 |
Kto rządzi Kościołem i czy istnieje Bóg Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-09-2011 14:15 | Jedrek587 (73 punktów) | Kto rządzi Kościołem i czy istnieje Bóg | W zabieganiu dnia codziennego pochłonięci jesteśmy bieżącymi troskami, problemami ale też i małymi lub większymi radościami życia rodzinnego, towarzyskiego czy zawodowego. Snujemy małe i duże plany na najbliższy czas jak i ten bardziej odległy. Zżymamy się jak nam coś nie wychodzi lub burzy nasze plany. Szukamy wówczas winnych naszych niepowodzeń, rzadko kiedy w sobie. Nie lubimy za bardzo przyznawać się do własnych błędów. Gdy niema już na kogo, nasze niepowodzenia w ostateczności składamy na karby losu lub mamy pretensje do Boga(wierzący). Mało się jednak zastanawiamy po co żyjemy i dokąd zmierzamy, jaki finał będzie naszego żywota, co po sobie zostawimy.Są to jednak trudne pytania na które ciężko znaleźć jest szybkie i trafne odpowiedzi, a na dodatek takie które by nas satysfakcjonowały. Gdy znajdziemy na te rozważania chwilę czasu to z uwagi na trudności w znalezieniu odpowiedzi odkładamy je na bliżej nieokreślony czas , na chwile gdy znowu dopadną nas wątpliwości lub wydarzy się w naszym życiu coś nowego niekoniecznie przyjemnego lub oczekiwanego.Największą trudność w odpowiedzi większości z nas sprawia pytanie "Jaki jest sen życia człowieka i czy kończy się ono z chwilą śmierci fizycznej i czy trwać będzie dalej?" Filozofowie , uczeni od tysięcy lat próbują znaleźć na to pytanie odpowiedź, niestety z miernym skutkiem. Ateiści z tym pytaniem mają najmniejsze problemy gdyż przyjmują obecny byt w sensie stricte biologicznym, choć i u nich pod koniec życia pojawiają się wątpliwości(znałem i znam takich wielu). Gorzej jest z osobami urodzonymi w religii i niema tu znaczenia jakiej i nie mam tu na myśli fundamentalistów religijnych ani tych którzy nie poszukują prawdy.Większość ludzi myślących ma jednak wątpliwości i pytania jak wyżej. Sam będąc osoba z bagażem ponad półwiecza na karku wielokrotnie zadawałem sobie te pytania i szukałem odpowiedzi i szukam dalej.Paradoksem jest to że będąc wychowany w religii chrześcijańskiej gloszonej przez Kościół katolicki w swych poszukiwaniach dotarłem do jeszcze jednego i chyba najtrudniejszego pytania - jest Bóg czy go niema?.Paradoks polega na tym że do tego pytania doprowadzili mnie tzw. "Pasterze" kościoła głoszonymi doktrynami niezgodnymi lub interpretowanymi w wygodny dla siebie sposób a zawartymi w Piśmie Świętym(stanowiącym podstawy wiary, jako jedyny i niepodważalny zapis wiedzy jaką Bóg chciał przekazać człowiekowi) i zakłamaniem w postępowaniu niezgodnym nawet z tym co głoszą.Większość członków kościoła katolickiego posiada wiarę z religii i kościoła który im tę wiarę przekazał(udostepnił) w sposób szczątkowy i wygodny dla siebie. Co prawda kazdy ma dostep obecnie do Pisma Świetego, ale mało go kto poznaje je dogłebnie i w ten sposób poznaje prawdy wiary. Wynika to w głównej mierze z lenistwa wiekszości do zapoznawania się z całym tekstem , gdy ma się podstawiony pod nos bryk w postaci katechizmu. Wcześniej kapłanom było jeszcze łatwiej sterować "ludem bożym", gdyż mało kto umiał czytać. W ten oto sposób kapłani kościoła wypracowali i utrwalili wokół siebie mit nieomylnych w sprawach wiary.Na przestrzeni wieków zmieniając się z pasterzy (przewodników) głosicieli słowa bozego w namiestników i pośredników Boga na ziemi. Przy okazji nie zapominając o budowaniu potęgi ekonomicznej i władzy w wymiarze świeckim. Pismo Święte w żadnej z ksiąg nie wspomina aby Bóg ustanawiał swoich namiestników na ziemi ani też nie potrzebuje pośredników w rozmowie ze swoim ludem.Już samo to pokazuje obłudę tych niby "pasterzy" owieczek bożych. Aby znaleźć inne przykłady nie trzeba dużo szukać wystarczy skonfrontować zapisy (oryginalne) dekalogu ogłoszone w Księdze Wyjścia czy też Księdze Powtórzonego Prawa z rzeczywistością . W drugim przykazaniu "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią.Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich." widzimy że Bóg nie życzy sobie żadnych swoich podobizn i nie dopuszcza innych bożków a tym bardziej oddawania im cześć. Wystarczy wejść obojętnie do jakiejkolwiek świątyni katolickiej a ujrzymy mnóstwo obrazów, figur i figurek(świętych rożnego autoramentu i od rożnych rzeczy), elementów wyposażenia(tabernakulum) którym oddaje się cześć przed którymi się klęka do których się modli. Bóg żadnym zapisem nie dał prawa nikomu do ustalania świętych w niebie a tym bardziej przypisywania im jakiś ról do spełnienia. Szczególnie jest to śmieszne że Bóg nie obiecuje nikomu nieba nawet tym najbardziej sprawiedliwym Każdy człowiek po śmierci oczekuje na sąd ostateczny w niebycie(niema żadnego nieba, piekła czy też czyśćca)Jest to jaskrawy przykład bałwochwalstwa i obrażania Boga. W trzecim przykazaniu "Nie będziesz używał imienia Pana, Boga twego, nadaremnie, bo nie ujdzie karania, kto by dla próżnej rzeczy użył imienia jego" Czyż z imieniem Boga na ustach i w imieniu Boga nie mordowano ludzi w czasie wypraw krzyżowych czy nawracaniu w kolonizowanych krainach. Samo ustanowienie sakramentów świętych komunia,chrzest , bierzmowanie czy też spowiedź i pokuta w imieniu Boga i z jego imieniem służą do budowania majątku materialnego kościoła, na pewno nie służą Bogu bo jeśli istnieje to żyje w nas i wie wszystko bez potrzeby zasięgania opinii i wstawiennictwa pośredników(kapłanów). Podobnie jest z liturgią mszy świętej która jest jednym wielkim teatrem. W czasie ostatniej wieczerzy Jezus Chrystus mówił aby go wspominać gdy będziemy spożywać chleb i pić wino przy każdym posiłku (chleb i wino to podstawowe pokarmy w tamtym czasie). Będąc jeszcze dzieckiem przed I komunia nie mogłem zrozumieć dlaczego mam spożywać krew i ciało tego który dla dobra człowieka oddał swe życie.Komunia to tylko swiadectwo w żjednoczeniu w wierze a nie przeistaczanie chleba i iwina w ciało i krew Zbawiciela. Podobnie jest z chrztem to jest przystapieniem do wiary. Przystąpienie do wiary powinno odbyć się w sposób świadomy a nie w okresie niemowlęcym gdy nic nierozumiemy. To tylko kilka przykładów jakie mi się nasunęły aby poprzeć tezę o obłudzie i wyrachowaniu kościoła. Najgorsze jest to że w Piśmie Świętym Bóg nie zwalnia nas z odpowiedzialności za niewiedze w myśl zasady "Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności" Jeśli wierzymy że Bóg istnieje a Pismo Święte jest prawem Jego, to wszyscy Ci nawet najgorliwsi w "wierze z religii i kościoła" łamią to prawo będąc zwiedzonymi przez "urzędników" kościoła. Jeśli wierzymy w Boga to też musimy uwierzyć w istnienie Szatana. Idąc dalej można dojść do wniosku że kościołem rządzi szatan, gdyż tylko jemu zależy na tym aby ludzi odsunąć od Boga. Jak widać na powyższym przykładzie (tekście) przy rozważaniach takich można dojść do dziwnych i zaskakujących wniosków. Dla mnie pozostaje dalej pytanie-Czy istnieje Bóg? Mam nadzieje że jeszcze zdążę poznać prawdę zanim zniknę w niebycie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Dla mnie pozostaje dalej pytanie-Czy istnieje Bóg?> Mam nadzieje że jeszcze zdążę poznać prawdę zanim zniknę w niebycie.Obyty katolik powiedziałby Ci, że poznasz prawdę jak znikniesz w bycie wiecznym. A żeby poznać prawdę lepiej ją porozdzielać na mniejsze kawałki bo z elaboratu widać, że nieźle Cię tąpnęło. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | | Jedrek587 (73 punktów) | > >Dla mnie pozostaje dalej pytanie-Czy istnieje Bóg?> >Mam nadzieje że jeszcze zdążę poznać prawdę zanim zniknę w niebycie.> Obyty katolik powiedziałby Ci, że poznasz prawdę jak znikniesz w bycie wiecznym.> A żeby poznać prawdę lepiej ją porozdzielać na mniejsze kawałki bo z elaboratu widać, że nieźle Cię tąpnęło.  > Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.Masz racje nieźle mnie tąpnęło,ale są pewne granice nawet obłudy. Czy w tym kraju nad Wisłą znajdzie się ktoś to potrafi powstrzymać postępującą klerykalizacje i wszechobecność kościoła?.
|
|
5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Bogowie są wymyśleni przez ludzi. Ale skoro sprawia ci przyjemność dociekawnie tego typu i nie widzisz, że są stworzeni przez ludzi, to nie ograniczaj się tylko do Biblii. A ci z Koranem, Upaniszadami, Mahabharatą, Ramajaną, Wedami, mnóstwem tekstów buddyjskich etc. etc. Nikt nie powiedział też, że Rzymianie czy Grecy mieli mniej prawdziwych bogów niż chrześcijanie - zatem Homer, ale nie tylko Homer. Choćby "Metamorfozy" Owidiusza... Przeanalizowałeś dokładnie? Natomiast w Starym Testamencie bóg bardzo często łamie swoje własne przykazania, na przykład to o zabijaniu, więc nie czepiaj się Kościoła. Kontynuują nastrój biblijny.
|
|
 | | Jedrek587 (73 punktów) | >Bogowie są wymyśleni przez ludzi. Ale skoro sprawia ci przyjemność dociekawnie tego typu i nie widzisz, że są stworzeni przez ludzi, to nie ograniczaj się tylko do Biblii. A ci z Koranem, Upaniszadami, Mahabharatą, Ramajaną, Wedami, mnóstwem tekstów buddyjskich etc. etc. Nikt nie powiedział też, że Rzymianie czy Grecy mieli mniej prawdziwych bogów niż chrześcijanie - zatem Homer, ale nie tylko Homer. Choćby "Metamorfozy" Owidiusza... Przeanalizowałeś dokładnie? Natomiast w Starym Testamencie bóg bardzo często łamie swoje własne przykazania, na przykład to o zabijaniu, więc nie czepiaj się Kościoła. Kontynuują nastrój biblijny. Lepiej późno niż wcale przebudzić się ze snu niż tkwić w mrokach nocy(choć i sny bywają ciekawe - kolorowe)Pytanie czy istnieje Bóg jest pytaniem retorycznym.Nie czepiam się kościoła ale bardziej tych fundamentalistycznych wiernych(np Pani Anna S.czy obrońców krzyża z Krakowskiego Przedmieścia)i chciał bym aby choć trochę się zastanowili. A Kościół Katolicki jak każdy pilnuje swojego biznesu a funkcjonariusze kościoła czynią to z wielkim powodzeniem przez wieki.
|
|
|  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > Nie czepiam się kościoła ale bardziej tych fundamentalistycznych wiernych(np Pani Anna S. ale to nie o mnie chodzi?! Pytam bo ktoś mnie już tu posądzał o kryptoteizm, a w dodatku skrytykowałam ideologizację ateizmu
|
|
4 na 4 | farmer (22440 punktów) |
>Dla mnie pozostaje dalej pytanie-Czy istnieje Bóg? >Mam nadzieje że jeszcze zdążę poznać prawdę zanim zniknę w niebycie.
A ja bym chciał nie znać tego słowa. Wielka Pustka w kosmosie o średnicy około 1 miliarda lat świetlnych to "straszna nie używka". Nie wiem zabrakło pomysłu. Taka pustynia i jedna Ziemia. Bóg jeszcze gdzieś eksperymentuje że takie hektary przestrzeni niczyjej zostawił?
Chciałbym by ludzie kiedyś zbudowali "arkę" kosmiczną i polecieli hen daleko stąd od tego bożego potopu. Może znajda jakąś przytulną planetę, gdzie nie dosięgnie ich religia.
|
|
 | 5 na 5 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Ja mam takie marzenie, żeby w sytuacji gdy będę nieuleczalnie chory, ale pozostanie mi "jakiś" czas życia, wystrzelono mnie w kosmos w jakiejś kapsule - zobaczę trochę (wszech)świata, a kto wie, może z czasem dobiję, (choć już jako trup), do jakichś inteligentnych bytów  Fajnie gdyby wyposażyć kapsułę w urządzenia podtrzymujące życie - może wówczas bardziej światli kosmici zdołali by mnie wyleczyć. Albo by mnie zjedli. Tak czy inaczej wszystko zostaje w przyrodzie  [A może "znalazłbym" siedzibę "Super Best Friends" (dla nieoglądających South Park; to Jezus i inny superbohaterowie-bogowie  ] Tak poza tym, to fajnie gdyby loty kosmiczne były na tyle tanie, bym mógł jeszcze "w pełni życia" i za życia zobaczyć chociaż ten kawałek kosmosu w naszych ziemskich okolicach. Że nie wspomnę o innych gwiazdach, galaktykach, czarnych dziurach etc. Niesamowite, że ludzie podniecają się starymi, nudnymi mitami, kiedy "nad ich głowami" jest tyle rzeczywistych niesamowitości!
|
|
| jark44 (619 punktów) | Szczerze powiem, nie byłem w stanie w skupieniu i z zainteresowaniem przeczytać tak obfitej lektury, która w istocie (pominąwszy słuszne rozważania o kościele itd) sprowadza się do pytana o istnienie boga.
Szanowny kolego - na to pytanie odpowiedzi nigdy nie znajdziesz. Ja mogę Ci jedynie zaręczyć, że takich bogów jak proponują różne systemy religijne na pewno nie ma. Bo dlaczego miałby być tak dziwny bóg jak wyznają katolicy (i inni oczywiście). To absurdalne systemy rodem ze starożytności i ubrane obecnie w purpurę i inne szaty "szamanów"; ubrane w tak już skomplikowane i karkołomne tezy teologiczne, że ci panowie sami już nawzajem są w sporze.
Nie zastanawiaj się więc czy bóg (taki uniwersalny) istnieje. Zarówno odpowiedź TAK jest prawdziwa jak również NIE. Wobec tak niedoświadczalnego i nienaukowego problemu można powiedzieć, że my ludzie jesteśmy bezradni.
Naukowo do tego podchodząc - w Ameryce spotkałem prof. Nerdeky'ego. Polecam jego książkę - "Prawda a Fałsz" (Verite ou Faux) - wkrótce opublikują moje tłumaczenie z języka francuskiego. Jest to kompletny wykład o logice, gdzie cytowany profesor przeprowadza dowód, że w sferze dociekań o istnienie boga - logika daje odpowiedź jednoznaczną - PRAWDA=FAŁSZ.
Będzie to hit na NOBLA!!!
|
|
 | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Albo też nieudana logika...
|
|
 | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Szanowny kolego - na to pytanie odpowiedzi nigdy nie znajdziesz. Prorok jaki czy co?
>Ja mogę Ci jedynie zaręczyć, że takich bogów jak proponują różne systemy religijne na pewno nie ma. A ktoś inny ma jakieś inne propozycje?
>Nie zastanawiaj się więc czy bóg (taki uniwersalny) istnieje. Zarówno odpowiedź TAK jest prawdziwa jak również NIE. Wobec tak niedoświadczalnego i nienaukowego problemu można powiedzieć, że my ludzie jesteśmy bezradni. To zapewne refleksje czy wrażenia będące pokłosiem lektury reklamowanej pozycji, ale raczej niewiele masz na poparcie takiej tezy. Zwłaszcza nie potrafisz powiedzieć co to jest "niedoświadczalny i nienaukowy problem istnienia boga".
>w sferze dociekań o istnienie boga - logika daje odpowiedź jednoznaczną - PRAWDA=FAŁSZ. Och, ciekawym bardzo! Zapewne znajdę w książce definicję boga (różną od definicji religijnych) i logiczny wywód .... chyba że to ma być Nobel literacki....
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 4 na 6 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To będzie pewnie nobel Teplentona
|
|
5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >Kto rządzi Kościołem i czy istnieje Bóg
Kościołem rządzi Szatan, a Bóg istnieje.
Next!
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|