 |
Wiara i nauka-są jakies różnice? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-08-2011 22:35 | ZdzichuGP (7 punktów) | Wiara i nauka-są jakies różnice?
2 na 4 | No niestety słabo u mnie z wykształceniem, więc pewnie stąd moje "dylematy". Mam jednak nadzieje, ze Wy mi pomożecie opuścić ślepą uliczke w którą ku swemu zaskoczeniu wpadłem (bez zbyt dosadnego uświadamiania mnie o mojej ignorancji  ). Otóż gdzieś tak w wieku 12 lat zostałem ateistą (z ministranta  ). Od tamtej pory szukam odpowiedzi na "fundamentalne pytania" z innych źródeł, niż Biblia i "Ojcowie Koscioła", ale jakoś kiepsko mi to wychodzi: -Według religii jakaś istota (Bóg), która potrafi tworzyć wszechświaty, zdecydowała kiedyś, gdy nie było nic- "pstryknąć palcami i stało się switło..." Tak oto powstał nasz Wszechświat. Natomiast wg uczonych, gdy kiedyś nie było nic (przestrzeni, czasu, materii itp., itd.), to cos czego nigdzie i nigdy nie było (tzw.Osobliwość) "rozkompresowało" się we Wszechswiat. "Pstrykło, łupło" (tzw. Wielki Bzdet, zwany czasem takze Wybuchem) się samo z niczego i...czym predzej stworzyło czas, aby w ułamku sekundy uciec od kłopotliwych pytań  I co, nie potrzeba było bogów?! Nie potrzeba-jakie to proste, a tyle było krzyku... -Religia ma na wszystkie pytania o "naturę świata" jedną uniwersalną odp. "Wszystko dzieje się z woli Boga". Nauka natomiast woli "ciemne moce" (ciemna materia, ciemna energia...ciekawe co za "inflacje" wynajdą na "ciemny przepływ" jak juz policzą te gromady galaktyk za 20 lat?  ), czyli cuda, które akurat pasuja do wielokrotnie łatanego i naciaganego jak gumka od majtek Modelu Standardowego (inne modele sa juz tak niedorzeczne, że tylko ten jeden jeszcze przechodzi w szkołach-jesli się zanadto nie wnika w szczegóły  ), inne wyjasnienia , to często: "przypadkowo..., samoistne pam parampam..., nie wiemy co, ale NA PEWNO nie kreacja!  ..." -Na filmach popularnonaukowych, często jakiś przedstawiciel swiata nauki dmucha w balonik, zeby obrazowo pokazać takim "lajkonikom" jak ja- w jaki sposób "tworzył się wszechswiat' . Tylko, że "facet od nadmuchiwania balonika" to jest w "religijnym modelu", a w "naukowym" balonik dmucha sie "sam z siebie". Trochę mnie to śmieszy, ale...potem zwykle jest o "teorii strun" i balonk to "małe miki"  I dla mnie tym sie różni, jak na razie, wyjasnienie naukowe od tego, co juz nam tak obmierzło. Balonik nadmuchał sie "cudownie" sam, bo świat pełen jest "cudów o jakich sie fizjonomom nie śniło", czy ktoś umie "czynic cuda" i go "nadmuchał" (i dmucha nadal, a te drastyczne braki w materii, energii i inne dziwy itp., to tylko desperacka próba ratowania teorii wyjetych z kapelusza przez niedo"uczonych"?)? Oto jest pytanie, na które tak samo nie znamy odpowiedzi, jak wtedy, gdy płoneły stosy inkwizycji. I tak samo potrzeba wiele, wiele wiary, aby przyjmować takie wyjaśnienia za prawdziwe (lub choćby prawdopodobne)...:/ Nie mam zadnego "sensownego wykształcenia", ani odpowiedniej inteligencji aby je zdobyc, a swoje wnioski "wypłodziłem" po lekturze "artykułów w internecie", oraz obejrzeniu programów tzw."popularnonaukowych". Na "wyjasnienia z ambony" jestem za cwany, natomiast te " naukowe" tak samo mi zalatują "poboznymi zyczeniami" jak te pierwsze, bo co by tam nie zgłębiac-zawsze w końcu natrafimy na mur, który bez "wiary w cuda" ("ciemne" ,cz "jasne"-co za różnica?) zakrywa odpowiedzi na wciąz te sama, okrutnie tajemnicze kwestie...?:/ Wiem, że nauka przanajmniej próbuje znaleźć odpowiedzi inne, niz to sprytne: "Albowiem On tak chciał i...koniec". Tylko czy słusznie, bo być może to nie jest szukanie alternatywy dla "boga", lecz próby odkrywania "jak on to u licha zrobił-może my tez kiedys zrobimy sobie wszechświat"? Dlatego z mojego punktu widzenia, ciężko mi tak całkowicie odrzucić kreacjonizm, radośnie przyjmując kolejne "objawienia" na ten sam temat co zawsze i jak zwykle mętne jak pierwotny bulion. Niestety mój punkt widzenia, to punkt widzenia totalnego ignoranta-proszę więc Was pomózcie się w tym lepiej odnaleźć, bo czuję się trochę jak "z deszczu pod rynne" i nie za bardzo wiem co o tym eszystkim sądzić...  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | maceox (6766 punktów) | > No niestety słabo u mnie z wykształceniem, więc pewnie stąd moje "dylematy". Mam jednak nadzieje,> ze Wy mi pomożecie opuścić ślepą uliczke w którą ku swemu zaskoczeniu wpadłem (bez zbyt dosadnego> uświadamiania mnie o mojej ignorancji ).Po tym co napisałeś wcale nie sądzę, żebyś musiał być przesadnie samokrytyczny. W tą "uliczkę", o której mówisz wpada każdy samodzielnie myślący człowiek. Pytanie tylko, kiedy jest ona ślepa. Myślę, że różne wypowiedzi zainspirują Cię tu do dalszych przemyśleń, i sądzę, że jest tu wiele osób, które zrobią to bardziej szczegółowo ode mnie. Jednak na początek proponuję rozważyć dwie kwestie: 1. Zauważ, że nauka podąża śladem związku przyczynowego świata rzeczywistego. Czasem, gdy nie wiadomo jeszcze dokładnie, jak dokładnie ten związek przebiega powstają teorie i hipotezy, które dopiero później są weryfikowane albo i nie, a dzięki temu zyskujemy coraz to pełniejszy obraz tego, co nas otacza i skąd się to bierze. To jest droga nauk przyrodniczych. 2. Wszystko zależy o co dokładnie pytasz i czego dokładnie tak na prawdę chciałbyś się dowiedzieć. Jeśli pytasz o świat fizyczny, to nie ma innej drogi niż ta powyżej. Poza światem fizycznym istnieje jednak jeszcze świat umysłu i świat kultury (te trzy światy wyodrębnia Karl Popper, a w jego ślady idzie Włodzisław Duch). Odpowiedź zależeć będzie więc od tego, którego z tych światów dotyczy pytanie. Jeśli np. pytałbyś być może o sens życia (a takie trochę odniosłem wrażenie), to w samym tylko świecie fizycznym tej odpowiedzi nie uzyskasz, przynajmniej na razie. Jeśli gdzieś ona jest w ogóle możliwa, to musiałbyś raczej szukać w świecie kultury, a tu osobiście polecam dorobek psychologii, ale również filozofii, literatury (w tym mitologii) i ich interpretacji. Nie gwarantuje to jeszcze sukcesu, ale czasem pozwala klarowniej - a czasem tylko pod innym kątem - spojrzeć na życie. pozdrawiam
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | | ZdzichuGP (7 punktów) | Cytat:Jeśli np. pytałbyś być może o sens życia (a takie trochę odniosłem wrażenie) No tak, jeśli amator "pyta się o kosmos", to ani chybi pyta o sens życia  Według nauki, jesteśmy tylko zupełnie przypadkowo wytworzonymi, chodzącymi genitaliami, stanowiąc układ rozrodczy/replikacyjny dla genów. Nasza świadomość powstała zupełnie przez przypadek tak jak my-bynajmniej nie po to, aby pomóc nam uwolnic sie z "zamkniętego koła" niewolników naszych panów-genów. A geny, nasi "ślepi stwórcy", to bezmyślny, przypadkowo działajacy "mechanizm samoreplikujący". Jesteśmy gorzej, niż "myślaca rdza", jesteśmy żartem Wszechświata...  Dlatego pewnie chciałem, tak trochę moze "naokoło", w swej naiwności zweryfikować-co ta nauka jest tak naprawdę teraz "warta"?... No tak czy siak dziękuje za Twoją odpowiedź i za to, ze potraktowałeś mnie poważnie. W pewnym sensie dodałes mi nieco otuchy. Nie ma co sie na razie przejmować-tylko złapac troszkę dystansu i dalej szukac odpowiedzi. Dzięki i pozdrawiam  @Kulka na mole Dlaczego uważasz mnie za trolla? Jeśli nie spodobała Ci sie...ekhm..."naiwność" mojej wypowiedzi, to przygotuj się na więcej takich "trolli" jak ja. Popularyzacja nauki powoduje, ze nawet totalne lamy z przedmiotów ścisłych, zyskały dostęp do pewnych zagadnień z dziedziny fizyki, chemii, biologii itp. "przetłumaczonych" na język, które lamy potrafią zrozumieć. Zaczynają się tym interesować i zadawać pytania. Może i wygladam na trolla, ale jestem tylko zwykłym nieukiem  @Septymucha Cytat:Wierzący, to ten, co nie używa zdobyczy techniki i medycyny Trochę nie o to mi chodziło chyba. Chciałem powiedzieć, ze nauka, a raczej niektóre nawet te obecnie najbardziej uznane teorie, potrzebują pewnej dozy wiary, aby je przyjmować jako prawdopodobne. Kto wie czy nie tyle samo czasem tej wiary trzeba, co i przy religii?...  Również pozdrawiam
|
|
|  | | liliac (147340 punktów) | >@Kulka na mole >@Septymucha
Na tym forum panuje zwyczaj odpowiadania bezpośrednio rozmówcom - poprzez funkcję "Odpowiedz" pod ich wypowiedziami. Odpowiadanie "zbiorowe" może zostać uznane za brak szacunku, ale też przede wszystkim najprawdopodobniej spowoduje, że forumowicze, do których się zwracasz, po prostu nie zauważą, że odpowiedziałeś.
|
|
4 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Wierzący, to ten, co nie używa zdobyczy techniki i medycyny. Jeśli używasz zdobyczy etchniki i medycyny oraz uważasz, że jesteś wierzący, to jesteś hipokrytą. Dlaczego? Bo technika i medycyna oparte/związane są na teoriach, o których piszesz, że "nie do końca jesteś do nich przekonany".
Pozdrawiam
Niech Ci aIIaH masaż zrobi!
|
|
 | | zupełna (2507 punktów) | >Wierzący, to ten, co nie używa zdobyczy techniki i medycyny. ? Wyszło na to ,że jestem wierząca. Nie wiem co zrobić z tą zdumiewającą wiadomością.
|
|
|  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Rozumiem, że post ten znalazł się na forum dzięki czystej, wyekstrahowanej sile twego umysłu?
|
|
| |  | | zupełna (2507 punktów) | > Rozumiem, że post ten znalazł się na forum dzięki czystej, wyekstrahowanej sile twego umysłu? >Prawie. Junior załatwił resztę programów i siłą woli odkopałam internet  Przyłapałś mnie. Ale jest dzięki temu szansa ,że nie wierzę jednak
|
|
2 na 2 | ewa.a (130 punktów) | > Dlatego z mojego punktu widzenia, ciężko mi tak całkowicie odrzucić kreacjonizm, radośnie przyjmując kolejne "objawienia" na ten sam temat co zawsze i jak zwykle mętne jak pierwotny bulion.To, że coś teraz nie jest jasne, nie znaczy, że za kilka dekad nadal będzie jak pan to określił "mętne". Proszę zauważyć, że stosunkowo niedawno ludzkość zaczęła odkrywać i badać przestrzeń pozaziemską, wszystko jeszcze przed nami. Poza tym - kreacjonizm nic nie wyjaśnia, bo kto stworzył tego, który stworzył nasze Uniwersum? Pozdrawiam 
"Będzie co ma być, już wiem, że stąd nie zwieję; poczekam i popatrzę - nie cofnę kijem Wisły."
|
|
 | 1 na 1 | ZdzichuGP (7 punktów) | > To, że coś teraz nie jest jasne, nie znaczy, że za kilka dekad nadal będzie jak >pan to określił "mętne". Proszę zauważyć, że stosunkowo niedawno ludzkość zaczęła odkrywać i badać przestrzeń pozaziemską,No przynajmniej z 5000 lat już badamy -Sumerowie już 3000p.n.e. prowadzili obserwacje astronomiczne... > Poza tym - kreacjonizm nic nie wyjaśnia, bo kto stworzył tego, który stworzył nasze Uniwersum?Tak samo jak i nauka nic nie wyjaśnia-co było przed WW i skąd on się nagle wziął z niczego? Odrzucamy kreację lekka rączka, ale tak naprawdę nie dostajemy żadnych nowych odpowiedzi. Mamy tylko nadzieje na znalezienie odpowiedzi w przyszłości, w którą mi akurat jednak łatwiej teraz wierzyć, niż w tę nadzieję, którą daje religia-osobiste spotkanie z Wielkim Konstruktorem po śmierci swego umęczonego ciała  Jednak póki co-nie jest wcale tak różowo...
|
|
|  | 4 na 4 | ewa.a (130 punktów) | > No przynajmniej z 5000 lat już badamy -Etruskowie już 3000p.n.e. prowadzili obserwacje astronomiczne...Zgoda, źle to określiłam - chodziło mi o badania poparte wynikami z sond czy stacji kosmicznych, które dają lepszą jakość danych. > Odrzucamy kreację lekka rączka, ale tak naprawdę nie dostajemy żadnych nowych odpowiedzi.To, że nie ma zadowalającej odpowiedzi, nie znaczy, że należy chwytać się pierwszej-lepszej. 
"Będzie co ma być, już wiem, że stąd nie zwieję; poczekam i popatrzę - nie cofnę kijem Wisły."
|
|
|  | 7 na 7 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Tak samo jak i nauka nic nie wyjaśnia-co było przed WW i skąd on się nagle wziął z niczego?Proponuję poszukać czegoś o nowej teorii Penrose'a, najlepiej dobić się do jego nowej książki po prostu. Bo robi się ciekawie. Ponadto, Michio Kaku oferuje kilka publikacji przybliżających - jak się wyraziłeś - lamie, co i jak z tą nauką (a wie, o czym mówi - jest współtwórcą SFT  ). Z nieśmiertelnego Dawkinsa - ostatnią publikację, bo mniej popularyzuje ateizm, a więcej - genetykę i proces ewolucji. I może jeszcze nowy Hawking/Mlodinow - "Wielki Projekt". Ja w ogóle polecam dużo czytania. To dobrze człowiekowi robi  Zasadniczo w temacie - wolę mieć wątpliwość pt "Jeszcze nie wiem, ale to się w końcu znajdzie i wyjaśni, ja tu sobie posiedzę i poczekam" niż "Nie wiem, ale wymyślę sobie fajną bajkę, żeby o wyjaśnić i będę odrzucać fakty przeciw mojej cudownej kreacji".
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
|  | 4 na 4 | mayolina (2278 punktów) | >Tak samo jak i nauka nic nie wyjaśnia-co było przed WW i skąd on się nagle wziął z niczego?
jeśli można uwierzyć w istnienie siły sprawczej - czyt. boga, dlaczego taki problem jest z przyjęciem koncepcji, że na razie nie mamy (być może tymczasowo) odpowiedzi na pytanie co było przed WW?
>Odrzucamy kreację lekka rączka, ale tak naprawdę nie dostajemy żadnych nowych odpowiedzi.
Chyba nieuważnie czytasz doniesienia naukowe: badania dostarczają co rusz nowego materiału potwierdzającego teorię ewolucji. A kreacjonizm,obecnie zdyskredytowany, odrzucono - niekoniecznie lekką rączką - już w XIX wieku.
|
|
|  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
> No przynajmniej z 5000 lat już badamy -Sumerowie już 3000p.n.e. prowadzili obserwacje astronomiczne...... i przez kolejne 4900 lat wiedzieliśmy dokładnie tyle, ile Sumerowie. No, może trochę więcej od czasu wynalezienia teleskopu. > Tak samo jak i nauka nic nie wyjaśnia-co było przed WW i skąd on się nagle wziął z niczego?Naprawdę nauka NIC nie wyjaśnia? Może masz z nią za mało kontaktu? > Odrzucamy kreację lekka rączka, ale tak naprawdę nie dostajemy żadnych nowych odpowiedzi.Istotnie, nie masz z nią kontaktu... > Jednak póki co-nie jest wcale tak różowo... Różowo jest tylko w religii. Pstryk - i masz gotową odpowiedź na każde pytanie. W życiu nie ma tak lekko, trzeba popracować, pomyśleć...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Różowo jest tylko w religii. Pstryk - i masz gotową odpowiedź na każde pytanie. W życiu nie ma tak lekko, trzeba popracować, pomyśleć...... i nie ma, że boli, bo jest - eee - 7:30am, oczy bolą od czytania pół nocy, a tu trzeba do ludzi i do lekarza 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Wiara zna już odpowiedzi na wszystkie pytania. I zawsze je znała. Świat , człowieka i wszystko - stworzył Bóg. Nauka natomiast zna już odpowiedź na wiele pytań, pewną, ale na wiele jeszcze nie zna,lub zna niepewną. Ale nauka ma to do siebie, że się ciągle rozwija i odpowiada na owe pytania, które kiedyś były bez odpowiedzi. Mało tego , nauka cały czas spycha wiarę do defensywy. Zaczęło się od Kopernika, potem był Darwin, Einstein. Dzisiaj Hawking.Uczeni w CERN szukają cząstki Higgsa, czyli zbliżają się do chwili 0. Wiara tak wyjaśnia skomplikowane sprawy, jak niemądrzy rodzice dzieciom to skąd się wzięły. Jak dziecko pyta "skąd się wziąłem", to mu niemądry rodzic mówi: "Bocian cię przyniósł". Nauka zaś wyjaśnia rzeczy skomplikowane w sposób nie prosty tak jak wiara. Mówi o chromosomach, genach, komórkach rozrodczych, zygotach, rozwoju prenatalnym itd.itp. I tym się właśnie mniej więcej różni wiara od nauki.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
9 na 9 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Wiara: "Odwrócę się plecami do przepaści, ale i tak wiem, że ją przeskoczę, bo w to WIERZĘ. Bo tak i już, a jak ty tak nie uważasz to jesteś latającą zieloną kałamarnicą, która wyszła z tej otchłani, bo tak i już. WIERZĘ w istnienie takich kałamarnic, bo opowiadał mi o nich mój dziadek, a jemu jego dziadek, a jemu jego dziadek, a jemu jego dziadek, wiec co, oni wszyscy mieli by się mylić? Jesteś w takim razie wrogiem tradycji i naszego państwa! Poza tym nie masz dowodów na nieistnienie kałamarnic, tak samo jak nie masz dowodów na nieprzeskaczalność tej przepaści, więc kałamarnice mogą istnieć i istnieją, a ja przeskoczę to przepaść, bo tak." Nauka: "Odwrócę się plecami do przepaści, ale dzięki pewnym właściwościom niektórych otaczających mnie rzeczy, jak i samej przepaści, uda mi się mniej więcej określić jej wielkość, wiek, a nawet prawdopodobną przyczynę jej powstania, dzięki czemu będę w stanie dowiedzieć się czy dam radę ją przeskoczyć. Jeśli nie, to stworzę obiekt/pojazd/most, dzięki któremu nie tylko ja, ale także i przyszłe pokolenia będą mogły ją przekroczyć, co uczyni świat lepszym miejscem. Dodatkowo dzięki moim badaniom nad tą przepaścią pomogę ludziom żyjącym na końcu świata, którzy badają podobną dziurę, dzięki czemu obraz naszego świata stanie się pełniejszy i będzie można udoskonalić pewne teorie na temat powstawania tych otchłani jak i całej naszej Dziurolandii"
PS. "Skoro i wiara i nauka twierdzą, że nie znają rozmiaru tej przepaści - są jakieś różnice?"
:P
|
|
2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | >Wiara i nauka-są jakies różnice?
Ależ masz tupet! Pytasz o rzeczy elementarne na poziomie góra wczesnego gimnazjum, a w tekście przejeżdżasz się po wszystkich dylematach świata. Powinieneś zacząć od elementarza: przeczytaj (ze zrozumieniem) definicje wiary i nauki w wikipedii i dopiero powiedz czego nie rozumiesz. Będzie można Ci wtedy naprawdę pomóc.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | > Wiara i nauka-są jakies różnice?Jeśli nie widzisz różnic między poniższymi obrazkami - zmień forum i zostań raz jeszcze ministrantem :
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | ZdzichuGP (7 punktów) | ...Jeszcze raz może na koniec spróbuję przedstawić problem, bo widzę, ze wszystko się "rozmyło" w ogólnej niechęci do "biblijnego modelu swiata" (wiem jak wyglada konfesjonał-ale i tak dzięki za fotke) -nauka to fajna sprawa  i jak sie wydaje rozwojowa/przyszłościowa (w przeciwieństwie do "mało postępowej" religii). No tyle, ze akurat TYCH odpowiedzi na TE pytania, jak nie było tak nie ma nadal. I bardzo mnie to cieszy, że Wy wierzycie (ale nie wiecie NA PEWNO-tak samo jak "Katole" itp.  ), iż KIEDYŚ (???) to nauka pozwoli się cieszyć tą wiedzą  Póki co, jednak nadal nie mam pojęcia, dlaczego kreacja została tak definitywnie odrzucona przez naukę, a jednocześnie funkcjonują sobie w najlepsze różne "ciemne teorie" (często głównie po to-żeby utrzymac stare wzory  ). Przecież po odarciu z "otoczki religijnych nonsensów", taki Wielki Konstruktor mógłby sobie gdzieś tam, na marginesie prawdopodobieństwa czekać na łaskawsze czasy-ja uważam, ze nadal jest dla niego mnóóóstwo miejsca (choćby pomiędzy "materią nieożywiona",a "życiem biologicznym")  No ale skoro nie-bo nie, to trudno. Nie dowiedziałem się od Was, to moze on mi kiedys powie, dlaczego nauka go skreśliła  ...W każdym razie temat uważam za wyczerpany i proszę o zamknięcie/skasowanie Dziękuję Wszystkim (oprócz "Trolla" @Kulka na mole-w końcu to dział dla początkujących!:/) za wypowiedzi, a w szczególności za propozycje lektur- na pewno skorzystam!  Ps Lepiej się poczułem, gdy dzięki temu wątkowi zobaczyłem, że nawet Wy nie wiecie tego co ja nie wiem
|
|
|  | 1 na 1 | hubin (2274 punktów) | > wszystko się "rozmyło" w ogólnej niechęci do "biblijnego modelu swiata"Miło że zmierzasz prosto do pierwszego problemu, nie ma, nie przedstawiłeś czegoś takiego jak biblijny "model świata". Zdefiniuj czy mówisz o modelu proponowanym przez kreacjonistów, czy o swoim rozumieniu świata w oparciu o twoje przekonania religijne? > -nauka to fajna sprawa i jak sie wydaje rozwojowa/przyszłościowa (w przeciwieństwie do "mało postępowej" religii). No tyle, ze akurat TYCH odpowiedzi na TE pytania, jak nie było tak nie ma nadal.Których odpowiedzi, na które pytania? BTW Zestawiać religię z nauką, to jak zestawiać kamień z mózgiem, bynajmniej nie filozoficzny. > I bardzo mnie to cieszy, że Wy wierzycie (ale nie wiecie NA PEWNO-tak samo jak "Katole" itp. ), iż KIEDYŚ (???) to nauka pozwoli się cieszyć tą wiedzą Ktoś może wierzy w "dupę maryni" lub krasnoludki co jednak nie implikuje żadnych wniosków na temat nauki. Nauka pozwala cieszyć się nie tylko wiedzą, nie zmarłeś na jedną z chorób wieku dziecięcego nie dzięki modlitwie twoich rodziców, za każdym razem gdy zapadasz na grypę nie żegnasz się z życiem. Choroby zakaźne nie wykończyły cię do tej pory. Siedzisz przed komputerem który nie powstał w wyniku klepania zdrowasiek... Czy naprawdę trzeba ci podawać więcej przykładów? > Póki co, jednak nadal nie mam pojęcia, dlaczego kreacja została tak definitywnie odrzucona przez naukę, a jednocześnie funkcjonują sobie w najlepsze różne "ciemne teorie" (często głównie po to-żeby utrzymac stare wzory ).Podaj przykład funkcjonującej ciemnej teorii w nauce, bo jak na razie to miotasz słówkami gładko jak zazwyczaj twojego pokroju ewangeliści bez żadnego przykładu. Kreacja (to co ty nazywasz teorią kreacjonistyczną) niestety też funkcjonuje choć nie ma żadnego powodu naukowego przemawiającego na jej korzyść... Nikt nawet nie przedstawił mi rzetelnego opracowania tej "teorii", poza miotanym beztrosko dogmatem... > Przecież po odarciu z "otoczki religijnych nonsensów", taki Wielki Konstruktor >mógłby sobie gdzieś tam, na marginesie prawdopodobieństwa czekać na łaskawsze >czasy-ja uważam, ze nadal jest dla niego mnóóóstwo miejsca (choćby pomiędzy >"materią nieożywiona",a "życiem biologicznym") .Przedstawiłeś swój pogląd mętnie, albo mówisz o bogu którego ty sobie wymyślasz, np wierzysz w boskość liczb etc. Lub o jednym z powszechnych kultów, nie można na poziomie racjonalnym dyskutować z poglądem który nie jest określony. > No ale skoro nie-bo nie, to trudno. Nie dowiedziałem się od Was, to moze on mi >kiedys powie, dlaczego nauka go skreśliła > ...W każdym razie temat uważam za wyczerpany i proszę o zamknięcie/skasowanie Dziękuję Wszystkim (oprócz "Trolla" @Kulka na mole-w końcu to dział dla początkujących!:/)Przeczytaj inne wątki, jak na razie jesteś jednym z wielu trolli religijnych które nawiedzają to forum postanowiły nam dać wyraz swoich wierzeń religijnych depcząc zdrowy rozsądek, podejście racjonalne i jeszcze do tego rościsz sobie prawa do zamykania wątku... > za wypowiedzi, a w szczególności za propozycje lektur- na pewno skorzystam! > Ps Lepiej się poczułem, gdy dzięki temu wątkowi zobaczyłem, że nawet Wy nie >wiecie tego co ja nie wiem Chyba ulegasz jakimś objawieniom, może być to niebezpieczne dla zdrowia. Jeżeli chcesz jak inni mi zarzucać wiarę w cokolwiek, to niech to będzie wiara w ludzi, dowodem tego jest fakt że rozmawiam z tobą pomimo świadomości iż najprawdopodobniej jest to strata czasu o czym przekonana jest np kulka na mole. Pozdrawiam
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
| |  | 2 na 2 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | Po pierwsze, widzę kolejny raz, jak "racjonaliści" dyskutują nie z oficjalną nauką Kościoła katolickiego, ale z tym, co im się wydaje, że nią jest (vide: kreacjonizm). Zachęcam do zajrzenia do "Katechizmu Kościoła katolickiego" i przeczytania encykliki "Wiara i rozum".
Po drugie, żeby pokierować dyskusję na ciekawsze tory, powiem, że nauka jest wtórna wobec wiary chrześcijańskiej. To w kręgu kultury chrześcijańskiej powstała nowocześnie rozumiana nauka. Nie udało się tego osiągnąć żadnej z poprzednich, wielkich cywilizacji: hinduskiej, chińskiej czy greckiej. Działo się tak dlatego, że np. Grecy uważali funkcjonowanie świata jest jakąś pochodną praw pierwszych. Znajomość owych praw pozwala wydedukować zachowanie przyrody w dowolnym innym momencie. Wobec tego nie widzieli Grecy potrzeby eksperymentu. Stąd grecka filozofia była ledwie protonauką, a właściwa nauka powstała później, w chrześcijańskiej Europie.
Po trzecie, rzecz podstawowa, ale chyba tu nie rozumiana. Nauka współczesna ma problem przede wszystkim z samą sobą. Może bowiem odkrywać prawa rządzące światem, ale nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, skąd się owe prawa wzięły; dlaczego są takie a nie inne. Na to pytanie oczywiście nigdy nie będzie w stanie odpowiedzieć, bo jest to logicznie niemożliwe.
|
|
| | |  | 4 na 4 | hubin (2274 punktów) | > Po pierwsze, widzę kolejny raz, jak "racjonaliści" dyskutują nie z oficjalną nauką Kościoła katolickiego, ale z tym, co im się wydaje, że nią jest (vide: kreacjonizm). Zachęcam do zajrzenia do "Katechizmu Kościoła katolickiego" i przeczytania encykliki "Wiara i rozum".To już jest coś cieszę się że wreszcie ktoś przychodzi z konkretami, problem w tym, że powołujesz się na encyklikę która z natury swej rzeczy nie jest dla wielu z nas źródłem rzetelnym aczkolwiek kościoła stanowisko reprezentuje. Jednak jest to jakiś punkt wyjścia do spojrzenia kościelnego na naukę i brak tego punktu zarzucałem autorowi wątku od samego początku, czego niestety nie zrozumiał. Jeżeli o mnie chodził chciałbym też dostać źródło w dyskusji np: www.opoka.(*)i/encykliki/fides_ratio_0.htmlWynika to z założenia, że ktoś kto reprezentuje jakiś pogląd winien go uzasadnić, mniej więcej tak jak ateista oczekuje dowodów na istnienie boga a nie odwrotnie. Pomijając te kwestie warto by było odnieść się do konkretnych fragmentów encykliki. > Po drugie, żeby pokierować dyskusję na ciekawsze tory, powiem, że nauka jest wtórna wobec wiary chrześcijańskiej. To w kręgu kultury chrześcijańskiej powstała nowocześnie rozumiana nauka. Nie udało się tego osiągnąć żadnej z poprzednich, wielkich cywilizacji: hinduskiej, chińskiej czy greckiej.Ciekawa teza, biorąc pod uwagę że podstawy nauki, systemu naukowego wywodzą się z cywilizacji antycznych (Grecka/Rzymska), jeżeli spojrzeć Gaj Akademosa, gaj Licejski, filozofia, matematyka z dużym udziałem Islamu gdyż część dzieł filozofów i spora część matematyki przetrwała i rozwijała się w tej religii kręgu kulturowym. Np klasyczna filozofia arabska pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia_świata_islamuCo nieco jest tutaj: historia.g(*)cji_na_kulture_europejska.htmlMatematyka islamska pl.wikiped(*)ska_.28ok._800.E2.80.931500.29Cytat: "Najnowsze badania rzuciły nowe światło na dług jaki mamy wobec islamskich matematyków. Z pewnością wiele idei, które uważano za błyskotliwe koncepcje Europejczyków XVI, XVII i XVIII stulecia, obecnie okazuje się ponownym odkryciem koncepcji znanych arabskim/islamskim matematykom cztery stulecia wcześniej. Pod wieloma względami dzisiejsza matematyka jest bliższa stylem matematyce islamskiej niż osiągnięciom starożytnej Grecji."
> Działo się tak dlatego, że np. Grecy uważali funkcjonowanie świata jest jakąś >pochodną praw pierwszych. Znajomość owych praw pozwala wydedukować zachowanie >przyrody w dowolnym innym momencie. Wobec tego nie widzieli Grecy potrzeby >eksperymentu. Stąd grecka filozofia była ledwie protonauką, a właściwa nauka powstała później, w chrześcijańskiej Europie.Nie wnioskujesz chyba na podstawie encykliki tak śmiało? Wiesz zasadniczo od ryby do człowieka droga daleka... Lecz zasadniczo bez jednego nie byłoby drugiego. Czy nadal spór o kreacjonizm wydaje się błahy i pozbawiony zasadności ? Nie byłoby współczesnej metody naukowej bez arystotelejskiego wnioskowania. > Po trzecie, rzecz podstawowa, ale chyba tu nie rozumiana. Nauka współczesna ma problem przede wszystkim z samą sobą. Może bowiem odkrywać prawa rządzące światem, ale nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, skąd się owe prawa wzięły; dlaczego są takie a nie inne. Na to pytanie oczywiście nigdy nie będzie w stanie odpowiedzieć, bo jest to logicznie niemożliwe.Gdybyś uzasadnił ten pogląd byłoby miło, polemika z koncepcją konstruktora jest tak liczna że ciężko się odnieść do zarysu tezy. Myślę że proszę o sprecyzowanie. Zdecydowanie cieszę się, że wreszcie ktoś powołuje się na źródła mówiąc o stanowisku kościoła. Nie jestem zmuszony polemizować z czymś co się komuś wydaje bo mu tak na mszy powiedzieli i oni sobie wyobrazili. Tylko ładnie i prosto bach odniesienie do KKK i Encykliki. Zarzuty ze strony racjonalistów względem KKK i Encyklik jako dowodów polegają na ich autorytarnym osądzie w wielu kwestiach jednak jako obraz stanowiska kościoła są źródłem dość dobrym. Odnośnie poglądów papieży na kreacjonizm: creationism.org.pl/artykuly/PLenartowiczCytat:Otóż Jan Paweł II nie traktuje "teorii" jako rodzaj głębszego wglądu w samą istotę, naturę zjawisk biologicznych. Takie rozumienie słowa "teoria" zostało dziś wśród uczonych uznane za przeżytek. Papież zdaje sobie z tego sprawę i by uniknąć dwuznaczności, wyraźnie formułuje owo dzisiejsze, a nie tradycyjne rozumienie tego słowa. Stwierdza bowiem, że "teoria" jest konstrukcją intelektualną, "odrębną od rezultatów obserwacji" (...) "dzięki której można połączyć w całość pewien zbiór niezależnych od siebie danych i faktów i wyjaśnić je w ramach jednolitej interpretacji". A więc "teoria" (w modnym dziś rozumieniu) nie mówi nam jak rzeczywistość się przedstawia, ale jak można ze sobą powiązać pewne odrębne pomiary, wyizolowane wyniki obserwacji, podobnie jak gwiazdy można lepiej lub gorzej powiązać ze sobą w różne konstelacje. Mamy tu przykład dwój myślenia, co jest jakimś sposobem wybrnięcia kościoła z ślepej uliczki. Można jednak zauważyć, że B16 prawdopodobnie zarządził zwrot o 180 stopni. pl.wikiped(*)o.C5.9Bcio.C5.82a_katolickiegoREASUMUJĄC > co im się wydaje, że nią jest (vide: kreacjonizm).Mam nadzieję, że udowodniłem iż kreacjonizm jest poważnie traktowany przez KK. > powiem, że nauka jest wtórna wobec wiary chrześcijańskiej.Brak dowodu, wnioskowania które by mnie przekonało zaprezentowałem kilka źródeł które pozwalają twierdzić inaczej. > Po trzecie, rzecz podstawowa, ale chyba tu nie rozumiana.Tu prosiłbym o doprecyzowanie tezy bo polemika z koncepcją konstruktora to spory temat sam w sobie a nie wiem czy dokładnie o to ci chodzi?
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
| |  | -1 na 1 | ZdzichuGP (7 punktów) | >Przeczytaj inne wątki, jak na razie jesteś jednym z wielu trolli religijnych które nawiedzają to forum postanowiły nam dać wyraz swoich wierzeń religijnych depcząc zdrowy rozsądek,
A Ty przeczytaj moją wypowiedź z początku tego wątku, bo wszystko, ale to WSZYSTKO co "urodziłes" w Swojej wypowiedzi świadczy tylko o Twojej ignorancji w tym temacie. Oszczędź mi więc swej agresji i osobistych wycieczek, bo jestem ATEISTĄ. Wyraźnie piszę o tym w drugim zdaniu pierwszego posta. Dlatego cały, CALUŚKI bełkot, którym raczyłeś mnie obdarzyć, jest "nie na temat". No ale jak po kazdej mojej interwencji w tej sprawie, Ty znowu przywracasz te Swoje kocopoły, to ja nie mam juz do Ciebie siły...:/
|
|
| | |  | 1 na 1 | hubin (2274 punktów) |
>A Ty przeczytaj moją wypowiedź z początku tego wątku, bo wszystko, ale to WSZYSTKO co "urodziłes" w Swojej wypowiedzi świadczy tylko o Twojej ignorancji w tym temacie. Oszczędź mi więc swej agresji i osobistych wycieczek, bo jestem ATEISTĄ.
W swojej wypowiedzi odnoszę się do konkretnych słów, w przeciwieństwie do twoich autorytarnych twierdzeń wnioskuję na jakiejś podstawie, przyznaję twoje słowa to mizerna podstawa. Widać że emocjonalnie nie dorastasz do dyskusji, nie odnosząc się jednak w żaden sposób do konkretnych słów.
Jeżeli kilka osób nazywa cię trollem zastanów się jakie mają do tego podstawy?
>Wyraźnie piszę o tym w drugim zdaniu pierwszego posta. Dlatego cały, CALUŚKI bełkot, którym raczyłeś mnie obdarzyć, jest "nie na temat". No ale jak po kazdej >mojej interwencji w tej sprawie, Ty znowu przywracasz te Swoje kocopoły, to ja nie mam juz do Ciebie siły...:/
Pomijając już zabarwienie emocjonalne, obrażanie się na konkretne zarzuty bez ustosunkowania się do nich świadczą o tobie.
Sam fakt bycia ateistą(przyznania się do ateizmu) nie implikuje niczego, nadal uważam cię za trolla religijnego, motywuję to zadziwiającym oczekiwaniem, że będziemy spijać miód z twych słów i zastanawiać się nad tworami twego umysłu.
Ja właśnie zakończyłem dyskusję z tobą gdyż nie powołujesz się na źródła, nie potrafisz ustosunkować się do konkretnych zarzutów ani do nich odnieść, dodatkowo emocjonalnie i histerycznie reagujesz na oczekiwanie wobec ciebie czegokolwiek więcej niż wyziew twego jestestwa...
Jeżeli zamierzasz produkować się dalej bez odnoszenia się do krytyki i wątpliwości to może zaczniesz pisać bloga zamiast pisać na forum, które w założeniu służy do dyskusji...
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
| | | |  | -2 na 2 | ZdzichuGP (7 punktów) | ...Ja to mam pecha. Zawsze się mnie czepi jakieś Trollisko, nie wiadomo po co i za co? A przecież wyraźnie napisałem, że temat z mojej strony uważam za WYCZERPANY. Jako założyciel tego wątku-mam chyba prawo o tym zadecydować? Jeśli ktoś chciałby dalej toczyc dyskusje-nie ma sprawy. Tylko dlaczego mnie do tego mieszać? > W swojej wypowiedzi odnoszę się do konkretnych słów, w przeciwieństwie do twoich autorytarnych twierdzeń wnioskuję na jakiejś podstawie, przyznaję twoje słowa to mizerna podstawa.W Swojej wypowiedzi odnosisz się do słów wyrwanych z kontekstu, a kontekst ów znajduje się w moim PIERWSZYM poście, którego nie raczyłes nawet przeczytać, a naubliżałeś mi za dziesięciu "fanatyków Radyja" . Gdybyś to zrobił (tzn przeczytał wcześniejsze wpisy), to nie pisałbyś bzdur min. o moich "autorytarnych stwierdzeniach", ponieważ żadne z nich nie jest tak naprawdę moje, tylko "ogólnie przyjęte, znane i milion razy wałkowane"  > Widać że emocjonalnie nie dorastasz do dyskusji, nie odnosząc się jednak w żaden sposób do konkretnych słów.j.w., do czego miałem się odnosić? Do Twoich "problemów" wynikłych z ZEROWEJ znajomości tematu? A tak poza tym nie bawią mnie niekończące się "słowne ping-pongi" z jakimś (za przeproszeniem) "Chłopkiem-roztropkiem" i to w temacie, który uznałem za ZAKOŃCZONY, a którego sensu, Ten "Mędrek" zupełnie nie pojmuje. Niestety, jak widać, niektórym nie wystarczy powiedzieć, że ma się już dość-trzeba zamknąć "drzwi na 7 spustów", bo wlezą z buciorami na głowę. > Jeżeli kilka osób nazywa cię trollem zastanów się jakie mają do tego podstawy?@Kulka i...Ty to jeszcze nie "kilku". To zaledwie para...nadętych Bufonów na dodatek. Nad czym się tu zastanawiać?...  > Pomijając już zabarwienie emocjonalne, obrażanie się na konkretne zarzuty bez ustosunkowania się do nich świadczą o tobie.A o czym swiadczą Twoje "zarzuty", które wysuwasz BEZ choćby podstawowej ZNAJOMOŚCI zagadnienia?! > Sam fakt bycia ateistą(przyznania się do ateizmu) nie implikuje niczego, nadal uważam cię za trolla religijnegoNo ba! Prędzej słonie zaczną latać, potem krowy zmienią poglądy a na koniec dopiero "Forumowy Troll" przestanie nazywać ateistę "religijnym trollem"...Ech...:/ > , motywuję to zadziwiającym oczekiwaniem, że będziemy spijać miód z twych słów i zastanawiać się nad tworami twego umysłu.Kolejny raz-PRZECZYTAJ zanim napiszesz. Czy Model Standardowy, a dokładniej teorie inflacji, ciemnej materii i energii, oraz "Wielki Wybuch", to "twory mojego umysłu"?! O tym właśnie pisałem-ale skąd możesz to wiedzieć, skoro nie zadałeś Sobie nawet małego trudu na przeczytanie wątku-tylko od razu "z pyskiem"?! Rozumiem, że podpora Frustrat Zone nie ma czasu na takie błahostki... > Ja właśnie zakończyłem dyskusję z tobąCo za łaska...  Tylko ze ja ją zakończyłem, zanim Ty raczyłeś zrobić tu ze mną off topic...  Założyłem ten wątek, aby Użytkownicy tego Portalu pomogli mi poradzić sobie z problemem pewnych "dylematów". Zrobili to, chociaz może spodziewałem sie "czegoś więcej-lub czegoś innego". Tak czy siak-problem został rozwiązany, a temat wyczerpany. Nie wiem więc skąd Ty wziąłes pomysł, aby nadal katować to, co juz i tak swoje "przecierpiało"?! Zebyś Ty jeszcze chociaż wiedział, o co tak w ogóle chodziło...:/ > gdyż nie powołujesz się na źródła, nie potrafisz ustosunkować się do konkretnych zarzutów ani do nich odnieść, dodatkowo emocjonalnie i histerycznie reagujesz na oczekiwanie wobec ciebie czegokolwiek więcej niż wyziew twego jestestwa...Jakże piękne ble ble ble. A nie zdziwiło Cię dlaczego nikt, poza Toba, nie robił mi podobnych zarzutów, tylko odpowiedział w "cywilizowany" sposób? Ach prawda, skąd mógłbys to wiedzieć bez uprzedniego czytania tematu?! Trollom to przecież zbędne-Troll wie wszystko, co nie? > Jeżeli zamierzasz produkować się dalej bez odnoszenia się do krytyki i wątpliwości to może zaczniesz pisać bloga zamiast pisać na forum, które w założeniu służy do dyskusji...Na razie wygląda na to, że to Ty postanowiłes się produkować dalej w najlepsze i nie interesuje Cię, czy ktos inny ma w ogóle ochotę w tym uczestniczyc. W takim razie Cię oświecę: NIE OBCHODZI mnie co masz mi do powiedzenia, ani co rozumiesz, a czego nie. Ja zakończyłem juz DOBROWOLNY udział, w tym załozonym przeze mnie temacie, dawno temu. To był juz ABSOLUTNIE ostatni mój wpis w tym topicu i więcej nie dam się naciągnąć żadnemu Trollowi. KONIEC OT KONIEC audiencji EOT
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|