Racjonalista - Strona głównaDo treści
Orka na ugorze

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
03-01-2018 22:45Mariusz Agnosiewicz (moderator)Orka na ugorze
Ocena 1 na 1
Serwis superhistoria.pl pisze: "63 proc. dorosłych Polaków nie czyta w ciągu roku żadnej książki - wynika z badań czytelnictwa opublikowanych przez Bibliotekę Narodową. Ponad połowa społeczeństwa, a więc miliony ludzi, nie sięga nawet po teksty dłuższe niż trzy strony. Sam fakt, że czytacie recenzję zamieszczoną na portalu historycznym publikującym głównie stosunkowo długie artykuły oznacza, że należycie do mniejszości. Znaczy to również, że "Korona królów" wam się nie spodoba. Podobnie jak wiele innych telenowel czy programów rozrywkowych emitowanych przez TVP, TVN czy Polsat. Nic w tym dziwnego, nie jesteście ich targetem. Programy te są skierowane do mniej wyrobionych odbiorców."

Varga w Wyborczej napisał niedawno o Babylon Berlin: "Ten niemiecki serial jest najdoskonalszym dowodem na nędzę polskich seriali". Babilon Berlin to faktycznie bardzo dobry serial, ale zupełnie co innego mi to uświadamia aniżeli Vardze. Niemcy to najsilniejszy i najbogatszy kraj Unii Europejskiej, a jednak dotąd nie wyprodukowali zbyt wielu bardzo dobrych seriali. W tym względzie są daleko za Brytyjczykami. Dopiero w tym roku trafiłem na dwa bardzo dobre niemieckie seriale: Babylon Berlin oraz Dark. Długo trzeba było na nie czekać. Nie wymagajmy więc już dziś nie wiadomo czego od seriali polskich, w sensie: dajmy im czas na rozwój. Obecnie swój serial z historii Polski dostała ta grupa społeczna, która prawdopodobnie najmniej z historią ma do czynienia (bo dotychczasowa nasza historia kreślona jest w olbrzymiej mierze jako pasmo wojaczek).

Po trailerze "Korony królów" obawiałem się, że ostatni panujący w Polsce Piastowie zostaną wykreowani na jakichś wojujących krzyżowców. Po obejrzeniu 5 odcinków można jednak powiedzieć, że relacja z kościołem jest dość zniuansowana. Jakość wykonania nie jest tak tragiczna, jak to wynikać może z chóru potępień. Ów chór tworzy fałszywy obraz jakoby TVP teraz zaniżała tym serialem poziom, co jest kompletną bzdurą. TVP rzeźbi w tej jakości produkcji tv, jaką wypracowało nam ćwierćwiecze III RP. Jeśli przestaniemy "Koronę Królów" porównywać do "Gry o tron", lecz porównamy ją do serialów, jakie produkują obecnie Polsat czy TVN, to TVP nie wypada na takim tle źle, przeciwnie. Jest to malutki kroczek do przodu, bo jednak istnieje szansa, że pokażą troszkę zupełnie pomijanej historii.



Co do fabuły, to jeszcze nie można jej sensownie ocenić. Owe 5 odcinków, które są krótkie, to jakby 2,5 odcinka typowego serialu. Wiele dobrych serialów rozkręca fabułę dopiero przy 3-4 odcinku. Biorąc jednak pod uwagę dorobek historycznej kinematografii III RP obecny serial jest to orka na społecznym ugorze, więc nie spodziewam się ambitnej treści historycznej.

Punktem odniesienia są tutaj dla mnie takie produkcje, które wychodzą poza podręcznikowe nudziarstwo historii politycznej i podejmują fundamentalne procesy historyczne na tle przygody i romansu, przykład:

1. USA: Black Sails (Piraci) - pokazują sposób budowy brytyjskiego monopolu handlowego po wydaniu en.wikipedia.org/wiki/Navigation_Acts - piraci tutaj to nie tyle rabusie, co niepokorne ofiary owego skrajnego protekcjonizmu i monopolizacji, zmagające się z imperium po wydaniu en.wikipedia.org/wiki/Piracy_Act_1698

2. Kanada: Frontier - jego tłem jest walka z monopolem Kompanii Zatoki Hudsona, która miała wyłączność na handel futrami na 4 mln km2 pl.wikipedia.org/wiki/Kompania_Zatoki_Hudsona

3. Anglia: Poldark - jego tłem są romantycznie odmalowany rozkwit sławnych kornwalijskich kopalni miedzi i cyny. Zostały one wygaszone w czasie Thatcher, lecz tam wciąż jest surowiec więc w społeczeństwie brytyjskim jest odradzane zainteresowanie krajowymi bogactwami naturalnymi: www.telegr(*)n-mining-could-return-cornwall

To są właśnie ciekawe przykłady, jak docierać do trzewi historii, ale jestem już szczerze zmęczony stałym oglądaniem ekranizowanych dziejów tych kilku krajów, które obecnie mają swoje 5 minut. Jestem głodny serialów o polskiej historii.

Ponieważ u nas serializowanie historii to orka na ugorze, więc przypuszczam, że fabuła Korony Królów ograniczy się do podręcznikowego nudziarstwa historii politycznej. "Targetem" takiego serialu raczej nie będą ludzie nieco czytający. Gdyby natomiast chcieć sensownie opowiedzieć czasy Kazimierza Wielkiego, to ważną, jeśli nie najważniejszą osnową fabuły powinno być budowanie Królewskich Kopalni Soli w Wieliczce i Bochni, czyli jednej z najdłużej działających firm górniczych na świecie, firmy, która działała od średniowiecza do rozbiorów Polski, która stworzyła przedsiębiorstwo, które wydobywało sól od XIII do XX w. i które pozostawiło po sobie kompleks, który jest tym dla Polski, czym piramidy dla Egiptu. Obawiam się jednak, że stworzenie opowieści o ESENCJI naszej historii to kwestia dalszych ekranizacji.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Ciekawy głos:

Maciej Fik:
"Jeśli przestaniemy "Koronę Królów" porównywać do "Gry o tron", lecz porównamy ją do serialów, jakie produkują obecnie Polsat czy TVN, to TVP nie wypada na takim tle źle"

Jaka bzdura! Przez takie myślenie i wypowiedzi dobry serial w Polsce nie powstanie, bo po co? Bo Polsat, czy TVN, mają seriale na tym samym poziomie, to TVP ma robić serial ciut lepszy od gówna? I to ma NAM wystarczyć?

Polecam sprawdzić nie tak odległą produkcję TVP pt. "Artyści".

Za wirtualnemedia.pl: "Serial TVP2 "Artyści" ogląda średnio 387 tys. osób. Stacja w czasie emisji formatu przegrywa walkę o widza ze wszystkimi swoimi głównymi konkurentami w rynku telewizyjnym."

I jeśli już mowa o naszym poletku, to serial "Artyści" jest wybitny. I co z tego?


Serial Artyści ma zapewne takie audytorium, jaki jest target jego tematu, bo przecież taka a nie inna widownia to nie jest kwestia jakości wykonania, lecz właśnie tematu.

Z "Koroną Królów" porównywać możemy jedynie seriale typu telenowelowego. Niestety nie czuję się w tym temacie zbyt mocny, lecz mogę powiedzieć, że jest to pierwsza telenowela, której obejrzałem 5 kolejnych odcinków. Nie zacznę przez to oglądać innych telenoweli, lecz liczę na to, że w audytorium polskich telenoweli wzrośnie nieco zainteresowanie polską historią. I liczę też na to, że powstawać będą kolejne polskie seriale historyczne - obliczone na zupełnie inny target społeczny. Chciałbym, aby jakiś polski serial historyczny wykonała ta ekipa, która robiła Legendy Polskie dla Allegro. Większość pewnie uważa, że po ekranizacji Piastów powinna być ekranizacja Jagiellonów "polskich Tudorów", ale gdyby kierować się nie zagranicznymi trendami, lecz naszą specyfiką, to musimy sobie uświadomić, że na historię naszego kraju królowie nie mieli tak walnego wpływu, jak w innych krajach. Prawdziwym podmiotem politycznym, zwłaszcza po Piastach, była u nas szlachta i to ona powinna być głównym bohaterem zbiorowym historycznych seriali polskich. A jest tutaj co ekranizować!
04-01-2018 12:07 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>I jeśli już mowa o naszym poletku, to serial "Artyści" jest wybitny. I co z tego?
>Serial Artyści ma zapewne takie audytorium, jaki jest target jego tematu, bo przecież taka a nie inna widownia to nie jest kwestia jakości wykonania, lecz właśnie tematu.
Serial ten nie był skierowany wyłącznie do tych, którzy chodzą do teatru. Problem z nim jest taki, że Jacek Kurski nie jest jego fanem. Misja kurskiego jest inna niż np. misja Wyspiańskiego.
Telenowela Kurskiego jest skierowana do raczej do fanów "Nocnej zmiany" niż fanów twórczości np. Agnieszki Holland, która zrobiła serial dla Netfliksa. Tę produkcję zobaczą widzowie w 190 krajach.
Warto tu jeszcze dodać, że Kurski nową telenowelą nawiązuje do czasów PRL
wyborcza.pl/1,75410,4831239.html
i pańska obrona siermiężnej pisowskiej narracji nic tu nie pomoże.
04-01-2018 20:02 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Serial ten nie był skierowany wyłącznie do tych, którzy chodzą do teatru.

W III RP artyści jako grupa społeczna nie są zbyt ciekawym społecznie tematem, z wielu względów, m.in. ze względu na jakość kultury jaką owi artyści tworzą, tudzież jej zakorzenienie w realnych problemach narodu. Artyści jako grupa społeczna w obecnych realiach zdecydowanie bardziej interesują się problemami marginalnymi społecznie, lecz politycznie poprawnymi. Więc takie a nie inne audytorium wydaje mi się tutaj uzasadnione. Artyści rozjechali się ze społeczeństwem. Być może nie do końca ze swojej winy, ale tak jest.

>i pańska obrona siermiężnej pisowskiej narracji nic tu nie pomoże.

To nie jest obrona. Nie napisałem, że serial mi się podoba. Napisałem, że podobałoby mi się wykonanie takie jak Legendy Polskie, a treść taka, która nawiązywałaby do dziejów kopalni soli.
Ale histeria przeciwko temu serialowi jest dla mnie zupełnie kuriozalna. Wcześniej z serialów historycznych zaoferowano nam wygładzanie nazistów w "Naszych matkach, naszych ojcach" - i w tym względzie nowy serial to jest jednak treściowy postęp.
04-01-2018 20:12 
 Ocena 1 na 1
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>> Artyści rozjechali się ze społeczeństwem.
Tak tak, wszyscy pamiętamy "Klatwe" i zamieszki pod teatrami.

>>i pańska obrona siermiężnej pisowskiej narracji nic tu nie pomoże.
>To nie jest obrona. Nie napisałem, że serial mi się podoba. Napisałem, że
> nowy serial to jest jednak treściowy postęp.
Ogromny jak Teatr im. Słowackiego w Krakowie.
04-01-2018 12:54 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
Kategoria telenowela - Telenowela jest gatunkiem charakterystycznym dla Ameryki Południowej i Środkowej. Pierwszą telenowelą wyświetlaną w Polsce była Niewolnica Isaura w 1985. W telenoweli łatwo jest wyróżnić główny wątek, oparty na tradycyjnej fabule melodramatycznej, którą zwykle jest historia miłosna. Znane Polskie telenowele - M jak miłość, Na Wspólnej. Znane inne pod takimi tytułami jak Idiotki nie idą do nieba, Esmeralda.
Pełny wykaz tytułów:
pl.m.wikip(*)/Kategoria:Telenowele_Televisy

Koronę królów raczej trudno zaliczyć do tej kategorii. Czy zamierzeniem twórców tego filmu było trafić na tak mało ambitną listę? Wątpię, po prostu skrócili odcinki by karmić widza dzień w dzień i jak najdłużej. Tak, z tej strony to będzie to tasiemiec niczym Niewolnica Izaura. Szkoda, że postawili na długość, nie na jakość.
Piszesz, że wątki religijne są zniuansowane, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że w każdym odcinku na pewno się one znajdą. W tym historycznym filmie promocji religii katolickiej nie będzie brakować.
szarley (54913 punktów)
>Koronę królów raczej trudno zaliczyć do tej kategorii. Czy zamierzeniem twórców tego filmu było trafić na tak mało ambitną listę?
Trzeba (cza) się zdecydować czy chce się kręcić telenowelę osadzoną w historycznych realiach czy historyczny serial. Na ten drugi trzeba (cza) mieć więcej pieniędzy, także na historyków zatrudnionych do konsultacji. Publiczność szukająca marnej rozrywki, to marnie wyedukowana publiczność, więc starać się nie trzeba

> Piszesz, że wątki religijne są zniuansowane, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że w każdym odcinku na pewno się one znajdą. W tym historycznym filmie promocji religii katolickiej nie będzie brakować.

Pisząc (kręcąc film) o XIV-wiecznej Europie wątków religijnych pominąć się nie da. Całe życie ludzi ówczesnej epoki było przesiąknięte religijnością. Niemniej, jeśli się chce ówczesną religijność pokazać w sposób rzetelny, także trzeba zacząć od szukania specjalistów na Uniwersytetach, bo inaczej średnio znający historię dostrzega np że chrzest Aldony był udzielany po polsku, a nawet ja jeszcze byłem chrzczony po łacinie.

Irytuje mnie w tym serialu przede wszystkim
- drewniane aktorstwo, jakieś takie bez wyrazu, bez emocji, toć przecie pokazuje królów, którzy poradzili rządzić twardo i skutecznie. Poradzili rządzić, miasta zakładać, zamki budować, kodeksy pisać, uczelnię fundować, czyli po monarszemu pracować!!!! A tu mydłki jakieś bez charakteru
- brak dbałości o historyczne szczegóły, (nie sądzę, aby w XIV wieku wszyscy chodzili tak schludnie i czysto odziani) ale to właśnie skutek oszczędności
- jak zwykle w Polskiej telewizji lektor zagłuszający kwestie aktorów. Przecież po coś między sobą po litewsku mówią! Wystarczyłyby napisy, lub całkowita rezygnacja z litewskiego (Brunner z Klossem też po polsku gawędzili)


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>Irytuje mnie w tym serialu przede wszystkim
Dopuszczasz się hejtu.

"Niebywały hejt na "Koronę królów" pokazuje, że pokłady pedagogiki wstydu są u nas nieprzebrane. To już głęboko zakodowane odruchy, wręcz instynkty".

Jacek Karnowski
04-01-2018 20:57 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>- jak zwykle w Polskiej telewizji lektor zagłuszający kwestie aktorów. Przecież po coś między sobą po litewsku mówią! Wystarczyłyby napisy, lub całkowita rezygnacja z litewskiego (Brunner z Klossem też po polsku gawędzili)

Całkowicie się z tym zgadzam. Tzn. osobiście nie cierpię dubbingu czy filmów z lektorem i jak tylko mam możliwość wybieram napisy. Ale wiem, że jestem w mniejszości: w 2007 jeśli idzie o upodobania, to 45% lubi lektora, 45% dubbing, czyli napisy niewielu preferuje. Ludzie słabiej widzący, wolniej czytający zapewne nie lubią napisów. Uważam, że pod tym względzie w polskiej kulturze jest to wypośrodkowane. Na północy mają tylko napisy, na zachodzie (w tym w Czechach!) tylko dubbing. A u nas lektor, który jednak zachowuje nieco oryginalnego brzmienia.

Na czerwono masz kraje dubbingujące. Na zielono napisy. Na granatowo lektor. Na pomarańczowo dubbing plus napisy.

szarley (54913 punktów)
>Całkowicie się z tym zgadzam. Tzn. osobiście nie cierpię dubbingu czy filmów z lektorem i jak tylko mam możliwość wybieram napisy.
Oczywiście, napisy są najlepszym rozwiązaniem, ale dubbing to przynajmniej gra aktorów.
Zwłaszcza w Polsce, gdzie są znakomici aktorzy dubbingowi. "Ja Klaudiusz" dostał nagrodę BBC za najlepszy dubbing (a dubbing był warunkiem licencji)

Lektor to dno dna. Bywa, że aktor chce coś wyrazić tonem głosu, szeptem i wszystko ch. bierze. W filmie "Shakespeare in Love" treść filmu zasadza się na nagle pojawiającej się mutacji głosu dojrzewającego aktora, polski lektor po prostu zniszczył ten film. Rosyjski serial "Mistrz i Małgorzata" z lektorem to było zarzynanie Bułhakowa na poziomie wiejskiego świniobicia. Herostrates to mecenas sztuk w porównaniu z Sokorskim - Szczepańskim - Braunem - Kurskim i wszystkimi innymi prezuniami, którym słoma z sandałów wystaje. Sławojka na środku salonu jest bliższa kultury niż wszystkie "polskie" Jackowo-TV.

>Ale wiem, że jestem w mniejszości: w 2007 jeśli idzie o upodobania, to 45% lubi lektora, 45% dubbing, czyli napisy niewielu preferuje.
Dzisiejsza technika umożliwia wybór, tylko, że w polskich telewizorniach nie brakuje jeno lenistwa.

>Uważam, że pod tym względzie w polskiej kulturze jest to wypośrodkowane. Na północy mają tylko napisy, na zachodzie (w tym w Czechach!) tylko dubbing.
Tak. I czescy aktorzy robią to naprawdę dobrze, ale ostatnio pojawia się coraz częściej wybór między dubbingiem a napisami. Lektora nie uświadczysz w czeskich telewizjach

Większość filmów nadawana jest w angielszczyźnie, a to dość powszechnie zrozumiały język. Napisy spokojnie wystarczą.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>Lektor to dno dna.
Upodobanie do lektora zawdzięczamy pewnie czasom w których kroniki historyczne były czytane przez specjalnie wyznaczone osoby bo mało kto bo mało kto spośród zamawiających umiał czytać.
04-01-2018 22:04 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Lektor to dno dna.

Nie podzielam. Dla mnie dno dna to jest dubbing. Nie lubię filmów z lektorem, ale je znoszę. Filmów z dubbingiem nie znoszę tzn. nie toleruję. W szeptance słychać przynajmniej część oryginału. Powinien być wybór między lektorem a napisami i przypuszczam, że napisy powinny zyskiwać coraz więcej zwolenników, a w kolejnym pokoleniu pewnie zwyciężą.
04-01-2018 22:32 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Lektor to dno dna.
>Nie podzielam. Dla mnie dno dna to jest dubbing. Nie lubię filmów z lektorem, ale je znoszę. Filmów z dubbingiem nie znoszę tzn. nie toleruję. W szeptance słychać przynajmniej część oryginału. Powinien być wybór między lektorem a napisami i przypuszczam, że napisy powinny zyskiwać coraz więcej zwolenników, a w kolejnym pokoleniu pewnie zwyciężą.

Nie lepiej uczyć się języków?
-jad- (18783 punktów)

>Nie lepiej uczyć się języków?

Oglądanie filmów z napisami w tej nauce pomaga. Dubbing wprost przeciwnie.

lp.2o@1daj
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>>Nie lepiej uczyć się języków?
>Oglądanie filmów z napisami w tej nauce pomaga. Dubbing wprost przeciwnie.

Nie pomyślałem o tym. Może dlatego, że dubbingu nie trawię, co
np. przy znajomości i polskiego i rosyjskiego przy "Stawce" było
podwójną katorgą 
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Jeśli chodzi o lektora w Koronie Królów to jest to klasyczna szeptanka i słychać chyba większość oryginalnych dialogów po litewsku czy węgiersku.
-jad- (18783 punktów)

Zostałem niegdyś (jako Polak) pochwalony przez Austriaka, że "u nas" nie ma w ogóle dubbingu tylko napisy. Nie wiem czemu tak sądził ale nie wiedział co to Lord of the rings, mimo że był fanem serii.

Dla mnie zaskoczenie. U nas jednak jakoś oryginalne tytuły obijają się o oczy i oswajają niezależnie od tego z jakim tłumaczeniem można je oglądać w kinie.

lp.2o@1daj
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
> Piszesz, że wątki religijne są zniuansowane, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że w każdym odcinku na pewno się one znajdą. W tym historycznym filmie promocji religii katolickiej nie będzie brakować.

Nie widzę w tym problemu, bo fakty są takie, że Kazimierz Wielki potrafił zaprząc Kościół do efektywnej służby państwu. Ale z drugiej strony był wobec kościoła twardy i potrafił zlecić mord księdza, który nazbyt ingerował jako opozycja.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>> Piszesz, że wątki religijne są zniuansowane, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że w każdym odcinku na pewno się one znajdą. W tym historycznym filmie promocji religii katolickiej nie będzie brakować.
>Nie widzę w tym problemu, bo fakty są takie, że Kazimierz Wielki potrafił zaprząc Kościół do efektywnej służby państwu. Ale z drugiej strony był wobec kościoła twardy i potrafił zlecić mord księdza, który nazbyt ingerował jako opozycja.
Tak tak, i dziś znamy wielu takich księży, którzy współpracują z opozycją. I byli tacy w PRLu. Historia lubi się powtarzać. Stawiam, że i w tym sezonie zamordują jakiegoś księdza. Typuję tego, który na łamach Gazety Wyborczej dobrze wyrazi się o najnowszym tomie wierszy Świetlickiego.
romaro (25211 punktów)
>Nie widzę w tym problemu, bo fakty są takie, że Kazimierz Wielki potrafił zaprząc Kościół do efektywnej służby państwu.
Na podstawie publikacji historycznych różnie można to komentować. Na pewno kościołowi nie skąpił.
Wracając jednak do filmu - Naturalnym jest ukazanie relacji państwo-kosciół. Wszyscy wiemy jak wielką rolę odgrywal on w tamtej epoce i to nie tylko w Polsce. Dziwił bym się gdyby w tym filmie nie pokazano politycznej roli kościoła. Jednak ja w nim na razie, poza modlitwami i przestrzeganiem rytu religijnego w gronie rodzinnym, niczego takiego nie dostrzegłem. Powiem wiecej - o ile słabo w tym filmie, jak dotąd, z konsultacjami historycznymi, to czuć patronat duchownych.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>czuć patronat duchownych

Różne widać węchy ludzie mają. Ja nie czuję.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>>czuć patronat duchownych
>Różne widać węchy ludzie mają. Ja nie czuję.
Obejrzałem na razie 2 odcinki i jak na razie chluba Kazimierza nie rzuca się w oczy.
Na razie Aldona dobrze zaspakaja potrzeby przyszłego króla. Włączam odcinek nr. 3.
PiotrWielki (4 punktów)
Moim zdaniem jest Pan w błędzie co do możliwości polskich twórców i seriali, które mogliśmy zobaczyć. Korona Królów jest bardzo słaba porównując do Belfra, Oficerów, Watachy, Prokuratora czy serialu Przeprowadzki (TVP 2000 rok) zrobionego w opisany przez Pana sposób. Problem polega na tym, że twórcy omawianej produkcji nie wiedzą co chcą osiągnąć i dla kogo robią ten serial. Na każdym kroku widać duuuże braki kadrowe i finansowe. Mi w pamięci utkwi scena turnieju rycerskiego gdzie potykają się na kopie bez tarcz. Rozumiem, że taki serial to duży wydatek ale nasza historia jest tak barwna, że warto okazać jej odrobinkę szacunku i poprosić o konsultację historyczną czy przygotować produkcję poważnie. Scenariusz i montaż leżą, ale chyba najbardziej leży koncepcja. Skakanie z wątku na wątek, przeskoki o całe lata bez przyczyny. Na siłę oglądam ten serial bo Kazimierz Wielki to bardzo ciekawa postać, o dużym wpływie na naszą historię, ale więcej można dowiedzieć się z Potopu Hoffmana o Janie Kazimierzu niż z Korony Królów o jej głównym bohaterze po 5 odcinkach serialu. Pozdrawiam i liczę, że doczekamy produkcji na którą warto czekać.

P.S. Szczególnie brak mi poczucia humoru. Ten serial jest smętny.
04-01-2018 14:26 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
Serialu nie oglądam więc nie będę się wypowiadał. Natomiast mogę na ten temat trochę powiedzieć:
>Rozumiem, że taki serial to duży wydatek ale nasza historia jest tak barwna, że warto okazać jej odrobinkę szacunku i poprosić o konsultację historyczną czy przygotować produkcję poważnie.

W Polsce istnieje olbrzymia ilość grup historycznych których członków można liczyć na tysiące. Niektórzy tak poświęcają się swojemu hobby czy pasji, że wyglądają jak z epok którymi się zachwycają. Serial "Gra o Tron" czy "Wikingowie" również korzystają z usług takich ludzi nawet Polaków. Proste konsultacje, nawet za darmo, oszczędziły by nam "Zdrowaś Mario" na 300 lat przed powstaniem czy tańców włoskich nieistniejących ówcześnie czy nawet dywanów.
Grupy historyczne za darmo albo za małe pieniądze użyczyłyby swoich rekwizytów, wiedzy i statystów. Chorągwi rycerskich w Polsce jest masa!
e-chelmno.(*)znionych-o-zlota-jaszczurke-2/

Co do innych atrybutów serialu to "polski montaż" znam doskonale i mogę wyobrazić sobie jak chaotycznie serial wygląda.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
> Proste konsultacje, nawet za darmo, oszczędziły by nam "Zdrowaś Mario" na 300 lat przed powstaniem czy tańców włoskich nieistniejących ówcześnie czy nawet dywanów.
Nie ma potrzeby zastępować Ave Maria, tańce włoskiego, tureckich dywany czymś innym, skoro dla Janusza i Grażyny kojarzą się ze swojskim klimatem.
To dla nich jest przeznaczona tania marmolada. Im nie potrzeba nic więcej niż światło Chrystusa.
Celecrin (6386 punktów)
Argument dla mnie trochę bez sensu.
Po co na Forum walczyć z błędami ortograficznymi skoro mogą pisać tu Grażyny i Janusze? W ogóle po co walczyć z niepoprawną polszczyzną?
Po co walczyć z "polskimi obozami"? W końcu to "drobny" błąd.
Po co poprawiać książki, wstawiać erraty?

Skoro Janusz nie czyta książek, to te książki za niego powinni przeczytać twórcy serialu, prawda?
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>Skoro Janusz nie czyta książek, to te książki za niego powinni przeczytać twórcy serialu, prawda?
Opiekę literacką nad projektem sprawuje Ilona Łepkowska, córka Tadeusza Łepkowskiego, laureatka wielu Telekamer. Mąż Łepkowskiej dostał od prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Powinno być dobrze. Wszyscy wymienieni czytają książki.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>Ten serial jest smętny.
Ależ skąd! Wiele osób się śmiało! Także na prawicy
04-01-2018 21:22 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Moim zdaniem jest Pan w błędzie co do możliwości polskich twórców i seriali, które mogliśmy zobaczyć. Korona Królów jest bardzo słaba porównując do Belfra, Oficerów, Watachy, Prokuratora czy serialu Przeprowadzki (TVP 2000 rok)

I to jest moim zdaniem cały czas zła perspektywa. Trzeba porównywać do telenowel a nie tego rodzaju serialów. Ja doskonale wiem, że powstało u nas kilka naprawdę dobrych seriali, takich na sezon lub dwa. Jedyna sensowna perspektywa porównawcza to tasiemce oraz seriale historyczne. Problem z porównaniem polega na tym, że od bardzo dawna polska kinematografia nie robiła serialów historycznych. A już w szczególności z czasów I RP.

Na dziś przyjmuję, że targetem jest widownia telenowelowa. Choć Kurski zapowiada, że akcja ma się poprawić od 20 odcinka.
5 odcinek obejrzało 3 mln widzów, a więc niemal dwukrotnie tyle co ogląda Klan. Nie wiem jak Pan, ale ja wolałbym, aby ludzie oglądali Koronę Królów, niż klan, Pierwszą miłość, Wspaniałe stulecie czy Nasze matki, nasi ojcowie. Być może krytyka wyjdzie produkcji na dobre, może ogarną przynajmniej część zarzutów.

>liczę, że doczekamy produkcji na którą warto czekać.

Ja też chciałbym, aby zrobiono porządny serial historyczny, który zaspokoi nieco ambitniejsze gusta.
04-01-2018 21:34 
 Ocena 2 na 2
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
> Nie wiem jak Pan, ale ja wolałbym, aby ludzie oglądali Koronę Królów, niż klan, Pierwszą miłość, Wspaniałe stulecie czy Nasze matki, nasi ojcowie.
No to super. Ja bym wolał, żeby oglądali Teatr Telewizji, ale skoro pospólstwo to target dla telenoweli to OK.
05-01-2018 13:44 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)Upadek serialowej wartości.
>I to jest moim zdaniem cały czas zła perspektywa. Trzeba porównywać do telenowel a nie tego rodzaju serialów.
Dlaczego?
Informacja/opis filmu ze strony TVP:
"Barwna kostiumowa opowieść..."
Wiadomości:
"Pierwszy serial historyczny Telewizji Polskiej od trzydziestu lat,"Korona królów" przyciąga przed telewizory wielomilionową publiczność."

Definicje:
Telenowela: gatunek telewizyjny. Nazwa polska wywodzi się z hiszpańskiego telenovela. Z punktu widzenia literackiego jest ona niepoprawna, gdyż termin 'nowela' w języku polskim oznacza krótką formę literacką, natomiast w hiszpańskim słowo novela znaczy 'powieść'.Telenowela jest gatunkiem charakterystycznym dla Ameryki Południowej i Środkowej.
W telenoweli łatwo jest wyróżnić główny wątek, oparty na tradycyjnej fabule melodramatycznej, którą zwykle jest historia miłosna.

Film/serial historyczny: stosowana w Polsce nazwa gatunku filmowego traktującego o wydarzeniach historycznych, prezentuje wydarzenia przeszłości, relacje, dokumenty i wspomnienia.
Nazwa stosowana zarówno do filmów o charakterze rekonstrukcji historycznej jak i interpretacji reżyserskiej minionych wydarzeń.

Film/serial kostiumowy: gatunek filmów odwzorowujących daną epokę historyczną poprzez użycie charakterystycznych dla niej dekoracji i strojów; termin "film kostiumowy" odnosi się głównie do produkcji zawierających fikcyjnych bohaterów, co odróżnia je od tzw. filmów historycznych, których głównymi bohaterami są postacie historyczne

Tutaj nie tyle liczy się czym jest "Korona królów", bo nie jest niczym z powyższych, ale czy miała być. Cytat z wywiadu Kurskiego dla Gazety Prawnej:

Drugim takim projektem jest telenowela historyczna "Korona królów". Kosztuje wprawdzie 200 razy mniej niż "Gra o tron", ale w skali polskiej telewizji to i tak znaczące środki. Decyzję o produkcji trzeba było podjąć w połowie zeszłego roku. Musieliśmy podjąć wysiłek opowiadania o polskiej historii, nie mogliśmy z tym czekać, aż będą pieniądze. To ostrożne ryzyko oznaczało odpowiedzialność za prestiż telewizji. I to były słuszne decyzje. Polacy nie mogą być skazani na przeżywanie cudzych np. tureckich narracji, bohaterów, historii. Czas na polskie opowieści.

To że Kurski używa słowa "telenowela" nie oznacza nic w jednej wypowiedzi , łączy "telenowelę", "historyczność, opowiadanie o historii", "Grę o Tron" i prestiż. Trzeba również podkreślić zmienianie się w Polsce znaczenia słowa telenowela, bowiem taki Klan nazywany jest telenowelą co moim zdaniem nie jest zgodne z prawdą, jedyne co łączy "Niewolnicę Isaurę" z "Klanem" to długość trwania, tasiemcowość. Należy podkreslić też, że Kurski wspominając o "Grze o Tron" i "Wspaniałym stuleciu" niejako wymusza porównianie do tych filmów.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Upadek serialowej wartości.
Łepkowska mówi, że Kurski głupio chlapnął tą Grę o tron, bo porównywanie tego nie ma jakiegokolwiek sensu, no ale ty się będziesz upierał, by porównywać do Gry o tron...
Celecrin (6386 punktów)Alternatywna rzeczywistość Mariusza Gawlika?
>"Jakość wykonania nie jest tak tragiczna, jak to wynikać może z chóru potępień. Ów chór tworzy fałszywy obraz jakoby TVP teraz zaniżała tym serialem poziom, co jest kompletną bzdurą."
Jakoś mnie ta "recenzja" nie dziwi.
>porównamy ją do serialów, jakie produkują obecnie Polsat czy TVN, to TVP nie wypada na takim tle źle, przeciwnie.
Widziałeś "Belfra"? Widziałeś "Watahę"? Widziałeś "39 i pół"? Widziałeś Usta, Usta!" czy wreszcie "Odwóceni"? Na jakim świecie Ty żyjesz?
"Usta Usta" czy "39 i pół" to według mnie jedne z najlepszych seriali w historii polskiej TV.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Alternatywna rzeczywistość Mariusza Gawlika?
>>"Jakość wykonania nie jest tak tragiczna, jak to wynikać może z chóru potępień. Ów chór tworzy fałszywy obraz jakoby TVP teraz zaniżała tym serialem poziom, co jest kompletną bzdurą."
> Jakoś mnie ta "recenzja" nie dziwi.
Mnie też. Zawsze podziwiam obrazki, którymi ilustruje swoje wypowiedzi.



Przydałaby się bardziej naukowa szata graficzna.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Orka na ugorze
>Gdyby natomiast chcieć sensownie opowiedzieć czasy Kazimierza
>Wielkiego, to ważną, jeśli nie najważniejszą osnową fabuły powinno być budowanie Królewskich Kopalni Soli w Wieliczce i Bochni, czyli jednej z najdłużej działających firm górniczych na świecie, firmy, która działała od średniowiecza do rozbiorów Polski, która stworzyła przedsiębiorstwo, które wydobywało sól od XIII do XX w. i które pozostawiło po sobie kompleks, który jest tym dla Polski, czym piramidy dla Egiptu.
O, to mogłoby być dobre - Święta wojna 2
Bercisław i Andzisława w Małopolsce. Akcję serialu można umieścić w czasie powstawania Konstytucji 3 Maja.

>Obawiam się jednak, że stworzenie opowieści o ESENCJI naszej historii to kwestia dalszych ekranizacji.
Ja bym zrobił serial pt. "Czarnej ziemi sól", którego akcję umieściłbym w 1846 roku, kiedy to doszło do rzezi galicyjskiej, masowych wystąpień chłopów przeciw szlachcie oraz urzędnikom dworskim i rządowym, a niekiedy i księżom. Ja bym zrobił, ale nowa władza chyba nie chce dotykać drażliwych tematów bo ma inne zadanie. TVP ma misję społeczną, a tą misją jest asymilacja Ukrainek bo to lepsze niż branie jakieś zgwałconej w Syrii kobiety z dziećmi.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Totalni krytycy Korony Królów powinni jednak przyznać, że muzyka i śpiew jest na dobrym poziomie:

www.youtub(*)v=Vzf6sFZuN2c&feature=youtu.be

Za śpiew odpowiada Joanna Lacher, czyli wokalistka folkmetalowego zespołu Percival Schuttenbach, znanego m.in. z muzyki dla Wiedźmin 3.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
>Totalni krytycy Korony Królów powinni jednak przyznać, że muzyka i śpiew jest na dobrym poziomie:
Konsultacje historyczne też.
www.youtube.com/watch?v=bzQngVMD9og
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Korona królowej
>Jestem głodny serialów o polskiej historii.
wyborcza.p(*)sie-korona-krolow-to-mial.html
To mógł być dobry serial.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Orka na ugorze odc. 17
   Jest rok 1333. Na Wawelu pojawia się tajemniczy Grzegorz Nekanda i zostaje marszałkiem. Herb Topór jak u Cypriana Kamila Norwida sprawia, że po koronacji Anna nabiera seksualnej pewności siebie. Jadwiga zmuszona jest usunąć się w cień, chociaż aktorka gra fenomenalnie, co jest dla niej niełatwe bo od lat 90. współpracuje z Radiem Maryja a od 2003 z TV Trwam. Na dwór przybywa także Katarzyna, która staje się dla matki Kazimierza oparciem w trudnych chwilach. Litwin Arunas w klasztorze w Tyńcu gdzie ukryta jest księga w której zapisano, że Topór w odniesieniu do rodu marszałka pojawił się w dokumencie Kazimierza Wielkiego w 1366 roku. Tymczasem Nakanda w 17 odc. zagęszcza w Krakowie wpływy wspólnoty Sieciechowych potomków.
   Co jeszcze przyniesie nam ten rok? Czy Paulina Lasota uwiedzie króla?
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Odp: Orka na ugorze odc. 17
Bardzo ładne! Kojarzy mi się z rozmową z dozorcą na Powiślu z "Co mi
zrobisz jak mnie złapiesz"
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Orka na ugorze odc. 17 i 18
>Bardzo ładne! Kojarzy mi się z rozmową z dozorcą na Powiślu z "Co mi
>zrobisz jak mnie złapiesz"
   Właśnie obejrzałem następny odcinek z którego dowiedziałem się, że pokrzywa jest dobra na kaca po węgierskim winie.
   Kuchnia nabiera rumieńców od czasu pojawienia się mieszanki 27 litewskich ziół (w tym mięta pieprzowa i kminek). Kuchnia ta zwana jest przez niektórych ekologiczną, a oparta jest na kuchni chłopskiej.
   Muzyka coraz bardziej rzuca się w oczy.
   Niestety sceny karczemne ze względu na drewniane dialogi raczej nie przebiją Roberta Górskiego w roli marszałka Piłsudskiego.
   Aldona jest coraz bardziej seksi. Kobiety coraz wyraźniejsze - nawet żona Charcika.
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Odp: Orka na ugorze
Czy ktoś to jeszcze ogląda?
Šemū' el Lönneberg (1919 punktów)
(zablokowany)
Ps. Wie ktoś może dlaczego serial TVP pt. Aida jest obecnie niedostępny?

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365