 |
Przerażające! A to Polska właśnie! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-07-2011 13:19 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Przerażające! A to Polska właśnie!
30 na 30 | . Ach, jak to dobrze, że żyjemy w cywilizowanym kraju, gdzie nie dokonuje się mordów z powodów religijnych, gdzie katoliccy rodzice z wyższym wykształceniem mogą powiedzieć, że dzięki postępom medycyny mogło się urodzić ich dziecko, któremu już w badaniach prenatalnych nie rokowano więcej niż kilka miesięcy. I nie szkodzi, że po trzech miesiącach w bólach zmarło. Zostało ochrzczone i dostało wiele rodzicielskiej miłości. (Patrzyłem z przerażeniem na tych religijnych zboczeńców, mówiących to z uśmiechem prosto do kamery.) A to Polska właśnie!
Czternastoletnia Lublinianka została zgwałcona i zaszła w ciążę. Prokuratura potwierdziła fakt dokonania na niej przestępstwa.
Dziewczyna chciała dokonać aborcji w swoim mieście, lecz dwa szpitale jej odmówiły. W jednym z nich w czasie rozmowy jej i jej matki z ordynatorem pojawił się ksiądz, który zaczął przekonywać, że dziecko z gwałtu powinno się urodzić.
Matka dziewczyny poprosiła o pomoc Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która pomagała znaleźć szpital w Warszawie, gdzie możliwe będzie dokonanie zabiegu. Miał się odbyć w tym tygodniu w szpitalu przy ul. Inflanckiej. Dziewczyna przyjechała w środę rano, zaś następnego dnia w szpitalu pojawił się ksiądz z Lublina i towarzyszące mu kobiety z organizacji pro-life. Byli też dziennikarze z ultrakatolickich mediów. Część z nich znalazło się w pokoju czekającej na zabieg dziewczyny, którą wedle słów przedstawicielki personelu "zaszczuwali", by odstąpiła od decyzji o przerwaniu ciąży. Reszta okupowała sekretariat szpitala. Do zabiegu nie doszło.
Otrzymaliśmy faksem pismo z sądu, że zabieg nie może się odbyć, dlatego pacjentka została wypisana - powiedział Janusz Siemaszko, dyrektor szpitala przy Inflanckiej. Nie pokazał jednak tego pisma. Nieoficjalnie media dowiedziały się, że chodzi o postanowienie sądu rodzinnego o pozbawieniu matki dziewczyny władzy rodzicielskiej. Trwają przesłuchania świadków w związku ze zgłoszonym podejrzeniem przestępstwa nakłaniania do aborcji, prowadzone przez warszawską prokuraturę.
Sprawa następna.
Stanowisko Kościoła katolickiego w tej sprawie jest jasne: badanie prenatalne może być grzechem, jeśli decydująca się na nie kobieta zakłada, że w przypadku wykrycia nieprawidłowości w rozwoju płodu - dokona aborcji. Badanie staje się wówczas po prostu elementem procesu aborcji. Jeśli celem takiego badania jest sprawdzenie "jakości" dziecka, to diagnostyka prenatalna jest grzechem, nawet wówczas, gdy do aborcji ostatecznie nie dochodzi.
Być może tak właśnie wygląda sytuacja małżeństwa z Łomży, które wytoczyło szpitalowi i lekarzom proces o odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych. Pięcioletni dziś Adaś urodził się z ciężką chorobą zwaną hypochondroplazją. Ponownie ciężarna matka zażądała badań prenatalnych, a według lekarzy zdecydowana była na dokonanie aborcji, gdyby także drugie dziecko miało urodzić się upośledzone. Diagnostyki odmówiono; ostatecznie badanie przeprowadzono w siódmym miesiącu ciąży. Podejrzenia potwierdziły się, ale na aborcję było już za późno. Ania ma dziś trzy latka. Hypochondroplazja poważnie deformuje stawy, kończyny są króciutkie - dzieci nie mogą ani normalnie chodzić, ani posługiwać się rękami.
Ach, a te śmieszne Chińczyki to stuletnie jaja jedzą!
Pozdrawiam wszystkich myślących samodzielnie.
@@@ .
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 |
 | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
> Premier do BorowskiegoCałą odpowiedź można streścić następująco: "Ale o co wam, panowie, chodzi? Wszystko jest w porządku!"
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Premier do Borowskiego. Tak, odpowiedź Premiera, jak dla mnie, mieści się właśnie w tych - faktach przerażających. Do niej należy także mentalność większości naszej klasy politycznej.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
16 na 16 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Widac każdy kraj ma swojego Andersa B. Breivika. U nas jest to cała organizacja, którą można z nim porównać.
Pozdrawiam
Niech Ci aIIaH masaż zrobi!
|
|
| facet (344 punktów) | >Być może tak właśnie wygląda sytuacja małżeństwa z Łomży, które wytoczyło szpitalowi i lekarzom >proces o odszkodowanie za odmowę badań prenatalnych. Pięcioletni dziś Adaś urodził się z ciężką >chorobą zwaną hypochondroplazją. Ponownie ciężarna matka zażądała badań prenatalnych, a według >lekarzy zdecydowana była na dokonanie aborcji, gdyby także drugie dziecko miało urodzić się >upośledzone. Diagnostyki odmówiono; ostatecznie badanie przeprowadzono w siódmym miesiącu >ciąży. Podejrzenia potwierdziły się, ale na aborcję było już za późno. Ania ma dziś trzy latka. >Hypochondroplazja poważnie deformuje stawy, kończyny są króciutkie - dzieci nie mogą ani normalnie >chodzić, ani posługiwać się rękami.[/color]
Mam sąsiadkę z achondroplazją. Tak się gryzę i proszę Was o radę: czy wypada pokazać jej ten wątek z prośbą o jej punkt widzenia na tę sprawę, czy lepiej nie?
|
|
 | 14 na 14 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Mam sąsiadkę z achondroplazją. Tak się gryzę i proszę Was o radę: czy wypada pokazać jej ten wątek z prośbą o jej punkt widzenia na tę sprawę, czy lepiej nie? Całe nasze życie polega na wrodzonej nam (genetycznej) inteligencji i procesie socjalizacji. Wtedy nabywa się wiedzy, kultury, wrażliwości. Nikt za Pana decyzji nie podejmie. Ja bez żadnego gryzienia się ze sobą o tak osobistą sprawę bym jej nie zapytał. Wystarczy jej tego szczęścia, które od Dobrego Boga dostała, aby wchodzić z buciorami w jej psychikę i wymuszać deklarację. Jestem ciekawy - czy Pan potrafi rozróżnić nieświadomy płód od świadomego człowieka i zna procentową ilość samoistnych poronień? Gdyż warto coś wiedzieć i coś rozumieć zanim zacznie się uszczęśliwiać swoją mądrością innych ludzi. No chyba, że czyjaś wiedza pochodzi prosto od Boga i Magisterium Świętego Kościoła Katolickiego. Wówczas jest się posiadaczem Prawdy i wie się na pewno.
@@@ .
|
|
|  | | facet (344 punktów) | >Całe nasze życie polega na wrodzonej nam (genetycznej) inteligencji i procesie socjalizacji. Wtedy nabywa się wiedzy, kultury, wrażliwości. Nikt za Pana decyzji nie podejmie. >Ja bez żadnego gryzienia się ze sobą o tak osobistą sprawę bym jej nie zapytał. Wystarczy jej tego szczęścia, które od Dobrego Boga dostała, aby wchodzić z buciorami w jej psychikę i wymuszać deklarację. Rzeczywiście raczej jej nie zapytam, przede wszystkim z racji tego, że nie znamy się bliżej. Czasem widzę ją na ulicy czy w sklepie- ot wszystko. Nie wiem czemu tu Pan "dobrego boga" w to wciąga, przecież o nim nikt nie wspominał. Nie wiem czy ona jest wierząca. Ja nie. >Jestem ciekawy - czy Pan potrafi rozróżnić nieświadomy płód od świadomego człowieka i zna procentową ilość samoistnych poronień? Ja wczoraj w nocy też byłem nieświadomy. A co tu samoistne poronienia mają do czynienia (dziś każdy wie, że ich liczba jest ogromna). Można również zabawić się w szacunek o ilości naturalnych wczesnych zgonów młodych ludzi i wyciągać z tego analogiczne wnioski. Gdyż warto coś wiedzieć i coś rozumieć zanim zacznie się uszczęśliwiać swoją mądrością innych ludzi. Nie wiem czy jest szczęśliwa. Żyje z jakimiś bliskimi (nie wiem kim są, bo słabo ją znam jak wspomniałem), często się uśmiecha. Kurczę, chyba cieszy się, że żyje. Przed Breivikiem na pewno by spieprzała na tych swoich nóżkach. >No chyba, że czyjaś wiedza pochodzi prosto od Boga i Magisterium Świętego Kościoła Katolickiego. I po co tego boga tu skoro obaj w niego nie wierzymy. Nie jestem wierzącym. Jestem ateistą i to nawet "walczącym". Nie jestem przeciwnikiem aborcji. Ale mam wątpliwości. W tej sprawie też. Szukam po prostu. >Wówczas jest się posiadaczem Prawdy i wie się na pewno. No takim to "pozazdrościc".
|
|
| |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Rzeczywiście raczej jej nie zapytam, przede wszystkim z racji tego, że nie znamy się bliżej. Czasem widzę ją na ulicy czy w sklepie- ot wszystko. A więc to Pańskie pytanie i Pański problem.
>Nie wiem czemu tu Pan "dobrego boga" w to wciąga, przecież o nim nikt nie wspominał. Nie zauważyłem aby się Pan "Niktem" nazywał, a to wątek o rządzeniu się funkcjonariuszy Dobrego Boga w naszym kraju i zmuszania wszystkich do przestrzegania jego nakazów.
>Nie wiem czy ona jest wierząca. Ja nie. Gratuluję!
>>>>Jestem ciekawy - czy Pan potrafi rozróżnić nieświadomy płód od świadomego człowieka i zna procentową ilość samoistnych poronień? >Ja wczoraj w nocy też byłem nieświadomy. Tak, to poziom racjonalistycznego dyskursu. Napisałbym, że jak się Pan upije to też świadomość traci, ale odpisze Pan, że jest abstynentem i rozmowa będzie "koperkowa".
>A co tu samoistne poronienia mają do czynienia (dziś każdy wie, że ich liczba jest ogromna). Można również zabawić się w szacunek o ilości naturalnych wczesnych zgonów młodych ludzi i wyciągać z tego analogiczne wnioski. Różni ludzie różne wnioski wyciągają. Zależy to od ich wiedzy, zdolności rozumienia i poglądów. Jestem pod wrażeniem, że wyciągnął Pan analogiczne wnioski, ja nie widzę żadnych relacji pomiędzy jedną a drugą informacją.
>Nie wiem czy jest szczęśliwa. Żyje z jakimiś bliskimi (nie wiem kim są, bo słabo ją znam jak wspomniałem), często się uśmiecha. Kurczę, chyba cieszy się, że żyje. Może trochę literatury pięknej, może ździebko psychologii. Podziwiam dzielność wszystkich ludzi przez los skrzywdzonych, którzy walczą i dają sobie jakoś radę, a nawet bywają szczęśliwi. Pogardzam zaś wszystkimi, którzy do krzywdy (szczególnie ze względów ideologicznych) innych ludzi doprowadzają i stąd mój wątek. Badania prenatalne w cywilizowanym kraju powinny być obowiązkowe i nikt nie ma prawa powstrzymywać rodziców przed aborcją chorego lub uszkodzonego płodu, gdy medycyna nie daje szans na jego uleczenie.
>Przed Breivikiem na pewno by spieprzała na tych swoich nóżkach. No tak, bardzo zabawne. Gratuluję poczucia humoru.
>Jestem ateistą i to nawet "walczącym". A ja z zasady nie lubię "walczących", "głęboko wierzących", "prawdziwych" itd. Logicznie to chyba nawet "ateistą" nie jestem - gdyż czy warto przeczyć istnieniu nieistniejącego?
>Nie jestem przeciwnikiem aborcji. I znowu odwrotnie - ja aborcję uważam za zło i jestem jej przeciwnym, tylko że czasem są wyższe racje i należy wówczas jej dokonać. Decyzję powinna mieć w tym wypadku ciężarna (w przypadku dużej niepełnoletności najbliższa rodzina) lekarz (tylko od strony medycznej) i ewentualnie psycholog. Innym do tego wara, tylko ktoś zboczony może uważać, że dla normalnej kobiety to łatwa decyzja, a przy "nienormalnej" jest poważna przesłanka do aborcji.
>Ale mam wątpliwości. W tej sprawie też. Nie mam w tej sprawie żadnych wątpliwości odkąd w młodości publicystykę Boya przeczytałem. Jest np. taki zbiór "Reflektorem w mrok" polecam.
>Szukam po prostu. To racjonalna postawa, ale te Pańskie tu "poszukiwania" dziwnymi mi się zdają. Prawdopodobnie nie mam racji i dlatego życzę dalszych poszukiwań. Może właśnie od Tadeusza Żeleńskiego warto zacząć.
>>>>Wówczas jest się posiadaczem Prawdy i wie się na pewno. >No takim to "pozazdrościć". Nigdy nie zazdrościłem umysłom zamkniętym, odpornym na argumenty i naukową wiedzę. Chyba już się urodziłem "Niewiernym Tomaszem". Sceptycznym wobec prawd wszelakich, a najbardziej wobec autorytetów je głoszących.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
 | 4 na 4 | fiedorek.t (5805 punktów) | > Mam sąsiadkę z achondroplazją. Tak się gryzę i proszę Was o radę: czy wypada pokazać jej ten wątek z prośbą o jej punkt widzenia na tę sprawę, czy lepiej nie?Nie jestem pewien czy to dobry pomysł.  Mogę mówić jedynie za siebie, a jestem zdania, że badania prenatalne są konieczne i w przypadku uszkodzeń płodu uważam, że aborcja jest oczywistą oczywistością. Obawiam się, że mogłaby tego nie zrozumieć i byłoby jej przykro.
|
|
|  | | facet (344 punktów) | > Nie jestem pewien czy to dobry pomysł. Mogę mówić jedynie za siebie, a jestem zdania, że badania prenatalne są konieczne i w przypadku uszkodzeń płodu uważam, że aborcja jest oczywistą oczywistością. Obawiam się, że mogłaby tego nie zrozumieć i byłoby jej przykro.> "Obawiam się, że mogłaby tego nie zrozumieć i byłoby jej przykro" A ja bym chciał żeby mi ktoś wytłumaczył jak ona to powinna zrozumieć. Z jednej strony mamy tolerować każdą inność a tu chcemy ukatrupiać (nie bawmy się tu w oceny poziomu świadomości płodu itp. itp.) sprawną umysłowo chorą tylko dlatego, że ma krzywe kulasy. Błazenek Nemo też miał jedną płetwę mniejszą- po co- po to by uczyć dzieci tolerancji. ____________ Nie zbieram punktów. Piszę to, co myślę.
|
|
| |  | 6 na 6 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >"Obawiam się, że mogłaby tego nie zrozumieć i byłoby jej przykro" A ja bym chciał żeby mi ktoś wytłumaczył jak ona to powinna zrozumieć. >Z jednej strony mamy tolerować każdą inność a tu chcemy ukatrupiać (nie bawmy się tu w oceny poziomu świadomości płodu itp. itp.) sprawną umysłowo chorą tylko dlatego, że ma krzywe kulasy.
Idąc tokiem Twego rozumowania: gdyby rodzice tej sąsiadki stosowali prezerwatywy, to ta konkretna osoba też by się nie narodziła; zostałaby unicestwiona na etapie plemników i komórki jajowej! Przecież nie ma wątpliwości, że wielu geniuszy (i wielu zbrodniarzy lub zwykłych ludzi) nigdy nie poczęło się z powodu stosowania antykoncepcji przez ich niedoszłych rodziców.
Niby to prawda, ale jakaś ona krzywa.
Dopóki ciąża się nie rozwiąże, matka podejmuje decyzję na podstawie dostępnych jej informacji. Psychika ludzka tak jest zbudowana, że innymi emocjami obdarzamy konkretne osoby (np. urodzone dziecko lub konkretną sąsiadkę), a inaczej osobę "potencjalną" (płód lub "statystycznego Polaka").
Dlatego głupie byłoby pytanie matki niemowlęcia "czy zgodzi się Pani, że stosowanie antykoncepcji jest złem - przecież inaczej to śliczne dziecko by się wcale nie narodziło?".
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > >>>"Obawiam się, że mogłaby tego nie zrozumieć i byłoby jej przykro"> A ja bym chciał żeby mi ktoś wytłumaczył jak ona to powinna zrozumieć.Nie wiem jak Ona powinna to zrozumieć? Każdy człowiek jest inny. Ma inną kulturę, inne wykształcenie i inną wrażliwość. Najprostsze odpowiedzi mają najbardziej prymitywni ludzie. Osobiście uważam, że żadna krzywda by się nie stała ani mnie, ani moim najbliższym, gdybym nie zaistniał i uważam, iż będzie to spora krzywda dla mnie (i może także dla najbliższych), gdy umrę po długim spełnionym życiu. Każdy człowiek ma prawo do własnych sądów i własnego rozumienia. > Z jednej strony mamy tolerować każdą inność a tu chcemy ukatrupiać.Tak, należy się szacunek każdemu człowiekowi niezależnie od wyglądu, sprawności intelektualnej i fizycznej, kultury, religii i tak dalej. Powiem więcej szacunek należy się także zwierzętom - nawet tym rzeźnym. Aborcja zaś (do 12 -15 tygodnia) nie jest żadnym ukatrupianiem. Tak jak płód nie jest dzieckiem, gdyż dzieckiem stajemy się dopiero po urodzeniu. > (nie bawmy się tu w oceny poziomu świadomości płodu itp. itp.)A dlaczego? Ze wzlędu na prymitywizm intelektualny, czy ideologiczną głupotę. To nie jest żadna zabawa to poważne zagadnienie dotyczące humanizmu, tylko ja uważam, że należy je bezwzglądnie opierać na wiedzy wynikającej z nauk przyrodniczych. Dla mniej rozgarniętych jest trudne do zrozumienia, że każde życie jest procesem i podczas takiego procesu (a nie aktu) stajemy się człowiekiem: Dla nauki trudne jest wyznaczenie momentu, gdy stajemy się istotą ludzką. Nie jest nią jajo i nie jest plemnik. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Jedna komórka o średnicy jednej setnej milimetra zawierająca chromosomy ojca i matki. 46 chromosomów stanowiących 23 pary z zawartym w nich szyfrem, według którego, kroczek po kroczku, zostaniemy zbudowani. Dopiero po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko. To cudowne zdarzenie jest procesem. Permanentnym stawaniem się, w którym tylko dla lepszego zrozumienia zachodzących zmian określamy i nazywamy dostrzegalne dla nas etapy. Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg. Komórki będące w przyszłości mózgiem zaczynają się tworzyć po siedmiu tygodniach i przesuwają na właściwe im miejsce. W toku umiejscowienia następuje ich specjalizacja. Ale choć struktura charakterystyczna dla człowieka, jaką jest kora mózgowa, od początku zostaje utworzona z sześciu warstw komórek nerwowych, to początkowo neurony nie są wyposażone w aksony i dendryty z synapsami, czyli brakuje między nimi połączeń. Proces tworzenia komunikacyjnej sieci rozpoczyna się około 24 tygodnia od poczęcia i trwa jeszcze długo po urodzeniu. Tak jak zbiór mikrochipów bez połączeń nigdy nie będzie komputerem, tak do czasu rozwinięcia dostatecznej ilości synaptycznych połączeń między neuronami (co następuje około siódmego miesiąca ciąży) nie możemy z punktu nauk biologicznych mówić o ludzkim dziecku. Wiele przyczyn może spowodować, że prenatalny proces może zostać w sposób naturalny przerwany. Wiele też przyczyn może ten przebieg zakłócić. Biologiczny rozwój od pojedynczej komórki do dojrzałego osobnika jest jednym z cudownych procesów jakie permanentnie przebiegają w naturze, ale rozwój mózgu doprowadził nas do granicy, za którą sama biologia nie jest w stanie wyjaśnić w pełni złożonej ludzkiej natury. Nasze instynkty, a nawet wygląd, są pewną genetyczną predyspozycją, na którą wpływają warunki środowiskowe, ingerując w ludzki los już we wczesnych etapach życia płodowego. www.racjon(*),Czlowiek..fenomenalne.zwierze> sprawną umysłowo chorą tylko dlatego, że ma krzywe kulasy.Gratuluje taktu i wrażliwości! > Błazenek Nemo też miał jedną płetwę mniejszą- po co- po to by uczyć dzieci tolerancji.A także zrozumienia! PS. Ten wątek nie jest poświęcony problemom badań prenatalnych i aborcji (tym zagadnieniom poświęciliśmy już kilka ciekawych wątków) tylko nachalnej władzy "czarnych" przy wielkiej czołobitności władz państwowych, samorządowych oraz mediów, której dosyć powszechnie nie zauważamy. Płatne ogłoszenie w olsztyńskim dodatku Gazety Wyborczej: Prezydent i Przewodniczacy Rady Miasta Olsztyna zapraszają do Bazyliki Współkatedralnej św. Jakuba Apostoła na uroczystą mszę w intencji Miasta i jego Mieszkańców.(!!!) Kto zauważa, że w świeckim kraju nie wypada tak czynić? Kto zauważa, iż jest to praktycznym świadectwem, że żyjemy w kraju wyznaniowym zdominowanym przez jedno wyznanie. @@@ .
|
|
 | 5 na 5 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) |
>Mam sąsiadkę z achondroplazją. Tak się gryzę i proszę Was o radę: czy wypada pokazać jej ten wątek z prośbą o jej punkt widzenia na tę sprawę, czy lepiej nie?
Byłoby to podłe. Czy gdybyś miał sąsiadkę, która poczęta została się w wyniku gwałtu - zapytałbyś ją, czy wolałaby, żeby jej biologiczny ojciec nie zgwałcił w odpowiednim momencie jej matki???
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
9 na 9 | fiedorek.t (5805 punktów) | >Ach, a te śmieszne Chińczyki to stuletnie jaja jedzą!Pozdrawiam wszystkich myślących samodzielnie. Czy w szpitalach nie ma ochrony? Obecność tylu osób powoduje straszny zamęt. Założę się, że jazgot był niemiłosierny. Mają ustalone procedury służące do opanowania sytuacji i powinni byli wszyscy, jak jeden, zostać usunięci z placówki. A pod płotem to niechby sobie krzyczeli do usr... śmierci. Zgroza.
|
|
9 na 9 | perun (8610 punktów) | >. >Ach, jak to dobrze, że żyjemy w cywilizowanym kraju, gdzie nie dokonuje się mordów z powodów >religijnych, gdzie katoliccy rodzice z wyższym wykształceniem mogą powiedzieć, że dzięki postępom Nie tak dawno był tu wątek o religijnym terroryzmie . Są tacy tutaj , którzy dowodzą , że religia nie ma wiele wspólnego z terroryzmem , że to wina kapitalizmu , żydów , masonów , cyklistów itd. Jeśli postępowania jakie Pan tu przytoczył nie są religijnym terroryzmem , to czym są ? Chętnie poznam odpowiedż na to pytanie , od tych którzy twierdzili , że terroryzm nie ma nic wspólnego z religią
|
|
 | 3 na 3 | fiedorek.t (5805 punktów) |
>>Ach, jak to dobrze, że żyjemy w cywilizowanym kraju, gdzie nie dokonuje się mordów z powodów >>religijnych, gdzie katoliccy rodzice z wyższym wykształceniem mogą powiedzieć, że dzięki postępom >Nie tak dawno był tu wątek o religijnym terroryzmie . Są tacy tutaj , którzy dowodzą , że religia nie ma wiele wspólnego z terroryzmem , że to wina kapitalizmu , żydów , masonów , cyklistów itd. Jeśli postępowania jakie Pan tu przytoczył nie są religijnym terroryzmem , to czym są ? Chętnie poznam odpowiedż na to pytanie , od tych którzy twierdzili , że terroryzm nie ma nic wspólnego z religią Powinien być paragraf na idiotów, którzy cieszą się, że dziecko zmarło w zgodzie z panem B. Bez badań na oddział psychiatryczny. A tam detox.
|
|
8 na 8 | webmaster (moderator) | >Patrzyłem z przerażeniem na tych religijnych zboczeńców, mówiących to z uśmiechem >prosto do kamery. W takich sytuacjach trzeba im zadać proste pytanie: "gdyby twoja żona została zgwałcona, zaopiekował byś się bękartem jak własnym?" Jeżeli nawet odpowie tak, to niech nie nakazuje tego innym.
|
|
 | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >>>>>Patrzyłem z przerażeniem na tych religijnych zboczeńców, mówiących to z uśmiechem prosto do kamery. >W takich sytuacjach trzeba im zadać proste pytanie: "gdyby twoja żona została zgwałcona, zaopiekował byś się bękartem jak własnym?" Jeżeli nawet odpowie tak, to niech nie nakazuje tego innym. Nie mogłem, oglądałem to w tevałpe w "naukowym" programie o badaniach prenatalnych.
PS. (Napisałem: "z uśmiechem do kamery".)
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
7 na 7 | fiedorek.t (5805 punktów) |
> I nie szkodzi, że po trzech miesiącach w bólach zmarło. Zostało ochrzczone i >dostało wiele rodzicielskiej miłości.([color=navy]Patrzyłem z przerażeniem na tych religijnych zboczeńców, mówiących to z uśmiechem >prosto do kamery.) Ciekawi mnie też, czy trzy miesięczne dziecko było świadome tej "wielości" rodzicielskiej miłości. I czy było szczęśliwe, bo zostało ochrzczone. Och, o mały włos bym zapomniał, przecież umierało w bólach, więc prócz cierpienia chyba nic nie czuło. Egoistyczne świnie.
|
|
| fiedorek.t (5805 punktów) | >Ach, a te śmieszne Chińczyki to stuletnie jaja jedzą!Pozdrawiam wszystkich myślących samodzielnie. Rozmawiałem z kobietą, która powiedzmy, zna temat z praktyki. Dowiedziałem się, że lekarz ginekolog może doprowadzić do poronienia, lub śmierci płodu co skutkuje jego usunięciem. Pytanie brzmi: czy jest to zgodne z prawem? Następnie: czy jest to zgodne z etyką zawodową lekarzy? Oczywiście wszystko dzieje się za wyrazną zgodą, czy może raczej, życzeniem pacjentki. A może jest to tylko problem moralny samego lekarza? Jeśli takie praktyki mają miejsce, to dlaczego ta dziewczyna nie znalazła innego lekarza, który w ten czy inny sposób rozwiązałby jej problem. Brak pieniędzy, czy odwagi? Pro life mohers zrobiły swoje?
|
|
 | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >>>>Ach, a te śmieszne Chińczyki to stuletnie jaja jedzą! >Rozmawiałem z kobietą, która powiedzmy, zna temat z praktyki. Mnie nawet nie tyle chodziło o te drastyczne podane wyżej przypadki, co o krytykę pewnego, dość ogólnie panującego w Polsce, sposobu myślenia - niedostrzegającego otaczającej nas rzeczywistości. Uważanie się przez Polaków za lepszych i mądrzejszych w zestawieniu z innymi kulturami i religiami.
Moja znajoma - uważająca się za osobę wykształconą, kulturalną i tolerancyjną - gdy dowiedziała się, że rodzice "Świadkowie Jehowy" nie zgadzają się na przetoczenie krwi - ratujące życie 10 letniemu chłopcu, to powiedziała: Nie powinni ich pytać się ich o zdanie, a "kociej wiary" - to powinni w ogóle zakazać. I była ogromnie zdziwioną, gdy powiedziałem, że oni tylko wiernie przestrzegają nakaz wynikającej ze Świętej Księgi napisanej pod boskim natchnieniem, w której prawdy ty wierzysz: ([Ks.Kpł.26] i inne wersety Pięcioksięgu.) Gdziekolwiek będziecie mieszkać, nie wolno wam spożywać żadnej krwi: ani ptaków, ani bydląt. Ktokolwiek spożyje jakąkolwiek krew, będzie wykluczony spośród swego ludu.
Tak, ona uważała się za bardziej cywilizowaną, nie dostrzegała, że bzdury wynikające z religijnych nakazów wpisane są w polskie cywilne prawo, że grupa kilkuset "cywilizowanych" obywateli podpisała żądanie zaostrzenia, najbardziej restrykcyjnego prawa antyaborcyjnego w Europie. Że pomimo braku finansów na wiele bardzo ważnych spraw społecznych wydajemy miliardy złotych na Kościół Katolicki, że finansujemy religijne uczelnie wypuszczające następnych mądrali, którzy uzupełnią nam kadry świeckich uczelni (nie tylko wydziałów teologicznych, ale także przyrodniczych i innych). Trzeba dostrzec, że Nasz Premier zawiera ślub katolicki po kilkudziesięciu latach grzesznego życia, a świecki Polski-Żyd po pięćdziesiątce publicznie przystępuje do chrztu. Zapełniłbym cały wątek podobnymi przykładami, których my zupełnie nie dostrzegamy uważając się z nowoczesne państwo europejskie, gdy tak naprawdę jesteśmy tylko zacofanym Europy zaściankiem.
Chciałem tu pobudzić nas racjonalistów myślących samodzielnie do gorzkiej refleksji nad naszą polską codziennością. Gdzie my jesteśmy? Czy zawsze najłatwiejszym będzie powiedzenie, że " oni biją murzynów".
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| ranger (1 punktów) | >.
> Czternastoletnia Lublinianka została zgwałcona i zaszła w ciążę. Prokuratura >potwierdziła fakt dokonania na niej przestępstwa. >Dziewczyna chciała dokonać aborcji w swoim mieście, lecz dwa szpitale jej odmówiły. W jednym z nich >w czasie rozmowy jej i jej matki z ordynatorem pojawił się ksiądz, który zaczął przekonywać, że >dziecko z gwałtu powinno się urodzić. >Matka dziewczyny poprosiła o pomoc Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która pomagała >znaleźć szpital w Warszawie, gdzie możliwe będzie dokonanie zabiegu. Miał się odbyć w tym tygodniu w >szpitalu przy ul. Inflanckiej. Dziewczyna przyjechała w środę rano, zaś następnego dnia w >szpitalu pojawił się ksiądz z Lublina i towarzyszące mu kobiety z organizacji pro-life. Byli też >dziennikarze z ultrakatolickich mediów. Część z nich znalazło się w pokoju czekającej na zabieg >dziewczyny, którą wedle słów przedstawicielki personelu "zaszczuwali", by odstąpiła od decyzji o >przerwaniu ciąży. Reszta okupowała sekretariat szpitala. Do zabiegu nie doszło.Otrzymaliśmy faksem pismo z sądu, że zabieg nie może się odbyć, dlatego pacjentka została wypisana >- powiedział Janusz Siemaszko, dyrektor szpitala przy Inflanckiej. Nie pokazał jednak tego pisma. >Nieoficjalnie media dowiedziały się, że chodzi o postanowienie sądu rodzinnego o pozbawieniu matki >dziewczyny władzy rodzicielskiej. Trwają przesłuchania świadków w związku ze zgłoszonym podejrzeniem >przestępstwa nakłaniania do aborcji, prowadzone przez warszawską prokuraturę.
Ehm, ehm. Czegoś tutaj nie rozumiem, więc pana pytam: czy opisywana przez pana historia to nie jest przypadkiem głośna swego czasu sprawa 14-letniej Agaty z Lublina czy może jakiejś innej dziewczyny? Jeśli to jest nowa historia, to prosiłbym podać mi link do niej. Jednak, jeśli to jest historia tamtej Agaty, to mi bardzo dużo rzeczy w pana wypowiedzi nie pasuje, choćby to, że nie napisał pan, że aborcja została przeprowadzona. Z całego tego fragmentu wynika, że zabieg został definitywnie powstrzymany przez "ciemne siły". PS: Pomijam fakt, że okazało się później, że też żadnego gwałtu nie było, tylko dziewczynka zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem, niewiele starszym od niej. Nazywali to gwałtem na początku, bo wg prawa seks o osobą poniżej 15 roku życia jest czynem zabronionym. Pismaki opisujące tą sprawę dopuścili się tu uproszczenia. Gwałt zawsze sensacyjniej brzmi niż "czyn zabroniony".
|
|
 | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >PS: Pomijam fakt, że okazało się później, że też żadnego gwałtu nie było, tylko dziewczynka zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem, niewiele starszym od niej. Nazywali to gwałtem na początku, bo wg prawa seks o osobą poniżej 15 roku życia jest czynem zabronionym. Pismaki opisujące tą sprawę dopuścili się tu uproszczenia. Gwałt zawsze sensacyjniej brzmi niż "czyn zabroniony". Na naszym forum jest zwyczaj, że wycina się niepotrzebne do polemiki części wypowiedzi.
Sens zamieszczenia tego wątku wyjaśniam jeszcze w jednym poście. Proszę przeczytać. Pan uważa, że czternastoletnie dziecko, gdy zaszło w ciążę z "wielkiej miłości" lub tyko dla "zabawy", to już koniecznie musi urodzić. Ja uważam to za poważny problem, w który ani państwo, ani Kościół nie mają prawa się wtrącać. Aborcja w takim przypadku powinna być dozwoloną, a dalej jest to jej sprawa i jej najbliższych, przy ewentualnym udziale psychologa.
Nie jestem tak rozemocjonowany jak Pan Romanis, ale ogólnie to się z nim zgadzam: mamy na powyższym przykładzie "kliniczny schemat" przekształcania się Polski w fanatyczny "katotalibiczny" niemalże fanatyczny charakter ustroju, który niebawem może być prawnie obowiązujący; ale cóż z tego - grupy "bezjajecznych", których sami ponoć wybieramy ślinią się na kolanach do tłustych łap z pierścieniami i wykonują wszystkie rozkazy!
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
6 na 6 | romanis (573 punktów) |
>. >witam myślących!! mamy na powyższym przykładzie "kliniczny schemat" przekształcania się Polski w fanatyczny "katotalibiczny" niemalże fanatyczny charakter ustroju, który niebawem może być prawnie obowiązujący; ale cóż z tego - grupy "bezjajecznych", których sami ponoć wybieramy ślinią się na kolanach do tłustych łap z pierścieniami i wykonują wszystkie rozkazy! LUDZIE, TU JEST POTRZEBNA REWOLUCJA, NIEMALŻE NA WZÓR TEJ FRANCUSKIEJ!; tylko markizów i książęta trzeba by było zamienić na tych w czarnych sukienkach! czy ktoś pamięta słowa naszego wielkiego wieszcz POLSKO, TWA ZGUBA W RZYMIE!!! pozdrawiam odważnie myślących
|
|
 | 1 na 1 | IllusiveMan (2786 punktów) |
>LUDZIE, TU JEST POTRZEBNA REWOLUCJA, NIEMALŻE NA WZÓR TEJ FRANCUSKIEJ!;
Partyzantka na Kubie zaczynała od kilkudziesięciu ludzi, a sądzę że my mamy większe możliwości rekrutacyjne. I koniec końców nas mogą aresztować, a ich rozstrzeliwali. A tak na poważnie trzeba się zmobilizować na wybory i zastosować znaną metodę eliminacji elektoratu prawicowego - zabierz babci dowód. I chociaż Ruch Poparcia ma dobry program nie ma szans przejść więc skupić trzeba nasze głosy na SLD. Może część tamtejszych partyjniaków obudzi się i nie dopuści by media miały możliwości mówienia nawet hipotetycznie na temat współpracy z pisem. Miejmy nadzieje, że Grzesiu sie ogarnie i pojawi się więcej takich ludzi jak pan Borowski.
A co do sprawy tej i podobnych to komentowanie ich bez użycia jakichkolwiek wulgaryzmów nie powinno się obejść więc pozostawię to bez komentarza by zachować kulturę na forum.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
|
|
-7 na 7 Piotrjot (-39 punktów) (zablokowany) | Pisałem już w innym wątku, że odnośnie ludzi to w wyniku gwałtu nie dochodzi do poczęcia (zapłodnienia, jeśli ktoś nie rozumie). Jak ktoś nie wierzy to niech sobie sprawdzi empirycznie, jeśli mu się współmałżonek zgodzi, to będzie wiedział na pewno, chociaż tego nie polecam. Czasami mam wrażenie, że mówi się o zjawiskach w jakiś nieprzystający do rzeczywistości sposób. Przecież to portal racjonalistów, czyli ludzi używających rozumu. Przecież są osoby piszące na tym forum, które mają rodziny i wiedzą doskonale, że do poczęcia dziecka to trzeba wielu starań, czasami nawet trwa to latami. Dlatego niech nikt nikomu takich głupot nie wmawia, ponieważ są to kwestie co do których nie trzeba szczegółowych badań przeprowadzać, one już się w życiu wykrystalizowały, czyli w tradycji. Sytuacje, o jakiej w tym wątku praktycznie się nie zdarzają, jednak gdybym miał podać jakieś przyczyny ogólne ( tych bliskich, rodzinnych, wychowania itp. nie znam i nie wnikam wedle zasady nie mieszania się do prywatnych spraw rodziny), to nasuwa mi się kilka , które podam w kolejności ważności: 1. Artykuł 70 KONSTYTUCJI o obowiązku nauki w szkołach, nie dość że jest pochodzenia faszystowsko-komunistycznego, to jeszcze na dodatek może się przyczyniać do takich sytuacji. Uważam, że przymus ze strony innych osób odnośnie programów i form nauczania jest zły. Uważam, że osoby z władz publicznych (posłowie, senatorowie, prezydent, rada ministrów,sędziowie jak i wszyscy urzędnicy, nauczyciele, policjanci, prokuratorzy), które rażąco nie stosowały się do obowiązków wynikających z ustawy zasadniczej ( osobiście tego doświadczyłem i do tej pory na wielu urzędnikach wiszą obowiązki konstytucyjne wobec mnie) nie mają prawa ustalać programów i form nauczania w szkołach na zasadzie przymusu. Inną kwestią jest, że nie wszystkie dzieciaki dorastają w jednakowym tempie, nie wszystkie mają uzdolnienia w tych samych dziedzinach, jest to problem dla rodziców, dzieci i dla nauczycieli również. Co to za faszysta wymyślił tzw. szkoły specjalne? Nie ma czegoś takiego, są tylko szkoły dostosowane do indywidualnych możliwości i umiejętności. Następna sprawa to szkoły koedukacyjne. O ile w młodszych klasach nie jest to przeszkodą i zależy od mądrości rodziców, nauczycieli, o tyle w okresie tzw. dojrzewania i po nim, aż do dorosłości jest prawie zawsze nie wskazane, powiem nawet więcej, niezdrowe, a w Konstytucji napisano, że każdy ma prawo do ochrony zdrowia. Nawet mężczyżni nie powinni być nauczycielami dziewcząt, a kobiety chłopców. Niech nikt nie próbuje używać argumentu, że po zniesieniu tego obowiązku nastąpi nagle spadek ilości uczniów w szkołach i nauczyciele zostaną bez pracy. Macie przykład odnośnie szkolnictwa wyższego, jest dobrowolne i jakoś spadku nagłego nie doznaje mimo, że jakość nauki jest zróżnicowana, czego Pan Bogusławski tu na forum często podaje przykłady. Także urzędujący powinni przynajmniej na tzw. odchodnym uchwalić zniesienie tego niechlubnego zapisu w Konstytucji i odejść z honorem i naprawiać błędy, jednak już nie z tak wysokich stanowisk, na których nie sprostali zadaniom. Honor jest silnie zakorzeniony w tradycji polskiej. A wiecie dlaczego? Ponieważ na tych terenach w czasach tzw. słowiańskich nie wyznawano żadnej religii, co nawet oficjalni naukowcy- badacze przyznają. Tzw. posąg Światowida, to bardzo prawdopodobne, że pełnił rolę przyrządu geograficznego, czyli zegara, kalendarza słonecznego, drogowskazu pokazującego kierunki świata i być może jeszcze jakieś inne funkcje, jednak wątpliwym jest, by jakiekolwiek mistyczne itp. Na ówczesny poziom technologiczny był to dobry przyrząd.
|
|
 | 14 na 14 | liliac (147340 punktów) | >Pisałem już w innym wątku, że odnośnie ludzi to w wyniku gwałtu nie dochodzi do poczęcia (zapłodnienia, jeśli ktoś nie rozumie). Jak ktoś nie wierzy to niech sobie sprawdzi empirycznie, jeśli mu się współmałżonek zgodzi, to będzie wiedział na pewno, chociaż tego nie polecam.
Straszliwe bzdury piszesz, drogi kolego. Albo może być przyczyną tego zła wola po prostu, albo skrajne niedouczenie. By pomóc na hipotetyczną drugą ewentualność, uprzejmie prostuję. Gwałt MOŻE skutkować zapłodnieniem; więcej powiem - przez setki i tysiące lat "naszej" historii dość obficie skutkował. Ktoś, kto twierdzi inaczej, w zakresie wiedzy biomedycznej niechybnie winien być nazwany idiotą. Z ewentualnym leczeniem niepłodności, zapewniam cię, kwestia ta nie ma nic wspólnego.
Co do pozostałych twoich fantazji (także tych o in vitro z wątku, o którym wspominasz), uprzejmie przypominam, że na tym forum swoje rozmaite poglądy zwykło się popierać rzetelną argumentacją, a nie swoim "widzimisię".
|
|
|  | -5 na 5 Piotrjot (-39 punktów) (zablokowany) | Szanowna Pani wiedza na jakiej opieram twierdzenie, że w wyniku zgwałcenia nie może dojść do poczęcia była by na tym etapie świadomości dla Pani niezrozumiała. Jednak to nie upoważnia do ślepej wiary nielicznym osobom, które w nielicznych przypadkach w przeszłości nagłaśnianych przez media, perfidnie kłamały, a nieliczni medycy i psychologowie bezmyślnie to potwierdzali, a policjanci, prokuratorzy, sędziowie z pazerności robili z tego postępowania, to nie znaczy, że należy w to wierzyć, bo nauka to nie religia. Napisałem jak można sprawdzić to empirycznie, jeśli ktoś nie przyjmuje w sposób rozumowy mojego stwierdzenia. Jednak Pani nie polecam tego, jedynie osobom, które wymieniłem wyżej przydały by się takie doświadczenia to by się może nauczyły o potrzebie naprawiania swoich błędów. Nie wiem kto przemycił do ustawy o "ochronie płodu ludzkiego i planowaniu rodziny" zapis, o którym powyżej? Ogólnie to nie jest szkodliwy, jednak w rzeczywistości zastosowania nie ma. A w ogóle to temat tzw. aborcji w rzeczywistości prawie nie istnieje, a jeśli już, to trzeba usuwać przyczyny, a nie tylko zajmować się objawami. Jedną z głównych przyczyn podałem. Druga przyczyna to religia, w szczególności tzw. odmiany judeochrześcijańskie i buddyjskie, jednak opisanie tego to temat dla osób tylko dorosłych i rozumnych i dość obrzydliwy, więc nie wiem czy o tym pisać?
|
|
| |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | >Szanowna Pani wiedza na jakiej opieram twierdzenie, że w wyniku zgwałcenia nie może dojść do poczęcia była by na tym etapie świadomości dla Pani niezrozumiała.
To proponuję głosić ją w jakimś założonym przez siebie Kościele Odpowiedniej Świadomości, bo tylko tam podobnej klasy głupota tudzież bezczelne kłamstwa mogą znaleźć uznanie.
Na tym portalu oczekuje się od forumowiczów argumentacji opartej na danych naukowych. Zatem proszę uprzejmie o odpowiednie publikacje naukowe.
|
|
| | |  | Piotrjot (-39 punktów) (zablokowany) | To proponuję głosić ją w jakimś założonym przez siebie Kościele Odpowiedniej Świadomości, bo tylko tam podobnej klasy głupota tudzież bezczelne kłamstwa mogą znaleźć uznanie.
Niestety, religii żadnej nie wyznaję, nie praktykuję i nie zamierzam w przyszłości.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >Niestety, religii żadnej nie wyznaję, nie praktykuję i nie zamierzam w przyszłości.
To mnie akurat nieszczególnie interesuje. Jeśli nadal planujesz się wypowiadać w kwestiach biomedycznych, proszę o poparcie swoich twierdzeń odpowiednimi danymi naukowymi.
|
|
| |  | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | Było pod górkę...
|
|
| |  | 6 na 6 | IllusiveMan (2786 punktów) | >Szanowna Pani wiedza na jakiej opieram twierdzenie, że w wyniku zgwałcenia nie może dojść do poczęcia była by na tym etapie świadomości dla Pani niezrozumiała.
Czyli powiadasz że to niepokalane poczęcie, bo jeżeli po gwałcie pojawia się dzieciak to nie widzę innej odpowiedzi ?
Ja już nie mogę , dlaczego nikt nie kontroluje nowych użytkowników, coś z tym rokiem jest nie tak bo już taki wysyp tu mamy ordynarnie rzecz ujmując idiotów, że strach otworzyć nowy wątek by nie stracić resztek wiary w ludzkość.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
|
|
| | |  | -1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | > Ja już nie mogę , dlaczego nikt nie kontroluje nowych użytkowników, coś z tym rokiem jest nie tak bo już taki wysyp tu mamy ordynarnie rzecz ujmując idiotów, że strach otworzyć nowy wątek by nie stracić resztek wiary w ludzkość. > Pomijając zrozumiałą emocjonalność wypowiedzi, to na czym ta kontrola ma polegać? Jestem , jako nowy użytkownik ,bardzo zainteresowana odpowiedzią. Natomiast wiara w ludzkość to bardzo niestabilny fundament. "Bóg stworzył człowieka , bo rozczarował się małpą. z dalszych ekperymentów zrezygnował" pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Ja już nie mogę, dlaczego nikt nie kontroluje nowych użytkowników, coś z tym rokiem jest nie tak bo już taki wysyp tu mamy ordynarnie rzecz ujmując idiotów, że strach otworzyć nowy wątek by nie stracić resztek wiary w ludzkość. . >Pomijając zrozumiałą emocjonalność wypowiedzi, to na czym ta kontrola ma polegać? Jestem, jako nowy użytkownik, bardzo zainteresowana odpowiedzią. Oj, Miła Pani, tu oprócz nowych użytkowników, których serdecznie witamy, są też trochę starsi użytkownicy, którzy mają dość wpychającej się na nasze forum głupoty. Ale Pani pobiła chyba rekord przechodzenia z "nowego" w "starego", gdzyż już w natępnej wypowiedzi zupełnie słusznie pisze: Zdecydowanie nie pisać. Proszę pójść na spacer(o ile to możliwe), obejrzeć jakąś zabawną dla Pana komedię (śmiech też poprawia gospodarkę tlenową a tym samym pracę mózgu), albo zrobić coś miłego ale nieszkodliwego dla ludzkości. Ale zdecydowanie nie pisać. Skoro już Pan zapytał. Tak trzymać! To nasze forum i to my odpowiadamy, kto czuje się tu lepiej, a kto gorzej.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | | |  | | zupełna (2507 punktów) |
. > Oj, Miła Pani, tu oprócz nowych użytkowników, których serdecznie witamy, są też trochę starsi użytkownicy, którzy mają dość wpychającej się na nasze forum głupoty. Ale Pani pobiła chyba rekord przechodzenia z "nowego" w "starego", gdzyż już w natępnej wypowiedzi zupełnie słusznie pisze: > [color=blue]Zdecydowanie nie pisać. Proszę pójść na spacer(o ile to możliwe), obejrzeć jakąś zabawną dla Pana komedię (śmiech też poprawia gospodarkę tlenową a tym samym pracę mózgu), albo zrobić coś miłego ale nieszkodliwego dla ludzkości. >Ale zdecydowanie nie pisać. Skoro już Pan zapytał. Tak trzymać! To nasze forum i to my odpowiadamy, kto czuje się tu lepiej, a kto gorzej[/color] Niesmiało stwiedzę, że niska odpornośc na głupotę może pochodzić u mnie jesze z czasów "preracjonalictycznych" a nawet pomogła mi "Racjonalistę" odnaleźć. Rozumiem, że racjonalizm nie wyklucza emocjonalnosci. Jestem poprostu uczulona na slowa "idiota"i "kontrolowac" w odniesieniu do innych ludzi. Nawet jak zupełnie się z tymi ludżmi nie zgadzam. Dziękuję za miłe slowa.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) |
>Nieśmiało stwierdzę, że niska odporność na głupotę może pochodzić u mnie jeszcze z czasów "preracjonalistycznych", a nawet pomogła mi "Racjonalistę" odnaleźć. Wydaje mi się, że dobrze Pani trafiła. Jest tu sporo mądrych ludzi, z którymi warto sobie porozmawiać. Jeżeli jeszcze tego Pani nie zrobiła warto zajrzeć do kilku starych wątków i zobaczyć na jakie tematy rozmawialiśmy i jakie indywidualnie mamy poglądy.
>Rozumiem, że racjonalizm nie wyklucza emocjonalności. Zdecydowanie nie wyklucza.
>Jestem po prostu uczulona Takie czasy, że większość z nas jest alergikami.
>na słowa "idiota"i "kontrolować" w odniesieniu do innych ludzi. Zdecydowanie - najbardziej ze wszystkiego - jestem uczulony na głupotę, tylko w żadnym przypadku proszę jej nie łączyć z niewiedzą lub odmiennymi od moich poglądami. Głupek uważa, że on nie musi uzupełniać stale swojej wiedzy, nie musi niczego czytać, z nikim nie musi się liczyć, gdyż on i tak wie lepiej. On ma patent na Prawdę i rację. On przychodzi na nasze forum aby nas pouczać. Trochę tu o sobie wiemy i jest to czystą żenadą, gdy ktoś na poziomie gimnazjalisty poucza specjalistę lub uczonego o sporym dorobku. Nie uważam, aby się takim ludziom wielki szacunek należał. Staram się bardzo swoje epitety kontrolować, ale czasem się coś wyrwie. "Idiota" też!
>Nawet jak zupełnie się z tymi ludźmi nie zgadzam. Właśnie to zaleta tego forum, że możemy wyartykułować swoje poglądy i pogadać sobie z ludźmi, z którymi się nie zgadzamy całkiem, lub tylko trochę. Śmiało można też dopytać o jakiś problem, ale dobrze przed tym samemu sobie odpowiedzi poszukać. To naprawdę fajny portal i ciekawe forum.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | To naprawdę fajny portal i ciekawe forum. Tak, z radością to zauważyłam.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 Piotrjot (-39 punktów) (zablokowany) | Panie Bogusławski? Sam Pan założył ten temat, który może się jawić jako dość skomplikowany w kwestiach moralnych. Ja natomiast przedstawiłem swoją opinię na ten temat, jak i wskazałem jedną z przyczyn tego typu zjawisk. Wskazałem także, jak fałszywe opinie panowały na temat zachodzenia w ciążę. Ja tych opinii nie tworzyłem, jednak skoro posiadam na te tematy wiedzę, to uważam za stosowne o tym rozmawiać, zwłaszcza że mam to poparte na rozumowym poznawaniu. Przykro jednak jest mi stwierdzić, że jak od około siedmiu lat wraz z żoną zajmowaliśmy się rozumowym i empirycznym odkrywaniem zjawisk dotyczących wszelkich dziedzin życia, to wielu nawet tego nie zauważyło, a co mędrkujących było to ho ho ho. Podobnie i na tym forum, czego ma dotyczyć ta bezmyślna krytyka, czy ktoś raczył uważnie i ze zrozumieniem przeczytać to co napisałem w tym wątku? To, że poruszyłem tabu panujące przez wiele pokoleń, czy coś o czym wielu miało świadomość i chciało na tym pasożytować? Rewolucji żadnej to nie czyni. W przyszłości nie takie jeszcze opinie przestaną funkcjonować z kategorii takich co wydawać pozornie mogą się odwiecznymi. Jeśli chce się rozmawiać o świadomym zakładaniu rodziny, macierzyństwie, to należy też rozmawiać i napiętnować patologię bez względu na to jakich osób miało by to dotyczyć, jak i obalać błędne opinie. Panie Bogusławski, czy Pan sobie wyobraża co to by było, gdyby zachodzenie w ciążę odbywało się w tak łatwy sposób, że w wyniku sporadycznych kontaktów, przy obecnym stanie świadomości większości ludzi? A już nie sposób pomyśleć, żeby w wyniku gwałtu. Osoby, które występują w obronie godności własnej jak i innych, godności kobiet nie powinny bezmyślnie wierzyć w takie zjawiska.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Panie Bogusławski? Sam Pan założył ten temat, który może się jawić jako dość skomplikowany w kwestiach moralnych. Dla kogo skomplikowany dla tego skomplikowany - dla mnie prosty jak budowa cepa i właśnie jego komplikowanie uważam za moralne qrestwo.
>Ja natomiast przedstawiłem swoją opinię na ten temat, jak i wskazałem jedną z przyczyn tego typu zjawisk. Gdzie, kiedy, komu?
>Wskazałem także, jak fałszywe opinie panowały na temat zachodzenia w ciążę. To już Pan je zmienił? Brawo!
>Ja tych opinii nie tworzyłem, jednak skoro posiadam na te tematy wiedzę, to uważam za stosowne o tym rozmawiać, zwłaszcza że mam to poparte na rozumowym poznawaniu. Rozumowe poznawanie, to nie pozwala na powtarzanie bzdur, a już szczególnie jako własne poglądy.
>Przykro jednak jest mi stwierdzić, że jak od około siedmiu lat wraz z żoną zajmowaliśmy się rozumowym i empirycznym odkrywaniem zjawisk dotyczących wszelkich dziedzin życia, to wielu nawet tego nie zauważyło, a co mędrkujących było to ho ho ho. Tak, nie zupełnie zauważyłem, czym się Pan z żoną przez siedem lat zajmował i niewiele mnie to interesuje, ale Pan i tak te wątpliwe płody nam tu prezentuje.
>Podobnie i na tym forum, czego ma dotyczyć ta bezmyślna krytyka, czy ktoś raczył uważnie i ze zrozumieniem przeczytać to co napisałem w tym wątku? Przynajmniej próbowałem, ale szybko uznałem, że się nie da.
>To, że poruszyłem tabu panujące przez wiele pokoleń, Jakie tabu, gdzie Pan je poruszył?
>czy coś o czym wielu miało świadomość i chciało na tym pasożytować? Na czym pasożytować? Na biednych zgwałconych, czy "biednych" gwałcących? Znajdź Pan sobie jakieś prokościelne forum, tam też współczują zwyrodnialcom, szczególnie tym w habitach.
>Jeśli chce się rozmawiać o świadomym zakładaniu rodziny, macierzyństwie, to należy też rozmawiać i napiętnować patologię bez względu na to jakich osób miało by to dotyczyć, jak i obalać błędne opinie. To zupełnie nie ten wątek. Znajdź Pan sobie inny.
>Panie Bogusławski, czy Pan sobie wyobraża co to by było, gdyby zachodzenie w ciążę odbywało się w tak łatwy sposób, Są takie maleńkie myszki, że dwie wchodzą na jeden kłos i jakoś sobie z tym problemem dają radę. Może niech Pan z żoną przeczyta jakieś poradniki małżeńskie, ale raczej takie świeckie.
>A już nie sposób pomyśleć, żeby w wyniku gwałtu. Osoby, które występują w obronie godności własnej jak i innych, godności kobiet nie powinny bezmyślnie wierzyć w takie zjawiska. Czasy się zmieniają i niosą dobre, ale i złe zjawiska. Przed internetem takie głupoty, to mógł sobie Pan przedstawić u cioci na imieninach, ewentualnie swojemu psychiatrze. Dziś może Pan je upublicznić nawet na poważnym forum. Serdecznie Pana proszę - daj Pan sobie już z nami spokój, nie znajdzie Pan tu ani zrozumienia, ani tym bardziej poklasku.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >Wskazałem także, jak fałszywe opinie panowały na temat zachodzenia w ciążę. Ja tych opinii nie tworzyłem, jednak skoro posiadam na te tematy wiedzę, to uważam za stosowne o tym rozmawiać, zwłaszcza że mam to poparte na rozumowym poznawaniu.
Nic nie wskazałeś. Podzieliłeś się z nami bzdurą, którą - z bliżej nieokreślonych przyczyn - uważasz za prawdziwą. Jeśli chcesz być traktowany poważnie, nie jak głupiec, podaj źródła swojej "tezy" i jakiś dotyczący jej materiał dowodowy. Przy okazji przypominam, że w zakresie nauk biomedycznych "dowód anegdotyczny" większej merytorycznej wartości nie ma, zatem na prywatne doświadczenia proszę uprzejmie się nie powoływać.
>To, że poruszyłem tabu panujące przez wiele pokoleń, czy coś o czym wielu miało świadomość i chciało na tym pasożytować? Rewolucji żadnej to nie czyni. W przyszłości nie takie jeszcze opinie przestaną funkcjonować z kategorii takich co wydawać pozornie mogą się odwiecznymi.
Żeby poruszać rzekome "tabu", należy mieć ku temu odpowiednie podstawy. Prosiłam już wcześniej o odpowiednie materiały naukowe. Bez nich całe to "poruszanie tabu" jest nieco żenującym marnowaniem czasu rozmówców.
Aż trudno uwierzyć, że miałbyś nie być zwykłym trollem.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Panie Bogusławski, czy Pan sobie wyobraża co to by było, gdyby zachodzenie w ciążę odbywało się w tak łatwy sposób, że w wyniku sporadycznych kontaktów, przy obecnym stanie świadomości większości ludzi? A już nie sposób pomyśleć, żeby w wyniku gwałtu.A ja głupia, uczyłam się oceniania przydatności nasienia, mrożenia, sztucznego zapładniania... Wkładasz pipetkę, krowa żadnej "chęci" nie ma, i skuteczność powyżej 90%... 
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >A ja głupia, uczyłam się oceniania przydatności nasienia, mrożenia, sztucznego zapładniania... Wkładasz pipetkę, krowa żadnej "chęci" nie ma, i skuteczność powyżej 90%... Nie tylko Pani i jej wiedza na głupie wychodzi. Takich, głupców jest tu więcej! Na przykład Pani Liliac swoje medyczne dyplomy też na śmietnik może wyrzucić.
Nie mówiąc już o innych racjonalistach, co prawda nie biologach, ale w moim odbiorze bardzo dobrze w głowach mających. Prorocy i tak mają patent na rację.
Pozwolę sobie tu przypomnieć książki wielkiego humanisty Antoniego Kępińskiego - ciekawe poznawczo i trochę ułatwiają zrozumienie takich przypadków.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| |  | 5 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Panie Piotrjocie, regulamin wprawdzie nie zakazuje pisania bzdur, ale proszę się jednak czasem zastanowić nad wypowiedziami.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | -1 na 1 Piotrjot (-39 punktów) (zablokowany) | >Panie Piotrjocie, regulamin wprawdzie nie zakazuje pisania bzdur, ale proszę się jednak czasem zastanowić nad wypowiedziami. > Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Rozumiem, że moderatorzy nauczyli się stosować regulamin, który zapewne sami pisali, ponieważ jak zaczynałem pisać na tym forum to różnie z tym bywało. Czy to było świadome, czy wynikało z braku zastanowienia?
Tak konkretnie to chciałbym się dowiedzieć co według Pani jest bzdurą w tym co napisałem w tym wątku? Warto uwzględniać całe konteksty wypowiedzi, ponieważ wyrwane urywki z kontekstu mogą nie odzwierciedlać głównego sensu. Używam języka polskiego, który jest bogaty w możliwości dzięki Prasłowianom, którzy nadali mu solidne podstawy, dlatego używam jego możliwości, żeby nie uwłaczać ich pracy. Należy pamiętać, że Prasłowianie byli znani z kultury porozumiewania się, a kulturę w dużej części dziedziczy się geograficznie, czyli na podstawie miejsca , w którym się przebywa, żyje.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Bzdurą jest, jakoby w wyniku zgwałcenia nie mogło dojść do zapłodnienia. Może (choć oczywiście nie musi).
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Należy pamiętać, że Prasłowianie byli znani z kultury porozumiewania się,Komu byli znani? Jakoś nikt nie uznał za właściwe zapisać dla potomności choćby dwa słowa z ich komunikacyjnego dorobku...  > a kulturę w dużej części dziedziczy się geograficznie, czyli na podstawie miejscaAha - Ty, na przykład, komputer, na którego ekranie czytasz niniejsze, po rokoszanach Zebrzydowskiego przejąłeś, a pomidorową z ryżem po Mieszku Plątonogim?
Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Tak konkretnie to chciałbym się dowiedzieć co według Pani jest bzdurą w tym co napisałem w tym wątku? > Warto uwzględniać całe konteksty wypowiedzi, ponieważ wyrwane urywki z kontekstu mogą nie odzwierciedlać głównego sensu. Używam języka polskiego, który jest bogaty w możliwości dzięki Prasłowianom, którzy nadali mu solidne podstawy, dlatego używam jego możliwości, żeby nie uwłaczać ich pracy. Należy pamiętać, że Prasłowianie byli znani z kultury porozumiewania się, a kulturę w dużej części dziedziczy się geograficznie, czyli na podstawie miejsca , w którym się przebywa, żyje. Gdzie Rzym, a gdzie Krym. Co mają biedni (w tym przypadku, przez odwołanie się do nich) Prasłowianie do wypisywania bzdur w tym wątku przez Pana Piotrjota. Takie łaczenie wątków w jednym poście, to czysta głupota.
Czyli bzdura!
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | >Używam języka polskiego, który jest bogaty w możliwości dzięki Prasłowianom Tak już zupełnie na marginesie - jeśli wolno, chciałabym spytać, gdzie - w sensie geograficznym - owych Prasłowian raczy Pan lokować?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | marcin1902 (3438 punktów) | Proszę, wytłumacz nam jak dochodzi do zapłodnienia i na czym polega gwałt według Ciebie. 
"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
|
|
| |  | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | . > A w ogóle to temat tzw. aborcji w rzeczywistości prawie nie istnieje, a jeśli już, to trzeba usuwać przyczyny, a nie tylko zajmować się objawami. Jedną z głównych przyczyn podałem. Druga przyczyna to religia, w szczególności tzw. odmiany judeochrześcijańskie i buddyjskie, jednak opisanie tego to temat dla osób tylko dorosłych i rozumnych i dość obrzydliwy, więc nie wiem czy o tym pisać? > Zdecydowanie nie pisać. Proszę pójść na spacer(o ile to możliwe), obejrzeć jakąś zabawną dla Pana komedię (śmiech też poprawia gospodarkę tlenową a tym samym pracę mózgu), albo zrobić coś miłego ale nieszkodliwego dla ludzkości. Ale zdecydowanie nie pisać. Skoro już Pan zapytał.
|
|
 | 9 na 9 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>1. Artykuł 70 KONSTYTUCJI o obowiązku nauki w szkołach, nie dość że jest pochodzenia faszystowsko-komunistycznego, to jeszcze na dodatek może się przyczyniać do takich sytuacji. Pod górkę było?
|
|
 | 12 na 12 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Pisałem już w innym wątku, że odnośnie ludzi to w wyniku gwałtu nie dochodzi do poczęcia (zapłodnienia, jeśli ktoś nie rozumie). Tak, zauważyliśmy już w kilku wątkach, że Pan Piotrjot nadaje się na Generalnego Kacyka Kraju, tyle iż rodacy jeszcze się na nim nie poznali. Jak on coś mówi to sama prawda - nawet gdy największe głupoty mówi.
>Jak ktoś nie wierzy to niech sobie sprawdzi empirycznie, jeśli mu się współmałżonek zgodzi, to będzie wiedział na pewno, chociaż tego nie polecam. Jak, ktoś lubi zabawy w małego sadystę serdecznie z Panem Piotrem polecamy (chociaż On tego niby nie poleca). Będzie Wam dobrze i bez konsekwencji.
>Czasami mam wrażenie, że mówi się o zjawiskach w jakiś nieprzystający do rzeczywistości sposób. Przecież to portal racjonalistów, czyli ludzi używających rozumu. Gdyby to było do końca prawdziwe, to nie miałbym szansy na poznanie płodów Pańskiego mózgu.
>Przecież są osoby piszące na tym forum, które mają rodziny i wiedzą doskonale, że do poczęcia dziecka to trzeba wielu starań, czasami nawet trwa to latami. Przecież osoby pisujące na tym forum są biologami, lekarzami, przyrodnikami o sporym dorobku intelektualnym i wiedzą doskonale, że paraliż umysłowy i najlepsze trafia głowy.
>Dlatego niech nikt nikomu takich głupot nie wmawia, ponieważ są to kwestie co do których nie trzeba szczegółowych badań przeprowadzać, one już się w życiu wykrystalizowały, czyli w tradycji. Czy sąd, że głupota jest też trollizmem, to przesada? Dlatego niech nikt nikomu takich głupot nie wmawia, że biologia to kwestie co do których nie trzeba szczegółowych badań przeprowadzać, one już się w życiu wykrystalizowały, czyli w tradycji. Czy dalsza polemika na tym poziomie na racjonalistycznym forum ma jakikolwiek sens. Pan Piotrjot wypisuje tu chore brednie i tylko nie wiem, czy jest to prowokacja, czy On już tak ma.
@@@ .
|
|
| PJPI (19 punktów) | Szanowny Panie Andrzeju, Dziwne, że dla Pana to zboczenie. Można mieć wszak dowolną ilość kalekich dzieci-Pan też. I żaden sąd nie powinien (?) tego zabronić. Można też starać się dbać o zdrowie kalek - w rodzinach, szpitalach, hospicjach, domach opieki, już nie obowiązuje nas eugeniczna NRD-owska norma - ponizej 2000gramów - do wiadra. A szacunek dla życia? To nie jest wyłączna cecha Polaków! Ani tzw. katolików! Podtrzymywanie życia w każdej formie dla dowolnego celu jest cechą wolnego gatunku. Już potrafimy w laboratorium namnożyć sobie "potomstwo", odsortować "podpsute" egzemplarze i co zostanie - doprowadzić do pełnoletnosci. Problem I: co będzie w następnym pokoleniu? Czy ci "niepłodni probówkowi obywatele" nie sprawią nam kłopotu? Problem II: co zrobią z nami, jeżeli biznes się rozkręci? Zastanowił się Pan, dlaczego w niewoli szympanse karmią małe tygrysiątka? A co do Lublinianki. Może to będzie przyszły Darwin? BTW, nie znalazłem źródła danych by mama chciała tego zabiegu. Natomiast presja "środowiska" zakłamanego i klerykalnego - jest widoczna. Pytanie III - czy można w tym kraju być samodzielnie matką? Co do potrzeby szacunku dla ludzi. To kwestia zachowania gatunku. Czy Pan nie ma jakiegoś schorzenia, którym można by uzasadnić Pana "likwidację"? I nie jest to groźba! Po co ma Pan cierpieć w świadomości rozwijającego się raka, choroby odtytoniowej lub niewydolności nerek. Można sobie wyobrazić przecież odpowiednie wytyczne dla odpowiedniego urzędu. Chętni lekarze eutanaści znajda się nadsodziewanie szybko!
|
|
 | 6 na 6 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Podtrzymywanie życia w każdej formie dla dowolnego celu jest cechą wolnego gatunku. Wolnego, czyli nieudomowionego? Jest cala gama sposobów likwidowania potomstwa, poczytaj trochę na ten temat. Dlaczego wszyscy pro-life używają nieprawdziwych argumentów, żeby nie powiedzieć kłamstw?
|
|
|  | | PJPI (19 punktów) | > >Podtrzymywanie życia w każdej formie dla dowolnego celu jest cechą wolnego gatunku.> Wolnego, czyli nieudomowionego?Przez wolny gatunek uważam n.p. ewolucyjnie wyższy, swoiście wolny względem bardziej prymitywnego względnie zależnego. Np. i.czaplicka vs chomik, chomik vs sałata > Jest cala gama sposobów likwidowania potomstwa, poczytaj trochę na ten temat.<To chyba widać, że mam już poczytane. Nie jestemy na Ty. > Dlaczego wszyscy pro-life używają nieprawdziwych argumentów, żeby nie powiedzieć kłamstw?Tu odpowiedzialna Pani wskaże łaskawie kłamstwo. Kłamstwem jest zaprolifowanie mnie, wbrew mym uczynkom. Ale ... "chcącemu się krzywda nie dzieje."
|
|
| |  | 5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Przez wolny gatunek uważam n.p. ewolucyjnie wyższy, swoiście wolny względem bardziej prymitywnego względnie zależnego. Np. i.czaplicka vs chomik, chomik vs sałata Obawiam się, ze nie rozumiem. Proszę, używaj poprawnego nazewnictwa, np, gatunek wolno żyjący.
>To chyba widać, że mam już poczytane. Gdzie widac? >Nie jestemy na Ty. Na tym forum tak jest przyjęte. Co prawda są wyjątki, np per "Pani Profesor"
>Tu odpowiedzialna Pani wskaże łaskawie kłamstwo. Jeżeli dobrze zrozumiałam ( ale nie znam się na poezji), twierdzisz, ze dzikie zwierzęta nie likwidują swoich młodych. A jest sporo przykładów, Nawet przed urodzeniem. Gatunki, u których jest możliwy tzw, poród błyskawiczny umożliwiają sobie w ten sposób ucieczkę. Po urodzeniu młode są pożerane, by odzyskać zainwestowana energie i białko, oczywiście u tych gatunków, u których to jest możliwe (drapieżniki, gryzonie). U innych są pozostawiane ( np kopytne) Samce często zabijają nie swoje potomstwo. Dla zachowanie gatunku ważniejsze jest życie samicy, która potem moze mieć inne młode. A potomstwo bez niej i tak nie wyżyje. No i odzyskanie budulca. Do likwidacji młodego/miotu najczęściej wystarczy stres matki.
|
|
 | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > Szanowny Panie Andrzeju,> Dziwne, że dla Pana to zboczenie.Może dla Pana to dziwne, ale nie wszyscy ludzie takie same książki czytają i nie takie same autorytety moralne uznają. > Można mieć wszak dowolną ilość kalekich dzieci-Pan też. I żaden sąd nie powinien (?) tego zabronić.No tak - co Bóg nam da, niech nikt nie waży się zmieniać. Nie - zupełna i wielka na to niezgoda. Cała medycyna i cała nauka pracuje nad tym, aby kalek było jak najmniej. Różne są zboczenia i rozmiłowania w kalekach, psychiatria zna nawet przypadki samookaleczania, aby zostać kaleką, ale dla ludzi normalnych psychicznie kalectwo jest złem, któremu należy zapobiegać i które, gdy się da, to należy leczyć. Natomiast, gdy już dosięgnie kogoś kalectwo - niezależnie z jakich przyczyn to się stało i jak jest wielkie - powinniśmy czynić wszystko, aby temu człowiekowi było jak najłatwiej żyć wewnątrz społeczeństwa. > Można też starać się dbać o zdrowie kalek - w rodzinach, szpitalach, hospicjach, domach opieki, już nie obowiązuje nas eugeniczna NRD-owska norma - ponizej 2000gramów - do wiadra.Moim zdaniem - powyższe zdanie bardzo źle świadczy o Panu. Zgodnie z wolą bożą produkujmy kaleki, przecież mogą zająć się nimi przytułki. Utrzymujemy coraz mniejsze noworodki przy życiu, dzięki postępom medycyny, a nie wytycznym różnych chorych ideologii. Niezależnie czy będzie to komunizm, czy chrześcijaństwo. > A szacunek dla życia? To nie jest wyłączna cecha Polaków! Ani tzw. katolików!A u kogo na tym forum doczytał się Pan braku szacunku dla życia, to chyba tylko fantazja chorej wyobraźni. > Podtrzymywanie życia w każdej formie dla dowolnego celu jest cechą wolnego gatunku.To właśnie jest obrzydliwe zboczenie - Podtrzymywanie życia w każdej formie dla dowolnego celu jest cechą chorej ideologii lub wprost ludzi psychicznie chorych. Właśnie z głębokiego szacunku dla każdego życia, a życia ludzkiego w szczególności - zdecydowanie się na to nie zgadzam. Wszelkie zrakowiaciałe życie nawet na mózgach należy wycinać i do wiadra z nim._______________________________________ Nie sposób, albo wprost mi się nie chce prowadzić dalszej polemiki z Panem. No, bo cóż na takie argumenty, jak poniższe, merytorycznego odpowiedzieć można? Przypomniem, że tylko dwie rzeczy granic nie mają? > Już potrafimy w laboratorium namnożyć sobie "potomstwo", odsortować "podpsute" egzemplarze i co zostanie - doprowadzić do pełnoletnosci.> Problem I: co będzie w następnym pokoleniu? Czy ci "niepłodni probówkowi obywatele" nie sprawią nam kłopotu?> Problem II: co zrobią z nami, jeżeli biznes się rozkręci?> Zastanowił się Pan, dlaczego w niewoli szympanse karmią małe tygrysiątka?> A co do Lublinianki.> Może to będzie przyszły Darwin? BTW, nie znalazłem źródła danych by mama chciała tego zabiegu. Natomiast presja "środowiska" zakłamanego i klerykalnego - jest widoczna.> Pytanie III - czy można w tym kraju być samodzielnie matką?> Co do potrzeby szacunku dla ludzi.> To kwestia zachowania gatunku.> Czy Pan nie ma jakiegoś schorzenia, którym można by uzasadnić Pana "likwidację"?> I nie jest to groźba! Po co ma Pan cierpieć w świadomości rozwijającego się raka, choroby odtytoniowej lub niewydolności nerek. Można sobie wyobrazić przecież odpowiednie wytyczne dla odpowiedniego urzędu.> Chętni lekarze eutanaści znajda się nadsodziewanie szybko!  W polemice można się z oponentem nie zgadzać i wtedy dyskusja jest konstruktywna, ale jeżeli nie rozumie się tego co on pisze, to jest to zwykła pyskówka - niegodna naszego forum. Jak widać Pan bardzo niewiele zrozumiał ani z mojej postawy, ani z problemów przeze mnie postawionych. Żyje Pan w swoim wyimaigowanym świecie odległym od rzeczywistości i z tej perspektywy próbuje Pan oceniać i osądzać. Pańska wola i zapewne ma Pan swoich zwolenników. Moje gratulacje, ale prosze też pamietać, że: nikt nas bardziej nie skompromituje, niż uczynimy to sami.Nie sądzę, abym jeszcze cokolwiek miał Panu do powiedzenia, a więc dużo zdrowia i wszelkiej boskiej łaskawości życzę. Pozdrowienia. @@@ .
|
|
|  | | PJPI (19 punktów) | >Może dla Pana to dziwne, ale nie wszyscy ludzie takie same książki czytają i nie takie same autorytety moralne uznają.< No, ja się trzymam przyjętych definicji "zboczenia". Może poda mi Pan swoją? Autorską? >Natomiast, gdy już dosięgnie kogoś kalectwo - niezależnie z jakich przyczyn to się stało i jak jest wielkie - powinniśmy czynić wszystko, aby temu człowiekowi było jak najłatwiej żyć wewnątrz społeczeństwa.< I tu Pan sobie zaprzeczył: likwidacja vs pomoc. Czy jest sens pomagać skoro można/należy w porę skasować? >Moim zdaniem - powyższe zdanie bardzo źle świadczy o Panu. Zgodnie z wolą bożą produkujmy kaleki, przecież mogą zająć się nimi przytułki. Utrzymujemy coraz mniejsze noworodki przy życiu, dzięki postępom medycyny, a nie wytycznym różnych chorych ideologii. Niezależnie czy będzie to komunizm, czy chrześcijaństwo.< Przecież produkujemy kaleki dzięki osiągnięciom medycyny, zwłaszcza zapłodnień in vitro. Powiem więcej, ja mam więcej od Pana na ten temat do napisania. No, dobrze, nie zrozumiał Pan, że ktoś może być bardziej cynicznym. Po co w/g pana "hoduje się" te wszystkie kaleki i noworodki? Ci wszyscy co je utrzymują działają wbrew doborowi naturalnemu i "logice ewolucji." Ideologia - jak najbardziej ma nieustanny i realny wpływ na ludzi co wyraźnie widać w tym wątku. >>A szacunek dla życia? To nie jest wyłączna cecha Polaków! Ani tzw. katolików! > to chyba tylko fantazja chorej wyobraźni.< A dlaczego chorej? Wyobraźni nieograniczonej konwencją przyjętą/narzuconą w tym wątku. Tam wyżej gdzieś to jest - "ukatrupić i do wiadra" bo dziewczynka z gwałtu pochodzi. >To właśnie jest obrzydliwe zboczenie - Podtrzymywanie życia w każdej formie dla dowolnego celu jest cechą chorej ideologii lub wprost ludzi psychicznie chorych. Właśnie z głębokiego szacunku dla każdego życia, a życia ludzkiego w szczególności - zdecydowanie się na to nie zgadzam.< Czy wszystko czego Pan nie akceptuje jest tylko "zboczeniem"? Są inne wyrazy precyzyjniej określające myśl. Oj, Panie Andrzeju, tracę cierpliwość. Miał Pan małego szczeniaczka, którego chciał Pan odchować wbrew ewidentnemu sensowi? Albo legwana. Albo choćby patyczaka? No, a czy pan wie, że są mrówki hodujące mszyce? Jeszcze mało Pan wie o życiu. Hodowle tkankowe, hodowle grzybów aż do zagłady całych kolonii (piekł Pan drożdżową babkę?) hodowle bezkręgowców, hodowle kręgowców (np ferma lisów albo kur), hodowle ludzi (diet'sad'). >Wszelkie zrakowiaciałe życie nawet na mózgach należy wycinać i do wiadra z nim. Tu nie odróżnia Pan autonomicznej tkanki o samodestrukcyjnym genetycznym programie rozwoju od odpowiednika serwomechanizmu samodoskonalącego się eksperymentalnie. Rozumiem, że argumentuje Pan ad personam z powodu wyczerpania, nie sądzę, że z lenistwa a już nie przypuszczam, że z bezsilności. CBDU
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Przecież produkujemy kaleki dzięki osiągnięciom medycyny, zwłaszcza zapłodnień in vitro. Chciałabym wiedzieć, jakim to sposobem przy pomocy zapłodnienia in vitro "produkuje" się kaleki. Zechcesz wyjaśnić?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > >Może dla Pana to dziwne, ale nie wszyscy ludzie takie same książki czytają i nie takie same autorytety moralne uznają.<> No, ja się trzymam przyjętych definicji "zboczenia". Może poda mi Pan swoją? Autorską?Internetowy MEGAsłownik - aberracja, anomalia, nieprawidłowość, odchylenie, zaburzenie, nienormalność, niezwykłość, osobliwość, odstępstwo, wada. Mnie wystarcza. > I tu Pan sobie zaprzeczył: likwidacja vs pomoc.Jak widać stosujemy inne logiki. > Czy jest sens pomagać skoro można/należy w porę skasować?Dla mnie między można a należy jest spora różnica. Tak jestem zdecydowanie przeciwny produkcji kalek, gdy można inaczej - zgodnie z nauką. > Przecież produkujemy kaleki dzięki osiągnięciom medycyny, zwłaszcza zapłodnień in vitro.Pan wybaczy, ale tak twierdzić mogą tylko psychiczne kaleki lub co najmniej zboczeńcy /patrz MEGAsłownik/ > Powiem więcej, ja mam więcej od Pana na ten temat do napisania.  > No, dobrze, nie zrozumiał Pan, że ktoś może być bardziej cynicznym.To bardzo łatwe. Wcale za cynika się nie uważam, a za wrażliwego humanistę. > Po co w/g pana "hoduje się" te wszystkie kaleki i noworodki?Ludzi proszę Pana się nie choduje. > Ci wszyscy co je utrzymują działają wbrew doborowi naturalnemu i "logice ewolucji."Jakaś chora eugenika w wykonaniu Pana PJPI. > Ideologia - jak najbardziej ma nieustanny i realny wpływ na ludzi co wyraźnie widać w tym wątku.Są różne ideologie, które mają na nas wpływ. Również na uczestników tego portalu, ale ponieważ w większości jesteśmy racjonalnymi sceptykami, ten wpływ jest tu najmniejszy. Na mnie największy wpływ mają naukowe rozumienie rzeczywistości i humanizm. > A dlaczego chorej? Wyobraźni nieograniczonej konwencją przyjętą/narzuconą w tym wątku. Tam wyżej gdzieś to jest - "ukatrupić i do wiadra" bo dziewczynka z gwałtu pochodzi.Jeszcze wyżej jest napisane: "On nie winien ona winna, dać mu była nie powina, a jak mu dała ladacznica mała, to teraz będzie bachora chowała!" To już nie tylko zboczenie chorej wyobraźni, to podłość i hipokryzja. > Czy wszystko czego Pan nie akceptuje jest tylko "zboczeniem"?To najdelikatniesze i nabardziej subtelne epitety na przerażającą głupotę i podporzadkowanie prawie całej myśli chorej ideologii chrześcijańskiej, ale ma Pan rację w moim słowniku brakuje słów aby móc precyzyjnie to określić. > Są inne wyrazy precyzyjniej określające myśl.Jak Pan podpowie te bardziej precyzyjne. Możliwe, że ich będę używał. Zaznaczam, że wulgaryzmów staram się nie używać! > Oj, Panie Andrzeju, tracę cierpliwość.No, właśnie brak mi adekwatnych słów, aby powiedzieć co o tych Pańskich brakach sądzę. Cierpliwość jest tu najmniejszym Pańskim brakiem. > Miał Pan małego szczeniaczka, którego chciał Pan odchować wbrew ewidentnemu sensowi? Albo legwana. Albo choćby patyczaka? No, a czy pan wie, że są mrówki hodujące mszyce? Jeszcze mało Pan wie o życiu. Hodowle tkankowe, hodowle grzybów aż do zagłady całych kolonii (piekł Pan drożdżową babkę?) hodowle bezkręgowców, hodowle kręgowców (np ferma lisów albo kur), hodowle ludzi (diet'sad').Wielce Szanowny Panie, tu nie znamy się osobiście i oceniamy się tylko po tekstach. Po naszych tekstach można ocenić jaka wiedza i jakie doświadczenia za nami stoją. > >Wszelkie zrakowiaciałe życie nawet na mózgach należy wycinać i do wiadra z nim.> Tu nie odróżnia Pan autonomicznej tkanki o samodestrukcyjnym genetycznym programie rozwoju od odpowiednika serwomechanizmu samodoskonalącego się eksperymentalnie.(Sensu powyższego zdania raczej się domyślam, niż go rozumiem. Widocznie ma Pan ogromnie wysoki poziom merytoryczny) Niezależnie od mojej wiedzy biologicznej nauczyłem się czytać i pisać. Mogę odpowiadać za to co ja napisałem /pod warunkiem, że czytelnik jest śrenio rozgarnięty - staram się pisać maksymalnie prosto - i zrozumie to co napisałem, ale zupełnie nie mogę odpowiadać za teksty innych, a szczególnie gdy są ideologicznym bełkotem. To nie ja napisałem: Podtrzymywanie życia w każdej formie dla dowolnego celu jest cechą wolnego gatunku. Tkanka rakowa jest żywą strukturą organizmu, a Pańskiego stwierdzenia jednoznacznie wynika, że życie należy podtrzymywać w każdej formie dla dowolnego celu. Ja uważam, że decyzja - po uwzględnieniu normalnych ludzkich emocji - powinna należeć do nauki. > Rozumiem, że argumentuje Pan ad personam z powodu wyczerpania, nie sądzę, że z lenistwa a już nie przypuszczam, że z bezsilności.Przepraszam za bardziej osobiste wtręty, ale po takim stwierdzeniu: Czy Pan nie ma jakiegoś schorzenia, którym można by uzasadnić Pana "likwidację"?, czułem się trochę do nich upoważniony i przepraszam, ale przypomę końcówkę mojego poprzedniego posta: Nie sposób, albo wprost mi się nie chce prowadzić dalszej polemiki z Panem. No, bo cóż na takie argumenty merytorycznego odpowiedzieć można?
Prosze też pamietać, że: nikt nas bardziej nie skompromituje, niż uczynimy to sami. Nie sądzę, abym jeszcze cokolwiek miał Panu do powiedzenia, a więc dużo zdrowia i wszelkiej boskiej łaskawości życzę.Ile warte są nasze argumenty, to oceniają nasi czytelnicy, ale ma Pan dużo racji czasem zmuszany sytuacją do rozmów z ludźmi o tak przytłaczającej sile argumentów jak Pańskie czuję się bezsilny. Nie każdemu sprawia frajdę bicie głową w ścianę. Ja tam sobie swoją trochę cenię. Pozdrowienia. @@@ .
|
|
| | |  | | PJPI (19 punktów) | Dobrze, przepraszam za przesadny cynizm i rzeczywiście posuwam się za daleko pokazując jak bliskie nam (mnie też) są sprawy o których pisząc sądzimy, że są czystą imaginacją. Podobnie wkurzające musiało być to moje Pan. Ale. Zajmuję się zawodowo tematami, o których tu czytam i ... ... i stąd ta irytująca moja irytacja. Ale dopóki nie dotkniemy takiego tematu (dotkliwie) to bywa, że nie zrozumiemy. Patrz: www.rp.pl/(*)kcje-zwlok-dzieci-z-Zabek.htmlArtykuł pokazujący do czego doprowadza ....co właściwie? Katolicki wstyd przed oceną-stygmatyzacja? Fanatycznie wyznawana eugenika? Poczucie zanieczyszczenia rodziny/rasy? Poczucie bezsensu istnienia? Obrzydliwe zboczenie? Czy też widok "takiego obrzydlistwa jak dzieci niepełnosprawne"? Kobieta popełniła przestępstwo nie dlatego, że zrobiła cos potwornego. W czasie ucieczek, matki zabijały dzieci (Rzym). W czasie głodu zjadały (Ukraina) je. Co zatem wchodzi tu w grę? Opóźniona aborcja? W pojęciu babci, być może otępiałej i nieracjonalnej, - tak. W pojęciu babci bystrej, logicznie dedukującej, zimnej emocjonalnie i racjonalnej fanatycznie, też: tak! Ale faktem jest, że nadużywa się przerażających (sic!) uproszczeń i uogólnień. Żal, że merytorycznie trudno pchnąć do przodu wątek, z założenia emocjonalny (vide: tytuł). Nie potrafią twórczo dyskutować fanatyczni ideolodzy. Ale racjonaliści? Zacytuję taką koronną bzdurną wypowiedź: "Podtrzymywanie życia w każdej formie dla dowolnego celu jest cechą wolnego gatunku. Tkanka rakowa jest żywą strukturą organizmu, a Pańskiego stwierdzenia jednoznacznie wynika, że życie należy podtrzymywać w każdej formie dla dowolnego celu. Ja uważam, że decyzja - po uwzględnieniu normalnych ludzkich emocji - powinna należeć do nauki." Pięknie i po sokratejsku Ci odpowiem, sam się potknąłeś o własne nogi. Ja nie piszę, że "należy". Nawet tak nie uważam. Ale zawodowo to robię bo m.in. z tego żyję. I korzystam z mojej wolności (racjonalnie rzecz ujmując przecież gatunkowej a nie danej od Boga!) tworząc odpowiednie naukowe dla niej podstawy. Poza tym, zarodek jest czymś fascynującym, wcale nie ma wiele wspólnego z rakiem. No chyba, że jest spod znaku raka! P.S. Logika jest jedna. Bogów - wielu. Ten Twój słownik zawiera kupę bzdur, możesz skorzystać z tego: sjp.pwn.pl/szukaj/hodowlaI nie jest chyba klerykalny?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >W pojęciu babci, być może otępiałej i nieracjonalnej, - tak. >W pojęciu babci bystrej, logicznie dedukującej, zimnej emocjonalnie i racjonalnej fanatycznie, też: tak! >Ale faktem jest, że nadużywa się przerażających (sic!) uproszczeń i uogólnień. >Żal, że merytorycznie trudno pchnąć do przodu wątek, z założenia emocjonalny (vide: tytuł). Nie potrafią twórczo dyskutować fanatyczni ideolodzy. >Ale racjonaliści? Zdecydowanie miałem Panu nie już odpowiadać, ale w kontekście przywołanej notatki prasowej, to muszę wyraźnie powiedzieć.
Jest dla mnie wielką obrzydliwością i wielką podłością próba oceny tego dramatu przy posiadaniu tak szczątkowych informacji. Tak, wiemy, że kobieta zabiła dwoje dzieci i wykonała na sobie wyrok, za to co zrobiła. Jej wyroki były jednoznaczne i surowe. Pan już już jest gotowy i staje tu jako sędzia! A może nawet jako kat (albowiem ktoś mógł babci pomóc) stanąć też jest Pan już gotowy?
Ja wiem tylko, że stało się coś bardzo złego, ale nawet nie chcę spekulować, dlaczego tak się stało i kto do tego zła się przyczynił. Nie mam żadnej wiedzy, abym mógł sobie pozwolić na jakiekolwiek komentarze.
Skąd Pan tyle wie o babci? Pańska krewna, przyjaciółka? Osobiście sądzę, że wie Pan o rzeczonej tu babci tyle samo co o racjonalistach. Czyli dosłownie nic!
PS. Tak, jak już napisałem - jesteśmy ludźmi z zupełnie różnych rzeczywistości.
@@@ .
|
|
| | | | |  | | PJPI (19 punktów) | No to wytłumaczę: Wersja Christie: 1>W pojęciu babci, być może otępiałej i nieracjonalnej, - tak.< Babcia nie wie co się wokół niej dzieje, znajduje pistolet i widzi potwory, pisze list pożegnalny, pokonuje "złego". Następnie przerażona swoim czynem popełnia samobójstwo. Wersja Cook: 2>W pojęciu babci bystrej, logicznie dedukującej, zimnej emocjonalnie i racjonalnej fanatycznie, też: tak!< Po co mają cierpieć. Tkanki autonomiczne a bezmyślne.
A Babcia? A ja jej nie sądzę. Ona jest przykładem i nadużyciem jest przypisywanie mi JAKIEJKOLWIEK na jej temat wiedzy nieznanej publicznie. Podobnie jak inne poruszane w tym wątku a bardzo przykre zagadnienia są abstrahowane. Reductio ad absurdum jest tu niepotrzebne. Czy jestem gotowy stanąć jako kat? Nie wiem. kat wykonuje wyrok, na skazanym. To bardzo szanowany zawód. Katem raczej była w swej świadomości babcia.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Poza tym, zarodek jest czymś fascynującym, wcale nie ma wiele wspólnego z rakiem.Zarówno nowotwór (dowolny, nie tylko rak), jak i zarodek (nie tylko ludzki) to struktury fascynujące. I niemało mają wspólnego. Jeśli chodzi o kontekst aborcji (poruszony w tym wątku), najważniejsza jest chyba jedna wspólna cecha - wykorzystują ciało "żywiciela" wbrew jego woli (powtarzam - kontekst aborcyjny, znakomita część zarodków nie jest niepożądana), uszkadzając jego tkanki (w przypadku zarodka - istotnie - w znacznie mniejszym stopniu aniżeli w przypadku nowotworów złośliwych) i wywołując rozliczne konsekwencje zdrowotne. Zresztą, jeśli idzie o podobieństwo czysto biologiczne, można się doszukiwać podobieństw niezależnie od kontekstu  Niekiedy implikacje tych podobieństw naprawdę mogą zaskakiwać  Warto sobie więcej na ten temat poczytać, bo to niezmiernie interesujące zagadnienie: www.technologyreview.com/biomedicine/19667/www.scient(*)m?id=cancer-clues-from-embryoswww.oncologynews.biz/pdf/oct_nov/ON_ON06_04.pdf
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>>>Poza tym, zarodek jest czymś fascynującym, wcale nie ma wiele wspólnego z rakiem. >Zarówno nowotwór (dowolny, nie tylko rak), jak i zarodek (nie tylko ludzki) to struktury fascynujące. I niemało mają wspólnego. /.../ >Warto sobie więcej na ten temat poczytać, bo to niezmiernie interesujące zagadnienie: Serdecznie dziękuję za merytoryczne wsparcie. Co przygotowanie zawodowe to przygotowanie. Tu trzeba coś wiedzieć i zupełnie nie wystarcza wypisywania takich jak poniższe mądrości: Ale zawodowo to robię bo m.in. z tego żyję. I korzystam z mojej wolności (racjonalnie rzecz ujmując przecież gatunkowej a nie danej od Boga!) tworząc odpowiednie naukowe dla niej podstawy.
Powiem więcej, ja mam więcej od Pana na ten temat do napisania.
Do tego wypisywanych tak hermetyczno-ezoterycznym - niby fachowym językiem: Tu nie odróżnia Pan autonomicznej tkanki o samodestrukcyjnym genetycznym programie rozwoju od odpowiednika serwomechanizmu samodoskonalącego się eksperymentalnie.
Z którego kpić sobie pozwoliłem.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | | PJPI (19 punktów) | Kpina jest wszak źródłem szczęścia wiecznego! Ja tylko chciałem sobie pozaimponowywać naśladując mądrzejszych adwersarzy.
|
|
| | | | |  | | PJPI (19 punktów) | Dzięki za świetne linki. I wydaje mi się, że to właśnie tu omawiamy tracąc z pola widzenia tytuł. Przyznaję, że podobieństw jest dużo. Sądzę, że nie mijam sie z kontekstem dyskusji. (Jak zabrnie się w dygresje to takie "coś" wychodzi, przepraszam.) To, że zarodek zbudowany jest z tkanek kontrolowanych przez system nadzorowanych sygnałów i tkanka nowotworowa także, to jeszcze nie sedno sprawy.
Rozumiem, że warto sobie powycinać w porę to i owo ale, z drugiej strony, kobiety bez piersi nie są szczęśliwe.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > To, że zarodek zbudowany jest z tkanek kontrolowanych przez system nadzorowanych sygnałów i tkanka nowotworowa takżeGeneralnie każda tkanka jest "kontrolowana przez system nadzorowanych sygnałów"  Powiedzmy, że chodziło mi o nieco głębsze podobieństwa  > Rozumiem, że warto sobie powycinać w porę to i owo ale, z drugiej strony, kobiety bez piersi nie są szczęśliwe.Śmiem podejrzewać, że z mutacją BRCA1 na przykład są jednak szczęśliwsze niż gdyby miały te piersi amputować już na etapie raka z przerzutami. Ale co to ma wspólnego z którąkolwiek częścią tematu?
|
|
| | | | |  | Piotrjot (-39 punktów) (zablokowany) | >>Poza tym, zarodek jest czymś fascynującym, wcale nie ma wiele wspólnego z rakiem. >Zarówno nowotwór (dowolny, nie tylko rak), jak i zarodek (nie tylko ludzki) to struktury fascynujące. I niemało mają wspólnego.
Pani liliac coś z tym zdaniem stylistycznie nie najlepiej. Może dobrze jest znać języki innych narodów, jednak warto najpierw dobrze poznać własny.
Odnośnie nowotworów, to zapytam czy aby jedną z głównych przyczyn może być zbyt bliskie pokrewieństwo w związkach małżeńskich?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Pani liliac coś z tym zdaniem stylistycznie nie najlepiej. Może dobrze jest znać języki innych narodów, jednak warto najpierw dobrze poznać własny.Wskaż rzekomy błąd, spryciarzu  A może po prostu przyznaj się, że nie rozumiesz  Brak kompetencji w zakresie nauk przyrodniczych już nam zademonstrowałeś, problemy z polszczyzną też jakoś niesiemy  > Odnośnie nowotworów, to zapytam czy aby jedną z głównych przyczyn może być zbyt bliskie pokrewieństwo w związkach małżeńskich?Nie. Bliskie pokrewieństwo w związkach małżeńskich na pewno nie jest jedną z głównych przyczyn. Nic na to nie wskazuje.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|