 |
Zbudujemy sobie gigantyczne lotnisko??? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-06-2018 09:34 | Arminius (25555 punktów) | Zbudujemy sobie gigantyczne lotnisko???
2 na 2 | Rząd forsuje budowę gigantycznego portu lotniczego w Baranowie pod Warszawą. Ma kosztować, według rządu 35 mld złotych, według ekspertów niezależnych 50 mld złotych. Projekt jak wyżej to kolejna, kolosalna inwestycja obecnej władzy - i oczywiści przerażająco kosztowna. Pojawiają się dwa kluczowe pytania, skąd na to wszystko będą pieniądze oraz czy za inwestycjami owymi stoi twardy rachunek ekonomiczny czy też są one motywowane względami politycznymi typu: "nie będzie Niemiec pluł nam w twarz"? "Oficjalny koszt CPK w Baranowie to 35 mld zł. Większość ekspertów uważa, że kwota może wzrosnąć do 50 mld zł. Skąd na to wszystko pieniądze? Zagadka. W wypadku kolei i dróg można liczyć na wsparcie z funduszy unijnych. Sęk w tym, że Unia właśnie obcina pieniądze dla Polski. W apogeum inwestycji kolejowych dla CPK będziemy pewnie do unijnej kasy więcej wpłacać, niż z niej dostawać. Największy problem będzie jednak miał sam port lotniczy. Według ekspertów nie dostaniemy na niego nawet euro z Unii. Dlaczego? Bo Polska wydała setki milionów euro na budowę i rozbudowę lokalnych lotnisk, od Krakowa po Łódź. Projekt CPK skoncentruje krajowy ruch lotniczy w Baranowie, inne lotniska zostaną zmarginalizowane albo zamknięte. Komunikat z Brukseli będzie brzmiał prosto: skoro chcecie zmarnować pieniądze na rozwój lotnisk, to więcej nie dostaniecie. Eksperci też mówią o kanibalizacji mniejszych portów. Ujmując rzecz prościej: o wyrzucaniu pieniędzy w błoto." tvnwarszaw(*)czuja-sie-oszukani,259705.htmlwww.newswe(*)zkancow,artykuly,428175,1.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Centralny Port Europejski będzie zwornikiem komunikacyjnym skrzyżowania największych szlaków handlowych Europy i Azji, Jedwabnego Szlaku z Bursztynowym Szlakiem, o czym mówił prezydent Xi.
I jest on jednym z niewielu projektów POPiSu, podobnie jak idea kolei dużych prędkości. KDP zaproponował PiS a kontynuował Grabarczyk. Centralny Port zaproponował Grabarczyk a kontynuuje PiS. KDP zablokował Nowak. CPK usiłują zablokować ci, którzy nie chcą, by Polska była hubem Jedwabnego i Bursztynowego Szlaku.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | worek bez dna? | >Centralny Port Europejski będzie zwornikiem komunikacyjnym skrzyżowania największych szlaków handlowych Europy i Azji, Jedwabnego Szlaku z Bursztynowym Szlakiem, o czym mówił prezydent Xi. >I jest on jednym z niewielu projektów POPiSu, podobnie jak idea kolei dużych prędkości. KDP zaproponował PiSa kontynuował Grabarczyk. Centralny Port zaproponował Grabarczyk a kontynuuje PiS. KDP zablokował Nowak. CPK usiłują zablokować ci, którzy nie chcą, by Polska była hubem Jedwabnego i Bursztynowego Szlaku.
Nie niepokoją Pana koszta? Oraz to, iż gigaprzedsięwzięcie jak wyżej nie jest jedynym forsowanym przez PiS? wiadomo przecież z historii Polski czym się kończy "mierzenie sił na zamiary"? Mnie niepokoją - w tym co wyżej - analogie do megalomańskich pomysłów z epoki Gierka. A do kosztów jak wyżej mamy przecież aktywowaną przez PiS logikę roszczeń socjalnych - których koszta też będą szły w dziesiątki miliardów. Jeżeli nie boi się Pan, iż skończy się to gorzej niż w Grecji ( bo oni mają euro a my nie) - to, eufemistycznie rzecz ujmując - zazdroszczę Panu beztroskiego optymizmu.
|
|
 | 6 na 6 | Marszalik (733 punktów) | Odp: Zbudujemy sobie gigantyczne lotnisko??? | Widzę trzy problemy:
1. Centralny Port Europejski - fajnie to brzmi. W jaki sposób Polska chce z tego projektu uczynić projekt europejski? Prawdopodobnie nie dostaniemy na niego ani grosza z funduszy - a podobnych obiektów na zachodzie jest już kilka. W czym więc będzie... Europejski?
2. Szlak bursztynowy nie istnieje. "Ostatnie znane poselstwo Estiów z darami do króla Ostrogotów Teodoryka w Rzymie odbyło się zgodnie z przekazem Kasjodora w 525 roku" (wikipedia)
3. Nowy szlak jedwabny jest jak na razie pomysłem na papierze.
Nie jestem zwolennikiem wywalania miliardów na marzenia, a tak to właśnie wygląda.
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > 1. Centralny Port Europejski - fajnie to brzmi. W jaki sposób Polska chce z tego projektu uczynić projekt europejski? Prawdopodobnie nie dostaniemy na niego ani grosza z funduszy - a podobnych obiektów na zachodzie jest już kilka. W czym więc będzie... Europejski?W swoim znaczeniu w Europie. Jeśli stanie się on hubem Nowego Jedwabnego Szlaku, to będzie miał rangę europejską. Nie sądzę, by zależało to od dobrej woli Unii. Raczej od rozgrywki między USA, Polską i Chinami. Jeśli USA nie zaproponują Polsce realnie strategicznego partnerstwa i wsparcia rozwojowego, a póki co niewiele na to wskazuje, to Polska powinna otworzyć się szeroko na projekt chiński. To Chiny mogą współfinansować ten projekt: financialo(*)y-be-financed-by-chinese-aiib/Choć rozmowy toczą się także z kompaniami singapurskimi: www.thenew(*)ort-with-Singaporean-companies> 3. Nowy szlak jedwabny jest jak na razie pomysłem na papierze.Gdyby już istniał to nie byłoby o czym rozmawiać, bo karty byłyby porozdawane. To że jest na etapie projektu i że ten projekt to nie są lata ale dekady, pozwala nam tworzyć projekt Centralnego Portu. > Nie jestem zwolennikiem wywalania miliardów na marzenia, a tak to właśnie wygląda.Powstanie superszybkiego transportu kolejowego z Chin do Europy jest naturalnym etapem rozwoju cywilizacji. Choć rozumiem, że dla krótkowzrocznych projekty obliczone na dekady to są rzeczy pisane palcem po wodzie. Ja uważam rozwój tego szlaku za coś zupełnie naturalnego a zatem za konieczność. Podobnie jak odbudowę Szlaku Bursztynowego.
|
|
 | | Celecrin (6386 punktów) | > Centralny Port Europejski będzie zwornikiem komunikacyjnym skrzyżowania największych szlaków handlowych Europy i AzjiCzyli budujemy lotnisko dla Chińczyków. Będzie eksterytorialne? Kto będzie miał kontrolę nad lotniskiem i ewentualnymi transportami i dlaczego Chińczycy?  Lotnisko Chopina jest małe i brak mu możliwości rozwoju. Warszawa jest śmiesznie małym miastem (jako stolica) i też musi się rozwijać, potrzebuje trochę miejsca. Modlin to porażka stulecia. Budowa więc nowego lotniska przy zwiększających się możliwościach finansowych Polaków ma sens. To na Polakach Panie redaktorze i kolego Gawlik należy opierać tę inwestycję. Mieszkałem w Irlandii przez 11 lat, latałem stamtąd może do 5 razy w roku. Fakt, że Irlandia jest wyspą ale zasobność Irlandczyków i skala turystów (4-5 mln rocznie) pozwala im mieć 3 międzynarodowe porty lotnicze (Dublin 25 mln<---!, Cork (2mln pasażerów), Shannon (1,7 mln), i kilka mniejszych jak Knock (750tys), Kerry (350 tys) i inne) Nie da się zrobić HUBa opartego na samolotach z Chin. Nie można planować inwestycji wartej 30 mld+ i budowanej 10-15lat na transporcie towarów. Lotniska buduje sie dla ludzi Panie redaktorze. Lotnisko w Baranowie potrzebuje szybkiej kolei. Lukstorpedę 2 widać tak jak żeglowność polskich rzek. Nie jestem przeciw temu pomysłowi. Bo nic ani z Modlinem ani z Chopinem zrobić się nie da ale NJS ...litości i jeszcze niech 60% udziałów mają Chińczycy LOL.
|
|
Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | sanacja02_exe...
40 km od Warszawy. Nie wiem. Nie znam się. Ale czy to aby nie za daleko???
|
|
 | | Celecrin (6386 punktów) | > sanacja02_exe...> 40 km od Warszawy. Nie wiem. Nie znam się. Ale czy to aby nie za daleko???Musi być szybka kolej. Podróż z Wa-wy zajmie wtedy powiedzmy 8 min jazdy i razem jakieś 30min. Problem jest inny. Czy w Baranowie powstanie miasteczko pracowników? Bo jak mają codziennie dojeżdżać do pracy to sami zajmą dwa pociągi
|
|
Ignacy Kujawiak (5636 punktów) (zablokowany) |
W złotówkach koszty budowy lotniska wydają się ogromne, ale w dolarach czy euro jest to kilka bądź kilkanaście miliardów. Kwota niebagatelna, ale - po pierwsze - nie zostanie wydana od razu, ale w ciągu całego czasu realizowania inwestycji, a po drugie - istnieje wiele ciekawych rozwiązań w zakresie finansowania realizacji takich inwestycji. Jeżeli projekt zostanie oceniony przez rynek jako sensowny ekonomicznie, to spektrum różnych instrumentów finansowych jest na tyle szerokie, że jakieś ciekawe rozwiązanie na pewno się znajdzie.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | czyje złotówki | > W złotówkach koszty budowy lotniska wydają się ogromne, ale w dolarach czy euro >jest to kilka bądź kilkanaście miliardów.
Inwestycja jednakże będzie finansowana przez złotówki obywateli tego państwa a nie prze euro czy dolary obywateli innych państw.
|
|
|  | Ignacy Kujawiak (5636 punktów) (zablokowany) | Odp: czyje złotówki |
>Inwestycja jednakże będzie finansowana przez złotówki obywateli tego państwa a nie prze euro czy dolary obywateli innych państw.
Inwestycja w takiej skali jest najczęściej realizowana przez międzynarodowe konsorcja, a udział państwa (państw) jest potrzebny, by tworzyć ku temu sprzyjające zaplecze instytucjonalne - administracyjne, prawne, a być może częściowo partycypować w kosztach, ale raczej na zasadzie pewnych ulg czy gwarancji, a nie bezpośredniego wkładu finansowego. Konsorcjum realizujące projekt w takiej skali będzie prawdopodobnie składać się z kilku banków, odpowiedzialnych za finansowanie, oraz kilku lub kilkunastu firm z różnych branż (budowniczych, lotniczych i innych transportowych, handlowych). Największym zagrożeniem dla tak wielkich inwestycji infrastrukturalnych jest ich znacznie odroczona zyskowność, która wynika z wielkości i kosztów niezbędnego komercyjnego finansowania, ale doświadczone instytucje finansowe będą wiedziały jak sobie z tym poradzić. Konsorcjum dla zdobycia dodatkowych środków, obok skorzystania z kredytów bankowych, może zdecydować się na emisję akcji i obligacji, choć historia pokazuje, że raczej nie warto ich kupować na etapie budowy i w pierwszych kilku latach działania takiej inwestycji, gdy ryzyko finansowe przedsięwzięcia jest największe.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| klaio (1068 punktów) | Odp: Zbudujemy sobie gigantyczne lotnisko??? | Podzielam niepokój o ekonomiczne podstawy przedsięwzięcia wobec mizerii jakości zarządzania przez państwo, także PiSowskie, sprawami publicznymi. Ale dochodzi pozaekonomiczny argument - Polska musi mieć duże lotnisko do szybkich przerzutów wojska na wypadek zagrożenia, zwłaszcza armii amerykańskiej. Tego nie można przeliczać na pieniądze. Ale trzeba mieć jasność, czego w zamian za lotnisko nie będzie - może nie zrealizujemy innych, niewycenialnych celów.
|
|
 | 2 na 2 | Appenzeller (3119 punktów) | >Polska musi mieć duże lotnisko do szybkich przerzutów wojska na wypadek zagrożenia, zwłaszcza armii amerykańskiej. Tego nie można przeliczać na pieniądze. Ale trzeba mieć jasność, czego w zamian za lotnisko nie będzie - może nie zrealizujemy innych, niewycenialnych celów. Armia amerykańska potrzebuje dużego lotniska? 7000 km od NY. Aby bronić swoich (tu wpisać cokolwiek, poza "granic"). Najlepiej za nasze pieniądze. Można zdjąć szpitalom. I wtedy będziemy bezpieczni, bo przecież nikt nie ośmieli się bombardować amerykańskiego lotniska. To głupi pomysł. Znaczy, przejdzie.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
|  | | klaio (1068 punktów) | Twój argument jest w innej dyskusji tj. czy opierać bezpieczeństwo Polski o USA. Mój głos był w dyskusji pt. "przy założeniu, że opieramy bezpieczeństwo Polski o USA, czy powinniśmy mieć duże lotnisko".
PS.
|
|
 | 2 na 2 | uxbridge (5980 punktów) | >Podzielam niepokój o ekonomiczne podstawy przedsięwzięcia wobec mizerii jakości zarządzania przez państwo, także PiSowskie, sprawami publicznymi. Ale dochodzi pozaekonomiczny argument - Polska musi mieć duże lotnisko do szybkich przerzutów wojska na wypadek zagrożenia, zwłaszcza armii amerykańskiej. Do przerzucania wojsk niepotrzebne jest lotnisko komunikacyjne. Nie potrzeba mamucich terminali, parkingów, systemów bagażowych, hoteli, wypożyczalni samochodów, sklepów i stu innych rzeczy. A pasów do przyjmowania nawet dużych samolotów jest w Polsce pod dostatkiem.
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Podzielam niepokój o ekonomiczne podstawy przedsięwzięcia wobec mizerii jakości zarządzania przez państwo, także PiSowskie, sprawami publicznymi. Ale dochodzi pozaekonomiczny argument - Polska musi mieć duże lotnisko do szybkich przerzutów wojska na wypadek zagrożenia, zwłaszcza armii amerykańskiej. >Do przerzucania wojsk niepotrzebne jest lotnisko komunikacyjne. Nie potrzeba mamucich terminali, parkingów, systemów bagażowych, hoteli, wypożyczalni samochodów, sklepów i stu innych rzeczy. A pasów do przyjmowania nawet dużych samolotów jest w Polsce pod dostatkiem.
Uzasadnienie budowy takiego potwora dla wojska i to amerykańskiego jest tanim blichtrem chyba dla mas i własnej satysfakcji "popatrzcie co zrobiliśmy" i zaspokojenia własnych ambicyjek. Jak dotąd to nie usłyszałem sensownego usprawiedliwienia tego kroku. Nie zobaczyłem sensownego rachunku ekonomicznego. Wojsko to specyficzna instytucja dysponująca sprzętem mogącym lądować na udeptanym polu. -Autostrady nie pokończone. Mało. Końca nie widać, tak jak towarzyszącej infrastruktury (hotele, motele, zajazdy, miejsca odpoczynku po długiej jeździe). -Via Karpatia mająca łączyć morza północy i południa oraz być ciągiem łączącym się z NJS na razie "ad calendas graecas". Ale obiecanka publiczna była. -Pendolino może jechać tylko 140 km/h i to na niektórych odcinkach, bo infrastruktura kolejowa leży. Na nasze polskie warunki w tej chwili to i PESA by wystarczyła. -Poronione pomysły, co praktyka pokazuje budowy lotnisk w Modlinie, Radomiu, czy innych grajdołów typu Bydgoszcz. Tu nawet nie chodzi o zbudowanie, ale o utrzymanie stanu technicznego i obsługi. To są koszty. -Strzał w kierunku przekopu mierzei wiślanej, by Elbląg stał się portem "pełnomorskim" leży i czeka na spojrzenie w jego kierunku. Ale obiecanka była i to publiczna. -Budowa największej stoczni na Bałtyku (cholera, a mieliśmy trzy) w Gdańsku. Też Morawiecki ma to w planach. Styl zarządzania polską gospodarką obnaża brak wizji strategicznych i planu działania. Pomysły jak u motylka "z kwiatka na kwiatek". (Zaraz mi się przypomina Sztaudynger powiedzeniem: "Znałem motyla debila co papierowe kwiatki zapylał".) Przy tym pozostaje: -upadła praktycznie służba zdrowia z powodu braku finansów. -brak dostępu ze względu na ceny do lekarstw najbiedniejszej warstwy społecznej/emerytów i rencistów (leki dotowane przy takich chorobach jak nowotwory na ten przykład) -ciągłe reformy edukacji i oświaty wymagają nakładów, których nie ma. -siły obronne państwa, mające na stanie złom powojenny. -brak regulacji krajowych rzecznych cieków wodnych. Znów czekamy na powodzie wiosenne? -prawdziwe ożywienie żeglugi śródlądowej co mogłoby w końcu odciążyć zatykającą się kolej i dało odetchnąć ciągle psującym się drogom szybkiego ruchu. -gdzie troska o nakłady na rozwój i badania nowych, konkurencyjnych technologii i wynalazków, czyli postępu cywilizacyjnego? Rządy, zwłaszcza PiS-u, winny się uczyć konsekwencji w realizacji zamierzeń od przedstawicieli kościoła. Dotacje o które walczy, bez jakiegoś uzasadnienia potrzeb, rachunku ekonomicznego/biznesplanu, realizuje konsekwentnie i od początku do końca. Chcieli mieć największy na świecie pomnik Chrystusa na świecie (Świebodzin) to mają, chcieli większą jak bazylika św. Piotra budowlę to mają (Licheń), chcieli mieć największą w Europie betonową wyciskarkę mamony, to mają (świątynia Opatrzności Bożej), chcieli wyższej szkoły katolickiej to mają (WSNSiM w Toruniu, odwierty geotermalne chcieli to nie mają, ale za to własną Telewizję i Radio co ma ryja mają, bo fantazja Rydzyka już mu rozum zżarła, ale pretekst do zagarniania nie swoich pieniędzy był). Morawiecki nie wie skąd się uczyć i od kogo! Morawiecki też rządzi nie swoimi pieniędzmi bo budżet nie jest jego własnością, tylko wychodzi mu to nieudolnie. Pozostaje tylko wyjaśnić kiedy i skąd środki na pokrycie kosztów budowy i utrzymania takiego monstrum jak się planuje. Kłócąc się z UE? Bo zadłużenie faktyczne wydatków publicznych zobowiązań sięga już 4,5 bln zł. Przy tym nie rozwiązuje się sprawy komu właściwie to lotnisko jest potrzebne? Port lotniczy "przesiadkowy"? Europejski Dubaj? Jesteśmy na takiej pozycji geograficznej? Dla kogo i skąd taka potrzeba się urodziła? Są jakieś wyliczenie usprawiedliwiające, prognozy, czy tylko na żywioł? Odległości długo dystansowe dziś pokonuje się bez międzylądowań. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Rząd forsuje budowę gigantycznego portu lotniczego w Baranowie pod Warszawą. <<
Ostatnim takim "gigantycznym" przedsięwzięciem były stadiony, autostrady i zajazdy przy nich z okazji "miszczostw" w piłce kopanej. Widzieliśmy potem stadion zalany wodą, bo dach nad nim się nie zamykał. W ogóle to tych stadionów wybudowano mniej niż planowano. Czego to nie miało być pod trybunami? Autostrady zaraz po tym jak ostatni raz kopnięto piłkę, nadawały się do remontu. A za zajazdy nawet się nie zabrano. Zobaczymy, co będzie z tym lotniskiem. Pewnie koszty przekroczą wszelkie przewidywania. Ale może w końcu zbudujemy lotnisko dla szybowców. Podsumowując: chciano dobrze, wyszło jak zawsze.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|