Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zawirowania,czy nam to potrzebne ???????

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
02-01-2007 12:02Konieczna (8 punktów)Zawirowania,czy nam to potrzebne ???????
Jaka jest prawda???Każdy człowiek ma swoją prawdę w swoim wnętrzu.Czasami ktoś zachwieje naszą podświadomością i potrzeba dużo pracy nad wróceniem do równowagi duchowej tylko dla mnie przeznaczonej.Nieraz inni próbują to zrobić za Ciebie i powstaje "kocioł".Trzymajmy się swojej świadomości i intuicji.Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Agnies (398 punktów)
Kto i jak Tobą wstrząsnął?
Czym właściwie chcesz się podzielic w tym wątku?
jaskier (52 punktów)
>Jaka jest prawda???Każdy człowiek ma swoją prawdę w
>swoim wnętrzu.Czasami ktoś zachwieje naszą podświadomością
>i potrzeba dużo pracy nad wróceniem do równowagi duchowej
>tylko dla mnie przeznaczonej.Nieraz inni próbują to zrobić
>za Ciebie i powstaje "kocioł".Trzymajmy się swojej
>świadomości i intuicji.Pozdrawiam.
Zgadzam się z stwierdzeniem, że każdy ma swoją prawdę. Ale nie podzielam opinii iż mam trzymać się swojej świadomości i intuicji dlatego żeby nie powstawał "kocioł". Mógłbym nie wyrażać swojego światopoglądu tylko w takiej sytuacji, gdy nikt nie będzie mi wciskał swoich wizji świata. A tak się niestety nie dzieje. Różne religie i poglądy filozoficzne usiłują przekonać mnie co do słuszności racji przez nich głoszonych. Sądzę, że moim zdrowym odruchem obronnym jest bronienie własnych poglądów i przekonań.
Prawo do tego ma chyba każdy trzeźwo myślący człowiek.
A gdy ktoś zachwieje naszą podświadomością to chyba i dobrze.Pozwala nam to ujrzeć daną kwestię od całkiem innej strony.
Również pozdrawiam
p.s.
Każdy powinien mieć możliwość wolnego wyrażania swoich myśli i przekonań. Powstający "kocioł" chroni nas przed sztywnym i nietwórczym konserwatyzmem.
beholderka (8 punktów)
:O Nie pomyślałam o tym,że możemy być wciśnięci w szablon.Bardziej pomyślałam o czymś co niektórzy ludzie próbują bez żadnego pardomu nam wcisnąć/ swoje racje./Jakby mieli rację na prawdę.Jego racja i nie bardzo jest możliwość kulturalnego wyjaśnienia swojego światopoglądu.Konkretnie chodzi mi jeśli już próbuję wyjaśnić o katolików w swoim otoczeniu.Nie szanuje się mnie z innym zdaniem,a wręcz walczy się ze mną słowem niby w imieniu Stwórcy.A mnie to nie obchodzi.Dla mnie jest to coś co nie ma racji bytu w realnym i rzeczywistym świecie.Temat "rzeka" na który nie ma jednoznacznej odpowiedzi.Jak ciężko jak żle żyje się w otoczeniu ludzi mających czy próbujących mieć monopol na prawdę o tym świecie.Pozdrawiam.Dziękuję za słowa skierowane do mnie.Dosiego 2007 Roku.

beholderka
Pandorra (1289 punktów)
> Nie pomyślałam o tym,że możemy być wciśnięci w szablon.Bardziej pomyślałam o czymś co niektórzy ludzie próbują bez żadnego pardomu nam wcisnąć/ swoje racje./Jakby mieli rację na prawdę.Jego racja i nie bardzo jest możliwość kulturalnego wyjaśnienia swojego światopoglądu.Konkretnie chodzi mi jeśli już próbuję wyjaśnić o katolików w swoim otoczeniu.Nie szanuje się mnie z innym zdaniem,a wręcz walczy się ze mną słowem niby w imieniu Stwórcy.A mnie to nie obchodzi.Dla mnie jest to coś co nie ma racji bytu w realnym i rzeczywistym świecie.Temat "rzeka" na który nie ma jednoznacznej odpowiedzi.Jak ciężko jak żle żyje się w otoczeniu ludzi mających czy próbujących mieć monopol na prawdę o tym świecie.
Przygotuj się, że tak to będzie wyglądało. Z czasem ataki zelżeją, ale nie znikną, chyba, ze masz wyjątkowo silną osobowośc.
Piotr Patucha (2279 punktów)
>Każdy człowiek ma swoją prawdę w swoim wnętrzu.

Z ową, iście sokratejską hipotezą, chętnie bym polemizował.

>Czasami ktoś zachwieje naszą podświadomością
>i potrzeba dużo pracy nad wróceniem do równowagi duchowej
>tylko dla mnie przeznaczonej.

Brzmi nieco dziwnie. Jak można zachwiać podświadomością? Może raczej chodzi o emocjonalną równowagę?
beholderka (8 punktów)
>>Każdy człowiek ma swoją prawdę w swoim wnętrzu.
>Z ową, iście sokratejską hipotezą, chętnie bym polemizował.
>>Czasami ktoś zachwieje naszą podświadomością
>>i potrzeba dużo pracy nad wróceniem do równowagi duchowej
>>tylko dla mnie przeznaczonej.
>Brzmi nieco dziwnie. Jak można zachwiać podświadomością? Może raczej chodzi o emocjonalną równowagę?
>
Tak chodziło mi o emocjonalną równowagę,bo sama podswiadomość to jest dla mnie nie do ogarnięcia.to co rodzice wpoili, te największe głupoty tego świata wychowani w ciemnocie i konkretnej religi nie znająć jej - wpajająć głupoty.i.A gdy zaprzeczymy sami sobie to wychodzi galimatias.A te lęki w podświadomości to co???? Byle jakie życie w dzieciństwie /agresja,pijaństwa/ i głupoty nierealne przekazane przez matkę.Dziś mam to co mam.Kłócę się sama z sobą.I jest mi osobiście bardzo ciężko żyć nie mająć oparcia w żadnej ze stron,bo człowiek każdy ma w sobie sferę duchowości.Poplątanie z pomieszaniem.Może nie umiem przekazać o co mi chodzi-szkoda.Pozdrawiam.

beholderka

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365