Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rozdano najważniejsze nagrody polskiej nauki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
05-12-2008 21:07kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Rozdano najważniejsze nagrody polskiej nauki
Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP), potocznie nazywane Polskimi Noblami.
Cytat:
W dziedzinie nauk humanistycznych i społecznych laureatem nagrody został prof. Stanisław Mossakowski z Instytutu Sztuki PAN w Warszawie za "wszechstronną, interdyscyplinarną monografię dotyczącą Kaplicy Zygmuntowskiej - czołowego zabytku sztuki polskiego i włoskiego Renesansu".

Monografia kaplicy - cóż może bardziej zasługiwać na wyróżnienie w dziedzinie nauk humanistycznych, że o społecznych nie wspomnę?

Cytat:
W dziedzinie nauk przyrodniczych i medycznych nagrodzono prof. Jacka Oleksyna z Instytutu Dendrologii PAN w Kórniku[...] W ocenie kapituły, badania prof. Oleksyna "doprowadziły do stworzenia spójnego globalnego opisu kluczowych cech liści roślin". "Ich uniwersalny charakter i kluczowe znaczenie biologiczne sprawia, że stają się one przydatnym narzędziem w modelowaniu procesów makroekologicznych oraz w zrozumieniu ewolucji czynników kształtujących procesy fizjologiczne u roślin".

Uniwersalne cechy liści - czyżby w podstawówce, do której uczęszczał prof. Oleksyn tego nie uczono?

"Jestem z wykształcenia leśnikiem i jakoś tak się dzieje, że mam sentyment do modrzewia. Jest to wyjątkowo piękna roślina, która łączy w sobie dwa różne światy, z jednej stron świat roślin iglastych, a z drugiej strony, zrzucając swoje igły na zimę, zachowuje się jak drzewa liściaste" - powiedział profesor.
Mam nadzieję, że prof. Oleksyn nigdy nie dowie się o istnieniu tego drzewa.
To byłby dla niego zapewne straszny szok.

Cytat:

W dziedzinie nauk ścisłych nagrodzony został prof. Ryszard Horodecki z Instytutu Fizyki Teoretycznej i Astrofizyki Uniwersytetu Gdańskiego za "wkład w stworzenie podstaw informatyki kwantowej". Według jury, prof. Horodecki zbadał zjawisko splątania kwantowego, które jest "jednym z najtrudniejszych do zrozumienia fenomenów we współczesnej fizyce".

Coś ok. 40 lat temu John Bell wpadł na pomysł doświadczenia pokazującego to zjawisko. 12 czy 11 lat temu przeprowadzono eksperyment, w którym to zjawisko wystąpiło.
Jak to mówią: Polska 100 lat za Murzynami.

   
Nie mam pojęcia na temat osiągnięć w/w naukowców. Cieszyłbym się, gdyby faktycznie dokonali czegoś odkrywczego. Mam nadzieję, że tak się stało, a jedynie Onet przedstawił te osiągnięcia w tak idiotyczny sposób.
   
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rudyment (3233 punktów)
Nie od dziś wiadomym jest, że ogół dziennikarzy ma o tematach, na jakie pisuje, pojęcie nie większe niż ich czytelnicy. Owszem, są wyjątki, ale reporterzy onetu wyraźnie się do nich nie zaliczają. Jedynie w zakresie nauk humanistycznych zdołali wiernie przekazać uzasadnienie nagrody...
Udało mi się znaleźć relację bardziej chyba wiarygodną, a w każdym razie brzmiąca bardziej sensownie:
www.forumakad.pl/news/pokaz.asp?id=408

Vivere, ergo philosophari
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Udało mi się znaleźć relację bardziej chyba wiarygodną, a w każdym razie brzmiąca bardziej sensownie:
>www.forumakad.pl/news/pokaz.asp?id=408
   
No cóż. Jest tu to samo, co na Onecie, tylko mniej.
   
sztejkat (4743 punktów)
Jesteś może historykiem? A może biologiem? Zagadnienia fizyki kwantowej są tym co przegryzasz na śniadanie? Omnibusem z trzema doktoratami?

Jeśli tak, chylę czoło i całuję Twe stopy.

Jeśli nie - zawrzyj paszczę i nie gadaj głupot.

Z doświadczenia wiem, że obojętnie jak głupio i prosto brzmią upraszczane wielokrotnie przez "głuchy telefon" mediów przekazy dotyczące nauki to stoi za nimi rzetelna i ciężka praca. I często treść prac naukowych jest dla człowiek spoza branży zupełnie niezrozumiała bądź poruszająca z pozoru oczywisty temat.

Jeśli więc kapituła uznała, że profesor Horodecki "miał wkład" to skłonny jestem uwierzyć, że miał. I, że raczej bez pięcio-krotnego uproszczenia go nie zrozumiem. A i wtedy oczywiście nie będę w stanie ocenić tej pracy.

Jeśli "wszechstronna i interdyscyplinarna monografia" została uznana godną, to pewnie tak jest. Tu zupełnie nie potrafiłbym ocenić czegokolwiek - zbyt mało wiem.

A "uniwersalne cechy liści"? Doprawdy, jedno zdanie jest warte naśmiewania się z profesora Oleksyna?

Nie wiem, też o co chodziło ci z tym linkiem - to jest też "modrzewiowate".

Wkurzają mnie niezmiernie ci, którzy zachowują się tak jak Ty w tym poście. I to bazując na dziennikarskich popłuczynach. A wiadomo, że dziennikarz zrozumie 10% tego co powie profesor, a że uznaje siebie za szczyt ewolucji intelektu więc "uprości" i "rozjaśni" zagadnienie przed zaprezentowaniem go tłuszczy. W efekcie dostajemy to, co dziennikarz uznał, że zrozumielibyśmy z tego, co profesor powiedział. Dwa procent prawdy.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
06-12-2008 14:58 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Jesteś może historykiem? A może biologiem? Zagadnienia fizyki kwantowej są tym co przegryzasz na śniadanie? Omnibusem z trzema doktoratami?
Nie zazdroszczę ci. Za nic w świecie nie chciałbym być człowiekiem traktującym wszystko ze śmiertelną powagą...

>Jeśli nie - zawrzyj paszczę i nie gadaj głupot.
... i nieznoszącym ludzi, którzy nie są nudnymi ponurakami.

>Z doświadczenia wiem, że obojętnie jak głupio i prosto brzmią upraszczane wielokrotnie przez "głuchy telefon" mediów przekazy dotyczące nauki to stoi za nimi rzetelna i ciężka praca.
W takim razie masz małe doświadczenie. Świat nauki pełen jest kopistów, plagiatorów i utytułowanych durniów.

>I często treść prac naukowych jest dla człowiek spoza branży zupełnie nie zrozumiała bądź poruszająca z pozoru oczywisty temat.
Oczywiście. Tym niemniej wartościowe osiągnięcia nauki polegają na tym, że skutkują czymś pożytecznym w świecie pozanaukowym. Inaczej jest to sztuka dla sztuki.

>Jeśli więc kapituła uznała, że profesor Horodecki "miał wkład" to skłonny jestem uwierzyć, że miał.
Nie podważam takiego wkładu. Chciałbym natomiast wiedzieć co dobrego z tego wynika dla mnie, dla ludzkości, dla świata. Jeśli nie da się tego przedstawić w sposób zrozumiały dla laika, to znaczy, że jest to nic ciekawego.

>Jeśli "wszechstronna i interdyscyplinarna monografia" została uznana godną, to pewnie tak jest. Tu zupełnie nie potrafiłbym ocenić czegokolwiek - zbyt mało wiem.
Obawiam się, że może to być typowy przykład sztuki dla sztuki, czyli coś, co interesuje niezwykle wąskie grono osób i to wyłącznie naukowców.

>A "uniwersalne cechy liści"? Doprawdy, jedno zdanie jest warte naśmiewania się z profesora Oleksyna?
Wszystko co głupie zasługuje na wyśmianie. Nie śmieję się z prof. Oleksyna, ale ze sposobu przedstawienia osiągnięć naukowych, za które przyznano nagrody. Ten sposób ośmiesza naukowców, nie ja.

>Nie wiem, też o co chodziło ci z tym linkiem - to jest też "modrzewiowate".
Wybacz, ale nie potrafię ci wyjaśnić o co chodziło z tym linkiem.
Gdy ktoś nie łapie żartu, to nie da rady mu tego wytłumaczyć.

"Poczucie humoru jest miarą inteligencji, choć - rzecz jasna - nie każda inteligentna istota jest w nie wyposażona."

>Wkurzają mnie niezmiernie ci, którzy zachowują się tak jak Ty w tym poście.
Zauważyłem. Ale to ty masz problem, nie ja.
   
06-12-2008 19:35 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Zasadniczo zgodzę się z większością Twoich stwierdzeń, za wyjątkiem negatywnego wartościowania nauki jako "sztuki dla sztuki".

Intryguje mnie też stwierdzenie:
(....)Jeśli nie da się tego przedstawić w sposób zrozumiały dla laika, to znaczy, że jest to nic ciekawego(...)

Najzupełniej prawdziwe. I co z tego, że nic ciekawego? Nie dostali przecież nagrody za działalność rozrywkową, prawda?

Swoją drogą, zdanie to reprezentuje według mnie dość typowe dla dzisiejszych czasów myślenie: "jeśli czegoś nie rozumiem, to nie jest to warte zachodu". Ech, gdzież zniknęło "jeśli czegoś nie rozumiem to trza się poduczyć by to zrozumieć"?

Kiedy zaś krytykujesz sposób przedstawiania nauki przez media przyklaskuję Ci wszystkimi czterema kończynami. Mam w tej kwestii dość zdecydowane zdanie (patrz koniec poprzedniego postu).

Tak na marginesie - przywykłem śmiać się z dowcipów, nie z ludzi i ich życia.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365