 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-01-2018 22:01 | finerbijk (17282 punktów) | Polacy rusobii?
2 na 2 | Ławrow z rosyjskiego MSZ powiedział: "Będziemy gotowi do dialogu, ale w tym celu nasi polscy koledzy powinni oczywiście zrozumieć, że dialog jest możliwy tylko na podstawie wzajemnego uwzględniania interesów, a nie na podstawie prób dyktowania nam czegoś ze świadomością, że za plecami są Amerykanie i inne jastrzębie w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego" Jeszcze coś mówił, że rusofobia staje się naszą polityką narodową. Też to czujecie? Wiadomo, jak się tu cokolwiek mówi albo pisze pozytywnie o Rosji, to jest się zaraz ruskim agentem, dlatego się powstrzymam. Zastanawia mnie czy nie warto by bliżej się przyjrzeć ewentualnej współpracy, zamiast zaraz sadzać sąsiada na pozycji wroga. A może jestem naiwny? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | conditio sine qua non | >Zastanawia mnie czy nie warto by bliżej się przyjrzeć ewentualnej współpracy, zamiast >zaraz sadzać sąsiada na pozycji wroga.
Ewentualna współpraca Polski z Rosją winna być poprzedzona procesem destalinizacji Rosji oraz wyrzeczenia się przez nia polityki imperialnej realizowanej manu militari (wojna z Ukrainą). Niestety te dwa podstawowe warunki nie są spełnione, mało tego odnieść można wrażenie, iż władzom Rosji wogóle nie zależy na jakichkolwiek zmianach w tym względzie.
|
|
 | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Odp: conditio sine qua non | Współpraca - jaka? Przecież handlowa modulo sankcje jakaś jest. Stosunki dyplomatyczne też.
Do ew. ocieplenia pozostają moim zdaniem przynajmniej 2 kwestie: (1) kto komu ma dyktować warunki, jeśli w ogóle, (2) jeśli nie dogadujemy się ws. warunków i dialogu - zachowujmy się godnie. Moim zdaniem zachowanie się polskiej strony w sprawie chociażby smoleńskiej godnym od długiego czasu nie jest.
Wolę patrzeć na Polskę przy Rosji jak na Meksyk przy Stanach. Nie jest to widok wesoły ani budujący (ani tym bardziej bijący w mój patriotyczny bębenek - którego na szczęście nie posiadam, bo patriotyzm rozumiem inaczej niż kibol spod Jeleniej* Góry), ale przynajmniej pozwala ocenić sytuację w miarę trzeźwo i być może uniknąć głupich błędów. Choć to ostatnie w ramach działalności wiadomego pana Witka zdaje się priorytetem nie było - chyba przez brak możliwości, hm, fizjologicznych - skoro lud za Fotygą nagle zatęsknił?
* verstehen?
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | nie ssać z palca | Wolę patrzeć na Polskę przy Rosji jak na Meksyk przy Stanach.
To perspektywa wyssana z palca. Bo Polska to nie Meksyk, a Rosja to - tym bardziej - nie Stany. Jak się wstawi w to pańskie porównanie Niemcy zamiast Rosji - nabiera ono zdecydowanie bardziej realnego kształtu.
|
|
| |  | 1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Odp: nie ssać z palca | Magiczne słówko to "jak" - porównanie, nie mylić z plagiatem.
Myślę, patrząc na ambicje Rosji i "ambicje" Polski, że niedługo będziemy lokalnym Meksykiem przy tych "Stanach". Może nie będzie aż tylu chętnych do uciekania do wschodniego "raju", ale spojrzenie stamtąd będzie mniej więcej takie, jak amerykańskie na Meksyk. Twardo na to "pracujemy".
|
|
 | 3 na 3 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: conditio sine qua non |
>Ewentualna współpraca Polski z Rosją winna być poprzedzona procesem destalinizacji Rosji oraz wyrzeczenia się przez nia polityki imperialnej realizowanej manu militari (wojna z Ukrainą). Destalinizacja i dekomunizacja mają chyba teraz mniejsze znaczenie. Podstawą postawy Rosji jest polityka imperialna. Nie sądzę, że to w najbliższej dekadzie może się zmienić. Tak samo jak nie widzę szans na zmianę imperialnej polityki hegemonii ze strony USA. Rosji wyrasta ponadto pod bokiem nowa potęga chińska.
|
|
5 na 5 | DEMONICON (4893 punktów) | Odp: Polacy rusobii? | Jesteś rusofobem jeśli rozmawiasz z Rosją nie na warunkach dyktowanych przez Rosję. Tym jest ta cała rusofobia. Czyżby muzułmanie czegoś się od nich nauczyli? Hasło: islamofobia i wszyscy chodzą na paluszkach. A może to są podobne ideowo światy? Z danymi Rosjanami możemy współpracować, ale nasza polityka się gryzie i gryźć będzie z polityką rosyjską. Czasem się pohandluje, ale zawsze z zgrzytem. Ostatnio jest moda na panslawizm, tylko z tym jest taki problem, że na wygląd panslawizmu pomysł ma Rosja. Mnie interesuje kultura centralno-europejska. Poza tym, słyszałeś może o polonofobach? Pozdrawiam
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Domyślam się, co to rusobija.
A "w temacie". Oglądałem ostatnio zajmujący reportażo-dokumento-wywiad o (byłym już) ministrze od strzelanek. Przylepienie łatki nacjonalisty i rusofoba red. Piątkowi, który popełnił zajmujące dziełko o powiązaniach* onego ministra - świadczy o tym, że Rosjanie albo czegoś nie rozumieją albo pracowicie udają. Pomijając orientację dziennikarza polskiego, który brał udział w dyskusji, usłyszał on parę rzeczy, które jednak nie powinny były paść bez rozwinięcia (szczególnie wątek tyczący AK w wykonaniu kogoś z Rosji). Zresztą w studio była też babka z Ukrainy i o banderyzm też się to i owo otarło.
* Dziełko nabyłem i przeczytałem. O ile wątki zagraniczne wydają się być nieco w stylu takich tuzów jak red. Kania czy Targalski, o tyle wątek polsko-SB-cki wydaje mi się po prostu genialny... W sumie szkoda, że zauważono i "grzano" tylko ten rosyjski. A może należało zauważyć amerykański?
Ch-Luśniem, bo uśniem!
PS Film do znalezienia na YT pod hasłem "пан воевода"
|
|
| Jan Rylew (3965 punktów) | > Jeszcze coś mówił, że rusofobia staje się naszą polityką narodową. Też to czujecie?To się niestety czuje w polityce PIS, ale tu nie ma dobrego rozwiązania i Rosja też takiego nie proponuje, raczej nawet taką politykę stymuluje. Każda ze stron uważa, że ta druga ma się zmienić najpierw  . > Zastanawia mnie czy nie warto by bliżej się przyjrzeć ewentualnej współpracy, zamiast zaraz sadzać sąsiada na pozycji wroga.Do tanga trzeba dwojga, a tu brak zaufania i stare nawyki myśleniowe.
|
|
| Wera (1540 punktów) | Zastanawiam się, z kim Polska chce nawiązać współpracę. Unia jest be, Rosja jest be, UK nas nie lubi. USA też nie bardzo. To co w takim razie?
A może kebab? W TVP jest jakoś podejrzanie dużo tureckich telenoweli. Na innych stacjach tego nie ma.
|
|
| makoshika (1454 punktów) | >Ławrow z rosyjskiego MSZ powiedział: >"Będziemy gotowi do dialogu, ale w tym celu nasi polscy koledzy powinni oczywiście zrozumieć, że >dialog jest możliwy tylko na podstawie wzajemnego uwzględniania interesów, a nie na podstawie prób >dyktowania nam czegoś ze świadomością, że za plecami są Amerykanie i inne jastrzębie w ramach >Sojuszu Północnoatlantyckiego" >Jeszcze coś mówił, że rusofobia staje się naszą polityką narodową. Też to czujecie? Wiadomo, jak się >tu cokolwiek mówi albo pisze pozytywnie o Rosji, to jest się zaraz ruskim agentem, dlatego się >powstrzymam. Zastanawia mnie czy nie warto by bliżej się przyjrzeć ewentualnej współpracy, zamiast >zaraz sadzać sąsiada na pozycji wroga. A może jestem naiwny?
Jesteś naiwny. Tłumaczyć dlaczego nie zamierzam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|