 na 5 | Satyr (4285 punktów) |
>W ogóle chciałbym poznać wasze zdanie na temat narkotyków "in general" i wpływie ich legalizacji na społeczeństwo, potencjalne dochody dla państwa i zastosowanie medyczne jakie bez wątpienia mają.
Jaki wpływ na społeczeństwo? Ano taki, że w pierwszym roku po legalizacji pożegnalibyśmy kilka tysięcy kretynów, wraz z całą mafią narkotykową i urzędami przeznaczonymi do walki z nią. Po tych wydarzeniach już nikt by sobie głowy prochami nie zaprzątał.
Oczywiście ta dyskusja jest zupełnie abstrakcyjna. W naszym społeczeństwie jest nie do pomyślenia, aby ktokolwiek miał być traktowany jak człowiek, tzn. istota stanowiąca o sobie. Ergo - żadnej legalizacji nie będzie.
Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > Jaki wpływ na społeczeństwo? Ano taki, że w pierwszym roku po legalizacji pożegnalibyśmy kilka tysięcy kretynów, wraz z całą mafią narkotykową i urzędami przeznaczonymi do walki z nią.Roku? Raczej pokoleniu. Albo nawet dwóch. Ale swoją drogą, o ile w zniknięcie mafii i kretynów uwierzę, to jakoś nie dowierzam w możliwość zniknięcia urzędu..
|
|
|  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > Roku? Raczej pokoleniu. Albo nawet dwóch. Ale swoją drogą, o ile w zniknięcie mafii i kretynów uwierzę, to jakoś nie dowierzam w możliwość zniknięcia urzędu..  > Jak urząd miałby zniknąć? Toż szwagier w nim pracuje... Co Wy... naćpani? A tu bezrobocie, że strach. Jedyna nadzieje w urzędach. One ratują polski budżet i ZUS.
|
|
6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > W ogóle chciałbym poznać wasze zdanie na temat narkotyków "in general" i wpływie ich legalizacji na społeczeństwo, potencjalne dochody dla państwa i zastosowanie medyczne jakie bez wątpienia mają.Aby racjonalnie podejść do problemu należy zacząć od danych na temat szkodliwości narkotyków. Poniższy diagram podaje uzależnienie od różnych narkotyków i ich fizjologiczną szkodliwość w skali opracowanej przez lekarzy zajmujących się leczeniem uzależnień:  Z tego diagramu widać, że legalnie sprzedawane alkohol i tytoń są groźniejsze niż wiele innych zdelegalizowanych substancji. Uzależnienie od kokainy jest porównywalne z tytoniem, a heroina jest pod tym względem niewiele silniejsza. Moim zdaniem narkotyki powinny być zalegalizowane i opodatkowane podobnie jak tytoń i alkohol. Uważam, że nielegalny handel narkotykami przynosi dużo większe szkody społeczne niż ewentualny wzrost ich spożycia po legalizacji. Ponadto w obecnej sytuacji państwo traci dwukrotnie: na nieskutecznej walce z handlem narkotykami i na braku zysków z tego handlu.
|
|
 | | Ronja (626 punktów) | Bardzo ciekawy diagram. Aby zachować jakąkolwiek konsekwencję, należałoby albo zdelegalizować wszystkie środki psychoaktywne jak leci, albo umożliwić obrót przynajmniej tych mniej szkodliwych od alkoholu i tytoniu, skoro są one legalne i w powszechnym użyciu.
|
|
|  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > Aby zachować jakąkolwiek konsekwencję, należałoby albo zdelegalizować wszystkie środki psychoaktywne jak leci, albo umożliwić obrót przynajmniej tych mniej szkodliwych od alkoholu i tytoniu, skoro są one legalne i w powszechnym użyciu.
Gdyby tytoń i alkohol odkryto dopiero teraz to zostałyby zakazane.
|
|
| |  | | Ronja (626 punktów) | Nie wiem, co by było, gdyby. Wiem, że są najzupełniej legalne, powszechnie dostępne i stosowane, i nie słychać specjalnie głośnych propozycji delegalizacji. A za znacznie mniej szkodliwe substancje można pójść za kratki.
|
|
| Kasza (396 punktów) | Według mnie to zależy też od tego po czym ma się jaką "jazdę". Dajmy na to jakby heroina i marihuana by miały podobne działanie na układ nerwowy, to po co wyniszczająca i uzależniająca hera ma być legalna ?
|
|
1 na 1 | Marek222 (511 punktów) | > Ciągle słyszę o legalizacji marihuany, miękkich narkotyków czy czegokolwiek innego ale jakoś mało> kto ma przysłowiowe "jaja" by zaproponować legalizację wszystkich narkotyków - tak, nawet heroiny,> amfetaminy czy LSD.Ja jestem za, powinno być to obłożone akcyzami i podatkami i syntetyzowane w profesjonalnych laboratoriach z kontrolą jakości i czystości uzyskanej substancji, a nie jak teraz gdzie na "ulicy" tak naprawdę nie wiadomo co dostajesz, pewnie jakieś resztki z syntezy + inne syfy które nie sprzedały by się jako osobne narkotyki bo są chemicznie podobne tylko mniejszy efekt i większe skutki uboczne. Nawet marihuana jest dopingowana takimi syfami + dotego są tworzone nowe odmiany bez kontroli składu kannabinoidów tam, a właśnie z tych pędzonych na szybko pod sztucznymi światłami i na nawozach krzaków pochodzą psychozy tak samo jak pogoń za coraz większymi zbiorami pszenicy i lepszymi fizycznymi właściwościami mąki doprowadziła do obecności w niej nadmiernej ilości glutenu i wielu ludzi ma jego nietolerancję. Ale społeczeństwa i systemy prawne to nieruchliwe dinozaury, możesz krzyczeć aż narobisz w majty a i tak jedyne co możesz uzyskasz to to że cię wsadzą za nakłanianie do przestępstwa. Poglądy to ja sobie mogę mieć ale społeczeństwo i prawo rozgniotą mnie jak robaka w razie czego im wcześniej to zrozumiem tym lepiej dla mnie. 
Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.
|
|
| kejper (-24 punktów) | >Ciągle słyszę o legalizacji marihuany, miękkich narkotyków czy czegokolwiek innego ale jakoś mało >kto ma przysłowiowe "jaja" by zaproponować legalizację wszystkich narkotyków - tak, nawet heroiny, >amfetaminy czy LSD. >Jeszcze nikt mi nie podał dobrego argumentu na delegalizację czegokolwiek. Może tu się ktoś >znajdzie? >W ogóle chciałbym poznać wasze zdanie na temat narkotyków "in general" i wpływie ich legalizacji na >społeczeństwo, potencjalne dochody dla państwa i zastosowanie medyczne jakie bez wątpienia mają. >Oczekuję rzetelnych komentarzy
Legalizacja powiadasz w ogóle czegokolwiek. Ja to widzę tak,iż osobiście jestem za legalizacją ale minimum - niewielkie ilości, na własny użytek - nie w całości i też nie nie wiadomo ile; bo co za dużo to i świnia nie zje, a łatwo nad tym można kontrolę stracić; nad całą tą legalizacją i konsekwencjami z nią związanymi. Kontrolę nad tym musiałoby mieć Państwo - bo legalizując to dochód musi z tego być. Do tego profilaktyka odpowiednia w szkołach - dla dzieci i młodzieży; takie przygotowanie do życia z narkotykiem w rodzinie i społeczeństwie, konsekwencje zażywania etc. Następnie punkty sprzedaży - działalność ich zatwierdzona za odpowiednimi koncesjami i opłatami... Piękna utopia jak widać powyżej przedstawiona pokrótce... Sama legalizacja jest czymś - na czas obecnym u nas niedorzecznym. Tylko spójrzmy na podziały jakie mamy w naszym kraju, jakie są. To nie jest coś takiego jak wstąpienie do NATO czy Unii Europejskiej. Tu chodzi głównie o odpowiedzialność naszego Państwa i sprawność w działaniu. Sami widzimy i jesteśmy świadomi jakie to wszystko u nas jest nieudolne i pełne PRL-owskiego absurdu i my myślimy o legalizacji??? Osobiście jestem za!!! Ale jeśli legalizować to w następnym pokoleniu nie teraz, bo to wprowadzi jeszcze większy bałagan i zamęt wśród ludzi - o podziałach już nie wspominając...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|