Pytanie jest czy 'naprężenia' zarówno z przeszłości jak i PRZYSZŁOŚCI wpływają na teraźniejszość? Taki obraz sugeruje trochę ogólna teoria względności jak i zachowanie symetrii CPT, która zamienia przeszłość z przyszłością. W tym obrazie zamiast powoli tworzyć czasoprzestrzeń wraz z mijającym czasem, po prostu przesuwamy się wzdłuż osi czasowej jakoś 'już' wykreowanej czasoprzestrzeni. Wydaje się on jeszcze bardziej deterministyczny niż obraz ewolucji funkcji falowej wszechświata ... czy rzeczywiście? Jak się on ma do wolnej woli? Otrzymałem niedawno chyba całkiem silny argument na ten obraz. Mianowicie biorąc czysto klasycznie Bolzmanowski rozkład trajektorii cząstek, otrzymujemy statystyczne zbieganie do kwantowego stanu podstawowego. Czyli że oddziaływania powinniśmy rozważać pomiędzy trajektoriami cząstek w czterowymiarowej czasoprzestrzeni. Te trajektorie biegną zarówno w przeszłość jak i przyszłość (stąd kwadrat we wzorze na gęstość prawdopodobieństwa). Zapraszam też do dyskusji na forum fizycznym na której rozwijam ten argument i podaję odnośniki do prac. |