Rudolf Weigl był z urodzenia Niemcem, z wyboru Polakiem. Prace nad szczepionką przeciwko tyfusowi rozpoczął już w czasie pierwszej wojny. W czasie drugiej, we Lwowie, stworzył ośrodek produkcji skutecznej szczepionki jak wyżej na bazie hodowli wszy. Szczepionka owa miała znaczenie priorytetowe dla władz niemieckich - w związku z czym osoby z nim związane znajdowały się pod szczególną ochroną, w tym także tak zwani karmiciele wszy. Na temat osoby Weigla i działalności jego instytutu można znaleźć sporo info w sieci. Ja jednakże zapraszam na film Andrzeja Żuławskiego pt. "Trzecia część nocy". Ojciec reżysera był jednym z owych karmicieli. Weigl zatrudnił w swojej placówce wiele osób spośród polskiej inteligencji - zapewniając im tym samym, dobre zarobki, zwiększone racje żywnościowe oraz ochronę przed ewentualnymi represjami. Film nie tylko ukazuje w nienajgorszy sposób funkcjonowanie placówki Weigla i atmosferę w niej panującą. Jest - przede wszystkim - studiom rozpaczy człowieka zmuszonego dokonywać w bezlitosnych czasach dramatycznych wyborów. A do tego jako - sui generis - bonus, Teleszyński i młodziutka Małgorzata Braunek. W filmie przez moment ukazuje się postać strzelająca na zapleczu instytutu bakteriologicznego z łuku. To właśnie prof. Weigl. Pasjami uprawiał łucznictwo. Nawet w mrocznych czasach wojny i okupacji. Życzę zapładniających ducha i intelekt wrażeń!!! www.cda.pl/video/6494275a |