 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-06-2011 04:13 | neurosurgery (2484 punktów) | "Homeopatia działa"
8 na 8 | Od 8:08 www.youtub(*)?v=gr34JaCViRs&feature=related . Czy nie powinno być tak, że studiując biologię porzucasz kreacjonizm? Czy nie powinno być tak, że studiując farmację porzucasz homeopatię? Jak można trafić do ludzi "przedawkowaniem leków homeopatycznych", kiedy osoba medialna, studiująca FARMACJĘ, głosi, że homeopatia jest fajna? Mówi się o pogoni za Harvardem i Yale, ale jak widać nic z tego. Jesteśmy daleko w tyle za elitą i nie zmieni się to dopóki nie zaczniemy stawiać na myślenie. Począwszy od podstawówki, poprzez gimnazja i licea - trzeba wiedzieć, a nie rozumieć. Pamiętam lekcje matematyki z liceum - "definicja to jest umowa i trzeba ją znać, a nie rozumieć". Czy to nie jest zabawne? Kształcimy w tym kraju kujonów, a tych, którzy potrafią wyjść poza schemat zabija się. Zabija się kreatywność, chęć i zapał do pracy. Boli mnie to bardzo, a w tunelu światła brak... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | > Od 8:08 www.youtub(*)?v=gr34JaCViRs&feature=related .Olaboga, a dla kogo ma być autorytetem jakaś śpiewająca dziewuszka w programie rozrywkowym dla znudzonych gospodyń domowych, nawet jeśli studiuje farmację, kiedy część lekarzy ją poleca? Zresztą dziewczyna mówi prawdę, homeopatia działa, produkcja idzie, ludzie kupują i kasę się zarabia. Nie zapytał przecież, czy jest skuteczna, albo czy można nią coś wyleczyć.
|
|
 | 1 na 1 | Arłukowicz (3162 punktów) | ....dla znudzonych gospodyń domowych,( ... )
A sądzisz, że kto jest nabywcą tychże "leków" ?
pozdrawiam
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | >A sądzisz, że kto jest nabywcą tychże "leków" ? Nie mam pojęcia, ale może coś w tym jest, że kobiety są bardziej skłonne do łykania różnych cudownych preparatów i chyba w ogóle leków więcej biorą. Ale to tylko opinia na podstawie własnych, skromnych obserwacji.
|
|
| |  | | Arłukowicz (3162 punktów) | . Ale to tylko opinia na podstawie własnych, skromnych obserwacji.
Podobnie jak i moja opinia. Muszę jednakże dodefiniować pojęcie "gospodyni domowa", gdyż - w tym szczególnym wypadku - mam na myśli osoby, które do prowadzenia domu, które jest de facto ich jedynym obowiązkiem, potrzebują kilku innych osób, które wyręczą je w obowiązkach typu sprzątnie, gotowanie etc., a nie prawdziwe gospodynie.
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > do prowadzenia domu, które jest de facto ich jedynym obowiązkiem, potrzebują kilku innych osób, które wyręczą je w obowiązkach typu sprzątnie, gotowanie etc., a nie prawdziwe gospodynie.Ha, znam też takie "gospodynie". Te rzeczywiście często uskarżają się na liczne przypadłości, które uniemożliwiają im wykazanie się w pracach domowych, natomiast wcale nie przeszkadzają aktywnie udzielać się na innych polach  Ale jeśli kogo stać, to niech tam ma... Dla tych leki homeopatyczne są w sam raz.
|
|
 | | neurosurgery (2484 punktów) | > dla kogo ma być autorytetem jakaś śpiewająca dziewuszka w programie rozrywkowymNo na pewno nie dla tych, którzy wiedzą, jak 'działa' homeopatia.
|
|
| Arłukowicz (3162 punktów) | Mnie to w cale nie dziwi. Nie wygrała kasy w programie, a mimo to stała się - jak wspomniałeś - osobą medialną ( co stanowi jej kapitał ). Ta wypowiedż to przecież nic innego jak reklama. Brawo dla agentów pani Ady !
|
|
2 na 2 | coreless (16088 punktów) |
Polecam lekturę artykułu z The Atlantic: www.theatl(*)umph-of-new-age-medicine/8554/Okazuje się, że środowiska medyczne również mogą być ostoją ciemnogrodu, gdy liczy się zysk.
Transluminacja czaszki często daje wyniki fałszywie ujemne.
|
|
 | | Jajcenty (82 punktów) | >Okazuje się, że środowiska medyczne również mogą być ostoją ciemnogrodu, gdy liczy się zysk.
Sądzę, że niewiele tam ciemnogrodu. Raczej czysta kalkulacja. Zresztą z homeopati są pewne zyski społeczne: pewna młoda matka opowiadała mi że teraz to pani doktor zapisuje jej pociesze leki homeopatyczne. Wcześniej co się dzieciak przeziębił to zaraz dostawał antybiotyki a teraz do dostaje cudowne krople i już po kilku dniach jest lepiej. No sami powiedzcie, czyż nie jest to z zyskiem dla dziecka?
|
|
| Marian (5438 punktów) | Etam... to to tam mały pikuś. Młoda jest jeszcze i głupiutka. Ale że drag queena zaprosili? Szok  Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
 | | neurosurgery (2484 punktów) | > Młoda jest jeszcze i głupiutka.Czyli widzisz nadzieję na poprawę? Mi się wydaje, że skończy te studia i będzie taką panią magister co prezerwatyw Ci nie sprzeda.  Mam nadzieję, że pozostanie przy śpiewaniu...
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | Bardziej bym się martwił, gdyby powiedział/a to pan/i doktor lub profesor farmacji, a nie szeregowa studentka, którą jasne jest, że kręci bardziej co innego. Nadzieja jest zawsze, choć praktyka pokazuje, że niektóre dzieci nigdy nie dorastają. Nota bene, być może dzięki tej wypowiedzi nie zostanie mgr farmacji, jeśli trafi się jakiś życzliwy, który ją za to uwali. Ktoś powinien. To też taka moja mała nadzieja  Uczelnie nie powinny wypuszczać nieuków z dyplomami. (Choć praktyka też pokazuje, że czasem to robią.) Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Jak katolicy nawet się zgadzają z racjonalistami w jakiejś kwestii (ich pobudki są w pewnym miejscu śmieszne, więc warto posłuchać) to osoba, która prezentuje takie poglądy jak ta celebrytka na filmiku niestety nie sprawia wrażenia osoby roztropnej, a wręcz przeciwnie.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >a w tunelu światła brak...
Zwykle wystarczy się obrócić i zmienić kierunek.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Arłukowicz (3162 punktów) | > >a w tunelu światła brak...> Zwykle wystarczy się obrócić i zmienić kierunek.Zakładając, że jesteśmy na początku  Bo jeżeli w środku, a on długi i kręty, to nic to nie da
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | To homeopatia nie jest fajna? Nawet aspiryna może mieć działanie niepożądane, skutki uboczne. Długotrwałe stosowanie aspiryny może powodować wrzody żołądka. Bądźmy szczerzy, statystyki nie kłamią. Homeopatia nie zaszkodziła nikomu, a pomogła wielu. To, że jedynym "składnikiem" tych "leków" który pomaga jest efekt placebo nikt nie musi wiedzieć. Po co robić wielką aferę z tego, że ludzie wierzą w te homeopatyczne bzdury. Wystarczy informować. Akcja z przedawkowaniem to była wg. mnie naprawdę dobra metoda na informowanie. A jak ktoś jest głupi i wierzy, że kilkanaście gram cukru w cenie kilku kilogramów może mu pomóc, to są to: jego sprawa, jego pieniądze i jego zdrowie. Albo jej  My się staraliśmy...
|
|
 | 1 na 1 | neurosurgery (2484 punktów) | >Homeopatia nie zaszkodziła nikomu, a pomogła wielu.
To modelowy argument katolika w obronie religii. Właśnie o to chodzi, żeby tępić zabobon i głupotę. Czy uważasz, że jeżeli ktoś zechce leczyć guza mózgu rozpuszczonym w stosunku 1:1000000000000 ekstraktem z kory dębu, bo wierzy w homeopatię, to będzie dobrze? Ja nie.
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | > >Homeopatia nie zaszkodziła nikomu, a pomogła wielu.> To modelowy argument katolika w obronie religii. Właśnie o to chodzi, żeby tępić zabobon i głupotę. Czy uważasz, że jeżeli ktoś zechce leczyć guza mózgu rozpuszczonym w stosunku 1:1000000000000 ekstraktem z kory dębu, bo wierzy w homeopatię, to będzie dobrze? Ja nie.Będę uważał, że to złe, jeżeli to jest lekarz, który zamierza leczyć tym swojego pacjenta. Jeżeli ktoś chce samemu zrezygnować z prawdziwego leczenia i używać homeopatii, to jego sprawa. Jeżeli umrze to jego sprawa. Jak już pisałem, informujmy, ale nie starajmy się za bardzo, a już broń boże nie płaćmy za jakieś akcje przeciwko homeopatii. Zawsze znajdzie się grupa idiotów, która i tak za nic w świecie nie uwierzy. Co do kory dębu, to w normalnym stężeniu jest całkiem skuteczna na niektóre choroby skóry
|
|
| |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >Jeżeli ktoś chce samemu zrezygnować z prawdziwego leczenia i używać homeopatii, to jego sprawa.
Miałabym do tej koncepcji dwa zastrzeżenia natury czysto praktycznej: 1. Koszty późniejszego leczenia homeo-idioty; w obecnym systemie ubezpieczeń zdrowotnych obywatel, który wyhoduje sobie wielkiego raka, miast wyciąć go, gdy jeszcze malutki, obciąża wszystkich podatników, nie tylko siebie. 2. Dzieci. O ile nie zakładamy, że potomstwo jest w sensie dosłownym własnością rodziców, nie bardzo możemy przyzwolić na "leczenie" homeopatyczne np. zapalenia płuc u niemowlaka.
|
|
| | |  | | Jajcenty (82 punktów) | >1. Koszty późniejszego leczenia homeo-idioty; w obecnym systemie ubezpieczeń zdrowotnych obywatel, który wyhoduje sobie wielkiego raka, miast wyciąć go, gdy jeszcze malutki, obciąża wszystkich podatników, nie tylko siebie.
No to jest pewien problem. Jednak jest duża szansa, że nie dożyje.
>2. Dzieci. O ile nie zakładamy, że potomstwo jest w sensie dosłownym własnością rodziców, nie bardzo możemy przyzwolić na "leczenie" homeopatyczne np. zapalenia płuc u niemowlaka.
A gdybyśmy się zdali na darwinizm społeczny? Wiem, że to okrutne ale jakim poglądom będzie hołdowało dziecko homeo-rodziców? My go na siłę wyleczymy a on potem wyhoduje sobie wielkiego raka i obciąży podatników.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > No to jest pewien problem. Jednak jest duża szansa, że nie dożyje.Jednak medycyna idzie wciąż do przodu i szanse hipotetycznego homeo(irydolo-, bioenergo-, etc)-xxx rosną. Niestety rosną też koszta utrzymania go w stanie używalności. > A gdybyśmy się zdali na darwinizm społeczny? Wiem, że to okrutne ale jakim poglądom będzie hołdowało dziecko homeo-rodziców? My go na siłę wyleczymy a on potem wyhoduje sobie wielkiego raka i obciąży podatników.> A jednak rodzicom, Świadkom J., zwyczajowo odbiera się tymczasowo prawa rodzicielskie w razie potrzeby transfuzji, a przecież można podejrzewać, że te akurat dzieci będą mocno "pod wpływem". By uniknąć rozwiązań, które mogą zostać uznane za nazbyt drastyczne, inwestujmy lepiej w edukację, tak by głupota rodziców miała możliwie najmniejszy wpływ na ich potomstwo (wiem, na razie - niestety - edukacja średnio działa  ).
|
|
| | | | |  | | maruda (5550 punktów) | >A jednak rodzicom, Świadkom J., zwyczajowo odbiera się tymczasowo prawa rodzicielskie w razie potrzeby transfuzji, a przecież można podejrzewać, że te akurat dzieci będą mocno "pod wpływem". Czy słyszałaś by ŚJ jakoś bardzo mocno protestowali przeciwko tej powszechnej praktyce, to znaczy odbierania im władzy rodzicielskiej i w efekcie transfuzji. Wydaje mi się że robią to tak pro forma by pokazać że się sprzeciwiają, ale dokładnie znają procedurę i wiedzą jak to się skończy.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >Czy słyszałaś by ŚJ jakoś bardzo mocno protestowali przeciwko tej powszechnej praktyce, to znaczy odbierania im władzy rodzicielskiej i w efekcie transfuzji.
Nie mam żadnych statystyk na ten temat, ale i owszem - wyrażają oburzenie. Zresztą ta powszechność dotyczy przecież nie tak znowuż częstej procedury.
>Wydaje mi się że robią to tak pro forma by pokazać że się sprzeciwiają, ale dokładnie znają procedurę i wiedzą jak to się skończy.
Nie odnoszę wrażenia, jakoby było to "pro forma".
|
|
 | 3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Po co robić wielką aferę z tego, że ludzie wierzą w te homeopatyczne bzdury.
Bo aptekarz nie sprzedaje Ci placebo.
Aptekarz sprzedaje Ci lek.
To nie funkcjonuje jako placebo, ale lek. To jest nieetyczne. To tak jakbym brał od Ciebie pieniądze za leczenie, kiedy ja tylko mruczę i śpiewam, aż Ci minie katar.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | Jak nie aptekarz, to ktoś na bazarze. Może się nawet przedstawiać jako doktór rehabilitowany farmaceutyki.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Różnica tkwi w tym, że bazar to nie pomieszczenie wynajmowane za publiczne pieniądze i osoba przedstawiająca się jako doktór nie jest opłacana przez państwo.
Analogicznie osobę w prywatnym gabinecie obowiązują te same przepisy.
Przepisy, które głoszą że masz prawo wiedzieć, czy Ci podają placebo. Ale z drugiej strony, że mogą Ci podawać homeopatię nie jako placebo. Z tym absurdem się tu walczy.
Albo powiedzmy wprost, że lekarz może podawać Ci placebo i robić z Ciebie idiotę.
Albo egzekwujmy że nie może.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >Albo powiedzmy wprost, że lekarz może podawać Ci placebo i robić z Ciebie idiotę. >Albo egzekwujmy że nie może. Spotkałam się z przypadkami podawania placebo - np. w przypadku silnego podejrzenia hipochondrii.
Ale ogólnie to ja całą sobą (i wątrobą, i nerkami) popieram radykalne rozwiązanie ściemy homeopatycznej.
|
|
| | | |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Spotkałam się z przypadkami podawania placebo - np. w przypadku silnego podejrzenia hipochondrii.A... to jest nawet prawnie usankcjonowane w tak uzasadnionych przypadkach 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | Homeopatia to temat rzeka. Jest jak religia. Prowadziłem na ten temat dyskusje z kilkoma znajomymi i tylko jeden zainteresował się trochę tematem. Reszcie się nie chce albo boi się tego, czego może się dowiedzieć. Nie wiem. Żaden z moich argumentów nie jest w stanie przebić autorytetu lekarza, który nie raz wyleczył (najlepiej dziecko) a leki takie przepisuje.
>Kształcimy w tym kraju kujonów, a tych, którzy potrafią wyjść poza schemat zabija się. Zabija się kreatywność, chęć i zapał do pracy. Boli mnie to bardzo, a w tunelu światła brak...
To nie jest tak, że zabija się celowo. Kreatywność to tak naprawdę rzadko spotykana cecha. Jak ma ją w kimś pielęgnować ktoś, kto sam jest jej pozbawiony.
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
 | | neurosurgery (2484 punktów) | >To nie jest tak, że zabija się celowo.
Wierz mi, znam takich nauczycieli, którzy nie znosili odmienności. Ale i tak najlepsze jest to, że nauczycieli "starej daty" zastępują teraz ludzie, którzy nie dostali się na wymarzone studia i zostają nauczycielami z braku wyboru. Nie wiem już co gorsze - zabijający kreatywność czy niedouczeni?
|
|
|  | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | > Nie wiem już co gorsze - zabijający kreatywność czy niedouczeni?Zabijający kreatywność chyba gorsi. Podam przykład  Mój przyjaciel, który został w końcu doktorem chemii, kiedy jeszcze robił magisterkę, na praktyce uczył maluchów z podstawówki. Opowiadał mi o jednym dzieciaku, z szóstej chyba klasy, który miał taką wiedzę, że potrafił go zagiąć. Może nie samą tą wiedzą ale pytaniami jakie zadawał. Pytania były bardzo rzeczowe i dzięki nim, kolega uświadomił sobie, że tak naprawdę sam nie rozumie kilku elementarnych spraw, które wcześniej wydawały mu się oczywiste. Można powiedzieć, że wtedy jako nauczyciel był niedouczony. Jednak stawiając maluchowi do dziennika najwyższą ocenę za aktywność na lekcji i obiecując wyjaśnienie rzeczy na następnych zajęciach, zachęcił go do chemii, do zadawania trudnych pytań, do bycia kreatywnym. Ktoś, kto na siłę chce zabić kreatywność poczyniłby tylko szkody.
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
 | | scepter (106 punktów) | >Homeopatia to temat rzeka. Jest jak religia. >Prowadziłem na ten temat dyskusje z kilkoma znajomymi i tylko jeden zainteresował się trochę tematem. Reszcie się nie chce albo boi się tego, czego może się dowiedzieć. Nie wiem. Żaden z moich argumentów nie jest w stanie przebić autorytetu lekarza, który nie raz wyleczył (najlepiej dziecko) a leki takie przepisuje. Jeden wystarczy: nie wyleczył, bo w "lekach" homeopatycznych nie ma leku.
|
|
|  | | -jad- (18783 punktów) | >Jeden wystarczy: nie wyleczył, bo w "lekach" homeopatycznych nie ma leku.
Poważnie? A teraz wytłumacz to komuś, kogo tłumaczenie nie obchodzi, udowodnij komuś, kto nie chce by mu udowodniono. Jeśli ozdrowienie zbiegło się w czasie z przyjmowanie "leku" homeopatycznego, jesteś pogrzebany. Jeśli się nie zbiegło- podobnie.
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
| |  | | scepter (106 punktów) | >>Jeden wystarczy: nie wyleczył, bo w "lekach" homeopatycznych nie ma leku.Poważnie? >A teraz wytłumacz to komuś, kogo tłumaczenie nie obchodzi, udowodnij komuś, kto nie chce by mu udowodniono. Jeśli "nie chce by mu udowodniono", to po co w ogóle stosowałeś argumenty? I dlaczego masz do mnie pretensje? >Jeśli ozdrowienie zbiegło się w czasie z przyjmowanie "leku" homeopatycznego, jesteś pogrzebany. Korelacja to nie przyczyna. Pianie koguta zbiega się ze wschodem Słońca. Nie oznacza to, że koguty powodują, że Słońce wstaje. Jeśli ktoś w podobny sposób rozumuje na temat swojego zdrowia, to raczej on będzie pogrzebany. >Jeśli się nie zbiegło- podobnie. Nie wiem, w jaki sposób tu by argumentowali.
|
|
| | |  | | -jad- (18783 punktów) | >Jeśli "nie chce by mu udowodniono", to po co w ogóle stosowałeś argumenty?
Do tego, że nie chce doszedłem dopiero po zastosowaniu argumentów.
>I dlaczego masz do mnie pretensje?
Nic podobnego. Nie mam. Skąd w ogóle przyszło Ci to do głowy?
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
| | | |  | | scepter (106 punktów) | >>I dlaczego masz do mnie pretensje? >Nic podobnego. Nie mam. Skąd w ogóle przyszło Ci to do głowy? Zdanie rozpoczęte od "a teraz" zdawało mi się nieco agresywne, jakbym był poprawiany.
|
|
2 na 2 | Kowalski (2244 punktów) | Cóż winna ta całkiem sympatyczna dziewusia? Czy aby nie na łamach tego portalu czytaliśmy, że nie brakuje utytułowanych idiotów "wykładających" homeopatię? Być może między jednym a drugim występem w telewizji Ada wpadła na wykład, podczas którego dowiedziała się, że homeopatia jest lekiem.
|
|
10 na 10 | Polcyn (266 punktów) | > Od 8:08 www.youtub(*)?v=gr34JaCViRs&feature=related .> Czy nie powinno być tak, że studiując biologię porzucasz kreacjonizm? Czy nie powinno być tak, że> studiując farmację porzucasz homeopatię? Jak można trafić do ludzi "przedawkowaniem leków> homeopatycznych", kiedy osoba medialna, studiująca FARMACJĘ, głosi, że homeopatia jest fajna?Piszę te słowa z apteki jako praktykujący mgr farmacji - w Wawie leje deszcz i zimno to i pacjentów nie za dużo. Problem homeopatii jest poważny, bo to nie farmaceuci rekomendują homeopatię, ale sporo LEKARZY. Preparaty te (brzydziłbym się nazwać to lekiem) rekomenduje się zwłaszcza kobietom w ciąży, karmiącym, dzieciom do, pi razy oko, 7 roku życia, czasem osobom starszym. Większość lekarzy robi to na zasadzie "trzeba coś babie dać, bo się nie odczepi" - dotyczy to zwłaszcza kobiet w ciąży i z małymi dziećmi. Młode matki łykną wszystko, nawet syropki i kropelki homeopatyczne, gdy (zawsze!) przestrzegam pacjentki, że to produkt homeopatyczny - te najczęściej wzruszają ramionami - lekarz polecał, a jak nie zaszkodzi - to może pomoże.... To co niepokoi - to pewien odsetek lekarzy - którzy wręcz nie wstydzą określać się "specjalistami od homeopatii", w czasie mojej 2-letniej pracy w zawodzie (zacząłem późno) zetknąłem się w Warszawie z, co najmniej, kilkunastoma (a właściwie receptami od nich). To ich uważam za największych szkodników. A 90% pacjentów i tak nie rozróżnia homeopatii od prawdziwych leków - wynika to po prostu z żałosnego poziomu nauki chemii i biologii w większości placówek typu gimnazja czy licea. Uważam osobiście, że ostatnie nowości wprowadzające przymusową matematykę na maturze - to skrajny idiotyzm. Powinny być do wyboru NA RÓWNI z "matmą" inne nauki ścisłe. To nauka o "konstrukcji młotka", a biologia, chemia i fizyka to nauki "jak go użyć". Przeciętny maturzysta czy nawet student - po ukończeniu uczelni rzadko zetknie się z całkami czy różniczkami - a np.: w aptece nie będzie mógł rozróżnić pomiędzy kitem (homeopatia) a lekiem
|
|
 | | neurosurgery (2484 punktów) | W tym komentarzu zawarłeś chyba wszystko, co winno być powiedziane w tej sprawie. Pozdrawiam Cię serdecznie.
|
|
 | | Selanos (12869 punktów) | >A 90% pacjentów i tak nie rozróżnia homeopatii od prawdziwych leków - wynika to po prostu z żałosnego poziomu nauki chemii i biologii w większości placówek typu gimnazja czy licea.
Przypomniały mi się słowa mojej babci, emerytowanej nauczycielki biologii, po tym jak kiedyś zobaczyła mój zeszyt od tego przedmiotu.
"Ja mogłam z dzieciakami wyjść do lasu i nauczyć ich które grzyby są jadalne a które nie. Moi uczniowie potrafili nazwać drzewa i inne rośliny. Allele? Na co wam się to przyda? Jak kończyłam prace to tego zaczynali uczyć na studiach."
W szkole nic się nie mówi o lekach. O lekomanii owszem, dużo mniej niż o bardziej popularnym słowie "narkomania", ale lekarstwa? niet
|
|
|  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >Przypomniały mi się słowa mojej babci, emerytowanej nauczycielki biologii, po tym jak kiedyś zobaczyła mój zeszyt od tego przedmiotu. >"Ja mogłam z dzieciakami wyjść do lasu i nauczyć ich które grzyby są jadalne a które nie. Moi uczniowie potrafili nazwać drzewa i inne rośliny. Allele? Na co wam się to przyda? Jak kończyłam prace to tego zaczynali uczyć na studiach." Teraz ogólnie nie uczy się zbyt wiele. Poza nielicznymi wyjątkami. >W szkole nic się nie mówi o lekach. O lekomanii owszem, dużo mniej niż o bardziej popularnym słowie "narkomania", ale lekarstwa? niet A szkoda. Biologia jest nam potrzebna, na każdym kroku. Bez podstaw trudno wypowiadać się o GMO, in vitro, homeopatii itd. Tyle, że w naszym świecie podstawy stały się chyba trudne do uchwycenia. Tak jak kiedyś pojawiło się sporo nowości w chemii i fizyce, bo promieniotwórczość itd., tak teraz chyba przyszedł etap medycyny i społeczeństwo albo się dokształci, albo stanie się ciemne jak tabaka w rogu. Jak ci Egipcjanie pod kapłanami, którzy nie mieli pojęcia o co chodzi z zaćmieniem słońca. Tyle, że dla nich skończyło się mało przyjemnie, więc może warto jednak coś zmienić w programie nauczania?
|
|
| |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > > A szkoda. Biologia jest nam potrzebna, na każdym kroku. Bez podstaw trudno wypowiadać się o GMO, in vitro, homeopatii itd.E tam, to dla ludności żadna przeszkoda. Już tak jest, że każdy zna się na wszystkim, a na GMO, in vitro i homeopatii (czy raczej ogólnie - "medycynie alternatywnej") w szczególności. Wystarczy popytać ludzi na ulicy - każdy ma zdanie, żaden nie powie, że się na tym nie zna. > Jak ci Egipcjanie pod kapłanami, którzy nie mieli pojęcia o co chodzi z zaćmieniem słońca.Wystarczyło, że wiedzieli, że Ra (Amon, Atum, Chepri, Aton) się gniewa i trzeba być grzecznym  > Tyle, że dla nich skończyło się mało przyjemnieAż tak źle im nie było. Ale oni tej wiedzy nie musieli mieć, bo im do niczego nie była przydatna. No i przynajmniej nie pozowali na wszystkowiedzących, jak większość teraz, co to się nie zna, ale opinie wygłasza.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | >>>A szkoda. Biologia jest nam potrzebna, na każdym kroku. Bez podstaw trudno wypowiadać się o GMO, in vitro, homeopatii itd. >E tam, to dla ludności żadna przeszkoda. Już tak jest, że każdy zna się na wszystkim, a na GMO, in vitro i homeopatii (czy raczej ogólnie - "medycynie alternatywnej") w szczególności. Wystarczy popytać ludzi na ulicy - każdy ma zdanie, żaden nie powie, że się na tym nie zna. No niestety. A że te same osoby nie wiedzą co to jest gen i blastomer, to już mniejsza.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | KarolG (2892 punktów) | > No niestety. A że te same osoby nie wiedzą co to jest gen i blastomer, to już mniejsza.I co, jeszcze byś pewnie chciała żeby rozróżniali między mitozą, a mejozą?  Masa ludzi nie wie nawet, co to jest placebo. Rozmawiałem kiedyś z osobą z wyższym wykształceniem, na temat pewnych artefaktów, które powstają czasem na fotografiach. Rozmówca nie wiedział dlaczego, więc starałem się objaśnić. W pewnym momencie zadał pytanie, które mi uświadomiło, że nie wie, że światło białe można rozszczepić. Jeżeli magister może mieć takie braki, to gdzie wymagać od szarego człowieka, by wiedział co to jest Liczba Avogadro...
Thank God, I'm an atheist
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | neurosurgery (2484 punktów) | > I co, jeszcze byś pewnie chciała żeby rozróżniali między mitozą, a mejozą?  Tego się w gimnazjum uczy. Czy to AŻ tak wiele? > Jeżeli magister może mieć takie braki, to gdzie wymagać od szarego człowieka, by wiedział co to jest Liczba Avogadro...To tylko świadczy o tym jacy ludzie mają dziś tytuł magistra, z całym szacunkiem dla rozmówcy. Liczba Avogadro? Światło? To podstawy chemii i fizyki. Nie trzeba być geniuszem, żeby się tego nauczyć, ale lepiej ściągnąć... O czym my w ogóle mówimy - Polska jest daleko w tyle jeśli chodzi o szkolnictwo i nic się nie zmieni w najbliższym czasie.
|
|
| | | | | |  | | KarolG (2892 punktów) | >Tego się w gimnazjum uczy. Czy to AŻ tak wiele? To była ironia, ale mnie tego w gimnazjum nie uczyli. No dobra, wtedy nie było gimnazjów. W technikum też tego nie uczyli, bo w technikum nie było biologii. Nauczyłem się tego sam, bo Świat jest ciekawy.
Thank God, I'm an atheist
|
|
| | | | | | |  | | Ania... (14138 punktów) | > Nauczyłem się tego sam, bo Świat jest ciekawy. I gratuluję. Teraz jest łatwiej, bo w gimnazjum mają pełen kanon, w liceach też, bo profilowane. W technikach chyba też jest pewne minimum. Więc znacznie prościej - chyba za prosto wręcz.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > >No niestety. A że te same osoby nie wiedzą co to jest gen i blastomer, to już mniejsza.> I co, jeszcze byś pewnie chciała żeby rozróżniali między mitozą, a mejozą?  > Masa ludzi nie wie nawet, co to jest placebo.> Rozmawiałem kiedyś z osobą z wyższym wykształceniem, na temat pewnych artefaktów, które powstają czasem na fotografiach. Rozmówca nie wiedział dlaczego, więc starałem się objaśnić. W pewnym momencie zadał pytanie, które mi uświadomiło, że nie wie, że światło białe można rozszczepić. Jeżeli magister może mieć takie braki, to gdzie wymagać od szarego człowieka, by wiedział co to jest Liczba Avogadro...Niestety - masz rację. Ale nie powinniśmy obniżać standardów. Właśnie, że wymagać. A jak ktoś nie wie, to obciach - mówmy to wprost i wszędzie. To obciach nie wiedzieć, że światło się rozszczepia, odbija itd. To obciach nie wiedzieć, że prąd to przepływ elektronu (pewnie upraszczam, ale trudno). To obciach nie wiedzieć, gdzie leżą Węgry. Albo co jest stolicą Francji.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | KarolG (2892 punktów) | > Ale nie powinniśmy obniżać standardów.> Właśnie, że wymagać.Tak właśnie!!!!!!  > A jak ktoś nie wie, to obciach - mówmy to wprost i wszędzie.Wczoraj, żeby zrobić coś, a nie tylko narzekać (w tym jestem dobry, w końcu Polak jestem), postanowiłem sam zaprojektować lek homeopatyczny  Postanowiłem, że będzie to lek na kaca. Co jest najlepsze na kaca? Oczywiście spirytus. Tylko w rozcieńczeniu homeopatycznym np. takim samym jakie jest użyte w oscilo. 200C czyli 10 -400. Postanowiłem zastosować metodę uproszczoną i po prostu wziąć kieliszek (25ml) spirytusu i wlać do odpowiednio dużego zbiornika i potrząsnąć. Pozostało tylko wyliczyć wymiary tego zbiorniczka. Ponieważ późno było, a poza tym ja jestem z natury leniwy, odpaliłem excela. Niestety nie dał rady podać wyniku mimo że jako jednostkę podstawową zastosowałem miliardy lat świetlnych. No to wziąłem kartkę... Wyszło mi, że ten zbiorniczek musiałby być biliony, bilionów razy większy od naszego wszechświata... Niby ok, ale jak takim zbiornikiem potrząsać?  Opowiedziałem o tym moim pracownikom. Jakoś przeżyli moje gadanie, a przy okazji dowiedziałem się, że wiedzą co to liczba Avogadro. 
Thank God, I'm an atheist
|
|
2 na 2 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Czy nie powinno być tak, że studiując biologię porzucasz kreacjonizm?Powinno, bo to jest uczciwe, rozsądne, racjonalne, chyba że się boi paska agresywnego taty i te lęki nie są tylko bezpodstawnymi wyobrażeniami. Czy nie powinno być tak, że > studiując farmację porzucasz homeopatię?Powinno. Żądam dowodów, że coś faktycznie działa na to, na co ma działać. Żądam aby to co jest na ulotce było zrozumiałe i sensowne logicznie. > Jak można trafić do ludzi "przedawkowaniem leków> homeopatycznych", kiedy osoba medialna, studiująca FARMACJĘ, głosi, że homeopatia jest fajna?Można. Wystarczy "dobrze" wyedukować (ewentualnie niedoedukować) ludzi, aby produkt mógł się sprzedawać. Coś jak z maseczką na cerę z kocich bobków, musisz bardzo chcieć, aby działało, a jeśli nie działa, to niewystarczająco chcesz. Astrologia?  > Mówi się o pogoni za Harvardem i Yale, ale jak widać nic z tego. Jesteśmy daleko w tyle za elitą i> nie zmieni się to dopóki nie zaczniemy stawiać na myślenie. Począwszy od podstawówki, poprzez> gimnazja i licea - trzeba wiedzieć, a nie rozumieć. Pamiętam lekcje matematyki z liceum - "definicja> to jest umowa i trzeba ją znać, a nie rozumieć". Czy to nie jest zabawne?Jest i nie jest, niestety. > Kształcimy w tym kraju> kujonów, a tych, którzy potrafią wyjść poza schemat zabija się. Zabija się kreatywność, chęć i zapał> do pracy. Boli mnie to bardzo, a w tunelu światła brak... Smutna prawda. Nie tylko ciebie to boli. Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|