W bieżącym roku mija okrągła rocznica śmierci Grażyny Bacewicz ( 1909 - 1969). Jest więc wyborna okazja do przypomnienia tego - niewątpliwego - fenomenu, jakim Ona była. Bacewicz jest mało znana i pozostaje jakby w cieniu. A przecież zasługuje ona na znacznie większą promocję. Po pierwsze była wybitną skrzypaczką. Po drugie była jeszcze wybitniejszą kompozytorką - a wśród kompozytorów kobiet jak na lekarstwo. Po trzecie, pochodziła z rodziny rozdartej kulturowo. Jej część - wraz z Nią - opowiedziała się po stronie Polski. Druga część po stronie Litwy. Jednakże u Bacewicz takie zdefiniowanie się po stronie Polski nie przebiegało w ostrej opozycji do kulturowego zaplecza litewskiego. Wręcz przeciwnie. W wielu Jej utworach pobrzmiewa litewska ludowość. Po czwarte wreszcie, Grażyna (jej brat, znany pianista miał na imię Kiejstut) Bacewicz udzielała się także na innej niwie. Pisała kryminały. Podobno wcale dobre. Posłuchajmy Jej oberka w Jej wykonaniu. www.youtube.com/watch?v=Y4H-GapUP78 |