 |
Watykan - największy na świecie autorytet w sprawach seksu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-07-2011 09:25 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Watykan - największy na świecie autorytet w sprawach seksu
28 na 28 | Jak zwykle rano przeglądam sobie wiadomości, aż tu nagle, jakby ktoś mi wiosłem po głowie..., dostrzegam: "Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie arcybiskup Silvano Tommasi wyraził opinię, że żądanie prawa do zachowań homoseksualnych jest "sprzeczne z autentycznymi prawami człowieka". [ wiadomosci(*)iadomosci/1,80277,9937250.html ] Muszę teraz zrewaluować swoje wyobrażenia dotyczące moralności i etyki. Czekam na wykładnię odnośnie do seksu oralnego - jeśli również jest niezgodny z prawami człowieka, to dziewczyna może mnie pozwać do Hagi i pójdę siedzieć. Muszę tez ostrzec znajomego - jest gejem i nie wie, że łamie prawa człowieka... chociaż może lepiej od razu go wydać organom ścigania. Po co ryzykować współudział... Padł na mnie blady strach. Dobrze, że biskup mnie oświecił...  A tak na poważnie. Abstrahując od tego czy przedstawiciel Watykanu ma moralne "prawo" wypowiadać się w kwestiach moralności, to fiksacja kościelnych na punkcie pochw i odbytów musi zdumiewać. Wydawało mi się, że niebawem się zorientują, że nikt (szacuję, że ok. 80% wiernych) ich w tych kwestiach nie słucha - ale w sumie, jeśli ktoś wierzy w niewidzialnego (Freudowskiego) Ojca w chmurkach to uwierzy, że ludzie nie uprawiają seksu przed ślubem, antykoncepcja zaś to przestrzeganie kalendarzyka... Wciąż jednak nie dają za wygraną. Zastanawiam się czy to ich mentalność czy cynicznie odwołują się do prymitywnej mentalności niektórych wiernych, którzy potrzebują jakiegoś "wroga", jakiegoś innego, Obcego: Żyda, geja, aborcjonistów etc., wokół którego mogą się zjednoczyć i poczuć "normalnie", członkami większej grupy. Kościół rzuca hasło, bierze na siebie odpowiedzialność, a ludzie w swojej masie się podpisują, protestują itd. PS. Muszę przyznać, że chyba cierpię na podobne schorzenie, co biskup Tommasi - nie potępiam wierzących, czy księży, ale ich czyny...  PPS. Za kilka lat, kiedy sprawa (praw homoseksualistów) będzie już przegrana, papież stwierdzi, że rozmawiał z Bogiem i okaże się, że Bogu nie chodziło o homoseksualistów, ale o EMO. To EMO jest wbrew naturze, tradycji, rodzinie... Sprawę potwierdzą teologowie - ich praca polega wszakże na ciągłym akutalizowaniu oprogromowania Biblii tak, by było zgodne z najnowszym Widnowsem  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) | >żądanie prawa do zachowań homoseksualnych jest "sprzeczne z autentycznymi prawami >człowieka.
Widać ludzie o skłonnościach homoseksualnych nie są autentycznymi ludźmi.
Któż jest bardziej powołany do orzekania autentyczności czegokolwiek, niż ci co żyją w oparach absurdu?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 2 na 2 | Amai (3012 punktów) | > Widać ludzie o skłonnościach homoseksualnych nie są autentycznymi ludźmi.A to z jednego z komentarzy: Ha, ha, ha - wygląda na to, iż Watykan twierdzi, że geje to nie ludzie (może podludzie?). Myślę, że papież z przeszłością w Hitlerjugend powinien bardziej uważać na to co firmuje. Bo zabrzmiało jakoś hitlerowsko.  To, że geje nie są pełnoprawnymi ludźmi, to akurat nie niespodzianka. Nie są nimi te kobiety, że o wszelkiej maści innowiercach i bezbożnikach nie wspomnę. Tyle, że teraz mówienie źle o islami czy judaizmie nie jest dobrze widziane, więc trzeba się skupić na czymś innym. Wrażenie mam mniej więcej takie, jak Miłosz. Niby wiesz, jak ci ludzie myślą i czego się spodziewać, ale i tak za każdym razem, kiedy trafiasz na taką wiadomość i zdajesz sobie sprawę, jak wielu przyjmuje podobne wypowiedzi jak objawienie, czujesz się, jakbyś dostał po łbie.
|
|
|  | | ninja2 (33 punktów) |
> [color=navy]Ha, ha, ha - wygląda na to, iż Watykan twierdzi, że geje to nie ludzie (może podludzie?). Mnie to denerwuje ze geje szukaja gejow,aby ukryc swoj wstyd. Zazwyczaj gejem sie okazuje ten kto osadza inna osobe Ile ksiezy okazalo sie gejami,lub ukrywaja to. Ciekawe zjawisko psychologiczne szukac problemow,z powodu niedowartosciowania a swoje ukrywac
|
|
| |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Ile ksiezy okazalo sie gejami,lub ukrywaja to.Cytat z artykułu Cytat:Richard Sipe, były benedyktyn i terapeuta duchownych z 30-letnim doświadczeniem, szacuje odsetek gejów wśród amerykańskich księży na 30 proc., wśród biskupów na 50 proc. W Polsce o szacunki pokusił się tylko prof. Baniak, który mówi o 20-30 proc. Często rzeczywiście działa to na zasadzie "łapaj złodzieja" i nie ma co się dziwić fiksacjom skoro tak wielu księży ucieka w sutanny przed własną seksualnością (nie tylko homo-).
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
12 na 12 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Jak zwykle rano przeglądam sobie wiadomości, aż tu nagle, jakby ktoś mi wiosłem po głowie...,> dostrzegam:> "Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie arcybiskup Silvano Tommasi wyraził> opinię, że żądanie prawa do zachowań homoseksualnych jest "sprzeczne z autentycznymi prawami> człowieka".> [ wiadomosci(*)iadomosci/1,80277,9937250.html ]No, proszę, a tak niedawno jeszcze Watykan, ustami rzecznika swego, deklarował, że:Władze kościelne nie uważają, aby do ich kompetencji, należało wysuwanie ogólnych twierdzeń o charakterze specyficznie psychologicznym bądź medycznym, w sprawie których odsyłają naturalnie do prac specjalistów i badań prowadzonych właśnie w tej kwestii.pośrednio uznając tym samym autorytet nauki w kwestiach seksuologicznych. Tempora mutantur et Magisterium ecclesiae mutatur in illis... - jak to mówią...  > Muszę teraz zrewaluować swoje wyobrażenia dotyczące moralności i etyki. Czekam na wykładnię> odnośnie do seksu oralnego - jeśli również jest niezgodny z prawami człowieka, to dziewczyna może> mnie pozwać do Hagi i pójdę siedzieć. Muszę tez ostrzec znajomego - jest gejem i nie wie, że łamie> prawa człowieka... chociaż może lepiej od razu go wydać organom ścigania. Po co ryzykować> współudział... Padł na mnie blady strach. Dobrze, że biskup mnie oświecił... Eee, no, wyluzuj, przecież widzisz, jacy to dobroduszni poczciwcy są: arcybiskup Tommasi oświadczył, że "Kościół nie popiera przemocy wobec homoseksualistów, ani karania za same tylko tylko uczucia czy myśli".- skoro nawet karania za myśli nie popierają, łaskawcy  . A mogliby  .
Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
|
|
 | 6 na 6 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | > - skoro nawet karania za myśli nie popierają, łaskawcy .> A mogliby .> Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)<Fakt. Najwyraźniej Szatan mnie zaślepił i w swym ateistycznym wynaturzeniu nie dostrzegłem bożej łaski spływającej z ust biskupa... (bez skojarzeń
|
|
 | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | > > arcybiskup Tommasi oświadczył, że "Kościół nie popiera przemocy wobec homoseksualistów, ani karania za same tylko tylko uczucia czy myśli".> - skoro nawet karania za myśli nie popierają, łaskawcy .> A mogliby .I za uczucia! Nie zapominaj o uczuciach. Po prostu wolna amerykanka! Byle łapy przy sobie trzymali (nie dotyczy księży pedofilów).
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >karania za myśli nie popierają, łaskawcy Po prostu jeszcze nie posiadają odpowiedniej technologii do skanowania, zapisu i przetwarzania myśli. Podbudowę teoretyczną już jednak mają, wszak głoszą, że grzeszyć można myślą, mową lub uczynkiem.
Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
|
|
|  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >karania za myśli nie popierają, łaskawcy> Po prostu jeszcze nie posiadają odpowiedniej technologii do skanowania, zapisu i przetwarzania myśli. Podbudowę teoretyczną już jednak mają, wszak głoszą, że grzeszyć można myślą, mową lub uczynkiem....i zaniedbaniem  . O zaniedbaniu zapomniałeś  .
Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >O zaniedbaniu zapomniałeś Nie będę ukrywał - słaby jestem w te religijne klocki.
Politycy, to ludzie, którzy widząc światełko na końcu tunelu dokupują więcej tunelu. (John Quinton)
|
|
| | |  | | astrotaurus (12445 punktów) | >>O zaniedbaniu zapomniałeś >Nie będę ukrywał - słaby jestem w te religijne klocki.
Bo te religijne klocki to klocki magiczne. Wojtyła nie zaniedbał ochrony kościelnych przestępców seksualnych, więc zaniedbanie ochrony ofiar za minus mu nie zostało policzone.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
4 na 4 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > PPS. Za kilka lat, kiedy sprawa (praw homoseksualistów) będzie już przegrana, papież stwierdzi, że> rozmawiał z Bogiem i okaże się, że Bogu nie chodziło o homoseksualistów, ale o EMO. To EMO jest> wbrew naturze, tradycji, rodzinie... Sprawę potwierdzą teologowie - ich praca polega wszakże na> ciągłym akutalizowaniu oprogromowania Biblii tak, by było zgodne z najnowszym Widnowsem To jest oczywiste. Ja tylko nie mogę pojąć czemu nie mogą Boga poprosić żeby zmienił zasady? Lot jakoś prosił, a papież nie może? W czym papież jest gorszy od jakiegoś Żyda sprzed paru tysięcy lat?!
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
7 na 7 | zupełna (2507 punktów) | >"Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie arcybiskup Silvano Tommasi wyraził >opinię, że żądanie prawa do zachowań homoseksualnych jest "sprzeczne z autentycznymi prawami >człowieka". Może jak zwykle chodzi marketingowy zabieg skupienia na sobie uwagi ze strony stolicy apostolskiej lub tez podkresleniu ,ze skoro wyraźnie mowimy , że homoseksualizm jest bardzo bardzo bardzo zły to jest to dowod, ze nas tj. stolicy apostolskiej tenże homoseksualizm nie dotyczy.
|
|
4 na 4 | Amai (3012 punktów) | >Wydawało mi się, że niebawem się zorientują, że nikt (szacuję, że ok. 80% wiernych) ich w tych >kwestiach nie słucha - ale w sumie, jeśli ktoś wierzy w niewidzialnego (Freudowskiego) Ojca w >chmurkach to uwierzy, że ludzie nie uprawiają seksu przed ślubem, antykoncepcja zaś to >przestrzeganie kalendarzyka...
Marzy mi się taki dzień, kiedy księżą zaczną z całą surowością głosić, że nie można być w połowie katolikiem i wybierać sobie z nauk KK tylko tego, co się ludziom podoba. Kiedy owieczki naprawdę wezmą to sobie do serca i za tym, co już odrzucili, poślą w diabły całą resztę. Wartość zabytkową pustych kościołów naprawdę byłabym w stanie docenić.
>Wciąż jednak nie dają za wygraną. Zastanawiam się czy to ich mentalność czy cynicznie odwołują się >do prymitywnej mentalności niektórych wiernych, którzy potrzebują jakiegoś "wroga", jakiegoś innego, >Obcego: Żyda, geja, aborcjonistów etc., wokół którego mogą się zjednoczyć i poczuć "normalnie", >członkami większej grupy. Kościół rzuca hasło, bierze na siebie odpowiedzialność, a ludzie w swojej >masie się podpisują, protestują itd.
Cóż, sprawdzało się przez całe wieki, sprawdza się nadal. Tylko jak na to patrzę, to zaczynam wątpić w postęp cywilizacyjny.
|
|
 | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | >>Wciąż jednak nie dają za wygraną. Zastanawiam się czy to ich mentalność czy cynicznie odwołują się >>do prymitywnej mentalności niektórych wiernych, którzy potrzebują jakiegoś "wroga", jakiegoś innego, >>Obcego: Żyda, geja, aborcjonistów etc., wokół którego mogą się zjednoczyć i poczuć "normalnie", >>członkami większej grupy. Kościół rzuca hasło, bierze na siebie odpowiedzialność, a ludzie w swojej >>masie się podpisują, protestują itd. >Cóż, sprawdzało się przez całe wieki, sprawdza się nadal. Tylko jak na to patrzę, to zaczynam wątpić w postęp cywilizacyjny. Ja dostrzegam dzieki temu ogromny potencjał czlowieka ,skoro mimo tak aktywnej obecności koscioła, minaretu itd. jakoś odkrywamy i badamy to co na naszej planecie a nawet ciut dalej.
|
|
 | 1 na 1 | soad (49 punktów) | > >Wydawało mi się, że niebawem się zorientują, że nikt (szacuję, że ok. 80% wiernych) ich w tych> >kwestiach nie słucha - ale w sumie, jeśli ktoś wierzy w niewidzialnego (Freudowskiego) Ojca w> >chmurkach to uwierzy, że ludzie nie uprawiają seksu przed ślubem, antykoncepcja zaś to> >przestrzeganie kalendarzyka...> Marzy mi się taki dzień, kiedy księżą zaczną z całą surowością głosić, że nie można być w połowie katolikiem i wybierać sobie z nauk KK tylko tego, co się ludziom podoba. Kiedy owieczki naprawdę wezmą to sobie do serca i za tym, co już odrzucili, poślą w diabły całą resztę. Wartość zabytkową pustych kościołów naprawdę byłabym w stanie docenić.Takie przesianie "niewiernych" wiernych zapewniło by wprowadzenie podatku kościelnego  Jeżeli okazało by się, że można płacić mniejsze podatki, to okazało by się, ile mamy praktykujących katolików...
|
|
|  | | maruda (5550 punktów) | > Takie przesianie "niewiernych" wiernych zapewniło by wprowadzenie podatku kościelnego Jeżeli okazało by się, że można płacić mniejsze podatki, to okazało by się, ile mamy praktykujących katolików...Pomyśl chwilę, chcesz zaprząc państwo z całym jego aparatem do ściągania podatków na rzecz kościoła. Jeżeli myślimy o rozdziale kościoła od państwa to kto tu będzie dla kogo pracował, a kto zgarnie wszystkie zyski bez wkładu własnego. Obecny model finansowania jest zły, ale nie zmieniajmy złego na jeszcze gorszy. Niech sobie kościół sam zbiera pieniądze jak chce, tylko niech nie wykorzystuje do tego państwa.
Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
|
|
| |  | 1 na 1 | soad (49 punktów) | > >Takie przesianie "niewiernych" wiernych zapewniło by wprowadzenie podatku kościelnego Jeżeli okazało by się, że można płacić mniejsze podatki, to okazało by się, ile mamy praktykujących katolików...> Pomyśl chwilę, chcesz zaprząc państwo z całym jego aparatem do ściągania podatków na rzecz kościoła. Jeżeli myślimy o rozdziale kościoła od państwa to kto tu będzie dla kogo pracował, a kto zgarnie wszystkie zyski bez wkładu własnego. Obecny model finansowania jest zły, ale nie zmieniajmy złego na jeszcze gorszy. Niech sobie kościół sam zbiera pieniądze jak chce, tylko niech nie wykorzystuje do tego państwa.> Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - ZnalezioneI tu się nie zgodzę. Obecny model finansowania kościoła nie jest zły... jest bardzo zły, przede wszystkim dlatego, że ukrywa faktyczną wielkość przekazywanych dotacji na kościół. Poza tym wszyscy finansujemy budowę kościołów, niezależnie od naszego wyznania. W obecnym stanie nie można mówić, że nasze państwo jest neutralne światopoglądowo. W Niemczech wprowadzenie podatku pozwoliło na prześwietlenie finansów kościołów i ułatwiło apostazję... A formalności związane z takim podatkiem nie są bardziej skomplikowane niż przekazanie 1% organizacji pożytku publicznego.
|
|
| | |  | | maruda (5550 punktów) | > I tu się nie zgodzę. Obecny model finansowania kościoła nie jest zły... jest bardzo zły, przede wszystkim dlatego, że ukrywa faktyczną wielkość przekazywanych dotacji na kościół. Państwo będzie miało interes w prześwietlaniu dochodów kościołów dopiero gdy je opodatkujemy, niech to nawet będzie tylko 1%. Dochody kościołów to nie tylko tacowe, to również zysk osiągnięty z wykorzystania tego wszystkiego co już posiada. Oddzielną sprawą jest to że urzędników się systemowo zniechęca do podejmowania samodzielnie decyzji które mogą być kontrowersyjne. Jeżeli ktoś ma plecy to może takiemu biednemu urzędnikowi bardzo zaszkodzić, a kościół bardzo dba o własne finanse i zrobi wszystko by nikt mu nie zaglądał przez ramię.
Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
|
|
| | | |  | | soad (49 punktów) | ... a kościół bardzo dba o własne finanse i zrobi wszystko by nikt mu nie zaglądał przez ramię.
Z tym muszę się zgodzić. I właśnie dlatego istotne jest popieranie sposobów, które pośrednio lub bezpośrednio obalą mit Polaka-katolika. Kościół dysponując statystyką, z której wynika, że ponad 95% Polaków to katolicy, uzurpuje sobie prawo do otrzymywania dotacji finansowych z budżetu, ale także do wyznaczania jedynie słusznych zasad moralnych, do których ma się stosować całe społeczeństwo. Rzeczywistość jest jednak inna. Większość katolików wytyczne biskupów i księży ma... gdzieś, a w dużych miastach co raz rzadziej chodzą do kościoła. Można odnieść wrażenie, że hierarchowie nie widza problemu... ale to raczej jest dobra mina, do złej gry
|
|
2 na 2 | maruda (5550 punktów) | Są dwa nienaruszalne prawa dotyczące kościoła. Pierwsze mówi by stan kapłański żył na odpowiednim poziomie, oczywiście uwzględniając rangę danego dostojnika, drugie by nigdy nie zmieniać pierwszego prawa. To są podstawowe prawa, cała reszta to tylko kurz i mgła w oczy wiernych i wszystkich pozostałych. Czasami trzeba podrzucić trochę kontrowersji by prasa i publiczność miała czym się zajmować. Mało istotne sprawy mają przykryć te najważniejsze. Stara sztuczka, aż dziwne że ktoś na tym forum daje się jeszcze na to nabierać.
Ja niewierzącego traktuję delikatnie, bardziej delikatnie niż chorego umysłowo. - Znalezione
|
|
| fiedorek.t (5805 punktów) |
> wbrew naturze, tradycji, rodzinie... Sprawę potwierdzą teologowie - ich praca polega wszakże na> ciągłym akutalizowaniu oprogromowania Biblii tak, by było zgodne z najnowszym Widnowsem > Ciekawym ilu tych "nieautentycznych ludzi"jest wśród kleru? Moim skromnym zdaniem watykańczycy powinni pocałować wszystkich gejów w piękne,ludzkie,tęczowe tyłki. To by by im zajeło gęby na dłuugi czas,tylko czy sami zainteresowani zgodziliby się na to,bo czy tamci są wogóle tego godni?
|
|
1 na 1 | ARGutowski (797 punktów) | > "Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie arcybiskup Silvano Tommasi wyraził> opinię, że żądanie prawa do zachowań homoseksualnych jest "sprzeczne z autentycznymi prawami> człowieka". Z Wikipedii: ( link) "Powszechna Deklaracja Praw Człowieka uchwalona w 1948 roku gwarantuje "równe prawa mężczyzn i kobiet" i odnosi się do kwestii równości i sprawiedliwości. W 1979 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło Konwencję w Sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Kobiet (CEDAW). Konwencja weszła w życie 3 września 1981 roku. Nie podpisały jej następujące państwa członkowskie ONZ: Iran, Nauru, Palau, Somalia, Sudan, Tonga. Konwencji nie ratyfikowały Niue, Stany Zjednoczone i Watykan." Uważam, że państwo, które pozostaje na bakier z uznawaniem Praw Człowieka, nie powinno ustami swojego przedstawiciela się nawet powowoływać na te Prawa. Niestety, hipokryzja dostojników kościelnych przekracza czasem granice przyzwoitości. Pozdrawiam, ARG
|
|
 | 1 na 1 | Amai (3012 punktów) | >>"Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie arcybiskup Silvano Tommasi wyraził >>opinię, że żądanie prawa do zachowań homoseksualnych jest "sprzeczne z autentycznymi prawami >>człowieka". > W 1979 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło Konwencję w Sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Kobiet (CEDAW).
Jakby się zastanowić... nawet się to daje uzasadnić. W końcu geje, którzy wybierając partnera z założenia skreślają kobiety, de facto je dyskryminują.
|
|
|  | | ARGutowski (797 punktów) | >Jakby się zastanowić... nawet się to daje uzasadnić. >W końcu geje, którzy wybierając partnera z założenia skreślają kobiety, de facto je dyskryminują.
Nie zrozumiałeś. KRK od początku nie uznawał praw człowieka, uważał je za swego rodzaju laicką konkurencję wobec Dekalogu. Jak widać z informacji na Wikipedii (potwierdzonej przypisem), Watykan do dzisiaj ma problemy z akceptacją niektórych zapisów. Dlatego uważam, że Watykan jest, obok Iranu i innych Sudanów, ostatnim państwem, które powinny się wypowiadać powołując się na PCz.
|
|
|  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>W końcu geje, którzy wybierając partnera z założenia skreślają kobiety, de facto je dyskryminują.
Ojej, to heteroseksualiści też walczą z prawami człowieka z założenia skreślając mężczyzn jako potencjalnych partnerów.
Groza i holocaust po prostu.
|
|
 | 3 na 3 | Amai (3012 punktów) | >>Jakby się zastanowić... nawet się to daje uzasadnić. >>W końcu geje, którzy wybierając partnera z założenia skreślają kobiety, de facto je dyskryminują. >Nie zrozumiałeś.
Owszem, zrozumiałam. Tylko jak widać powinnam była dodać jakiś znaczek na "sakrazm". Fakt, że masz rację, wydawał mi się tak oczywisty, że przytakiwania nie uznałam za konieczne. Niby co jeszcze można tu dodać?
|
|
2 na 2 | Manian (950 punktów) | W Watykanie seks jest dozwolony od lat 12, więc z czym do ludzi. Nawet Tajlandia ma większy limit wieku. No, ale duchowni-pedofile już przynajmniej nie są pedofilami. Watykan to we wszystkim chce być ekspertem. W kwestii małżeństwa, choć nikt z nich nie ma żony.
|
|
| Matix (5786 punktów) | > Muszę teraz zrewaluować swoje wyobrażenia dotyczące moralności i etyki. Czekam na wykładnię> odnośnie do seksu oralnego - jeśli również jest niezgodny z prawami człowieka, to dziewczyna może> mnie pozwać do Hagi i pójdę siedzieć.Znaczy, zmuszałeś ją do tego?
|
|
 | 1 na 1 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | > >Muszę teraz zrewaluować swoje wyobrażenia dotyczące moralności i etyki. Czekam na wykładnię> >odnośnie do seksu oralnego - jeśli również jest niezgodny z prawami człowieka, to dziewczyna może> >mnie pozwać do Hagi i pójdę siedzieć.> Znaczy, zmuszałeś ją do tego?  Nie, ale jeśli to grzech to i tak mnie zamkną. Chyba, że w trybunale będą księża, wówczas może zwycięży patriarchalna solidarność i jak zwykle obwinią kobietę
|
|
|  | | Zetsu (89 punktów) | Watykan wie najlepiej - przecież Ojciec Święty jest nieomylny. A po za tym wielu księży, biskupów, kardynałów ma duże doświadczenie na tym polu - co prawda w większości z dziećmi lub z klerykami. Jakim wielkim zaskoczeniem było dla ,,naszego,, JP II gdy usłyszał jaką skalę ma pedofilia w KK (gdy światowe media się tym zajęły nie mógł dłużej milczeć i tuszować sprawy). Tak na tym polu Watykan jest na pewno ekspertem. Ale dla czego wymiar sprawiedliwości tak łagodnie traktuje tych zboczeńców a wielu z nich jest bezkarnych, przy czym KK jedyne co robi to przenosi takiego zwyrodnialca na inną plebanię czym broni go przed linczem - ale to temat na inna dyskusję. Jak widzę biskupa to
|
|
| |  | | Grzegorz (5685 punktów) | >Jakim wielkim zaskoczeniem było dla ,,naszego,, JP II gdy usłyszał jaką skalę ma pedofilia w KK. Być może nawet było to w sporym stopniu autentyczne, i to nawet niezależnie od tego że sam prawdopodobnie zamiótł parę takich spraw pod dywan. Tego typu skandale były wyciszane na każdym możliwym stopniu, więc JP2 mógł być dość skutecznie ekranowany od rzeczywistości i dowiadywać się tylko o tym czego nie dało się już ukryć.
|
|
1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | Watykan - największy autorytet w seksofobii. Nie podzielam erotycznych fascynacji Watykanu. Nie obchodzi mnie seksualność innych, nie jest dla mnie ważne to, co ktoś pod kołderką robi i tym bardziej z kim. Oni nawet wiedzą jak powinno się odbywać regularne posiedzenia na sedesie i kto powinien to robić, a komu absolutnie nie wolno. Gówniane to dylematy.  Nie rozumiem etyki opartej na fascynacji, gdzie akurat czyjś penis jest umieszczany ... Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Ja też nie, ale widać jesteśmy zbyt ograniczeni. Przyznam, zawsze miałem problemy z kwestiami transcendentalnymi. Wydaję mi się, że chodzi o to, że penis jest swego rodzaju przedłużeniem duszy. Jeśli włożyć go w nieodpowiednie miejsce, to dusza ulega "zabrudzeniu"... innego logicznego rozwiązania nie widzę..  No być może to jest kwestia naszego ograniczenia. Jaki penis taka dusza.  I ja chyba także innego nie widzę.  Pozdrawiam
|
|
| Grzegorz (5685 punktów) | > "Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie arcybiskup Silvano Tommasi wyraził opinię, że żądanie prawa do zachowań homoseksualnych jest "sprzeczne z autentycznymi prawami człowieka".Facet pracuje dla Watykanu, więc spora szansa że zachowania homoseksualne jednoznacznie kojarzą mu się z typowo kardynalskim molestowaniem w stylu Paetza albo wręcz pedofilią i dlatego je z góry potępia
|
|
| Zeusxamp (196 punktów) | Sprzeczna z prawami człowieka to jest religia... Co bardziej oczywiste, jest sprzeczna z potrzebami ludzi... Do czasu poprzestania czerpania nauk z księgi fantasy, jaką jest biblia. Jakiekolwiek wnioski poza sferę fantasy, nie wyjdą. Dla przykładu, "niezbadane są wyroki boskie" a "czyny boga są jak najbardziej przewidywalne". Pierwsze cytat z księgi. Drugie, wniosek teologów. Proste jak drut w kieszeni
|
|
2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >czy przedstawiciel Watykanu ma moralne "prawo" wypowiadać >się w kwestiach moralności, to fiksacja kościelnych na punkcie pochw i odbytów musi zdumiewać.
Racjonalisty nie powinno. W podręcznikach historycznych, biologicznych i różnych innych dyscyplin, które zajmują się czasami tym tematem, prezentowane są zgodne poglądy na temat źródeł zasilania kadr kk. Nie będę się szczegółowo rozwodzić, po prostu odwołam się do pamięci i wywołam kilka skojarzeń.
Księdzem często zostawał najmłodszy syn rodziny wielodzietnej. Na księdza idzie chłopak nieatrakcyjny dla dziewcząt i pogardzany w środowisku rówieśników - "ostatni będą pierwszymi". Biskupi znani byli z utrzymywania nieformalnych haremów. Proboszcze zatrudniali przynajmniej jedną młodą, płodną niewiastę na służbę. Dodajmy do tych skojarzeń niedawne afery pedofilne i pederasckie, a otrzymujemy klarowny obraz.
Zawód księdza jest nierozerwalnie związany z zastępczymi i patologicznymi strategiami seksualnymi. Na księdza idą ci chłopcy, którzy nie mają szans w normalny sposób zrobić sobie potomstwa. Geny są ślepe i bezwzględne - wymuszają różne zachowania i próbują różnych strategii, byle tylko mieć potomstwo. Ksiądz, prostytutka, gwałciciel... to ta sama kategoria osób - osób zmuszonych przez geny do wyboru alternatywnej strategii rozmnażania
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|