Racjonalista - Strona głównaDo treści
Młody, zdolny stanie przed sądem.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
01-07-2011 14:26Manian (950 punktów)Młody, zdolny stanie przed sądem.
Ocena 4 na 4
Wczoraj oglądając serwis informacyjny natknąłem się na sprawę 13-latka z Bielska-Białej, który samodzielnie konstruował bomby pod nadzorem rodziców. Okazało się, że udzielał również porad innym zapaleńcom (choć to niewłaściwe tutaj słowo) w Internecie. Nastolatka zatrzymało CBŚ, a ja mam mieszanie uczucia. Z jednej strony niebezpieczeństwo i brak rozwagi w udzielaniu porad innym nieświadomym ludziom, a z drugiej twórczość, pasja i chęć nauki tej niełatwej sztuki. Zastanawiam się co zrobić z takim młodzieńcem? Stanie przed sądem, a nie sądzę, żeby kurator czy w skrajnym przypadku zakład poprawczy był właściwym miejscem. Myślę, że powinno się takim uczniom pozwolić rozwijać zainteresowania. Pozornie niebezpieczne, ale jednak nie można zabijać pasji.

wiadomosci(*)92,wiadomosc.html?ticaid=1c955
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

perun (8610 punktów)
> Zastanawiam
>się co zrobić z takim młodzieńcem? Stanie przed sądem, a nie sądzę, żeby kurator czy w skrajnym
>przypadku zakład poprawczy był właściwym miejscem. Myślę, że powinno się takim uczniom pozwolić
>rozwijać zainteresowania. Pozornie niebezpieczne, ale jednak nie można zabijać pasji.
Gdyby był ktoś myślący na WAT , to zainteresowałnby się tym chłopakiem i dał mu stypendium czy cuś . W końcu 13 letni konstruktor to jednak nadal rzadkość . A w Wojskowej Akademi Technicznej , chłopak mógłby łączyć pasje z nauka , ku chwale ojczyzny
01-07-2011 16:31 
 Ocena 1 na 1
Amai (3012 punktów)
>Gdyby był ktoś myślący na WAT , to zainteresowałnby się tym chłopakiem i dał mu stypendium czy cuś . W końcu 13 letni konstruktor to jednak nadal rzadkość . A w Wojskowej Akademi Technicznej , chłopak mógłby łączyć pasje z nauka , ku chwale ojczyzny

Przypadkiem znam wydział chemii na WAT. Myślących tam... no dobra, może się jakiś znajdzie, jak dobrze poszukać. Ale na zbirowe wsparcie dla pomysłu bym nie liczyła.
perun (8610 punktów)

>Przypadkiem znam wydział chemii na WAT. Myślących tam... no dobra, może się jakiś znajdzie, jak dobrze poszukać. Ale na zbirowe wsparcie dla pomysłu bym nie liczyła.
>
Nie znam Wat-u , ale znam naszą katolicką armie , dlatego napisałem ,,..... gdyby był ktos myślący ...,,
Meretseger (61860 punktów)
>Pozornie niebezpieczne, ale jednak nie można zabijać pasji.
Zgadzam się, nie można zabijać pasji, ale to akurat niebezpieczeństwo nie było pozorne. Młody swoje "wyroby" detonował byle gdzie, a swoje instrukcje publikował.
Ja się tylko dziwię rodzicom, że byli tak bezmyślni. Mądry rodzic wie, co zrobić z nietypowymi pasjami swojego dziecka, potrafi je ukierunkować tak, by ich nie stłamsić, ale by zarazem były nieszkodliwe i zgodne z prawem. Produkcja bomb, detonowanych w osiedlowym parku, produkcja trucizn, rozpylanych tamże, a także np. opracowanie nowatorskiej metody ostrzenia noży, połączone z testowaniem na kolegach do nich nie należy.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Manian (950 punktów)
>>Pozornie niebezpieczne, ale jednak nie można zabijać pasji.
>Zgadzam się, nie można zabijać pasji, ale to akurat niebezpieczeństwo nie było pozorne. Młody swoje "wyroby" detonował byle gdzie, a swoje instrukcje publikował.
No tak, ale tym bardziej bronię chłopaka, bo miał przyzwolenie rodziców, to oni powinni jak już odpowiadać. Przykład w końcu idzie z góry. Skoro rodzice to aprobowali to się nie dziwię, że młody konstruktor czuł się pewnie udzielając nawet rad. Mam nadzieję, że policja i prokuratura wyjdą z twarzą i skończy się na odstąpieniu od kary, bo przecież nie było żadnych sygnałów o terrorze bombami. Gdyby nie te filmiki w Internecie nikt by się tym nie zainteresował, no chyba, że stałaby się tragedia i tutaj trzeba znaleźć ten konsensus między pielęgnowaniem pasji, a zapewnieniem bezpieczeństwa.
Kowalska (14008 punktów)
   Ja bym się o przyszłość tego młodzieńca absolutnie nie martwiła. Jak Polska nie potrafi takich talentów docenić, to na świecie są tysiące organizacji, które go z otwartymi ramionami przyjmą. No ja nie mówię, żeby od razu do Al Kaidy, ale może w Irlandii coś?...


"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
Manian (950 punktów)
>na świecie są tysiące organizacji, które go z otwartymi ramionami przyjmą. No ja nie mówię, żeby od razu do Al Kaidy, ale może w Irlandii coś?...
Już widzę te tytuły: "Wysadził Pałac Kultury, bo go nie docenili"
03-07-2011 16:03 
 Ocena 4 na 4
i.czaplicka (5782 punktów)
Ostatnio rzuciłam żartem, znajomym Polkom, ze w Belfaście miałam fajna prace- nosiłam paczki dla jakiejś pani Iry. Nie załapały, wzięły to dosłownie...
rexus (2343 punktów)
E tam, przestałem konstruować bomby jak miałem 14 lat, inni z naszej bandy zbierali w lesie miny, pociski moździerzowe czy granaty, wracali czasem bez dłoni, ja poszedłem w rakiety. Nie sądzę żeby coś mojej konstrukcji weszło na orbitę. Młody pirotechnik to żaden odosobniony przypadek.
Gdy miałem 13 lat, większość moich kolegów robiło bomby. I tylko jeden jest zawodowym żołnierzem.
taurus (707 punktów)
>(...) twórczość, pasja i chęć nauki tej niełatwej sztuki.
Zastanawia mnie tylko, czy gdyby nasz dobrze obiecujący pasjonat stworzył sobie w domu małe laboratorium i hodował w probówkach wirusy AIDS lub Ebola, czy nawet tylko odry lub salmonelli, wówczas też wystarczyłoby wysłać go na biologię lub farmakologię?
Skąd taka pasja akurat dla bombek? Kolekcja tych choinkowych nawet wraz z ogniami sztucznymi nie wystarczała.
Dziwię się rodzicom - gdyby młodzieniec zażyczył sobie w prezencie komplet "Młodego chirurga", to (zwłaszcza jeśli jest w domu młodsze rodzeństwo) ja bym się trochę zaniepokoił.

W sumie cała trójka - junior + rodzice - zasługują na poważną rozmowę z policją lub prokuratorem. Nie po to by od razu karać, zamykać, łamać życie. Chodzi po prostu o wyraźne wytłumaczenie niestosowności takich zainteresowań.
A że to być może przyszły wielki talent? - mocno wątpię, ja też za młodu chciałem być strażakiem.
Manian (950 punktów)
>A że to być może przyszły wielki talent? - mocno wątpię, ja też za młodu chciałem być strażakiem.
Tyle, że w jego przypadku na samym chceniu się nie kończy. Tak naprawdę nie wiadomo, czy on chce być pirotechnikiem, saperem czy terrorystą, a może to tylko hobby i zamierza być prawnikiem. Po raz kolejny zaznaczę, że mnie chodzi wyłącznie o nie stawianie go przed sądem. Miał aprobatę rodziców, więc nie ma co się dziwić, że parał się tym zajęciem.
03-07-2011 15:51 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
Niemniej kuratora bym przydzieliła. Nie tyle młodemu, ile rodzinie. Coś tam jest nie bardzo, skoro rodzice aprobowali jego działalność, zwłaszcza publiczną.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
A ja słyszałam o 13 latku,który z wolno stojącego wózka w hipermarkecie wyciągnął złotówkę. Ale znalazła się właścicielka wózka. wezwała ochronę, a ta policję.
Potem prokurator skierował sprawę do sądu rodzinnego.

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
i.o. (1269 punktów)
Z uwagi na młody wiek, to co najwyżej dozór kuratora mu grozi. Gorzej z rodzicami, którzy nie dość, że nie pilnowali syna, to jeszcze mu kibicowali podczas bądź co bądź niebezpiecznych czynności. Im to może jakiś wyrok w zawiasach się przytrafić. W końcu mógł chłopak spowodować całkiem poważny w skutkach wybuch jakby coś poszło nie tak. Nie mówiąc o tym, że trzymanie materiałów wybuchowych w domu jest niedozwolone.

Natomiast co do instruowania innych w sieci, to po prostu dzielił się wiedzą a to nie powinno być zabronione w cywilizowanym państwie. Nawet jak istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś z tej wiedzy zrobi zły użytek. W przeciwnym wypadku wrócimy do średniowiecza albo i wcześniejszych epok, gdzie wiedza była zarezerwowana dla duchownych. I też pretekstem było to, żeby przypadkiem pospólstwo nie zrobiło z tej wiedzy niewłaściwego użytku.

Pytanie co z takimi delikwentami robić? Osobami o jakiś ponadprzeciętnych zainteresowaniach powinna zajmować się szkoła. Tylko jak zwykle brak funduszy na pracownie, dodatkowe zajęcia i zatrudnienie kompetentnej kadry pedagogicznej, która potrafiłaby jakoś sensownie ukierunkować i spożytkować zainteresowania uczniów.
Zeusxamp (196 punktów)
>Pytanie co z takimi delikwentami robić? Osobami o jakiś ponadprzeciętnych zainteresowaniach powinna zajmować się szkoła. Tylko jak zwykle brak funduszy na pracownie, dodatkowe zajęcia i zatrudnienie kompetentnej kadry pedagogicznej, która potrafiłaby jakoś sensownie ukierunkować i spożytkować zainteresowania uczniów.

To jest dobre pytanie, tera jak już afera się zrobiła i wszytko ma być "przykładnie" zrobione. Ja nie wiem, czy tylko szkoła, przede wszystkim rodzice są tu ważni, a w wieku 13 roku życia zaczyna być ważniejsze otoczenie.
Inna sprawą jest, zerowe interesowanie się pozalekcyjnymi zajęciami, harcerstwo nie istnieje praktycznie. Od rodziców wiem, ze takie coś istniało i były dostępne materiały do hobby. Czyli to nie jest problem ostatnich lat, a co najmniej 22.

Czyli znowu wychodzi, ze komunizm nie był zły.

Ehh no, pozdrowienia dla wiecznych, gnębionych, walczących o wolność. Z tego co wiem to tera walczą z kapitalizmem. I jakimś stworem typu homo sovieticus.
Racjonaliści, nie sądzę.
Piękny Lolo (2082 punktów)
> Myślę, że powinno się takim uczniom pozwolić rozwijać zainteresowania. Pozornie niebezpieczne, ale jednak nie można zabijać pasji.

Kpisz czy o drogę pytasz?? Pasja pasji nierówna. To, co robi ten młody człowiek, to nie pasja, tylko makabryczne zainteresowania.
   
Manian (950 punktów)
>> Myślę, że powinno się takim uczniom pozwolić rozwijać zainteresowania. Pozornie niebezpieczne, ale jednak nie można zabijać pasji.
>Kpisz czy o drogę pytasz?? Pasja pasji nierówna. To, co robi ten młody człowiek, to nie pasja, tylko makabryczne zainteresowania.
Makabryczne tylko dlatego, że sam się tym nie imasz. Nie widzę w tym nic makabrycznego, jeśli zostałyby zachowane odpowiednie środki bezpieczeństwa. No cóż, nie każdego interesuje budowa pantofelka.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>Myślę, że powinno się takim uczniom pozwolić
>rozwijać zainteresowania. Pozornie niebezpieczne, ale jednak nie można zabijać pasji.

coś ostatnio takie pasje się świetnie rozwijają u nas... Być może Uniwersyteckie Imperium Akademickie im. Szewczyka Dratewki ma wolne miejsca dla nowych stypendystów?

kilka dni temu "święta okolica" się zatrzęsła... Sanktuarium zapewne odczuło:

Bomby wybuchają w Krakowie. Są ranni

a dziś następny fachowiec - z opisu policji w tvp3 - zdolny bardzo:

Kraków: wybuch bomby domowej roboty

cóż tradycja... kto pamięta Gumisia?
Cytat:

Za szczególnie obciążającą okoliczność uznane zostało to, że Augustynek podkładał "bomby" w miejscach kultu. "Tego zwyczaju proszę nam do Krakowa nie przynosić" - powiedział sędzia w uzasadnieniu wyroku.
Gumiś


Teraz można by go było odsprzedać za dobre pieniądze islamistom! A nie obciążać podatników....


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365