Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ewolucja... czy aby na pewno ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
29-11-2008 03:03MociumPan (744 punktów)Ewolucja... czy aby na pewno ?
Ocena 1 na 1
Ja jako Ateista przyjmuję teorię ewolucji jednakże nie do końca... postaram to się zobrazować na pewnym przykładzie:

Mamy dwóch średniowiecznych ludzi, naglę natykają się na Jumbo Jet'a widzą jak samolot lata i zastanawiają się jak to się dzieje że maszyna unosi się w powietrzu...
Ci dwaj średniowieczni ludzie dostają ten samolot do badań i mają za zadanie dojść do tego co sprawia iż żelazny ptak z gracją unosi się w powietrzu...
No więc prowadzą te badania i udaje im się wyjaśnić że aby samolot leciał potrzebny jest silnik, opływowa aerodynamiczna sylwetka i skrzydła... baaa.. nawet udaje im się dowiedzieć dlaczego niektóre części są ze sobą połączone w taki a nie inny sposób (bo bez siebie żadna z nich by samodzielnie nie działała), lecz niestety nie wiedzą wszystkiego... nadal nie wiedzą jak to się dzieję że maszyna potrafi latać...

Chyba nie muszę mówić że:
Jumbo Jet - ewolucja
Średniowieczne ludziki - nasza aktualna cywilizacja.

W tej historyjce chodziło mi zobrazowanie tego że niby coś wiemy, czyli potrafimy określić dlaczego w naturze elementy są połączone tak czy inaczej, z czego one wynikają lecz niestety nie znamy wszystkich tych połączeń które tworzyłyby całość (czyli ten samolot który lata)

I teraz moje pytanie.. czy należy bezgranicznie ufać ewolucji ? (bo kreacjonizm to ja odrzucam automatycznie) - jeżeli coś jest niekompletne to mój mały lecz racjonalnie myślący rozumek nakazuję mi odrzucić obie te wersje powstania świata...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szperacz (2861 punktów)Odp: Ewolucja... czy aby na pewno /?
>I teraz moje pytanie.. czy należy bezgranicznie ufać ewolucji ? (bo kreacjonizm to ja odrzucam
>automatycznie) - jeżeli coś jest niekompletne to mój mały lecz racjonalnie myślący rozumek
>nakazuję mi odrzucić obie te wersje powstania świata...

Nie oszukuj się. Twój mały rozumek nie działa racjonalnie.
Rozpocząłeś badania, otrzymałeś jakieś cząstkowe wyniki i już rezygnujesz? Jeśli nadal czegoś nie wiesz lub nie rozumiesz, to tym bardziej należy badania kontynuować. Może wystarczy zmienić metody albo skonsultować się z innymi badaczami? Ty wybrałeś wygodne, ale nieefektywne rozwiązanie.
Nauka nie jest zamkniętym zbiorem ostatecznie sformułowanych pojęć. To ciągły rozwój. Będzie trwała do końca cywilizacji. Nie ma dziś lepszej teorii, tłumaczącej powstanie życia na Ziemi. Nie znaczy to jednak, że nie można jej poprawić, ulepszyć, uzupełnić. Co jakiś czas pojawiają się nowe argumenty. Może właśnie Ty wniesiesz do teorii ewolucji coś nowego? Aby to nastapiło - musisz kontynuować badania!
A tak na marginesie - dlaczego kreacjonizm odrzucasz automatycznie ? I co to wg Ciebie oznacza?
MociumPan (744 punktów)
Cytat:
A tak na marginesie - dlaczego kreacjonizm odrzucasz automatycznie ? I co to wg Ciebie oznacza?


Może źle się wyraziłem... od dłuższego czasu szperam w sieci i analizuję informacje które znajduję czego wynikiem jest odrzucenie przeze mnie kreacjonizmu...

Wracając do tematu dziękuje Wam wszystkim za odpowiedzi które udzieliliście
rudyment (3233 punktów)
> - jeżeli coś jest niekompletne to mój mały lecz racjonalnie myślący rozumek
>nakazuję mi odrzucić obie te wersje powstania świata...
>

Racjonalny rozumek - duży czy mały - nim zaakceptuje bądź odrzuci teorię, sprawdza jej zgodność z rzeczywistością. Jeśli ta zgodność jest znaczna, teoria zasługuje na mniej lub bardziej ograniczone zaufanie.
Można tez, zamiast samemu się fatygować, zapytać o zdanie kogoś innego. Ale z kolei ten ktoś musi zostać sprawdzony,żeby zaufanie do jego poglądu miało racjonalne uzasadnienie.

Vivere, ergo philosophari
webmaster (moderator)Odp: Ewolucja... czy aby na pewno ?
Żadna teoria naukowa nie próbuje wyjaśnić wszystkiego, tak samo TE nie wyjaśnia wszystkiego, a tylko pewien aspekt życia (nawet nie całe życie jako takie).
Matusewicz (41 punktów)
Trudno by było wyjaśnić proces ewolucji każdego zwierzęcia na ziemi. Pewne przypadki zajmują więcej czasu niż myślisz - nawet całe życie poszczególnej osoby.
Michał Lewicki (201 punktów)

>I teraz moje pytanie.. czy należy bezgranicznie ufać ewolucji ? (bo kreacjonizm to ja odrzucam
>automatycznie) - jeżeli coś jest niekompletne to mój mały lecz racjonalnie myślący rozumek
>nakazuję mi odrzucić obie te wersje powstania świata...
>
Wszystko jest teorią - i ewolucja i kreacjonizm.
Najważniejszą kwestią jest to, która z tych teorii jest dla Ciebie bardziej wiarygodna.
Dla mnie osobiście jest to teoria ewolucji. Nie twierdzę jednak iż jest to jakaś "prawda absolutna".
salek (4701 punktów)
>Wszystko jest teorią - i ewolucja i kreacjonizm.
Ewolucja - i owszem. Ale kreacjonizm jest jedynie hipotezą. Chyba, że coś się zmieniło i chciejstwo jest warunkiem wystarczającym do uznania wymysłów za teorię.
30-11-2008 22:06 
 Ocena 1 na 1
Jakub Piątkowski (146 punktów)
>>Wszystko jest teorią - i ewolucja i kreacjonizm.
>Ewolucja - i owszem. Ale kreacjonizm jest jedynie hipotezą. Chyba, że coś się zmieniło i chciejstwo jest warunkiem wystarczającym do uznania wymysłów za teorię.

Każda hipoteza naukowa jest w dalszej perspektywie weryfikowalna (pozytywnie bądź negatywnie). Kreacjonizm jest więc co najwyżej metafizycznym postulatem.
m_m_r_e (160 punktów)
Proszę o usunięcie tego posta (tego, którego teraz czytasz).
Jakub Piątkowski (146 punktów)
Może zacznijmy od podstaw - teoria ewolucji nie mówi nic o powstaniu świata, a jedynie o tym, w jaki sposób doszło do zróżnicowania życia na Ziemi. Nawet jego powstanie - abiogeneza - to osobna kwestia.
Druga rzecz to filozofia nauki - fakt, że wszystkiego nie potrafimy jeszcze wyjaśnić (np. nie znamy dokładnego przebiegu procesów ewolucyjnych), nie jest jeszcze argumentem przeciwko teorii naukowej. Jeżeli teoria (wówczas jeszcze hipoteza) jest spójna i wiele tłumaczy, to dobrze. Jeżeli jednocześnie przeprowadzone eksperymenty/obserwacje jej nie obalają, to zostaje ona coraz powszechniej uznawana. Nie da się zliczy ile razy TE mogłaby być obalona a nie została. A nic w biologii poza kontekstem ewolucyjnym nie ma sensu (T. Dobrzański).
Po trzecie - najnowsze algorytmy ewolucyjne jasno pokazują, że działanie doboru na losową zmienność potrafi doprowadzić do powstania złożonych, funkcjonujących i wieloelementowych systemów (vide wspomniany Jumbo Jet). Ergo: nikt nie każe Ci akceptować ewolucji biologicznej, ale racjonalnych przyczyn aby w nią wątpić na dzień dzisiejszy nie ma. Nie ma też wiarygodnej alternatywy. Nie znaczy to, że nigdy się taka nie pojawi (choć intuicyjnie w to wątpię). Tym nie mniej, w tym momencie ewolucja jest nie tylko zgodnym z faktami i spójnym, ale również niebywale eleganckim wyjaśnieniem tego, dlaczego życie wygląda tak jak wygląda.
darlove (2804 punktów)
Jest dobra i zła wiadomość. Zła to ta, że świat poznajemy przez zmysły, a więc to, co widzisz i wiesz o świecie, jest tylko projekcją Twojego mózgu - SUBIEKTYWNĄ z definicji. Nie da się poznać świata obiektywnie (cokolwiek to znaczy dla kogokolwiek). Dobra wiadomość to ta, że Nauka jest jedynym światłem, które rozjaśnia nam mroki Wszechświata i Tejże się trzymajmy.

Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
L.B.Bielski (20 punktów)

My, Ludzkość - na całe szczęście - jesteśmy w dużo lepszej od sytuacji tych dwóch troglodytów - dostaliśmy bowiem do złożenia i analizy mocno porozbijanego, sfragmentowanego "JJ'ta", mieszaninę milionów żyjących i brakujących ogniw, i mimo tego utrudnienia, z "poupadkowo-powypadkowego" puzzla Ewolucji udało nam się poskładać zadziwiająco dużo poprawnych odpowiedzi na pytanie - jak to do tej pory latało, że wraz z Nami aż tu, w to miejsce Historii życia na Ziemi doleciało... i nadal lata w licznych egzemplarzach po Niebie pełnym postulatywnych bogów, jeszcze bardziej od wyobrażenia o skali złożoności mechanizmów Ewolucji wierzeń, bajań, guseł i domysłów prymitywnych... ALLE na szczęście my, Ludzkość, mamy w sobie dostateczną miąższość poznawczo-krytycznego uporu, by kopnąć w należne mu miejsce każdego LUJA, wciskającego nam do Panteonu "bytów powołanych ponad potrzebę" kolejnego boga... Mamy bowiem na względzie, iż "nie można klęczeć z dumnie podniesionym czołem", że "aby godnie żyć i poznawać ten świat - z czegoś trzeba zrezygnować" - I DO PRZODU... pójść z podniesionym czołem!!

Przemysław Murzyn (128 punktów)
Mam pytanie, a raczej dwa:
Czy Ci średniowieczni ludzie od razu odkryli do czego służy samolot i jak działają jego poszczególne części?
Czy może na podstawie badań oraz prób i błędów stopniowo i powoli odkrywali tenże samolot?
Podobnie jest z Ewolucją. Od czasu odkrycia doboru naturalnego przez Darwina do dzisiejszych czasów zrobiono ogromny krok naprzód. Chociażby odnaleziono wiele form pośrednich (do niedawna ich brak był głównym argumentem kreacjonistów). Oko - do niedawna uważane przez kreacjonistów za nieredukowalnie złożone, dziś można przedstawić jego ewolucję na 40 niezależnych sposobów. Naukowcy wciąż badają i co chwilę odkrywają nowe dowody na istnienie ewolucji. Polecam książki Richarda Dawkinsa przedstawia on ewolucję w bardzo przystępny sposób oraz nakierowuje myślenie czytelnika tak by mógł zrozumieć ewolucję.
m_m_r_e (160 punktów)
>Mam pytanie, a raczej dwa:
>Czy Ci średniowieczni ludzie od razu odkryli do czego służy samolot i jak działają jego poszczególne części?
Ja myślę, że nie od razu odkryli DO CZEGO służy samolot, bo to co teraz uznajemy za samolot nie istniało i było to pojęcie abstrakcyjne i w danym okresie niezdefiniowane.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365