Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy tak brzmi schizofrenia?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
05-01-2019 19:45Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Czy tak brzmi schizofrenia?
Ocena 4 na 4
Poszukując klucza interpretacyjnego do II Koncertu f-moll op. 21 Szopena, który nadałby temu utworowi w moich uszach największą głębię wyrazu, przeczułem - jakby za podszeptem jakichś tajemnych mocy; bezwiednie, ale też nie całkowicie bezświadomie; niejako w przebłysku i zupełnie niechcący - że Koncert f-moll mógłby zostać, być może, odczytany jako dzieło zainspirowane jakimś obrazem wielkiej młodzieńczej czy może jeszcze dziecięcej schizofrenii. Zastrzegam, że nie oznacza to od razu, że jest uzasadnione podejrzewanie samego Szopena lub jakiejś osoby z jego najbliższego otoczenia o schizofrenię, lecz chodzi jedynie o to, że Szopen - świadomie czy nieświadomie - znalazł się pod wpływem takiej wizji, być może tylko wpadając w rezonans z jakąś wielką schizofreniczną osobowością, choćby tylko intuicyjnie lub nawet wbrew swej woli (bezwolnie). Przypuszczam, że słuchając pierwszej części Koncertu f-moll każdy, kto doświadczył schizofrenicznych czy schizofrenopodobnych przeżyć, na przykład - wskutek schizofrenii zaindukowanej, mógłby wpaść na ten trop. Przeanalizowawszy te cechy utworu, które mogły mnie jakby siłą wepchnąć na tę ścieżkę interpretacyjną, pozwolę sobie przytoczyć kilka jego cech "schizofrenicznych", takich jak: skrajne wahania nastrojów wyrażone poprzez zaskakujące i liczne modulacje, w których rozpuszcza się tonacja dzieła; dziwaczność struktury dzieła (w aspekcie horyzontalnym, linearnym, jak też wertykalnym); skrajne i nagłe zmiany dynamiki, wywołujące silne pobudzenie emocjonalne (słyszalne zwłaszcza w części pierwszej), przy czym silne i nagłe pobudzenie ulega w przebiegu utworu nagłym zawieszeniom; niezwykłe efekty harmoniczne, częstokroć demoniczne i brutalne w wyrazie; polifoniczność przy nieprawdopodobnym nagromadzeniu różnych środków wyrazowych w najmniejszej części utworu, w wielu miejscach posługująca się jakby efektem mowy ludzkiej, lecz także wywołująca złudzenie mowy - przy czym każdy z nich zachowuje charakter zupełnie osobny i autonomiczny; rozliczne biegniki, które często przywodzą paranoidalne omamy (rozmowy z fantazyjnymi wywołańcami i chowańcami, sobowtóry, oderwane deklamacje, kąśliwe i szydercze śmiechy, podszepty, szlochy i krzyki, trzewne pomruki i bulgoty). Wydaje się, że za część tych efektów mogą odpowiadać nawet jakieś zjawiska związane z fizjologią słuchu, zwłaszcza we fragmentach szybkich i głośnych, które chwilowo przytępiają słuch, dając wrażenie oszołomienia (co sprawia, że na tle muzyki można miejscami wysłyszeć wyraziste szepty i przydechy o specyficznej dla danego słuchacza treści). Zapraszam do słuchania i dzielenia się uwagami. youtu.be/rawF-OsPE70
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Kto by chciał, żeby jego dzieło było nudne? Stąd te różne zabiegi - mają one uatrakcyjnić koncert. W końcu to prawie 40 minut słuchania i ryzyko, że audytorium nam posypia.

W koncertach fortepianowych (niestety napisał tylko dwa) Chopina pobrzmiewa mi Mozart i słuchając gdzieś tego pierwszy raz, myślałem, że to Mozart - dopóki nie wkroczył fortepian. Nie słyszę żadnych szeptów, po prostu cieszę się kompozycją, dźwiękami instrumentów.

"Sonata patetyczna" Beethovena to dopiero huśtawka nastrojów. Immanentna cecha romantyzmu w muzyce.

Lubię koncerty fortepianowe, a szczególnie 3 koncert fortepianowy Siergieja Rachmaninowa.

m.youtube.com/watch?v=aSXtXLAVgkE



06-01-2019 08:24 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Wiesz, ja tylko chciałem się tak po prostu podzielić swoimi odczuciami, które są takie, że ta muzyka jest magiczna, ale nie wiadomo, o co w niej tak naprawdę chodzi. Jest to jakiś taki zlepieniec ze strzępów i fragmentów, który jako całość jest bardzo pociągający, ale te różne przejścia między tematami czy motywami to nie kierują się chyba żadną logiką czy strukturą. Oczywiście, ktoś to może czuć inaczej, i to nie znaczy że ta muzyka jest zła, a nawet jak jest potwornie zła, to jednak jest jakby dobra, bardzo pociągająca i ujmująca, a nawet szaleńczo ujmująca, nawet wtedy jakby tak burczy, pruka albo popiskuje. Albo nawołuje z bliska i oddali, czasami bardzo pojedynczo, samotnie, a często chóralnie tylko tak jakby pusto i rozpaczliwie. Tylko tyle mi tam chodziło po głowie, i tyle. I tak to wszystko w tej muzyce człowieka nyje. A jak sobie na to nakładam własną wiedzę o schizofrenii to mnie jest w tej muzyce wszystko jedno i wszystko jasne.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
06-01-2019 09:01 
 Ocena 2 na 2
The Bear Jew (2544 punktów)
(zablokowany)
Ja nawet Polihymnie postawiłbym ponad innymi muzami. W muzyce jest logika, zdecydowanie. Podejdź do fortepianu i zacznij uderzać przypadkowe klawisze. A propos magii, to w "Czarodziejskiej górze" Mann'a, mason Settembrini mówi, że "muzyka jest podejrzana politycznie" (bo odciąga od pracy nad postępem). Nie zgadzam się z tym twierdzeniem. Muzyka nie musi się z niczym kryć, niczego udawać, jest językiem uniwersalnym i do tego najpiękniejszym (czegóż można chcieć więcej?). To masoneria jest (była) podejrzana politycznie.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Trochę to może i podejrzane, ale dla mnie jest to właśnie bardzo proste. Natomiast w takiej jakby chwilowej wizji uświadomiłem sobie, że Ciemnogród to nie musi być żadna obelga, ale taki jakby komplement, tylko trudny do zrozumienia, bez odpowiedniego nastawienia. I dla mnie Szopen to jest taki piewca Ciemnogrodu. Tak mnie to nagle objawiło. I to jest też zaklęte w tym jakby upośledzonym koncercie. I jak słucham tej pierwszej części, to czasami słyszę na tle tych klawiszy takie szepty "upośledzony, upośledzony...", i sobie tak myślę, że to może nie jest zupełnie przypadkowe. Mam też na tle tej muzyki inne takie jakby przesłyszenia, ale może będzie okazja jeszcze o tym wspomnieć. youtu.be/XUQSV0EPJ5Y


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Arminius (25555 punktów)Raczej nie
>Czy tak brzmi schizofrenia?

Raczej melancholia - co, nota bene - nic nie umniejsza tej muzyce.

Schizofrenię prędzej Pan znajdziesz u kakofonistów typu Arnold Schoenberg czy Karlheinz Stockhausen. A z twórców bliższych chronologicznie Chopinowi - u Musorgskiego, w jego "Obrazkach z wystawy" gdzie są elementy punktualizmu. Każdy taki "dźwiękowy" punkt potrafi być jak hufnal wbijany w korę mózgową i rozszczepiający jaźń - szczególnie na tle pozostałych, stonowanych i spokojnych fragmentów dzieła.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: Raczej nie

>Raczej melancholia - co, nota bene - nic nie umniejsza tej muzyce.

Przypuszczam, że każdy kto jakby popadał kiedyś w jeden z rozlicznych schizofrenicznych transów, zgodziłby się, że melancholia to pojęcie stanowczo zbyt płytkie, aby wyczerpująco oddawało treść Szopenowskiego dzieła. Powiedzieć, że trans schyłkowy (który następuje po szczytowych uniesieniach, w którym następuje bardzo bolesne odwrócenie wszelkich wzniosłych urojeń i który jest usybolizowany w opadających oktawach, jakby "zjazdach") jest melancholijny, to jakby nic nie powiedzieć. Ponadto, być może Szopen, tworząc II Koncert fortepianowy, był już uzależniony od transu muzycznego, a jest to podobno bardzo ciężkie uzależnienie, które wyniszczyło psychicznie wielu kompozytorów, nieświadomych wówczas tego, jak intensywna muzyczna działalność artystyczna i pedagogiczna wpływała na pracę ich mózgu.
youtu.be/TPh8vKqaMRQ


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365