Film pt. "Wiatr ze Wschodu" z 1940 roku jest fabularnym odpowiednikiem pseudo dokumentalnej produkcji Aleksandra Dowżenki "Wyzwolenie Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi spod okupacji polskich panów". I jako taki jest też wyśmienitym przykładem stalinowskiej propagandy - oraz, w tym zakresie, źródłem historycznym. Tytułem ciekawostki warto dodać, iż konsultantem scenarzystów przy produkcji filmu była Wanda Wasilewska, jednakże w PRl-u był on.....bezwzględnie zakazany ze względu na swoją oczywistą, antypolską wymowę. W jakimś sensie jest on także odpowiednikiem niemieckiej produkcji z tego samego okresu pt. "Powrót do ojczyzny". Jego reżyserem był Abraham Room, pomocnikiem zaś reżysera zaś niejaki J. Szejnkman - obydwaj z nacji którą nietrudno odgadnąć. Wrażeń miłych nie życzę, ciekawego doznań poznawczych jak najbardziej tak. "Główny bohater filmu Choma Gabryś jest ukraińskim chłopem mieszkającym we wsi na wschodnich terenach II Rzeczypospolitej. Właścicielem dóbr w tej miejscowości jest polska arogancka i wyniosła hrabina ("grafini) Janina Przeżyńska, żyjąca w monumentalnej magnackiej rezydencji (twórcy filmu wykorzystali wnętrza i otoczenie zamku w Krasiczynie). Latem 1938 roku Gabryś procesuje się z arystokratką, ale polskie sądy nie liczą się z niedolą chłopa i obarczają go sankcjami, które wpędzają go w ubóstwo. Podlega on przy tym wielu innym formom ucisku. Jest karany przez polską policję za najmniejsze wykroczenia. Jego dzieci nie mogą się uczyć w szkole po ukraińsku, gdyż zewsząd napiera presja polonizacji. W procesie wynaradawiania Ukraińców uczestniczy też młoda polska nauczycielka Joanna, zdewociała katoliczka, która jednak powoli zaczyna współczuć uciskanym chłopom, a na koniec sprzeciwia się brutalnym zachowaniom hrabiny. Przemiana Joanny w dużym stopniu następuje dzięki wpływowi Andrieja, lokalnego komunisty, ściganego przez policję. Między Joanną a Andriejem rodzi się uczucie......" pl.wikipedia.org/wiki/Wiatr_ze_Wschoduwww.youtube.com/watch?v=M4hfaHDoeEk |