 |
KUL finansowany z NASZEGO PORTFELA ... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-10-2008 12:43 | matragon (2557 punktów) | KUL finansowany z NASZEGO PORTFELA ...
1 na 1 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Róża (601 punktów) | Czytałam również komentarze pod tekstem  "Ateistom przypominam że: 95% Polaków to katolicy, którzy płaca podatki"-proszę jaka riposta. Ktoś wyciągnął wydumane statystyki, a ktoś inny kontratakował: "A ilu jest prawdziwych katolikow??? 30-40%". Moim skromnym zdaniem finansujemy KUL nie dlatego, ze 95% Polaków to katolicy ale dlatego, że większość posłów to katolicy (przynajmniej chcąc utrzymać pozycję zawodową muszą płynąć z prądem - a ile z nich wierzących Bóg raczy wiedzieć).
A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
|
|
 | | webmaster (moderator) | > Czytałam również komentarze pod tekstem "Ateistom przypominam że: 95% Polaków to katolicy, którzy płaca podatki"-proszę jaka riposta.Nawet jeżeli X% to katolicy, to nie wynika z tego, że płacą oni X% podatków. Właściwie to na pewno nie, bo wśród lepiej wykształconych i zarabiających odsetek katolików znacznie spada, więc może się okazać, że procentowy udział praktykujacych katolików w podatkach jest mizerny. Gdybym miał wymieniać wady demokracji, to zacząłbym chyba właśnie od tego przykładu: reprezentanci (pożal się Boże) społeczeństwa nie głosują tak jak myślą, ale tak, aby się nie narazić większości wyborców i zasłużyć na kolejną kadencję.
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Nawet jeżeli X% to katolicy, to nie wynika z tego, że płacą oni X% podatków. Właściwie to na pewno nie, bo wśród lepiej wykształconych i zarabiających odsetek katolików znacznie spada, więc może się okazać, że procentowy udział praktykujacych katolików w podatkach jest mizerny.Dyskutujesz ze ściemą polegającą na tym, że ilość ochrzczonych podawana jest jako ilość katolików?  Najwięcej pieniędzy w formie podatku wpłacają najgorzej zarabiający: Struktura podatników według poszczególnych przedziałów skali podatkowej była następująca: w pierwszym progu rozliczyło się 94,66 proc. podatników, do II grupy należało 4,48 proc. podatników, a do trzeciej 0,86. ( źródło) Tak więc twoja teza jest błędna. > reprezentanci (pożal się Boże) społeczeństwa nie głosują tak jak myślą, ale tak, aby się nie narazić większości wyborców i zasłużyć na kolejną kadencję.A czy gdziekolwiek na świecie jest inaczej? Politycy gotowi zaryzykować przegraną w kolejnych wyborach w imię zrobienia czegoś pożytecznego dla państwa i obywateli stanowią wyjątek potwierdzający regułę. Nie jestem politologiem, więc jako przykład takich polityków idących pod prąd przychodzi mi do głowy Margaret Thatcher i Jose Zapatero.
|
|
| |  | 5 na 5 | awitu (7627 punktów) |
> Najwięcej pieniędzy w formie podatku wpłacają najgorzej zarabiający:> Struktura podatników według poszczególnych przedziałów skali podatkowej była następująca: w pierwszym progu rozliczyło się 94,66 proc. podatników, do II grupy należało 4,48 proc. podatników, a do trzeciej 0,86. (źródło)> Tak więc twoja teza jest błędna.lecz mówisz tylko o podatkach bezpośrednich  A poza tym ze źródła które podałeś to te dane są ważne: Od podatników rozliczających się według pierwszej stawki pochodziło 59,54 proc. całości wpływów, drugiej 20,56 proc., a trzeciej 19,90 proc. Osoby, które rozliczają się według dwóch górnych stawek, stanowią jedynie 5,34 proc. wszystkich podatników, a wpływy z ich podatków stanowią ok 40 proc . całości wpływów od osób rozliczających PIT według stawek podatkowych.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | >Dyskutujesz ze ściemą polegającą na tym, że ilość ochrzczonych podawana jest jako ilość katolików? Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka..
>Najwięcej pieniędzy w formie podatku wpłacają najgorzej zarabiający: Tylko procentowo, bo w przeliczeniu na łebka nie, co podał awitu. Jeżeli brać pod uwagę wszystkie wypływy do budżetu od najlepiej zarabiających (vat to też podatek) to moja teza wcale nie jest błędna.
|
|
| | |  | 2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > Tylko procentowo, bo w przeliczeniu na łebka nie, co podał awitu.No to masz webmaster ciepło... Awitu to ona ! Kobiałka w sensie
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | 60% czy ponad 90% - tak czy owak najwięcej do budżetu w formie podatku wnoszą ci z I progu podatkowego, czyli większość podatników, a więc, jak napisałem, twoja teza jest po prostu błędna. Idziesz w zaparte - twoja sprawa.
PS 1 - jesteś w stanie udowodnić, że ci 1) najlepiej wykształceni są 2) najbogatsi, a ci 1) i 2) nie są zagorzałymi katolikami?
PS 2 - słyszałeś o tzw. rajach podatkowych?
|
|
| | | |  | | webmaster (moderator) | >60% czy ponad 90% - tak czy owak najwięcej do budżetu w formie podatku wnoszą ci z I progu podatkowego Podane dane dotyczą tylko podatku dochodowego, nie uwzględniają innych podatków, np. ukrytych w akcyzach i VAT, a tych więcej płacą bogatsi, siłą rzeczy. Pokaż mi dane zbiorcze z podatków, to pogadamy.
>PS 1 - jesteś w stanie udowodnić, że ci 1) najlepiej wykształceni są 2) najbogatsi, a ci 1) i 2) nie są zagorzałymi katolikami? Przypominam sobie wyniki kilku badań na ten temat, pokazujące taką tendencję, ale to nie są dane w oparciu o które można cokolwiek dowodzić, najwyżej pokazują pewną korelację. Co do wykształcenia to nie jest to żadna reguła, no ale milionerów po zawodówce wielu chyba nie ma.
|
|
| | | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Podane dane dotyczą tylko podatku dochodowego, nie uwzględniają innych podatków, np. ukrytych w akcyzach i VAT, a tych więcej płacą bogatsi, siłą rzeczy. Pokaż mi dane zbiorcze z podatków, to pogadamy.Tu masz dane zbiorcze: Wpływy budżetowe 2007.Zobaczmy jak to wygląda: Podatek dochodowy od osób prawnych (CIT) 32 mln Podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT) 61 mln Podatek od towarów i usług (VAT) 96 mln Podatek akcyzowy 49 mln Zatem wpływy z PIT są 2x większe niż z CIT, a pamiętamy, że większość PITu wpłacają najbiedniejsi. Poza tym - skąd przedsiębiorca bierze pieniądze, które następnie wpłaca do budżetu w formie CIT? Z przychodu. A kto wytwarza przychód? Właściciel przedsiębiorstwa czy wszyscy pracownicy? Tak więc mówienie, że to przedsiębiorcy płacą CIT jest wskazaniem wyłącznie na tego, kto jest zobowiązany do zapłaty, a nie na tego, kto wypracował te pieniądze. Taka sztuczka przedsiębiorców, gdy chcą ponarzekać jak im ciężko. VAT i akcyza - podobna sprawa jak z CIT. Pieniądze na zapłatę wytwarzają pracownicy a nie właściciele firmy. Poza tym te podatki ostatecznie płaci finalny nabywca towaru czy usługi, czyli ten PITowiec, na dodatek firmy VAT od zakupów sobie odliczają. a konsumenci nie mogą. > >PS 1 - jesteś w stanie udowodnić, że ci 1) najlepiej wykształceni są 2) najbogatsi, a ci 1) i 2) nie są zagorzałymi katolikami?> Przypominam sobie wyniki kilku badań na ten temat, pokazujące taką tendencję, ale to nie są dane w oparciu o które można cokolwiek dowodzić, najwyżej pokazują pewną korelację. Co do wykształcenia to nie jest to żadna reguła, no ale milionerów po zawodówce wielu chyba nie ma.Krótko mówiąc kolejna teza, której nie da się obronić.
|
|
| | | | | |  | | webmaster (moderator) | Mówimy o tym, kto wpłaca do budżetu, a nie kto ile wypracował, bo tego na dobrą sprawę nie da się określić. Jeżeli 40% PITu jest od najbogatszych, to dodajmy do tego analogicznie (ale pesymistycznie) 40% z VAT i akcyzy. Mamy około 95 mln dochodu wpłaconego przez mniej niż 6% społeczeństwa. Jak to się ma do tezy, że 95% podatków pochodzi od katolików? Moim zdaniem tak, że procentowy udział katolików w podatkach jest znacznie niższy niż by wynikało ze struktury wyznań w społeczeństwie.
|
|
| | | | | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Mówimy o tym, kto wpłaca do budżetu, a nie kto ile wypracował, bo tego na dobrą sprawę nie da się określić. Nie da się, co nie znaczy, że nie zachodzi. Źródłem przychodu jest praca a nie konto bankowe firmy.
>Jeżeli 40% PITu jest od najbogatszych "awitu" podała odsetek 19,90%, więc skąd się wzięło 40%? Dodałeś podatników z II i III progu podatkowego? No to już nie ma mowy o najbogatszych tylko o nie najbiedniejszych.
>to dodajmy do tego analogicznie (ale pesymistycznie) 40% z VAT i akcyzy. Mamy około 95 mln dochodu wpłaconego przez mniej niż 6% społeczeństwa. O VAT i akcyzie już pisałem, pisałem kto na końcu łańcuszka ostatecznie płaci te podatki. Oczywiście można powiedzieć, że kupując chleb (VAT) i papierosy (akcyza) płacę pieniędzmi, które otrzymałem od pracodawcy, no ale on mi ich nie dał w prezencie.
>Jak to się ma do tezy, że 95% podatków pochodzi od katolików? Moim zdaniem tak, że procentowy udział katolików w podatkach jest znacznie niższy niż by wynikało ze struktury wyznań w społeczeństwie. Tak się ma, że jak na samym początku napisałem, błąd polega na stawianiu znaku równości między ochrzczonymi i katolikami. To jest manipulacja na samym początku, dalsze rozważania na temat podatków są obarczone tym celowym błędem i tak naprawdę nie mamy o czym dyskutować. Tym bardziej, że póki co nie udało się wykazać, że najbogatsi=niekatolicy.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Zulka (2198 punktów) |
>>Jak to się ma do tezy, że 95% podatków pochodzi od katolików? Moim zdaniem tak, że procentowy udział katolików w podatkach jest znacznie niższy niż by wynikało ze struktury wyznań w społeczeństwie.
Byłby prosty sposób sprawdzenia ile podatków płacą Katolicy - wystarczyłoby wziąć przykład z Niemiec. Każdy Katolik mógłby oficjalnie odprowadzać część swojego podatku na genialne pomysły zabudowywania Polski krzyżami, świątyniami opatrzności itp. Nie miałabym nic przeciwko temu.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) |
>Byłby prosty sposób sprawdzenia ile podatków płacą Katolicy - wystarczyłoby wziąć przykład z Niemiec.
Były już takie pomysły a nawet propozycje. Podobno nie miały "szerszego poparcia społecznego". Prawda jest taka, że Kościół boi się takiego rozwiązania bardziej, niż diabeł wody święconej. Finanse kościoła byłyby transparentne a tego nikt w Kościele sobie nie życzy. Kiedyś nawet arcybiskup Pieronek mówił (jak był rzecznikiem Episkopatu), że finanse kościoła zostaną ujawnione..., ale tylko mówił.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | awitu (7627 punktów) |
> "awitu" podała odsetek 19,90%, więc skąd się wzięło 40%? Dodałeś podatników z II i III progu podatkowego? No to już nie ma mowy o najbogatszych tylko o nie najbiedniejszych.a może należy czytać ze zrozumieniem: Cytat: Osoby, które rozliczają się według dwóch górnych stawek , stanowią jedynie 5,34 proc. wszystkich podatników, a wpływy z ich podatków stanowią ok 40 proc . całości wpływów od osób rozliczających PIT według stawek podatkowych.
no tak druga stawka podatkowa to faktycznie nie najbogatsi - a jaki duży procent społeczeństwa do niej należy  Spora część tych ludzi to reprezentanci wolnych zawodów, a wśród nich duży odsetek stanowią właśnie ateiści i agnostycy.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > >"awitu" podała odsetek 19,90%, więc skąd się wzięło 40%? Dodałeś podatników z II i III progu podatkowego? No to już nie ma mowy o najbogatszych tylko o nie najbiedniejszych.> a może należy czytać ze zrozumieniem:> Cytat: >Osoby, które rozliczają się według dwóch górnych stawek , stanowią jedynie 5,34 proc. wszystkich podatników, a wpływy z ich podatków stanowią ok 40 proc . całości wpływów od osób rozliczających PIT według stawek podatkowych.
A może należy czytać to, co się napisało na samym początku tutaj? Cytat:Od podatników rozliczających się według pierwszej stawki pochodziło 59,54 proc. całości wpływów, drugiej 20,56 proc., a trzeciej 19,90 proc. > no tak druga stawka podatkowa to faktycznie nie najbogatsi - a jaki duży procent społeczeństwa do niej należy Spora część tych ludzi to reprezentanci wolnych zawodów, a wśród nich duży odsetek stanowią właśnie ateiści i agnostycy."Spora część", to konkretnie ile? > a wśród nich duży odsetek stanowią właśnie ateiści i agnostycy.Najpierw proszę o definicję "dużego odsetka", a następnie o dowód na powyższą tezę.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | awitu (7627 punktów) | Uważasz że osoby płacące podatek wedle drugiej stawki to osoby biedne? Dla mnie to osoby których, raczej nie można zakwalifikować do grupy osób biednych. Osoby z tej grupy żyją na dobrym poziomie materialnym, a także są konsumentami dóbr luksusowych. Dlatego dodaję drugą i trzecią grupę. > "Spora część", to konkretnie ile?Gdyby chciało mi się dokonywać dokładnej analizy, wyszukiwać badania podparłabym się nimi. Dzielę się wolnymi spostrzeżeniami. Wolne zawody wedle przepisów o spółce partnerskiej według art. 88 kodeksu spółek handlowych to zawody wymagające wykształcenia wyższego, nawet gdy dołożymy do tego tak określone zawody, w rozumieniu ustawy z dnia 20 listopada 1998 r.nadal pozostajemy w obrębie osób z wyższym wykształceniem (z drobnymi wyjątkami). Gdy teraz przyjmując to kryterium spojrzymy na raporty: Wynagrodzenie w zależności od wykształcenia w 2007 roku Internetowe Badanie Wynagrodzeń 2007 - podsumowanie z którego pochodzi: Cytat:"Z powyższych danych wynika, że w 2007 roku wykształcenie miało istotny wpływ na poziom wynagrodzeń. Zależność była taka, że wraz z wykształceniem rosły zarobki. Zdecydowanie najlepsze płace miały osoby z tytułem MBA. Lepiej wynagradzani byli ponadto pracownicy z wykształceniem wyższym, którzy ukończyli kierunki techniczne z zakresu zaawansowanych technologii." Dla mnie zależność jest widoczna. Jak potrzebujesz konkretnych liczb możesz przeliczyć. > >a wśród nich duży odsetek stanowią właśnie ateiści i agnostycy.> Najpierw proszę o definicję "dużego odsetka", a następnie o dowód na powyższą tezę.Oba słowa są słowami języka polskiego, jak nie znasz odsyłam do słownika języka polskiego. Wybacz ale nie dysponuję badaniami na temat społeczeństwa polskiego, ale Polska nie jest ewenementem na świecie i procesy zachodzące na świecie, także nas obejmują. Wszystkie badania wskazują na fakt, że czym wyższe wykształcenie ludności tym więcej ateistów. Także wśród znanych mi osób, osoby z wyższym wykształceniem to ateiści, nieliczne wyjątki stanowią osoby z wyższym wykształceniem deklarujące się jako wierzący. To moje subiektywne spostrzeżenie ale nie odosobnione. ankieta małej próbki populacji naszego kraju za małej by stanowiła podstawę analizy, ale ilustrująca zjawisko. i artykuł z serwisu z przydatnymi danymi do analizy. Od rozmówcy spodziewam się umiejętności syntezy danych, a nie lenistwa polegającego na przyjęciu podanych i opracowanych danych. Na moje potrzeby wystarcza mi zauważenie związków, nie muszę dysponować konkretnymi zestawieniami statystycznymi wystarczy że zauważam zachodzące zbieżności. Dokładne zestawienia procentowe są mi potrzebne nie w dyskusji o zachodzących zjawiskach, ale w analizach naukowych. Jeśli nie widzisz zależności, lub nie chce Ci się dokonywać samodzielnej syntezy, nie będę przekonywać. pozdrawiam
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Źródłem przychodu jest praca a nie konto bankowe firmy.
Prawda, lecz tylko częściowa. Źródłem przychodu (tak firmy jak i osoby prywatnej) mogą być np. różnego typu operacje finansowe - zatem praca, ale kapitału, a nie zasobów ludzkich. W takim przypadku na firmę pracuje właśnie jej konto, a nie zatrudnieni w niej pracownicy (słynne Art B).
>O VAT i akcyzie już pisałem, pisałem kto na końcu łańcuszka ostatecznie płaci te podatki. Oczywiście można powiedzieć, że kupując chleb (VAT) i papierosy (akcyza) płacę pieniędzmi, które otrzymałem od pracodawcy, no ale on mi ich nie dał w prezencie.
VAT i akcyzę płaci konsument (bez względu na zamożność). Chcąc robić takie porównania należy ustalić "koszyki" typowych wydatków reprezentantów poszczególnych grup podatkowych i określić wpływy do budżetu z tego tytułu. Nie jest to niemożliwe - wystarczy sięgnąc po "Rocznik statystyczny" publikowany na stronach GUS-u, którą to czynność obu Panom polecam. Tam jest wszystko policzone.
>>Jak to się ma do tezy, że 95% podatków pochodzi od katolików? Moim zdaniem tak, że procentowy udział katolików w podatkach jest znacznie niższy niż by wynikało ze struktury wyznań w społeczeństwie. >Tak się ma, że jak na samym początku napisałem, błąd polega na stawianiu znaku równości między ochrzczonymi i katolikami. To jest manipulacja na samym początku, dalsze rozważania na temat podatków są obarczone tym celowym błędem i tak naprawdę nie mamy o czym dyskutować.
W tym wywodzie webmaster popełnił faktycznie spore przeoczenie (błąd?). Nie uwzględnił jaki procent grupy katolików stanowią rolnicy - najbardziej "specyficzna" kategoria podatkowa w naszym kraju! To właśnie świadome pomijanie w statystykach (głównie prowadzonych przez MF) sektora rolniczego jest ewidentną manipulacją danymi. Nie sposób liczenia katolików.
>Tym bardziej, że póki co nie udało się wykazać, że najbogatsi=niekatolicy.
Z tym trudno się nie zgodzić.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | W zasadzie nie mam nic przeciwko pomaganiu szkołom przez państwo, chociaż przyznam, że jestem świadom argumentów przeciwko pomaganiu KUL.
1. Ponieważ jestem ateistą, nie podoba mi się pomoc państwa dla organizacji bliskich religii.
2. Ponieważ jestem prawicowcem, nie podoba mi się finansowanie przez państwo organizacji, która nie jest urzędem państwowym.
ale
3. Ponieważ jestem racjonalistą, podoba mi się wspieranie szkół, które mają wysoki poziom nauczania.
4. Ponieważ jestem liberałem i demokratą, podoba mi się idea równych praw dla wszystkich szkół, niezależnie od ich profilu, a więc także prawa do pomocy finansowej państwa.
Mógłbym pewnie wymienić jeszcze kilka punktów widzenia i argumentów, które pokazują, że nie jest łatwo ocenić kwestię finansowania szkół z budżetu państwa, jeśli jest się ateistą. Natomiast jest jasne, że dla katolików rządzących Polską sprawa jest prosta, bo punkt 1. jest dla nich argumentem za, więc ta szala wagi natychmiast wygrywa. Dlatego temat ten uważam za niewart uwagi.
Ale skoro już ktoś tę moją uwagę przyciągnął na tym forum, to zaczynam się zastanawiać, jak bym zagłosował, gdybym był posłem. Jak zagłosowałby Sejm, gdyby np. 80% posłów była ateistami różnej maści, a 20% była wierzącymi katolikami? Aby sobie odpowiedzieć na to pytanie, potrzebuję więcej danych: jaka jest sytuacja finansowa i prawna KUL , czy inne uczelnie dostają pomoc finansową, co mówi nasze prawo w kwestii pomocy dla szkół? Dopiero po uwzględnieniu odpowiedzi na takie i podobne pytania, można zacząć sensowną dyskusję, czy pomoc dla KUL jest zła, czy dobra
doku
|
|
 | | webmaster (moderator) | >3. Ponieważ jestem racjonalistą, podoba mi się wspieranie szkół, które mają wysoki poziom nauczania. Czy uważasz, że KUL ma wysoki poziom nauczania a te pieniądze go podniosą?
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > >3. Ponieważ jestem racjonalistą, podoba mi się wspieranie szkół, które mają wysoki poziom nauczania.> Czy uważasz, że KUL ma wysoki poziom nauczania a te pieniądze go podniosą?Dobre, panie, dobre
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czy uważasz, że KUL ma wysoki poziom nauczania a te pieniądze go podniosą?
Nie wiem. W ogóle sądzę, że zagadnienie pomagania przez państwo uniwersytetom, jest zagadnieniem złożonym. Krytykowanie wyrwanych z całości przepisów jest łatwe ale niekoniecznie racjonalne
doku
|
|
5 na 5 | placownik (17853 punktów) |
Ustawa, o czym warto wiedzieć, jest autorskim dziełem miłościwie nam panującego Pana Prezydenta. A oto jej pełne brzmienie: cytat: Art. 1. W ustawie z dnia 14 czerwca 1991 r. o finansowaniu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego z budżetu państwa (Dz.U. Nr 61, poz. 259 oraz z 2005 r. Nr 164, poz. 1365) art.1 otrzymuje brzmienie: "Art. 1. Katolicki Uniwersytet Lubelski otrzymuje dotacje i inne środki z budżetu państwa na zasadach określonych dla uczelni publicznych.".
Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Jak widać Pan Prezydent nie napracował się zbytnio, aby uzyskać efekt miły sercu katolickiego podatnika i wyborcy. Katolicki wyborca uzyskał dzięki pracy Pana Prezydenta dodatkowe potwierdzenie słuszności żywionego przez siebie skrycie przekonania, że rozdział Kościoła od Państwa to fikcja. Co się zmieniło? poprzednie brzmienie art. 1: Katolicki Uniwersytet Lubelski otrzymuje dotacje i inne środki z budżetu Państwa na zasadach określonych dla uczelni państwowych, z wyłączeniem dotacji na inwestycje budowlane.
Po dogłębnej analizie zmian dojść można do kilku niezbyt odkrywczych wniosków. 1. Według Pana Prezydenta wyraz Państwo winien być w ustawach pisany małą literą. 2. Pan Prezydent z właściwą sobie bystrością umysłu raczył był wyciągnąć wnioski z faktu, że przynajmniej od 2005 roku nie istnieje coś takiego jak uczelnia państwowa. 3. Dzięki odważnej inicjatywie Pana Prezydenta, pod względem finansowania z budżetu Państwa, KUL nie różni się już niczym od uczelni publicznych. Ale tylko pod względem finansowania, bo poza tym różnice są znaczne. Przekonuje o tym statut tej szacownej uczelni. W paragrafie 2 tego statutu możemy przeczytać: "1. Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II jako wspólne dobro Kościoła katolickiego podlega Stolicy Apostolskiej. 2. Uniwersytet jako katolicka szkoła wyższa kieruje się przepisami prawa kanonicznego, wskazaniami zawartymi w dokumentach Stolicy Apostolskiej oraz niniejszym Statutem. 3. Przepisy obowiązującego w Polsce Prawa o szkolnictwie wyższym stosuje się w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II, o ile ustawa lub Statut nie stanowią inaczej." Jasne? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Zastanawiam się o co chodzi z tą spolegliwością polityków wszelkiej maści wobec KK. Zaledwie 7(!!!) posłów głosowało przeciw zmianie ustawy ( żródło). Zatem nawet większość posłów SLD była za przyjęciem tej ustawy - Napieralski udaje antyklerykalizm, zapomniał zarządzić dyscypliny, czy jest tylko marionetkowym przewodniczącym?
|
|
|  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> Zatem nawet większość posłów SLD była za przyjęciem tej ustawy Za, było tylko (aż) pięciu. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Wstrzymujący się zadziałali na korzyść nowelizacji ustawy.
|
|
 | 2 na 2 | Róża (601 punktów) | > Ustawa, o czym warto wiedzieć, jest autorskim dziełem miłościwie nam panującego Pana Prezydenta. A oto jej pełne brzmienie:> cytat: >Art. 1. >W ustawie z dnia 14 czerwca 1991 r. o finansowaniu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego >z budżetu państwa (Dz.U. Nr 61, poz. 259 oraz z 2005 r. Nr 164, poz. 1365) art.1 otrzymuje brzmienie: > "Art. 1. Katolicki Uniwersytet Lubelski otrzymuje dotacje i inne środki z budżetu państwa na zasadach określonych dla uczelni publicznych.". >Art. 2. >Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Ponoć w projekcie ustawy nie było zapisu, że traci moc ustawa z 9 kwietnia 1938 roku o nadaniu KUL pełnych praw państwowych szkół akademickich. Czytam,że "Ustawa z 1938 roku uniemożliwia Ministrowi właściwemu dla spraw szkolnictwa wyższego kwestionowanie poziomu naukowego wydziałów i kierunków nauczania na KUL oraz nadawanych stopni naukowych i tytułu naukowego, tak jak może to robić na mocy Prawa o szkolnictwie wyższym w stosunku do setek innych wyższych uczelni niepublicznych" - słowa Pani J. Senyszyn, która dodaje, że:"Katolicki Uniwersytet Lubelski korzysta zatem ze specjalnych praw i ma dostać kolejny prezent w postaci ich dalszego rozszerzenia". Dalej wzmianka:"Skandaliczna afera z nadaniem w latach 2006-2007 przez Wydział Nauk Społecznych KUL 9 stopni naukowych doktora bez posiadania wymaganych uprawnień(...)pokazała, że uczelnia ta nie zasługuje na zaufanie, jakim jest od lat darzona". Ale państwo nadal przydziela pieniądze, mimo rekompensaty w wysokości 8 tys ha majątku rolnego jakie zostało w 1991r przyznane KUL-owi. Zdumiewające 
A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
|
|
J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | > wiadomosci.onet.pl/1841498,11,item.htmlDokładamy do: -rolników (KRUS) -bezrobotnych (pracujących zwykle na czarno) -mundurowych, nauczycieli i innych wczesnoemerytalnych -stoczniowców i ich wyjazdów do Brukseli -KUL... -dokładamy do ch-- wie kogo jeszcze Niech żyje Korwin "Nożyk" Mikke  Unikajmy podatków i ZUS - jakoś to będzie
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >-dokładamy do ch-- wie kogo jeszcze >Niech żyje Korwin...
Podejrzewam, że dokładamy i do niego.
|
|
|  | J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Podejrzewam, że dokładamy i do niego. Miałeś fallusa czy karciarza na myśli?
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | 1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|