Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tomiści- beton, który może mieć rację.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
13-03-2009 18:52Janusz Swider (20 punktów)Tomiści- beton, który może mieć rację.
Incydent utworzenia świata.
Znaną wszystkim prawidłowość wykorzystamy, dla przedstawienia ciekawego doświadczenia;
Zgadzamy się co do tego, że wszystko co odbieramy naszymi zmysłami ma charakter falowego początku z konsekwencjami, które odbieramy dzisiaj. Wiemy również z prac znamienitych filozofów, że człowiek nie jest do końca pewien swoich zmysłów.
Zaczynamy stwierdzeniem; Jeżeli do istniejącego świata przystawimy równie ogromne lustro, to dla obserwatora zewnętrznego suma emisji sygnałów z tego miejsca równa będzie "0".
Następnie;Jesteśmy w zupełnej absolutnej nicości, tworzymy od nowa drugi wszechświat.
Pierwszą sprawę, którą rozpatrujemy to możliwość stwierdzenia, że coś jest albo co to znaczy, że nie ma nic. Aby udowodnić istnienie na początku czegokolwiek musimy mieć tego kopię. Inaczej nie można w żaden sposób. Ale jeśli stwierdzamy w nicości, że nie ma nic, to dowodem tego twierdzenia jest również nic. Sens tego jest również oczywisty.
Ostatecznie - nic to jest nic,dowód; bo nic. Jest to pierwsza definicja sensu.
Skoro jesteśmy w nicości, możemy jednak świadomie myśleć. ( Tu jest haczyk; kto może!) Więc ustalamy wg definicji zbiór, nic z oznaczeniem go symbolem T i jego dowodem d.
Wypowiadamy pierwsze życzenie, zgodnie z prawem tła; niech będzie nic.
{incydent} T(d) =T(d) dowód d, przy parametrach;
A- amplituda = 0 f- częstotliwość =0 P- ciśnienie =0 T- temp. bezwzględna=0
Jak łatwo się domyślić w takim stanie przedstawionych parametrów, nie ma po prostu nic. Tak więc nie naruszamy dowodu na nic. Jednak świadomością odbieramy to, jako pewną substancję ciągłą w zakresie zbioru T idealnie reaktywną, ponieważ każde oddziaływanie na nią musi być zgodnie z dowodem. Powodem istnienia T(d) jest również, pierwsze prawo świadomości; Jest które jest.
Wypowiadamy w tym środowisku drugie życzenie (fala dźwiękowa); Niech się stanie.
Nasze niektóre parametry zbioru T,z powodu fali dźwiękowej drgnęły o nieskończenie małe wartości. Konsekwencją zmienionego stanu jest powstanie lustra realnego o prawie idealnej "tafli". Już nie możemy stwierdzić; nic nie ma, ponieważ w lustrze widzimy obraz na podobieństwo swoje. Spowodował to niewyobrażalnie mały impuls w zbiorze T(d), I pierwsze, I p jest tłem. Jest to zgodne z drugą zasadą świadomości ; Obraz to zdarzenie oraz odwrotnie.
Następnie musimy już, realnie wymyślić częstotliwość a następnie ruch. Musimy to robić w jednym takcie procesu. Tak więc kierujemy w kierunku lustra z pewnej odległości od niego następny już znaczący impuls celowy w postaci pewnej porcji ; Ia - czyli impuls aktywujący; wtedy
{incydent mirror} T(Ia) = T(R Ia) - zgodnie z zasadą działania lustra kierując w jego kierunku impuls otrzymujemy reakcję z obrotem o 180 stopni. Jeżeli impuls jest w zakresie widzialnym to reakcja przebiega z prędkością powszechnie znanego "c". operację tą wykonujemy w jednym takcie, tak więc powstaje z porcji Ia, w przestrzeni pierwsza częstotliwość f = 1/t, ale aby taki oscylator ruszył musi posiadać ruch postępowy. Skoro impuls aktywacyjny jest wykonany w jednym takcie prostoliniowo, wystarczy proste równanie v = s/t gdzie t- takt procesu - czas jeszcze nie istnieje - wyrażony jest wolą emitenta. {incydent} v=c oraz obrót Π r=c wtedy obrót w reakcji, jednorazowy w takcie wynosi Pi razy r. Z tego mamy też, A= r Energia porcji dla ruchu prostoliniowego od emitenta ; E =m v²/2, A reakcja mirror wynosi E=m c²
Czyli po wykonaniu 1 taktu w ruchu prostoliniowym otrzymujemy reakcje zwrotną z obrotem na tle mirror.
Równanie pierwszego oscylatora wszechświata ? , również przejścia stanu skupienia:
{I p} + v² = 2 (Π r )²
Dalej to wszyscy wiedzą, energia i częstotliwość oraz czym jesteśmy. Niestety wynika też, że z niczego jest tylko nic. Więc, aby było to co jest, musiało być najpierw coś - co miało świadomość i mogło myśleć. Można też, odnieś wrażenie; istnienie czegokolwiek może być iluzoryczne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Scorp (5381 punktów)
>Incydent utworzenia świata.

Poddałem się na dziewiątej linijce...
-
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Oceniam tę wizję na jakieś 300 grzybów.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Janusz Swider (20 punktów)
Witaj Adam
Tu niestety, trzeba udowodnić że kosmos nie jest hologramem. Czy jesteś pewiem swoich zmysłów?
Pozdrawiam
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Witaj Adam
>Tu niestety, trzeba udowodnić że kosmos nie jest hologramem. Czy jesteś pewiem swoich zmysłów?
>Pozdrawiam

Nie jestem pewien nawet że czytam to co napisałeś, ani, że piszę to co piszę.

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Adamiak (36436 punktów)
>Zaczynamy stwierdzeniem; Jeżeli do istniejącego świata przystawimy równie ogromne lustro, to dla
>obserwatora zewnętrznego suma emisji sygnałów z tego miejsca równa będzie "0".

Ooooo...
13-03-2009 21:23 
 Ocena 2 na 2
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Zaczynamy stwierdzeniem; Jeżeli do istniejącego świata przystawimy równie ogromne lustro, to dla
>>obserwatora zewnętrznego suma emisji sygnałów z tego miejsca równa będzie "0".
>Ooooo...
>

Uwierz mi, psylocybina pozwala to widzieć i doświadczać. Zajefajny pomysł, wielkie lustro przystawić do wszechświata. Mózg się lasuje (dosłownie).

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Adamiak (36436 punktów)
>>>Zaczynamy stwierdzeniem; Jeżeli do istniejącego świata przystawimy równie ogromne lustro, to dla
>>>obserwatora zewnętrznego suma emisji sygnałów z tego miejsca równa będzie "0".
>>Ooooo...
>>
>Uwierz mi, psylocybina pozwala to widzieć i doświadczać. Zajefajny pomysł, wielkie lustro przystawić do wszechświata. Mózg się lasuje (dosłownie).

Wierzę Ci... na słowo.
Janusz Swider (20 punktów)
Witaj Adamiak
Dla niektórych nie istnieje nawet rzutowanie figur w g.
Pozdrawiam
14-03-2009 18:07 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Witaj Adamiak
>Dla niektórych nie istnieje nawet rzutowanie figur w g.

Nie mam przesłanek, by Ci nie wierzyć - słyszałem nawet o nierzutowaniu w d.

Pozdrawiam.
jad11 (18783 punktów)


>Dalej to wszyscy wiedzą , ....

To jest najlepsze.

Zupełnie nie rozumiem choć się starałem.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Janusz Swider (20 punktów)
Witaj jad11
Spróbuj sformułować pytanie, pływy metafizyczne nie są proste. Aby skutecznie dostać odpowiedź, najpierw musisz ustalić bazę.
Pozdrawiam
14-03-2009 12:07 
 Ocena 3 na 3
jad11 (18783 punktów)

>Spróbuj sformułować pytanie, pływy metafizyczne nie są proste. Aby skutecznie dostać odpowiedź, najpierw musisz ustalić bazę.

Chyba nic z tego nie będzie. Tak bardzo nie rozumiem, że nawet nie rozumiem czego nie rozumiem. W każdym razie dziękuję za radę.

Pozdrawiam.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
Grzegorz (5685 punktów)
Po tym wszystkim nasuwa się sporo pytań. Przede wszystkim, czym się farmakologicznie wspomagał autor podczas tworzenia takiego "strumienia świadomości". Na trzeźwo nie da się tego zrozumieć, na nieco mniej trzeźwo - dalej nie. Alkohol odpada. Kto ma jakiś lepszy pomysł?
14-03-2009 07:19 
 Ocena 2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>Po tym wszystkim nasuwa się sporo pytań. Przede wszystkim, czym się farmakologicznie wspomagał autor podczas tworzenia takiego "strumienia świadomości". Na trzeźwo nie da się tego zrozumieć, na nieco mniej trzeźwo - dalej nie. Alkohol odpada. Kto ma jakiś lepszy pomysł?

Przyczyny naturalne, epizod urojeniowy? Pobudzenie systemu wyobrażeniowego spowodowane przeciążeniem umysłu podejmującego się rozwiązania zadań niemożliwych do rozwiązania, z jednoczesnym osłabieniem funkcji kontrolnych?

A może on tylko się wygłupia - a my tak na poważnie?
-
Janusz Swider (20 punktów)
Witaj Scorp
Incydent maniakalny bardziej mi się podoba
Pozdrawiam
sukulent (2309 punktów)
>Przede wszystkim, czym się farmakologicznie wspomagał autor podczas tworzenia takiego "strumienia świadomości". Na trzeźwo nie da się tego zrozumieć, na nieco mniej trzeźwo - dalej nie. Alkohol odpada. Kto ma jakiś lepszy pomysł?

Miałabym parę pomysłów, ale ze względów bezpieczeństwa narodowego ich nie upublicznię. Jeszczeby kto chciał sprawdzić na sobie...

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Po tym wszystkim nasuwa się sporo pytań. Przede wszystkim, czym się farmakologicznie wspomagał autor podczas tworzenia takiego "strumienia świadomości". Na trzeźwo nie da się tego zrozumieć, na nieco mniej trzeźwo - dalej nie. Alkohol odpada. Kto ma jakiś lepszy pomysł?

Psylocybina albo LSD lub być może szałwia wieszcza (salvia divinorum).

Pozdrawiam
Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>{I p} + v² = 2 (Π r )²
>Dalej to wszyscy wiedzą, energia i częstotliwość oraz czym jesteśmy.

Dalej to prawie wszyscy wiedzą, że...

>Niestety wynika też, że z niczego jest tylko nic.

Autoanaliza własnego wątku??? Jakże trafna, przyznaję.

>Więc, aby było to co jest, musiało być najpierw coś - co miało świadomość i mogło myśleć.

Coś co ma świadomość, to już ktoś, nie coś.

>Można też, odnieś wrażenie; istnienie czegokolwiek może być iluzoryczne.

W przypadku owego "ktosia", to już nie jest wrażenie, to niemal pewność. Zwłaszcza po lekturze takich "dowodów".


fides ex necessitate esse non debet
Janusz Swider (20 punktów)
Witaj Michał
Dobrze rozumujesz. Ale ktoś musi mieć jeszcze tożsamość. Tożsamość najlepiej ocenia antagonista.
Ten wzór jak zauważyłeś posiada"?" , jest dziwny- pachnie wręcz lipą ale działa !
Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365